Zazwyczaj jestem miła, słodka i naiwna, ale tym razem nie będę

))
Ja już dawno po ślubie i weselu gdzie (jak to zawsze się zdarzy) była jedna
ciocia, która wszystko krytykowała (oczywiście nic sobie z tego nie robiliśmy,
ale jednak).
Teraz ciocia wydaje za mąż swoją jedynaczkę i jest strasznie zaangażowana w
doskonałą całość. A jako wredne (tym razem babsko) będę łapać gafki - a co!
Krtytkować osobiście nie zamierzam, ale na forum się pośmieję.
Ślub ma być pod koniec sierpnia, więc jest jeszcze dużo czasu. Wiemy o nim
ponieważ jesteśmy bliską rodziną.
A tu dzisiaj pojawiła się informacja, że dozorczyni z bloku gdzie kiedyś
mieszkała przyszła panna młoda ma już zaproszenie i szykuje kreację - a my nie
mamy

))) Podkreślam, że nie jest to żadna znajoma, chodzi raczej o 'pokazanie
się'

))
Obśmiałyśmy się dzisiaj z mamą. Jak widać w hierarhi gości stoimy za panią
dozorczynią

))))
Od razu uprzedzam, że do nikogo nie mam pretensji, traktuję rzecz
hymorystycznie, a na forum piszę aby dodać otuchy tym młodym, którzy mają
takie ciocie czy kuzynki w 100% dosknonałe - one też popełnią błędy, z których
się będziecie śmiać - więc nie przejmujcie się ich gadaniem!!!
Zobaczymy co będzie dalej!!!