Dodaj do ulubionych

czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu?

05.07.06, 09:05
czemu uważa się go za gorszy ślub?
Obserwuj wątek
    • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:12
      Teraz cywilny slub jest zbędny i niepotrzebny i z reguły każdy woli go uniknąć
      bo po co kłopot jak jest ślub konkordatowy! Sam ślub cywilny z reguły biorą
      ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
      kościelny. Dodatkowo cywilny zdarza sie w przypadku ludzi rozwiedzionych! Ja
      osobiście nic nie mam do ślubów cywilnych ale te na których byłam właśnie były z
      ww powodów!!!
      Dla mnie osoby wierzącej ślub kościelny jest bardzo ważny, ważniejszy od wesela
      którego mogłoby nie być... i po tylu latach z partnerem nie wyobrażam sobie bym
      mogła go nie mieć! Jeżeli nie ma przeciwskazań do zawarcia związku małżeńskiego
      w kościele to dlaczego by nie?! Chyba że ktoś nie wierzy?! ale nawet jak jedna
      osoba jest wierząca to ślub może się odbyć!
      Pozdrawiam!!!
      • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:28
        Jedno mnie zastanawia, jeżeli jedna z osób jest wierząca, ta niewierząca
        powinna wziąć ślub kościelny. Czemu nie odwrotnie?

        Sam ślub cywilny z reguły biorą
        > ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
        > kościelny.
        Zakładam, że piszesz o wierzących. Raczej nie wierzę, że połączą majątki, jesli
        nie będą przekonani, że to ten jedyny/ta jedyna. Rozwód może uszczuplić owe
        majątki, za duże ryzyko.

        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:43
          Tak sama byłam na takim ślubie znajomych ale przez przypadek. dziś już są po
          rozwodzie i mają innych partnerów a połączyły ich interesy. Razem ich majątki
          stworzyły realną szansę na dojście do jeszcze większych pieniędzy. Może i się
          kochali...nie wiem! Dziś są po rozwodzie i podzielili się tym co mieli- wierz mi
          więcej dostali oboje niż mieli przed ślubem! Niestety małżeństwo dla niektórych
          to dobry interes...
          • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:49
            No i co z tego, że twoi znajomi się rozwiedli? A mało to ludzi po ślubach
            kościelnych sie rozwodzi? Nie bardzo rozumiem co chcesz udowodnić.
            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:51
              po slubach kościelnych się "unieważnia" małżeństwowink
              • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:53
                a no tak... wykreśla się ten czas z annałów wink)))))))
              • arieska Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:59
                przemkowa.b napisała:

                > po slubach kościelnych się "unieważnia" małżeństwowink

                To sie rzadko kiedy udaje- wiekszosc par w Polsce pcha sie do koscielnego z
                pobudek czesto zle prorokujacych juz na wstepie, a rozwodzi sie mniej wiecej
                polowa malzenstw. Uniewaznienie moga uzyskac nieliczni, wiec co pozostaje?
                Zazwyczaj ludzie sie po prostu rozwodza "cywilnie" i juz. Czesto biora kolejny
                slub - juz oczywiscie cywilny. Rzecz jasna wg kosciola jest to strasznym
                grzechem i ci ludzie nadal niby sa malzenstwem, ale jak jest w praktyce to chyba
                kazdy wie.
              • rubra Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 10:50
                raczej stwierdzenia nieważności-a to jest duża róznica.
                Pozdrawiam
      • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:40
        Jeszcze jedno. Jesem z moim niemężem od dwunastu lat. Poznałam go na początku
        studiów, on je wtedy kończył i jednocześnie rozpoczynał studia doktoranckie. Po
        miesiącu znajomości zamieszkaliśmy razem, po dwóch latach poprosił mnie o rękę.
        Jego studia doktoranckie i praca, moje studia; potem jego praca, moje studia
        doktoranckie, drugie studia i praca w pełnym wymiarze (co prawda po godzinach,
        często w nocy, ale nigdy w weekendy - po prostu wystarcza mi 5 godzin snu na
        dobę) - jakoś nie było czasu na ślub, wesele itp. Wiem, że to ten człowiek, on
        wie, że tylko ze mną, ale jednak po 12 latach mieszkania pod jednym dachem
        jakoś nie wyobrażamy sobie, że bierzemy ślub kościelny. Dlaczego? Ze względu na
        szacunek, którym darzmy katolików i wyznawców innych religii. Skoro ich stać na
        przestrzeganie sakramentów, czystości przedmałżeńskiej, coniedzielnego
        chodzenia do kościoła, przestrzeganie nauk Kościoła, głębokiej wiary -
        hipokryzją z naszej strony byłby ślub kościelny. Czytam Biblię - wspaniała
        książka, bardzo lubię ksiązki ks. Tichnera, znam encykliki Jana Pawła II, ale
        nie dlatego, że każdy katolik powinien znać (konia z rzędem temu, kto mi
        udowodni, że młodzi przed ślubem choć raz przeczytali Biblię w całości), tylko
        że są to interesujące pozycje. Tak samo jak znam Wedy (dzięki niemęzowi
        słuchane w oryginale i tłumaczone przez niego), protestanckie wydanie Biblii i
        Koran.
        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:46
          nie należę do KK ale zarówno ja jak i mój mąż przeczytaliśmy Biblię w całości
          niejeden raz przed slubem, niektóre fragmenty, całkiem sporo, znamy na pamiec
          i wiemy gdzie sąwink tak, że nie trzeba należec do KK żeby Biblię czytacwink
          Zarówno Tysiąclecia, jak i inne wydania np. warszawską, gdanskąwink
          • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:49
            Hm, przecież nie napisałam, że trzeba należeć...
        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:49
          Jeżeli jest tak jak piszesz to "zasługujecie" (może to złe słowo) na ślub
          kościelny i wierz mi że te grzeszki które miałaś nie stanowią problemu jak się z
          nich nie wyspowiadasz. Każdy grzeszy i nieznaczy wcale że zaraz jest skreślony
          dla Boga...
          Co do tej Biblii to może razem jej nie czytamy ale ja sama kiedyś miałam okazję
          z całą Biblią się zapoznać, a mój wywodzi się z rodziny wierzącej i
          praktykującej i również jest mu ona bardziej niż znana!
          • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:54
            > Co do tej Biblii to może razem jej nie czytamy ale ja sama kiedyś miałam
            okazję
            > z całą Biblią się zapoznać, a mój wywodzi się z rodziny wierzącej i
            > praktykującej i również jest mu ona bardziej niż znana.
            My też Biblii razem nie czytamy. Ja uwielbiam nocne czytanie albo wczesnie
            rano, bardzo wcześnie. Niemąz zdecydowanie wybiera wieczorny rytuał.

            > Jeżeli jest tak jak piszesz to "zasługujecie" (może to złe słowo) na ślub
            > kościelny i wierz mi że te grzeszki które miałaś nie stanowią problemu jak
            się
            > z
            > nich nie wyspowiadasz.
            Widzisz nie o to chodzi.
          • euna Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 22:24
            paola, a co ta znaczy, że jst mu bardzoej niz znana ? chyba trochę przerost
            formy nad treścią wink
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:42
              Patrz na siebie!
              Żebys ty kiedykolwiek choć raz przeczytała biblie
      • daria_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:13
        >>" Sam ślub cywilny z reguły biorą
        > ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
        > kościelny" - Zastanawiam się czy jesteś taka ograniczona, bezczelna, czy
        głupiutka?
        >>"Z reguły każdy woli go uniknąć"- nieprawda. Nie biorą ślubu kościelnego nie
        wierzący, a właściwie i większość znajomych, która taki brała, de facto nie
        powinna (wybiórcze traktowanie wiary)
        Kazdy bierze taki ślub jak chce. Ważne, zeby nie było w tym hipokryzji.
        Kościelna oprawa powoduje, ze niestety dziewczyny chcą, dla sukni i innych
        drobiazgów. To dopiero jest "zbędne i niepotrzebne"...żenada...
      • arieska Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:03
        paola_23 napisała:

        > Sam ślub cywilny z reguły biorą
        > ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
        > kościelny. Dodatkowo cywilny zdarza sie w przypadku ludzi rozwiedzionych!

        Jest jeszcze najbardziej oczywisty powod - nie kazdy jest wierzacy lub na tyle
        wierzacy, aby z czystym sumieniem przystapic do koscielnego. W takim wypadku
        dociekanie, ktory slub jest "wazniejszy" jest nieporozumieniem. Dla ateisty slub
        koscielny nie ma po prostu zadnego znaczenia. Jest tak samo zbedny jak dla
        gorliwego wyznawcy cywilny.
      • kiwigirl Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:01
        dla ciebie osoby wierzącej....

        a dla milionów niewierzących czy neipraktykujących śłub kościelny nie jest
        istotny bo nie znaczy wiecej niz "przedstawienie" czy "obrzędy okołoślubne".
        dla takich osob ślub cywilny jest jedynym prawdziwym, wiążącym i wąznym.
        ot i tyle.

        a hasło : "Sam ślub cywilny z reguły biorą ludzie którzy chcą połączyć własne
        majątki a nie są na tyle gotowi na ślub kościelny." jest bardzo ogólne i
        sugeruje twoje ograniczone myśłenie - bo przede wszystkim ślub cywilny w naszym
        kraju biora osoby niewierzące lub czasem innych wyznań, bo tym tez w naszym
        wspaniałym kraju stwarza sie problemy...
      • jakubowska2 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 09:45
        Ja biorę ślub cywilny - nie uważam go za gorszy..Myśle że poprostu kościelny
        jest bardziej Modny i można się Pokazć smile
        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:48
          Nie zawsze tak jest!

          A ogólnie proszę wszystkich by przestali uogólniać i traktować ślub kościelny
          jako fajną imprezke gdzie można się pokazać, że poza wielkim pokazem mody nic on
          nie znaczy...
          Mi niektórzy zarzucają że wybrałam kościół na ślub należący do tych brzydkich i
          przypominających barak... Po pierwsze to moja parafia, a po drugie mam gdzieś
          jak kościół się będzie prezentował na zdjęciach bo najważniejsze jest przeżycie,
          uczucia i przysięga obojga ludzi!!!
          • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:19
            paola_23 napisała:

            > mam gdzieś jak kościół się będzie prezentował na zdjęciach bo najważniejsze
            > jest przeżycie, uczucia i przysięga obojga ludzi!!!

            Więc czemu nie możesz zrozumieć, że osoby biorące ślub cywilny cenią sobie TE
            SAME rzeczy, ktore wymieniłaś przed chwilą? Skoro te same cechy ślubu są
            najważniejsze, to po co w ogóle rozróżniać, że to jest "kościelny" a
            to "cywilny"? ŚLUB ma być ŚLUBEM. Koniec. Kropka.
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:26
              Tylko że dla mnie ślub cywilny ma znaczenie prawne (w oczach państwa jestem
              mężątką) a kościelny to już co innego, bynajmniej dla mnie najważniejszego.
              Odkąd pojawiły się ślubu konkordatowe, bierze się jeden ślub kościelny a na
              koniec podpisuje się dokumenty. jestem katoliczką i się tego nie wstydzę
              wogóle!czuje się dumna z tego kim jestem i chcę ślubu kościelnego. Nie mieszkam
              z moim przyszłym przed ślubem itd. Jakis czas po ślubie chcemy powiększyć naszą
              rodzinę i wychowywać ją dalej w tej samej wierze!
              • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:45
                paola_23 napisała:

                > Tylko że dla mnie ślub cywilny ma znaczenie prawne (w oczach państwa jestem
                > mężątką) a kościelny to już co innego, bynajmniej dla mnie najważniejszego.

                No widzisz, bo TY wprowadziłaś w swoim umyśle takie rozgraniczenie. Ale są
                osoby, które nie rozgraniczają tego i dla których ŚLUB, to poprostu ŚLUB, z
                takim samym duchowym znaczeniem, z takimi samymi konsekwencjami, tak samo
                piękny i wzruszający. Wszystko zależy od tego, jak chcesz na to patrzeć...
                • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:57
                  To że Wy nie wierzycie w Boga czy kościół katolicki to już wasz biznes i róbcie
                  z tym co chcecie ale jeżeli najeżdzacie we wszystkich prawie postach na kościół
                  z którym i tak was nic nie łączy bo przecież w niego nie wierzycie. To proszę mi
                  wyjaśnić jak osoby nie w temacie mogą stawiać tak absurdalne i obraźliwe
                  zarzuty?! , mówiące o slubach w kategorii zakłamanych, uderzających przepychem i
                  na pokaz ceremoniach...
                  Taka samo w kościele znajdą się osoby oszukujące jak i w usc...
                  Tylko za oszukanie urzędnika można iść do więzienia a za kłamstwo przed Bogiem,
                  do piekła...
                  • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:01
                    > Tylko za oszukanie urzędnika można iść do więzienia a za kłamstwo przed
                    Bogiem,
                    > do piekła...

                    zapewniam Cię, że dla osób niewierzących znacznie większe obawy budzi ta
                    pierwsza opcja smile
                    • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:09
                      Może i tak ale rozwód po ślubie cywilnym trwa 7min i wielu tą drogę wybiera by
                      zalegalizować swój związek i jednocześnie mieć furtkę otwartą w razie czego...
                      Slub kościelny wiąże się z przygotowaniami. Ja nie chciałam iść na nauki ale
                      teraz nie żałuje bo bardzo mi to pomogło. cywilny nie narzuca w sumie nic.piekło
                      dla katolika jest na 100% czymś gorszym niż więzienie dla wyznawcy innej wiary.
                      Aaaa sorry jeżeli ty w coś innego wierzysz to chyba masz jakieś zasady w swoim
                      zgromadzeniu?! chyba ze to ateizm gdzie mozna robic co sie zywnie podoba?!
                      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:17
                        ateizm gdzie mozna robic co sie zywnie podoba?!

                        a to ciekawe i wyjątkowo tolerancyjne podejście do ateizmu... Uznaję podstawowe
                        zasady etyczne wyznaczone przez chrześcijaństwo oraz oczywiście obowiązujące
                        prawo.

                        Rozwód cywilny trwa jednak dużo dłużej. Przynajmniej pół roku z tego co mi
                        wiadomo.
                        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:19
                          Jeżeli pożycie jest krótkie i para chce się rozstać bez orzekania o winie o
                          wystarczy jedna sprawa i po paru minutach są już wolni!!!
                          • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:21
                            zastanawiam się jaki procent rozwodów się odbywa w takich okolicznościach.
                            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:34
                              spory i to ostatnimi czasy!!!
                  • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:08
                    paola_23 napisała:

                    > ale jeżeli najeżdzacie we wszystkich prawie postach na kościół
                    > z którym i tak was nic nie łączy bo przecież w niego nie wierzycie.

                    1) a przecież nie wiesz co kogo i z czym łączy, a z taką pewnością wypisujesz
                    swoje 100% pewne stwierdzenia...
                    2) czyli można coś krytykować tylko i wyłącznie jeśli się do tego należy? Wobec
                    tego, Ty też nie powinnaś "najeżdżać" na śluby cywilne, skoro Ciebie z
                    nimi "nic nie łączy".
                    3) to wierzy się W KOŚCIÓŁ, a nie W BOGA? no tak, zapomniałam, przecież to
                    podstawa katolickiego "wyznania wiary". i w papieża się wierzy też. I w tym
                    wszystkim właśnie zapomina się o NAJWAŻŚNIEJSZYM!

                    > Taka samo w kościele znajdą się osoby oszukujące jak i w usc...

                    Oczywiście! I dla tego już wielokrotnie w tym wątku napisałam, że ŚLUB powinien
                    być traktowany jako ŚLUB, bez względu gdzie i w jakiej otoczce został zawarty!

                    > Tylko za oszukanie urzędnika można iść do więzienia a za kłamstwo przed
                    > Bogiem, do piekła...

                    Zależy, kto w co wierzy...
                    • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:14
                      Nie łap za słówka! Jesteś na tyle inteligentna że wiesz o co mi chodzi!
                      Zapamiętaj że kościół to nie otoczka bo obrażasz mnie!
                      Wierzysz w innego Boga czy kogoś innego i należysz do innnego kościoła (albo do
                      zgromadzenia) to nie możesz wziąść też ślubu "u siebie"? Tam też musiałabyś
                      przed kimś przysięgać na wieki...
                      • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 14:13
                        paola_23 napisała:

                        > Tam też musiałabyś przed kimś przysięgać na wieki...

                        No mnie akurat absolutnie nie wzrusza PRZED KIM, bo skupiam się na to KOMU i
                        CO. Widzisz różnicę? To, co pod czas ślubu mówiłam do mojego Męża, mogłam
                        powiedzieć tak samo w kościele, USC, w czystym polu, czy pod prysznicem. Dla
                        nas akurat nie było ważne, czy ktoś patrzy i słucha, czy nie. Zresztą, ślubu
                        mieć nie musieliśmy wcale, ale CHCIELIŚMY...
                        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 14:54
                          Widze że raczej się nie porozumiemy...
                          Jesteś z gatunku tych zbuntowanych i musisz mieć zawsze ostatnie słowo. Owszem
                          możesz oważać co chcesz, masz do tego prawo i mi nic do tego ale sorry jeżeli
                          porównujesz przysięganie sobie pod prysznicem miłości do wyznania podczas ślubu
                          kościelnego skierowanego do ukochanej osoby, którego świadkami jest Bóg, rodzina
                          i przyjaciele...
                          ja się z tym stwierdzeniem akurat nie zgadzam.
      • sajonara6 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 11.07.06, 15:26
        Ja jestem osobą wierzącą. Mój narzeczony również. I co z tego, koszty
        organizacji ślubu i wesela (wyliczyliśmy ok. 50 gości z najbliższej rodziny
        oraz przyjaciół) znacznie przewyższają nasze obecne możliwości finansowe. A na
        Roadziców niestety nie możemy liczyć. Zdecydowaliśmy się więc na ślub cywilny
        wyznaczając jednocześnie datę ostateczną wzięcia ślubu kościelnego. Przyznam,
        że nie mogę się z tym na razie pogodzić (decyzja zapadła wczoraj wieczorem) ale
        takie są realia. Nie można tak wszystkiego uogólniać.
        A swoją drogą może zna ktoś salon ze strojami do ślubu cywilnego??
        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 11.07.06, 16:14
          Wiesz nie uważam by brak środków finansowych zmuszał Cię do rezygnacji ze ślubu
          kościelnego. Inna sprawa jak go nie chcesz, to wtedy nie mamy o czym dyskutować.
          Ja byłam świadkiem jak koleżanka bardzo chciała wziąść ślub ale nie było jej
          stać nawet na opłacenie formalności w USC. Wtedy nasz proboszcz jakoś wyczuł
          sprawę i zaproponował udzielenie slubu kompletnie bez żadnych problemów. Oni
          bali się że ksiądz wyjedzie z ilością kasy a tu taka niespodzianka. Jak dotąd
          znam trzy pary które mają slub kościelny ale wesela nie miały!

          mój suwaczek
        • magdalaena1977 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 11.07.06, 18:58
          sajonara6 napisała:
          > Ja jestem osobą wierzącą. Mój narzeczony również. I co z tego, koszty
          > organizacji ślubu i wesela (wyliczyliśmy ok. 50 gości z najbliższej rodziny
          > oraz przyjaciół) znacznie przewyższają nasze obecne możliwości finansowe.
          Dlaczego ślub kościelny musi oznaczać wesele przynajmniej dla pięćdziesięciu osób ?
          Przecież opłata za skromny ślub w kościele nie będzie wcale duża (wyobrażam
          sobie, że w ekstremalnych przypadkach udzielą go jak każdego sakramentu za
          darmo). Jeśli Cię nie stać na pełną oprawę możesz kupić używaną sukienkę za
          kilkaset złotych albo iść w jasnym kostiumie, uczesać i umalować się sama, a
          potem zrobić w domu obiad dla rodziców i świadków.
          Nie wyobrażam sobie dlaczego osoba wierząca, niemająca realnych przeszkód do
          zawarcia małżeństwa, chciałaby żyć latami w grzechu, nie przystępować do
          sakramentów, tylko żeby za parę lat mieć huczną imprezę.
    • agatha111 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:27
      Ja tak nie uważam.
      Ja biorę ślub cywilny ponieważ jestem niewierząca i nie akceptuję tej religii,
      którą wyznaje większość Polaków.
      Dlaczego? Bo jest to zakłamanie, w większości - opieram tą opinię na podstawie
      osób, u których byłam na ślubach konkordatowych, i osób z których opiniami się
      zetknęłam - ich "głęboka" wiara kończy się przeważnie na chęci wzięcia ślubu w
      kościele bo ładny i posiadaniu białej sukni, albo bo mama, babcia, ciocia etc
      tego wymgają. To że wierzą tak "głęboko" nie przeszakadza im w uprawianiu seksu
      przed ślubem, posiadaniu dzieci przed ślubem, koszystaniu z antykoncepcji, nie
      chodzeniu do kościoła i nie przestrzeganiu zasad wiary na codzień, czyli tak
      naprawdę ta wiara nie jest prawdziwa.
      A poza tym nie mogę zgodzić się z paola_23, że cywilny jest już niepotrzebny -
      pamiętajmy że od zawsze był on wedle polskiego prawa prawomocny - a
      konkordatowy jest według prawa prawomocny od dosyć niedawna. Tak więc oba są na
      równi i takie gadanie że "Sam ślub cywilny z reguły biorą
      ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
      kościelny" to poprostu GŁUPOTA!!!
      • pantarejka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:47
        agatha111 napisała:

        >To że wierzą tak "głęboko" nie przeszakadza im w uprawianiu seksu
        >
        > przed ślubem, posiadaniu dzieci przed ślubem, koszystaniu z antykoncepcji,
        nie
        > chodzeniu do kościoła i nie przestrzeganiu zasad wiary na codzień, czyli tak
        > naprawdę ta wiara nie jest prawdziwa.

        My czujemy się Katolikami, nie można nam zarzucić żadnej z tych rzeczy, o
        których pisałaś. Dlatego bierzemy ślub kościelny - nie dla pięknej sukni,
        szopki, czy opinii innych. A suknię ślubną mam dosyć skromną, ponieważ uważam,
        że taka powinna być panna młoda. Przed ołtarzem powinnam się czuć sobą, a nie
        jak przebrana lalka...
      • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:00
        Jeżeli spotykasz się z nawet kilkunastoma osobami, które niby wierzą ale tak
        naprawdę tylko tak mówią,to co?! To znaczy że CAŁA WIARA JEST DO NICZEGO?!
        Ja pisze o swoich doświadczeniach i ja tak odbieram już cywilny ślub. Kiedyś
        trzeba było go brać a teraz (w porównaniu do dawnych czasów) USC swiecą
        pustkami... Dla mnie ważny jest kościelny i to bardzo bo wierze i praktykuje ta
        wiare! Cywilny to dla mnie tylko formalnosc a takowa jak dla mnie wydaje sie
        zbedna...
        Nie obrazaj sie i nie unoś, po prostu mamy inne zdanie!!!
        • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:07
          USC swiecą
          > pustkami...

          taaaa.... w Warszawie nie zauważyłam pustek a raczej tłumy.
          • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:12
            hehe, jak ja bytłam w lutym zamawiac ślub to wolne soboty były w...sierpniu pod
            koniecwink chcąc brac ślub w czerwcu, jak sobie wymarzyliśmy, m,usieliśmy
            zgodzic się na czwartek;-D
          • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:14
            no bo przybywa niewierzących...
            a po drugie ludzie wierzący wynoszą się na zachód a coraz więcej mamy ludzi ze
            wschodu...
            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:19
              wiesz, nie jestem niewierzącawink nie lubię tego określenia, kto wie, czy nie
              wierzę w Boga bardziej niż niejeden katolik;-D
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:20
              To był żart jakby ktoś miał zaraz mnie zwyzywać od najgorszych!!!
              Ja biorę ślub taki jaki chce a Wy też róbcie to co chcecie ale nie obrażajcie
              ludzi którzy wierzą tekstami o obłudzie ludzkiej która istnieje wśród
              niewierzących w równym stopniu i to nie znaczy wcale że oni nie są na równi
              odpowiedzialni za swoje czyny!
              Na końcu i tak wszyscy spotkamy się bez względu czy wierzysz w Boga czy nie!
              • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:24
                no i tu się właśnie różnimy - ty wierzysz że się spotkamy, ja wierzę, że się
                nie spotkamy. Jestem odpowiedzialna za swoje czyny na ziemi, ale uważam też, że
                później nie będę już miała okazji nic zrobić. Więc staram się żyć najlepiej jak
                potrafię, w zgodzie ze sobą i wartościami, które uznaję.
                • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:41
                  no bo ty uwazasz ze zycie na ziemi to jedyne co nas spotyka a wierze w zycie
                  wieczne bo wtenczas wszyscy bedziemy szczesliwi!
                  Ty w to nie wierzysz, dobrze twoja sprawa!
                  Tylko czy jeżeli nie wierzysz że ziemia nie jest płaska to czy naprawdę tak musi
                  być?!
                  Możesz w życie wieczne nie wierzyć ale jak nastapi nasz koniec to przekonamy się
                  wszyscy jak naprawdę jest i czy ktoś wierzy w niewiadomo kogo czy w Boga to
                  spotka nas ten sam los!
                  • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:46
                    ja wierzę w teorię ewolucji oraz naukę, a o tym, że ziemia nie jest płaska
                    akurat łatwo się przekonać empirycznie - i na tym w zasadzie opieram swoje
                    przekonania - na empirycznym doświadczeniu.
                    • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:49
                      Byc może się spotkamy po tamtej stronie, to wtedy pogadamy!!!
                      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:51
                        a może nie i wtedy pogadamy być może jeszcze tylko na tym forum.
                        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:35
                          przekonamy się kiedyś kto ma rację...





                          mój suwaczek
                      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:56
                        sory, ale jak mam byc szczera to dla takiej zaciętej osoby jak paola chyba nie
                        ma miejsca "po tej drugiej stronie"wink
                        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:37
                          zacięta?!
                          chyba żartujesz...
                          Ja nic do Ciebie nie mam ani do twoich poglądów więc Ty też pokaż jaka jesteś
                          wyrozumiała!

                          Pozdrawiam!!!!!!!!

                          mój suwaczek
                          • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:39
                            ja cały czas pokazuję...nie krzyczę na ciebie tak jak ty na wszystkich w tym
                            wątku, mimo że twoje poglądy są dla mnie tragiczne. Ty jesteś jedną z gatunku
                            tych, co to trzaskają drzwiami...wink
                            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:45
                              ciekawe po czym stwierdzasz ze ja krzycze?! nic nie pisze takiego co by moglo
                              obrazic kogokolwiek i mam chyba prawo do wlasnego, innego od waszej reszty zdania!
                              Nie należe do osob "trzaskających drzwiami", ponieważ jestem nad wyraz spokojna
                              i sama znam różnorodne osoby o innych poglądach!!!
                              Oni o mnie tak nie uważają, może dlatego że mnie znają i to oni mają prawo coś
                              na mój temat powiedzieć a nie Ty!!!

                              Pozdrowienia!!!

                              mój suwaczek
                              • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:47
                                Cały czas krzyczyszwink
                                po co to wykrzykniki?wink
                                "nad wyraz spokojna", buahahahahawink
                                A ja będe sobie na Twój temat mówic, co tylko mam ochotę, nie próbuj bawic się
                                w cenzorawink
                                śmieszna istotkowink
                                • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:55
                                  przemkowa.b napisała:

                                  > Cały czas krzyczyszwink
                                  > po co to wykrzykniki?wink
                                  Jeżeli wykrzykniki świadczą o krzyczeniu no to sorry że krzyczałam...
                                  A znaki zapytania to o czym świadczą
                                  > "nad wyraz spokojna", buahahahahawink
                                  > A ja będe sobie na Twój temat mówic, co tylko mam ochotę, nie próbuj bawic się
                                  > w cenzorawink
                                  Taaak ale jak ja wyrażam swoje zdanie to zaraz jestem atakowana i obrażania tak
                                  jak poniżej...
                                  > śmieszna istotkowink
                                  trochę przesadziłaś... Jesteś nie fair i w tym momencie powinnam coś na ciebie
                                  napisać ale tego nie zrobie.
                                  Zreszta nie chce mi się bawic w takie rzeczy.
                                  Lepiej byś napisała kiedy masz ślub a nie używała takich sformułowań...
                  • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:49
                    > Możesz w życie wieczne nie wierzyć ale jak nastapi nasz koniec to przekonamy
                    si
                    > ę
                    > wszyscy jak naprawdę jest i czy ktoś wierzy w niewiadomo kogo czy w Boga to
                    > spotka nas ten sam los
                    Paola, cały czas usiłujesz narzucić swój punkt widzenia jako jedyny słuszny i
                    obowiązujący. Na świecie jest jednak więcej religii niż katolicka i więcej
                    Kościołów niż Kościół katolicki. Weź to, proszę, pod uwagę.
                    • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:55
                      hehe, do kogo ty mówiszsmile
                    • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:41
                      Wierz w co chcesz!
                      Myślę że mimo wszystko się spotkamy wszyscy razem!
                      Mam chyba prawo tak myśleć czy już mi odebrano prawo do swojego zdania?!
                      Wy możecie uważać inaczej, ja wam tego nie bronie!!!

                      Trzymajcie sie !!!
                      Staram sie być dla Was miła a Wy mnie non stop atakujecie.

                      mój suwaczek
                      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:44
                        Rzeczywiście, od samego początku tego wątku jesteś miła jak cholera...
                        aha, dziękuję ci uprzejmie za pozwolenie na wiarę w to, co chcę, ale nie
                        potrzebuję go do niczego.
                        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:51
                          Matko ale z Ciebie agresja uderza!
                          Ja Ci na nic nie pozwalam, tylko stwierdzam fakt! Chyba nie rozumiesz co do
                          Ciebie się pisze. Rozpoczynając tenże wątek miałam w zamiarze porozważać co dla
                          was znaczy cywilny, bo dla mnie akurat nie liczy się wogóle (to chyba
                          normalne...)!!!
                          jednak nie napisałam że uważam Was za nie wiem kogo najgorszego!
                          Pozdrowienia!!!

                          mój suwaczek
                          • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:56
                            paola_23 napisała:

                            > Teraz cywilny slub jest zbędny i niepotrzebny i z reguły każdy woli go uniknąć
                            > bo po co kłopot jak jest ślub konkordatowy! Sam ślub cywilny z reguły biorą
                            > ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
                            > kościelny. Dodatkowo cywilny zdarza sie w przypadku ludzi rozwiedzionych! Ja
                            > osobiście nic nie mam do ślubów cywilnych ale te na których byłam właśnie
                            były
                            > z
                            > ww powodów!!!

                            Dziecko, ty nawet nie pamiętasz, kto zaczął wątek, zaczęła go gardeniawink
                            a to, co napisalaś powyżej, rzeczywiście, w ogóle nie świadczy o tym, że
                            uważasz nas za kogoś gorszego...oczywiście że uważasz, wylewa się to z ciebie z
                            każdego postu...tyle że ja nie zamierzam się pzrejmowac bajdurzeniem jakiejś
                            dzieciny o zbyt małym mózgu na to, by mógł pojąc pewne sprawy...wink
                            Może gdybyś była na naszym ślubie sprzed miesiąca i zobaczyła w USC chociaz raz
                            kochająca się parę ludzi to zrozumiałabyś że można i tak...ale po co ja ci to w
                            ogóle tłumaczę. Szkoda czasu.
                            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:04
                              Jesteś naprawdę strasznie inteligentna obrażając mnie ale cóż zdarza się.
                              Napisałam że uważam tak bo tak zaobserwowałam i nic poza tym!
                              Nie uważam Ciebie za kogoś gorszego ani lepszego - właśnie za takiego samego jak
                              ja czy inni! Obojętnie jaki masz ślub najważniejsze żebyś była szczęśliwa!
                              Cieszę się że twój ślub był udany i że jesteś szczęśliwa!
                              Właśnie inna sytuacja jest w waszym przypadku jak bierze się taki ślub bo się
                              nie wierzy w Boga akurat.
                              Lepsze to niż byście wzięli ślub kościelny bo taka moda!
                              ja szanuje twoje zdanie i dobrze że postąpiłaś względem siebie tak jak chciałaś.
                              Nie pisz o mnie juz tak, bo nie chce sie klocic o byle co...
                              • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:15
                                paola_23 napisała:

                                > Właśnie inna sytuacja jest w waszym przypadku jak bierze się taki ślub bo się
                                > nie wierzy w Boga akurat.

                                Czy ja mam ci to napisac drukowanymi literami żebyś zrozumiała????????
                                WIERZĘ W BOGA! zrozum nareszcie, że można wierzyc w Boga i NIE BYC
                                KATOLIKIEM!!!!!!!!!!!


                                Mało tego, moja wiara w Boga i jego przykazania jest tak silna, że własnie
                                dochowałam czystości do ślubu, zresztą mój mąż także!
                                Po prostu boli mnie, gdy takie bezmyślne istoty t\jak ty, burzą to wszystko
                                jednym stwierdzeniem, że cywilny to jest dla majątku i dla niewierzących.
                                Ciekawa jestem, czy ty też możesz o sobie powiedziec z czystym sumieniem, że
                                wszystkiego tego, co Kościół od c iebie wymaga, dochowalaś.
                                Uważaj, bo swoimi osądami możesz łatwo kogoś skrzywidzc.
                                • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:20
                                  dobrze przepraszam Cie bardzo że źle się wyraziłam ale na serio nie chodziło mi
                                  by kogoś zranić tylko przedstawić jak ja widzę niektorych ludzi ktorzy
                                  przystepowali. Ja osobicie nie przywiazuje wagi kto do jakiego i juz to ludzi
                                  prywatna sprawa i mi nie do tego by ich oceniac!
                                  Co do moich grzechow to mam je jak kazdy i nie czuje sie przez to gorszym
                                  człowiekiem od Ciebie. W związku jestem tylke już lat i właśnie mój mąż jest
                                  moim 1wszym i jedynym mężczyzną życia!
                                  Moze też byś cofnęła te bardzo niemiłe słowa na mój temat?
                                  • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:34
                                    jakie niemiłe słowa? napisałam wyłacznie, to co uwazam, nie bedę się wycofywała
                                    ze swojego zdania.
                                    To ty jesteś w błędzie. Dziękuję za przeprosiny, byc może nareszcie faktycznie
                                    coś zrozumiałaś.
                                    • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:43
                                      przemkowa.b napisała:

                                      > jakie niemiłe słowa? napisałam wyłacznie, to co uwazam, nie bedę się wycofywała
                                      >
                                      > ze swojego zdania.
                                      Aaaaaaa to Ty masz prawo do zdania o mnie nawet najgorszego a ja nie mam?! Ja
                                      jestem za słowa może przesadzone ale nie uderzające w konkretną osobę za
                                      dziecko, osobę bez mózgu, śmieszną istotkę itd. a Tobie za wymienione wcześniej
                                      epitety jeszcze może mam podziękować?
                                      > To ty jesteś w błędzie. Dziękuję za przeprosiny, byc może nareszcie faktycznie
                                      > coś zrozumiałaś.
                                      Nie musiłam nic sobie uświadamiać! jestem może porywcza i za szybko i troche
                                      niezrozumiale wystukalam tekst, ale niestety nie znasz mnie na tyle by móc
                                      stwierdzić że jestem osobą o ww. cechach!
                                      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:46
                                        wink)))))))))
                                        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:01
                                          No widze że humor już Ci zaczyna się poprawiać...

                                          mój suwaczek
                                          • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:04
                                            tak, jak czytam twoje posty;-P
                                            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:16
                                              ale jednak jad do końca z Ciebie nie wypłynął...
                                              Powodzenia Ci życzę i żeby udało Ci się jeszcze kiedyś dorwać kogoś do
                                              zgnębienia, bo bez tego nie będziesz potrafiła funkcjonować.
                                              • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:18
                                                zgnębienia?
                                                to teraz robisz z SIEBIE ofiarę?
                                                Mam ci jeszcze raz przypomniec, co napisałaś na temat MOJEGO ślubu?

                                                to ty mnie zgnębiłas, i to przez ciebie mam zepsuty humor.
                                                • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:22
                                                  spójrz tutaj:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=44701039&a=44717843
                                                  nie jest to jedyny post, w tym wątku, gdzie zarzuca ci się ograniczenie...
                                                  więc z łaski swojej przyjmij do wiadomości zdanie większości i dla własnego
                                                  dobra nie odzywaj się już w tym wątku. Los płata różne figle...
                                                  Obyś tego nie żałowała...
                                                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:29
                                                    Akurat w tym poście nic nie ma.
                                                    Myślałam że przynajmniej dojdę z Tobą do porozumienia ale widzę że nie ma to
                                                    najmniejszego sensu...
                                                    Rozumiem że mogłaś poczuć się obrażona ale nie na tyle by się nie dogadać, ja
                                                    nie kierowałam słow do Ciebie!
                                                  • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:32
                                                    pisząc te słowa, z drugiego postu na tym wątku, nie przypuszczałaś że możesz
                                                    kogoś dotknąc?
                                                    Moi teściowie - 27 lat po ślubie, cywilnym, moi rodzice, 26. Bardzo się
                                                    kochają.

                                                    Po prostu wycofaj swoje słowa, które napisałas na temat ślubów cywilnych i
                                                    będzie ok.
                                                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:45
                                                    przemkowa.b napisała:

                                                    > pisząc te słowa, z drugiego postu na tym wątku, nie przypuszczałaś że możesz
                                                    > kogoś dotknąc?
                                                    Niestety ale nie wiem o co Ci chodzi?! Ze ja niby jestem też tą sandrą czy
                                                    jak?!bo post załączony był napisany przez niejaką Sandre.
                                                    > Moi teściowie - 27 lat po ślubie, cywilnym, moi rodzice, 26. Bardzo się
                                                    > kochają.
                                                    > Owszem moga sie kochac bo milosc wcale nie zalezy od tego gdzie sie slub bralo

                                                    > Po prostu wycofaj swoje słowa, które napisałas na temat ślubów cywilnych i
                                                    > będzie ok.
                                                    Wcześniej już pisałam że przepraszam a ty nadal swoje...
                                                    Skorygowałam swój błąd i bylo ok, ale teraz jakos powracamy do tematu.
                                                  • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:46
                                                    wycofaj w osobnym poście. żeby wszyscy widzieli.
                                                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:52
                                                    wiesz co nie będę robiła tego co ty mi karzesz!
                                                    Nie zrobiłam czegoś strasznego i w porę wszystkich przeprosiłam!
                                                    Nie wyrzywaj się na kimś tylko za to że się pomylił!
                                                  • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:54
                                                    najgorsze jest to, że gdyby nie ten wątek, ty dalej byś uważała na temat ślubów
                                                    cywilnych top, co uwazasz, zresztą, możkiwe że nadal mimo wszystko uważasz...
                                                    wiesz co, zmęczyła mnie ta dyskusja i nie mam już na nią ochoty.
                                                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:02
                                                    Nie masz bo sama jesteś taka za jaką mnie uważasz!
                                                    masz też niemiłe zdanie o katolikach i o ślubie kościelnym i jeżeli byś
                                                    powiedziała że dla Ciebie ślub kościelny nie ma sensu i jest do bani to co mi do
                                                    tego?!
                                                    Ja przynajmniej nie uważam tak o cywilnym, z tym że dla mnie - katoliczki slub
                                                    kościelny ma wieksze znaczenie!
                                                    Nie obrazaj sie bo nie ma o co!
                                                  • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:16
                                                    ,moje zdanie na temat katolików nie jest oparte na uprzedzeniu tylko na suchych
                                                    faktach...co, może nie istnieją księża pedofile, może nie jest tak, że wielu z
                                                    nich ukrywa że mają rodziny..a wyznawcy kościoła, kierują się w życiu zasadami,
                                                    tym co mówił Pan Jezus? Chociażby to słynne współżycie przed ślubem. Dlaczego
                                                    członkom mojej religii, mniejszości w Polsce, udaje się a tylu katolikom nie?
                                                    To są tylko fakty...
                                                    i nie wkładaj w moje usta tego, czego nie napisałam, nie mam zdania o ślubie
                                                    kościelnym, ani złego ani dobrego, bo on jako taki po prostu w ogóle nie
                                                    dotyczy...

                                                    A tu masz, jak wyglądałam, na tym "gorszym" według ciebie ślubie:
                                                    img144.imageshack.us/img144/8093/51cx1.jpg
                                                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:35
                                                    Nie nazwałam twojego ślubu gorszym!
                                                    Kto tu komu wkłada coś tam w usta...
                                                    Widzisz. ja zdaje sobie sprawę i nie zaprzeczam temu że są też i źli katolicy,
                                                    którzy tak naprawdę nimi nie są. Co do innnych religii czy choćby ateistów też
                                                    wśród nich jest sporo ludzi oszukujących samych siebie...

                                                    No ładnie wyglądałaś na swoim ślubie!
                                                    najważniejsze że ty jestes szczęśliwa!
                                                  • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:38
                                                    owszem, jestemwink
                                                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:44
                                                    no to najważniejsze a nic poza tym się nie liczy a ty niepotrzebnie się
                                                    denerwujesz jak już dawno trzeba było dać spokój.
                                                    Pozdrowionka!
                                                  • kiniak22 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 22:00
                                                    my jestesmy po slubie cywilnym i rowniez nasluchalam sie krytyki na ten temat,
                                                    moi rodzice nie traktuja naszego slubu jako slubu bo wierzacy (my tez) i
                                                    tesciowie maja to samo podejscie do sprawy, w sumie nie mamy koscielnego przez
                                                    nich, bo nie mogli sie dogadac co do tego calego przedstawienia zwiazanego z
                                                    kosciolem, wiec sie wkkurzylismy i powiedzielismy ze zadnego slubu nie
                                                    bedzie,sale i orkiestre odwolalam i po sprawie, tym wiecej bylo krzyku jak sie
                                                    okazalo ze jestem w ciazy, no bo to nieslubne dziecko, a my dalej przy swoim, i
                                                    na razie sprawa zamknieta, jak sie dorobimy troche wiecej kasiorki to slub
                                                    koscielny wezmiemy, jednak juz taki bez oprawy, bo nam szkoda wydawac kasy na ta
                                                    cala oprawe zeby ludzie sobie mogli popatrzec i zabalowac, a wezmiemy dlatego ze
                                                    jestesmy wierzacy,obecnie jest on jednak niemozliwy bo maz za granica, chociz
                                                    slub cywilny wg mnie jest wazniejszy bo uznawany jest w swietle prawa, a
                                                    koscielny jest naszym doznaniem osobistym i duchowym, ale kazdy ma swoje zdanie
                                                    a to jest tylko moje
                                                  • szczesliwamamaizona Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 11.07.06, 11:32
                                                    dziewczyno jestes nienormalna! przejdz sie do psychiatry. cierpisz na jakas
                                                    manie, klocisz sie jak psychol.
                                                    jestes niezrownowazona a to sie z wiekiem bedzie nasilac, wspolczuje twojej
                                                    rodzinie.
            • nionczka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:22
              Nie przybywa niewierzacych. Zmienia sie podejscie ludzi do wiary. Niewierzacy
              juz nie musza udawac, ze sa kim nie sa bo taka jest norma. Coraz wiecej osob
              bierze slub cywilny z wlasnego przekonaia, chociaz byc moze jeszcze pare lat
              temu wzieloby koscielny wbrew wlasnym przekonaniom. sama zanm takie pary, ktore
              wziely slub koscielny dla babci i teraz zaluja (nie slubu, ale tego, ze zrobili
              cos wbrew sobie).
              Na zachod wynosza sie rowniez osoby niewierzace, ja miedzy innymi smile
            • maya28 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:25
              faktycznie, bo na zacodzie są tłumy wierzących, a na wschodzie sami ateiści.
              Chyba Ci sie kierunki pomieszały z całym szcunkiem smile
              • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:47
                Zartowałam!
                Wiedziałam że zaatakujecie mnie!
                Pamiętaj rób co chcesz bo to twoja sprawa! Ja nie mam takiego problemu w swoim
                otoczeniu bo ja i mój mąż jesteśmy wierzący!
                Ja przynajmniej nie skreślam niewierzących badz wierzacych w kogos
                innego!toleruje ich i akceptuje!sama nigdy taka nie bylam bo wychowana zostalam
                inaczej a jak doroslam to sama wybralam taka droge!
                Na przyszlosc to nie obrazaj innych nawet jezeli maja dziwne dla ciebie zdanie!!!
                Powodzenia!!!
                • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:50
                  Jak na razie, paola, to ty się unosiszwink
                • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:51
                  > Na przyszlosc to nie obrazaj innych nawet jezeli maja dziwne dla ciebie
                  zdanie!
                  > !!
                  Szkoda, że od samej siebie tego nie wymagasz.
                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:56
                    A po czym twierdzisz że ja kogoś obraziłam?
                    • ewik67 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:04
                      A uważasz, że Twoja wypowiedź była tolerancyjna?! Ba, chociaż neutralna?

                      Teraz cywilny slub jest zbędny i niepotrzebny i z reguły każdy woli go uniknąć
                      bo po co kłopot jak jest ślub konkordatowy! Sam ślub cywilny z reguły biorą
                      ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
                      kościelny. Dodatkowo cywilny zdarza sie w przypadku ludzi rozwiedzionych! Ja
                      osobiście nic nie mam do ślubów cywilnych ale te na których byłam właśnie były z
                      ww powodów!!!
                      Dla mnie osoby wierzącej ślub kościelny jest bardzo ważny, ważniejszy od wesela
                      którego mogłoby nie być... i po tylu latach z partnerem nie wyobrażam sobie bym
                      mogła go nie mieć! Jeżeli nie ma przeciwskazań do zawarcia związku małżeńskiego
                      w kościele to dlaczego by nie?! Chyba że ktoś nie wierzy?! ale nawet jak jedna
                      osoba jest wierząca to ślub może się odbyć!
                      Pozdrawiam!!!
                      • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:09
                        Podałam parę przykładów i już!
                        Nawet jeżeli bym tak uważała to co musicie atakować takich ludzi?!
                        Ja twierdze jedno że najważniejsze w życiu jest być szczerym względem ludzi i
                        siebie i jeżeli ktoś nie czuje że potrzebny jest mu ślub kościelny bo np nie
                        wierzy to pewnie jego decyzja.
                        Napewno lepsza i napewno szczersza niz decyzja wielu par o zawarciu zwiazku
                        malżeńskiego w kościele a sami nie czują tak naprawdę się wierzący.
                        Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam nie o to chodziło...
                        • ewik67 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:18
                          Gdybyś napisała: "Znam ludzi którzy wzięli slub, bo chcieli połączyć swpje
                          majątki, a nie byli gotowi na slub kościelny" - to byłby przykład.
                          Pisząc jednak: "Sam ślub cywilny z reguły biorą
                          ludzie którzy chcą połączyć własne majątki a nie są na tyle gotowi na ślub
                          kościelny. Dodatkowo cywilny zdarza sie w przypadku ludzi rozwiedzionych!" albo
                          byłaś na niewielu ślubach, albo nie rozumiesz istoty ślubu, albo masz tak
                          ograniczone poglądy, że nic do ciebie nie dociera. Obawiam się, że to ostatnie,
                          zwłaszcza, że ludziom, którzy nie wierzą, wmawiasz, że i tak się kidys
                          spotkacie.
                          • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:24
                            dzieki za miłe słowa o ograniczeniu!
                            Powiem ci tyle że może się źle wyraziłam i przeprosiłam za to że źle mnie
                            zrozumiałaś, a Ty nadal drążysz temat... To chyba coś jest nie tak?!
                            Zrozumiałam już że źle się wyraziłam i mogłyście to opatrznie zrozumieć.
                            No cóż nic innego mi nie pozostaje jak czekać na waszą akceptację przeprosin...
      • sierpniowa_julka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:18
        Ja również tak nie uważam. Jako agnostyczka nie widzę dla siebie i mojego
        katolickiego, aczkolwiek zupełnie niepraktykującego, narzeczonego innego
        rozwiązania niż ślub cywilny. Nie lubię zakłamania - a tym dla mnie byłoby nasze
        ślubowanie w kościele...
        Zastanawia mnie tylko, dlaczego znacząca większość katolickich panien młodych z
        tego forum nie jest w stanie wyobrazić sobie ślubu cywilnego jako pełnej miłości
        przysięgi? Dlaczego traktują osoby zawierające takie związki jako parę
        bezdusznych materialistów składających wnioski o rozwód jeszcze przed ślubem???
        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:20
          no własniewink
      • arieska Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:13
        agatha111 napisała:

        > To że wierzą tak "głęboko" nie przeszakadza im w uprawianiu seksu
        > przed ślubem, posiadaniu dzieci przed ślubem, koszystaniu z antykoncepcji, nie
        > chodzeniu do kościoła i nie przestrzeganiu zasad wiary na codzień, czyli tak
        > naprawdę ta wiara nie jest prawdziwa.
        >
        Dokladnie, ale jak przychodzi do slubu do biegusiem do kosciola, nagle
        nawrocenie i oswiecenie zamiast bardziej uczciwego w tym wypadku slubu
        cywilnego. W USC tez mozna sobie walnac tren i trzymetrowy welon,a weselicho to
        juz w ogole takie samo.
      • athandavan Do agatha111 05.07.06, 11:26
        To że wierzą tak "głęboko" nie przeszakadza im w uprawianiu seksu
        > przed ślubem, posiadaniu dzieci przed ślubem, koszystaniu z antykoncepcji, nie
        > chodzeniu do kościoła i nie przestrzeganiu zasad wiary na codzień, czyli tak
        > naprawdę ta wiara nie jest prawdziwa.

        Stwierdzenie, ze czyjas wiara nie jest prawdziwa jest bardzo mocne, agatha111.
        Nie wiem, czy masz prawo ferowac takie wyroki w stosunku do kogokolwiek tylko na
        podstawie tego, ze np. ta osoba nie chodzi do kosciola, czy stosuje
        antykoncepcje. Kosciol ewoluuje wraz z jego czlonkami - najlepszym przykladem
        jest Sobor Watykanski II. Inaczej by skostnial.

        Moze wez poprawke na to, ze Kosciol tworza ludzie - a nie swieci. Wiara, wg mnie
        to jest droga 'ku'. Zmienianie siebie na sile - i tlumaczenie bo Bog tak chce -
        moze byc zrodlem wielu frustracji (bo ciagle cos sie nie udaje). A przeciez on
        mnie kocha, nie? To jest podstawa - nie wdaje mi sie, aby Bog oczekiwal ode mnie
        rzeczy na ktore teraz nie jestem gotowa. Chyba wazne, ze wie, ze sie staram.

        Na przyszlosc - moze nie mierz wszystkich swoja miara.
        • maya28 Re: Do agatha111 05.07.06, 11:31
          Gdyby seks przed ślubem, świadczył o braku wiary, to jak nazwać księży którzy
          maja dzieci? Wierzącym chyba nie jest tylko ta osoba, która nie grzeszy.. I
          jeszce jedna kwestia, bo tu chyba wsyzscy o tym drobiazgu zapominają. Katolicy
          to nie jedyni wierzący.
          • przemkowa.b Re: Do agatha111 05.07.06, 11:34
            nie wszyscy, tylko paolawink
        • arieska Re: Do agatha111 05.07.06, 11:35
          athandavan napisała:
          > Moze wez poprawke na to, ze Kosciol tworza ludzie - a nie swieci.

          To prawda, ale prawda jest tez,ze wiele osob w ten wlasnie sposob usprawiedliwia
          po prostu olewanie zasad wiary, ktorych nigdy nie przestrzegali i przestrzegac
          nie zamierzaja. Wybieraja sobie to,co im pasuje i czemu moga sprostac, a reszte
          robia po swojemu i na zarzuty maja odpowiedz "jestesmy tylko ludzmi". Moze w
          jakims ulamku ludzkosci jest to prawda, reszta (wg mnie przynajmniej)
          usprawiedliwia sie w ten sposob i wcale nie zamierza dazyc do pelniejszej wiary.
        • agatha111 Re: Do agatha111 05.07.06, 11:46
          Kosciol tworza ludzie - a nie swieci. No właśnie a jak nazwac instytucję KK,
          którą tworzą księża mający dzieci, ludzie którzy stosują antykoncepcję etc (nie
          będe powtarzac tego co wcześniej naposałam) tak instytucja w której to wszystko
          co jest zabronione, a jest na codzień praktykowane to chyba raczej zakłamanie...
          Poza tym - kościół nie ewoluuje, nawet jeżeli wiara to droga "ku" to jednak KK
          narzuca wiernym swoje zasady i jeżeli wierni się do nich nie stosują, no cóż
          nie można wówczas mówić o wierze jako o drodze "ku", bo jej tak naprawdę nie ma.

          I nie mierzę wszystkich swoją miarą - nie chodziłam i nie chodze do KK jestem
          ateistką - tak zostałam wychowana, nie miałam (na szczęście) chrztu ani innych
          tego typu pierdół. Ani ja ani moi bliscy kontaktów z tego typu sektami nie
          mamy, a tego typu zakłamania w KK jakie możemy teraz w KK obserwować poprostu
          nie tolerujemy.
          • athandavan Re: Do agatha111 05.07.06, 13:17
            Agatho111 - zaklamanie znajdziesz dzisiaj w wielu sferach zycia, nie tylko w KK.
            A to, ze Kosciol jest taki a nie inny swiadczy tylko o ludziach, ktorzy w nim
            sa. I dobrze, bo wydaje mi sie, ze niektorzy krytycy KK maja o nim bardziej
            wyidealizowane i przejaskrawione mniemanie, niz sami katolicy.

            > Poza tym - kościół nie ewoluuje

            kosciol moze nie, ale Kosciol tak. Wyklad z historii Kosciola by ci sie przydal,
            ale to nie miejsce ani czas by o tym mowic. Sama z reszta nie czuje sie
            kompetenta w tej dziedzinie. Kosciol katolicki przed 1517 byl calkiem inny niz
            kontreformacyjny po 1663; nie mowiac o encyklikach rerum novarum - zmierzeniu
            sie Kosciola z nowoczesnoscia i industrializacja, czy (wczesniej wspomnianym)
            Vaticanum Secundum.

            Nie wiem, co ma zarzucone przeze mnie mierzenie wszystkich swoja miara, z twoja
            prywatna sprawa jaka jest twoj ateizm. Troche logicznie mi ta implikacja nie
            pasuje, ale moze nie nadazam za twoim tempem myslenia.

            Bycie ateista rzeczywiscie nie od razu oznacza bycia tolerancyjnym - co zreszta
            widac po twojej wypowiedzi. Dla wierzacych (mowie o chrzescijanach, Zydach,
            Muzulmanach, Hindusach, Buddystach w ogole) dany obrzed - np. wspomniany
            sakrament, ale takze moze to byc Diwali, Hanuka, Ramadan, etc. to nie jest
            pie.....

            Pie.., jest za to na przyklad to co gadasz czasami, wrzucajac katolikow,
            wszystkich jak jeden maz zaklamanych to jednego worka.

            P.S. do arieski:

            'Wybieraja sobie to,co im pasuje i czemu moga sprostac, a reszte
            robia po swojemu i na zarzuty maja odpowiedz "jestesmy tylko ludzmi".'

            Nie twierdze, ze takie strategie nie istnieja. Ja w moim poscie, mialam na mysli
            ludzi szczerych w swojej wierze.
            • ewik67 Re: Do agatha111 05.07.06, 13:24
              Dla wierzacych (mowie o chrzescijanach, Zydach,
              > Muzulmanach, Hindusach, Buddystach w ogole) dany obrzed
              Skoro już poprawiasz kościół na Kościół (i słusznie, to nie to samo), popraw
              jeszcze Żyda, Muzułmanina, Hindusa i Buddystę na żyda, muzułmanina, hindusa i
              buddystę. Żyd i żyd, muzułmanin i Muzułmanin, hindus i Hindus mają jednak inne
              znaczenia.
              • athandavan racja, sorki. 05.07.06, 13:27
            • agatha111 Re: Do agatha111 05.07.06, 14:18
              * ja pisałam o KK i jego wyznanwcach, a nie o innej wierze
              * pierdoły w mojej wypowiedzi odnosiły sie do obrządków KK - nie iinych, i jest
              to moja opinia
              * "Współcześnie rozumiana tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich
              myśli i opinii oraz sposobu życia. Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości
              i życzliwości dla tego, co nie musi być naszym udziałem, ale co cieszy się
              naszą akceptacją istnienia w imię demokratycznej wolności..." - ja nie lubię
              tej wiary i tego Kościoła, ale go toleruję, i rozumiem, że to co dla mnie jest
              pierdołą dla innych może być ważne.
              * to że Kościół nie ewoluuje napisałam na podstawie tego co dzieje się teraz -
              my jako społeczeństwo globalne mówimy o równouprawnieniu, tolerancji,
              bezpiecznym seksie (mówię tu o chorobach, nie antykoncepcji) i
              wolności/świadomości wyboru, wolności do kochania... ale kościół nie otwiera
              się na to społeczeństwo, nie ewoluuje z nim - o tym pisałam.
              * i proponuję, żebyś wprowadziła swój własny podział katolików - żeby ich do
              jednego worka nie wrzucać. I ja nie piszę tu o wszystkich katolikach - "opieram
              tą opinię na podstawie osób, u których byłam na ślubach konkordatowych, i osób
              z których opiniami się zetknęłam" - to dokładnie napisałam.
    • maya28 ciasny światopogląd 05.07.06, 09:27
      chyba dlatego, ze zyjemy w kraju katolickim. Spora większosc przymyka oko na
      rzeczy, które im nie odpowiadają, kłamią na spowiedzi tylko po to, zeby ten
      ślub kościelny katolicki mieć. Wg tego pokoroju osób, jeżeli ktoś bierze ślub
      cywilny, to z pewnością sie nie kocha, pewnie z powodu pieniędzy, wpadki, albo
      są to rozwodnicy, czyli obywatele gorszej kategori w katolickiej
      rzeczywistości. Panna Młoda na ślubie cywilnym nie powinna występować w sukni
      ślubnej, najodpowiedniejszym strojem do takiego podpisania kontraktu jest
      służbowa garsonka. Świadomośc, ze spora liczba osób na tym świecie to np
      ateiści, agnostycy nie dochodzi do ich świadomości.
    • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:31
      ja nie uważam go za gorszy, sama taki brałam i przygotowywałam się do niego
      poważnie wraz z narzeczonym...
      Po prostu nie należę do żadnej z tych religii "panujących" więc dlaczego
      miałabym, bvrac kościelny, to bez sensu, jestem od Kościoła tak daleko jak
      Sybieria od Riwiery. Jedyny ślub jaki mogliśmy wziąc żeby życ zgodnie z prawem
      w Polsce jest cywilny, więc taki wzięliśmy.
      Uważam za obłudne branie przez różne osoby ślubu kościelnego, chodzenie na
      nauki itd. i ten "żal za grzechy", przecież to komedia. Nikt już w społeczen
      stwie nie żałuje seksu przed ślubem. A mi8mo to ludzie biorą kościelny, a
      przecież Kościół mówi że to jest złewink)) to ja tu czegoś nie rozumiemwink

      Ja z mężem kierujemy się w życiu innymi zasadami, dochowaliśmy czystości do
      ślubu (cywilnego;-D) i nie żałujemy tego wcalewink a przynajmniej jesteśmy
      zgodni z sumieniem i tym, w co wierzymy, śpoimy spokojnie, bo wiemy, że
      zbudowaliśmy dom na skale.
      Pozdrawiam.
      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:33
        A, chciałam zaznaczyc, ze suknię, bukiet, fryzurę i wszystko to, co trzeba miec
        żeby ten dzień był wyjątkowy, miałam, a nie ograniczyłam się do wyjęcia
        garsonki z szafy - ci, którzy uważają że ślub w USC bierze się w garsonce z
        szafy" mają, fakt, ciasny dosyc światopoglądwink
        Fakt - suknia nie była biała, a fioletowa - nie cierpię białych sukienwink
        • sierpniowa_julka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:23
          Ja to wszystko również będę miała na moim cywilnym... smile
      • kekoa2 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:03
        jak juz napisalas to sie tak zapytam bo mnie to delikatnie zszokowalo dlaczego
        dochowanie czystosci wiazaliscie ze slubem cywilnym-nie rozumiem co ma jedno do
        drugiego, na logike to nie ma sensu.Ale jak dla was mialo to sens to
        szanuje-macie swoje rytualy, tylko po prostu mnie ta zaleznosc zaskoczyla bo
        dawno nie przeczytalam czegos tak irracjonalnego dziwnego.
        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:08
          Dla nas ten który wszyscy mają w pogardzie, bo "cywilny" to jedyny ślub, jaki
          mogliśmy miec żyjąc w Polscewink a dochowaliśmy czystości, ponieważ takimi
          zasadmi kierujemy się w życiu, a sa one oparte na Piśmie Swiętymwink
          • kekoa2 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:50
            piszesz tak jakby slub cywilny w urzedzie mial znaczenie dla Boga ,jak dobrze
            przeczytalam to slub taki jest prawnym usankcjonowaniem związku-odbywa sie to w
            urzedzie po dopelnieniu formalnosci.Co i nnego gdybys napisala (jak piszesz ze
            wierzysz w Boga) ze mialas slub zgodny ze swoja religia-to nie dziwilo by mnie
            to,ale zeby dochowac czystosci do slubu przed urzednikiem panstwowym? przeciez
            to nie ma nic wspolnego z Bogiem ani Pismem Swietym bo to tylko akt prawny.
            • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:57
              w innym wątku przemkowa napisała, ze w tym samym dniu odbywały się uroczystości
              także w ich wspólnocie religijnej. A z punktu widzenia prawa polskiego musiała
              pójść jeszcze do USC.
            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 15:29
              ślub cywilny ma znaczenie dla NAS, ponieważ w piśmie świętym jest napisane,
              żeby oddawac to co cezara cezarowi, w tym wtypadku cezarem jest Państwo.
              Państwo nasze traktuje poważnie wyłącznie związki ZAREJESTROWANE - małżeństwa.
              Więc i my się do tego dostosowujemy.
              Dla nas to nie był tylko akt prawny, nie znosze, jak ktoś tak mówi.
              Nie wiem, jak mam ci to wytłumaczyc, po prostu nie jestem katoliczką.
              Paredziesiąt postów dalej poszukaj co pisałam na temat całej mojej
              uroczystości, bo obawiam się że tutaj nie mam ci jak wytłumaczyc czym dla mnie
              był ślub cywilnywink
              • kekoa2 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 16:23
                sory,nie doczytalam wszystkiego,teraz juz rozumiem wszystko jak wielka wage mial
                dla ciebie ten slub i dzieki tobie zmienilam zdanie na temat slubow
                cywilnych,przemyslalam to i widze ze mozna tez w to wlozyc serce tak jak u was
                to mialo miejscesmileja bede miala konkordatowy i ksiadz po prostu kazal nam
                przyniesc z USC jakies kwity wypelnione i dlatego tak mi przyszedl na mysl ten
                akt prawny.Slub cywilny,koscielny,czy taki jak wasz czy jeszcze inny-to naprawde
                tak rozne i inne od siebie sluby ze smiesznym jest porownywanie ich i jeszcze
                klucenie sie ktory wazniejszy ,nawet temat watku wydaje mi sie malo logoiczny.to
                zbyt indywidualna sprawa i widac ze gleboko wierzysz w to co wazne dla
                ciebie,dla ciebie twoj najwazniejszy -dla mnie moj,a tak wogole to ladnie
                wygladalas w fioletach.
            • 82asa cywilny nie dorasta do piet kosielnemu 06.07.06, 12:38
              nie zapominajmy ze malzenswo i slub pochodzi od Boga...
              a slu cywilny od panstwa-ludzi
              wiec slub koscielny jest dla wierzacych
              a slub cywilny dla niewierzacych, albo takich ktorzy maja przeszkody w zawarciu
              malzenstwa w kosciele.
              dla mnie bardzo wazny jest slub koscielny bo wierze. a slub cywilny to jakas
              namiastka, wymyslnona przez panstwo.
              slub cywilny nie dorasta do piet koscielnemu...
              sa rozne sytuacje w zyciu i niestety nie kazdy moze brac slub koscielny, i
              trudno, ale mimo to nie powinno sie myslec ze jest tak samo wazny jak koscielny
              (mowie o osobach wierzacych)
              • paola_23 Re: cywilny nie dorasta do piet kosielnemu 06.07.06, 12:47
                po części się zgadzam!
                dla mnie jest najważniejszy ślub kościelny i zawsze tak będzie!
              • mariszka72 Re: cywilny nie dorasta do piet kosielnemu 06.07.06, 12:54
                82asa napisała:

                > nie zapominajmy ze malzenswo i slub pochodzi od Boga...

                I zesłał Bóg na ziemie ŚLUB... I nie zwykły ślub, lecz KATOLICKI... Jako jedyny
                PRAWDZIWY...

                > slub cywilny nie dorasta do piet koscielnemu...

                Może poprostu nie miałaś w życiu okazji obiektywnie porównać jeden z drugim,
                ale nie pisz tego z taką 100% pewnością, bo mozesz się mocno mylić.

                > ale mimo to nie powinno sie myslec ze jest tak samo wazny jak koscielny

                "Nie powinno"? Bo panna "82asa" zabrania tego? Powinno się myśleć tak, jak się
                chce. I jeśli dla mnie ślub cywilny jest "tak samo wazny jak koscielny", a
                nawet WAŻNIEJSZY (i tu mówię o własnym doświadczeniu), to nikt mi nie będzie
                mówił, że tak "nie powinno sie myslec". Ty chyba chciałabyś żeby wszyscy
                myśleli tak samo i byli jednolita masą...
                • 82asa Re: cywilny nie dorasta do piet kosielnemu 06.07.06, 13:31
                  nie zabraniam ci myslec jak chcesz...moze zle to napisalam....poprostu uwazam
                  ze slub koscielny jest mega wazny!
                  • mariszka72 Re: cywilny nie dorasta do piet kosielnemu 06.07.06, 13:39
                    82asa napisała:

                    > nie zabraniam ci myslec jak chcesz...moze zle to napisalam....poprostu uwazam
                    > ze slub koscielny jest mega wazny!

                    Bo JEST mega ważny! Tak samo jak i cywilny JEST mega ważny. Jeśli dwie osoby
                    traktuja go jako MEGA WAŻNY. I nie możesz im mówić, że nie jest, rozumiesz? Bo
                    nie wiesz, jak te dwie osoby przeżywają swój ślub, nie wiesz, jakie on ma dla
                    nich znaczenie. Owszem, jeśli traktują swój cywilny tylko jako 10-minutową
                    formalność i tak o tym mówią, to o czymś świadczy. Ale jeśli naprawdę
                    przeżywają to wydarzenie jako najpiękniejsze i najważniejsze (jak to opisywały
                    dziewczyny w tym wątku) to nie można na takie osoby patrzeć pogardliwie i nadal
                    twierdzić, że ich ślub jest gorszy od kościelnego. Bo zdarzają się często i
                    kościelne śluby wyprute z emocji, na odczepnego, przecież wiesz...

                    Dlatego mówię, że ŚLUB to ŚLUB, a nie "ślub lepszy", "ślub gorszy".
                    • 82asa Re: cywilny nie dorasta do piet kosielnemu 06.07.06, 13:42
                      wiem ze sa rozne sytuacje w zyciu, ale dla mnie slub koscielny jest wazniejszy
                      od cywilnego, nie rozumiesz ze cywilny jest panstwowy a koscielny duchowy w
                      imie Boga?
                      ja uwazam ze cywilny to namiastka....dla mnie. moze dla kogos jest super wazny,
                      ale nie dla mnie...i nie potrafie zmienic zdania.
                    • paola_23 Re: cywilny nie dorasta do piet kosielnemu 06.07.06, 15:03

                      > Dlatego mówię, że ŚLUB to ŚLUB, a nie "ślub lepszy", "ślub gorszy".

                      Masz rację że nie ma ślubu gorszego czy lepszego...
                      Jednakże twoje pierwsze stwierdzenie, iż ślub to ślub jest niestety błędne...
                      Mimo, iż oba śluby nie są ani lepsze ani gorsze, nie są też tymsamym równe
                      sobie. Oba są inne i mają różne znaczenia! Jestem katoliczką i dla mnie
                      duchowość i to w co wierze jest najważniejsze. A USC dla nas stanowią jedynie
                      formalność.
                      Dla Ciebie znów jest on jedyną możliwością i masz prawo zrobić z niego bardzo
                      ważną, podniosłą i romantyczną chwilę i nie wątpię że twój ślub był / będzie
                      piękny i taki jak ty chcesz żeby był!
                      Pozdrawiam!
    • karmela77 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 09:58
      dlaczego za gorszy?Wydaje mi się ze po prostu inny - ten, któ nie jest wierzący
      bierze ślub cywilny, tak samo jak buddysta bierze ślub w obrządku buddyjskim i
      nie wydaje mi się że przez to jest to "gorszy" ślub. Każdy ma to co mu
      osobiście pasuje.
      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:04
        o, dokladnie to jest towink
        nie sądźcie, abyście nie byli sądzeniwink
      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:09
        no cóż. dlatego gorszy, że nie katolicki. Szczerze mówiąc czuję się trochę tak,
        jakbyśmy się z moim narzeczonym zbierali na mega odwagę deklarując, że nie
        jesteśmy katolikami. Ale być może to ja mam problem i zakrzywione spojrzenie na
        te sprawy.
        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:13
          ja też się trochę tak czujęwink bo w naszym pięknym tolerancyjnym Lechistanie
          niełatwo jestwink
    • nionczka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:16
      Dla mnie nie jest gorszy. Dla mnie to jedyny slub jaki bede miala, jaki chce i
      jaki sie dla mnie liczy.
      Zadne z nas nie nazley do zadnego kosciola i slub cywilny to jedydny jaki
      wezmiemy. Nie czuje sie z tego powodu gorzej czy lepiej, ale czasem jest mi
      przykro jak widze, ze w oczach niektorych osob slub cywilny to taki mniej wazny.
      Nie laczymy majatków, nie czekamy az dojrzejemy do slubu koscielnego ani nie
      jestesmy po rozwodzie.
      Bedziemy miec piekny slub, z suknia slubna w cudownym ratuszu, z muzyka na
      zywo i z pieknym przyjeciem.
      Dla nas slub cywilny to nasz jedyny slub i nie chcemy zadnego innego.
      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:20
        ja własnie dokładnie taki miałambig_grin wszystkiegoi dobrego nionczkosmile
        • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:36
          Oczywiście jeżeli nie należy się do żadnego kościoła i w nic się nie wierzy to
          nie zostaje nic innego jak ślub cywilny bo innego w sumie nie ma! Właśnie to
          jest to że ja wierze i dla mnie cywilny wogole sie nie liczy a dla was
          odwrotnie- koscielny jest zbedny a cywilny wazny!
          Chyba kazdy ma prawo do wlasnego zdania?!
          • maya28 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:40
            Dla Ciebie może sie nie liczyć cywilny, więc bierzesz kościelny wyznania jakie
            wyznajesz. Ale czy to daje prawo uwag, ze ludzie biorący cywilny robią to np.
            tylko zeby sie wbogacić?? Z góry zakłada sie ze ludzie niewierzący to poprostu
            w uproszczeniu źli ludzie? Dla Ciebie ważny jest kościelny, ale uszanuj czyjeś
            przekonania. Tylko tyle.
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:34
              napisałam że czasami tak bywa! w moim otoczeniu nie ma osób będących ateistami
              czy innego wyznania i znam mało przykładów brania ślubu cywilnego z wyboru.
              Czy ja Ciebie jakoś obraziłam? Przedstawiłam tą sytuację jaka jest w moim
              otoczeniu i już.
              Nic nie mam przeciwko Tobie czy komuś innemu!

              Najważniejsze że wszyscy jesteśmy szczęśliwi i już!
              mój suwaczek
          • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:45
            To czemu na początku tego wątku napisałaś ten tekst o łączeniu majątków? To
            było wartościujące.
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:15
              Bo tak też bywa.
              Przepraszam jeżeli cię uraziłam, nie było to moim zamiarem!
          • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:48
            Dziecko, nic nie rozumiesz, nie unoś się, tylko się uspokój i czytaj ze
            zrozumieniem...wink
            Nie należę do KK i DLATEGO nie brałam ślubu kościelnego ale NIE JESTEM
            NIEWIERZĄCA, po prostu WIERZĘ INACZEJ niż ty (też w życie wieczne ale
            niekoniecznie w to, że się spotkamy)...więc z łaski swojej NIE OSĄDZAJ po
            prostu...
            a to, że w KK jest wiele obłudnych ludzi, to fakt, nawet wśród księzy. Kto by
            zaprzeczał, ten chyba nie żyje w tym kraju i nie ogląda Wiadomościwink
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:26
              w takim razie sorry
              nie osądzam nikogo
          • nionczka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:49
            Nie jest tak, ze my nie wierzymy w nic.
            Dla mnie slub koscielny w ogole nie jest zbedny Paola, jest obowiazkowy i wazny
            dla osoby wierzacej, nalezacej do kosciola. Ja nie pogardzam slubem koscielnym
            tylko dlatego, ze go nie biore. Nigdy nie powiedzialam nikomu ani nie dalam do
            zrozumienia, ze jego slub jest mniej wazny czy zbedny tylko dlatego, ze
            udzielony w kosciele. A czasem odnosze wrazenie, ze tak sie traktuje moj slub,
            jako mniej wazny. Co innego kiedy ktos bierze slub cywilny bo cos tam a potem
            koscielny jak ten "prawdziwy".
            Chcialabym nie musiec sie tlumaczyc z tego, ze biore slub cywilny i ze sie
            kochamy i nie mamy zadnych interesów do zalatwienia.
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:29
              To piękne co napisałaś!
              Ja tak też uważam! ja biorę ślub bo należe do kościoła ale nie wiem co by było
              gdybym nie należała?!
              tego nie wiem ale myślę że było by podobnie jak u Ciebie...
              Właśnie chciałam to zauważyć że ludzie jak mówię im że biorę ślub to pytają czy
              w ciąży nie jestem... To właśnie są te stereotypy...
              Każdemu by trzeba tłumaczyć co, po co i dlaczego...
              Pozdrawiam!!!

              mój suwaczek
    • kati_t Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:32
      Bardzo smutno i ciężko na sercu mi się zrobiło jak przeczytałam niektóre
      wypowiedzi.

      Dzielenie ślubów na gorsze i lepsze, bo cywilny bo kościelny jest poniżej
      krytyki, nie będę tu przytaczać a bo ten pan i ta pani to nie praktykują a
      przed ołtarzem stanieli, bo to jest tak samo obłudne jak porównania które tu
      padły.

      Polska jest krajem pełnym uprzedzeń, braku równo uprawnienia... pełna
      dyskryminacji dla wszystkich sfer naszego życia... bez względu na to czy to
      kwestia ślubów czy kwestia niepełnosprawności czy rasizmu wszystko sprowadza
      się do jednego aby odebrać szczęście i godność to jest celem takich ludzi
      którzy praktykują tego typu porównania!!!! Na lepsze i gorsze..

      Jeżeli piszę że jestem szczęśliwą mężatką to nie dlatego że pobrałam się z
      mężem w USC czy Kościele ale dlatego że potrafimy kochać się i szanować.. że
      potrafimy żyć zgodnie z naszymi sumieniami, licząc się z innymi, ludzie z
      zazdrości o nasze szczęście zawsze znajdą drogę aby wbić szpilę w serce... i to
      jest po katolicku...

      Jeżeli twojemu szczęściu to pomoże to weź ślub gdzie chcesz, ale nie waż się
      nigdy wypowiadać na temat ślubu cywilnego bo nic o nim nie wiesz i nigdy się
      nie dowiedz.. bo nigdy nie będziesz na moim miejscu i nigdy nie przeżyjesz tego
      tak jak ja to przeżyłam smile

      brak mi słów
      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:35
        chyba nie bardzo zrozumiałaś o co chodzi w tym wątku albo się wpisałaś nie tu
        gdzie trzeba.
        • umber82 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:03
          a ja chyba rozumiem o co chodzi kati, w mojej rodzinie tylko moja siostra brała
          kościelny (ma wierzącego mężą) reszta to ateiści, ochrzczeni, poświeceni, ale
          ateiści i wszyscy mieli śluby cywilne, dziadek z babcią, matka z ojcem no i mój
          we wrześniu też cywilny tongue_out

          Mam już dość sztucznego podnoszenie rangi kościelnego nad cywilnym, a ksiądz to
          juz w ogóle do nas nie zachodzi bo wie że nie ma po co.
          • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:17
            no ale ja akurat jak najbardziej się z tym zgadzam, że w Polsce ważny ślub to
            ślub konkordatowy (czyli jakby nie było miks cywilnego z kościelnym) lub ślub
            cywilny. Skorą są "równe" wobec prawa, to czemu nie mają zostać "zrównane" w
            ludzkiej świadomości. Ja się nie pienię jak ktoś bierze kościelny. Ja się
            pienię jak mnie ktoś do tego próbuje zmusić.
            • umber82 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:27
              a właśnie! o to w tym wszystkim chodzi! i pamiętaj że im bardziej się wpieniasz
              to tym większą sprawiasz satysfakcję tym którzy będą chcieli udowodnić że twój
              ślub to formalność, jak np. wyrobienie dowodu osobistego, a w Polsce jak to
              wszyscy wiedzą każdy zrobi wszystko aby jego było na wierzchu i nie ważne czy
              ma rację. Takie mamy społeczeństwo!
              Ja nauczyłam się olewać, i śmiać mi się chce np. z Twitti z jej pseudo
              intelektualnymi wywodami - przepraszam cię twitti ale tak cię postrzegam.
              Możemy walczyć, tak jak walczą inni o to że nie chcą być konformistami smile
              • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:31
                no więc nie "wpieniam" się sensu stricto, tylko czasem poczuję pewne
                rozdrażnienie. Robię swoje i staram się nie przejmować. Ale uwiera mnie
                podejście do tych spraw niektórych ludzi.
                • umber82 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:44
                  no to musisz się albo z tym pogodzić albo będzie cię to przez całe życie
                  uwierać, to przykre wiem, bo mnie ze złości się nóż otwiera, jak czytam te
                  wypociny, ale wiem że nic nie zrobię albo to oleję albo będę chodziła
                  sfrustrowana i w złym humorze X czasu, co na pewno nie wpłynie na moje dobre
                  samopoczucie przedślubne smilehehe wolę być szczęśliwa na swój cywilny sposób smile
                  więcej wewnętrznego spokoju Ci życzę.
                  Kijem Wisły nie zawrócisz. wink
                  • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:52
                    smile ale ja się naprawdę tym aż tak nie denerwuję. Czasem mnie to irytuje, ale
                    tak ogólnie to olewam smile Nie ma obaw, jestem wprawdzie ogólnie zmęczona, ale
                    to na skutek pracy po naście godzin, bez przerwy na weekend, w celu odbycia
                    wymażonej podróży poślubnej.

                    Kijem Wisły nie zawrócisz. wink

                    Natomiast wierzę, że drobnymi kroczkami owszem można coś zmienić. I dlatego nie
                    ulegnę presji niektórych osób z mojego otoczenia i nie wezmę ślubu
                    kościelnego "dla babci".
                    • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:16
                      U nas też było tak, że szeptali niektórzy, że niby co to za ślub, sama
                      formalność, etc. Totalnie olaliśmy te "szepty", choć też nas wkurzały.
                      Postanowiliśmy jednak skupić się na sobie i na Naszym Ślubie. I wiesz co?
                      Szczęka wszystkim "szepczącym" opadła, kiedy już mieli okazję przeżyć z nami
                      ten dzień. Usłyszeliśmy wtedy, że "oni nie przypuiszczali, że można TAK..." i
                      że "nigdy w życiu nie byli na TAKIM..." etc.

                      Poprostu trzeba robić swoje i nie przejmować się obgadywaniem ze strony
                      innych smile
    • twitti Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:50
      mi sie kojarzy z sala, gdzie stoi pani urzednik a mlodzi podpisuja papiery..
      jakos tak malo to romantyczne.. moze gdyby wyjsc za mury urzedu i miec slub w
      jakims romantycznym miejscu to na pewno inaczej by to wygladalo.. ale w Polsce
      jeszcze chyba rzadko jest to praktykowanesmile
      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:52
        To, czy coś jest romantyczne zależy od Państwa młodych i ich uczucia...o naszym
        ślubie można by było chyba powiedziec wszystko ale na pewno nie to, że był mało
        romantycznywink
      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:56
        próbowaliśmy to zrobić, ale napotkaliśmy opór. Nie daję łapówek i za własny
        ślub tym bardziej nie dam żadnej łapówy. Romantyczne może to i nie jest, ale za
        to zgodne z moimi przekonaniami.
      • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:57
        Napiszę przewrotnie, choć jak pisałam wcześniej mam zbyt duzy szacunek dla
        katolików, żeby brać slub kościelny.

        > mi sie kojarzy z sala, gdzie stoi pani urzednik a mlodzi podpisuja papiery..
        W wielkim, zimnym pomieszczeniu stoi facet w sukience, a nie jest Szkotem,
        zawodzi wysokim głosem, nie to mówi, ni spiewa. Przed nim kobieta, która
        wygląda jakby przed chwilą wpadła do rowu z bitą śmietaną i facet, który przy
        30-stopniowym upale duzi się w metrach sztywnego materiału. Za nimi tłum ludzi,
        który siada, wstaje i czasem wyje jak pies w noc księżycową. W pewnym momencie
        facet w sukience odprawia czary, owija kobiecie w śmietanie i spoconemu
        facetowi ręcę wstążką, kora zwisa mu z szyi.

        Moze gdyby wyjsc za mury kościoła i miec slub w jakims romantycznym miejscu, to
        na pewno inaczej by to wygladalo.. ale w Polsce jeszcze chyba rzadko jest to
        praktykowanesmile.
        • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:57
          duzi = dusi
        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:58
          heh, a kuzyna mojego meża to ksiądz walił czymś po gębie na ślubie, to dopiero
          jest komediawink
        • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:59
          niegrzeczna dziewczynka wink)))))))))))))
        • twitti Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 10:59
          hmm.. ja biore slub nie dla otoczki ale dlatego ze jestem katoliczka
          praktykujaca i chce przyzekac przed bogiemsmile ale oczywiscie nie mialabym nic
          przeciwko zeby wyjsc po za kosciol i rowneiz w jakims romantycznym miejscu
          skaladac przysiegesmile ale ogolnie, kosciol jest bardziej romantyczny niz urzad,
          i chyba wiekszosc osob sie ze mna zgodzi, bo nawet ateisci udaja w dniu slubu
          ze sa wierzacy..
          • sierpniowa_julka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:01
            co?!?
          • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:01
            bo nawet ateisci udaja w dniu slubu
            > ze sa wierzacy..

            no więc nie wszyscy.
            • twitti Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:03
              ja tylko mowie ze sa takie osoby, ktore biora na predce biezmowanie.. czasem
              chrzest.. jeszcze zrozumiem jak ktos to robi dla drugiej osoby - wierzacej, ale
              dla otoczki.. szkoda gadac..
              • maya28 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:09
                A ja sie dziwie, ze ludzie sie zastanawiają dlaczego ktoś zdecydował sie na
                jakąs formę ślubu. A może ktoś sie nawrócił? Może chce zmienić swoje życie? Czy
                dla Boga lepszym wierzącym jest ten kto chodzi do kościoła od urodzenia, niż
                ten, który nawrócił się później? Skąd masz pewnośc, ze to tylko dla otoczki, i
                kto dał nam prawo oceniania czyjejś wiary? Chyba nie takie swiadectwo wiary
                powinien dawać chrześcijanin.
              • sierpniowa_julka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:09
                chyba raczej, żeby nie było "gadania". otoczkę można mieć teraz piękną i przy
                cywilnym...
              • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:09
                No więc wyobraź sobie, że obydwoje z moim narzeczonym mamy "pełen pakiet", do
                18 roku życia chodziłam co tydzień do kościoła i na religię, bo taką miałam
                umowę z ojcem - on był wierzący, moja jest ateistką. Potem z ulgą zrezygnowałam
                z tego przykrego obowiązku, bo już doskonale wiedziałam, że to nie dla mnie. I
                wreszcie żyję tak jak chcę. Bez udawania. Cieszymy się na nasz ślub, tak samo
                jak Wy cieszycie się na wasz.
                Swoim postem, chciałam zwrócić uwage niektórych, że branie ślubu cywilnego może
                wynikać z wyboru a nie z przymusu i żeby nie słyszeć od innych "a kiedy
                kościelny?"
          • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:01
            W Ameryce można wziąc ślub na wolnym powietrzuwink
            • twitti Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:04
              narzony mial taki pomysl.. tylko ze ksieza nie wychodza na zewnatrz. u nas
              jeszcze takie sluby nie sa popularne
          • aska90 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:04
            Wszystko zależy od tego, czy kościół był zbudowany 100 la temu, czy 10. Czy
            urząd misci się w biurowcu, czy w zabytkowym budynku, często pałacyku. Mój
            ulubiony USC to pałac, w kórym ściany mają metr grubości, schody szerokie na 5
            metrów, wykładane czerwonym chodnikiem, na półpięrach zachowały się lampy
            (teraz elektryczne, jeszcze 5 lat temu były w nich świece), a od sufitu do
            podłogi jest 3,5 metra. Do tego stiuki i malowidła ścienne - bynajmniej nie
            napisy PZPRwink.
            • twitti Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:06
              masz racje aska - taki urzad musi byc pieknysmile jak bym maila brac slub cywilny
              to w jakims jednak romantycznym miejscu z wlasna przemowasmile
            • twitti Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:06
              przepraszam - przysiegasmile
          • umber82 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:05
            jasne bierzesz ślub nie dla otoczki?! tak samo jak każda z Was hehehe wszystkie
            takie święto_bliwe żeście się przed ślubem zrobiły, i to jest dopiero
            zakłamanie!
            • nionczka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:07
              Ja natomiast otwarcie moge sie przyznac, ze biore slub dla otoczki i moj
              narzeczony rowniez. Bawi nas ogromnie zorganizaowanie pieknej imprezy dla
              przyjaciol i rodziny smile Ale jest to slub cywilny smile
            • twitti Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:08
              otoczka daje poczucie romantyzmu, ale jesli ktos nie wierzy w Boga to moze
              romantyczny slub wziac w innym miejscu.. tylko ze u nas nie jest tak latwo o
              romantyczne miejsce wiec latwiej isc do kosciola..
            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:11
              no, nie wszystkie, ja sie nie musiałam "robic" bo taka byłamwink

              Jako przedstawicielka mniejszości religijnej w PL mam mocniejsze zasady niż
              niejedna katoliczka i dochowałam ich bez truduwink
          • arieska Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:24
            witti napisała:

            > hmm.. ja biore slub nie dla otoczki ale dlatego ze jestem katoliczka
            > praktykujaca i chce przyzekac przed bogiemsmile ale oczywiscie nie mialabym nic
            > przeciwko zeby wyjsc po za kosciol i rowneiz w jakims romantycznym miejscu
            > skaladac przysiegesmile ale ogolnie, kosciol jest bardziej romantyczny niz urzad,
            > i chyba wiekszosc osob sie ze mna zgodzi, bo nawet ateisci udaja w dniu slubu
            > ze sa wierzacy..

            Slubu w kosciele nie bierze sie dlatego,ze taki romantyczny. To rownie plytka
            pobudka jak slub dla calej reszty oprawy.
          • ravna Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:43
            Dla nas ślub kościelny jest ważniejszy,cywilnego mogłabym nie brać w cale. Jesteśy osobami wierzącymi i tylko taki ślub przed Bogiem jest dla nas ważny. Cywilny dla nas osobiście jest tylko urzedowy i takie śluby można brać i sie rozwodzić i dalej brać. Kościelny można wziąsc tylko jeden, na całe życie.Kochamy się i pragniemy tego ślubu z całego serce. Każdy z nas jest inny i ma inne podejście do życia. Nie mam nic przeciwko cywilnemu tylko że dla mnie taki slub nie byłby prawdziwy. I tylko o to chodzi o nasze odczucia o wiarę o nic więcej. Mam znajomych co są tylko po ślubie cywilnym i dla nich tylko taki wystarczy i jest w porzadku. O kościelnym nawet nie chcą myśleć. Kochają się i jest pięknie. To jest każdego inywidualna decyzja. Jaką się nie podejmie obyśmy tylko tego chcieli.
            • ewik67 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:48
              > ić i dalej brać. Kościelny można wziąsc tylko jeden, na całe życie.
              Taa? To chyba przespałaś lekcje religii, na kórych była mowa o prawie
              kościelnym. Albo nigdy o tym prawie nie słyszałaś.
              • ravna Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:59
                Chyba mnie nie zroumiałaś, ja biorąc ślub kościelny nie dopuszczam takiej myśli że kiedyś będę chciała wziąść rozwód, A to że można otrzymać rozwód kościelny(bardzo trudno) to wiem i nie z lekcji religii
                • ewik67 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:06
                  A uważasz, że osoby biorące slub cywilny zakładają, że się rozwiodą?

                  ja biorąc ślub kościelny nie dopuszczam takiej myśli
                  > że kiedyś będę chciała wziąść rozwód
                  "Wziąść" to raczej ci się nie uda...
                  • ravna Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:11
                    ewik67, nie uważam, bo każdy decydując sie na ślub wierzy że jest on pierwszy i ostatni. I nie wiem co to ma wspólnego z poprzednim moim postem. Ty napisałaś: Taa? To chyba przespałaś lekcje religii, na kórych była mowa o prawie kościelnym. Albo nigdy o tym prawie nie słyszałaś.Ja odpisałam do tego.
                    • ewik67 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:14
                      "Dla nas ślub kościelny jest ważniejszy,cywilnego mogłabym nie brać w cale.
                      Jesteśy osobami wierzącymi i tylko taki ślub przed
                      Bogiem jest dla nas ważny. Cywilny dla nas osobiście jest tylko urzedowy i
                      takie śluby można brać i sie rozwodzić i dalej brać.
                      Kościelny można wziąsc tylko jeden, na całe życie."

                      NIe ma to jak wybiórcza pamięć...
                      • ravna Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:21
                        Wiesz co czepiasz się. Napisałam tak jak uważam i nikogo tym nie obraziłam. A jeśli chodzi o cywilny jest ta myśl że jak coś nie wyjdzie to bedzie można sie rozwieść. Przy kościelnych już nawet tak nie można pomyśleć. Wcześniej strasznie bałam się kościelnego własnie przez to, że może coś się nie ułożyć i co wtedy, rozwodu nie dostaniemy. Teraz jestem przkonana że chcę tego ślubu i już takie myśli mnie nie nachodzą bo wiem że będzie dobrze i mocno w to wierzę. I niczego innego teraz nie pragne jak ślubu. Jak źle wcześniej się wyraziałm to przepraszam, nie miałam nic złego na myśli.
                        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:23
                          ravna napisała:

                          > Wiesz co czepiasz się. Napisałam tak jak uważam i nikogo tym nie obraziłam. A
                          j
                          > eśli chodzi o cywilny jest ta myśl że jak coś nie wyjdzie to bedzie można sie
                          rozwieść.

                          Jaaasne.
                          Własnie taka mysl a nie inna przyświecała mi kiedy brałam ślubtongue_outPPPPPPPPPPPPP

                          co za stereotypy, ludzie!
                        • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:49
                          Ty faktycznie święcie wierzysz, że FORMA ślubu Cie uratuje przed rozwodem...
                          Niesamowite...
                • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:46
                  ravna napisała:

                  > ja biorąc ślub kościelny nie dopuszczam takiej myśli że kiedyś będę chciała
                  > wziąść rozwód

                  I tym zdaniem sugerujesz, że osoby biorące ślub cywilny taką myśl dopuszczają?
                  Co za bzdura!
                  • a_weasley Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 12:03
                    mariszka72 napisała:

                    > ravna napisała:

                    > > ja biorąc ślub kościelny nie dopuszczam takiej myśli że kiedyś będę
                    > > chciała wziąść rozwód

                    > I tym zdaniem sugerujesz, że osoby biorące ślub cywilny taką myśl dopuszczają?

                    Tym zdaniem sugeruje nie, że wszyscy tak, lecz - że SĄ osoby, które biorąc ślub
                    cywilny mówią "w razie czego zawsze możemy się rozwieść" czy "pierwszy ślub
                    bierze się raz w życiu". Otóż ja takie osoby znam. Jak i takie, które ślub
                    cywilny traktowały jak małżeństwo na próbę.
                    I fakt, że ślub cywilny z założenia można brać dowolną ilość razy, że ważnie
                    zawarte małżeństwo cywilne można odkręcić, że zamiast przysięgać przed Bogiem,
                    że aż do śmierci, obiecuje się przed urzędnikiem, że się człowiek postara - jest
                    niewątpliwie jednym z powodów, dla których ślub cywilny ma w oczach ludzi
                    mniejszą powagę od kościelnego.
                    Ty natomiast zdaniem

                    > Co za bzdura!

                    sugerujesz, że nikt, biorąc ślub cywilny, nie bierze pod uwagę, że daje on
                    możliwość rozwodu. A to niestety nieprawda.
                    • gardenia_nowak Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 12:08
                      Może chodzi o to, że to trochę dziwne jeżeli osoba biorąca jakikolwiek ślub
                      myśli od razu o rozwodzie...
                      • mariszka72 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 12:30
                        gardenia_nowak napisała:

                        > Może chodzi o to, że to trochę dziwne jeżeli osoba biorąca jakikolwiek ślub
                        > myśli od razu o rozwodzie...

                        Dokładnie! Bo ślub to ślub...
                      • a_weasley Dżentelmeni nie dyskutują z faktami 06.07.06, 12:41
                        Także damom zaleca się w tej mierze daleko posuniętą ostrożność.
                        A właśnie faktem jest, że zjawisko występuje.

                        gardenia_nowak napisała:

                        > Może chodzi o to, że to trochę dziwne jeżeli osoba biorąca jakikolwiek ślub
                        > myśli od razu o rozwodzie...

                        Mnie to też dziwi, ale dziwi mnie mnóstwo innych zjawisk, których istnieniu
                        jednak nie przeczę.
                        Panią w spółdzielni mieszkaniowej z kolei bardzo dziwiło - i okazywała to -
                        kiedy przyszedłem do spółdzielni jakoś tydzień po slubie, oświadczając, że
                        koniecznie chcę przepisać mieszkanie na żonę.
                    • mariszka72 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 12:29
                      a_weasley napisał:

                      > że zamiast przysięgać przed Bogiem, że aż do śmierci, obiecuje się przed
                      > urzędnikiem, że się człowiek postara - jest niewątpliwie jednym z powodów,
                      > dla których ślub cywilny ma w oczach ludzi mniejszą powagę od kościelnego.

                      I znów wszystko się sprowadza do tego, przed kim się przysięga. Bo
                      jedynie "przed Bogiem" przysięga jest ważna, mocna, trwała, a "przed
                      urzędnikiem" to już taka sobie mniej poważna. I wszystkim jakoś umyka to, KOMU
                      się przysięga i w ogole CO się przysięga. Myślę, że tak na prawdę w życiu wcale
                      nie ma znaczenia PRZED KIM, bo obecność świadków tej przysięgi i tak cie nie
                      powstrzyma, a ni też strach, że "o kurcze, przecież przed Bogiem przysięgałem".
                      Gdyby tak ludzie skupili się na tym CO i DO KOGO mówią i z własnej woli mówili
                      właśnie te słowa które pragną powiedzieć a później świadomie się tego trzymali,
                      to było by lepiej. A nie takie powtarzanie w kółko, że to "przed Bogiem", czyli
                      ważne. A niech nawet przed Diabłem będzie, cóż to za różnica?
                      • paola_23 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 12:35
                        Spora większość wypowiadająca się w tym poście jest kategorycznie nastawiona
                        przeciwko kościołowi i sakramentowi małżeństwa w kościele. Jeżeli chcecie by
                        wasze śluby cywilne miały większe poszanowanie to sami zacznijcie inaczej
                        postrzegać kościół a nie z wrogością! Po drugie to ślub cywilny jest coraz
                        częściej zawierany bo ludzie postrzegają go jako świetną mozliwośc do
                        zrezygnowania ze swoich poczynań w razie gdyby się okazało że dwoje do siebie
                        nie pasuje. Ze ślubu kościelnego jest się ciężko wycofać tak jakby go nie było...
                        Zacznijcie szanować innych by was też szanowano!
                      • rubra Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 12:39
                        ..wszystko zalezy od tego Kim jest dla Ciebie(lub kazdego) Bóg?
                        • mariszka72 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 12:58
                          rubra napisała:

                          > ..wszystko zalezy od tego Kim jest dla Ciebie(lub kazdego) Bóg?

                          No na pewno nie dziadem z siwą brodą, który mieszka tylko i wyłącznie w jedynym
                          słusznym kościele i przed którym się przysięga, że "aż do śmierci"!
                          • paola_23 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 13:05
                            Naprawdę te wasze teksty mnie rozbrajają...
                            Kłócicie się jak dzieci.
                            ja mam naprawde gdzieś co zrobi jedna czy druga z was! to jest wasze życie i
                            możesz uważać że nawet najgorsze dla mnie zachowania są dla ciebie
                            najwspanialszym rozwiazaniem!
                            Chcesz ślub kościelny to go bierz i uważaj sobie że on jest jedyny i romantyczny.
                            W przypadku katolików ślub cywilny sprowadza sie do kilku minutowego
                            podpisywania papierów i nic poza tym, więc co sie dziwisz! każdy z nas ma inne
                            priorytety i tego się trzymajmy!
                            • mariszka72 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 13:10
                              paola_23 napisała:

                              > W przypadku katolików ślub cywilny sprowadza sie do kilku minutowego
                              > podpisywania papierów i nic poza tym, więc co sie dziwisz!

                              Powinnaś jednak dodać "skostniałych, zaślepionych, ograniczonych" katolików. Bo
                              są też INNI katolicy, nawet w tym kraju.
                              • paola_23 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 13:18
                                mariszka72 napisała:

                                > paola_23 napisała:
                                >
                                > > W przypadku katolików ślub cywilny sprowadza sie do kilku minutowego
                                > > podpisywania papierów i nic poza tym, więc co sie dziwisz!
                                >
                                > Powinnaś jednak dodać "skostniałych, zaślepionych, ograniczonych" katolików. Bo
                                >
                                > są też INNI katolicy, nawet w tym kraju.

                                Ty naprawdę masz jakiś uraz psychiczny?! Katolicy są
                                skostniali?zaślepieni?ograniczeni? twoje teksty świadczą o twoim niskim poziomie
                                wiedzy o katolikach! Jednak nie jest to nawet śmieszne tylko tragiczne...
                                To co biorąc ślub mam nie brać konkordatowego bo wg Ciebie ślub cywilny jest
                                przepiękny i gdybym go wzięła zaliczałabym się do grupy tych lepszych innych
                                katolików?!
                                • mariszka72 Re: Z wyjściem awaryjnym 06.07.06, 13:32
                                  paola_23 napisała:

                                  > twoje teksty świadczą o twoim niskim poziomie wiedzy o katolikach!

                                  Moja wiedza bierze się z mojego wieloletniego doświadczenia i możliwości
                                  porównania katolików, nie-katolików, i różnych przeróżnych ludzi nie tylko w
                                  tym kraju. Przede wszystkim, nie patrzę na ich słowne zapewnienia że są tacy i
                                  owacy, lecz na to jak się zachowują. Nie muszę mieć wiedzy teoretycznej o
                                  wspaniałości (i pewnie, wyższości) katolików. Wolę poobserwować i wyciągnąć
                                  WŁASNE wnioski...

                                  > To co biorąc ślub mam nie brać konkordatowego bo wg Ciebie ślub cywilny jest
                                  > przepiękny i gdybym go wzięła zaliczałabym się do grupy tych lepszych innych
                                  > katolików?!

                                  A po co przekręcać sens moich wypowiedzi? Mnie nie obchodzi JAKI ślub TY
                                  bierzesz. Możesz nawet sobie czarną mszę odprawić. Ja jestem za tym, by ŚLUB
                                  był ŚLUBEM i był tak samo traktowany i przez tych pobierających się i przez
                                  całą resztę. Tak, jak jest w krajach cywilizowanych, czyli tolerancyjnych.
                                  Jeszcze tego nie pojęłaś? Ja nie mówiłam nigdzie, że Twój ślub jest mniej
                                  ważny, ja prosiłam byś i TY nie mówiła innym dziewczynom, że ich cywilne
                                  są "nieważne". A to, że nie potrafisz zrozumieć tej różnicy, właśnie świadczy o
                                  tym, co napisałam w poprzednim poście o katolikach...
                          • a_weasley Głupota czy chamstwo? 06.07.06, 13:05
                            Odpowiedź zależy od tego, czy Mariszka72 napisała

                            > rubra napisała:
                            >
                            > > ..wszystko zalezy od tego Kim jest dla Ciebie(lub kazdego) Bóg?
                            >
                            > No na pewno nie dziadem z siwą brodą, który mieszka tylko i wyłącznie w jedynym
                            >
                            > słusznym kościele

                            z kompletnego braku pojęcia o tym, co głosi najpopularniejsza religia w jej
                            kraju, jaką - czy się to komu podoba, czy nie - jest religia chrześcijańska,
                            przeważnie jako wyznanie rzymskokatolickie - czy też mając o tym pojęcie,
                            świadomie jej wyznawców obraża.
                            • mariszka72 Re: Głupota czy chamstwo? 06.07.06, 13:20
                              a_weasley napisał:

                              > świadomie jej wyznawców obraża.

                              Czyli Ciebie (choć ponoć katolikiem nie jesteś) obraża to, że Bóg jest
                              wszechobecny, ogromny, niepojęty, przekraczający wszelkie ludzkie wyobrażenia,
                              nieporównywalny do niczego znanego nam, jest czymś tak wielkim, że umysł ludzki
                              nie jest jeszcze w stanie pojąć? Obraża Cię potęga Boga?

                              No cóż, takie "obrażanie się" jest pewnie bardzo "chrześcijańskie"...
                              • a_weasley Re: Głupota czy chamstwo? 06.07.06, 13:28
                                mariszka72 napisała:

                                > a_weasley napisał:
                                >
                                > > świadomie jej wyznawców obraża.
                                >
                                > Czyli Ciebie (choć ponoć katolikiem nie jesteś)

                                Nie. Protestantem. W każdym jednak razie chrześcijaninem.

                                > obraża to, że Bóg jest wszechobecny, ogromny, niepojęty,
                                > przekraczający wszelkie ludzkie wyobrażenia,
                                > nieporównywalny do niczego znanego nam, jest czymś tak wielkim, że umysł ludzki
                                >
                                > nie jest jeszcze w stanie pojąć? Obraża Cię potęga Boga?

                                Daruj sobie rżnięcie głupa.
                                Na pytanie, kim jest dla kogoś Bóg, stwierdziłaś, że dla Ciebie

                                > na pewno nie dziadem z siwą brodą, który mieszka tylko i wyłącznie w jedynym
                                >
                                > słusznym kościele

                                co sugeruje, że Twoim zdaniem dla strony przeciwnej kimś takowym jest.
                                • mariszka72 Re: Głupota czy chamstwo? 06.07.06, 13:45
                                  a_weasley napisał:

                                  > Na pytanie, kim jest dla kogoś Bóg, stwierdziłaś, że dla Ciebie
                                  > > na pewno nie dziadem z siwą brodą, który mieszka tylko i wyłącznie w jedynym
                                  > > słusznym kościele
                                  > co sugeruje, że Twoim zdaniem dla strony przeciwnej kimś takowym jest.

                                  Owszem, jeśli "strona przeciwna" faktycznie tak myśli! Stąd to święte oburzenie
                                  i podejrzliwość... A ja TYLKO odpisałam na pytanie kim DLA MNIE nie jest
                                  (zresztą nawet nie Twoje pytanie), i nie obchodzi mnie kim jest/nie jest dla
                                  Ciebie. Ale to, w jaki sposób Ty to odebrałeś, świadczy o czymś smile
                      • a_weasley Przed kim, ale i co się przysięga 06.07.06, 12:47
                        mariszka72 przeczytawszy słowa moje:

                        > > że zamiast przysięgać przed Bogiem, że aż do śmierci, obiecuje się przed
                        > > urzędnikiem, że się człowiek postara

                        napisała:

                        > I znów wszystko się sprowadza do tego, przed kim się przysięga. Bo
                        > jedynie "przed Bogiem" przysięga jest ważna, mocna, trwała, a "przed
                        > urzędnikiem" to już taka sobie mniej poważna. I wszystkim jakoś umyka to, KOMU
                        > się przysięga i w ogole CO się przysięga.

                        Teraz przeczytaj, tu w cytacie, co ja napisałem.
                        A co do kwestii

                        > przed kim się przysięga
                        > niech nawet przed Diabłem będzie, cóż to za różnica?

                        to przyjmij do wiadomości, że są ludzie, i to całkiem sporo, którym to różnicę
                        robi. Nie musisz rozumieć. Po prostu uwierz na słowo, że tak jest.
            • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:42
              ravna napisała:

              > Jesteśy osobami wierzącymi i tylko taki ślub przed Bogiem jest dla nas ważny.

              To, przed kim się bierze ślub staje się ważniejszym od tego Z KIM?

              > Cywilny dla nas osobiście jest tylko urzedowy i takie śluby można brać i sie
              > rozwodzić i dalej brać. Kościelny można wziąsc tylko jeden, na całe życie.

              Brać i się rozwodzić, brać i się rozwodzić... Dobre! A kościelny w takim
              układzie ma Cię ochronić przed rozwodem? Bo "przed Bogiem" ślubowaliście, więc
              tylko i wyłącznie dla tego nie odważycie się na rozwód, bo co Bozia powie? Co
              za śmieszne myślenie! Forma ślubu ma was chronić przed rozwodem... Czyli od was
              i od waszej WOLI i checi bycia razem nic nie zależy. Forma ślubu a nie WASZE
              własne postanowienie ma zapewnić trwałość waszemu małżeństwu. Przysięga
              wypowiedziana "przed Bogiem" jest mocniejsza niż jaka kolwiek inna, i tym
              bardziej mocniejsza niż własne szczere słowa wypowiedziane do męża/żony.
              Totalna paranoja! Jeśli się KOCHA i pragnie się być z ta jedną jedyna osobą, to
              miejsce i okoliczności w których ślubuje się komuś miłość nie maja tak
              wielkiego znaczenia. Zasłanianie się tym, że to jest "przed Bogiem" dla mnie
              jest poprostu śmieszne, ponieważ ogranicza istnienie Boga do jakiegoś małego
              kościółka, wciska go tam i zamyka.

              > Nie mam nic przeciwko cywilnemu tylko że dla mnie taki slub nie byłby
              > prawdziwy.

              To, że dla CIEBIE nie byłby "prawdziwy", nie ozancza jednak, że sam taki ślub
              nie jest prawdziwy, szczery, piekny, wzruszający i ważny.
      • kiwigirl Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:38
        twitti, przeciez na kościelnym też młodzi główeni stoją (czasem klęczą, czasem
        siedzą) i stoi "pani urzednik" w osobie księdza, który de facto odgrywa rol
        urzęnika bo pilnuje protokołu ceremonii i podpisania przez was papierów.

        czyli praktycznie główne elementy sie pokrywają na cywilnym i na kościelnym.

        wy "kościelni" się pomodlicie jeszcze przy tym podpisywaniu, "cywilni" tego nie
        zrobią i tyle. ale jakby rozłożyc śluby oba na czynniki pierwsze to na prawde sa
        takie same!

        różni się oprawa, i tyle. swoją droga nie każdemu musi się (juz mówię czysto
        estetycznie) wystrój koscielny, świece grube jak uda, "facet w sukience", zimne
        wnętrze w murach kościoła choć na zewnątrz świeci piękne słońce...

        nawet nie wiesz jak na takiej mszy dłuży sie czas osobie która np. nie rozumie
        języka w którym jest ona prowadzona, a my mielsiy sporo takich gości. albo
        dzieciom, które mają po 15 minutach dosć siedzenia i by chetnie pobiegały albo
        płaczą i rodzice musza ej uciszać... jak widzisz nie zawsze i dla wszystkich
        ceremonia w kościele jest "taka fajna".

        nasza ceremonia cywilna miała we sobie trochę tej niezbędnej powagi, bo i moment
        był doniosly, ale była ciepła, wesoła, taka jak my, i wiemy ze bardzo sie podobała.
        • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:54
          kiwigirl napisała:

          > twitti, przeciez na kościelnym też młodzi główeni stoją (czasem klęczą, czasem
          > siedzą) i stoi "pani urzednik" w osobie księdza, który de facto odgrywa rol
          > urzęnika bo pilnuje protokołu ceremonii i podpisania przez was papierów.
          > czyli praktycznie główne elementy sie pokrywają na cywilnym i na kościelnym.

          Dokładnie, ale zaraz Ci ktoś odpisze, że przecież w kościele to "przed Bogiem",
          a w USC tego nie masz smile

          U nas było zupełnie inaczej, bo chcieliśmy tak zrobić, żeby to MY mówiliśmy, a
          nie tylko słuchaliśmy i powtarzaliśmy. Poprostu chcieliśmy AKTYWNIE
          uczestniczyć w naszym ślubie, a nie biernie, jak to zazwyczaj jest i w kościele
          i w USC. I było pięknie smile
    • umber82 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:10
      normalnie twiti nie mogę czytać tego co piszesz smile nie bierzesz ślubu dla
      otoczki ale romantyczny klimat to np. piękny romantyczny pałac? To już nie
      otoczka? weź zacznij myśleć albo nie używaj słów których znaczenia nie
      rozumiesz!
    • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:29
      Ufff, przeczytałam to wszystko...

      Po pierwsze, nie rozumiem, dlaczego w ogóle ludzie pragną wprowadzać takie
      rozróżnienia na ślub gorszy/lepszy. Ślub to ślub. I nie ma różnicy czy
      wypowiadasz przysięgę w kościele, czy w USC, bo mówisz to do osoby, którą
      (ponoć) kochasz. A to, że "przed Bogiem", to checie powiedzieć, że Bóg jest tak
      malutki, że mieści się tylko i wyłącznie w KK a w innych miejscach już go nie
      ma? Ja wierzę w ŚLUB, bez rozgraniczania, czy w kościele, USC, czy pod gołym
      niebem, bo najważniejsze jest to, co mówisz tej drugiej osobie, reszta może się
      wypchać, z księdzem na czele. Bo to z TĄ jedyną osobą chcesz spędzić resztę
      życia i żaden kościół, żadna piękna otoczka nie pomoże i nie utrwali twojej
      przysięgi jeśli sama w nią nie wierzysz...

      Po drugie, ludzie nie traktuja cywilny poważnie, bo sami siebie tak nawzajem
      przyzwyczaili, rzadko komu chce się wysilić i zmienić takie myślenie.

      Mieliśmy cywilny ciut ponad 3 tygodnie temu. I było to najpiękniejsze przeżycie
      dla nas. Wiele osób podchodziło do naszego ślubu też w ten sceptyczny sposób,
      bo niby cóż niezwykłego może być w cywilnym? A po ślubie, z wielkim wzruszeniem
      i łzami w oczach mówili nam, że nigdy w życiu nie byli na piękniejszym ślubie i
      że już prawdopodobnie nie będą. WSZYSTKO zależy tylko i wyłącznie od młodej
      pary i tego, jak ONI pragną przeżyć swój ślub. My pragnęliśmy przeżyć nasz w
      sposób, który miał by dla nas ogromne duchowe znaczenie, bo właśnie TAK
      postregaliśmy to wydarzenie. Stąd pomysł z zapalaniem Świecy Jedności,
      przemówienie naszego Świadka (dzięki któremu poznaliśmy się), nasza własna
      przysięga i nasza ulubiona muzyka, która nas połączyła. Chcieliśmy żeby ten
      ślub był DLA NAS, był NASZ, i tak właśnie było. Ponad 30 minut wzruszenia
      zamiast urzędowych 10. Bo MY tego chcieliśmy. I inni, którzy przeżywają swój
      ślub cywilny w podobny sposób wiedzą jakie to jest ważne i piękne (to widać z
      postów niektórych dziewczyn w tym wątku).

      Uważam, że najważniejszy jest sposób, w jaki się przeżywa swój ślub i jakie
      znaczenie mu się przypisuje. Bo tak samo może być sztywny kościelny ślub,
      całkowicie wypruty z emocji, jak i cywilny, a piękna otoczka tu nie pomoże. To
      wszystko tkwi w umysłach ludzi, w ich nastawieniu do ślubu i w ich skostniałej
      mentalności. Bo tylko ktoś o skostniałym umyśle może TAK dzielić śluby na
      te "gorsze" i "lepsze"...
      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:41
        Ja nie pragnę rozróżniać ślubów na gorszy i lepszy. Ja chciałabym, żeby w
        świadomości wiekszości Polaków zrobiło się trochę miejsca na zaakceptowanie
        ślubu cywilnego jako pełnowartościowego sposobu zawarcia związku małżeńskiego.
        A jeżdżąc po rodzinie i znajomych z naszymi zaproszeniami niestety mam zgoła
        inne odczucia. Nie zmienię z tego powodu swojego zdania, ale też i nie jest mi
        z tego powodu lepiej na duszy.
        Nie oceniam także cudzej wiary i cudzych pobudek do zawarcia ślubu w kościele.
        Od innych wymagam tego samego.
        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:43
          A mnei to po prostu równo zwisało i powiewało co sądzi rodzina - ta dalsza, bo
          bliższa jest murem z nami, łączą nas te same przekonania...
          Do urzędu przyszły tłumy gości, wszyscy wzruszali się naszą miłościąwink a że
          rodzina była zawiedziona, jakies kuzynki i ciotki-pociotki, to równo nam
          latałowink
          • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 11:55
            No więc u mnie naszczęście też jest tak właśnie że moja i lubego najbliższa
            rodzina nie wtrąca nam się w nasze sprawy, a wręcz popiera. Więc nie opisuję tu
            mojego osobistego dramatu zaszczutej ateistki wink)))))))))))
            Chciałam zwrócić uwagę na pewien problem z tolerancją w naszym pięknym kraju...
            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:01
              tak, to prawdawink problem z tolerancją jest duży, bo najpierw się czepiali że
              nie ma kościelnego, ale jak osoba z innej religii ma miec kościelny?wink a jak
              zaprosiliśmy ich na pzremówienie u nas w naszej społeczności religijnej to się
              wystrachali i nie przyszliwink
              • umber82 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:07
                przez to forum jeszcze dziś w pracy nic nie zrobiłam a siedzę od 9:00 upsss

                no to właśnie się nagadam i nic z tego gadania nie mam, tyle tylko żep
                owiedziałam co mysle, na koniec jednak proponuję jeszcze aby nie popadać w
                skrajności, bo to nie zdrowesmile na złość babci, na złość matce, to nasze życie i
                to my będziemy ponosić konsekwencje naszych wyborówsmile

                Reasumując: chcesz kościelny to bierz, chcesz cywilny to bierz cywilny i nie
                wtrącajmy się ze swoimi światopoglądami bez względu jakie by one "słuszne" nie
                były do cudzego życia smile

                paaaa dziewuchy, wracam do moich kochanych dłużników ;P
                • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:16
                  ja nie zmuszam nikogo by uważał, co wyższe a co nie, ale naprawdę mnie wk...wia
                  jak ktoś mi takie rzeczy pisze jak paola...;-(
                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:32
                    Napisałam Ci kilkakrotnie że Cie przepraszam i że źle mnie zrozumiałaś a Ty
                    nadal ciągniesz tą bezsensowną rozmowę?
                    Nie lepiej o czymś ciekawszym porozmawiać?!
                    • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:38
                      chcesz zakończyc temat bo widzisz że się wkopałaś...co za tchórzostwo.
                      • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:47
                        przemkowa.b napisała:

                        > chcesz zakończyc temat bo widzisz że się wkopałaś...co za tchórzostwo.

                        a ty zawsze jestes taka niemiła?
                        no i co z tego?!mozna z druga osoba miec inne zdanie ale nie trzeba sie z nia
                        zaraz klocic i caly czas podjudzac do ataku. mozna w spokoju porozmawiac o danym
                        temacie a jak ktos znajdzie sie zawziety to zostaje temat o pogodzie itp...
                        Pozdrowienia dla Koleżanki
                        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:51
                          ty nie rozmaiwasz spokojnie, ja tak...
                          to ty wyprowadziłaś mnie z równowagi krzywdzącym określeniem na śluby cywilne,
                          więc nie oczekuj teraz, że będe słodka jak miód.
                          • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:58
                            Rzeczywiście używane przez Ciebie słowa typu: wali mnie i wk.... mnie, świadczą
                            o twoim spokojnym charakterze...
                            Może jak trochę ochłoniesz to się uspokoisz...

                            Ja tam nie przejmuję się bzdurami tylko myślę o nowym życiu...
                            mój suwaczek
                            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:59
                              jeśli się wkurzyłam, to jest to wyłacznie twoja zasługa.
                              Dumna jesteś?
                              • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:07
                                przemkowa.b napisała:

                                > jeśli się wkurzyłam, to jest to wyłacznie twoja zasługa.
                                > Dumna jesteś?

                                Przesadzasz ale ja mimo przeczytania obraźliwych słów na swój temat nie jestem
                                wkurzona nie wiem jak bardzo na Ciebie!
                                Życzę Tobie i wszystkim miłego popołudnia i wieczoru
                                Nie przejmujcie się wszystkim aż tak bardzo

                                mój suwaczek
                                • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:08
                                  paola_23 napisała:

                                  > przemkowa.b napisała:
                                  >
                                  > > jeśli się wkurzyłam, to jest to wyłacznie twoja zasługa.
                                  > > Dumna jesteś?
                                  >
                                  > Przesadzasz ale ja mimo przeczytania obraźliwych słów na swój temat nie jestem
                                  > wkurzona nie wiem jak bardzo na Ciebie!
                                  > Życzę Tobie i wszystkim miłego popołudnia i wieczoru
                                  > Nie przejmujcie się wszystkim aż tak bardzo
                                  >
                                  > mój suwaczek

                                  Powiedziała ta, co nas wszystkie tu najbardziej zdenerwowała...wink
                                  nie mam słówwink
                                  • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:13
                                    Ty jakoś wogóle ciągle nie masz słów a używasz tych mało kulturalnych i jakoś
                                    ich ci nie brakuje!
                                    Jesteś mało kulturalna sama w sobie bo jeżeli jestem miła w stosunku do Ciebie
                                    to chociaz odpisz dziekuje i nic poza tym, jak az tak bardzo mnie znienawidzilas.
                                    Ja mimo tego życzę wszystkim wszystkiego dobrego!
                                    • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:15
                                      paola_23 napisała:

                                      > Ty jakoś wogóle ciągle nie masz słów a używasz tych mało kulturalnych i jakoś
                                      > ich ci nie brakuje!

                                      Nie używam tych słów, kropkuję przecież.
                                      Rzadko ktoś potrafi mnie tak zdenerwowac jak ty.

                                      > Jesteś mało kulturalna sama w sobie bo jeżeli jestem miła w stosunku do Ciebie
                                      > to chociaz odpisz dziekuje i nic poza tym, jak az tak bardzo mnie
                                      znienawidzila
                                      > s.

                                      Nie jesteś mila w stosunku do mnie i nie pochlebiaj sobie, wcale cię nie
                                      znienawidziłam...wink lepiej, żebyś nie wiedziała, jakie mam odczucia czytając
                                      takie rzeczy jak ty wypisujesz...


                                      > Ja mimo tego życzę wszystkim wszystkiego dobrego!


                                      Jasne, dziękujemy.
                                      • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:22
                                        jesteś naprawdę ciężką osobą!
                                        Przyznałam Ci rację co do mojego 1wszego postu a Ty nadal musisz mnie obrażać i
                                        mieć za niewiadomo kogo najgorszego?! ja choc nie zgadzam się z twoim, innym,
                                        różnym wyznaniem (którego nie przedstawiłaś jak dotąd na forum) ale go toleruje
                                        i dla mnie nie ma problemu że jest wielu ludzi wierzący w coś innego!
                                        Moja przyjaciółka jest świadkiem jehowy i nic to miedzy nami nie zmienilo!
                                        • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:28
                                          paola_23 napisała:

                                          > jesteś naprawdę ciężką osobą!
                                          > Przyznałam Ci rację co do mojego 1wszego postu a Ty nadal musisz mnie obrażać
                                          i
                                          > mieć za niewiadomo kogo najgorszego?! ja choc nie zgadzam się z twoim, innym,
                                          > różnym wyznaniem (którego nie przedstawiłaś jak dotąd na forum) ale go
                                          toleruje
                                          > i dla mnie nie ma problemu że jest wielu ludzi wierzący w coś innego!
                                          > Moja przyjaciółka jest świadkiem jehowy i nic to miedzy nami nie zmienilo!

                                          o rany, ależ ci dziękuję za łaskę! Tolerujesz mnie! nie mogę...;-P
                                          zamilcz już naprawdę, nie mam ochoty ciągnąc tej dyskusji z Tobą.
                                          Nie będę ci pisac jakiego jestem wyznania, nie mam na to najmniejszej ochoty.
                                          Dziwi mnie jednak Twoja nietolerancja, usiłujesz ją ukryc, ale wyłazi z ciebie
                                          nawet w tym ostatnim zdaniu...
                                          Przepraszam, ale dlaczego niby miałoby to cokolwiek zmienic między wami? czy ci
                                          ludzie są kosmitami? myślę, że twojej przyjaciółce byłoby prezykro, gdyby
                                          przeczytała to co tu napisałaś, bo myślę, że jeśli jest mężatką, sama brała
                                          ślub w USC a jeśli nie to na pewno weźmie. Ciekawe jakby się poczuła, widząc,
                                          co wypisuje tutaj jej przyjaciółka...bo ja, widząc coś takiego, natychmiast
                                          podziękowałabym uprzejmie za przyjaźń.
                                          • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:37
                                            Ponieważ ona była katoliczką a mama siła wbrew jej woli zabrała ją nie tylko z
                                            kościoła i szkoły ale także z domu... mam z nią bardzo mały kontakt bo
                                            wyprowadzili się. choć jest juz dawno pełnoletnia to jest już głeboko w tej
                                            wierze... to tak na temat koleżanki!
                                            Sorry jeszcze raz bo źle mnie zrozumiałaś. Nie toleruje cie w zlym tego slowa
                                            znaczeniu ale traktuje cie bez wzgledu na to kim jestes i skad sie wywodzisz,
                                            jakiego jestes wyznania na rowni ze mna czy z kimkolwiek innym.
                                            Już mnie nie łap za słówka! Jest jak jest i nie powinniśmy się wykłócać o drobne
                                            słówka.
                                            Życie jest różne i skomplikowane więc obojętnie jakie by twoje nie było jest
                                            twoje i masz do niego prawo! (ja ci go nie daje-zebys mnie znow zle nie zrozumiala!)
                                            Pozdrawiam
                                            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:40
                                              po prostu odwołaj swój pogląd na temat ślubów w USC i będziemy kwita.
                                          • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:40


                                            > Przepraszam, ale dlaczego niby miałoby to cokolwiek zmienic między wami? czy ci
                                            >
                                            > ludzie są kosmitami? myślę, że twojej przyjaciółce byłoby prezykro, gdyby
                                            > przeczytała to co tu napisałaś, bo myślę, że jeśli jest mężatką, sama brała
                                            > ślub w USC a jeśli nie to na pewno weźmie. Ciekawe jakby się poczuła, widząc,
                                            > co wypisuje tutaj jej przyjaciółka...bo ja, widząc coś takiego, natychmiast
                                            > podziękowałabym uprzejmie za przyjaźń.
                                            >
                                            Nie jest mężatką. Jest sama z mamą... Tej religii do której została zmuszona
                                            bardzo się wstydziła i nie miłyśmy przez lata kontaktu... Chodziła ze spuszczoną
                                            głową i wogóle żal mi było jej bo była jeszcze dzieckiem...
                                            Nie mam nic przeciwko USC! Czy ty tego nie potrafisz zrozumieć?!
                                            • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:42
                                              coś dziwnego piszesz. Swiadkowie nie wstydzą się swojej religii. Na przekór
                                              wszystkim i wszystkiemu chodzą z podniesionymi głowami...
                                              • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 13:50
                                                Ona nie chciała być taka jak mama. chciała zostać z tata ale matka sie uparla i
                                                zabrala ja... Ja krepowało to chodzenie po domach... Czasami mi coś tam mówiła
                                                ale ogólnie nie chciała by któs na ten temat rozmawiał. Widziałam jak to ją
                                                wykańczało...
    • golinda Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:38
      a dlaczego niektórzy się tak oburzają, że ktoś chce wziąć ślub kościelny
      również ze względu na specyficzną atmosferę, jaką daje kościół, msza, a jakiej
      na pewno nie da USC i marsz weselny z trzeszczącego magnetofonu?
      przeciez to jest piekne przezycie i składają się na nie nasze uczucia, ale i to
      co dookoła...
      • przemkowa.b Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:39
        heh, nie miałam trzeszcącego magnetofonusmile
        ja się nie oburzam, ludzie, róbcie co chcecie, bierzcie dla otoczki, nie
        bioerzcie, wali mi to, ale jeśli ktoś osądza MNIE to walczesmile
        • golinda Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 12:46
          przemkowa:
          to nie bylo do ciebie, ogolnie napisalam po przeczytaniu wiekszosci postow
          tak, slub koscielny bierze sie tez dla otoczki, bo jest piekny...taka prawda!
          a jak ktos bierze cywilny, to...ma o wiele mniej klopotow...ostatnio nawet
          pomyslalam, ze gdybym wiedziala, ze takie przejscia z tymi klechami bedziemy
          miec, to chyba wzielibysmy cywilny...
          kazdy jest tak samo wazny, z tym ze "rozwod koscielny" nie tak latwo dostac wink
    • przemkowa.b Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 12:49
      bo pisząc "wierzący" po prostu tak, jakbyście nie dopuszczali faktu, że
      istnieją inni wierzący, nie po katolicku.
      Ok?

      Straszner stereotypy wielu z was posiada, straszne...
      • golinda Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 12:54
        ale chyba każdy wierzący, bez względu na religię, ma swój kościół, w którym
        można wziąć ślub...czy nie?
        • ravna Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 12:56
          Ślub mogą wziąść wszyscy którzy tylko tego chcą
        • ewik67 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 12:58
          > można wziąć ślub...czy nie?

          Nie.
        • przemkowa.b Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 12:59
          no niestety nie wszystkie wyznania mają taką możliwośc.
          • przemkowa.b Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 13:00
            np. przedstawiciele mojego mają taką możliwosc ale niestety w Ameryce, tj. w
            USA.
            No cóż, USA to tolerancyjny kraj, Polska niestety nie.
            • aiczka Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 14:45
              Zapytam, bo nie rozumiem: nie możecie w ogóle mieć w Polsce ceremonii ślubnej
              zodnej z Waszą wiarą? Nawet takiej, która nie ma skutków cywilno-prawnych?
              Dlaczego? Nie ma odpowiedniego duchownego? Ceremonia nie jest zgodna z jakimiś
              polskimi przepisami? Czy będzie nietaktem, jeśli zapytam, jaka to religia?
              • ewik67 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 14:49
                > Dlaczego? Nie ma odpowiedniego duchownego? Ceremonia nie jest zgodna z jakimiś
                > polskimi przepisami?
                Rany boskie, ludzie, czasami warto poczytać coś więcej niż "Panią domu" i forum
                i dowiedzieć się, jakie sakramenty obowiązują w poszczególnych religiach.
                Kaolicyzm nie jest jedyny na świecie. Na szczęście...
                • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 14:55
                  no ja przyznam sie ze tez tego nie rozumiem. Bo jezeli moze byc ceremonia ślubu
                  w US to przeciez chyba ślub wyznaniowy moze być i w Polsce..
                  • gardenia_nowak Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 14:58
                    ale pewnie nie jest on wiążący z punktu widzenia prawa.
                    • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:01
                      no to wtedy sie bierze cywilny + wyznaniowy. Tzn nie chce sie wtrącać, ale z
                      tego co wiem, jeżeli sa wyznawcy, maja swój kościół w Polsce to raczej moga
                      udzielić ślubu.
                      • gardenia_nowak Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:04
                        no i tak też zrobiła przemkowa co jest napisane tu:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=44158381&a=44162498
                        • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:12
                          no tego wątku nie widziałam. Czyli brała cywilny i kościelny.
                          • gardenia_nowak Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:17
                            wyznaniowy raczej.
                            • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:22
                              no jezeli jest to kośćiół jakiego wyznania to kościelny. Chyba ze sie juz
                              pogubiłam smile Kościelny nie oznacza katolicki wyłącznie.
                            • przemkowa.b Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:23
                              tak, wyznaniowy, moja religia nie nazywa się kościołemsmile
                              • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:31
                                To jakiego wyznania jestes?
                                • przemkowa.b Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:34
                                  nie napiszę.wink
                                  • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:48
                                    OK smile) choć to dziwne, zeby ukrywać własne wyznanie.
                                    • przemkowa.b Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:50
                                      nie ukrywam. Jak chcesz, napisze ci na priva, ale na forum wolę byc ostrożna;-
                                      ) w końcu to forum publiczne...wink
                                      • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:57
                                        hahaha rozmowy kontrolowane smile Jeżeli wolisz nie ujawniać, to ja to szanuje. Po
                                        prostu byłam ciekawa ( w końcu zrobiłaś niezłą reklamę) ale jeżeli to jest
                                        sprawa osobista i nie chcesz sie z tym dzielić, to ja nie chce w żadnym razie
                                        tego wymuszać. Byłam tylko zdzwiona różnicą ślubu wyznaniowego/kościelnego.
                                        Ciągle sie czegos uczymy, nawet na forum.
                • aiczka Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:00
                  Szczerze mówiąc nigdy nie czytałam wymienionego przez Ciebie periodyku. Pytam,
                  bo zainteresował mnie temat. Dotąd nie zetknęłam się z religią/tradycją, w
                  której nie byłoby żadnych zwyczajów związanych z łączeniem dwojga ludzi. Albo
                  nie poznałam jej wystarczająco dobrze, żeby o tym wiedzieć.
                  Przyznam, że nie jestem specjalistką w dziedzinie religioznastwa. Temat mnie
                  zaintrygował i dla tego pytam. Nie ma potrzeby się unosić.
                  • ewik67 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:04
                    > Przyznam, że nie jestem specjalistką w dziedzinie religioznastwa. Temat mnie
                    > zaintrygował i dla tego pytam.
                    Szybciej uzyskasz odpowiedź na jednym z wielu forów dotyczących religii. Tutaj
                    ani czas (temat obszerny, łatwo o uogólnienia), ani miejsce (forum nie o tej
                    tematyce) na kurs religioznawstwa. Poszukaj w internecie informacji chociązby
                    na temat historii KOścioła katolickiego. Potraktuj je jako bazę wypadową do
                    dalszych studiów.
                    • przemkowa.b odpowiadam;-) 05.07.06, 15:14
                      żyjemy w kraju, w którym jeszcze do niedawna, za odmowę służby wojskowej
                      przedstawiciele mojej religii siedzieli w więzieniu. Nie ma już komuny ale
                      zmieniło się niewiele. moja religia jest trzecią co do wielkości w PL ma status
                      wZwiązku Wyznaniowego. nie jestem prawnikiem i nie wiem, prawdę mówiąc,
                      dlaczego u nas się nie da a w USA da się tak zrobic, żebym mogła brac ślub u
                      siebie. Skoro się nie da, musiałam dostosowac się do obowiązujących przepisów.
                      Czyli wziąc jeden po drugim. Najpierw USC, żeby byc w zgodzie z Państwem,
                      Polskim, a potem pojechałam do siebie, gdzie wysłuchaliśmy przemówienia
                      adresowanego specjalnie imiennie do nas i złożyliśmy przysięgę.
                      A potem na weselewink
                      Ale prawnie liczy się tylko USC, ten drugi "ślub" to był tylko dla nas...wink

                      Przecież dawniej w polsce, za komuny też tak było z KK, oficjalnie religia była
                      niemile widziana...wink i trzeba było brac dwa śluby przy czym ten w urzedzie
                      był ważniejszy...
                      • aiczka Re: odpowiadam;-) 05.07.06, 15:17
                        Aha. No, właśnie. Tak sobie właśnie myślałam, tylko ton niektórych postów
                        powyżej nasunął mi przypuszczenie, że może chodzić o coś innego. Dziękuję za
                        odpowiedź.
                    • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:16
                      ?? No jeżeli jest to tak oczywiste jak piszesz to chyba mozna to napisać w 3
                      zdaniach. A jeżeli trzeba siegać do studiowania histori KK, jako baze wypadową
                      do dalszych studiów to chyba nie jest to takie oczywiste. Chyba sie poplątałaś
                      • ewik67 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:26
                        A jeżeli trzeba siegać do studiowania histori KK, jako baze wypadową
                        > do dalszych studiów to chyba nie jest to takie oczywiste. Chyba sie poplątałaś
                        Wiesz co, może zwyczajnie skorzysta z Googla. Jesli nie miałaś na religii
                        tematów poświęconych innym wyznaniom, historii Kościoła kat., to w trzech
                        zdaniach mogę ci najwyżej powiedzieć, że nie wszędzie. Ale to raczej cię nie
                        zadowoli. Szukanie informacji jest takie trudne? Wszystko musisz mieć podane na
                        tacy?


                        • maya28 Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:30
                          Wiesz, wydawało mi sie ze troszke uogólniłaś, dlatego zapytałam, a ty odsyłasz
                          do historii KK. Jezeli cos jest bardzo oczywiste to mozna w 2 zdaniach napisać.
                          Wiem ze sa inne wyznania, sama nie jestem katoliczka. Anyway, miło sie
                          rozmawiało, czesc.
                        • aiczka Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 15:39
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=44701039&a=44726103
      • ravna Re: Czy mogłybyście pisac: wierzący po katolicku? 05.07.06, 12:55
        Nie, to nie oto chodzi, każda wiara jest wiarą i jest dobra. Ja pisze tylko o sobie nie o tobie czy i innych parach. Napisałam tak jak ja to odczuwam i jak to dobieram w zgledem siebie. A to czy ktoś ma inną wiarę to mi nic do tego. Mam znajomych prawosławnych, zielonoświatkowców, niewierzacych, jesteśmy przyjaciólmi i jest wszytko ok. Ja nie podzielam wiary czy któraś jest lepsza czy gorsza.Każda jest dobra. A to że napsiałam na forum co myśle to jest tylko moje. Ja nikogo na forum nie oceniam i nikt nie powinien oceniać innych.
    • sandraa3 a traktuje? 05.07.06, 13:17
      Jestem 4 dni po slubie cywilnym. Pieknym i wyjatkowym dla nas. Jestesmy
      niewierzacy i innej opcji nie bylo. Nikt (poza babcia, ale to zrozumiałe) nie
      dziwił sie, ani nie pytał "dlaczego cywilny?"
      Zaryzkowałabym stwierdzenie, że jako gorszy slub cywilny traktują osoby
      starszej daty, a te młodsze... cóż ograniczone po prostu.
      Nie wiem czy lepszy slub to koscielny podczas którego nikt, łacznie z para
      młoda nie wie kiedy wstawac i co mówic, a co komunii nie podchodzi nikt...
      • ravna Re: a traktuje? 05.07.06, 13:23
        Gratulacje i wszytkiego najlepszego na nowej drodze życia smile). Napewno jesteście szcześliwi i o oto chodzi.
    • aiczka Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 14:46
      Nie wiem, jak byłam mała, nie wiedziałam, że są inne.
    • azanna Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 15:07
      Byłam na czterech ślubach cywilnych:

      1) Znajomi pobrali się, aby on mógł się przeprowadzić do niej i nie zwracać
      firmie pieniędzy na szkolenie jakie mu zafundowała. Normalnie przy zmianie
      pracy w ciągu 5 lat musiałby to robić, ale w umowie była klauzula, że jest
      zwolniony z refundacji kosztów gdy przeprowadza się do małżonka/i do innego
      miasta. Obydwoje deklarowali się jako mocno wierzący i tym właśnie tłumaczyli,
      że nie biorą ślubu kościelnego - bo do kościelnego trzeba być pewnym, a oni nie
      są. Byłam zdegustowana. Właśnie potraktowaniem ślubu cywilnego po macoszemu.
      Ale na ich usprawiedliwienie powiem, że dwa lata później wzięli jednak
      kościelny.

      2 i 3) Oboje niewierzący, choć wychowani w religijnych rodzinach - więc po co
      robić szopkę? Mam dla nich za to wielki szacunek. Śluby był świetne, wesela
      huczne, a obydwie pary żyja zgodnie z własnymi przekonaniami - i naprawdę mam
      wiele szacunku dla nich za to.

      4) Chłopak był niestety już po rozwodzie, więc nie mógł wziąć ślubu
      kościelnego. Wiem, że było i jest to dla nich trudne - że są "nie w porządku" w
      stosunku do KK. Ale ślub również był uroczy.

      Myślę, że ślub cywilny traktuje się tak jak sama para go traktuje, ale to też
      dotyczy kościelnego - jak wiadomo, że coś z parą jest "nie tak" i nie czysta
      miłość ich skłoniła do ślubowania to ślub nie jest taki wzruszający i piękny
      jak zazwyczaj.
    • chosia Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 15:38
      Ja tam nie traktuje, bo sama taki bralam. Moja rodzina i znajomi tez raczej nie,
      a przynajmniej nie osmielili sie takich pogladow glosic przy mnie wink

      Ale rzeczywiscie, w narodzie tkwi przekonanie, ze slub koscielny jest zawsze i
      bezwzglednie piekniejszy, nawet dla par srednio lub zupelnie niewierzacych.
      Zawsze mnie to przekonanie wprawialo w spore oslupienie. Argumenty jakie
      zazwyczaj padaja, to:

      1. Bo ceremonia w urzedzie jest taka krotka.

      No tak, w kosciele jest dluzsza, ale w wiekszosci sklada sie z Mszy Sw. ktora
      dla niewierzacych/niepraktykujacych jest nic nieznaczacym, nudnawym rytualem.
      Czy nie lepiej miec krotsza ceremonie, niz dluga, ktorej wieksza czesc w
      zasadzie nas nie interesuje i wywoluje ziewniecie?

      2. Bo przysiega w kosciele jest piekniejsza.

      Przeciez katolicka przysiega wypowiadana przez nie-katolika jest zwyczajnym
      klamstwem, przynajmniej w czesci. Co w tym pieknego? Czy naprawde osobie
      niewierzacej taka frajde sprawia dorzucanie do swojej przysiegi malzenskiej "tak
      mi dopomoz Bog", w ktorego nie wierza? Czy niepraktykujacy lubuja sie w
      skladaniu falszywych obietnic (ze wychowaja dzieci po katolicku) podczas jednego
      z wazniejszych dni w swoim zyciu?

      3. Bo kosciol jest ladniejszy niz urzad.

      Polska jest pelna rozpaczliwie wrecz brzydkich kosciolow. Za to niektore urzedy
      - palce lizac.

      4. Bo biala sukienka, kwiaty, wesele....

      Tu juz nawet nie warto nic pisac, bo ten temat zostal przewalkowany na forum z
      tysiac razy. Przy cywilnym mozna miec i sukienke, i kwiaty, i wesele, i nawet
      fontanne z czekolada wink

      Na dodatek, zeby jako nie-katolik wziac slub koscielny, trzeba sie ostro
      naklamac. Te wszystkie spowiedzi, poradnie, nauki... To ja juz wole "Swiadoma
      praw i obowiazkow..." wink (choc akurat moj slub cywilny nie byl taki).
      • a_weasley Co przysięgają niewierzący 05.07.06, 17:42
        chosia napisała:

        > Przeciez katolicka przysiega wypowiadana przez nie-katolika jest zwyczajnym
        > klamstwem, przynajmniej w czesci. Co w tym pieknego?

        A co pięknego w tym, że ktoś się wypowiada w sprawie, o której najwyraźniej wie
        niewiele?

        > Czy naprawde osobie
        > niewierzacej taka frajde sprawia dorzucanie do swojej przysiegi malzenskiej
        > "tak mi dopomoz Bog", w ktorego nie wierza?

        A kto im każe?
        Niewierzący bierze tzw. ślub jednostronny i nie mówi "tak mi dopomóż Panie BOże
        wszechmogący, w Trójcy jedyny, i wszyscy święci" (skąd, u diaska, wzięłaś to
        "tak mi dopomóż Bóg"?), analogicznie przy obrączkach też tego nie wspomina.

        > Czy niepraktykujacy lubuja sie w skladaniu falszywych obietnic
        > (ze wychowaja dzieci po katolicku)

        Jakoś nie bardzo wiem, dlaczego osoba niepraktykująca lub praktykująca
        nieregularnie nie miałaby chcieć wychować dzieci po katolicku. To, na ile jej
        się to uda, to zupełnie inna sprawa.
        • gardenia_nowak Re: Co przysięgają niewierzący 05.07.06, 18:34
          Niewierzący bierze tzw. ślub jednostronny

          no ale nie ma chyba w KK takiej opcji, żeby dwie niewierzące osoby brały ślub
          jednostronny wink))))
        • chosia Re: Co przysięgają niewierzący 05.07.06, 20:49
          Oj weasley, weasley, przeciez nie pisalam tu o slubach tzw. jednostronnych,
          tylko o slubach koscielnych branych *tylko i wylacznie* dla oprawy. Pisalam
          przeciez wyraznie o niewierzacych *parach*. Jesli choc jedna ze stron wierzy, to
          chec wziecia slubu koscielnego wydaje mi sie zupelnie naturalna a obietnica
          wychowania dzieci po katolicku wcale nie dziwi. Jeszcze raz podkresle, ze chodzi
          o pary ktore z religia katolicka maja niewiele wspolnego a slub biora *tylko i
          wylacznie dla "romantyki"*, ktorej moim zdaniem wlasnie w przypadku takich par
          brakuje.


          > A co pięknego w tym, że ktoś się wypowiada w sprawie, o której najwyraźniej wie
          > niewiele?

          To znaczy ja sie niby wypowiadam? Ze niby wiem niewiele na temat skladania
          przysiag w ktore sie nie wierzy? Moze i tak, ale z czego konkretnie to wnioskujesz?

          > A kto im każe?
          > Niewierzący bierze tzw. ślub jednostronny i nie mówi "tak mi dopomóż Panie BOże
          > wszechmogący, w Trójcy jedyny, i wszyscy święci" (skąd, u diaska, wzięłaś to
          > "tak mi dopomóż Bóg"?), analogicznie przy obrączkach też tego nie wspomina.

          Zupelnie niepotrzebna zlosliwosc. Wzielam to oczywiscie stad, ze nie mam pamieci
          do cytatow. Nie sadze zeby przekrecenie tych slow mialo jakikolwiek wplyw na
          zrozumialosc mojej wypowiedzi. Jednym slowem: czepiasz sie.

          >
          > Jakoś nie bardzo wiem, dlaczego osoba niepraktykująca lub praktykująca
          > nieregularnie nie miałaby chcieć wychować dzieci po katolicku. To, na ile jej
          > się to uda, to zupełnie inna sprawa.

          Jeszcze raz: nie zrozumiales mnie. Chodzilo mi o ludzi, ktorzy z Kosciolem
          Katolickim maja niewiele wspolnego. Ludzi, ktorzy albo wcale nie wierza w Boga,
          albo jakos tam wierza, ale nie uwazaja, ze Kosciol jest im do czegos potrzebny.
        • a_weasley A, chyba że tak 06.07.06, 11:28
          Jeżeli chodziło o szopkę mającą pozór ślubu kościelnego, jaką jest obrzęd ślubu
          kościelnego w wykonaniu dwóch osób niewierzących, podających się za wierzące w
          celu podstępnego skłonienia księdza do odprawienia tego obrzędu (bo dwie osoby
          deklarujące się jako niewierzące żadną miarą ślubu kościelnego nie dostaną), to
          ja się z tymi wywodami najzupełniej zgadzam. Jest to chore i głęboko niemoralne,
          i obraża nie tylko moje uczucia religijne, lecz także moje poczucie
          przyzwoitości - bez względu na to, czy dotyczy to ślubu katolickiego,
          prawosławnego, żydowskiego, hinduistycznego czy u Czcicieli Wąża.
      • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:09
        chosia napisała:

        > 1. Bo ceremonia w urzedzie jest taka krotka.

        A przecież można ją wydłużyć gdyby się chciało. Nasza ceremonia trwała ponad 30
        minut - pani urzędniczka zrobiła swoje w ciągu pierwszych 10 minut, a już
        następne 20 minut należały do naszego Świadka, Matek i nas samych smile

        > 2. Bo przysiega w kosciele jest piekniejsza.

        A w USC przy odrobinie chęci można powiedzieć swoją własną przysięgę. WŁASNĄ! I
        nie powtarzać za ksiądzem/urzędnikiem. Dla nas, na przykład, właśnie te nasze
        słowa liczą się jako przysięga, a nie "świadoma praw i obowiązków".

        > 3. Bo kosciol jest ladniejszy niz urzad.

        Jest dużo ładnych urzędów też, ponoć niektóre są w dworach i pałacykach. A
        niektórym się udaje urządzić ślub nawet w ogrodzie.

        > 4. Bo biala sukienka, kwiaty, wesele....

        Tego tematu nie ma co poruszać, bo wiadomo, że i biel i kwiaty i welon tak samo
        mogą (i bardzo często są) być częścią cywilnego, co bardzo cieszy!

        Zabrakło Ci, Chosia, piątego punktu - czyli tego słynnego "przed Bogiem", które
        często jest wymieniane w postach w tym wątku smile
      • a_weasley Brednie 06.07.06, 12:24
        chosia napisała ponadto:

        > Na dodatek, zeby jako nie-katolik wziac slub koscielny, trzeba sie ostro
        > naklamac.

        Bzdura. Jestem protestantem, mam ślub kościelny z katoliczką i nie kłamałem.

        > Te wszystkie spowiedzi, poradnie, nauki...

        ...nie obowiązują strony niekatolickiej. To znaczy poradnia tak, spowiedź i
        nauka nie.
        No, chyba że żadna ze stron nie jest katolikiem. Wtedy, i owszem, narzeczeni
        chcąc wziąć katolicki ślub muszą łgać jak najęci, słuchać na naukach rzeczy,
        które ich nie dotyczą, przystąpić do sakramentu, w który nie wierzą, męczą się
        jak potępieńcy - i dobrze im tak.
        • paola_23 Re: Brednie 06.07.06, 12:27
          Zgadzam się !
          Sama byłam na ślubie katoliczki z osobą innego wyznania.
          Chyba trzeba prosić biskupa albo i nie ale bez problemu ślub się odbył.
        • gardenia_nowak Re: Brednie 06.07.06, 12:56
          No a jak chcą uczciwie podejść do sprawy i wziąć ślub cywilny, to się z reguły
          znajdą "życzliwi", którzy będą im wmawiać, że jednak tylko ślub kościelny jest
          ważny. I właśnie z tym wolałabym się nie spotykać.
          • a_weasley Re: Brednie 06.07.06, 13:17
            gardenia_nowak napisała:

            > No a jak chcą uczciwie podejść do sprawy i wziąć ślub cywilny, to się z reguły
            > znajdą "życzliwi", którzy będą im wmawiać, że jednak tylko ślub kościelny jest
            > ważny. I właśnie z tym wolałabym się nie spotykać.

            No to masz problem. Ludzie mają takie samo prawo uważać to, co uważają, i dawać
            temu wyraz, jak Ty się z nimi nie zgadzać. Takie samo ich prawo uważać, że ślub
            kościelny jest ważniejszy od cywilnego, a w przypadku konkordatowego że
            ważniejszy jest sakrament od czynności prawnej przy tej okazji dokonywanej, jak
            Ty, że wręcz przeciwnie.
            • gardenia_nowak Re: Brednie 06.07.06, 13:19
              Czyli ewangelizacja na siłę?
            • paola_23 Re: Brednie 06.07.06, 13:20
              Pięknie powiedziane!!!
              Zgadzam się z Tobą!
    • magdalaena1977 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 05.07.06, 23:59
      gardenia_nowak napisała:

      > czemu uważa się go za gorszy ślub?
      Bo jest sprzeczny z polską tradycją.

      Trzeba sobie uświadomić, że w Kongresówce idea ślubu niewyznaniowego pojawiła
      się dopiero po wojnie. (Zatem w zasadzie wszystkie nasze babcie brały ślub w
      kościele.) Potem z kolei nie istniała możliwość ślubu "dwa w jednym" i część
      ludzi traktowała cywilny jako niepotrzebną szopkę, do której zmusza ich komuna.
      Ewentualnie (żołnierzom i członkom partii) pozwala tylko na to.
      Albo brali go rozwodnicy, którzy nie mogli (ale w domyśle chcieli) przysięgać po
      raz drugi w kościele.
      W związku z tym nie ma żadnej sensownej "świeckiej tradycji" zawierania
      małżeństw. Cała otoczka oparta jest na obrzędzie wyznaniowym. Sam naturalny
      ślub w USC raczej przypomina IMHO rozprawę w sądzie, a elementy ozdobne wydają
      się być na siłę przeniesione z oprawy sakramentu.
      IMHO nie da się przeprowadzić takiej ceremonii bez potrzeby odwoływania się do
      tradycji, do poprzednich pokoleń i jakichś powszechnych wyższych wartości.
      A tu nie ma tradycji, nie ma swoistych, znanych obrzędów ... Gościom
      przyzwyczajonym do ślubów cywilnych (które statystycznie ciągle dominują) takie
      połączenie umowy i cepelii wydaje się nienaturalne. Znacznie strawniejsze dla
      widza byłyby obrzędy jakiejś innej grupy etnicznej czy wyznaniowej.

      Oczywiście jeśli ktoś nie jest wierzącym katolikiem (albo członkiem innej
      społeczności religijnej) nie ma innego wyjścia niż ślub cywilny. Ale niech się
      nie oszukuje, że to będzie "tak samo dobry ślub" jak kościelny. Owszem będzie
      legalny, może być ważny dla tej pary, ale w naszym pokoleniu zawsze zabraknie mu
      tej szczególnej nutki kroczenia ścieżką przodków, kontynuowania tradycji itp.
      Zawsze punktem odniesienia będzie obrzęd kościelny.
      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 07:18
        nie bronię samej ceremonii, no cóż taki już urok tworzenia podstawowej komórki
        społecznej. Ale to co przedstawiłaś powyżej to jest poniekąd usprawiedliwienie
        nietolerancji wobec osób innych religii lub niewierzących. A poza tym, tradycja
        i kultura ewoluują. Nie było również przez lata tradycji przyznawania praw
        wyborczych kobietom, a jakoś się to przyjęło. I nikogo już to nie dziwi (mam
        nadzieję wink))) )
        • magdalaena1977 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 08:08
          gardenia_nowak napisała:
          > nie bronię samej ceremonii, no cóż taki już urok tworzenia podstawowej komórki
          > społecznej. Ale to co przedstawiłaś powyżej to jest poniekąd usprawiedliwienie
          > nietolerancji wobec osób innych religii lub niewierzących.
          Nie wiem skąd ten pomysł z tą nietolerancją.
          Ja po prostu nie wyobrażam sobie ślubu cywilnego, który wyglądałby (ze względów
          estetycznych) równie pięknie jak uroczysty ślub kościelny. Może być naprawdę
          ważny dla uczestników i jest lepszym wyjściem niż "udawanie" katolika, ale ...

          > A poza tym, tradycja i kultura ewoluują.
          O to właśnie mi chodziło. Nie neguję abstrakcyjnie możliwości zmiany obyczajów
          weselnych w Polsce, ale w tej chwili po prostu nie ma innej niż katolicka
          obrzędowości, do której można się odwołać.

          >Nie było również przez lata tradycji przyznawania praw
          > wyborczych kobietom, a jakoś się to przyjęło. I nikogo już to nie dziwi (mam
          > nadzieję wink))) )
          Ale nadal nie wygląda to jakoś szczególnie romantycznie wink
          • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 08:51
            Ale w ślubie cywilnym nie chodzi o żadną obrzędowość... Chodzi o wspólnotę
            dwojga ludzi, którzy potwierdzają to z własnej woli i jednomyślnie. I tyle.

            Nie wiem skąd ten pomysł z tą nietolerancją.

            Stąd, że z reguły tolerancja oznacza uznanie, że coś innego ma także rację bytu
            i nie jest gorsze bo jest mniej romantyczne.

            Dla mnie obrządek kościelny jest nudny i składa się na niego szereg nic dla
            mnie nie znaczących rytuałów, ale nie mówię, że jest gorszy. Jest inny. I
            czasami rzeczywiście ma w sobie coś magicznego, ale akurat na ślubach rzadko to
            czułam.
            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 09:44
              Zgadzam się z Tobą co do jednego, że każda z nas ma inne zdanie na temat ślubu i
              dla każdej z nas może on mieć inne znaczenie! Dla mnie kościelny ślub jest
              najważniejszy i nie wyobrażam sobie bez niego wkraczać w nowe życie.
              ślub kościelny to niekoniecznie nie znacząca nic szopka przy której trzeba wydać
              mase kasy! Wszystko zależy od nas, bo jeżeli zależy nam na samej ceremoni to nic
              nas to nie musi kosztować!
              Ja również nie twierdze że twój wybór jest gorszy czy lepszy! Jest odmienny od
              mojego ale wkońcy człowiek musi mieć prawo wyboru drogi, którą chce podążać...
              Pozdrawiam.
            • magdalaena1977 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 19:57
              Magdalaena:
              > Nie wiem skąd ten pomysł z tą nietolerancją.

              gardenia_nowak napisała:
              > Stąd, że z reguły tolerancja oznacza uznanie, że coś innego ma także rację bytu
              > i nie jest gorsze bo jest mniej romantyczne.
              > Dla mnie obrządek kościelny jest nudny i składa się na niego szereg nic dla
              > mnie nie znaczących rytuałów, ale nie mówię, że jest gorszy. Jest inny. I
              > czasami rzeczywiście ma w sobie coś magicznego, ale akurat na ślubach rzadko to
              > czułam.
              Nie wydaje mi się, żeby uznawanie czegoś za mniej ładne i mniej romantyczne było
              przejawem nietolerancji.
              I oczywiście, że jeśli rytuały religijne są pozbawione znaczenia, państwo młodzi
              są z wiarą na bakier, goście nie wiedzą, kiedy wstawać, nikt nie idzie do
              komunii itp. to ślub kościelny wygląda głupio i wcale nie jest romantyczny i
              uroczysty, jest sztuczny
          • sandraa3 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 11:50
            magdalaena1977 napisała:

            > Ja po prostu nie wyobrażam sobie ślubu cywilnego, który wyglądałby (ze
            względów
            > estetycznych) równie pięknie jak uroczysty ślub kościelny. Może być naprawdę
            > ważny dla uczestników i jest lepszym wyjściem niż "udawanie" katolika, ale ...

            To, że czegos nie widziałaś, nie znaczy, że tego nie ma wink
            Nasz slub cywilny, pare dni temu, byl w pieknej, ustrojonej kwiatami sali. BYla
            suknia bardzo slubna, welon i ojciec prowadzacy mnie do męża.
            Nie zamienilabym tego na zimny i ciemny kosciol wink


            • paola_23 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:17
              Przedstawiając swój ślub cywilny jako piękny i romantyczny, nie krytykuj i nie
              dorzucaj ślubu kościelnego, którego notabene nie miałaś i nie możesz postawić
              się po stronie tych które to przeżyły! Dla twojej wiadomości istnieją ciepłe i
              naprawde przytulne kościoły w ktorych można czuć się jak w domu! Chyba że
              ograniczyłaś się jedynie do zobaczenia zaledwie kilku...
              • sandraa3 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 16:50
                oj, juz sie tak nie unos wink
                przez ostatni rok bylam na parunastu i w zadnym kosciele nie bylo cielo wink
            • magdalaena1977 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 19:52
              magdalaena1977 napisała:
              > Ja po prostu nie wyobrażam sobie ślubu cywilnego, który wyglądałby (ze względów
              > estetycznych) równie pięknie jak uroczysty ślub kościelny.

              sandraa3 napisała:
              > To, że czegos nie widziałaś, nie znaczy, że tego nie ma wink
              Nie tylko ja. W zasadzie ilekroć ktoś z moich znajomych jest na takim ślubie,
              zaraz nasuwa mu się refleksja, że w kościele jednak ładniej.

              sandraa3 napisała:
              > Nasz slub cywilny, pare dni temu, byl w pieknej, ustrojonej kwiatami sali. BYla
              > suknia bardzo slubna, welon i ojciec prowadzacy mnie do męża.
              > Nie zamienilabym tego na zimny i ciemny kosciol wink
              Po pierwsze kościół nie musi być ciemny i zimny (swoją drogą w zeszła sobotę
              zimny kościół to była całkiem fajna rzecz) .
              Po drugie doskonale ilustrujesz moją tezę: wzięłaś ślub cywilny i dodałaś do
              niego te elementy religijnej ceremonii, które Ci się podobały - kwiaty, biała
              suknia itp. Może w naturalnym wnętrzu prezentowały by się lepiej ? wink
          • maya28 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 12:56
            magdalaena1977 napisała:

            Nie neguję abstrakcyjnie możliwości zmiany obyczajów weselnych w Polsce, ale w
            tej chwili po prostu nie ma innej niż katolicka obrzędowości, do której można
            się odwołać.

            Dziwczyno, chyba masz bardzo ograniczone pojęcie o otaczającym Cie świecie.
            Katolicy w Polsce mają jakąś manie wielkości.
      • a_weasley Znikąd pomocy! 06.07.06, 11:36
        magdalaena1977 napisała:

        > gardenia_nowak napisała:
        >
        > > czemu uważa się go za gorszy ślub?
        > Bo jest sprzeczny z polską tradycją.
        >
        > Trzeba sobie uświadomić, że w Kongresówce

        W Galicji zresztą też.

        > idea ślubu niewyznaniowego pojawiła się dopiero po wojnie. (Zatem w zasadzie
        wszystkie nasze babcie brały ślub w
        > kościele.) Potem z kolei nie istniała możliwość ślubu "dwa w jednym" i część
        > ludzi traktowała cywilny jako niepotrzebną szopkę, do której zmusza ich komuna.

        Co więcej, tam, gdzie śluby cywilne istniały przed wojną, czyli w b. zaborze
        pruskim, był to dla odmiany wymysł niemiecki z czasów Kulturkampfu.

        > A tu nie ma tradycji, nie ma swoistych, znanych obrzędów ... Gościom
        > przyzwyczajonym do ślubów cywilnych (które statystycznie ciągle dominują) takie
        > połączenie umowy i cepelii wydaje się nienaturalne. Znacznie strawniejsze dla
        > widza byłyby obrzędy jakiejś innej grupy etnicznej czy wyznaniowej.

        Co więcej, najbardziej wzorcotwórcze medium, jakim w tej dziedzinie jest kino,
        jest zdominowane przez Amerykanów, ci zaś, głusi na wołanie o nowoczesność i
        laicyzację, z uporem maniaka żenią się w kościołach i takie właśnie śluby
        pokazują w swoich filmach.
        Przechlapane wink
        • mariszka72 Re: Znikąd pomocy! 06.07.06, 12:16
          a_weasley napisał:

          > Co więcej, najbardziej wzorcotwórcze medium, jakim w tej dziedzinie jest kino,
          > jest zdominowane przez Amerykanów, ci zaś, głusi na wołanie o nowoczesność i
          > laicyzację, z uporem maniaka żenią się w kościołach i takie właśnie śluby
          > pokazują w swoich filmach.

          A ja myślałam, że PRZEWAŻNIE w altance pod gołym niebem wink
          • paola_23 Re: Znikąd pomocy! 06.07.06, 12:20
            Jeżeli ktoś sugeruje się tym co pokazują w filmach to przepraszam...
            W niektórych a nawet we większości pokazują ciągle ludzi szczęśliwych, nic nie
            robiących, ciągle się bawiących i posiadających nieziemską ilość pieniędzy. Czy
            w dzisiejszych czasach takie standarty sa na porządku dziennym?! pewnie że nie,
            więc nie ma się co sugerować filmami...
          • nionczka Re: Znikąd pomocy! 06.07.06, 12:23
            Mi tez sie wydawalo, ze wiekszosc slubow w amerykanskich filamch to cywilne z
            urzednikiem i w plenerze.
            • paola_23 Re: Znikąd pomocy! 06.07.06, 12:29
              a to też !
              Oni przecież zaraz po ceremoni znikają w podróż poślubną...
              Zobaczcie jaki pomysł na zaoszczędzenie pieniędzy...
            • maya28 Re: Znikąd pomocy! 06.07.06, 12:36
              ten urzednik to pastor.
            • mariszka72 Re: Znikąd pomocy! 06.07.06, 12:40
              nionczka napisała:

              > Mi tez sie wydawalo, ze wiekszosc slubow w amerykanskich filamch to cywilne z
              > urzednikiem i w plenerze.

              Nie koniecznie "z urzędnikiem". W USA można bez problemów wziąść
              ślub "kościelny" w plenerze. Troche kłopotów jest jeśli ma to być katolicki
              ślub w plenerze, ale to tez da się załatwić. Poza tym, można wynajać kościółek
              wielowyznaniowy, przeprowadzić tam swojego pastora/księdza i mieć ślub jaki się
              chce, można nawet ani słowem nie wspomnieć o Chrystusie, Maryi i innych... W
              niektórych stanach można wziąść ślub z przedstawicielem/przedstawicielką tej
              samej płci...

              Trudno mi w tej chwili przypomnieć sobie czego "nie można" smile
    • joasia.sadowska Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 09:34
      usmialam sie po pachy smile
      bardzo lubie tych tolerancyjnych i pelnych milosci katolikow smile

      a wracajac do tematu:

      obawiam sie, ze wiekszosc traktuje slub cywilny po macoszemu wcale nie dlatego,
      ze koscileny jest bardziej duchowy tylko dlatego, ze jest bardzoiej
      widowiskowy smile
    • rubra Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 10:59
      Wcale nie uważam, ze ślub cywilny jest traktowany po macoszemu.Poprostu jest
      mniej popularny. Moim zdaniem to małżeństwo sakramentalne traktowane jest "po
      macoszemu" (najlepszym przykładem jest chociazby post o spowiedzi
      przedslubnej..),a przedewszystkim w wielu przypadkach zawierany jest przez
      osoby kompletnie do tego nieprzygotowane, nie zdające sobie sprawy z tego czym
      on jest i traktujace go wyłacznie jako obyczaj i barwna ceremonie, gdzie forma
      goruje nad treścią.
      Dlatego uwazam, ze gdyby ludzie podchodzili, do tej kwestii powaznie, to
      włąsnie ślub cywilny byłby o wiele bardziej popularny od kościelnego.
      Pozdrawiam
    • magdam26 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:39
      mnie wydaje sie ze cywilny jest odbierany gorzej dlatego , że ślub kościelny
      wiąze sie z dużo wiekszym ładunkiem emocjonalnym. Panna młoda - w bieli -
      opuszcza dom rodzinny, pan młody - zakłada rodzinę, wstępują na nową droge
      życia - pełnego niepewności i trudów i proszą Boga o błogosławieństwo na tę
      drogę. Od tej pory będą stanowić "jedność" (wspólne życie, dochodzi seks itp. )
      Przyrzekają sobie być razem - do końca życia, przyrzekają miłość i wierność. To
      wywołuje głębokie wzruszenie u nowożeńców i u rodziny obecnej w kościele.
      NA ślubie cywilnym - emocje są dużo mniejsze. Treści wygłaszane przez Parę
      Młodą są bardziej "suche", brzmią oficjalnie i urzędowo, nie odwołują się do
      emocji, nie ma mowy o miłości, wierności, śmierci, Bogu. Nie ma
      błogosławieństwa i wskazówek na dalsze życie. Jest jedynie poinformowanie ,że
      wstąpiło sięw związek małżeński podpisując dokumenty - co nie odwołuje sie do
      emocji zebranych osób. Nie ma również licznych symboli pojawiających się na
      ślubie kościelnym.
      • mariszka72 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:56
        magdam26 napisała:

        > NA ślubie cywilnym - emocje są dużo mniejsze. Treści wygłaszane przez Parę
        > Młodą są bardziej "suche", brzmią oficjalnie i urzędowo, nie odwołują się do
        > emocji, nie ma mowy o miłości, wierności, śmierci, Bogu. Nie ma
        > błogosławieństwa i wskazówek na dalsze życie.

        Troche masz racji, ale to dla tego, że sami nowożeńcy nie chcą zmienić takiego
        sposobu myślenia i takiego podejścia do ślubu cywilnego. Bo tego wszystkiego
        można uniknąć - tej "suchości", oficjalnego, urzędowego "brzmienia", ukrywania
        emocji i unikania słów o miłości, wierności, etc. A przecież WSZYSTKO zależy
        tylko i wyłącznie od nich!

        U nas to wszystko właśnie było - emocje, wzruszenie, nasze własne słowa, piękne
        przemówienie Świadka, uczestnictwo naszych Mam w ceremonii, muzyka, dzięki
        której poznaliśmy się, "wskazówki" na dalsze życie i na końcu nasze
        podziękowania dla gości. To wszystko było pod czas ceremonii. Czyli, JEST
        możliwe. Wystarczy chcieć. I inne dziewczyny też to mogą potwierdzić. Problem w
        tym, że nie każdemu chce się łamac stereotypy i dla tego jeszcze długo w Polsce
        śluby pozostaną tak właśnie rozgraniczane na te "lepsze" i "gorsze"...

        A na Zachodzie ludzie urządzają sobie nawet "pogańskie" ceremonie ślubne i nikt
        nie traktuje takich ślubów za "gorsze" lub "mniej ważne". Bo ważne jest tylko i
        wyłącznie to, co jest dla NAS ważne, a nie to, co jest ogólnie ustalone i przez
        wieki sprawdzone...
      • gardenia_nowak Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 13:59
        w takim razie może zainteresuje Cię ta strona.

        www.usc.pl/biuletyn/artykuly/biuletyn_96/72.doc
      • magdalaena1977 Re: czemu ślub cywilny traktuje się po macoszemu? 06.07.06, 20:00
        magdam26 napisała:

        > mnie wydaje sie ze cywilny jest odbierany gorzej dlatego , że ślub kościelny
        > wiąze sie z dużo wiekszym ładunkiem emocjonalnym. Panna młoda - w bieli -
        > opuszcza dom rodzinny, pan młody - zakłada rodzinę, wstępują na nową droge
        > życia - pełnego niepewności i trudów i proszą Boga o błogosławieństwo na tę
        > drogę. Od tej pory będą stanowić "jedność" (wspólne życie, dochodzi seks itp. )
        > Przyrzekają sobie być razem - do końca życia, przyrzekają miłość i wierność. To
        > wywołuje głębokie wzruszenie u nowożeńców i u rodziny obecnej w kościele.
        Zgadzam się z Tobą w 100 %. Na ślubie cywilnym ten brak poziomu duchowego,
        Boskiego naprawdę rzuca się w oczy. Zresztą (znów odwołam się do moich wrażeń
        estetycznych) to najlepiej wygląda, jeśli ludzie naprawdę dopiero teraz schodzą
        sie na nowe wspólne życie.
    • przemkowa.bi Sluby gorszej katogorii po latach 06.07.06, 21:01
      Zadałam kilka tygodni temu watek jak widza sluby gorszej kategorii osoby po
      latach moze Was zainteresuje ten watek
      • przemkowa.bi Re: Sluby gorszej katogorii po latach- link 06.07.06, 21:02
        Rutaj link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=43394618&a=43394618
        dotyczacy slubów gorszej kategorii widziany przez mezatki po latach
        • gardenia_nowak Re: Sluby gorszej katogorii po latach- link 07.07.06, 07:27
          widzę, że Ci się nick spodobał...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka