POMOCY!!!Proszę o radę!!!

11.06.06, 12:52
Hej!!!
Proszę Was doradźcie, bo mam problem! Mój chłopak oświadczył mi sie wczoraj
ale tak nieoficjalnie bez rodziców, bo tak planowaliśmy. Moja mama już
została poinformowana ale teraz mamy problem z narzeczonego mamą. Może nie
być zadowolona z tego faktu, choć chodzimy ze sobą ponad 4 lata i pewnie się
tego mogła spodziewać. Jak jej to delikatnie powiedzieć aby nie była obrażona
że tak sami sie zaręczyliśmy bez rodziców i aby nam nie było niezręcznie?
Przyznam sie że troszkę a nawet bardzo się boje jej reakcji i nie wiem czy
wypadałoby aby narzeczony sam jej to powiedział - tylko w jaki sposób? Czy
raczej powinniśmy jej razem to powiedzieć - ale jak?
Proszę o pomoc!!Jak Waszym zdaniem powinno to wyglądać? Może któraś z Was
miała podobny problem? Prosze o radę!
Z góry dziekuje i pozdrawiam!!
    • dr_kaczusia Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 13:01
      Powiem jak bylo u nas...
      Moje Kochanie zaskoczylo mnie oswiadczynami kiedy bylismy na wyjezdzie w gorach
      smile no i kombinowalismy potem jak powiedziec rodzicowm, zeby obojgu na raz...

      Moich zaprosilismy po powrocie na obiad i ogladanie zdjec, kupilismy dla mamy
      bukiet, a dla taty flaszke wink Rodzice przyszli, a mama od razu wypatrzyla kwiaty
      w wazonie i spytala co to za okazja wink no i sie przyznalismy smile bylo bardzo
      sympatycznie, rodzice zaskoczeni, ale szczesliwi smile

      Nastepnie pojechalismy w odwiedziny do jego rodzicow (inne miasto), po drodze
      rowniez kupilismy kwiatki i jakies slodycze... i scenariusz byl podobny smile jego
      mama powiedziala, ze za kazdym razem jak przyjezdzalismy to sie zastanawiala czy
      juz mamy im cos do powiedzenia czy jeszcze nie wink Ale zapytala tez kiedy beda
      oficjalne zareczyny, to powiedzielismy, ze oficjalne to byly te nasze we dwoje,
      a teraz to bedzie spotkanie zapoznawcze dla rodzicow... i tak tez bylo smile nikt
      nie mial pretensji...
      • kfiatuszek1903 Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 13:08
        hej.u nas było tak,ze zareczylismy sie w grudniu ubiegłego roku(tak we dwoje,sam
        na sam) to było u mojego Skarba wic poszlismy do jego rodzicow i im
        powiedzielismy,a potem pojechalismy do mnie i powiedzielismy moim rodzicom.a
        nastepnie w kwietniu tego roku zorganizowalismy takie oficjalne u
        mnie.przyjechali tescie i przy nich moj Skarb spytał moich rodzicow czy nadal
        nie maja nic przeciwko.ale mnie juz drugi raz sie nie oswiadczal(tzn.nie pytal
        po raz drugi czy za niego wyjde i nie dawal mi jeszcze raz pierscionka).potem
        przytszla tesciowa podeszla do mnie i powiedzial"no daj buzi-teraz jestes nasza"
        smile no a potem bylo imprezka z babelkami do 2 w nocy prawie.tylko nie wiem jak u
        Ciebie bo nasi rodzice znaja sie od jakis 3-3,5 roku(my jestesmy razem od 4) i
        juz niejedna wspolna imprezke przezyli.smile bedzie dobrze!pozdrawiam smile
      • becia88 Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 13:12
        Widzę zbieg okoliczności bo my też zaręczyliśmy sie w górach smile! Tylko że z
        moją przyszłą teściową będzie gorszy problem, gdyż jest dość konserwatywna i
        uważa że wszystko w swoim czasie tzn. zareczyny i ślub po studiach a
        narzeczonemu został jeszcze niecały rok. Nie wiem jakie ma zdanie na temat
        zaręczyn "we dwoje" ale napewno będzie miała jakieś pretensje, a tym bardziej
        że przezywa stratę męża który zmarł 3 lata temu i przy każdej okazji jak gdzieś
        sami jedziemy czy poprostu jak jej gdzieś nie zabierzemy lub nie siedzimy z nią
        to są pretensję i zawsze musi być tak jak ona chce. My robimy wszystko po
        swojemu bo to nasze życie, ale ona chce je chyba za nas przeżyć, więc obawiamy
        się jej reakcji, bo wcześniejsze wzmianki o planowanym ślubie kończyły się z
        jej strony głupia miną i lekceważeniem bez słowa. Nie wiem jak się zachować w
        takiej sytuacji, boję się jak diabli!!
        • dr_kaczusia Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 13:36
          No to faktycznie macie problem... coz moze w takiej sytuacji zrobcie te
          klasyczne zareczyny i niech sie cieszy... ale obawiam sie, ze jedno ustepstwo w
          jej przypadku pociagnie za soba kolejne i przed organizacja slubu i wesela nie
          opedzicie sie od jej widzimisie... Rozumiem, ze moze czuc sie samotna i ma
          potrzebe akceptacji, ale sadze, ze ona po prostu ma taki charakter, a jak
          wiadomo to sie tylko wyostrza z wiekiem wink Chyba najlepiej jak porozmawiasz
          szczerze z narzeczonym, w koncu to jego mama i on ja zna najlepiej, niech
          podejmie jakas decyzje.

          Natomiast jesli chodzi o zareczyny przy rodzicach to moja kolezanka cos takiego
          miala bo tak chcieli... mowi, ze bylo to z jednej strony bardzo stresujace, a z
          drugiej bardzo wzruszajace... Narzeczony przyszedl z kwiatami w towarzystiwe
          rodzicow i brata, padl na kolana i sie oswiadczyl, ale ze stresu sam nic z tego
          teraz nie pamieta wink No coz... ja bym sie chyba czula dosc niezrecznie w takiej
          sytuacji, ale co kto lubi... U innej kolezanki wyszla z kolei z tego totalna i
          przepraszam za okreslenie bezmyslna szopka, wiec mysle, ze wiele zalezy od Was
          jak byscie to zorganizowali.
    • arieska Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 13:51
      A gdzie jest napisane,ze zareczac sie trzeba przy swiadkach? Ja na przyklad
      kompletnie sobie tego nie wyobrazam. Zareczyny to dla mnie dwoje ludzi,
      romantyczna sceneria. Slowem cos bardzo intymnego,wzruszajacego,tylko dla nas. A
      jesli dodatkowo oswiadczyny sa kompletnym zaskoczeniem dla kobietki to juz
      zupelnie ta chwila nabiera nowego wymiaru. Nie rozumiem ludzi,ktorzy praktykuja
      "oficjalne" zareczyny przy rodzicach albo i wiekszej ilosci rodziny. Dla mnie to
      sztuczne i pozbawione uroku,choc pewnie niektorym sie podoba. To juz wolalabym
      urzadzic pozniej cos na ksztalt przyjecia zareczynowego, ale bez odstawiania
      szopek przy rodzicach. Ja zawsze bede uwazac,ze to sprawa dwojga ludzi i jesli
      ktos sie obrazi,ze go przy tym nie bylo to chyba na glowe upadl. Moim skromnym
      zdaniem innych zainteresowanych po prostu informuje sie po fakcie o zareczynach
      i tyle.
      • dr_kaczusia Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 13:57
        mysle dokladnie tak samo smile
        dwoje ludzi smile
      • askiem Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 13:59
        Opcja 1: Zadzwonić i potraktować teściową jak najlepszą przyjaciółkę (co
        podniesie jej morale). Wykrzyczeć do słuchawki: "Tak mnie Pani syn zaskoczył!
        Ale tak się cieszę... Co za niespodzianka... z kim mam się podzielić tą
        radością jak nie z Panią?"
        Opcja 2: To co radziły dziewczyny - zaprosić na kolację i poinformować co się
        stało. Twój narzeczony może powiedzieć, że tak to sobie planował - najpierw z
        tobą, później poinformować mamę.
        Opcja 3: Pójść do niej i poinformować tak ot po protu - zanim sama wypatrzy
        pierścionek.

        Można wspólnie ustalić dogodny termin. Taki, który za bardzo nie będzie
        przeszkadzał teściowej i twojemu chłopakowi w ukończeniu studiów.

        Powodzenia!
        • dr_kaczusia Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 14:02
          wlasnie, przeciez zareczyny nie oznaczaja slubu za 3 dni smile
          jeszcze troche czasu i zachodu potrzeba wink

          do Askiem!
          rozwalilas mnie ta 1 opcja smile)))))))))
          • becia88 Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 14:33
            Tak ta pierwsza opcja jest the best!!! Gorzej jak ja z radością ją poinformuję
            a ona poprostu odłoży albo jeszcze gorzej jak rzuci słuchawką!!!Już by nie było
            tak miło! Oj dziewczyny mam pietra bo ta kobitka juz bardzo umiliła życie
            swojej synowej wiec mniej wiecej wiem czego się spodziewać. Ale jakoś to musi
            być. Pojedziemy i powiemy ale nie wiem kiedy i nie wiem jak bo nie wiem kiedy
            mnie odwaga najdzie! Bo tej kobiecie nie da się dogodzić. Musimy zadzwonic do
            szwagra i wypytać jaki humorek ma dziś teściowa i jak coś to pojedziemy.
            Tylko jak jej powiedzieć? Kto ma powiedzieć ja czy narzeczony??
    • yoga22 Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 11.06.06, 19:01
      dziwię Ci się, że boisz się reakcji swojej teściowej...
      z tego co piszesz to lubi robić to co jej odpowiada, wyczuwam to po tym, gdyż
      napisałaś, że już jednej synowej umiliła życie. więc moja droga od samego
      początku musisz jej pokazać swoją odwagą i stanowczością gdzie jej miejsce.
      wiem, że to brzmi bardzo zaborczo i twardo, ale jeżeli wyczuje, że jej się
      obawiasz będzie to zawsze wykorzystywała. więc ja na Twoim miejscu z
      narzeczonym tak po prostu powiedzieli byśmy, że się zaręczliliśmy i chcieli
      byśmy z tej okazji napić się wspólnie szampana. bez żadnego stresu i nawet
      gdyby była niezadowolona ja z uśmiechem na twarzy popijała bym szampanka....
      Moja prztszła teściowa była trochę na początku właśnie taka jak Twoja, czyli o
      wszystko musi być tak jak ona chce i o wszystkim musi wiedzieć..... no ale nie
      pozwoliłam jej na to mówiąc ''nie'' jeżeli byłam innego zdania. a ona wie, że
      mam swoje zdanie i trzymam się tego.
      pamiętaj najważniejsze jest to że się kochacie!!!!!!! a teściowa niech żyje 100
      lat smile
    • kaprylda81 Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 12.06.06, 12:01
      Hmm, nie widzę żadnego problemu. W moim przypadku było tak, że mój mężczyzna mi
      się oświadczył(nie powiedział o tym nikomu,tylko mojej siostrze), tego samego
      dnia powiedzieliśmy o tym moim i jego rodzicom, pokazałam pierścionek.
      Powiedzieliśmy, że wspólne spotkanie z przyszłymi teściami zorganizujemy za
      kilka tygodni i tyle. Mama mojego narzeczonego mówiła, że jak to mógł się nie
      zdradzić z zamiarami, jego siotra, że czemu jej nie wziął do wybierania
      pierścionka. Ale ja byłam bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy. Jestem
      bardzo wdzięczna mojemu narzeczonemu, ze wszystkich zaskoczył oświadczynami, a
      najbardziej i najmilej mniesmile
    • magdalenkaaa4 Re: POMOCY!!!Proszę o radę!!! 12.06.06, 16:12
      wiesz co... moze poprostu nie mówcie jej nic i zaręczcie się jeszcze raz przy
      niejsmilehmm?
Pełna wersja