Dodaj do ulubionych

oświadczyny?

03.12.05, 17:04
no wlasnie, jestem ciekawa jak to zaplanowali wasi panowie? zwyczajnie,
tradycyjnie, z duza pompa, z niespodzianka? a moze razem wybraliscie
pierscionek a potem tylko oglosiliscie to rodzicom?
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: oświadczyny? 03.12.05, 17:15
      Mój chłopak oświadczył mi się w 30. urodziny. Zabrał do jubilera mój stary i za
      duzy pierścionek i wybrał sam smile W urodziny były kwiaty, potem kolacja w
      restauracji i gdy wróciliśmy do domu - dał mi pudełeczko i cały przejęty
      spytał, czy zgodziłabym się zostać jego żoną.
      Koleżanka stwierdziła, że to taakie nieromantyczne, bo powinien mi się
      oświadczyć w jakimś zamku, na wieży, przy zachodzie słońca... smile
    • gixera Re: oświadczyny? 03.12.05, 17:23
      U mnie bylo tradycyjnie, wspolnie podjelismy decyzje o slubie, wspolnie
      wybralismy moj pierscionek, a pozniej zareczylismy sie przy najblizszej
      rodzinie.
      • agnes_l25 Re: oświadczyny? 03.12.05, 19:31
        my też wspólnie podjęliśmy decyzję o ślubie, pierścionek wybraliśmy wspólnie.
        Rodzicom powiedzieliśmy przy najbliższej okazji.
    • lisa_simpson1 Re: oświadczyny? 05.12.05, 06:55
      Ja wogole sie nie spodziewalam ,na dworze bylo zimno i padal snieg,poszlismy do
      baru ,siedzac przy stoliku,przy swiecach wysiagnal ni z tego ni z owego
      pudeleczko, pierwszy raz w zyciu mowe mi odjelo,zwarzywszy ze przez glowe mi
      nie przeszlo ze po 6 miesiacach moze mi sie oswiadczyc.Ale wiedzialam od
      pierwszego wejrzenia ze to jest ten jedyny.Powracam do mojej histori,jak
      wyciagnol to pudeleczko,otworzyl,ale jeszcze nie wyciagnol pierscionka,to co
      powiedzial bylo przepiekne,ze jestem dla niego najwazniejsza ,ze nigdy nikt nie
      byl mu tak bliski w calym jego zyciu jak jestem ja dla niego.Zapytal sie czy
      wyjde za niego,i wsunol mi pierscionek na palec,byl troszke za duzy bo ja mam
      drobne palce,a on nigdy nie sprawdzal moich pierscionkow wiec mial prawo byc za
      duzy.Nosilam go poprostu na innym palcu przez jakis czas niz powinnam.
      Podczas wogole tej romantycznej chwili bylam cala czerwona, i z lzami w oczach
      powiedzialam TAK. Do moich rodzicow poszlismy zaraz po tym ,kupilismy winko dla
      taty kwiaty dla mamy,wiecie jak ich wcielo.No szok,cala rodzina nie mogla
      uwierzyc,a kolejna przepiekna chwila w moim zyciu bylo to co powiedzial do
      moich rodzicow,mowa byla dluga, a tak pieknych slow,o sobie i o nas to nigdy
      nie zapomne.

      Pozniej tlumaczyl mi sie ze chcial mi sie oswiadczyc na dworze, i kleknac na
      Rynku ale bylo mokro he he,powiedzial ze zrobil by to gdyby nie uslyszal z chce
      isc do baru ( w ktorym zreszta sie pierwszy raz poznalismy)wiec uznal ze to
      jest jeszcze lepszy pomysl.
      A co do pierscionka to sam go zaprojektowal ,a jubiler go wykonal na
      zamowienie.Pierscionek profesjonalny, styl jak z zurnala przyznam sie szczerze
      ze dumna jestem z niego.

      Ogolnie od poznania po roku wzielismy slub,teraz juz ponad rok jestesmy
      malzenstwem bywa roznie(bo nie ma bezklutniowych par)ale jestem pewna ze to
      jest ten jedyny,nie wyobrazam sobie zycia bez mojego meza.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka