Dodaj do ulubionych

Jest mi przykro:(

01.08.06, 14:41
Dałam zaproszenie ciotce i jej facetowi, ale pominełam jej upośledzoną i
niepełnosprawną siostrę(która się ona opiekuje.Uznałam że wesele to nie
miejsce dla takich osób. Nie dyskryminuję takich osób,ale nie chciałam
zapraszać na wesele... Wiem że moja ciotka nigdy jej nie brała na wesela więc
poprostu nie zaprosiłam... nie zapraszałam też dzieci.
Jest mi bardzo przykro bo ciotka rozgadała to na wszystkie strony, teraz
czuję się winna troche, dowiedziałam się od osób trzecich że ciotka
powiedziała jak ja mogłam nie zaprosić jej siostry?! wynikła wczoraj
awantura, ale wszystko jest na mnie sad
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 14:45
      Głowa do góry, wkrótce gadać przestaną, a zaczną opowiadać o Twoim udanym
      weselu.
    • bacha1979 Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 14:46
      No to nietakt. Ciotka się mogła poczuć dotknięta.
      • anabia do Bacha 01.08.06, 14:52
        A nietaktem jest też wesele bez dzieci? Bo ta osoba chora zachowuje się czasami
        gorzej od dzieci... A taktem jest rozpowiadanie na lewo i prawo że jej nie
        zaprosiłam? Brałam pod uwagę też innych ludzi którzy będą na weselu...
        • bacha1979 Re: do Bacha 01.08.06, 14:56
          Nie naskakuj na mnie, wyraziłam swoje zdanie.Nie musisz się z nim zgadzać.
          niezbyt mio potraktowałaś ciotkę, takie ejst moje zdanie ot co.
          • anabia Re: do Bacha 01.08.06, 14:58
            Nie naskakuje na Ciebie smile
            Tylko pytam, bo nie bardzo widziałam tą chora osobe na weselu a Ciotka by ją
            przyprowadziła bo taka jest
            • bacha1979 Re: do Bacha 01.08.06, 15:00
              A to już ciotka niepoważna.
            • organika Re: do Bacha 01.08.06, 18:47
              > Tylko pytam, bo nie bardzo widziałam tą chora osobe na weselu a Ciotka by ją
              > przyprowadziła bo taka jest

              A w pierwszym poście pisałaś że nie zapraszałaś bo ciotka nigdy jej nie zabiera
              na wesela...
    • lena_lodz Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 14:49
      Ja mam 2 starsze chore ciotki ale zaproszenie im dałam choć wiedziałam od razu
      że nie przyjdą.
      Mogłas wręczyć zaprosznie dla samego świętego spokoju.
      • bacha1979 Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 14:51
        Ja też miałam taki przypadek w rodzinie, właściwie byłam pewna, że nie
        przyjdzie, ale zaproszenie dałam. Nie dla świętego spokoju, tylko nie chciałam
        tej osoby "wykluczać". Miło jej nie było zapewne.
        • anabia Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 14:55
          Ale ta chora osoba nie rozumie co to znaczy wesele i że jest niezaproszona.
          Jest poważnie upośledzona. gdybym dała zaproszenie ciotka by ją przyprowadziła
          bo lubi takie sceny a z tą chorą osobą są różne sceny... sad
    • agnrek Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 14:55
      Anabio,
      nie pozostaje Ci chyba nic innego niż kupienie kwiatów czy bomboniery i
      przeproszenie ciotki. Wytłumacz, dlaczego tak postąpiłaś.Trudno, schowaj dumę
      do kieszeni, jakoś dasz radę.
    • twitti Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 14:57
      nie fajna sytuacja.. ale z drugiej strony jak nie zapraszalas dzieci to
      rzeczywiscie troszke podobnie.. masz dwa wyjscia:
      1) przeprosic ciotke i dac zaproszenie jej siostrze,
      2) zapomniec o sytuacji i nie przejmowac sie, a ciotka jak bedzie chciala to
      przyjdzie lub nie.

      • anabia do twitti 01.08.06, 15:00
        Jak mogę teraz dać jej zaproszenie jak jasno wypowiedziałam swoje zdanie na ten
        temat? Ciotka przyjdzie na wesele poprostu zrobiła afere, niepotrzebnie,
        powinna była zrozumieć też Państwa Młodych.,.. tak mi się wydaje..
        • twitti Re: do twitti 01.08.06, 15:02
          w takim razie pozostaje wersja drugasmile juz jest po wszystkimsmile jak ciotka
          przyjdzie, to znaczy ze sie bardzo nie obrazilasmile
    • mrowka05052007 mi też jest przykro ;(( 01.08.06, 14:59
      Powód nieco inny - ale tez o obgadywanie za plecami chodzi.
      W ubiegłym roku miała wesele siostra mojego M. - kiedy zaczęlismy sie
      przygotowywać do naszego, podpytywaliśmy się ich ile co kosztuje, jak co
      załatwić... a Oni - okazało się, ze są wielce na nas rozżaleni i ibgadują nas
      za plecami, że bęzdiemy mieć takie same wesele i wszystko takie samo: ta sama
      orkiestra, fotograf... A nam nie o to chodziło - bardziej o kwestię samej
      organizacji (zwrócilismy się o pomoc do osób, kóre miały juz to za sobą i
      wiedzą co i jak)
      Swoją drogą - nawet gdyby ktos chciął orkiestrę tą co ja, czy fotografa - to
      chyba raczej bym się cieszyła (tak mi się wydaje), że komuś tak sie podobało na
      moim weselu, że chce to powtórzyć u siebie.
      A jak jest u Was?
      • lena_lodz Re: mi też jest przykro ;(( 01.08.06, 15:03
        To zwykła zazdrość, boją się że Wasze wesele może być lepsze, lepsze zdjęcia
        itd nie ma się co nimi przejmować. U nas była ta sama orkiestra co 3 lata temu
        u brata. Po prostu zespół sprawdzony, wiedzieliśmy jak grają ot i tyle smile
        • mrowka05052007 Re: mi też jest przykro ;(( 01.08.06, 15:39
          może masz rację
          Ale podejście wg mnie bardzo dziecinne.
    • ominika Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 15:02
      Ja jestem po tej drugiej stronie. Mam niepełnosprawne dziecko. Niepełnosprawne
      i upośledzone. I powiem Ci, ze dla mnie i mojego męża ważne sa pewne gesty. Gdy
      dostajemy zaproszenie gdzieś - czy to na wesele, czy na przyjecie - oczekujemy,
      że zostaniemyzaproszeni jako rodzina. Oczywiście -wiemy co i jak i wiemy, że
      nasze dziecko nie nadaje sie na takieimprezy, więc nie jestzabierane. Ale to
      jest nasza decyzja. W sytuacji gdyby ktoś zaznaczył, że nie zyczy sobie, albo
      próbował podjąć decyzje za nas - poczułabym sie troche dotknieta i urazona. I
      z zaproszenia nie skorzystalabym w ogóle. Bo w obliczu tego, ze w rodzinie
      wszyscy jej czlonkowie maja równy status - to pozbawianie tego statusu kogoś z
      eracji jego choroby, czy uposledzenia, czy ułomności - wydaje sie byc
      krzywdzące.
      Może porozmawiaj szczerze z Ciotką. Powiedz jej, zego sie obawiałaś. Teraz
      tylko taka rozmowa pozowli Ci ten problem rozwiązać. I dam sobie głowę uciąć,
      ze zostaniesz zrozumiana. Gdyby to mnie chodziło - zrozumiałabym, ale niesmal
      by pozostal.
    • przytomna Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 15:03
      To jest TWOJE wesele i możesz na nie zapraszać kogo chcesz, masz do tego święte
      prawo, więc jeśli się to komuś nie podoba to niech nie przychodzi. Nie ma nic
      gorszego od przejmowania się zdaniem innych osób. Ja też zapraszam kogo chcę z
      celowym pominięciem niektórych osób, krórych z różnych względów nie chcę
      widzieć. Wiem, że będzie afera na całą rodzinę i jeszcze dalej, ale przecież
      tak nie można. W końcu to TY płacisz za TWOJE przyjęcie a nie ciotka, więc
      powinna sobie odpuścić. Takie jest moje zdanie. Jeszcze się taki nie narodził
      co by wszystkim dogodził, więc się nie przejmuj! Nawet gdybyś ją zaprosiła to
      by się znalazł jakiś inny gość, któremu nie będzie się podobał charakter pisma
      na zaproszeniu, kolor talerza itp więc nie pozostaje Ci nic innego jak po
      prostu robić swoje i już.
    • monalisa.pl a to Twoje swieto czy ciotki??? głupota jakas... 01.08.06, 15:09

      • anabia :( 01.08.06, 15:13
        Nie chciałam nikogo obrazić i zdyskryminować. Ale jestem odpowiedzialna za swój
        ślub i uznałam że tak będzie lepiej.
        Mało tego ciotka poszła do mojej koleżanki i gdy się dowiedziała że ją
        zaprosiłam powiedziała do niej: " Jestem w szoku że ona Cię zaprosiła"
        • twitti Re: :( 01.08.06, 15:19
          i w ten sposob sie msci i wcale nie wypada lepiej... wiesz anabia, ja ostatno
          tez wiele niemilych slow uslyszalam od rodziny na temat naszego przyjecia i
          przestalam sie przejmowac!nigdy gosciom nie dogodzisz, zawsze kazdy bedzie cos
          chcial od ciebie i nigdy nie bedzie zadowolony z tego jak to zrobisz!lepiej juz
          rob po swojemu, bo tak mimo wszystko bedziesz miec mniej problemowsmile pozdrawiam
          • ashton Re: :( 01.08.06, 15:38
            "Nigdy gościom nie dogodzisz" - no kurcze-blade-niedopieczone, SOBIE dogodzić
            należy! SOBIE!!! Kiedy można być egoistą, jeśli nie tego dnia, kiedy jest się w
            centrum wszechświata??? Goście co niektórzy to zawsze będą nosami kręcić
            zamiast wdzięcznymi być za zaproszenie...
            • twitti Re: :( 01.08.06, 15:45
              ja to zrozumialam i dlatego przestalam sie przejmowac, robie przyjecie takie
              jakie chcemy, puszcze taka muzyke jaka nam sie podoba (a przynajmniej tu
              pasuje), nie postawie wodki na stole.. tak wiec nikt teoretycznie nie powinien
              byc zadowolonysmile a moze spotka nas mila niespodzianka i nasz pomysl sie
              spodobasmile
    • anabia Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 15:28
      A dziewczyny czy nie uważacie że jak się dostaje zaproszenie to nie powinno się
      robić scen i takich rzeczy wygadywać , tylko odpowiedzieć dziękuje i przyjde
      lub nie? Moim zdaniem to jest wielki nietakt robiąc sceny Państwu Młodym
      Mój narzeczony jest takiego samego zdania jak ja, a jest wrażliwy i ma
      podejście do dzieci i takich chorych osób, mimo to uważa że postąpiliśmy
      słusznie.
      • twitti Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 15:32
        jak juz tu pisalam najwiecej robi jedna osoba w rodzinie, najpierw powiedziala
        ze nie przyjdzie bo nie bedzie kapeli (bo nie chcemy tancow), potem uslyszalam
        ze na pytanie jednej osoby "w co sie ubrac do nas na przyjecie"
        odpowiedzila "na takie przyjecie to w dzinsach mozna przyjsc"... bez
        komentarza.. ludzie nie wiedza ze objezdzaniem robia wiecej przykrosci niz
        gdyby po prostu nie przyszli..
      • anabia Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 15:38
        Nie wiedziałam że zdanie innych przed weselem będzie tak mnie raniło...
        twitti twoje doświadczenia z zaproszonymi nie lepsze niż moje widzę smile)
        • twitti Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 15:43
          niestetysmile na poczatku troche bylo mi przykro, ale czlowiek sie uodparnia..
          tylko przykro mi z tego powodu ze juz nie polubie tej osoby i bede od niej
          stronic, a to bratowa narzeczonego. On nawet nie wie o niektorych rzeczach
          ktore ona powiedziala, bo by sie wsciekl i zabronil jej przychodzic.
          • anabia Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 15:47
            A ja na zewnątrz twarda a w środku mnie zraniła ta cała afera.
            Twitti ja teraz też już dystans totalny do ciotki załapałam mój facet też,
            wczoraj z nią rozmawiał i powiedział że zachowała sie ona nieodpowiednio
            rozpowiadając a nie porozmawiając ze mną
    • magda_z6 Pewnie nie Tobie jednej jest przykro. 01.08.06, 15:45
      Jak zawsze są dwie strony medalu.
      Bardzo nieladnie ze strony cioci, że komentuje wszem i wobec twoją decyzję.
      Jeśli ma żal powinna Ci powiedzieć o tym a nie sceny urządzać. Decyzję powinna
      uszanować, w końcu to twoje wesele.
      Nie rozumiem jednak dlaczego nie zaprosiłaś drugiej cioci. Jedyna odpowiedź jaka
      się nasuwa, to że się jej wstydzisz. Bo niby co innego- chcesz gościom
      zaoszczędzić pewnych sytuacji? Nie oszukujmy się-co upośledzona ciocia może
      zrobić? Narazić się (nie Ciebie) na śmieszność, krytykę? Bez przesady- ludzie
      dorośli zdają sobie sprawę, że osoba niepełnosprawna może zachowywać się inaczej
      i nie powinni robić z tego problemu.
      Nie wiem w jakim stopniu twoja ciocia jest niepełnosprawna, ale z twojego postu
      wynika, że nie w takim, który uniemożliwiałby przyjście na wesele. I być może
      się mylę, bo nie mam pełnego obrazu, ale pewnie obecność na twoim weselu dałaby
      jej dużo radości. Gdybym stała przed wyborem - komfort zabawy (nielicznych, bo
      zakładam, że większość nie robiłaby z tego problemu) gości, a radość cioci, to
      raczej bym się nie zastanawiała.
      Od tego jak ludzie reagują na osoby upośledzone można się wiele o nich dowiedzieć.


      • anabia do magda 01.08.06, 15:50
        wstydze? żartujesz. wiem co może sie stać, że może zacząć krzyczeć na całe
        gardło,śmiać sie nie doopanowania lub dostać padaczki. wrzeszczeć że nie chce
        wyjść z wesela. płakać i walić się po głowie w domu to częste widoki i nie
        tylko w domu..
        • magda_z6 Re: do magda 01.08.06, 16:20
          Przepraszam jeśli Cię uraziłam. Nie powinnam Cię oceniać i nie chciałam tego robić.
          Tak jak napisałam- nie wiem w jakim stopniu twoja ciocia jest upośledzona, ale
          skoro napisałaś, że jej siostra, która się nią opiekuje na pewno by ją zabrała
          na to wesele, to w życiu nie pomyślałabym, że może to być dla niej samej
          niebezpieczne (napady padaczki). Naiwnie pomyślałam, że opiekunka myśli o dobru
          sistry.
          Po przeczytaniu Twojego pierwszego post miałam raczej taki obraz:
          niepełnosprawna ciocia na weselu i zniesmaczeni jej upośledzeniem goście.
          Bo krzyki nie do opanowania czy głośne śmiechy i wpadki przy stole to jedno, a
          napady padaczki to drugie. I mam nadzieję, że osoby, które stoją przed tą
          pierwszą wizją nie będą rezygnowały z zapraszania bliskich z obawy przed
          śmiesznością.
          A Ciebie przepraszam.
    • a1ma Żenujące 01.08.06, 16:02
      Nie zaprosiłaś osoby niepełnosprawnej wyłacznie dlatego, że bałaś się, że się
      niestosownie zachowa i tym samym popsuje Ci wesele i uważasz, że to TOBIE jest
      przykro?!?

      Smutne, jak okrutni i bezmyślni bywają ludzie.
      • marcysia51 Re: Żenujące 01.08.06, 16:47
        Mój brat jest niepełnosprawny ale nigdy nie pomyslałabym aby go nie zapraszac
        bo będzie sie źle zachowywał.Bardzo dobrze,że jest ci przykro,jesteś
        baznadziejna.
    • aniolki21 Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 16:50
      moim zdaniem nie musialas zapraszac chorej cioci a jej siostra nie powinna
      obgadywac Cie za plecami. To jest Twoj wybor kogo zaprosisz na swoje wesele. Mi
      po przeczytaniu Twojego postu od razu nasunelo sie pewne skojarzenie. Znam
      bardzo duzo murzynow. Jak jest cos nie po ich mysli to wszystko zganiaja na
      rasizm. Uwazaja ze wszystko im sie nalezy bo sa murzynami. Oczekuja lepszego
      traktowania bo rasizm. Wiec oni nie chca byc na rowni traktowani ze wszystkimi,
      chca byc traktowani lepiej bo sa murzynami. Wydaje mi sie ze Twojej cioci
      wydaje sie ze jej siostrze wszystko sie nalezy bo jej chora.
      Mam jeszcze pytanie: zapraszalas wszystkie ciocie i wujkow z rodziny czy tylko
      niektore? Cala rodzina jest zaproszona czy tylko ta z ktora masz najwiekszy
      kontakt.
      • chihuahuaa Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 17:46
        To twoja sprawa kogo zapraszasz na ślub i wesele bo to TWOJE święto.
        Ale skoro ta upośledzona pani jest siostrą twojej ciotki ( czyli rozumiem, że i
        ona jest również twoja ciotka) to wypadałoby ją zaprosić. Skoro mieszkają razem
        i dajesz zaproszenie jednej to powinnaś zaprosić również drugą. Mimo choroby a
        może tym bardziej. Z reguły chore osoby nie idą na przyjęcie a mimo to ważna
        jest pamięć.
        Nie dziwie sie, że twoja ciotka poczuła sie dotknięta. Postaw sie w jej sytuacji.
        • aniolki21 Re: Jest mi przykro:( 07.08.06, 12:43
          jak nie zapraszalas calej rodziny to tez nie musialas zapraszac chorej cioci,
          wedlug mnie postapilas ok, druga ciocia nie powinna obgadywac Cie za plecami.
          To jest Twoje wesele, masz prawo zrobic je tak ja Ty chcesz
      • anabia do aniołki 02.08.06, 15:21
        nie zapraszałam wszystkich....
    • ot_kobieta Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 17:24
      No, bo do pięknych sukni, pięknego blichtru pasują tylko piękni ludzie. Ci nie-
      piękni psują ogólne wrażenie estetyczne...
      pfuj, co za świat...
    • agacciam Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 17:38
      niech nie będzie ci przykro, bo twoja ciocia po prostu mogła przyjść do ciebie
      i zapytać się czy dajesz zaproszenie i jak to w ogóle wygląda a nie za plecami
      na ciebie gadać. ciesz się przygotowaniami do ślubu smile)
    • mynia0 Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 17:51
      >Nie dyskryminuję takich osób,ale nie chciałam
      > zapraszać na wesele...

      a mnie się właśnie wydaje, że dyskryminujesz...

      ciotka ma prawo mieć do Ciebie żal, bo postąpiliście niezbyt elegancko. co
      oczywiście nie daje jej powodu, żeby obgadywać Cię tu i tam. ale rodziny się
      nie wybiera, masz niepełnosprawną ciotkę i może czas się z tym pogodzić... co
      innego z zapraszaniem dzieci, a co innego, jak zaprszasz jedną siostrę , a
      drugiej nie. to naprawdę brzydko z Twojej strony, tym bardziej, że zapraszasz
      całkiem obce osoby / facet ciotki/.
    • zmianaklimatu Re: Jest mi przykro:( 01.08.06, 19:22
      I bardzo dobrze,ze jest Ci przykro. Powinno Ci byc takze glupio! Dziadek mojego
      narzeczonego jest chory na Alzheimera. Nie wyobrazam sobie zebysmy nie
      przygotowali dla niego zaproszenia mimo, ze on nie wie juz nawet jak sie
      nazywa. Uwazam, ze to okropna dykryminacja dla chorych osob. A twoje zachowanie
      uwaam za malomiasteczkowe. A gdyby to Twoja mama (czego Ci mimo wszystko nie
      zycze) byla niepelnosprawna i chora i Twja ciotka postapilaby wobec niej w ten
      sposob jak Ty bys sie czula? Chociaz Ty pewnie wstydzilabys sie nawet sojej
      chorej mamy...
    • joasia.sadowska nie dyskryminujesz, 01.08.06, 19:59
      ale nie zapraszasz.
      ciekawa teoria.
    • savanna2 Re: Jest mi przykro:( 02.08.06, 07:59
      I niech Ci będzie przykro bo Twoje postępowanie pozostawia wiele do zyczenia!
    • joasia.sadowska a tak swoja droga 02.08.06, 08:43
      to ty poprostu nie dalas zaproszenia swojej ciotce.
      siostrze mamay badz tatay.
      rewelacja poprostu.
    • dark8 Re: Jest mi przykro:( 02.08.06, 09:09
      Czytając Twojego posta, miałam mieszane uczucia. Mam kuzyna, który jest
      upośledzony i nawet przez myśl nam nie przeszło, żeby go nie zaprosić. Wiem,
      jaką przykrość sprawiłabym jego rodzicom. Jest członkiem naszej rodziny i
      akceptujemy go, takim jaki jest.Nie każdy jest piękny, mądry i zdrowy.
      Decyzję podjęła moja ciocia, czy zabrać go na wesele, czy nie. Postanowiła
      zostawić go u teściów, bo mój wujek nie lubi, jak jego syn wzbudza
      zainteresowanie obcych ludzi.
      Może decyzję powinnaś zostawić Twojej cioci.Porozmawiać z nią i zapytać, jakie
      widzi rozwiązanie. Może tylko do kościoła by ją wzięła a potem zapewniła opiekę,
      bo podejrzewam, że nie zostawia jej samej w domu.
      Nie pochwalam zachowania cioci, która rozpowiada różne rzeczy na Twój temat ale
      nie dziwię się jej, że ma do Ciebie żal i pretensje.
    • bezia74 Re: Jest mi przykro:( 02.08.06, 11:38
      hmm, moja mama jest niewidoma, niepełnosprawna fizycznie, ogólnie bardzo
      schorowana, czy to znaczy, że też nie powinnam jej zapraszać, bo wesele to nie
      miejsce dla kalek?! mnie osobiście bardzo dotknęło to co napisałaś anabia, bo
      osoby niepełnosprawne to też ludzie! i oni też mają uczucia!
      • anabia Re: Jest mi przykro:( 02.08.06, 15:31
        No to dostałam od Was baty.
        Szkoda tylko że uznałyście że jestem bez serca...
        • frazal Re: Jest mi przykro:( 02.08.06, 18:34
          bo jesteś. A najlepszy dowód, że nie wyciągnęłaś żadnych wniosków.
        • ominika Re: Jest mi przykro:( 02.08.06, 18:58
          Anabia - nie wiem, czy jesteś bez serca tak w ogóle, ale akurat to zachowanie
          wydaje mi się na fair. Mam nadzieje, ze uda Ci się to jakos wyjasnić. Pozdrawiam
          • anabia Re: Jest mi przykro:( 02.08.06, 19:29
            już załatwiłam. i dobrze że nie brałam na poważnie waszych okropnych wypowiedzi
            na mój temat. Bo się okazałao że dużo w tym winy nie było mojej, ciotka
            przyznała mi racje po rozmowie!
            • resetka Re: Jest mi przykro:( 06.08.06, 14:28
              to sobie kolezanki z forum pojechaly po tobie.. cieszę się ze wszystko się
              wyjaśniło.
              pozdrawiam i życze dużo szczęścia
    • diplomatica ciotki klotki 02.08.06, 19:29
      ja wlasnie z powodow kogo zaprosic a kogo nie wymyslilam slub zagranica

      nie do konca dla mnie jest jasna jedna sprawa piszesz o swojej ciotce i jej
      siostrze czy ta siostra jest twoja ciotka czy nie?
      o tyle mnie to ciekawi ze ciotka wiele osob mowi na osoby ktore wcale nie sa
      powiazane rodzinnie (moj tak mowi na swoja sasiadke) bo w takiej sytuacji mialas
      jak najzupelniej prawo nie zapraszac owej siostry i nikt sie nie powinien czepic
      • kim5 Re: ciotki klotki 07.08.06, 12:28
        Pewnie włożę kij w mrowisko, ale trochę mi się nie podoba podejście niektórych
        do cudzych ślubów - trochę tak, jakby wesele to była "publiczna" własność
        rodziny. Jeśli ktoś dostaje zaproszenie np. na bal sylwestrowy, to przecież nie
        obraża się, że nie jest zapraszany z dziećmi, siostrami etc. Nie każda impreza
        to miejsce dla dzieci, zwłaszcza, że wielu młodych liczy się z kosztami i
        zapraszanie kilkorga dzieci, za które trzeba zapłacić, a które po 2 godzinach
        pójdą spać, to taki sobie pomysł.
        Wnisek - nie robimy wesela również dlatego, że i tak nie dogodzimy wszystkim...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka