Dodaj do ulubionych

czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwyklej?

07.06.06, 09:26
Nasunelo mi sie pytanie!Wiadomo ze przystepujac do spowiedzi przedslubnej
trzeba powiedziec o tym ksiedzu przed rozpoczeciem.. czy zatem zadaje on
dziwne pytania - typu czy spalismy ze soba przed slubem, czy mieszkalismy
itdp? pytam dlatego, ze mieszkam z nazeczonym ,ale na wielkanoc bylismy razem
u spowiedzi.. i powiedzmy jesli nie zgrzeszymy do slubu,to czy ksiadz bedzie
wyciagal nasze "grzechy" z przeszloscismile jak to bylo u was? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:27
      dokladnie chodzi o to, czy jesli nie powiem ze spalam z nazeczonym i ze z nim
      mieszkam, to sam sie o to zapyta?smile
      • malgoszac Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:30
        pewnie sie zapyta. Moja kolezanke przecwisczyl na wszystkie tematy - wlacznie z
        przestepstwami podatkowymi. Ja to mam jeszcze przed soba...
      • bogui Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:33
        Dokładanie! Wczoraj byłam u spowiedzi bo chcę iść do bierzmowania. Ale sierota
        nie powiedziałam księdzu że to do bierzmowania. Szczerze i bez ogródek
        wypaliłam że żyję z facetem bez ślubu. Na to ksiądz mi przerwał pytaniem czy
        mieszkamy ze sobą? Ja: tak. K: Kiedy ślub? Ja: wrzesień. K: No to odłóż dziecko
        tę spowiedź do ślubu, bo skoro mieszkacie razem to nie ma możliwości poprawy
        (co jest warunkiem spowiedzi) i rozgrzeszenie jaki ci dam będzie nieważne.
        No i dał mi błogosławieństwo i tyle.
        Ale to pewnie zależy od księdza, od tego w jaki sposób zapodasz fakty itd. Ja
        byłam i tak już okropnie przejęta spowiedzią po wielu wielu latach, że trochę
        zapomniałam języka w gębie.
        • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:37
          jak to nie ma.. przeciez mozecie nic nie robic.. to wszystko zalezy od ludzi..
          chyba ze ty powiedzialas ze nie masz zamiaru sie to slubu sie powstrzymac, to
          wtedy nie moze dac rozgrzeszenia..
          • bogui Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:45
            Jak już wspomniałam trochę mnie przytkało. Poza tym byłoby z mojej strony
            kłamstwem że obiecuję się poprawić. Zgadzam się z tobą że można żyć w czystości
            pod jednym dachem i to zależy od dobrej woli dwojga ludzi. Ale nie chciałam
            kłamać - nie oszukam samej siebie że chcę wytrzymać do września w cnocie, chyba
            by się swąd siarki nade mną uniósł gdybym tak powiedziała księdzu wink)
            • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:49
              nie, klamanie to glupi pomysl.. to w takim razie musisz poszukac innego
              ksiedza.. albo obiecac poprawe i poczekac jakis czas z seksem - niem wiem -
              miesiac, tydziensmile w koncu i komunie musisz w czasie biezmowania przyjac.
              • bogui Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:51
                A jak to jest, czy świadek w czasie bierzmowania też przyjmuje komunię? Sorry
                za głupie pytanie, ale nie wiem.
                • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:53
                  wiesz ze nie pamietamsmile chyba to nie jest konieczne, ale moze popytaj innychsmile
    • nie.migotka Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:29
      Sam się zapyta. Mieszkasz to grzeszysz z seksem czy bez.
      • malgoszac Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:31
        hmm... przepraszam, ale samo mieszkanie razem nie jest grzechem.
      • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:31
        mieszkanie bez sexu nie jest grzechem... to juz przerabialam z ksiedzemsmile
        • nie.migotka Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:32
          To na jakiegoś "lightowego" księdza trafiłyście.
          • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 09:35
            powiedziam mi ze moze prowadzic do grzechu jakiego tam - chodzi o to ze moze
            wplywac na to ze ludzie zle beda o nas mowicsmile ale za to ksiadz z parafii
            nazeczonego sam zaproponowal zeby wciagnac mnie olowkiem na liste parafiansmile
            milo mi sie zrobilosmile

            pytam, bo znow bede musiala o tym gadac, a teraz nikt sie o to nie pyta..
            ps. ale jesli powiedzmy bylam u spowiedzi jakis czas przed spowiedzia slubna i
            nie wymieniam grzechu "cudzolostwa" to znaczy ze nic nie robilam i nie ma po co
            pytac.. ale pewnie spyta.. szkoda
    • magatka1979 zależy która spowiedź 07.06.06, 09:40
      Generalnie są dwie spowiedzi przedślubne: jedna zaraz po zapoweidziach i jedna
      zaraz przed slubem (tak jest u mnie). Ta pierwsza to spowiedź z całego zycia, a
      druga już tylko z tego czasu przed slubem. Wydaje mi się, że to co powiesz
      księdzu zalezy tylko od Ciebie, mówisz mu o swoich grzechach i to Ty
      podejmujesz decyzje. Fakt spania z narzeczonym przed slubem niewątpliwie jest
      grzechem, ale zalezy jakie masz do tego podejscie. Co Ci powie ksiądz, to
      pewnie to, że jeśli żałujesz to powinnaś podjąć próbę wytrwania w czystości do
      ślubu - i wtedy spowiedź będzie wazna. Jeśli nie deklarujesz tego, to spowiedź
      nie będzie wazna i ksiądz nie musi udzielic Ci rozgrzeszenia Ale to wszystko
      zalezy on Ciebie i od ksiądza. Zawsze można iść do następnego. Ja jednak zawsze
      stawiam na szczerość, i jeśli jest się szczerym w stosunku do siebie i do Boga
      to wszystko jest ok.
      Pozdrawiam
      • twitti Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 09:44
        my od jakiegos czasu podjelismy decyzje ze do slubu powstrzymamy sie od seksu,
        bo chcemy - a zwaszcza ja bardziej szczerze przygotowac sie do slubu i przezyc
        super noc poslubna.. i mimo ze mam czyste sumienie, to znow bede musiala mowic
        o tym ksiedzu. I tak sie zastanawiam , czy musze mowic ze meiszkamy razem itd..
        ale jak mowicie to pewnie sam sie spyta
        • eoos Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 09:52
          Witam serdecznie!

          Dzieki bardzo za rozjasnienie sprawy, to tez mnie mocno nurtowało, jak i co...
          szczególnie ze tez ze sobą mieszkamy. wychodzi na to, ze nie ma co się spieszyc
          ze spowiedzia... martwi mnie troche ten relatywizm.... niemowienie tez jest
          dziwne... skoro to spowiedz uncertain

          Pare razy mowilam mojemu zwierzakowi o powstrzymywaniu sie, on na to - ze nie
          ma mowy... big_grin cóz, bedzie trzeba sie spowiadac tuz przed slubowaniem....
          • twitti Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 09:56
            ale jesli ktos nic nie robi i byl u spowiedzi jakis czas wczesniej i nie
            zgrzeszy.. to nie musi o tym mowic bo nie ma po prostu o czym.. jesli ktos
            grzeszy to musi o tym powiedziec, bo przeciez wymienia swoje grzechy.. a to
            jednak jest grzech..

            Moj nazeczony jest wyrozumialy, ale tez zlosci sie na mnie ze musialam sobie
            cos takiego wymyslicsmile ale ciezko jestsmile chyba z lozka nie wyjdziemy w czassie
            podrozy poslubnejsmile
            • eoos Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 10:02
              big_grin

              miesiąc przed zrobie chyba jednak wolne.... chociaz pewnie bedzie tak, ze
              wszyscy bedziemy tak spieci przygotowaniami, ze to bedzie ostatnia rzecz o
              ktorej bedziemy myslec smile

              a potem mmmm smile
            • justm Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 10:31
              twitti - my robimy tak jak ty. byliśmy u spowiedzi, do slubu nie współżyjemy,
              jeśli ksiądz zapyta - powiem prawdę, że z grzechu cudzołóstwa wyspowaidałam się
              i otrzymałam rozgrzenie.
              dla mnie większym problemem są 'inne' grzechy.
              jeśli człowiek jest uczciwy, nie kłamie, nie kradnie, nie cudzołoży - to ja
              zaczynam mieć dylemat z czego się wyspowiadać? z myśli nieczystych? smile))
              • twitti Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 10:39
                mysli grzeszne zawsze sasmile zwlaszcza jak sie nie wspolzyjesmile to widze ze nei
                jestem samasmile a zwykle grzechy zawsze mam bo niestety jestem troszke wredna
                babasmile
              • aiczka Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 11:33
                z pychy ^_^
                żartuję, żartuję...
                • twitti Re: zależy która spowiedź 07.06.06, 11:36
                  nie zartujsmile ja niestety czesto musze sie z tego spowiadac..
    • mam_to_w_nosie Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 10:44
      Kiedyś ropzmawiałam z super księdzem i to podobno jest tak. Pierwsza spowiedź
      przedślubna jest z całego życia, powinno się zacząć normalnie od grzechów
      popełnionych od ostatniej spowiedzi a potem przejść do grzechów wcześniejszych,
      jakichś ważnych, takich, które Cię szczególnie męczą itp... Ale to NIE jest
      konieczne i NIE ma obowiązku wymieniania wszystkiego. Oczywiście ksiądz może
      o coś zapytać ale to zależy od konkretnej osoby, nigdy nie przewidzisz co akurat
      dany ksiądz będzie chciał wiedzieć.

      A co do mieszkania razem przed ślubem, to niestety jest tutaj domniemanie wink)
      grzechu ale jeśli powie się, że się żałuje i obiecuje poprawę do ślubu, to
      ksiądz nie
      powinien odmówić rozgrzeszenia... Ale to znów indywidualna sprawa.
      • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 10:47
        osmile wlasnie to mi powiedzialsmile domniemanie grzechusmile ale dal rozgrzeszenie bo
        obiecalam poprawesmile ale to byla zwykla spowiedz.. dzieki za infosmile nie wiem czy
        powiem, ale wlasciwie to bez roznicy bo sumienie mam czyste.. tylko mysllam ze
        nie trzeba bedzie o tym znow rozmawiac.. jakos nie lubie tego tematusmile
      • athandavan Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 10:57
        a potem przejść do grzechów wcześniejszych,
        > jakichś ważnych, takich, które Cię szczególnie męczą itp...

        No ale przeciez 'teoretycznie' one zostaly juz wczesniej odpuszczone innymi
        spowiedziami... To znaczy ze popelniamy tak ciezkie grzechy (mam_to_w_nosie
        jestes pewna, ze kogos przypadkiem nie zamordowalas?) ze mamy sie z nich
        spowiadac DWA razy?

        Przeciez to jakis obled!!!!

        Zamiast sie cieszyc, wpedzamy sie w jakies doly ze wzgledu na
        wszystkowiedziacych ksiezy.

        Ja odpuszczam. Przekrocze ta gore, jak do niej dojde...
        • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 11:00
          dlatego sie pytalam czy ksieza sie pytaja o to jesli sama o tym nie powiem.. bo
          rzeczywiscie juz bylam spowiadana z tych grzechow i jakos tak bez sensu wracac
          do tego, zwlaszcza ze nie przepadam za tego typu wyznaniamismile
          • athandavan Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 11:18
            No wlasnie.

            Ale po co oni sie wlasciwie pytaja?????

            Przeciez to podwazenie wlasnego 'autorytetu' lub samego Sakramentu Spowiedzi,
            jak sie kurcze musisz dwa razy z tego spowiadac.

            No nic, same kryminalistki na tym forum.

            wink
        • mam_to_w_nosie Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 11:49
          athandavan napisała:

          Zacznijmy od tego, że ja nie jestem ekspertem od sakramentów KK wink) a i własne
          doświadczenie w tej kwestii mam mizerne tongue_outP Wypowiedziałam się, bo akurat
          znałam odpowiedź.

          > No ale przeciez 'teoretycznie' one zostaly juz wczesniej odpuszczone innymi
          > spowiedziami...

          Właśnie, "teoretycznie". Spowiedź przedślubna daje Ci możliwość powrotu do
          dawnych sytuacji, wyjaśnienia czegoś jak masz wątpliwości, ale to NIE jest
          obowiązkowe, jak już pisałam. To, że Ty nie masz wątpliwości, nie znaczy, że
          inni ich nie mają. Jedni przeginają w jedną stronę nie wyznając wszystkich
          grzechó, inni w drugą...

          > To znaczy ze popelniamy tak ciezkie grzechy (mam_to_w_nosie
          > jestes pewna, ze kogos przypadkiem nie zamordowalas?) ze mamy sie z nich
          > spowiadac DWA razy?

          Nie, to jest pewnego rodzaju szansa, jeśli ktoś spełniał wszystkie warunki
          spowiedzi, to były one ważne, ale jeśli nie to nie były ważne, po prostu można
          to
          "nadrobić" i tyle.

          > Przeciez to jakis obled!!!!

          Nie wiem czy obłęd, dla kogoś może być ważne, dla kogoś nie. Nie wiem, nie mam
          takich doświadczeń tongue_outP

          > Zamiast sie cieszyc, wpedzamy sie w jakies doly ze wzgledu na
          > wszystkowiedziacych ksiezy.

          Nie sądzę, zeby księża byli wszechwiedzący i za takich się uważali. Są wśród
          nich "nawiedzeni" ale to zdarza się w kazdej grupie społecznej. Ja nie jestem
          jakąś wielką katoliczka, mam wiele zastrzeżeń do wymysłów koscioła ale nie
          rozumiem, dlaczego tyle ludzi tak atakuje księży... Ale może po prostu miałam
          szczęście spotykać na swojej drodze "normalne egzemplarze" big_grinD
          • athandavan Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:01
            Ciesze sie, ze na swojej drodze spotkalas samych rozumnych ksiezy.

            Ja niestety nie mialam tyle szczescia.

            > nie rozumiem, dlaczego tyle ludzi tak atakuje księży...
            Alez ja ich nie atakuje, tylko dziele sie swoimi doswiadczeniami, poniewaz takze
            mam wiele zastrzezen do wymyslow kosciola. Szczegolnie nie rozumiem, dlaczego
            jedna spowiedz ma byc wazniejsza od drugiej? Przeciez czlowiek jest istota rozumna.

            Pozdrawiam
            • mam_to_w_nosie Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:06
              athandavan napisała:

              > > nie rozumiem, dlaczego tyle ludzi tak atakuje księży...
              > Alez ja ich nie atakuje,

              Nie twierdzę, że akurat Ty ich atakujesz.

              > Szczegolnie nie rozumiem, dlaczego
              > jedna spowiedz ma byc wazniejsza od drugiej? Przeciez czlowiek jest istota
              rozu
              > mna.

              Niby rozumna ale też popełnia błędy, czasami nieświadomie, czasami z głupoty.
              I jeszcze raz podkreślam, spowiedź z całego życia jest propozycją, szansą a nie
              obowiązkiem. Nie chcesz, nie spowiadasz się z raz już wyznanych grzechów.

              Pozdrawiam.
              • athandavan Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:16
                Moze ja sie nie znam na katechizmie, ale grzech to chyba swiadome i dobrowolne
                przekroczenie przykazan Bozych lub koscielnych. Jak ktos popelnia bledy
                nieswiadomie, to chyba nie sa one grzechem. wink

                Co innego z glupoty, jak zauwazylas.

                Trzymaj sie, zycze wielu udanych spowiedzi.

                Ja trafilam na normalnego ksiedza tutaj, w UK. Niestety bedziemy go musieli
                sciagnac z Indonezji aby udzielil nam slubu. Ale przekroczymy ta gore, jak do
                niej dojdziemy. smile
          • amilka1 o od czego... 07.06.06, 12:29
            regulka: Wiecej grzechow nie pamietam, ale za wszystkie serdecznie zaluje!!!!
            • athandavan Re: o od czego... 07.06.06, 13:15
              Dobre amilka1. Ja zazwyczaj 'serdecznie pozdrawiam', nie wiedzialam, ze mozna
              'serdecznie zalowac'... wink
              • anulka_1 Re: o od czego... 07.06.06, 13:54
                serdecznie czyli z serca, szczerze ,a więc nie ma nic dziwnego w tym
                sformułowaniu. Jak najbardziej można czegoś serdecznie żałować
        • athandavan Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:27
          Przepraszam - nie teoretycznie. One ZOSTALY juz odpuszczone. Inaczej to
          podwazenie waznosci sakramentu. Kropka.
      • anulka_1 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:22
        ja mam podobne informacje jak "mam_to_w_nosie"

        ZALECA SIĘ, żeby pierwsza spowiedz przedślubna była spowiedzią generalną ale
        nie jest to nakazem! Spowiedz generalna jest zalecana w różnych momentach
        przełomowych dla życia człowieka, a ślub niewątpliwie jest takim wydarzeniem

        a tu cytat z ks. Ziółowskiego
        "I tak, zaleca się odbyć spowiedź generalną w czasie trwania misji parafialnych
        (średnio co dziesięć lat), przed zawarciem sakramentu małżeństwa, przed
        wstąpieniem do seminarium duchownego czy zakonu, czy też z racji jakiś
        osobistych przeżyć duchowych - potrzeba głębszego nawrócenia, zmiana drogi
        życia, oczyszczenie się z grzechów z całego życia. Taką spowiedź czynią ci,
        którzy, wyczuwając chwilę śmierci i zdając sobie sprawę, że byli daleko od
        Chrystusa, pragną oczyścić swoją duszę. Natomiast w przypadku, gdy ktoś tai
        grzechy, czyli spowiada się świętokradzko, spowiedź generalna jest wymagana.
        Przecież wszystkie grzechy ciążą na sumieniu takiego wiernego. Trzeba więc
        wyspowiadać się z wszystkich popełnionych grzechów od ostatniej ważnej
        spowiedzi. Dotycy to także wątpliwości, które nurtują ludzkie serce.

        Warto zwrócić uwagę na to, że nie należy mówić w czasie spowiedzi tych
        grzechów, które już zostały odpuszczone. Ich już nie ma! W przeciwnym wypadku
        wątpimy w miłosierdzie Boże. Spowiedź generalna jest więc pewnego rodzaju
        gruntownym oczyszczeniem się, odzianiem się w szatę pełną łaski. Taką moc ma
        każda spowiedź, nawet ta z grzechów lekkich. Jednak kiedy dokonujemy głębszego
        rachunku sumienia, wtedy serce jest bardziej spokojne.

        Najczęściej taką spowiedź zaleca się narzeczonym. Przed nimi droga wspólnego
        życia. Warto więc, aby oboje odrzucili wszystko to, co dotychczas było
        grzeszne, aby już do tego nie wracali. Ich małżeństwo nie może zaczynać się w
        grzechu. Spowiedź narzeczeńska nie może być lakoniczna, ot taka sobie,
        naprędce, przed samym ślubem, w długiej kolejce. Dlatego proponuje się
        narzeczonym dwie spowiedzi: pierwszą - generalną, z całego życia lub od
        ostatniej spowiedzi generalnej i drugą - przed samym ślubem. Później, już jako
        małżonkowie, nie mogą w chwilach słabości "wyrzucać sobie" dawnych grzechów.
        Doświadczenie mówi, że nie wszyscy narzeczeni stosują się do tych wskazań.
        Życie weryfikuje takie zaniedbania."
    • azanna Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 10:45
      Ponieważ my również żyliśmy w abstynecji przed ślubem to byłam bardzo ciekawa
      czy ksiądz poruszy ten temat. Przy pierwszej spowiedzi mnie nie zapytał,
      natomiast zapytał mojego narzeczonego - gdy usłyszał odpowiedź przeczącą to
      bardzo go pochwalił. Przy drugiej spowiedzi ani ja ani narzeczony nie
      usłyszeliśmy tego pytania.
      A swoją drogą uważam, że nie powinni o to pytać - w końcu każdy wyznaje swoje
      grzechy, więc powinien sam powiedzieć wszystko.
      • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 10:49
        osmile dzieki za odpowiedzsmile ale dziwne ze to zawsze facetow posadzaja o
        najgorszesmile a przeciez to kiebiety to zwykle wieksze diablicesmile przynajmniej u
        nas tak troche jestsmile
        • moni_80 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 11:23
          To chyba zalezy od ksiedza. Mnie sie o nic nie pytal. Spowiedz byla taka jak
          zwykle, tylko ze na koniec dalam papier do podpisania o odbytej spowiedzi.
      • raszefka Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 11:18
        Zgadzam się, że nie powinni. Może to z punktu widzenia spowiednika pomoc, żeby
        penitent czasem niechcący nie zataił jakiegoś grzechu? Chociaż mnie (oj, dawno
        to było! big_grin ) nikt nie pytał o sprawy intymne przy żadnej spowiedzi.
        • malgoszac Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:04
          A mam takie pytanie, ktore dreczy mnie od sprawy Clintona i Levinsky wink... od
          ktorego momentu zaczyna sie cudzolostwo? tongue_out
          np tutaj:
          www.isr.org.pl/slownik/cudzolostwo.htm
          pisza, ze:
          'Cudzołóstwo jest relacją seksualną między mężczyzną i niewiastą, z których
          przynajmniej jedna strona jest zamężna lub żonata.'
          • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:06
            cudzolostwo to okreslenie spania z nieswoim mezem..
            • kbor Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:32
              Nie swoim czyli cudzym...

              Ale przeciez narzeczony do innej nie nalezy... wiec to jakas zenada!!!
              • anulka_1 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 12:34
                ale do niej też jeszcze nie należy , a więc wszystko się zgadza
                • malgoszac Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 17:42
                  nie zagadza sie wlasnie. Zgodnei z definicja, rowniez biblijna z tego, co tam
                  pisza - min. jedna strona musi byc zamezna/zonata
            • justm Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 13:09
              księża z którymi ja rozmawiałam twierdzą, że grzech zaczyna się od momentu
              kiedy ze swoim mężczyzną robisz rzeczy, których normalnie nie robisz z innymi
              mężczyznami, np z bratem.

              czyli dotyk, seks oralny też jest grzechem - przynajmniej wg ich punktu
              widzenia.
              • twitti Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 13:40
                no to chyba jednak bede musiala sie wyspowiadac z dotyku.. ale tak szczerze,
                dla mnie dotyk nie jest grzechem... sorry, to zrobilismy sobie przerewe do
                slubu od sexu to nie znaczy ze jestesmy nienormalnismile
    • ebromba1 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 14:30
      My pierwsza spowiedz mamy za soba. Bylam tak zdenerwowana i skupiona na tym
      jednym grzechu smile, ze wiekszosc innych uleciala. Ksiadz nie zadal ani jednego
      pytania i od reki rozgrzeszyl, co przyznam troche mnie rozczarowalo, tak jakby
      te moje grzechy byly takie niewazne smile. Zamierzamy nie zazywac smile seksu do
      slubu choc ciezko idzie gdy mieszka sie razem.
    • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 14:57
      Fascynuje mnie to forum smile
      Podczas spowiedzi nie zamierzam sie przyznac ze mieszkam i ze współzyje.
      Zapytana tez odpowiem że nie. Wydrukowalam sobie jakis tam rachunek sumienia i
      wybiore pare grzechow. Ale moze to dlatego, ze nie wierze w te bzdury smile
      • koralikv Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:03
        Jeśli nie wierzysz w te bzdury,to nie bierz ślubu kościelnego!Naprawdę,to
        okropne oszustwo wobec siebie samego.Spowiedź nie może być dla Ciebie bzdurą,bo
        do niej przystąpisz.Zastanawiaj się nad swoim postępowaniem, rób to świadomie.
        • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:15
          Dziekuję za wykład, zapewniam że robię to zupełnie swiadomie. Nie biorę slubu
          koscielnego tylko konkordatowy. W kosciele, bo ON chciał. I juz.
          • bogui Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:17
            To możecie wziąć ślub "jednostronny". Nie pamiętam jak to się fachowo nazywa,
            ale polega na tym, że ON jest stroną wierzącą a ty nie i tylko deklarujesz że
            nie będziesz mu przeszkadzać w realizowaniu jego wiary. Nie musisz wówczas
            dostosowywać się do "bzdur" w które nie wierzysz.
          • koralikv Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:18
            He,he.A czegoś Ty się na tym forum spodziewała? Że nikt tego nie skomentuje?
            Konformistów zawsze się komentuje.
            • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:20
              uuuuu kochana, to teraz pojechałaś smile))) to raczej mi się wielokrotnie zdarzyło
              komentować konformistów smile))))))
              PS sprawdź sobie może definicję?
              • koralikv Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:22
                Sprawdziłam.Jesteś konformistką.
                • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:25
                  Taaaaaaa smile
                • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:26
                  tak sobie wklejam....z Kopalińskiego smile
                  konformizm - postawa zgody z obowiązującymi normami, wzorami, zasadami,
                  wartościami a. poglądami
          • aniar77 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:29
            rewelacja... ON chciał.. a czego Ty chcesz? skoro nie chcesz wyznać swoich
            grzechów - nie idź w ogóle do spowiedzi. po co ta komedia? w Kościele
            katolickim zwierane również są małżeństwa z innowiercami czy ateistami.
            • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 17:38
              Widzisz, dla mnie cały katolicyzm to komedia smile
              Konkordatowy tym się rózni od kościelnego, że slubuję przed: urzędnikiem
              państwowym (co mnie zadowala i dlatego to robię) oraz urzędnikiem kościelnym
              (ten mnie nie interesuje). Tym sposobem i wilk syty i owca cała.
        • magdalena1231 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:17
          Jak byliśmy na pierwszym spotkaniu z księdzem to przy okazji spisywania
          protokołu wyszło że mieszkamy razem i ksiądz kazał nam z tego powodu ominąć
          pierwszą spowiedź i przystapić tylko do tej przed samym ślubem. Myślałam że tak
          wszyscy księża robią?
        • magatka1979 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:21
          Zgadzam się! iprzykro mi że tak jest, bo dla mnie ktoś kto świadomie neguje
          Kościół i wiarę katolicka i nie ukrywa swoich poglądów i mimio to bierze slub
          jest zgorszeniem. Jestem Katoliczką i staram się żyć zgodnie z wiarą, a jeśli
          mi nie wychodzi żałuję tego i ufam, że podczas ślubu łaska sakramentalna działa
          we mnie i moim mężu. A koleżanka poprostu traktuje to jak dobrą zabawę i
          pokazanie się - takim sutyacjom mówie NIE! Uwazam, że takie zachowanie obraża
          osoby które wiarę i Tradycję traktują poważnie.
          Oczywiście każdy ma prawo wyboru swojego postepowania i ja nie neguję osób,
          które poprostu nie wierzą, czy nie praktykują, ale moim zdaniem ta sytuacja
          jest hipokryzją, a to w każdym przypadku jest dla mnie postawa negatywna.
          • magatka1979 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:23
            A ślub konkordatowy jest ślubem kościelnym.
            • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:24
              Nie, nie jest - jest POWIĄZANY ze ślubem kościelnym.
          • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:23
            Wolno Ci przecież mieć swoje zdanie, kolezance wyżej jednakże proponowałam
            poczytać definicję komformisty, Tobie mogę zaproponować poczytanie kto to taki
            hipokryta. A potem możemy wrócić do dyskusji smile
            • magatka1979 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:26
              hipokryta obłudnik, człowiek fałszywy, dwulicowy; faryzeusz.
              hipokryzja obłuda, dwulicowość, nieszczerość, fałsz, udawanie.
              Etym. - gr. hypokritēs 'aktor; hipokryta' i hypókrisis 'odpowiedź;
              przemawianie; gra sceniczna; hipokryzja' od hipokrínesthai 'odpowiadać; grać
              rolę; udawać'; zob. hip(o)-; krínesthai 'dyskutować'; krínein, zob. krytyka.
              (www.slownik-online.pl/kopalinski/C863C2B41A556140C12565DF00689565.php)

              Dokładnie to miałam na mysli mówiąc o hipokryzji - dwulicowość i obłudę.
              • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:28
                I słusznie smile
                Tyle tylko, że to nie ma zastosowania w mojej sytuacji smile
                • magatka1979 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:40
                  Moja Droga,

                  Nie wiem jakie masz doświadczenia z prawem kanonicznym, ale jak sama nazwa
                  wskazuje slub konkordatowy (konkordat - umowa zaiwrana miedzy państwem - rządem
                  państwa - a Watykanem) ma charakter ścisle kościelny. Jesli bierzesz slub
                  kościelny, ale nie będziesz składala przysięgi,tylko Twój narzeczony to to nie
                  jest inna forma slubu kościelnego (lub konkordatowego).
                  Ślub konkordatowy to taki, w który jest ważny zarówno dla Kośicoła jak i państw
                  (to takie uproszczenie definicji)
                  • magatka1979 Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:42
                    A jeśli nie świadomie zatajasz grzechy - to jest to spowiedź świętokracka i nie
                    jest ważna. Oczywiście tylko w oczach Kościoła i wierzących, a jeśli Ty w to
                    nie wierzysz to faktycznie nic to dla Ciebie nie znaczy.
                    • bogui Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 15:43
                      Chyba jeśli świadomie zataja
                    • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 17:40
                      własnie...
                  • tadaam Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 17:40
                    No wlasnie. Co sobie kościół zrobi z moją przysięgą, naprawdę mało mnie
                    interesuje. Grunt to ten drugi wymiar - jest wazny państwowo. I o to chodzi smile
    • matylda06 Czy spowiedz... 07.06.06, 16:00
      Nie wiem dlaczego tak napadlyscie na tadaam, ale podobno jest gdzies napisane,
      ze latwiej zauwazyc drzazge w oku blizniego, niz belke w swoim.

      Wiele osob zyje z soba przed slubem, mieszka razem ze wszystkimi tego
      konsekwencjami. W koncu przychodzi decyzja o slubie. Spowiedz i postanowienie
      poprawy – ‘o teraz (do slubu) nie bedziemy juz grzeszyc’. Najepiej (bo
      praktycznie) jak wyspowiadam sie ze wszystkiego na miesiac przed (tyle
      wytrzymam) i znowu bede nowa i ‘czysta’. Moim zdaniem TO jest hipokryzja. Zadna
      z nas nie zmiesci sie w sukienke komunijna, nawet jak nasza biala, slubna (plus
      welon!!!!) beda ja przypominaly. Dla mnie spowiadanie sie ksiedzu z ‘dotyku’,
      czy z calowania (jesoooo, jak to pisze, to sie czuje jakbym miala 17 lat), z
      ‘nieczystych mysli’ to pogwalcenie mojej prywatnosci, i traktowanie mnie jak
      smarkule, ktora dawala sie podgladac chlopcom w przebieralni na wuefie.

      Jestem doroslym czlowiekiem, rozumnym. Jesli jestem katolikiem, to wierze, ze
      grzechy raz odpuszczone znikaja na zawsze. Jest cos takiego jak postanowienie
      poprawy, czy nawrocenie. Ale na Boga, nie ‘nawrocenie na miesiac, czy dwa
      tygodnie’, bo slub w kosciele sie zbliza i ja chce miec ‘Jezuska’ na nowo w sercu.
      • tadaam Re: Czy spowiedz... 07.06.06, 17:41
        No dziekuję za głos rozsądku!
        Pozdrawiam smile
        • matylda06 Re: Czy spowiedz... 07.06.06, 17:43
          Nie ma sprawy. Jest tu pare rozsadnych dziewczyn na forum. Ja na przyklad
          zgadzam sie z athandavan.

          Powodzenia! Nie ma co dac sie zakrzyczec przez dewotki.
          • tadaam Re: Czy spowiedz... 07.06.06, 17:46
            No mam nadzieje, że zauważyłaś, że raczej mi to nie grozi smile))))
    • ninaspi Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 16:07
      Moja spowiedź niczym nie różnła się od zwykłej .Ksiądz o nic nie pytał.
    • asiateczko Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 17:23
      Nigdyu nie byłam u spowiedzi przedślubnej,ale jestem pewna ,ze obowiazuja te
      same zasady co przy zwykłej spowiedzi, to chyba normalne, że ksiądz nie będzie
      wyciagał od Ciebie grzechów z przeszłości,jeśli wyznałaś je już kiedyś to są Ci
      po prostu odpuszczonewink.Liczą się tylko te obecne.Nie co bać się spowiedzismile
      Pozdrawiam
      • malgoszac Re: czy spowiedz slubna rozni sie czyms od zwykle 07.06.06, 17:40
        z dotykiem i calowaniem to super przesada... Nie jest to grzech i moje sumienie
        w 100% na to wskazuje. To, ze taki ksiadz moze miec z tym problemy to jego
        sprawa i jego grzechy. Przy takim podejsciu musialabym cale zycie zalowac ze
        zyje, bo to w koncu permanentne zagrozenie popelnienia grzechusmile
        Mysle, ze to jest tak: ksieza zatracili juz pierwotny sens tych wszystkich
        zakazow. Boja sie, ze wierni zaczna myslec za duzo i kler straci pozycje. Mam
        czesto wrazenie, ze oni sobie tam dyskutuja o roznych sprawach, dochodza do
        wniosku ze to nie jest takie wszystko oczywiste, ale potem uznaja, ze glupiemu
        ludowi zinterpretujemy to tak sztywno, zeby oni za duzo nie musieli myslec...
        Ja niestety mam inne zdanie.

        Aaaa i smieszy mnie definicja: 'wszystko, czego normalnie nie robisz z innymi
        mezczyznami' - tzn jak normalnie sie obsciskuje i caluje z kazdym to jest ok tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka