Dodaj do ulubionych

MOJE!!! JA!!!!

28.05.06, 12:54
Tak od jakiegoś czasu przeglądam sobie to forum i postanowłam coś od siebie
dodać.
A mianowicie porażający jest tu egocentryzm przyszłych Panien Młodych (nie
dotyczy to oczywiście wszystkich obecnych tu na forum). Nic tylko ,,moje
wesele, mój ślub" - same z sobą się żenicie, czy jak?

Podobnie z ,,wymaganiami" co do gośći. Że niektóre z Was nie wyobrażają
sobie, żeby goście:
a)śpiewali przyśpiewki czy w inny sposób realizowali się wokalnie
b)ogranizowali sobie zabawy
c) przychodzili w kreacjach, jakie Wam się nie podobają

Wobec takich sugeruje umieszczanie na zaproszeniach ,,regulaminu wesela", co
gościom wolno, a co nie.

Wszystkiego najlepszego!
Obserwuj wątek
    • kfiatuszek1903 Re: MOJE!!! JA!!!! 28.05.06, 13:02
      no wlasniesmile a co do przyspiewek,a niech spiewaja!co to komu
      przeszkadza.przynajmniej jak sie siedzi przy stole to nie jest cicho i nudno
      tylko mozna wtedy tez sie pobawic i posmiac,co do stroju tez jest mi to
      kompletnie obojetne,to oni jakby co beda sie wstydzic a nie ja,a jesli nie znaja
      zasady ze bialy zarezerwowany jest dla panny mlodej to juz ich problem.nie?
      pozdrawiam
    • anula19801 Re: MOJE!!! JA!!!! 28.05.06, 13:11
      przeciez nie da się przewidziec reakcji gości. a najgorsze na weselu to
      naburmuszona panna młoda
    • kola1111 Re: MOJE!!! JA!!!! 28.05.06, 13:21
      Wydaje mi się że troszeczkę przesadzacie, nie widziałam aż takich skaraności
      jak regulamin wesela, za to zgadzam się ze stwierdzeniem że dziewczyny są
      egocentryczne. Mi w pewnym momencie tez udzielił " mój ślub", choć naturalne
      jest dla mnie " nasz" i tak w większości moich wypowiedzi piszę.
    • iwona147 Re: MOJE!!! JA!!!! 28.05.06, 23:30
      BRAVO! Tez się z tym zgadzam.
      Pozdrawiam
      • mrowka05052007 Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 08:29
        Popieram!
        U mnie nawet suwaczek jest "Nasz" a nie tylko mój!
    • marvel_maid Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 08:34
      Wiesz, mój narzeczony to odrębny człowiek, a nie "jedna całość" ze mną, więc
      niech on wypowiada się za siebie, a ja za siebie. Jeśli należysz do kobiet,
      które po ślubie nie używaja już słowa "ja", ale "my" (podobał nam sie film,
      smakowała nam kolacja) to radzę się zastanowić, takie wyparcie siebie nie jest
      zdrowe. A skoro chcesz, żeby na weselu goście dyktowali Ci warunki to Twoja
      sprawa, ale nie wszyscy myślą w ten sposób.
    • agnrek Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 09:55
      Ty chyba nie jesteś do końca normalna. Co to za post w ogóle?
      Żyj po swojemu i daj zyć innym.
    • nadobrypoczatek Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 13:23
      2 lata temu miałam slub i wesele, i to było moje/nasze wesele a nie naszych
      gości, oni byli dla nas ,a nie my dla nich!!! Nie zabawiałam gości, bo to ja i
      mój mąż mieliśmy się bwaić, to był nasz dzień!!! I tego dnia mozna być egoistką!
    • deczko Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 13:28
      Moj narzeczony, nie interesuje sie kwestia oprawt slubu, nic, a nic.
      Wiec to sa moje sugestie i pomysly, a on bez gadania, na wszystko sie zgadza, bo
      jemu jest wszystko jedno, czy ten kosciol, czy moze tamten, jaka obraczka, jaki
      fotograf, zaproszenia itp. Poza tym mamy tak podobny gust (to jest az
      zatrwazajacetongue_out), ze kazda moja decyzja, spotyka sie z aprobata.
    • arieska Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 13:32
      naa1 napisała:
      > Podobnie z ,,wymaganiami" co do gośći. Że niektóre z Was nie wyobrażają
      > sobie, żeby goście:
      > a)śpiewali przyśpiewki czy w inny sposób realizowali się wokalnie
      > b)ogranizowali sobie zabawy
      > c) przychodzili w kreacjach, jakie Wam się nie podobają

      Skarbenku, sa rozne przespiewki i rozne zabawy. Czesc jest tak prymitywna i
      wrecz zenujaca,ze nic dziwnego, iz mlodzi nie chcieliby tego na swoim weselu.
      Chyba,ze uwazasz,iz mlodzi nie maja nic do powiedzenia w temacie tego jak ma
      wygladac ICH w koncu, wesele. Co do kreacji nie zuwazylam specjalnych wymagan
      tylko dosc uniwersalne-aby nie paradowac np. w bieli jak panna mloda albo nie
      zjawic sie z jeansach i podkoszulku czy kreacji z tylkiem i cyckami niemal na
      wierzchu (ludzie do wszystkiego sa zdolni,a wesele to ani Sylwester ani popijawa
      w pubie). Zgadzam sie natomiast co do egocentryzmu-w kolko,ze panna mloda to
      gwiazda wieczoru, ze dla niej wszystko co najlepsze, ze jest najwazniejsza itd.
      Tylko jeden punkt widzenia, naprawde jakby sama ze soba brala slub,a mlody robil
      za figuranta i nie mial znaczenia wink
      • inaa1 Re: MOJE!!! JA!!!! 30.05.06, 11:40
        tak, tylko że jak słusznie zauważyła jedna z forumowiczek nie da się
        przewidzieć reacji gości i tego, co zaczną śpiewać po spożyciu nadmiernej
        ilości alkoholu (chyba że wesele jest bezalkoholowe)
        • arieska Re: MOJE!!! JA!!!! 30.05.06, 11:50
          inaa1 napisała:

          > tak, tylko że jak słusznie zauważyła jedna z forumowiczek nie da się
          > przewidzieć reacji gości i tego, co zaczną śpiewać po spożyciu nadmiernej
          > ilości alkoholu (chyba że wesele jest bezalkoholowe)

          No wlasnie, dlatego jestem zwolenniczka niezbyt duzych dawek alkoholu (wodki
          konkretnie). Przeraza mnie ile ludzie licza "na glowe". Nic dziwnego,ze potem
          czesc towarzystwa traci nad soba kontrole. I niestety spora czesc ludzi idzie na
          wesele po prostu nachlac sie za wszystkie czasy,a na takich chyba nie ma rady.
          • marvel_maid Re: MOJE!!! JA!!!! 30.05.06, 11:55
            Mnie też przerażaja te ilości wódki na głowę. U nas nie ma kultury picia
            alkoholu, dlatego w ogóle rezygnuję z wódki, nie chcę pijaństwa w tak ważnym
            dniu.
            • arieska Re: MOJE!!! JA!!!! 30.05.06, 11:59
              marvel_maid napisała:

              > Mnie też przerażaja te ilości wódki na głowę. U nas nie ma kultury picia
              > alkoholu, dlatego w ogóle rezygnuję z wódki, nie chcę pijaństwa w tak ważnym
              > dniu.

              Przeczytalam na jakims innym forum stwierdzenie,ze u nas nie ma kultury picia,
              jest tylko kultura chlania. Jakos trudno mi sie nie zgodzic.
    • deczko Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 13:37
      A co do gosci...
      Odwieczny problem: Czy wesele jest dla panstwa mlodych, czy dla gosci?!
      To cos jak ktore swieta sa wazniejsze: Wielkanoc czy Boze Narodzenie?!
      • arieska Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 13:50
        deczko napisał:

        > A co do gosci...
        > Odwieczny problem: Czy wesele jest dla panstwa mlodych, czy dla gosci?!
        > To cos jak ktore swieta sa wazniejsze: Wielkanoc czy Boze Narodzenie?!

        Zawsze uwazalam,ze dla mlodych. To ich dzien i nie rozumiem dlaczego to goscie
        mieliby dyktowac, jak ma wygladac wesele. Nie oni je urzadzaja. W tym wypadku
        zdrowy egoizm popieram w calej rozciaglosci.
        • nionczka Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 13:55
          Pewnie, tym bardziej, ze pozniej jak sie cos nie bedzie podobalo cioci X to i
          tak wina bedzie mlodych a nie cioci Y. Mlodzi powinni robic wesele tak, zeby im
          sie podobalo i tak, zeby oni sie nie musieli za nie wstydzic. A nie podpasowywac
          pod gusta gosci (tym bardziej, ze wszystkim nie dogodza).
          • arieska Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 14:02
            nionczka napisała:

            > Pewnie, tym bardziej, ze pozniej jak sie cos nie bedzie podobalo cioci X to i
            > tak wina bedzie mlodych a nie cioci Y. Mlodzi powinni robic wesele tak, zeby im
            > sie podobalo i tak, zeby oni sie nie musieli za nie wstydzic. A nie podpasowywa
            > c
            > pod gusta gosci (tym bardziej, ze wszystkim nie dogodza).

            Otoz to. To warunek,zeby wesele wspominac jako udane,a nie cos, do czego sie
            zmusilismy,zeby sie gosciom przypodobac.
            • szara82 Re: MOJE!!! JA!!!! 29.05.06, 17:15
              arieska napisała:
              > Otoz to. To warunek,zeby wesele wspominac jako udane,a nie cos, do czego sie
              > zmusilismy,zeby sie gosciom przypodobac.

              Niby tak, ale uważam, że jednak trzeba gdzieś wypośrodkować. Np. dobór muzyki - jakby miało być to, co ja uwielbiam, to byłby w kółko Grechutasmile Ale wiem że nie wszyscy - włącznie z narzeczonym by to wytrzymalismile))
              Ale i tak wychodzę z założenia, że wszystkim nie dogodzę.
              --
              Plan - coś co później wygląda absolutnie inaczej
              a kiedy ślub?
              przedślubne wynurzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka