Dodaj do ulubionych

Przykro...

25.05.06, 12:11
Tydzien temy zmarła babcia mojego narzeczonego. Na stypie rodzina pytała się
czy odwoła slub, sugerując, że powinien...
Ślub 1 lipca, wszystko zamówione, więc nie da rady.
Jest mi przykro, bo jak mój chłopak ma się czuć w tym momencie...
Tzn., że nie możemy się cieszyć naszym dniem... ?
Naprawdę zrobiło mi się przykro...
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: Przykro... 25.05.06, 12:17
      Współczuję. Tyle mogę powiedzieć...
    • lena_lodz Re: Przykro... 25.05.06, 12:19
      Moja babcia zmarła 1 marca, ślub też 1 lipca ale nikomu przez myśl nie przyszło
      żeby odwołać to wszystko. Slub jest planowany duzo wcześniej śmierci niestety
      nie można zaplanować.
      Kiedy moja babcia odchodziła powiedziała Nam że wszystko ma się odbyć tak jak
      zaplanowaliśmy i uszanujemy jej prośbę. Wiem że w tym dniu będzie przy Nas...
    • twitti Re: Przykro... 25.05.06, 12:20
      przykro mi.. zawsze moze sie jednak zdarzyc taka okolicznosc, jednak uwazam ze
      nie powinniscie przekladac slubu tylko zrobic skromne przyjecie bez tancow,
      moze obiad..
    • tiberina Re: Przykro... 25.05.06, 12:21
      Przykro mi..

      Może rozważycie przyjęcie bez tańców i innych szaleństw?
      • alina1980 Re: Przykro... 25.05.06, 12:26
        Czyli jednym słowem stypa... Ksiądz powiedział, że mamy się bawić, radować i
        tańczyć na weselu. A potem można miec żałobę. Rodzice narzeczonego mówili, że
        babcia przed śmiercią mówiła, że ma być normalne wesele.
        • kami315 Re: Przykro... 25.05.06, 12:32
          Zgadzam się z księdzem.
          No a babcie mają to do siebie, że kochane są i chcą dla wnuków jak najlepiej. I
          nie sądzę by jakakolwiek babcia czuła się szczęśliwa patrząc z nieba jak
          odwołujecie przez nią swoją uroczystość.
        • arieska Re: Przykro... 25.05.06, 12:41
          alina1980 napisała:

          > Czyli jednym słowem stypa... Ksiądz powiedział, że mamy się bawić, radować i
          > tańczyć na weselu. A potem można miec żałobę. Rodzice narzeczonego mówili, że
          > babcia przed śmiercią mówiła, że ma być normalne wesele.

          A wiec z szacunku dla babci trzeba uszanowac jej wole smile Sama zapewne dobrze by
          sie bawila i najwyrazniej chciala, aby inni rowniez.
    • agnrek Re: Przykro... 25.05.06, 12:26
      Chyba trzeba podejść do tego tak - babcia na pewno jest z Wami i na pewno nie
      chciałaby, aby ten ślub był odwołany. Śmierć jest dla nas tragedią i smutnym
      wydarzeniem, zaś dla osoby zmarłej i wierzącej jest to dzień radości, bo
      spotkania z Bogiem, otrzymania życia wiecznego. Trudno tak myśleć, ale chyba
      tak należy.
      • anetgmu Re: Przykro... 25.05.06, 12:31
        taka była wola babci zeby normalnie wesele sie odbylo. Trudno przewidziec na X
        miesiecy wczesniej co moze sie wydarzyc. Ja uwazam ze babcia bedzie patrzec na
        was z gory i bedzie sie cieszyc waszym szczesciem smile
        • anna7755 Re: Przykro... 25.05.06, 12:35
          mojej bratowej dziadek umarł równo m-c przed ślubem, ona dostała odpust i
          świetnie się bawiła, jedynie rodzice mieli żałobę, u mnie na weselu tata ma
          żałobe po mamie, nikt jej ani mnie nie sugerował, żeby przełożyć ślub.
          wolałabym oczywiście żeby tata ze mną tańczył itp. ale takie życie.
    • librea Re: Przykro... 25.05.06, 12:35
      współczuję Wam, ale uważam, że nie powinniście odwoływac ślubu, na pewno babcia
      by tego nie chciała. bawcie się dobrze, a ewentualnie po mszy ślubnej pojedźcie
      na cmentarz i zapalcie świeczkę i połóżcie kwiaty. babcia będzie Was wspierać.
    • aiczka Re: Przykro... 25.05.06, 12:40
      Spotkałam się z podobną sytuacją, tylko że chodziło o jedno z rodziców. Slub
      równiż miał być misiąc czy półtora potem. Rodzina trochę się zastanawiała, jaką
      decyzję podejmą młodzi. Uroczystości nie przełożyli i wszyscy uznali, że było to
      w porządku, przypuszczając, że zmarła tego by sobie życzyła. Inna sprawa, że od
      początku nie planowano w związku ze ślubem hucznego wesela a tylko rodzinny obiad.
      • arieska Re: Przykro... 25.05.06, 12:44
        aiczka napisała:

        > Spotkałam się z podobną sytuacją, tylko że chodziło o jedno z rodziców. Slub
        > równiż miał być misiąc czy półtora potem. Rodzina trochę się zastanawiała, jaką
        > decyzję podejmą młodzi. Uroczystości nie przełożyli i wszyscy uznali, że było t
        > o
        > w porządku, przypuszczając, że zmarła tego by sobie życzyła. Inna sprawa, że od
        > początku nie planowano w związku ze ślubem hucznego wesela a tylko rodzinny obi
        > ad.

        Kurcze, jesli chodzilo o ktores z rodzicow to uwazam,ze wypadaloby odwolac, to
        jednak zbyt krotki czas. Ale skoro bylo skromnie i bez hucznej zabawy to juz nie
        tak zle.
    • maya28 Re: Przykro... 25.05.06, 12:47
      Żałobę się nosi w sercu, jeżeli ktoś z najbliższej rodziny nie będzeie się czuł
      na siłach tanczyć - niech nie tańczy. A babcia na pewno będzie w waszych
      sercach również w tym dniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka