Dodaj do ulubionych

dziewictwo - rodzinna tradycja

13.06.06, 16:12
Sprawa jest dla nas baardzo poważna jakkolwiek to zabrzmi. W październiku
bierzemy z moją narzeczoną ślub. Ania pochodzi ze starej rodziny z zasadami i
własnymi "rytuałami" jeżeli tak to można okreslić kultywowanymi od wielu
pokoleń. Jedną z takich rzeczy jest dziewictwo, które każda kobieta w tej
rodzinie jak również taka, która do rodziny wchodzi, ma mieć zachowane do
ślubu. I jest to sprawdzane. Wiem, że w dzisiejszych czasach brzmi to
conajmniej absurdalenie ale tak jest. Jeżeli kobieta w dniu slubu nią nie
jest to ponosi tego konsekwencję. Ona i jej nabliżsi, rodzice, rodzeństwo
itp. Wiąże się to nie tylko z wydziedziczeniem ale również z odrzuceniem. To
znaczy, że zostają zerwane z takimi członkami rodziny oficjalne kontakty.
Taki ostracyzm. A teraz do rzeczy. Jak łatwo się domyslić nie czekalismy z
seksem do nocy poslubnej. smile) W końcu jestśmy noramali i spoktykamy sie od 5
lat. Od poczatku wiedziałem o tej rodzinnej tradycji ale zawsze mówilismy
sobie, ze jak przyjdzie co do czego to pomyslimy co z tym zrobić. Ale czas
już coraz krótszy a pomysłów brak. Ania czytała kiedyś, ze pewne kliniki
chirurgi platycznej robią takie zabiegi. Nie chwalą sie tym jednak i ciężko
się o ty dowiedzieć. Prosimy o radę. Może ktoś o czymś takim słyszał albo
może wpadniecie na jekieś pomysły. I od razu mówię, że dla nas to nie jest
problem. Anusi chodzi jedynie o rodziców.
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:13
      A JAK jest to sprawdzane???
      • athandavan a1ma, moim zdaniem ten watek to podpucha, 13.06.06, 16:18
        ale TO moze byc sprawdzane. Na przyklad w tradycyjnych rodzinach w Indiach, czy
        Pakistanie, po nocy poslubnej nowych malzonkow, siostra Pana Mlodego (taka jej
        rola w tym rytuale) ma za zadanie sprawdzic przescieradlo na ktorym spali
        mlodzi. Gdzies czytalam o takich zwyczajach (chyba w National Geographic), ze w
        tych tradycyjnych wioskach zakrwawione przescieradlo jest noszone jako duma po
        calej wsi.

        Rodzina narzeczonej autora tego watku, to musza byc jacys hinduscy bramini z
        tamil nadu. wink
        • aiczka Re: a1ma, moim zdaniem ten watek to podpucha, 13.06.06, 16:24
          Ale z prześcieradłem są stare metody radzenia sobie. Na pewno do znalezienia w
          internecie, bo czytałam o nich w pismach popularno-naukowych itp. Po pierwsze,
          jeśli noc poślubna odbywa się bez świadków - wystarczy dowolna krew. Gorzej,
          jeśli ze świadkami - słyszałam o jakichś kombinacjach z nasączonymi gąbkami.
          Najłatwiej chyba ustalić datę ślubu podczas "tych dni".
        • arieska Re: a1ma, moim zdaniem ten watek to podpucha, 13.06.06, 17:34
          athandavan napisała:

          > ale TO moze byc sprawdzane. Na przyklad w tradycyjnych rodzinach w Indiach, czy
          > Pakistanie, po nocy poslubnej nowych malzonkow, siostra Pana Mlodego (taka jej
          > rola w tym rytuale) ma za zadanie sprawdzic przescieradlo na ktorym spali
          > mlodzi. Gdzies czytalam o takich zwyczajach (chyba w National Geographic), ze w
          > tych tradycyjnych wioskach zakrwawione przescieradlo jest noszone jako duma po
          > calej wsi.

          I dlatego te kraje sa tak zacofane jesli chodzi o stosunek do kobiet.
          Najwidoczniej "sprawdzacze" bladego pojecia nie maja,ze zaledwie polowa kobiet
          mniej lub bardziej krwawi przy utracie dziewictwa. A co z pechowa reszta?
          Oczywiscie ukamienowac za zszarganie honoru pozal sie Boze rodziny. Masakra.
          • annajustyna Re: a1ma, moim zdaniem ten watek to podpucha, 13.06.06, 17:40
            A moze kobiety tamtej rasy zawsze krwawia? Mnie tze zawsze intrygowalo, co maja
            zrobic te "typowe" - bo np. w sredniowieczu tez byl ten zwyczaj z przescieradlem
            jako dowodem dziewictwa w Europie...
            • arieska Re: a1ma, moim zdaniem ten watek to podpucha, 13.06.06, 17:47
              annajustyna napisała:

              > A moze kobiety tamtej rasy zawsze krwawia? Mnie tze zawsze intrygowalo, co maja
              > zrobic te "typowe" - bo np. w sredniowieczu tez byl ten zwyczaj z przescieradle
              > m
              > jako dowodem dziewictwa w Europie...

              Kobieta to kobieta, nie sadze,abysmy sie w tym wzgledzie roznily. Ale serio
              niech sie ktorejs trafi brak krwawienia albo "prowizoryczna " blona dziewicza
              trudna nawet do wyczucia (bo przeciez i blonki bywaja rozne) i klops. Kurcze,
              wspolczuc tylko.
          • athandavan arieska, ja ten rytual tylko opisalam. z czysto 13.06.06, 17:54
            poznawczego punktu widzenia (dla tych, ktore nie wiedzialy o jego istnieniu).
            nie staralam sie go wartosciowac (stosunek do kobiet zacofany czy postepowy). w
            ogole przy analize rytualow jestem jak najdalej od wartosciowania, bo nie na tym
            polega zadanie antropologa. jakis Arab moze zarzucic Europejczykom brak szacunku
            do kobiet ze wzgledu na bilboardy z pol-nagimi kobietami reklamujacymi bielizne.

            Pozdrawiam.
            • arieska Re: arieska, ja ten rytual tylko opisalam. z czys 13.06.06, 19:32
              athandavan napisała:

              > poznawczego punktu widzenia (dla tych, ktore nie wiedzialy o jego istnieniu).
              > nie staralam sie go wartosciowac (stosunek do kobiet zacofany czy postepowy). w
              > ogole przy analize rytualow jestem jak najdalej od wartosciowania, bo nie na ty
              > m
              > polega zadanie antropologa. jakis Arab moze zarzucic Europejczykom brak szacunk
              > u
              > do kobiet ze wzgledu na bilboardy z pol-nagimi kobietami reklamujacymi bielizne
              > .
              >
              > Pozdrawiam.

              Rozumiem Twoje intencje, ale fakt katowania czy wrecz zabijania kobiet,ktore w
              dniu slubu nie sa dziewicami (badz niedoinformowanym wydaje sie,ze nie sa) jest
              dla mnie nieporownywalny z golymi babkami na plakatach. Glosno bylo ostatnio o
              przypadku w Turcji-brat postrzelil w glowe siostre za "hanbe" rodziny. Nie
              potrafie sie powstrzymac od wartosciowania w takich przypadkoch-to jest po
              prostu nieludzkie zachowanie i wlasnie z czysto ludzkich pobudek nie umiem tego
              traktowac jako "folkloru" niektorych krajow. Nie chcialam Cie urazic, po prostu
              mnie trzesie za zlosci,gdy slysze o takich przypadkach.
    • ewik67 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:15
      A w jaki sposób jest bsprawdzane? Plama krwi na prześcieradle?
      Nie widzę problemu - może trafi się okres. Jeśli nie, pozwól się skaleczyc w
      palec igłą (z apeki, nie do szycia) i kilka kropel wyciśniecie. Na wszelki
      wypadek niech to będzie palec u nogi, a nawet dziesięć.

      Gratuluję zdrowo myslącej narzeczonej i mocno kopnieej rodzinysmile.
      • ilekobietamalat Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:19
        hm ale to jakis pic na wode, bo nie wszystkie kobiety krwawia jak traca
        dziewictwo..
        ale moze ja zbiorowo do gina prowadza??smile
        • ilekobietamalat Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:20
          oo przypomnialo mi siesmile dawno dawno temu, w rozmowach w toku bylo na ten
          temat, i rzeczywiscie sa jakies kliniki w polsce ktore 'przywracaja dziewictwo'
        • ewik67 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:21
          Ja to wiemsmile. Ale tradycyjna rodzina niekoniecznie. Wszak utrata dziewictwa to
          ogromny ból i morze krwiwink)).
        • kaaarolinkaa Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:22
          ale nawet gdy prowadza to gin nie ma prawa mowic o swoich pacentach..ja bym sie
          wyoiela na taka rodzine.
    • enixx Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:18
      Moze przekupcie jakiegos ginekologa, coby dziewczynie wydal jakies
      zaswiadczenie?? smile
    • aiczka Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:21
      Prowokacja?
      Kto sprawdza i jak?
      Niech jej znajomy lekarz napisze zaświadczenie, że "taka jej uroda" (czsami
      błony dziewicze są naprawdę symboliczne w rozmiarach).
    • wojtek9965 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:31
      Nie pochodzi z indyjskiej rodziny. Jakby to sprawdzali po prześcieradle to
      byśmy nie mieli problemusmile Sprawdzane to jest u ginekologa. Do ginekologa idzie
      przyszła panna młoda ze swoją chrzesna, jeżeli jest z rodziny, albo z matką
      pana młodego jezeli do rodziny wchodzi. I nie jest to prokokacjia. Sorry ale
      mam z milion lepszych sposobów spędzania wolnego czasu niż wymyślanie takich
      rzeczy. Ale fakt jakby to nie dotyczyło mnie to też bym chyba padł. Im starsza
      i bogatsza rodzina tym wieksze mają odjazdy. To tak na marginesie.
      • aiczka Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:36
        Chyba musicie dogadać się z chrzestną lub ginekologiem.
        Albo - odciąć się od zwyczaju i dać wydziedziczyć.
      • lady_of_avalon Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:43
        No jak sprawdzane u ginekologa to przywracanie tez chyba odpada - bo ginekolog
        rozpozna czy to dziewictw naturalne czy z odzysku ;ppp
        A swoja droga, to jak mialabym sie godzic na takie szopki to wolalbym sie dac
        wydziedziczyc!!!
        Trzeba miec jakąś GODNOSĆ!!!
      • ewik_75 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 16:47
        wojtek,

        ale co to znaczy, ze idzie z nia do ginekologa?
        Wchodzi z nia do gabinetu ???
        Przeciez ginekolog taka postronna osobe ma obowiazek wyprosic, jesli pacjentka
        pelnoletnia!!! I co, potem ta kobita wchodzi z ginekologiem pogadac, czy zada
        jakiegos zaswiadczenia na pismie?
        Bo nie kumam...
        • athandavan ewik_75, tak sie zastanawiam, skoro to taka 13.06.06, 16:52
          posh rodzinka, to moze maja 'swojego zaufanego' ginekologa (na uslugach wink

          wojtek, na prawde Cie przepraszam, za te docinki, ale dla mnie ten watek brzmi
          jak z kosmosu.
          • ewik_75 Re: ewik_75, tak sie zastanawiam, skoro to taka 13.06.06, 16:56
            athandavan napisała:

            > posh rodzinka, to moze maja 'swojego zaufanego' ginekologa (na uslugach wink

            O zesz.... o tym nie pomyslalam... Albo jakiegos "rodzinnego" wink)
            Mafia jak nic... wink
            Zawwze mozna by po fakcie oskarzyc tego lekarza o ujawnianie tajemnicy
            lekarskiej wink

      • pantarejka Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:24
        Rozumiem, że Anusia jest bardzo bogata? smile)) Kulczykowie chyba odpadają, więc
        kto to może być?
      • arieska Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:37
        wojtek9965 napisał:

        > Nie pochodzi z indyjskiej rodziny. Jakby to sprawdzali po prześcieradle to
        > byśmy nie mieli problemusmile Sprawdzane to jest u ginekologa. Do ginekologa idzie
        >
        > przyszła panna młoda ze swoją chrzesna, jeżeli jest z rodziny, albo z matką
        > pana młodego jezeli do rodziny wchodzi.

        A ja w ogole nie widze problemu. Nie mozna doroslej osoby sila zaciagnac do
        lekarza i kazac nogi rozkladac. Po drugie lekarza obowiazuje tajemnica lekarska
        i nie ma prawa wscibskiej rodzinie udzielac informacji. Odmowcie i tyle, to
        wasza sprawa i XXI wiek.
      • ulkadabrowska Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 19:44
        To może niech pójdzie z Twoją mamą - lekarza obowiązuje tajemnica, no a mama...
        będzie musiała trochę prawdę nagiąć... dla wyższego dobra.
        Czy może źle zrozumiałam i to ma być mama Panny młodej tylko wtedy, gdy to ona
        (a nie Ty) wkupuje się do 'tradycyjnej" rodziny?
    • fretatroll Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:06
      Dajcie się wydziedziczyć. Takie sprawdzanie naprawdę uchybia godności. W głowie
      mi się to nie mieści. Nie wiadomo, ile jeszcze tego typu przyjemności was czeka;
      więc na wszelki wypadek lepiej niech was (ją) wydziedziczą. Po co Wam taka -
      przepraszam najmocniej - powalona rodzina?
      Ja bym zrezygnowała z dziedzictwa albo przekupiła ginekologa (żeby nie było
      ryzyka, że ginekolog pozna, że coś było zaszywane). To jest jakieś chore. To
      pewnie jednak prowokacja. To jest tak absurdalne, że pewnie zaraz wątek się
      pojawi gdzieś na stronie głównej gazety albo forum smile.
    • wojtek9965 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:09
      Fakt kosmos totalny. Gdyby nie działo się to "na moiom podwórku" to w życiu bym
      czegoś takiego nie wymyślił. Chyba, ze byłbym pisarzem SFsmile Jezeli tak to mozna
      nazwać to mają właśnie swojego gina. Starszy gość do którego chodzą. I nie
      wydaje nikt żadnych zaświadczeń. Po prostu zainteresowane osoby po wizycie
      wiadomo co i jak. Mozna go oskarzyć ale jak mu coś udowodnisz?? Będą mieli
      problem jak w końcu wykituje, chociaż mam wrażenie, ze facet ma ze sto lat i
      zachowuje się tak jakby miał pociągnąć drugie tyle. Tu nie chodzi o
      wydzidziczenie ale o Ankę i jej rodziców. Forsę to byśmy olali szerokim łukiem.
      Najgorsze jest to, że faktycznie nie wpadliśmy na to, że lekarz pozna, ze to
      kurde naprawiana.
      • anusia29 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:14
        ale słuchaj, to jakieś potwory, bo jak zrozumiałam to Ty wchodzisz do tej
        rodziny, więc oni będą do tego lekarza prowadzić SWOJĄ córkę... potworność...
        Czyżby 'tradycyjni' rodzice nie ufali swojej córce, a przez to i własnym
        metodom wychowawczym?
        • anusia29 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:17
          a i jeszcze jedno -jak stary istnieje szansa, że nie dowidzi wink
          no i zawsze można naskrazyć do Okręgowej Izby Lekarskiej, że ujawnia tajemnicę
          lekarska - nastraszyć, że będzie miał problemy, jak powie, że niedziewica.
      • aiczka Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:18
        A może powiedzcie, że u Ciebie w rodzinie jest taka tradycja, że kobiety nie
        może inny mężczyzna oglądać?
    • trusia29 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:23
      wojtek - ja po prostu nie wierzę! Niby jak to sprawdza? i co jej zrobia? NONSANS
      • trusia29 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 17:24
        albo raczej prowokacja
    • annajustyna Twoja Ania jest ortodoksyjna muzulmanka??? 13.06.06, 17:38
    • wojtek9965 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 18:10
      Sorrki ale po jaką za przeproszeniem cholerę miałbym wymyślać takie rzeczy
      czyt. prowokować. Pewnie, ze jej nie zabiją ani nie zamurują w wieży o chlebie
      i wodzie. Powtórzę raz jeszcze tu nie chodzi o kasę ale o Anię i jej
      najblizsych. Co ja poradzę, że zakochałem się w dziewczynie z taką rodziną.
      Moze jakbym wiedział wcześniej to bym ją omijał szerokim łukiem. To oczywiście
      żart bo kocham ją za to jaka jest a jest wspaniała. I tak w gruncie rzeczy to
      miałbym gdzieś jej rodzinkę ale chodzi mi o Nią. Bo wiem, że bardzo się tym
      przejmuje. Im blizej slubu tym bardziej. Nie mówi o tym ale wiem, że ciągle
      mysli i szuka rozwiązania. Wczoraj wieczorem wpadlismy na pomysł, zeby popytać
      na forum. Najlepiej gazety bo najmniej tu głupoty i chamstwa. A to nie jest
      sprawa, którą porusza się przy piwku wśród znajomych, nawet najlepszych. A z
      drugiej strony nie są potworami jak ktoś napisał. Taka jest ich tradycja od
      pokoleń i wszyscy o niej wiedzą i ją przyjmują. I poza tym nie mają innych
      odchyłów. I nie piszę o tym aby robić tanią sensację (wtedy wystąpił bym w
      Polsacie) ale szukam rozwiązania. Często jest tak, że jak się patrzy z boku bez
      emocji to wpada się na najlepsze pomysły.
      • ewik67 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 18:13
        A może popytaj inne kobitki z rodziny, jak zaradziły hańbie nocy poslubnej.
        Jakoś trudno mi uwierzyć, że tylko Ania wyłamała się z, za przeproszeniem,
        idiotycznej tradycji.
        • fretatroll Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 18:22
          ewik67 napisała:

          > A może popytaj inne kobitki z rodziny, jak zaradziły hańbie nocy poslubnej.
          > Jakoś trudno mi uwierzyć, że tylko Ania wyłamała się z, za przeproszeniem,
          > idiotycznej tradycji.

          I będzie wsypa wink
          • ewik67 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 19:08
            > I będzie wsypa wink
            Ale może więcej niż jednawink. Mały szantażyk: ty nie wydasz mnie, ja nie wydam
            ciebie. Rączka rączkę myje...
            • fretatroll Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 19:25
              > > I będzie wsypa wink
              > Ale może więcej niż jednawink. Mały szantażyk: ty nie wydasz mnie, ja nie wydam
              > ciebie. Rączka rączkę myje...

              No tak, tylko jak trafić na właściwą osobę wink ?

              Takie refleksje mnie naszły: czy na wywieszenie prześcieradła na płocie
              (balkonie, oknie - niepotrzebne skreślić) po nocy poślubnej też byś się
              zgodził?? I czy swoje dzieci i ich wybranki też będziecie upokarzać? Ktoś w
              końcu musi oficjalnie przełamać tradycję - bądźcie odważni wink.
      • lady_of_avalon Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 18:15
        A nie uwazacie ze mowienie w tym przypadku "bo taka jest tradycja" i
        załamywanie rączek to lekka przesada???
        Wasze córeczki tez bedziecie kiedys do ginekologa prowadzac??? Bo taka jest
        tradycja??? LUDZIE LITOŚCI!!!
        I piszesz że chodzi o "jej rodziców"... Ale o co konkretnie?? Przestaną ją
        kochac jak się dowiedza ze nie jest dziewicą??? Tradycja ważniejsza od własnego
        dziecka???
      • fretatroll Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 18:21
        Jeśli chodzią o nią i jej rodziców - czy będzie się czuła dobrze oszukując ich?
        W tej sytuacji, gdy ginekolog nalezy do spółki, rzeczywiście chyba nalezy szukać
        rozwiązania w jakiejś klinice (można popytać, czy będzie widać, czy staruszek
        będzie w stanie zauważyć), albo się przyznać. Jeśli tu chodzi o dobre stosunki z
        rodzicami, to nie wiem, czy te dobre stosunki warto budować na kłamstwie... Ale
        skoro taka tradycja, skoro ta tradycja musi być ważniejsza niż szczerość,
        asertywność i godność, to szukajcie kliniki - bo chyba nie ma innego wyjścia niż
        zabieg chirurgiczny wink. Dziadek i tak pewnie nie zauważy.
        • annajustyna Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 19:32
          Wlasnie sobie wyobrazilam tego podstarzalego ginekologa podczas badania...Brr,
          sam fakt, ze ma isc do wybranego przez rodzine lekarza, jest juz wystarczajaco
          upokarzajacy...
      • magdam26 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 20:46
        Bardzo się cieszę , że my z moim przyszłym mężem (jużza 1,5 tygodnia) nie mamy
        tego problemu smile. Też chodziliśmy ze sobą ponad pięć lat - ale udało nam się
        dotrwaćw zgodzie z naszymi przekonaniami do ślubu smile.
        I chociaż nikt tego nie aprawdza - my wiemy swoje smile
    • triss_merigold6 Olać 13.06.06, 19:32
      Olać wszystkich. Tradycję, rodziców, chrzestnych, rodzeństwo. I wyjechać bardzo
      daleko.
      Gratuluję: napisałeś najśmieszniejszą rzecz jaką czytałam w tym roku w necie.
    • migdalek.niebieski Coś kręcisz kolo 13.06.06, 19:49
      Niby jak oni sprawdzą w wyniku czego Twoja Ania nie ma już błony??? może
      szpagacik robiła i pękło????? i co za szpagacik ją wydziedziczą??? żaden lekarz
      nie stwierdzi czy błona została przerwana w wyniku stosunku czy w wyniku
      jakiegoś wysiłku fizycznego, bądź innej ingerencji, ale pomysł z tym wątkiem to
      fajny miałeśwink)))))
      • triss_merigold6 Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 19:51
        Przez płot przechodziła. Tak się Jagna Borynie tłumaczyła w "Chłopach".
        • migdalek.niebieski Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 19:54
          wink)))))))tłumaczyła się, bo głupia!!!wink tak samo i Ania smile)))
          • triss_merigold6 Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 19:55
            Nie głupia tylko mądra dziewucha. Inaczej by zapis na morgi Boryna cofnął.wink
            • migdalek.niebieski Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 19:59
              wink))
              • szara82 Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 20:08
                hihihi
                ja bym wymyśliła, że dziewczyna straciła cnotę z np. wibratorem, bo chciała być czysta do ślubu dla męża, ale że juz wytrzymać nie mogła...wink))
                • migdalek.niebieski Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 20:16
                  No i ciekawe co by to całe mądre towarzytwo powiedziałowink))) jakby nie patrzeć
                  stosunku z mężczyzną nie byłowink)))))
                  • ardzuna Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 21:24
                    Pewnie noc poślubną organizują, a potem demonstrują wszystkim gościom weselnym
                    poplamione przścieradło.

                    Gościu, wnieście buteleczkę z czerwoną farbą. Albo zorganizujcie noc poślubną w
                    dniu menstruacji.

                    A może są badania robione przez cetryfikowanego gina, który potem obwieszcza
                    tajemnicę lekarską publicznie?

                    NIe ma też czasem tradycji dzieworództwa w tej rodzinie?
                    • hanna26 Re: Coś kręcisz kolo 13.06.06, 22:56
                      Wojtku,
                      Proszę, zaproś Anię na to forum.
    • midli1 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja??? 13.06.06, 19:51
      A do jakiej sekty narzeczona nalerzy????smile szkoda gadać....
      • 555nika Re: dziewictwo - rodzinna tradycja??? 13.06.06, 23:28
        hihiih niezle niezlewinkhmmm a jesli obawiaacie sie wydziedziczenia to powiem ci jedneo, ze z "tego" powodu nie moga rodzice wydziedziczyc Twojej Ani-takie sa przepisy KCwink
    • pink75 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 20:21
      Możecie jeszcze zrobić "ucieczkę w przód".
      Bierzecie ślub w sierpniu (tylko Wy i świadkowie-przyjaciele) i wszystkich
      zawiadamiacie o ślubie po fakcie. Ale i tak będzie problem/skandal.
    • p.s.j Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 20:25
      Pęcherz ze świńską krwią działa cuda. Można po pokładzinach odpowiednio
      "splamione" prześcieradło przed goścmi weselnymi wywiesić. Krew świńska do
      zdobycia u rzeźnika.
    • sprycia1979 ale jaja :))))))))))))))))))))))))))) 13.06.06, 20:35
      dla mnie to tez jeden z lepszych postów na forum smile)))))))))))
    • orangewhatever Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 21:16
      po pierwsze - przed pierwszym badaniem lekarze pytają, czy odbywało się
      stosunek. jeśli nie, badają pacjentkę zazwyczaj per rectum.
      bo jakby nie było - włożenie palucha a tym bardziej wziernika może zerwać
      błonę!!
      no luuudzie.
      przecież pan dochtór nie zajrzy swoim wprawnym okiem, bo raczej nie dostrzeże,
      czy jest błona, czy nie ma.

      a po drugie - zgadzam się z Triss - to jedna z najśmieszniejszych rzeczy
      przeczytanych na forachwink
      • caysee Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 13.06.06, 22:57
        Wedlug mnie to podpucha smile
        • olaimikolaj prowokacja 14.06.06, 18:37
          caysee napisała:

          > Wedlug mnie to podpucha smile

          Zgadzam sie z Toba, to prowokacja
    • obraczki123 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 14.06.06, 14:04
      No to przyślij nam tu narzeczoną. Niech się wypowie smile.
    • svidy Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 14.06.06, 14:16
      Wojtek ---> w dechę topic! dawno sie tak nie ubawiłam!!! big_grin
    • golinda Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 14.06.06, 14:17
      ja nie krwawiłam podczas pierwszego stosunku...
    • kacha95 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 14.06.06, 14:22
      a może przekupić lekarza? niech twoja narzeczona wybierze lekarza i przekona ze
      właśnie chce iść do tego - problem rozwiązany - lub jeśłi w danym mieście jest
      tylko jeden to sprawa bedzie łatwiejsza.
    • jolalojalna11 bez komentarza 14.06.06, 14:27
      • dorka21 Re: bez komentarza 14.06.06, 15:32
        Powiem tak, tradycja tradycją ale to jest jakaś obłuda i falsz. Ja wszystko
        rozumiem, że Ani zależy na rodzicach itd ale to jak jej tak bardzo zależy to
        mogla pomyslec o tym jak szliście do łózka. Wtedy nie było jej żle, że bedzie
        musiała oszukać rodziców?! Czy będzie jej się lepiej żyło jak uda jej się
        oszukac rodziców? i da sie w pewien sposób poniżyc? Mam wrażenie że tutaj
        zostały pomylone wartości i priorytety w zyciu. Wazne jest dziewictwo a nie
        szczęscie i miłośc córki? Ludzie to nie jest epoko kamienia łupanego, nie można
        dac się poniżać i włazić na głowę. Jak teraz już macie problemy to kto wie
        jakie jeszcze tradycje spotkają was juz po małżeństwie. Może seks tylko raz w
        tygodniu i to jak będzie juz ciemno żeby nikt nie widział...? Przepraszam, ale
        uważam, że to jakiś absurd zyc cały czas "fałszywą" tradycją. Skoro rodzice
        uwazaja ze seks tylko po slubie to co zrobić jak (odpukać) Wasze
        dziecko "wpadnie"? i co wtedy zrobią dziadkowie?
        • a.bc Re: bez komentarza 14.06.06, 20:23
          Daj w łape ginekologowismile to jedyne rozsądne rozwiązanie, które przychodzi mi
          do głowy
          A tak na marginesie, niektóre kobiety mają bardzo "mała błonę dziewiczą"
          jest to uwarunkowane ich anatomią lub intensywnym uprawianiem sportu a co wtedy?
    • minerwamcg Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 14.06.06, 20:44
      Nie wierzę w to jeszcze z jednego powodu.
      Otóż gdyby owa Ania wiedziała (a niemożliwe, żeby dowiedziała się w dniu
      zawarcia narzeczeństwa), że w jej rodzinie praktykowane są takie idiotyzmy, to
      raczej by codziennie fundowała Ci loda, niż dała się rozdziewiczyć. Mało tego,
      jej strach przed czymkolwiek co przypomina seks waginalny byłby tak duży, że
      noc poślubną trzeba by było odbyć pod narkozą.
      Poza tym historyjka jak z tandetnego romansu i naprawdę musisz być bardzo
      kiepskiego zdania o kobietach, jeżeli myślisz, że Ci w taką bzdurę uwierzą.
      • kaaarolinkaa Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 18.06.06, 21:31
        nie moge w te historie uwierzyc...
        1. jesli wiedzieliscie ze nie ma przebacz gdy zona okazuje sie nie byc dziewica
        to po co szliscie do lozka?
        2. a co byloby gdyby Ani pekła blona dziewicza podczas uprawiania sportu czy
        wypadku i zauwazylaby to dopiero podczas tego badania? rodzina tez by sie jej
        wyrzekła?
        3. skoro dla rodziny tak wazne jest dziewictwo ze wola odrzucic corke to czy
        warto podejmowac ryzyko i spac ze soba i czy warto znac taka rodzine?
        4. a jesli Twoja corka bedzie wqychodzic za maz-tez ja zaciagniesz do gina i
        ew. wydziedziczysz?
        To chore,jesli to prawda, bo nie chce mi sie wierzyc ze ak mogloby byc...
        Moze daj znac jak sobie poradziles z ta sytuacja, co?
        • bumcyk5 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 18.06.06, 22:24
          Wedlug mnie sprawa nie jest aż tak blaha jak sie niektorym z Was wydaje.
          Tradycja dziewictwa byla (i chyba nadal jest) czest praktykowana w rodzinach
          szlacheckich. Powod jest prosty, choc z dzisiejszego punktu widzenia wydaje sie
          banalny - chodzilo glownie o zapewnienie czystosci krwi. Sukcesor musial byc z
          prawego łoża. Kobieta ktora nie szla do slubu jako dziewica stanowila
          potencjalne zagrożenie - mogla np. probowac po slubie wprowadzic do rodziny
          jakies nieslubne dziecko (o ktorym przed slubem nikt nie wiedzial). Byla tez
          uznawana za bardziej skłonną do zdrady, co rowniez moglo przyniesc "nieprawego"
          potomka.

          Na szczescie w mojej rodzinie zwyczaj tego zaniechano jeszcze za czasow mojej
          prababki, ktora miala siedmiu mężow! smile
          • lady_wawa Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 24.06.06, 01:24
            O rany, ale numer smile
            Zabardzo i mi się nie chce w to wierzyć, ale jesli to prawda to pierwsi złamcie
            tę zasadę !
            A co do prześcieradła to totalna głupota, są dziewczyny, które nie krwawią przy
            utracie dziewictwa a z resztą tak ogłupiać ludzi to mogli, ale w sredniowieczu a
            nie teraz.Kiedyś taki np. książe to miał tak przelecieć swoją żonę, że rodzinka
            i generałowie musieli słyszeć jaka ona cnotliwa za drzwiami sypialni, ale to
            było dawno i nie prawda smile))
            Przecież mamy XXI wiek !

            P.S.
            Wiecie co ?
            To nie było feir ! A mężczyznom dlaczego nie zawiązywano na kokardkę ???
    • bacha1979 Re: dziewictwo - rodzinna tradycja 24.06.06, 08:27
      Podpucha!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka