somebody23
13.12.05, 18:59
Zostało mi tylko 12 dni do ślubu a ja mam wrażenie, że nie dopnę wszystkiego na ostatni guzik. Jestem w rozsypce. Mój przyszły mąż ciągle jest w pracy i wszystko jest na mojej głowie. Wiem że nie należy bawić się w szczegóły na weselu ale ja jakoś denerwuje sie strasznie. Jak tam jest u was w przygotowaniach? Jak sobie radzicie? Jutro ide zamówić wiązankę do ślubu i resztę dupereli - a jak coś pójdzie nie tak? Jak będzie jakaś klapa? Tego boje sie najbardziej....