Dodaj do ulubionych

RATUJCIE ;((((((((((((((

08.01.06, 21:01
kupilam suknie na wyprzedazy.....w domu okazało sie ze suknia ma dziurę....a
ze minelo troche czasu od dnia zakupu nie chcą przyjąć reklamacji...jak
myslicie czy pojda na taki układ ze oddam suknie (1500 zł) a kupie nową (
taki sam model za 2500 zł) dokładając 1000 zł ????
poradzcie mi co zrobic.,...
wydałam 1500 zł..nie stac mnie na kolejne zakupy,,,,,,,,,,,,,,,
crying(((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • martyna1985 Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 08.01.06, 21:05
      powinni sięzgodzić...skoro jeszcze zarobiąsmilepowodzenia
    • adzi25 Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 08.01.06, 21:17
      Juz pare dni temu pytalas sie co zrobic..jesli masz dowod zakupu, to naprawde
      oni nie powinni przeszkodzic ci w oddaniu sukni. chyba ze spisywalas umowe, ze
      zgadzasz sie na stan sukienki. Pisalam wtedy ci w odpowiedzi, ze liczy sie
      termin od wykrycia uszkodzenia!Moim zdaniem powinnas udac sie osobiscie do
      salonu, pogadac ze sprzedawczynia, lepiej z wlascicielka. Jak sie nadal nie
      beda chcialy zgodzic idz do rzecznika praw konsumentow-na pewno ci pomoze.
      1,5 tys zl piechota nie chodzi-twojej winy w tym nie ma. Oni powinni bez
      niczego ci ja przyjac lub naprawic. trzeba byc tylko moze bardziej stanowczym-
      bo oni tez maja biznes zebys im jej nie zwracala-ale prawo jest po twojej
      stronie
      • marpessa Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 08.01.06, 21:20
        dzwonilam do salonu - minął miesiąc od dnia zakupu i dowiedzialam sie od pani
        tam pracującej , ze "pewnie sama ją zrobiłam( dziurę w sukni) " i reklamacji
        nie przyjmą........
        jestem załamana crying
      • marpessa Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 08.01.06, 21:33
        myslisz ze rzecznik pomoże ?
        jestem wsciekla na siebie,ze nie sprawdzilam dokladnie sukni...byłam tak
        zauroczona suknią,ze nawet nie dotarł do mnie fakt,ze kupuje suknie którą przez
        ostatni rok przymierzaly setki kobiet ( wisiala w salonie) a nie tą z zapasów
        magazynowych...
        tak wiec jestem sobie sama winna.
        kupiłam suknie brudną, zmechaconą i z dziurą.......................
        crying crying
        powinnam dostac Nobla za głupotę.,..................
        • adzi25 Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 08.01.06, 21:48
          Myśle, ze powinien pomóc-od tego jest.A poza tym przejdz sie do salonu-zawsze i
          wszedzie jak sie czlowiek stawi osobiscie to juz rozmowa wyglada inaczej. I
          powinnaś byc jednak stanowcza-ty masz swój interes, a oni swój w tym, zeby ci
          sukni nie przyjeli..powodzeniasmile
    • a1ma Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 08.01.06, 21:54
      Spróbuj naprawić suknię. Dobra krawcowa potrafi zdziałać cuda. Powodzenia!
      • atyde80 Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 09.01.06, 09:12
        Jak to kupiłaś brudna? I teraz bedziesz ja prała na swoj koszt? Salon powinien
        dac Ci suknie uprana.
    • issska1 Re: RATUJCIE ;(((((((((((((( 09.01.06, 09:14
      hehe, no troche zabawna sytuacja, ale mysle ze wszystko bedzie ok i mam
      nadzieje, ze na pewno pozwola Ci wymienic te suknie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka