o ślubie rozmawiam z narzeczonym od zeszłego tygodnia. Kilka razy dziennie
wszystko się zmienia. Mamy kolejną rezerwację sali, bo chcieliśmy ślub w
piątek ale podobno proboszcz w naszej parafii tylko z ważnych powodów udziela
dyspensy - a my takiego powodu nie mamy.
jeśli wszystko pójdzie dobrze do poniedziałku będę mieć salę i fotografa.
I 3 raz zmieniony termin

))) czy u was tez tak było?