Dodaj do ulubionych

on nie chce

01.05.06, 15:46
zaręczyliśmy sie rok temu.najpierw myślałam że ślub weźmiemy w tym roku ale
on powiedział po zaręczynach,że najwcześniej za dwa lata,że ma jakieś sprawy
zawodowe, które musi dokończyć,dorobić się i będzie już cacy.Teraz,po roku,
na jakiekolwiek rozmowy o ślubie reaguje agresywnie.Chciałabym mieć ślub
wymarzony i nie musieć z niczego rezygnować, bo coś już jest będzie zajęte,
więc trzeba wszystko zacząć wcześniej planować,żeby była TA sala, TEN kościół
itd.Mówię, tłumaczę a on nie chce o tym słyszeć.Czasami nawet potrafi
powiedzieć:A w ogóle to nie chce ślubu,ze mną to już napewno bo jestem taka i
owaka. Kocham go bardzo,nie wyobrażam sobie życia bez niego. On twierdzi,że
też mnie bardzo kocha.Tylko czemu tak się zachowuje,czemu unika rozmów o
ślubie?Nawet ze mną zrywa, albo straszy zerwaniem co kilka tygodni z byle
powodu.Odkochał się?Boi się ślubu?Ma kogoś(choć twierdzi że nie ma nikogo)?A
do tego jego mamusia ciężko przeżywa jak on spędza ze mną za dużo czasu-nie
jest jedynakiem,ma młodszego brata.Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • slinshine Re: on nie chce 01.05.06, 15:51

      • slinshine Re: on nie chce 01.05.06, 15:55

      • epox123 Re: on nie chce 01.05.06, 15:55
        Myśle,że on nie jest gotowy na małżństwo im więcej będziesz naciskać tym gorzej
        będzie,straszy Cię co chwile zerwaniem,zrywa?? sorry,ale dla mnie to troche
        zachowanie jak u dziecka
        • sarna999 Re: on nie chce 01.05.06, 16:51
          Brałam pod uwagę takie odpowiedzi.Tylko że skoro nie jest gotowy na
          małżeństwo,to po co się zaręczał? A to że się boi...Możliwe,ale w takim razie
          mam czekać pół życia,aż się przestanie bać? Może powinnam zerwać
          zaręczyny,skoro nie zależy mu na ślubie ze mną?
          • mam_to_w_nosie Re: on nie chce 02.05.06, 12:43
            sarna999 napisała:

            > Brałam pod uwagę takie odpowiedzi.Tylko że skoro nie jest gotowy na
            > małżeństwo,to po co się zaręczał?

            Hmmm, zaręczyny nie równają się natychmiastowemu ślubowi. Ja z moim facetem
            zaręczyliśmy
            się z postanowieniem, że kiedyś tam weźmiemy ślub, jak będą po temu warunki,
            praca, mieszkanie itp (zaręczjąc się sudiowaliśmy obydwoje) I to "kiedyś tam"
            trwało baaaaardzo długo, kilka lat tongue_outP
        • kfiatuszek1903 Re: on nie chce 05.05.06, 19:37
          Mamusia?straszy zerwaniem??DZiewczyno,zostaw go.Skoro tak mu zalezy na opinii
          mamy to nie oczekuj,ze potem bedzie sie ciebie sluchal lub zrobi cos o co go
          poprosisz jesli zdanie jego mamy bedzie inne.To po prostu mamisynek.Zawsze
          bedziesz gorsza od mamy i niewystarczajaco dobra.A co do straszenia.To sie
          nazywa znecanie psychiczne.Wie ze tobie na nim bardzo zalezy i jesli cie
          postraszy to zrobisz dla niego wszystko.Jemu nie zalezy,chce miec tylko kogos
          kto zawsze bedzie na jego zawolanie i kim bedzie mogł "pomiatac". Takie jest
          moje zdanie,bo znam podobny przypadek.I nie martw sie.Zapomnisz, moze dlugo
          bedzie trwalo,ale zapomnisz...i spokasz kogos wyjatkowego(to znam z
          autopsji).Pozdrawiam serdecznie i trzymaj sie!
    • cannella Re: on nie chce 01.05.06, 16:49
      Przy kolejnym straszeniu zerwaniem powiedz mu "No to cześć" i wyjdź/wyprowadź
      się, konsekwentnie nie odpowiadaj na telefony, nie wyjaśniaj i nie tłumacz się.
      Może coś dotrze, a jak nie, to i tak szkoda czasu na zabawy, jak z małym dzieckiem.
      • sarna999 Re: on nie chce 01.05.06, 17:26
        cannella napisała:

        > Przy kolejnym straszeniu zerwaniem powiedz mu "No to cześć" i wyjdź/wyprowadź
        > się, konsekwentnie nie odpowiadaj na telefony, nie wyjaśniaj i nie tłumacz
        się.
        > Może coś dotrze, a jak nie, to i tak szkoda czasu na zabawy, jak z małym
        dzieck
        > iem.
        Już tak próbowałam robić. Od kiedy się zaręczyliśmy,ani razu nie pobiegł za
        mną,nie wydzwaniał,ani razu nie próbowałtakiego swojego zachowania odkręcać.
        • dorka1981 Re: on nie chce 01.05.06, 18:00
          Wszystko jest więc jasne: facetowi po prostu na Tobie nie zalezy. Nie szanuje
          Cię i lekceważy Twoją miłość. Uważam, że nie zasługuje na uczucie, jakim go
          darzysz.
          • minnie_mouse Re: on nie chce 01.05.06, 19:18
            Niestety z tego co napisałaś wynika, że jemu nie zależy. Może lepiej byłoby dać
            sobie trochę czasu. A z drugiej strony taki wymuszony ślub to żadna
            przyjemność. Nigdy nie jest za późno, żeby sie rozstać i zacząć nowe życie.
            lepiej teraz niż później brać rozwód.
        • sandraa3 Re: on nie chce 02.05.06, 10:46
          No i masz odpowiedz. Wyglada na to, ze on Cie juz nie chce... Otworz oczy.
    • lulu29 Re: on nie chce 01.05.06, 20:09
      Moim zdaniem zachowuje sie jak by kogoś miał . Moze zrób jakies małe dochodzenie.
      • kol.3 Re: on nie chce 01.05.06, 20:21
        Są tacy panowie, którzy lubią mieć przy sobie dziewczynę, mieszkają razem z nią
        (bo to wygoda) nawet się zaręczą, ale do ślubu tak naprawdę może nigdy nie
        dojść, bo oni w ogóle nie chcą się żenić. Szkoda czasu. Naprawdę świat pelen
        jest fajnych chłopakow.
    • arieska Re: on nie chce 01.05.06, 20:43
      A nie bylo przypadkiem tak,ze przed zareczynami domagalas sie jakichs dowodw
      milosci, wspominalas czesto o slubie itd. Bo to troszke wyglada tak, jakby dla
      swietego spokoju Ci sie oswiadczyl, aby "wyciszyc temat" i miec spokoj na jakis
      czas-w koncu wiadomo, niektorzy od razu wyznaczaja termin,a inni z roznych
      powodow sa narzeczenstwem przez kilka lat. Tymczasem Ty ostro sie wzielas za
      planowanie-juz najlepiej sala, kosciol itd. i moze dlatego koles reaguje
      agresywnie,bo nie tego oczekiwal i tak naprawde slub mu nie w glowie.
      Oczywiscie,ze to chore,bo skoro sie oswiadczyl to temat nie powinien go dziwic,a
      jednak tak jest. Wiec wlasnie taka teoria mi sie nasunela. A nawet jesli teoria
      z kosmosu to jemu i tak nie zalezy ani na slubie ani na Tobie, wiec znikaj i nie
      wracaj, bo juz wiesz,ze nie bedzie Cie blagal o powrot.
    • agnrek Re: on nie chce 01.05.06, 20:45
      Niedobrze, niedobrze. Bardzo mi to przypomina zachowanie mojego pierwszego
      faceta i teksty w stylu "nie będziesz mnie do ślubu zmuszała, ślub będzie, jak
      ja będę chciał".
      Strasznie to gó..arskie zachowanie, dobrze, że nasze drogi się rozeszły.
      Może to nie ten facet?
      • sarna999 Re: on nie chce 01.05.06, 22:58
        Ostatnio rozmawiałam z jego przyjacielem.Twierdzi,wie,że on mnie bardzo
        kocha,że nie widzi świata po za mną.Że jak się spotykają(a mnie nie ma obok)to
        on cały czas mówi o mnie,Jak gdzieś wyjadą to mówi mu, że tęskni za mną.Ten
        przyjaciel uważa że powinnam dać mu jeszcze trochę czasu.Ale ile tak można??
        Próbowałam od niego odejść wielokrotnie ale nie daje siły.A jak on odchodzi to
        biegnę za nim,i przepraszam za rzeczy,których nie zrobiłam,i proszę, i
        błagam.Czuje że dla własnego dobra powinnam odejść ale nie jestem w stanie i
        boję się że sobie tego nigdy nie wybaczę.
        • krysiulka Dziewczynki, życie jest proste. 01.05.06, 23:29
          Posłuchajcie facetów, oni uwielbiają podkreślać, że są PROŚCI. i że nie ma się co zastanawiać i dorabiać tysiąca ideologii do ich zachowania. Doskonale rozumiem, że nie można mieć sił na odejście. DOSKONALE to rozumiem, bo sama miałam problemy z odchodzeniem. Ale dla mnie ten facet zachowuje sie lekceważąco i nie kocha! Bo gdyby kochał, chciałby się z dziewczyną związać, bo chce być blisko niej, po prostu!
          A już "przepraszanie za rzeczy, ktorych nie zrobiłam" to jawny dowód tego, ze koleś jest niedojrzały i nie szanuje swojej kobiety.
          Oczywiście ja wiem świetnie, że strasznie się przeżywa takie decyzje, ale moja propozycja jest taka: zostaw go. Idż do siebie. Spotkasz kogoś wartego Ciebie.
          Spotkasz, bo i ja spotkałam, choć kiedy odeszłam od ex- (jak sie potem okazało, byłam ślepa na jego kompletne popapranie) moja głowa była przepełniona jedną myślą - że będę starą panną.
          Ale zycie JEST PROSTE - i odpowiedni ludzie NA PRAWDĘ na siebie trafiają. Trzeba tylko dać życiu szansę wink
          To, co napisałam, jest oparte na moich własnych doświadczeniach.
          Pozdrawiam i zyczę odwagi
          Krysia
        • agnrek Re: on nie chce 01.05.06, 23:36
          Myślę, że warto, abyś sobie zadała pytania bardzo ważne - czy tak ma wyglądać
          moje małżeństwo, czy takiego chcę związku na całe śzycie, czy takiego chcę ojca
          dla moich dzieci?
          Ja sobie te pytania zadawałam po 10 razy w każdym związku i wreszcie (w wieku
          31 lat) na wszystkie odpowiadam "tak". A jak sobie przypomnę, w jakie
          małżeństwo mogłam się wpakować, to śmiech mnie ogarnia smile A jak sobie
          przypomnę, co po każdym rozstaniu myślałam.... (nikogo już nie spotkam itd. ) smile
          • sarna999 Re: on nie chce 02.05.06, 00:18
            ja sobie zdaje z tego wszystkiego sprawę ale cały czas czekam na jakieś
            pozytywne zdanie.że on nie jest taki zły,że kocha,tylko ma ciężki okres
            itd.Szukam nadzieji-to prawie jak tonący brzytwy się chwyta-Chcę wiedzieć że
            nie ma już żadnej za nim zdecyduje się odejść.
            Godzinę temu przytulił się do mnie przed snem i powiedział, tak po prostu,że
            mnie bardzo kocha,że nawet nie wiem jak bardzo.A mi się chce wyć
            • agnrek Re: on nie chce 02.05.06, 10:02
              Dziwne zachowanie - tak bardzo cię kocham, ale jednak nie chcę. Jedyna rada -
              strajk.
              • agnieszkalp Re: on nie chce 02.05.06, 10:04
                po prostu - Typowy facet!!! takie czasysad faceci boja sie zobowiazan
                • agnrek Re: on nie chce 02.05.06, 10:05
                  Nie, nie możemy wrzucać wszystkich facetów do jednego worka i twierdzić, że
                  wszyscy boją się zobowiązań. Tak zachowują się tylko niedojrzali faceci. I
                  takich,moim zdaniem, trzeba unikać. Ciągle jest sporo dziewczyn, które łapią
                  wiecznych chłopców na dziecko, ale czy warto?
                  • martij Re: on nie chce 02.05.06, 10:14
                    Hej, mam podobny problem, najpierw moj facet stwierdzil ze sie zastaanwia czy
                    aby na pewno w tym roku slub, pozniej zastanowil sie w 15 minut, ze jednak w
                    tym roku - na moje ze w takim razie sie rozstajemy. A teraz owszem planujemy
                    slub za 4 miesiace ale na moje pytanie dlaczego jednak sie zdecydowal: chce byc
                    ze mna. Najgorsze, ze niedawno uslyszlam od niego ze juz jest za stary na
                    dzieci i teraz to on sie poswieci swoim hobby ... Rece mi opadly , nawet nie
                    wzial pod uwage ze moze ja chce, ze juz czas itp
                    • annajustyna Re: on nie chce 02.05.06, 10:20
                      Dziewczyno, wykorzystaj te 4 miesiace na dokladna analize, czy faktycznie nie
                      chodzi Ci bardziej o sam fakt zostania zona niz bycia z takim "dzieciuchem"...
                      • martij Re: on nie chce 02.05.06, 10:24
                        Dodam tylko, ze za 4 miesiace termin a on stwierdzil ze nic nie bedzie robil,
                        czeka az ja wszystko zorganizuje, on zadzwonil do kamerzysty i to wszystko, ni
                        ema jeszcze listy gosci ... Caly czas jednak twierdzi ze chce tego slubu i sie
                        bardzo cieszy ...
                        • annajustyna Re: on nie chce 02.05.06, 10:29
                          Tak szczerze: chcialabys cale zycie ciagnac dom, sprawa urzedowe, rachunki
                          sama??? Powidz mu wprost, ze to nie fair. Niech pokaze, czy umie sie
                          zmobilizowac, czy po prostu przechodzi od jednej mamusi do drugiej... Pzdr i
                          zycze samozaparcia!
                    • agnrek Re: on nie chce 02.05.06, 10:43
                      A co to znaczy - za stary na dzieci? Na hobby nie jest za stary?
                      • martij Re: on nie chce 02.05.06, 10:52
                        No wlasnie ja tez tego nie rozumiem ... Rok temu jak sie oswiadczal bardzo
                        chcial miec dzieci, teraz stwierdzil ze 'na 80% nie chce miec juz dzieci ale
                        moze zmieni zdanie jak poczuje rodzinna atmosfere'!!! Strasznie mi przykro, ze
                        tak nagle mowi co innego i wywraca moj swiat. Nagle sie okazalo, ze
                        najwazniejsze dla niego to jego hobby. Wymyslil sobie jakies glupoty, ma gdzies
                        czy mamy wykonczone mieszkanie czy nie, teraz liczy sie to co on chce i ja mam
                        sie martwic o meble i kupno samochodu. On stwierdzil ze jemu samochod nie jest
                        potrzebny ale jak ja chce to moge sobie kupic.
                        • agnrek Re: on nie chce 02.05.06, 10:54
                          No tak - pp co Wam dzieci, skoro już jedno macie, prawda? Dziecko się będzie
                          bawiło w swoje hobby smile Fajnie tak uciec od życia, super normalnie smile
            • stokrotka_fiolek Re: on nie chce 02.05.06, 11:06
              sarna999 napisała:
              Godzinę temu przytulił się do mnie przed snem i powiedział, tak po prostu,że
              > mnie bardzo kocha,że nawet nie wiem jak bardzo.

              Oni zawsze tak mowia, ze kochaja nas tak bardzo ze my ich nawet w polowie tak
              nie kochamy i nie mozemy pojac jak wielka to milosc, a potem cie sami
              zostawiaja.
              Wiem to z wlasnego doswiadczenia, moj pierwszy tak kochal mnie nad zycie, i
              zostawil miesiac pozniej...
            • mariszka72 Re: on nie chce 02.05.06, 17:39
              sarna999 napisała:

              > Szukam nadzieji-to prawie jak tonący brzytwy się chwyta-Chcę wiedzieć że
              > nie ma już żadnej za nim zdecyduje się odejść.

              Jak mówi mój Ukochany, "nadzieja to za mało"! I ma rację. Musi być PEWNOŚĆ,
              Twoja wewnętrzna, intuicyjna pewność, której nie będzie potrzebna żadna
              nadzieja ani wsparcie i rady forumowiczek czy potwierdzenie, że Twój narzeczony
              nie jest taki zły. Jeśli nie czujesz takiej pewności w sobie, to zapewnienia
              innych Ci nie pomoga.
        • justm Re: on nie chce 02.05.06, 13:59
          przeczytaj książkę - kobiety, które kochają za bardzo.
          mi ta książka na wiele rzeczy i moich, durnych zachowań, otworzyła oczy.
          • esmeralda_pl Re: on nie chce 08.05.06, 10:03
            fajna jest też książka "Nie zależy mu na tobie"
        • a_weasley Olej go! 07.05.06, 23:35
          Mało to fajnych facetów na świecie?
    • choinka333 Re: on nie chce 02.05.06, 11:37
      wiesz, ja takiegio faceta kpnełabym w tyłek!nie czaję, jak on może migać się od
      slubu,jezeli Cię naprawdę kocha!!!(jak nie ma kasy to rozumiem)ale jak o to nie
      chodzi,zastanów sie czy on kogos nie ma lub ostatnio nie poznał. b.dziwna
      sytuacja.bardziej spiepszysz sobie zycie jak za niego wyjdziesz,pomimo jego
      durnego zachoawnia.nie bądz głupia!pozdro.
    • przemek19882 Re: on nie chce 02.05.06, 13:05
      Kobieto, jestes nienormalna skoro to tolerujesz, najwyrazniej jestes tego warta!!!!
      • agnrek Re: on nie chce 02.05.06, 13:06
        Troszkę ostre te słowa, ja bym ujęła to inaczej smile Każdy jest tak traktowany
        przez innych, jak im na to pozwala.
        • sarna999 Re: on nie chce 02.05.06, 14:52
          czyli mam zerwać zaręczyny,rozstać się i żałować do końca życia że
          zrezygnowałam z miłości mojego życia bo brak mi było cierpliwości?
          • agnrek Re: on nie chce 02.05.06, 14:53
            Dlaczego Ty masz być cierpliwa? Dlaczego on nie bierze pod uwagę Twoich uczuć,
            pragnień, planów? Zacznij myśleć o sobie, o tym, czego Ty pragniesz. Jeżeli
            czego innego niż on....
          • justm Re: on nie chce 02.05.06, 14:54
            nikt ci tu nie powie co masz robić, ale to, co robisz jest złe i na mojego oko
            świadczy o jakiś zaburzeniach w kwestii oceny swojej własnej osoby i wartości -
            cyt. 'biegam za nim i przepraszam, za rzeczy, ktorych nie zrobiłam'.

            tak być nie powinno, ale ja wiem doskonale, że niektórzy ludzie potrafią nas
            tak w swoim zyciu, ustawić, pokierować, albo wpadamy w ulubione schematy - np
            zabiegania o kogoś.
            polecam ci tą książkę.
            ja nie sięgnęłam po nią dlatego, że kochałam za bardzo, ale na pewne rzeczy
            bardzo szeroko otworzyła mi oczy. podane przykłady były jak z mojego życia
            wzięte. i złe.
          • mariszka72 Re: on nie chce 02.05.06, 17:35
            sarna999 napisała:

            > czyli mam zerwać zaręczyny,rozstać się i żałować do końca życia że
            > zrezygnowałam z miłości mojego życia bo brak mi było cierpliwości?

            Czyli wolisz biernie tkwić w związku, w którym Twoje pragnienia i potrzeby nie
            są szanowane, pocieszając się, że jesteś wielce pokorna i "cierpliwa", bo
            przecież tak się poświęciłaś dla "miłości swojego życia"? To się nazywa
            CIERPIETNICTWO! Ale skoro TOBIE takie traktowanie odpowiada...
          • a_weasley Niemiła alternatywa 08.05.06, 08:52
            sarna999 napisała:

            > czyli mam zerwać zaręczyny,rozstać się

            To jest jedna z możliwości. Nie wiem, dlaczego musi ona znaczyć

            > żałować do końca życia że zrezygnowałam z miłości mojego życia

            Oznacza to, w każdym razie, możliwość zaczęcia od nowa. W tym przypadku
            oczywiście trzeba skończyć to, co jest, a im dłużej Ci to kończenie zajmie, tym
            gorzej. Primo - przyzwyczajasz się coraz bardziej, i to, co rok temu było nie do
            przyjęcia, dziś staje się normalne. Secundo - rozpuszczasz także swojego. Tertio
            - tracisz czas. Powiedzmy to brutalnie, jesteś coraz starsza, a w dodatku coraz
            bardziej po przejściach, coraz więcej czasu będziesz potrzebowała, żeby się
            pozbierać, coraz trudniej będzie Ci pokochać innego. Czas pracuje dla Twojego
            aktualnego, a przeciwko Tobie.
            Druga możliwość - zostać z nim przez zasiedzenie. Dopóki jemu się nie znudzi.
            Dla niego obecny układ jest bardzo wygodny - maksimum wygody przy minimum
            zobowiązań, a Ty ustawiona w pozycji petenta - dlatego tak nerwowo reaguje na
            sugestie, że może by coś zmienić. Wcale mnie to nie dziwi. Wcale.
    • twitti Re: on nie chce 02.05.06, 17:27
      ja to bym go rzucila... co to za milosc.. bez urazy, ale dla mnie to tkwicie w
      martwym punkcie.. pewnie sie chlopak przywiazal i tyle.. nie trac czasu bo
      jeszcze mloda jestes, cale zycie przed tobba a ty sie marnujesz przytakim
      gosciu..
    • gaapa Re: on nie chce 02.05.06, 17:50
      Prawde mowiac znam Twoja sytuacje z autopsji. Tez mialam narzeczonego ktory
      stwierdzil jednak ze nie chce ze mna slubu.Zanim jednak podjal te decyzje tez
      zrywal ze mna wilekorotnie.Mi sie wyadawalo ze jest moja wielka miloscia i
      znosilam rozne rzeczy by z nim byc.Jednak gdy ostatecznie pzowolilam mu
      odejsc(co wierz mi,wiazalo sie z wielkeim cieprieniem dla mnie) teraz
      zperspektywy uwazam ze bylo warto.Kocham jestem szczerze kochana i planuje slub
      z kims kto naprawde tego chce. Juz po kilku tyg po rozstanoiu z poprzednim
      poznalam obecnego faceta i jestem naprawde szczesliwa. Teraz juz wiem ,ze gdy
      ktos naprawde kocha nawet nie mysli o zrywaniu. Przemysl sobie swoja decyzje
      bardzo powaznie. Czasem warto zrezygnowac z czegos by potem moc sie cieszyc
      prawdziwym szczesciem.
      • sarna999 Re: on nie chce 02.05.06, 18:00
        Dziękuję za słowa otuchy i dodanie odwagi,ale nie wiem co będzie dalej.
        • monaliska1985 Re: on nie chce 02.05.06, 20:05
          przeczytaj maila. naprawde znam ten bol, sa lzy i niepotrzebne slowa, wiem ze
          go kochasz i ciezko ci cos zadecydowac, to trudna sytuacja,
        • czarna_waw Re: on nie chce 02.05.06, 20:13
          Wydaje mi sie, ze powinnas odejsc. Przynamniej sprobuj. On nie zachowuje sie w
          porzadku, a poza tym to wyglada dla mnie jakby mial inna.
          A przede wszystkim to uwazam, ze jesli laczy was wielka milosc to nawet jak go
          zostawisz to predzej czy pozniej bedziecie znowu razem. Jesli nie bedzie o
          ciebie walczyl to znaczy, ze nie jest ciebie wart.
          Z tego co piszesz to ty juz walczylas. Teraz jego kolei.
    • listek_a Re: on nie chce 07.05.06, 21:16
      A jak Ty mozesz chciec byc jego zoną jak on Tobą pomiata i w ogole Cię nie
      szanuje!!!
      Kopnij go w zad, bo na Ciebie nie zasługuje!!!
      • sarna999 Re: on nie chce 07.05.06, 21:46
        Trzy dni temu mnie oświecił i powiedział,że nie dojrzał do ślubu,że nie jest
        gotowy przyjąć na siebie odpowiedzialności.
        • lady_of_avalon Re: on nie chce 07.05.06, 22:11
          A ile on ma lat tak w ogóle? Bo jak 20 to rozumiem, ale jak koło 30 to uciekaj
          od niego w te pędy.
          Moja koleznaka własnie się rozwodzi po 10 latach małżeństwa z takim
          facetem "dojrzałym inaczej", którego do ołtarza owszem zaciągneła, ale juz
          dzieci nie chciał miec za zadne skarby...
          • sarna999 Re: on nie chce 07.05.06, 23:13
            On ma 26 lat,ja mam 25,razem od 3 lat,1 rok po zaręczynach.
            • auwmen Re: on nie chce 08.05.06, 01:13
              ślub to poważna decyja nie mozna na nikomu jej wymóc, nie chce to nie, u mnie
              jest odwrotnie on chce a ja nie chcę (razem jesteśmy 5 lat) - mnie ślub przeraza
              i konsekwencje z tym zwiazane na razie jest mi dobrze jak jest nic nie chce
              zmieniac, moze jak sie oswoje z mysla to sie zdecyduje, na razie unikam
              poważnych rozmów na ten temat - ale kurka zerwaniem nie strasze nawet mi to nie
              w glowie
        • lady_of_avalon Re: on nie chce 08.05.06, 09:48
          Hmm - jakby mój luby po 3 latach chodzenia kazał mi się ze soba hajtac, to
          pewnie zareagowałabym podobnie jak twój narzeczony ;PPP My potrzebowaliśmy az 7
          lat zeby dojrzec do decyzji o małżeństwie... Inną sprawą jest to, że teraz mamy
          po 26 lat - więc może bardzej jest to kwestia dojrzałości psychicznej związanej
          z wiekeim, a nie długościa bycia razem...
        • maya28 Re: on nie chce 08.05.06, 10:01
          sarna999 napisała:

          > Trzy dni temu mnie oświecił i powiedział,że nie dojrzał do ślubu,że nie jest
          > gotowy przyjąć na siebie odpowiedzialności.

          To po co były te zaręczyny? Chyba wtedy się człowiek określa czy jest gotowy na
          ślub, czy nie. Smutne, że musisz przez coś takiego przechodzić, ale z tego co
          piszesz, zwłaszcza te "groźby" zerwaniem - Sarenka, nic na siłę. Masz 25 lat,
          całe życie przed Tobą, chcesz być tak przez jego resztę traktowana? Poznasz
          chłopaka/mężczyznę, który świata poza Tobą nie będzie widział, i to będzie
          właściwy kandydat na męża. Mi też zajęło trochę czasu, żeby taką prawde
          zrozumieć.
          • sarna999 Re: on nie chce 08.05.06, 12:14
            Jesteście kochani,Dziękuję za podniesienie na duchu.
            Zdecydowałam,że przez miesiąc nie będę poruszać tego tematu.A później...wóz
            albo przewóz.
            • lady_of_avalon no cóż... prorocze słowa... n/t 31.05.06, 21:57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka