Dodaj do ulubionych

bez kamerzysty

13.06.06, 12:12
obecnie chyba wyjątkiem stają się śluby i wesela, na których nie ma
kamerzysty. osobiście co do takiego filmowania mam mieszane uczucia. w zwiazku
z tym zdecydowaliśmy się na wynajęcie sprawdzonego zawodowego fotografa, który
będzie nam towarzyszył od momentu wyjazdu do kościoła do godz. 2 w nocy
podczas wesela. to będzie taka foto-relacja (ok. 400 zdjęć cyfrowych) czy
któraś z was również rezygnuje z filmowania?
Obserwuj wątek
    • martyna1985 Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:15
      My też nie będziemy mieć kamerzysty. nie lubie jak ktos kreci nam sie pod
      nogami a poza tym pewnie i tak jej nie obejrzymy. 100kroć wolę 400 zdjęcsmile
      • twitti Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:17
        my tez bez kamerzystysmile nie lubimy byc filmowani wiec rezygnujemy z takich
        kosztow!
      • xa.xa Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:21
        uffff juz myślałam, że tylko my jesteśmy tacy "dziwni", bo tak własnie nas
        określili niektórzy członkowie naszych rodzin. oglądałam kilka filmików (a
        raczej fragmentów) ze ślubów i wesel i muszę przyznać, że to był kicz. Tylko
        jeden film był w miarę profesjonalnie zrobiony. Mam nadzieje, że rodzinka sie
        przekona do zdjęć. Później zmontujemy jakąś faną prezentację i roześlemy gościom
        z podziękowaniami wink
        • marvel_maid Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:32
          Bywa, że te filmy są kiczowate. Mnie jednak chodzi przede wszytskim o
          nierobienie ze ślubu cyrku. Takie właśnie miałam wrażenie na ślubie mojego
          brata, kiedy po ołtarzu na przemian latali kamerzysta z fotografem. Jakaś
          paranoja. Najważniejsze chyba są wspomnienia i uczucia jakie zostają, a nie
          zdjęcia i film. Chcę czuć atmosferę tego ślubu, a nie zastanawiać się czy
          dobrze wypadnę na filmie.
          Swoją droga to chyba znak naszych czasów, bo nawet na wycieczkach nie podziwia
          się już widoków czy dzieł sztuki tylko wszyscy skupiają się na tym, żeby
          fotografie były ładne.
      • vanilla4 Re: bez kamerzysty 13.06.06, 16:53
        my nie mieliśmy kamerzysty. Mało tego - nie mieliśmy fotografa smile
    • marvel_maid Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:18
      Ja. Dziwnie byśmy się czuli, jak na premierze filmowej, a nam zależy na
      spokojnej atmosferze bez cyrku. Wystarczy fotograf, mam nadzieję, że dyskretny,
      bo to co wyprawiał fotograf na ślubie mojego brata przechodzi pojęcia. Latał po
      ołtarzu, właził sie za księdza. I ja tu sie skupić przy czymś takim?
    • mexx100 Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:18
      my tez zastanawiamy sie nad rezygnacja z kamerzysty na rzecz pieknych zdjec...
      • martyna1985 Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:20
        My mamy świetnego fotografa, robimy plener po ślubie 2 dni. Robi ok. 400zdjęć,
        bierze za to strasznie mało kasy a zdjęcia przecudnesmile POzdrawiam
    • librea Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:22
      a ja Wam powiem, że też mieliśmy nie mieć kamerzysty, bo w ogóle oboje
      interesujemy się fotografią i robimy amatroskie zdjęcia. jednak jakoś tak po
      obejrzeniu kilku filmów z wesel i ślubów naszych znajomych zdecydowaliśmy że my
      też tak chcemy. a nasz kamerzysta robi to całkiem fajnie.pozdrawiam
    • golinda Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:23
      my też chcieliśmy z tego zrezygnować, ale mój kuzyn studiuje reżyserię na
      łódzkiej "filmówce", ma na swoim koncie juz kilka niezłych filmów amatorskich,
      więc pomyśleliśmy, że mógłby zrobić nam prezent i nakręcić nas w kościele i
      pierwszy taniec...reszty nie musi, no chyba że będzie chciał
      dobrze to zmontuje i da nam w prezencie ślubnym
      gdyby nie to, nie mielibyśmy również kamerzysty...jak dla mnie rzecz (film, nie
      kamerzysta) zbędna...
    • veevaa Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:24
      My. Tez bedzie fotograf na weselu i slubie, a i jeszcze do fotorafa drugiego
      jedziemy, do studio.
    • xa.xa Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:26
      aha zapomniłam dodać, że w dzień ślubu mamy umówiony plener u tego fotografa.
      chętnie zrezygnowaliśmy ze zdjęć studyjnych. mam nadzieję, że pogoda nie popsuje
      naszych planów...
      • martyna1985 xa.xa 13.06.06, 12:28
        Kiedy macie slub??
        • xa.xa Re: xa.xa 13.06.06, 12:54
          12.08.2006
    • mysza_klapsiara Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:39
      My również nie chcemy kamerzysty. Wolę piękne zdjęcia. I tak też zrobimy.
      Fotograf już dawno zarezerwowany! smile
      • szara82 Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:50
        My też bez. Wolimy lepszego fotografa. Kiedyś ludzie jak mieli 3 zdjęcia na krzyż z własnego ślubu to się cieszyli (np. moi dziadkowie) i nie przeszkadza im to wspominać dobrze tego momentu.
    • zuzkaaa1 Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:47
      U nas też bez kamerzystysmile za to mamy zamówionego futografa i m.in. zdjęcia w
      plenerze (bez zdjęć studyjnych).Mam nadzieję,ze 1 lipca pogoda dopiszesmile
    • aldialdi Re: bez kamerzysty 13.06.06, 12:55
      My zrezygnowaliśmy z kamerzysty, postawiliśmy na fotografa. Mimo to kilku
      znajomych miało swoje prywatne kamery i wyszedł z tego całkiem fajny filmik.
      Gdybym drugi raz miała dokonywać wyboru również postąpiłabym tak samo.
    • a1ma u nas będzie tak samo! 13.06.06, 12:56
      Dokładnie smile
      Zdjecia u Zbyszka Kruka.
    • kiwigirl Re: bez kamerzysty 13.06.06, 13:06
      My nie mieliśmy i nie narzekam tak strasznie.
      były dwie kamery amatorskie, i z tego mamy filmik całkiem całkiem, akurat na
      domowe oglądanie. i tak tych filmów przecietny widz nie strawi, a dla naszego
      oglądania (ja już sama na to patrzeć nie moge) starczy. owszemm, dźwięk mógłby
      byc lepszy, czasem zoom ucieka ale co tam. to co najważniejsze nagrane i tyle.

      z casem dorobimy sobie wstawki typu zdjęcia na początku i ładne menu. jeśli mam
      płacić za profesjonalny film, który, mówmy szczerze i tak bedzie leżał w szafie
      następne kilkadziesiat lat kilka tys pln, to nie widze sensu.
      • kiwigirl Re: bez kamerzysty 13.06.06, 16:39
        a swoją drogą zdjeć ze ślubu wesela i pleneru mamy w sumie około 700 smile

        chyba z 200 zrobił tata, ponad 400 znajomy, którego hobby to fotki, a który był
        dla nas "najprofesjonalniejszym fotografem na ślub i wesele" - jego zdjęcia sa
        SUUUUPER!!!! do tego jeszcze około 140 fot z pleneru od kolejnego fotografa, już
        takiego "płatnego".

        plus jeszcze sporo zdjeć któe dotąd dostajemy z aparatoę znajomych.

        szczerze - te zdjęcia ciągle iciągle ogladam i nie mam dość. a film... oglądałam
        ze 4 razy (co tata zgra w inny sposób albo coś wstawi itp to musimy oglaać... i
        sprawdzać czy działa) i mam go już dosyć smile
    • arieska Re: bez kamerzysty 13.06.06, 13:37
      Brak kamerzysty do rzadkich nie nalezy-wiele osob woli miec "tylko"
      profesjonalne zdjecia.
    • enixx Re: bez kamerzysty 13.06.06, 13:42
      My tez na razie nie mamy w planach kamerzysty. Tych filmow i tak nikt potem
      nie bedzie ogladal smile Chcielibysmy w zamian duzo pieknych zdjec.

      Moze znacie jakiegos dobrego fotografa z Krakowa?
    • aldialdi Re: bez kamerzysty 13.06.06, 13:59
      Co fakt to fakt, mało kto to potem ogląda. Ja swój amatorski film oglądałam
      równo 5 razy, raz jak dostałam,a potem przy rózych okazjach jak rodzinka czy
      znajomi chcieli, teraz leży w szafie. Za to częściej zagladam do zdjęć.
      • pomidorekk Re: bez kamerzysty 13.06.06, 14:02
        No my tez nie chcemy kamerzysty. Stawiamy na profesjonalne zdjęcia i to czarno-
        białe. Filmów sie nie ogląda przeważnie, poza tym jeszcze nie spotkałam się z
        filmem z wesela który mi się podobał....

      • tadaam Re: bez kamerzysty 13.06.06, 14:03
        ja wychodzę z załozenia, że i zdjęcia i film maja swoje uroki. Na zdjęciu wazny
        jest moment, na filmie sytuacja. Mamy zamówione i film i zdjecia i do jednego i
        drugiego będziemy wracać przez lata smile
    • eoos Re: bez kamerzysty 13.06.06, 14:06
      u nas kamerzysty na pewno nie bedzie. po pierwsze dlatego, ze nie ma nic
      gorszego, jak patrzec jak goscie ciagają makaron z rosolu (bardzo czesty motyw
      na tego typu kasetach); po drugie wiekszosc rodzinki i znajomych ma aparaty
      cyfrowe z funkcją nagrywania. co ciekawsze momenty mozna w ten sposób utrwalic.
      pozdrawiam
      • marti_ka82 Re: bez kamerzysty 13.06.06, 16:54
        u nas nie bedzie kamerzysty poniewaz wiem, ze dużo z naszych gości czuje się
        nieswoja pod obstrzałem kamery, a fotografa znoszą dobrze... po drugie znajac
        los naszych kaset ze studniówek, czy komuni, nie chcemy mieć następnej kasety
        czy dvd tylko po to by miał się na czym zbierać kurz, a po trzecie oboje wolimy
        oglądać zdjęcia niż filmy z wesel smile dlatego zdecydowaliśmy się na fotoreporaz
        plus plener smile
    • agnrek Re: bez kamerzysty 13.06.06, 16:52
      Nie mam kamerzysty, zainwestowałam w lepsze zdjęcia. Nie chcę oglądać jedzenia
      kotletów smile
      • pcvideo Re: bez kamerzysty 13.06.06, 23:40
        Przeczytałem cały wątek i wiem,że większość osób tu piszących nigdy nie
        widziała sensownie zrobionego reportażu weselnego.Z jednej strony wam się nie
        dziwię,bo znacząca większość osób wykonujących takie usługi nie ma bladego
        pojęcia o tym co robi,a efekty takiej pracy są tragiczne.
        Ze swojej strony powiem tyle,że mało kiedy młodzi,którym filmuje uroczystość
        ślubu mają zamówionego fotografa.Owszem wykonują zdjęcia studyjne,czy
        plenerowe,ale sam ślub i przyjęcie obsługują na ogół członkowie rodziny
        wyposażeni w cyfrówki.Efekty takiej pracy są bardzo różne i zależne od
        umiejętności fotografujących.
        Oczywiście na rynku jak grzyby po deszczu pojawiaja się nowe firmy,nowi ludzie
        świadczący również usługi foto,którzy widzą w tym tzw.szybkie pieniądze.Dzisiaj
        na cyfrową lustrzankę czy kamerę wideo może pozwolić sobie dużo więcej osób,że
        względu na malejące ceny takiego sprzętu,ale oprócz sprzętu do wykonywania usług
        foto czy wideo potrzebne jeszcze jest umiejętnośc wyczucia chwili,znajomość
        zasad kadrowania,perfekcyjna obsługa używanego sprzętu,poczucie
        estetyki,spostrzegawczość,chęć do ciężkiej,mozolnej pracy podczas montażu.
        Jeżeli chodzi o usługi wideo,to moja rada jest prosta.Podczas szukania
        tzw.kamerzysty nie oglądajcie czołówek,teledysków,plenerów,bo to są na ogół
        krótkie formy filmowe trwające max.po kilka minut i może to was wprowadzać w
        błąd.Proście od razu o pokazanie materiału ze ślubu i zabawy weselnej.Jeżeli
        dane wideo was zainteresuje,zaciekawi,pomimo tego,że nie będzie tam
        tzw.sztucznych zapychaczy czyli grafiki komputerowej(animacji z
        gołąbkami,tortami,armatami itd.)to może się okazać,że to jest to czego
        szukacie,natomiast jeżeli już po pierwszych 5 minutach macie dość,doznajecie
        uczucia nudy,to szkoda waszego czasu i należy szukać dalej.Może się jednak
        zdarzyć,że nie znajdziecie w ogóle takiej firmy,która sprosta waszym
        oczekiwaniom,a wówczas nie zdziwię się,że zrezygnujecie z usług tzw.kamerzysty.





    • jo090 Re: bez kamerzysty - ale z fotografem 20.06.06, 13:52
      i ja tak myślę. widziałam kilka fimów ze slubów zwykle koszmarki, a zdjęcia
      często miło oglądać. Polecam stronkę www.slubnezdjecia.republika.pl
      • aaggaa781 Re: bez kamerzysty - ale z fotografem 21.06.06, 12:14
        widziałam, bardzo miłe fotki, pozdrawiam
    • maya28 Re: bez kamerzysty 20.06.06, 14:06
      Moja siostra z podobnego jak Ty powodu zrezygnowała z robienia filmu. był
      fotograf przed kościołem, zdjęcia ze ślubu i początek przyjęcia. Fotograf
      bardzo dyskretny, nie biegal za księdzem itd. Ale film zrobił również amatorską
      kamerą teść. I powiem Ci ze nie biegał po kościele, był prawie niewidoczny a
      film wyszedł piękny i romantyczny i teraz sa szczesliwi, ze ich dzieci będa
      miały taką pamiątkę. Niestety z racji nieprofesjonalnej kamery, niekore momenty
      wyszły słabo ale i tak śiwetnie ze jest taka pamiatka. Dlatego my już będizemy
      mieli kamerzyste. Kogos, kto bedzie robił dyskretnie ujęcia, nie zamierzamy
      pozowac dokamery, ani tymbardziej pokazywac takiej płyty wszystkim gościom. Ale
      dla siebie chcemy ją mieć .
    • agatha111 Re: bez kamerzysty 20.06.06, 17:58
      My też nie bierzemy kamerzysty - wynajęliśmy profesjonalnego fotografa, który
      będzie z nami od przgotowań aż do pierwszego tańca.
      Kiedyś ZOSTAŁAM ZMUSZONA do oglądania filmu z wesela na którym byłam - i dobrze
      wiedziałam jak było - pomimo to męczyłam się ze 2 czy 3 godziny i oglądałam
      to "dzieło" ze strachem, że się nigdy nie skończy... porażka...
      • maya28 Re: bez kamerzysty 20.06.06, 18:10
        no bo profesjonalny film nie powinien trwac 2 -3 h, film sie montuje z
        najciekawszych fragmentów, i kręci własnie do pierwszego tańca i później
        kawałek oczepin. I nie jest do pokazywania gosciom tylko na pamiątkę
        najbliższej rodziny, zeby np. raz na kilka lat wrócić do wspomnien.
        Przynajmniej ja to tak postrzegam A filmy o jakich piszesz to chyba robili
        dawno temu, jak były pierwsze kamery jeszcze video.
        • agatha111 Re: bez kamerzysty 21.06.06, 12:28
          Tak czy inaczej - moje zdanie: nigdy w życiu kamerzysty - bo jeszcze nigdy nie
          widziałam takiego filmidła dobrze zrobionego, przeważnie jest to tylko i
          wyłącznie kicz i tandeta.
          Ale to moje zdanie - każdy robi to co uważa za słuszne.
    • kika_new Re: bez kamerzysty 20.06.06, 19:45
      My bedziemy miec i fotografa i kamerzyste. Mysle, ze fotografie nie oddadza
      wszystkiego, atmosfery, zabawy itd. Nasz kamerzysta ma filmowac w rownym
      stopniu nas jak i gosci (do ogladania siebie mam zdjecia), bedzie szukal
      ladnych, nietypowych, smiesznych, romantycznych sytuacji wartych sfilmowania
      (nie mam mowy o ujeciach typu "zblizenie na widelec cioci Hani"smile Film bedzie
      pamiatka, moze ogladne go raz albo dwa, moze rzadziej niz zdjecia, ale z
      biegiem lat zyska na wartosci.
      • nefree Re: bez kamerzysty 21.06.06, 12:19
        niegdy ale to nigdy nie zrezygnowalabym z kamery, sluchaj nie jest to tylko dla
        Ciebie ale tez dla bliskich, kazdy chce sie zobaczyc na weselu i kazdy tez
        chcialby zobaczyc jak nakladacie sobie obraczki i mowicie sobie tekst przysiegi
        a nie kazdy moze bc z wami przy oltarzu. Osobiscie wesele mam za 3 dni i u
        mnnie beda dwie kamery. Mam nadzieje, ze zgromadzimy wystarczajaco wiele
        matwrialu by potem moc obejrzec caly film od a do z. Film to wspaniale
        wspomnienia, na fotografiach nie zobaczysz, ze ciocia zosia wywilaja na
        parkiecie i a maly michalek bez przerwy tylko z toba chcial tanczyc, poza tym
        nie uslyszysz jak wszyscy bili wam brawo po pierwszym tancu i nie uslyszysz sto
        lat na swoja czesc. ja bardzo nie lubie gdy ktos kreci mnie i skupia na mnie
        uwage, ale mysle ze w tym czasie nie bedzie to wazne i jakos sobie dam rade. w
        dzisiejszym czasie kamera uwazam to cos tak wspanialego, co pozwoli na
        uchwycenie choc tej odrobinki szczescia, ktora towarzyszy nam tego wyjatkowego
        dnia.
    • magdam26 Re: bez kamerzysty 21.06.06, 12:28
      Ja rezygnuję z kamerzysty. Rezygnuje też z fotografa - zdjecia będzie robić
      moja siostra cyfrówką (ale też nie w nadmiarze)
    • nionczka Re: bez kamerzysty 21.06.06, 15:54
      My rezygnujemy. Nawet przez mysl nam nie przeszlo zamawianie filmowania. Nie
      zamierzamy natomiast oszczedzac na reportazu fotograficznym.
      • lady_wawa Re: bez kamerzysty 21.06.06, 20:05
        Niestety, ale kiedyś już miałam Ślub (tylko cywilny)i mam pewne doświadczenia
        jeśli chodzi o film ze ślubu, to naprawdę się przydaje.
        Jak już jest po ślubie to tak naprawdę byliśmy bardzo ciekawi jak to wyglądało?
        Co mnie tak nie wydawało się istotne przed ślubem !!
        Kilka lat temu kamerzysta był jeszcze droższy i kręcił tylko kolega bo było
        taniej, czego później bardzo żałowaliśmy bo sknocił film.
        Nakręcił za mało bo tylko 20 minut i wiele żeczy nie nagrał a byliśmyt ciekawi
        jak np.: wyglądał nasz samochód przystrojony czy inne żeczy.
        Wiem jedno ślub Kościelny to naprawdę się bierze raz w życiu i nie można tego
        nie uwietrznić, a co pokarzemy kiedyś dzieciom ? Co powspominamy później kiedy
        emocje opadną ? Przecież nie będę latała jak kiedyś po ciotkach i zbierała
        ujęcia z własnego ślubu ??
        Oczywiście każdy robi co uwarza za słuszne, ale weźcie pod uwagę, że tego już
        nie wrócicie .Powodzenia i pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka