Dodaj do ulubionych

nie-oryginalny ślub 2

30.07.06, 18:16
dzięki za Wasze przemyślenia.
Dostało mi się od niektórych, od niektórych otrzymałam ciepłe słowa pełne
zrozumienia.
W dalszym ciągu podtrzymuję moje przemyślenia "na tapecie", szczególnie po
spotkaniu z moją przyjaciółką i po obejrzeniu jej wesela na dvd.
cieszę się, że wiele z Was pozostało jednak przy swoim i zrobiło wszystko
wedele własnego gustu. Widocznie to, co spotykam na ślubach u znajomych
rozmija się z tym, co prezentujecie Wy - stąd mój post.
Serdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ashton Re: nie-oryginalny ślub 2 31.07.06, 09:15
      Moim zdaniem wniosek jest jeden: nie dajmy się zwariować!!!
      Jak najbardziej według własnych wyobrażeń niech będzie. Samo to, że nie ulegnie
      się presji (no... nawet sugestiom) rodziny, znajomych czy "tradycji"
      (cokolwiek "tradycja" znaczy) jest oryginalne.
    • ominika Re: nie-oryginalny ślub 2 31.07.06, 09:22
      Ja już jestem "starą" mężatką, z 9-letnim stazem. Ale pamietam te dylematy
      przedslubne, tyle tylko, ze to bardziej były dylematy moich rodziców. My
      postawilismy sprawe krótko - albo bedzie tak jak chcemy, czyli bez wielkiej
      pompy, orszaków itepe. z przyjęciem na 30 najbliższych osób, albo wyjezdżamy i
      wracamy po slubie. Ojciec sie wściekła. Matka nie powiedziala nic. Ale
      przeszło. W efekcie oragniazacje 30-osobowej imprezy wzięła na siebie mama, z
      czego była strasznie zadowolona, bo miala się czym zając. A nam było szczerze
      obojetne, czy serwetkibędą żółte, niebieskie, czy zielone. Nie wiem, teraz
      patrząc z perspektywy czasu ni eżałują. Nic nam nie umkneło. Nie zgubilismy sie
      w szumie i zawirowaniach przygotowań. To wszystko naprawde było dla nas
      dodatkiem.
      ale rozumiem dzisiejsze panny młode. Pokus jest mnóstwo. A czlowiek w sytuacji
      pokusy - po prostu ulega. Życze Wam szczęscia. I tym, które mają oryginalne
      plany i tym, które chcą inaczej. WW koncu tak naprawdę - najwazniejsze jest
      jedno...
      pozdrawiam ciepło
    • maya28 Re: nie-oryginalny ślub 2 31.07.06, 10:35
      Chyba nie ma co popoadać ze skrajności w skrajność. Może część osób właśnie
      pragnie takich tradycyjnych "nie-orginalnych" wesel? Nie zastanawiałam sie za
      bardzo nad ocena naszego, może Tobie wyda się mało orginalne, dla nas jest
      takie jak sobie to wymyślilismy. Natomiast ja odnoszę wrażenie, ze czesc osób
      na pierwszym miejscu stawia fakt, aby wesele było orginalne, i wychodzi to
      wręcz karykaturalnie. Dla mnie to bardzo symboliczny moment, który chcemy
      przeżyć z najbliższą rodziną, przyjaciółmi, tak jak ktoś napisał w poprzednim
      Twoim wątku na ten temat - to jest podonie jak ze Świętami Bożego Narodzenia.
      Oczywiście przykładam dużą wagę do oprawy, ale najważniejsze są same świeta, to
      ze spotykamy się razem. Tradycyjne dania pięknie podane, wspomnienia o
      bliskich , których już nie ma wśród nas, jednym slowem rodzina. A przecież ślub
      to właśnie narodziny rodziny. Nie konecznie chciałabym je np. spędzać na
      nartach w jakmś kurorcie. A z pewnością byłoby to orginalniejsze, teraz może
      nurkowanie w tym okresie byłoby orginalniejszesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka