sarna999
01.05.06, 15:46
zaręczyliśmy sie rok temu.najpierw myślałam że ślub weźmiemy w tym roku ale
on powiedział po zaręczynach,że najwcześniej za dwa lata,że ma jakieś sprawy
zawodowe, które musi dokończyć,dorobić się i będzie już cacy.Teraz,po roku,
na jakiekolwiek rozmowy o ślubie reaguje agresywnie.Chciałabym mieć ślub
wymarzony i nie musieć z niczego rezygnować, bo coś już jest będzie zajęte,
więc trzeba wszystko zacząć wcześniej planować,żeby była TA sala, TEN kościół
itd.Mówię, tłumaczę a on nie chce o tym słyszeć.Czasami nawet potrafi
powiedzieć:A w ogóle to nie chce ślubu,ze mną to już napewno bo jestem taka i
owaka. Kocham go bardzo,nie wyobrażam sobie życia bez niego. On twierdzi,że
też mnie bardzo kocha.Tylko czemu tak się zachowuje,czemu unika rozmów o
ślubie?Nawet ze mną zrywa, albo straszy zerwaniem co kilka tygodni z byle
powodu.Odkochał się?Boi się ślubu?Ma kogoś(choć twierdzi że nie ma nikogo)?A
do tego jego mamusia ciężko przeżywa jak on spędza ze mną za dużo czasu-nie
jest jedynakiem,ma młodszego brata.Pomóżcie