mela781
17.07.06, 08:35
Dziewczyny,za waszą radą udaliśmy się w piatek do Dominikanów na Freta
10,miało być szybko i bezbolesnie, oczywiście nie liczyliśmy na udzielenie
rozgrzeszenia, z racji tego,iż mieszkamy razem od roku.Chodziło nam tylko o
błogosławieństwo i swobodnę rozmowę.Niestety rozczarowaliśmy się,ksiądz nas
zwyzywał na cały Kościół,było mi strasznie przykro,mało co się nie
popłakałam,mówił nam straszne rzeczy,mojemu przyszłemu podpisał karteczkę a
mi już nie,no nic teraz już nie wiem co mam robić,czy zrobić jeszcze jedno
podejście?