nie.migotka 26.05.06, 12:15 Jak planujecie powiedzieć przysięgę? Powtarzać za księdzem czy z pamięci? Ja bym chciała z pamięci ale wiadomo stres i nerwy w tym dniu... Mam nadzieję, że sie uda Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnrek Re: Przysięga... 26.05.06, 12:17 Za księdzem, lepiej powtarzać niż zapomnieć tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Przysięga... 26.05.06, 12:19 My powtarzaliśmy, napewno nie powiedziałabym z pamięci, ale u mojej kuzynki na ślubie i ona i on mówili z pamięci, poza tym młody czytał czytanie na mszy, wszystko było dość uroczyste, do tego jeszcze mieli znajomego śpiewaka, która pięknie spiewał Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Przysięga... 26.05.06, 12:21 Powinno sie powtarzac - bo jest przyjete, ze roty nie mowi sie z pamieci...Ponadto stres jest taki, ze nawet te pare linijek do odtworzenia z pamieci to wyzwanie nie lada!!! nasz ksiadz mowil tak cicho slowa przysiegi, ze poza nami ich tego nie slyszal (a krazyly tu na forum opowiesci, ze niektorzy ksieza tak trzymaja mikrofon, ze slychac ich, a nie narzeczonych))). Odpowiedz Link Zgłoś
anetgmu Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:27 my nie powiemy z pamieci, bo boimy sie ze stres na zeżre!!!!! Boje sie zebysmy sie nie pomylili w przysiedze, na kilku slubach slyszalam wpadki np. i ze cie nie dopuszcze az do smierci albo... i ze ci nie odpuszcze az do smeirci hehehe))) Odpowiedz Link Zgłoś
anetgmu Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:29 i chcialam powiedziec ze wpadki byly wtedy gdy mlodzi powtarzali za ksiedzem. Zobaczcie ciekzo jest powtorzyc tekst a co dopiero z pamieci. co nerwy robia z człowieka))) Odpowiedz Link Zgłoś
malgoszac Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:35 ja chce z pamieci. Zawod mam taki, ze czesto wystepuje przed publicznoscia i mysle ze nic mnie nie zerzre Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:36 Hmm, a mi się wydaje, że czym innym są występy publiczne czy prowadzenie szkoleń, a czym innym ślubowanie przed ołtarzem I nie chodzi tu o tremę, ale o emocje, które się na pewno pojawią. Odpowiedz Link Zgłoś
anetgmu Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:43 zgadzam sie agnrek. wiadomo ze jesli sie dosyc czesto wystepuje przed publicznoscia to moze byc ciutek latwiej pod oltarzem,ale wydaje mi sie ze tych emocji nie mozna porowanac z niczym! ja juz teraz zaczynam sie stresowac jak to pisze aaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:42 A Twoj mezczyzna? Bo on glosi pierwszy... Odpowiedz Link Zgłoś
malgoszac Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:49 heh podobny zawod, ale pewnie jakas sciage na karteczcie gdzies bedziemy mieli. CHcialabym jednak sprobowac bez pomocy ksiedza - najwyzej bedzie smiesznie, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Przysięga WPADKI 26.05.06, 12:50 Wszystko zalezy od tego, czy ksiadz Wam pozwoli...Porozmawiajcie z nim na ostatnim spotkaniu przedslubnym... Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Przysięga... 26.05.06, 14:50 Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest czytanie z karty podsuwanej przez księdza. Pomylić się można w każdje wersji chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Przysięga... 26.05.06, 15:20 Nieee, ja chcę patrzeć w oczy narzeczonego, a nie w kartkę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mariszka72 Re: Przysięga... 26.05.06, 15:15 My USCowską formułkę wypowiemy za panią, niech już tak będzie. Natomiast tuż po tym zamierzamy powiedzieć swoją własną "przysięgę" i to całkowicie z pamięci. Zresztą nawet teksty układamy w tajemnicy przed sobą, żeby nie zepsuć tej niespodzianki. Nie lubimy żadnych publicznych wystąpień, a jednak tremy w tym przypadku nie boimy się, bo mówić będziemy DO SIEBIE, a nie do innych. Nie będziemy się przejmować tym, jak nasza przysięga będzie wyglądać "z boku", lub na wideo, bo to akurat nas najmniej interesuje... Pamiętam jak 10 lat temu kiedy pierwszy raz wychodziłam za mąż, też mieliśmy swój własny tekst przysięgi (w kościele katolickim w USA). Ja mówiłam z pamięci (baaaaaardzo wzruszające to było), natomiast ówczesny mąż omało nie zemdlał ze stresu i czytał z mocno pogniecionej karteczki. I też było dobrze. Byłam też na pięknym ślubie "ogrodowym" Amerykanki i Kolumbijczyka, gdzie z koleji on mówił z pamięci tak piękne słowa własnej przysięgi, że wszyscy na widowni dosłownie się poryczały. Panna młoda natomiast czytała swój tekst, bo po poetyckim przemówieniu swego męża (wcześniej nie wiedziała co on powie) była pod takim wrażeniem, że całkowicie zapomniała swojego tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: Przysięga... 26.05.06, 15:31 Być może część z Was nie będzie aż w takim dużym stresie. Ale ja z pamięci nie powiedziałabym nic. Naprawdę. Choć problemów z pamięcią u siebie nie zauważyłam, a tekst przysięgi pamiętam doskonale, bo przecież jest on prosty. Poza tym nie stresuję się łatwo i do tej pory dziwię się, że ślub był dla mnie aż takim dużym stresem. Ksiądz mówił cicho i podstawił mikrofon nam pod usta, tak więc goście go w ogóle nie słyszeli - tylko nas. Przy wkładaniu obrączek mój mąż zaczął nagle wyprzedzać księdza i się pomylił. Gdy pytałam go potem czemu się tak spieszył powiedział, że nie ma pojęcia. Taki stres. Odpowiedz Link Zgłoś
sarabellla Re: Przysięga... 27.05.06, 22:12 My powtarzaliśmy za księdzem, ja pomimo że jestem panikarą i zawsze się denerwuję tego dnia mi odpuściło ale mój ówczesny narzeczony ledwo się trzymał ,ale dzielnie wszystko powtórzył choć głos mu trochę drżał Odpowiedz Link Zgłoś