civi1 10.08.06, 07:23 Dzień dobry . Deszczyk przestał padac, dzis o 6 rano bylam na grzybach w celach rozpoznawczych - jeszcze nie rosna. Teraz siedze w pracy i pije herbatke . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:23 Widze, ze znowu jestes pierwsza hihihihi Witam, a ja zaczynam dzien od kawki Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:26 Stwierdziłam, ze rozpoczynanie watku o 5:45 to przegiecie, więc załozyłam juz w pracy. Ja chce na grzyby, czemu one jeezcze nie rosną?? Bedzie płacz jak zaczną rosnąc w dniu mojego slubu i na nie pójśc nie będę mogła. Odpowiedz Link Zgłoś
justm Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:29 a ja się borykam z myślami jak ugryźć te wszystkie urzędy ze zmianą nazwiska (bo ja już po) a dokument z usc nadal nie odebrany. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:30 NIe martw sie jeszcze pare dni i urosna ) Ja tez mam zamiar wybrac sie moze w ten weekend, a do lasu mam blisko bo moja miejscowosc polozona jest w srodku lasu hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:38 Zazdroszcze - ja mam 20 minut do lasu,a le las nie maslakowy, aja owe grzybki uwielbiam. Jadac do pracy mam zagajnik z którym się rok temu polubiłam,a le tam nawet muchomorów nie ma.. --- Wspólczuje tego załatwiania z urzedami, ale już wiem do kogo za 1,5 miesiaca się zwrócic, bo będziesz zaprawiona w bojach Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:48 Ja uwielbiam zbierac podgrzybki ) no i borowiki, ale jesc nie lubie no chyba ze kurki i gaski hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:51 ja uwielbiam zbierac gąski i maslaki, jeść wszystkie . Fajnie nam dziś watek idzie. Tak łączac ślubny z grzybami, cieszę się, ze mój OMC tez lubi zbierac grzyby. Lubi choc moim skromnym zdaniem czeka go nauka zbierania, bo lubi a nie umie . Będę miała z kim do lasu chodzic, o ile go naucze rannego wstawania Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 07:56 O moj B. uwielbia zbierac grzybki i umie ) chociaz smieje sie, ze ja mam wiecej szczescia ) przewaznie to on mnie wyciaga na ranne wycieczki )) Kiedys pamietam pojechlaismy o 4 rano i wrocilismy ok 12, ale wtedy pobilam swoj rekord znalazlam 50 borowikow a on 43 )) Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:14 mariolkka napisała: rekord znalazlam 50 borowikow a on 43 )) Mój rekord to 74 ale niektóre malutkie były. W tych lasach niedaleko mnie sa takie miejsca gdzie jak nikt Cie nie wyprzedzi to natniesz Borowików. Fakt, zę taka laba trafiła mi się raz, teraz w tym samym miejscu sporadycznie coś trafie - ale to wina suszy. Moja mama oniemiala jak zobaczyła, co przytargałam z lasu. Moja ciotka mieszka w borach tucholskich ona borowiki to liczyw setkach jak idzie na grzyby. Ja mam niestety za daleko do niej by skoczyc na grzyby. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:58 a ja nie lubię grzybów - ani zbierć ani jesć. Chyba, że jest to ... pieczarka Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:14 hej hej Ja już też jestem ALbo dopiero... U nas leje... i tak jakoś hipnotycznie, ze wstawac mi sie nie chciało jak osiem... no ale wstałam, bo Biszkop by mi spać nie pzwolił Dajcie mi spokój z grzybami - a ja tak chciałam utarfić w grzybową pogodę z urlopem.... było tragicznie...na jedną jajecznice kurek uzbieraliśmy (powyciagaliśmy spod mchu, ze znanych miejsc) ech... jak miło się wspomina studenckie wakacje... 3 miesiące w lesie... Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:15 a u mnie slonko zza chmurek wyglada ) mam nadzieje, ze dzis nie bedzie w Warszawie lalo tak jak wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:17 inga34 napisała: > ech... jak miło się wspomina studenckie wakacje... 3 miesiące w lesie... TO byłty czasy . Któregoś razu, tuż przed swietem zmarłych, wróciłam do domu rozłozona przez grype jelitowa. Mama z ciotka nie miały litosci, chora słaba pojechałam do lasu i.... szybko mi przeszło, 2,5 koszyka gąsek (siwek i zielonek, a koszyki takie rolnicze juak od zbierania ziemniaków) Tylko przy obieraniu po 2 godzinach juz na nie wyzywałam. 3 dni pod rząd jeździliśm6ya gąski w occie sa do dzic (wole smarzone, jakoś te z octu mi nie zawsze podchodza) Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:19 civi1 napisała: > 2,5 koszyka gąsek (siwek i > zielonek, a koszyki takie rolnicze juak od zbierania ziemniaków) 3 dni pod rząd jeździliśm6ya > gąski w occie sa do dzic (wole smarzone, jakoś te z octu mi nie zawsze podchodz > a) > > Ja tez chce, uwielbiam gaski w occie) Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:21 a moja mamusia robi rewelacyjna zupe gąskową Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:21 mariolkka napisała: > Ja tez chce, uwielbiam gaski w occie) tez bym chciała tak jeszcze raz, w zeszłym roku gąski zbierałam na sztuki....., raz uzbierałam maslaków. Dzis ide sprawdzixc obecnosc podgrzybków i borowików, a jak nie to znów na pieczarki . Cos zawsze przyniose Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:22 O to czekam na wiadomosci ) Czy warto juz sie wybrac ) Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:27 koło 19 dam znac , tylkoz e ja z wielkopolski, wiec nie wiem jak u Ciebie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:31 Cześć DZiewczynki, ja dopiero pierwszy łyk kawy, a Wy już prawie dwadzieścia. Miłego dnia i nadrabiam zaległości w czytaniu Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:32 Nie jest zle szybko nadgonisz ) a ja juz mam druga kawke ) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:37 Nadrobiłam aj uwielbiam jeszcz grzybki ale niestety nie cierpię zbierać, nie znam się, a po drugie nikt nie wyciągnie mnie bladym świtem do lasu za chiny ludowe. Poniedziałkowy wypad na kiecki poszedł się rypać, bo muszę siedzieć w domu na tyłku i czekać na pralkę, którą mają przywieść między 10 i 15 ze sklepu dla idiotów Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Jaka sukienka?? 10.08.06, 08:45 Masz juz jakas upatrzona?? ja mam slub za 11 miesiecy i chyba jesazcze troche za wczesnie na poszukiwania Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:46 a juz wiesz co chcesz?? Ja jutro na 2 przymiarke kiecki, zobaczymy co bedzie zabieram bratową. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:50 Mam pewne typy, ale wszystko na zdjęciach, może spodoba mi się na żywo całkiem co innego. Nie wiem w czym będę dobrze wyglądała, podobają mi się szerokie doły. U mnie 8 miesięcy, ale później zacznie się sezon na narty i każdy weekend z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:55 mnie zostało 37 dni.... więc tych weekendów jak na lekarstwo będzie Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Mrówka - mam siono 10.08.06, 09:08 kieca oka, ale to siano we włosach to wielki weniec, ja normalnie na jakieś świeto ludoweSama nie wiem co o tym myśłećJakoś ladnie,a le nie na ślub, moze nie do tej kiecki... no nie wiem. A kiecka fajna, tylko bolerko - takie jak ja nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Mrówka - mam siono 10.08.06, 09:29 a masz jakąs fotke do pokazania?? Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Mrówka - mam siono 10.08.06, 09:42 to moze na miala wyślę, bo nie znam tej dziewczyny i nie chce zeby siebie w necie znalazła, oka? Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Mrówka - mam siono - poszło 10.08.06, 10:34 zobaczyła - odpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:01 No to moze rzeczywiscie czas zaczac poszukiwania ) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:03 Chciałam teraz w poniedziałek, bo myślałam, że to dzień pracujący i będzie mało ludzi, a w weekendy to podobno horror, pełno ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:07 Zuza - a gzdie jeździsz na nartach?? U mnie zima bez nart - to zima stracona ) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:18 Aniu, tamten sezon był moim drugim. W pierszy byłam trzy dni i się nauczyłam. Złapałam bakcyla. W ten zapraszam na tydzień w góry mamy doemke koło Kłodzka. Jeżdzimy w soboty, czasami w niedzielę. Jeżdzę do Czarnej Góry(tam się nauczyłam), do Rzeczki, raz byliśmy w Czechach w Spindlerowym Młynie (czad), w czwartki jeździmy koło Jeleniej na Łysą Górę na nocne zjazdy 18-22. W tym roku chcę spróbować deski i Olka wyciągnąć, bo na arzie z tatą śmigamy Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:31 fajnie macie z tym domkiem ) Przydałby mi się taki. Ja jezdż etrochę dłużej - ale mój Marcin tez całkiem niedawno się nauczył (skromnie dodam, ze za moją namową) i teraz żyć bez nart nie może. Na Czarną Górę - juz dwa razy próbowaliśmy się wybrać i ciągle coś... Kiedyś byłam w Harahovie - też było fajowo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:32 Cześć! Oj, widzę, że dziś jesteśmy na grzybobraniu. Ja z grzybków to najbardziej lubię pieczarki Chociaż nie pogardzę uszkami lub sosem mojego roberta (re-we-la-cyj-ny). Mniam Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 08:36 Zapraszam do mnie, aj wczoraj błakalam sie po pastwisku, gdzie moje krówki zrobiły pogrom chwilami i zbierałam grzybki.... takie śliczen bielutkie mniam mniam.... Swoja groda na weselu grzybki marynowane mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:05 cześć Grzybiareczki! Civi tobie oprócz grzybów zazdroszczę umiejętnosci wczesnego wstawania. ja śpię jeszcze w drodze do pracy. Dziewczyny, znowu z rana zaliczyłam sprzeczkę o sprawy ślubne (już sama siebie znieść nei mogę), muszę chyba jakieś prochy na zobojętnienie zacząć łykać A teraz kawencja, mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:12 A o co poszlo tymrazem ??? Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:21 No tak ogólnie... Głównie spieramy się nie o same sprawy, tylko sposób ich załatwiania: ja chcę wcześniej i mieć to z głowy, bo dopóki nie znajdę rozwiązania to myslę o tym uporczywie. A D. na ogół ma odpowiedź w stylu "jakoś to będzie" i generalnie jest na luzie. Ale dzisiaj to już drobiazg, szybko ochłonęliśmy. Tylkko niepotrzebnie w ogóle miała miejsce t agłupia scysja. Muszę wziąć na wstrzymanie. Ale jak to zrobić jak czasu już niecałe 2 miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:25 Widze, ze to tak jak u nas ja mowie mojemy B. zadzwon do wlasciciela sali, a on na to mamy jeszcze czas, przeciez to prawie rok do slubu. Sala wstepnie zarezerwowana, no ale chcialabym miec juz z glowy i podpisac umowe, a co jesli ktos nasubiegnie i przyjdzie ze chce juz od reki podpisac umowe??? zostaniemy na lodzie (( Tak tez bylo z kamerzysta, dopiero jak nad nim stalam i marudzilam to zadzwonil i sue umowil ) Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:27 Ja swojemu nie mówie - dzwonie sama Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:32 Aja mu powiedzialam, ze ja wszystkiego zalatwiac nie bede, ze to nasz wspolny slub, nasze wesele i on tez powinien uczestniczyc w przygotowaniach, pokrzyczalam, pokrzyczalam i poskutkowalo hihihihi teraz sie mnie pyta czy to zalatwone czy tamto ) Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:33 u mnie to samo pewne rzeczy chce załatwić juz i mieć z głowy - a On: na wszystko ma czas. Nie lubię jak jedną sprawe załatwiamy do połowy i kończymy przez kolejny miesiąc albo dłużej. Ach - tak to już z nimi jest. A później się dziwią że tyle spraw do załatwienia na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:43 Dobrze że nie jestem z tym sama. Już myślałam że tylko mój facet jest taki niemrawy w tych sprawach. A wszystkiego załatwiać sama też nie chcę choćbym mogła. Ale chodzi o zasadę - to nasz wspólny ślub Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:47 Dokladnie i zeby nie bylo pretensji ze to czy tamto zle zalatwione ) Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:57 Oj nie tylko Twój W kwesti naszych zaproszeń - prawie wszystko zrobiłam sama: znałazłam papier, wynalazłam dodatki, napisałam tekst... Marcin ma tylko zrobić mapkę. No ui ta mapka robi sie już 1,5 miesiąca. A tylko jej nam brakuje, żeby zanieśc do drukarni. Na razie siedzę jeszzce cicho - ale cholera już mnie bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:00 No, to możemy sobie podać ręce. O ile nam wczesniej nie opadną Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:58 aaa - a nr telefonu od trzech tygodni lezy na biurku i ... leży dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:12 ale widze, że to każdy facet tak ma. Oni wiecznie mają czas, a później jest na nas Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:16 Powiem szczerze że czasem warto się tych naszych facetów posłuchać, w kwestii niepanikowania znaczy się. Mój Narzeczony podchodził ze stoickim spokojem do organizacji ślubu w dwa miesiące (sam nalegał na taki szybki termin) - i rację ma, wszystko da się załatwić bez nerwów... Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:21 Ja też musiałabym się nauczyć spokoju od mojego Roberta. Nam zostało 9 dni a on nic. Nic nie robi, nic nie pyta... stoicki spokój Czasem zaciągnę go na rozmowę do fotografa, czy kamerzysty, lub do sklepu po jakies naklejki... A mnie zaczyna panika nadgryzać od środka. Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:30 masz rację,ja już się od niego uczę i w wielu sprawach wyluzowałam się i nie przyspieszam. No ale właśnie przez to np. nie będzie na weselu mojego dobrego kumpla, na którego obecności mi zależało. Gdybyśmy ruszyli z zaproszeniami tak wcześnie jak ja proponowałam, to on by sobie nie zabukował wyjazdu za granicę i mógłby być na ślubie. jedno o Darku już wiem: zbyt optymistycznie podchodzi do wielu spraw, to znaczy nie bierze pod uwage czynnika losowego; że są rzeczy które nie zależą od niego a mogą stanąć w poprzek. Ja próbuję go tego nauczyć, a od niego wziąć wiecej spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:41 to mój mąż jest bardziej zorganizowany niż ja to on wszystko musi trzymać pod kontrolą a ja mam tryb olewczy "damy radę","jeszcze mamy czas" ale to tylko w pewnych sprawach nie we wszystkim) Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:17 Ja do pracy wstaje o 5:30 i jade autem ponad 40 km więc nie moge spac w drodze . Wstawac za2wsze wczesnie lubiłam, za to chodze koło 22 spac. I tu sie pojawia problem, ja na wsyztskiego rodzaju weselach koło 2 jestem zgon i o 3 ewakuuje sie do domku, ze swojego nie bardzo będe mogła . Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:23 To prawie jak ja (wstaje o 5.30 a o 7.15 jestem w pracy, chociaz zaczynam od 8) tylko, ze ja jade autobusem ( nie dorobilam sie jeszcze samochodziku ( Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:24 mariolkka napisała: nie dorobilam sie jeszcze samochodziku ( Ja musiałam (stary Fiat CC) inaczej by mnie do pracy nie przyjeli, bo ja czestow teren jadę Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:27 O to wszystko wyjasnia, ja mam zamiar postarac sie o samochod po slubie, bo za dlugo zchodzi mi sie z dojazdem, samochodem bylabym w godzinke i nie 45 minut przed czasem ) A niestety wyjsc wczesniej nie moge praca od 8 do 16 i koniec w koncu panstwowa posadka ) Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:30 mariolkka napisała: A niestety wyjsc wczesniej nie moge praca od 8 do 16 i koniec w koncu panstwowa > > posadka ) ja tez w państwowej, ale ja mam nienormowany wymiar godzin.... no moze normowany, tyle, zę wiekszosc na kontrolach..... Na całe szczescie nie ejstem skazana 5 dni na 7 siedziec w biurze, moge pozwiedzac okolice - gorzej jak pada Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:23 Ciekawe, bo jako dziecko też byłam rannym ptaszkiem. Później mi się odmieniło. No i analogicznie do długiego wstawania równie długo zasypiam na ogół. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:35 ja tez tak mam - ok. 23:00 to już zaczynam chodzic po ścianach. Sama się zastanawiam jak to będzie na naszym weselu - trochę się obawiam ,że nie dotrwam do rana. Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:39 mrowka05052007 napisała: trochę się obawiam ,że nie dotrwam do rana. Mam takie same obawy Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:41 trochę będzie smiesznie jak Panna Młoda padnia na własnym weselu... Ale może emocje zrobia swoje ) Chociaz żona mojego brata stwierdziła, że ona jest zmęczona i poszła spać (ok 3:00) hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:48 no i dobrze zrobiła W końcu to jej dzień Ja poszłam jeszcze wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:04 tutaj akurat się do końca z Tobą nie zgodzę - jestem zdania, że na własnym weselu powinnno się wytrwać do samego końca. W końcu to razem z gośćmi chcemy ten dzień swiętować ) A w tym konkretnym przypadku - to był bardziej kaprys, żeby pokazać nie wiadomo co. Dodam (chociaz zabrzmi to brutalnie), że na szcęście to już moja była bratowa. Ale u mnie ta całonocna zabawa to pewnie też efekt wykształcenia: jestem etnologiem, więc mam kilka takich "zboczeń" zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:08 Zboczenia zawodowe fajne są! Swego czasu byłam radiowcem, konsoleta to moja pasja... i niestety nie jestem w stanie słuchać radia bez wyłapywania subtelności typu zbyt długa przerwa między prezenterem a piosenką albo wejście prezentera na słowa piosenki Niestety teraz mam o wiele mniej ciekawy zawód Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:10 ech... no cóż myslmy się pobawili, a potem poszli do sibie i jakoś nikt nie miał żalu Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:26 wszystko tez zależy od ... gości. U mnie pewnie największa aferę zrobiłby mój tata - ten typ tak ma Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:52 Oj nie chcialabym pasc na wlasnym weselu ) Macie jakies sprawdzone sposoby ?? Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:58 ja też bym chciała wytrwać do oporu. Sposoby? Może dobrze się wyspać przed weselem? - Mało realne Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:16 bogui napisała: > Sposoby? Może dobrze się wyspać przed weselem? - Mało realne Tez mi sie tak wydaje hihihi ) Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 09:59 Hej hej Grzybki marynowane uznaję. I to takie malusie Uprzejmie proszę o trzymanie za mnie kciuków dziś & jutro - ważą się losy urlopu na poniedziałek. Pierwotnie miałam mieć wolny cały tydzień, teraz nie wiadomo czy nawet poniedziałek dostanę. A kwatera nad morzem zamówiona i opłacona... Nic to, najwyżej Narzeczony sam pojedzie. Będzie miał mega wieczór kawalerski, hihi. Pozdrowionka od tradycyjnie zdołowanej... Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:03 3mamy kciuki! Ashton, wyjdź do nas z dołka na górkę! Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:05 hihi ja chyba sobie postawię przed soba termos z kawą ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:28 Hej Kobietki Grzybki!!! ja chcę na grzybki!! w mojej sytuacji nierealne( Dziewczyny ja wytrzymałam praktycznie do końca swojego wesela pomimo dwóch nocy wcześniej zarwanych (hehe kończyłam pracę inż) ale potem padłam)) co do pracy to nie jest moja wymarzona nie wiem sama co bym chciała robić, ale mam nadzieję, że dla mnie też zaświeci dobra passa) Miłego dnia Kobietki Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:32 Mam nadzieje, ze tez dotrwam do konca ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:38 jak będzie dobra zabawa, miła rozmowa z gośćmi to wytrwasz ja tak miałam) p.s. Mariolka z skąd jesteś bo chyba z moich okolic) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Okolice Legionowa, a dokladniej 10.08.06, 11:03 Jak pracowałam w firmie ogrodniczej, to kupowałam kwiatki do sadzenia w parku w Wieliszewie Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Okolice Legionowa, a dokladniej 10.08.06, 11:08 No prosze ) w Polkwiacie pewnie ) przy urzedzie gminy Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:31 Hej dziewczynki! U mnie dzis slonecznie ale wieje strasznie! Auto mi z drogi zwiewalo! Panika dzis w UK, slyszalyscie pewnie o odwolanych lotach itp. Jak zwykle! A w sobote przylatuje siostra Lukasza wiec znajac zycie tesciowa bedzie panikowac! ja mam nieprzespana-przemyslana noc... Grzybki! no to teraz moge tu z wami popisac, ja dziewczyna z Mazur, gdzie ryby i grzyby i knieje hehehe Zuzia, deska jest fajna tylko nie mysl ze sie jej nauczysz w 3 dni jak na nartach. jeszcze nikogo takiego nie spotkalam co by opanowal ja. Absolutnie nie przypomina jazdy na nartach - tak zostalam poinformowana bo sama na nartach nie jezdze. W poprzednim sezonie bylismy w Bieszczadach, w Weremieniu, super domki tam maja i ludzi malutko, co bardzo sie przydaje jak sie uczysz Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:33 Kasiu a jak Twoje przemyślenia?? Pamiętaj że też z Łukaszem musisz na ten temat porozmawiać) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:39 No wlasnie pol nocy przegadalismy, on jest na tak, jesli tylko beda to dobre pieniadze i kontrakt z UK. szala przewaza sie na wyjazd do Polski ale zobaczymy co mu odpowiedza w pracy. Dzis napisal maila jeszcze raz do personalnej z ejest zainteresowany i niech mu dadza znac co i jak. Zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:42 trzymam kciuki za pomyślność tej sprawy) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:45 ja chyba juz tez zaczynam trzymac )))) Milo bedzie wrocic, ja po 3 latach a Lukasz po 5! Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 10:51 Kasia! Ja nie łapię o co chodzi!! Wczoraj coś przegapiłam?? Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:02 ja chyba też w takim razie przegapiłam Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:04 Beatko! Wczoraj po poludniu Lukasz mial rozmowe z personalna czy chcialby wrocic do Polski bo jego firma ma tam fabryke, w Tychach. Dopiero sie otwiera. Niby niezobowiazujaca rozmowa ale dala do myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:11 To jesczze nic pewnego, tak sobie tylko ta personalna powiedziala ale zobaczymy co z tego bedzie. Czy to mozliwe ze mieliby problemy z obsadzeniem stanowiska managera produkcji w fabryce co pakuje mieso? ja myslalam ze duzo jest ludzi kompetentnych do takiej pracy.Jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:12 Sporo kompetentnych wyjechało za granicę Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:13 no tak, ale moze nie chcą kogoś nowego, ale kogos, kto zna już firmę i ma tu doświadczenie i będzie mogł łatwiej wdrożyć nowych - zapewne polskojęzycznych pracowników, co? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:15 Moze i tak. A Lukasz, fakt, zeby zjadl na tej fabryce, zaczynajac od pakowacza do managera produkcji doszedl. No nic, poczekamy, zobaczymy co zaproponuja a moze w ogole nic. Ta personalna dziwna jest, sama nie zna szczegolow a gada i tylko w glowach miesza! Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:21 Skoro tak świetnie zna firmę - no to jest odpowiedź dlaczego rozpoczęli z Nim rozmowy zawsze to lepiej zatrudnić, kogoś kto już wie co i jak - zwłaszcza, że przeszedł przez wszystkie szczeble. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:15 Moze nie chca nowych osob tylko kogos kto sie na tm zna i pracuje juz w tej firmie na takim wlasnie stanowsiku ) Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:11 Duuuuży plus za to, że rozważacie możliwość powrotu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:12 jakby to byl dobry kontrakt i dobre pieniadze to czemu nie? po co mialabym tu siedziec? Anglia nie jest juz taka dobra jak kiedys, mam dobra prace, nie narzekam ale coraz wiecej Polakow i na dodatek Bulgarzy i Rumuni sie szykuja o zobaczycie ze juz sie nie bedzie oplacac do Anglii jechac niedlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:20 brzmi ciekawie Oferta na pewno warta do rozważenia, więc wcale sie nie dziwię, że miałaś nieprzespaną noc. Przyłączam się do dużego plusa za rozważanie powrotu Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 11:03 Już doczytałam Naprawdę super oferta Świetnie by było Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: wróciłam ;) 10.08.06, 11:24 Hej dziewczyny! wróciłam z urlopu. Mam nadzieję, że wiele nie straciłam, przez ten tydzień. Były już zdjęcia justm?? Co do grzybków to ja lubię zbierać u moich dziadków, tylko później Babcia mi pół koszyka wywala, bo się okazuje, że są trujące... Teraz najnowsze wieści: Z wakacji wróciłam ze ślicznym pierścioneczkiem na palcu... bo my tak trochę nie po kolei, najpierw była rezerwacja sali. Moje Kochanie zrobiło mi fantastyczną niespodziankę Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: wróciłam ;) 10.08.06, 11:25 WOW brawo dla niego ) super gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: wróciłam ;) 10.08.06, 11:33 U mnie najpierw było ustalenie daty ślubu, a potem pierścionek dodam że z ustalonej wtedy daty nic nie wyszło... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: wróciłam ;) 10.08.06, 11:37 u nas już dawno podpisana umowa w lokalu Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: wróciłam ;) 10.08.06, 11:41 Aguś to super to miałaś miłą niespodziankę)) no i urlop odrazu inny szczególny) Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n ja też wróciłam :) 10.08.06, 11:45 witam wszystkie po dniu abstynencji padł mi we wtorek kompik i musiał być reanimowany, dzięki czemu wczoraj czekałam tylko na informatyka, który miał go naprawić, ale stary monitor zaczął wydawać niepokojące zapachy i wysiadł, przez co informatyk nie mógł już nic zrobić i zabrał go do firmy. a ja już o 15 byłam w domciu i poszliśmy z Tomkiem do kina na piratów - Johnny Deep rewelacyjny, cały czas jakby po 3 szklaneczkach rumu (świetnie gra), no i Orlando Bloom - ech, gdyby nie ten Tomek... hehe a teraz mam kompik, nowy monitorek, który zajmuje 10% miejsca poprzedniego, net i jest super! gdyby jeszcze ta praca była ciekawsza... ale nie można mieć wszystkiego miłego dnia wszystkim życzę ale mam nadrabiania na forum przez te 2 dni ;P zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: wróciłam ;) 10.08.06, 11:41 super! Fajne takie niespodzianki ) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: wróciłam ;) 10.08.06, 11:51 Agnieszko, gratuluje! napisz cos wiecej jak sie oswiadczyl! Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n gratulacje 10.08.06, 12:12 dla Agnieszki mam prośbę do tych, co juz po ślubie i wyborze sukni: udało mi się namówić moje kochanie na rajd po salonach w poniedziałek najblizszy i nie wiem na co zwrócić uwagę (poza tym jak wyglądam i ile kiecka kosztuje). narazie jest to wstępne zapoznanie się z ofertą, bo nie wiem kiedy będzie następny wolny dzień, żebyśmy oboje poszli (pewnie koło Gwiazdki), a do końca roku chcę już wybrać suknię. na co patrzeć i jak patrzeć? zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: gratulacje 10.08.06, 12:16 MAda przede wszystkim to ma Tobie się podobać, przymierzasz i oceniasz czy pasuję Tobie bo to Ty w niej prawie cały dzień spędzisz)jak trafisz do dobrego salonu to obsługa podopowie jaki krój dla Ciebie najlepszy, jakie materiały no chyba że coś wypatrzysz w necie i będziesz chciała sprawdzić czy dla Ciebie jest odpowiednie) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: gratulacje 10.08.06, 12:18 Ja patrzylam czy suknia nie jest ciezka z tymi wszystkimi halkami, bo wyobrazilam sobie tanczyc w niej cala noc! Poza tym, mierzylam suknie ktore miala gorset wyszywany koralikami, strasznie mnie drapaly po wewnetrznej stronie ramion, na tej podstawie stwierdzilam ze w takiej sukni nie wytrzymam bo sie krwia zaleje do rana! Aaaaaa, zawsze dobrze jest usiasc w sukni, zobaczyc czy nic sie w brzuch nie wbija itp! Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n suknia 10.08.06, 12:29 wiem, że musi mnie się podobać, ale moje kochanie zdecydowanie neguje to, co sobie wybrałam i nie mam innego wyjścia, jak zabrać go na wycieczkę po salonach, niech sam zobaczy w czym mi dobrze, a w czym nie. ale on się lepiej zna bo w ciuchach pracuje ;P a wczoraj kupił paskudny śliwkowy sweter w reserved (jak to się pisze??!) i wygląda po prostu grubaśnie - ale mu się spodobał i się uparł wrrr wiem na pewno, że nie chcę sukni na kole, musi być prosta, najlepiej jednoczęściowa (jestem mała i w szerokiej spódnicy i gorsecie po prostu zginę). zobaczymy, w środę zdam relację z wycieczki. może moją siostrę też zabiorę - jeszcze zobaczymy. będą odzinne wyprawy hehe zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: suknia 10.08.06, 12:31 ja tylko ostrzeglam swojego Lukasza ze moze byc suknia blekitna, wypatrzylam ja w internecie i pokazalam. Poza tym widzial jakie mi sie podobaja i czego szukam - pokazalam mu w necie. On tez mial wolna reke w wybieraniu gajeru ale dobry chlop, wzial zdjecie mojej sukni do salonow! Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: suknia 10.08.06, 12:47 ja wymarzyłam sobie taką z amerykańskim dekoltem, ale usłayszałam, że w żadnym wypadku, wyglądam staro (hehe - a o dowód czasmi pytają jak piffko kupuję), zwłaszcza, jak mam upięte włosy (a takie na pewno będą - zwariuję w rozpuszczonych całą noc) więc żeby nie łazić 2 razy i najpierw patrzeć w czym jak wyglądam, a później słuchać marudzenia, idziemy razem i koniec. a garniturem chyba będę z nim kupowała, albo jego mama, bo się zna bardziej niż ja - trochę szyje zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 12:45 To moj typ www.gimbla.pl/forum/viewtopic.php?t=30625 pierwsze zdjecie ) Mam 164 cm i 56 kg waze wiec chyba nie bylo9by zle Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 12:52 marilka o która Ci chodzi??? Pod linkiem jest kilka - wszytskie mi się b. podobaja Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: suknia 10.08.06, 12:53 śliczna, prosta, bez zbędnych dodatków ja mam 159cm i waga od 52 (kwiecień-maj) do 55kg (inne pory roku ;p). i byłoby wszystko ładnie i pięknie, gdyby nie biust D- zmora przy kupowaniu bluzek, sukienek, o beliźnie nie wspomnę, bo to cała epopeja (do przeczytania tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=43157817 ) zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 12:53 1, już doczytałam prosta i romatyczna wygląda super Ania nasza z Gdańska miła podobny styl Tylko się mieniła o ile pamietam - wyglądała pieknie Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 13:03 Kolezanka dala mi pomysl zebym do niej sobie dokupila szal cieniutki ) Myslicie ze stroczyki beda pasowaly?? Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 13:05 oj, chyba tak tylko taki delikatny romantyczny bukiecik Normalnie będziesz cała jak mgiełka A moze jakąś narzutkę bardziej niż szal? nie wiem pelerynkę Fantaja mnie ponosi I robię Ciebie taką "odrealnioną" jak z banśi Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 13:07 bo jeszcze myslalam o delikatnych rekawkach Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 13:15 Tu kilka takich, co mi sie podobały: ta co ty pokazujesz, też mam na kompie img19.imageshack.us/img19/1103/7061cq0.jpg img225.imageshack.us/img225/9901/abiurekawyvj0.jpg ta jest super:img85.imageshack.us/img85/3624/1998771355428847cd1d1dbug5.jpg Tą 2 pokazuję ze względu na delikatne rękawy Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 13:20 Wszystkie sa sliczne ) kurcze jak tak dalej pojdzie to nie bede wiedziala na co sie zdecydowac ) Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 13:21 ups, nie chciałam CI zamieszać ja i tak wybrałam kalsyczny krój - szeroka spódnica i gorset na ramiączkach + rękawy - bolerko. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 13:24 Nie no co ty )) wiem na 100 % ze chce taki kroj jak ta ktora pokazywalam ) tylko musze pomyslec nad gora ) i bardzo dobrze ze mam teraz kilka pomyslow do wyboru ) Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 13:25 ale sama powiedz, ze gdybys miała taka bielutką pelerynke, to byś wyglądała jak księzniczka z bajki, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: suknia 10.08.06, 13:25 śliczna ta sukieneczka - taka bardzo dziewczęca Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 14:24 w takiej ksiezniczkowatej zle bym sie czula, to jest wlasnie moj styl skromnie ale elegancko Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 14:31 dla mnie to jest własnie kiecka księzniczkowa - ta co masz A Ty chba piszesz o takim odwróconym tulipanie Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 14:36 Moja to taka srednio ksiezniczkowata chyba jest img224.imageshack.us/my.php?image=humourgn6.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: suknia 10.08.06, 14:41 no ta pokazywałaś takie ksieżniczkowate lubie bardzobo ja w ogóle lubię bajki Mówiłam, że jak dodać pelerynke, albo szerokie rękawy - istna księzniczka Tak mi się z bajek kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 14:43 I jeszcze te mi sie podobaja tylko bez koronek img143.imageshack.us/my.php?image=ingridisolazy7.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: suknia 10.08.06, 14:55 Mariola sukienki miodzio strasznie mi się podobają ehh.. szkoda że ja już po) Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 15:22 Ale moze widzialas w jakims salonie taki model?? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: suknia 10.08.06, 14:50 Bardzo mi sie podobaja sukienki ,ktore wybralas. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: suknia 10.08.06, 14:59 Zastanawiam sie czy szyc czy szukac w salonach... Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:04 wesele ma być tylko dla dorosłych??? Dlaczego ludzie nie chca zapraszać całej rodziny, czyli rodzin z dziećmi?? Przeciez to uroczystość rodzinna... Jakies dziwne te wątki. U nas tylko jedni znajomi powiedziła, ze synka dają do babci, bo jadą sie bawić, a nie go pilnować - no ale to dzicko nie jest też z nami związane emocjonalnie, ani rodzinnie). Dla dzieciaków z mojej rodziny to było wyczekiwane przezycie. Chba ięcej się szykowały niż my Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:11 ja też tego nie rozumiem, ja zapraszałam z dziećmi z jednej strony wiedziałam że siostra nie będzie co miała ze swoimi zrobić a z drugiej też chciałam mieć dzieci na weselu jest większa zabawa) jak tylko tańczyliśmy jedno z dzieci zawsze z nami sympatycznie) Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:17 może zależy to od ilości i wieku tych dzieci? my będziemy mieć tylko 2 dizewczyny 12-letnie (kuzynka i córka kuzyna), bo reszta w naszym wieku mniej więcej (najmłodsi będą mieć 21 lat) albo jeszcze dzieci nie posiada. z jednej strony to uroczystość rodzinna, frajda dla maluchów i "młodych nastolatków", z drugiej dzieciaczki trzeba pilnować, kłopot czasami co z nim zrobić jak chce spać (nie wszędzie są miejsca), poza tym większość pije na weselach, i to niemało, a jak później w takim stanie pilnować dzieci i w ogóle i się pokazać? myślę, że to decyzja młodych i każdy ma swoje argumenty zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:20 niby tak, ale uważam, ze decyzja o tym czy dzieci będą powinna należeć do rodziców u nas nie było brata meza, bo maja kilkumiesięcznego malucha (naszego chrześnaika zresztą). Poza tym były dzieci od 6 do 17lat (w sumie tylko 6) a kuzynostwo mam już całe pełnoletnie wiec dzieci cioć i wujków też były Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:39 my zapraszamy mojego kuzyna z córeczką - będzie miala wówczas 13 miesięcy. Do nich będzie należała ostateczna decyzja. Z tego względu w ich przypadku zaproponujemy im również nocleg (ponieważ z sali jest bezpośrednie połaczenie z czescią hotelową - zawsze będą mogli położyć maleństwo spać i czesto do niej zaglądać) Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:55 zgadzam się, że jest to decyzja rodziców, w końcu to oni będą się nimi zajmować (przynajmniej teoretycznie, bo są jeszcze babcie itp.) zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:33 tez nie bardzo to rozumiem - my zapraszamy z dziećmi. pamiętam ,ze jako dziecko bardzo lubiłam wesela. Tak się wówcza szłożyło, że kilka ich było. A pilnowaniem mnie zajęte były przeważnie babcie, które już nie maja tyle siły, żeby cała noc wywijac na parkiecie. Z reguły po oczepinach jeszcze chwilkę zostawały i szły spać - a ja razem z nimi. W ubiegłym roku chrześniak mojej mamy miał "przyspieszone" wesele - bez dzieci (nawet nie zaprosili dzieci Adama brata). Pamiętam, ze jak powiedzielismy otym Adrianowi (mój bratanek, który mieszka z moją mamą) - to było mu ogromnie przykro. Powiedzieliśmy ,ze nie będzie innych dzieci, więc nie mialby się z kim bawić - jakoś zrozumial. Póxniej jednak okazało się ,że ktoś przyszedł z dziewczynką mniej więcej w jego wieku (14 lat) - jak zobaczył film z wesela to prawie sie popłakał. Przy następnej okazji - gdyby była podobna sytuacja - na znak protestu chyab sama nie poszłabym na wesele (zreszta rozważałyśmy to z mamą). Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:37 no własnie.... Strasznie przykro... Ja nie wiem co to za zwyczaj - szlaban na dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:43 Ja wam powiem dlaczego tak jest! Bo niektorzy nie chca placic za dzieci polowe ceny osoby doroslej! Nie wiem, moze mysla ze to strata pieniedzy, dorosly ci prezent przyniesie a dziecko nie! ja tez tego nie rozumiem, u mnie beda dzieci i to nawet sporo, nie moga sie doczekac! Wlasnie na Ebayu kupuje sukieneczki dla mojej kuzyneczki, naszej najmlodszej w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:45 kurcze, my nawet nie zastanawiałlismy się A za dzieci normalnie płacilismy Jedyne co, to pani z ośrodka zapisała sobie w jakim somku sa dzieci i powstawiała do pokoi "kubusie" Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 13:55 miło z jej strony - fajny pomysł z tymi Kubusiami. A z tymi dziecmi to faktycznie może chodzic o zbicie kosztów. Ale ja i tak sobie nie wyobrażam inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:14 wiecie co - ostatnio jak przeglądałam gazety slubne natknełam się na stronę: www.dzieci.na.weselu.abc.pl Strona niezbyt ciekawa (obejrzałam bardzo ogólnie) -ale podsunęła mi pewien pomysł: może w przypadku gdy na weselu będzie kilkoro dzieci warto zatrudnić jedną nianię (np. studenta pedagogiki - bedzie taniej), która podczas wesela zajmie sie dziećmi. Wszyscy będa zadowoleni: rodzice - bo ktoś zajmie się dziećmi, a oni sami będa mogli sie bawić dzieci - bo ktos zorganizuje im zabawę student/studentka - bo coś mu wpadnie do kieszeni U nas akurat przeważnie będą juz dzieciaczki takie starsze (10-15 lat) i aż tak dużo ich nie bedzie, ale może kiedys ktoś skorzysta z pomysłu. Napisałam też o tym w wątku "Obrazili się" - ale chyba nie zajrze żeby sprawdzić co ewentualnie ktos odpisze - bo mnie zlinczują A co wy sadzicie o takim pomyśle? Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:16 jak dużo maluchów, to mysl jest fajna A ja tego watku nawet nie rozwijałam... Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:33 mówka, zajrzałam, czy odpisano Ci... chyba nie ma co dyskutować, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:39 dokładnie tez sie jednak skusiłam, żeby zajrzeć - zostawiam dalej bez komentarza a pomysł cały czas mi się podoba - gdyby u nas było więcej maluchów, chyba bym tak zrobiła. No ale u nas - jak napisałam razcej 10-15 lat będzie. Przeciez to juz mali "mężczyźni" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:40 Ale się zrobiła dziecięca afera Ja bym zapraszała z dziećmi, zaznaczając jednak że rodzice sami się nimi zająć muszą i pozostawiłabym im decyzję... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:48 ja jak juz pisałam zapraszałam z dziećmi spora grupka zebrała się dzieciarni) część bardzo fajnie się bawiła tańcząć z dorosłymi część (jak to nazwałam "małpki" tak fajnie się czepiały dorosłych na szyi) na rękach ale też bawiła się. U nas nie tylko rodzice zajmowali się maluchami ale także goście którzy znali maluchy i maluchy ich bo nie bali się) Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:49 i to jest właśnie bardzo fajne! Fajnie się póxniej taki film musi ogladać - juz sobie wyobrażam takie maluchy tańczące w kółku i trzymające się za rączki ) Słodziutki widok Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:54 no jak się ogląda to można się uśmiać)u mnie w szczegolności jeden z gości upatrzył sobie najmłodszego na weselu (2 latka) i co .... głownie to widać gościa z dzieckiem na ręku co jakiś czas przy innym lustrze na sali) Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:56 Cieszę się że też uważacie, ze wesele, to uroczystośc rodzinna, a nie impreza dla dorosłych - żeby sie upili i oddychali dymem papierosowym Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:48 wiecie co - w sumie to rozbawił mnie ten wątek ) Własnie sobie o nim dyskutujemy w pracy - i my wszystkie (czyli na chwile obecną my-trzy jesteśmy za dziećmi na weselu). Swoja drogą ciekawa jestem czy te osoby, kóre tak bardzo są teraz przeciwko - będą się dalej upierały przy swoim zdaniu, jak już będa miały swoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:50 nie czytałaś: "ja będe miała opiekunkę" "dzieci to nie klątwa, a błogosławiństwo" Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:56 Ja nie ejstem przeciwna zabieraniu dzieci na wesele o ile rodzice beda sie nimi zajmowali i nie beda pozostawia ich sobie samym i bedzie ich chyba tylko dwoje albo troje Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 14:58 Właśnie szkoda mi dzieci, które na weselu samopas biegają, bo nikt nie chce się nimi zająć - chociaż fakt że rzadko się to zdarza, zawsze znajdzie się jakaś ciocia czy wuj spragnieni rodzicielskich uczuć Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 15:01 U nas bylo wesele bez dzieci, ale i tak kilka kuzynek przyprowadzilo dzieciaczki.I nic sie nie stlo.Nikomu nie przeszkadzaly , ladnie sie bawily .Rodzice sie nimi opiekowali.A nie zapraszlismy dzieci , bo poniewaz jest ich okolo 40 . Bo moj maz ma 27 kuzynek i kuzynow.Wiec balismy sie ,ze bedzie nas zaduzo. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 15:01 u mnie było sporo dzieciarni i było fajnie) nie żałuję i jakbym jeszcze raz robiła tak samo bym zapraszała Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 15:03 czta łam, czytałam: ze skrajności w skrajnosć wpadają te dziewczyny. A ja wiem, że nie będe miała opiekunki ) Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Dziewczyny, dalczego... 10.08.06, 15:10 zaczęłam czytać, ale chyba dalsze posty nic konstruktywnego do tej dyskusji nie wnoszą. cieszę się, że my nie mamy takiego problemu, może się pojawić jeszcze jakiś dzidziuś (w końcu to jeszcze ponad 10 mieisęcy, nigdy nic nie wiadomo ), ale te 12latki będą na pewno i nie ma innej opcji, zresztą cieszę się, że to tylko dwójka, bo może też byłby problem? a decyzja dotycząca dzieci należy do rodziców, chociaż starałabym się zasugerować im przyjście bez nich, gdybym nie życzyła sobie ich obecności. jak miałam 12 lat (coś koło tego) i cała rodzinka szła na wesele kuzyna to rodzice zostawili nas na noc u sąsiadów - i było ok, nie było pytań czemu nie idziemy itp. wszystko zależy od nastawienia rodziców zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 13:52 Dzien dobry Dziewczynki, mialam byc w piatek jestem dzis.Ale to i lepiej.U mnie zimno, wieje paskudne wiatrzysko.Musze szybko przeczytac o czym pisalyscie.Sporo tego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 13:55 hej koteczko A takie ogólne ploty uprawiałyśmy Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 14:02 do dzieciaczków wracając - byłam na weselu jak miałam 6 lat i do dzisiaj pamiętam, że było fajno - śląskie wesele z mnóstwem zabaw, których na pewno nie będzie na moim (z dziejszego punktu widzenia - jak dla mnie żenujące te wszystkie obmacywanki młodych itp), a samo wesele trwało 3 dni. parę lat temu siostra mojej mamy wychodziła za mąż i powiedziała: żadnych dzieci. na co moja mama: skoro dziewczyny nie, to ja też nie. no i byłyśmy. ciotka głupio trochę zrobiła, bo nas nie chciała, a moi kuzyni (starsi o jakieś 8-10 lat) byli, nawet jako kierowcy itp. i ich nikt nie wyraszał przez to, że są w końcu dziećmi jej kuzynki. a 17-latki też się bawią przecież, wytańczyłam się wtedy z kuzynami ) zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 14:01 Wlasnie doczytalam, sporo sie rozpisalyscie. Kasiu Banach masz racje , coraz mniej sie oplaca przyjezdzac do Wlk.Brytanii. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:13 najgorsze jest to ze ludzie dalej mysla ze tu kasa lezy na ulicy i sie tylko chodzi i zbiera! Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:15 A co do dzieci, moze t zalezy jak bliska rodzina jest dziecko, np moja kuzyneczka jest dla mnie bardzo bliska, jak siostra rodzona prawie, ma 8 lat wiec jak mialabym jej powiedziec ze nie moze przyjsc? Straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:17 Tak Kasiu ludzie wciaz tak mysla, ale ja musze stwierdzic , ze pomimo tego , mi i tak jest tutaj dobrze.I jak narazie nie zamierzamy wracac z mezem do Polski.Sa inne aspekty , ktore przemawiaja za zostaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:38 Ja do wczoraj tez tak myslalam... Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:19 takie wyobrażenia właśnie często obija mi się o uszy. Zdaję sobie jednak sprawę, ze wcale nie jest tak różowo - jedna z moich znajomych, która wyjechała przez pierwsze trzy miesiące non-stop płakała. nie dała rady psychicznie. Wrócili po roku. na pewno trzeba mieć w sobie ogromną siłę - ja chyba bym nie dała rady. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:23 Mrowka mi tez bylo ciezko na poczatku , ale teraz juz luzik. sa samoloty , internet , telefon.Latam do Polski co 3 miesiace.Jest dobrze.A niestety nie mamay jeszcze na tyle odwagi , aby wrocic do Polski i zaczynac od nowa.Zwlaszcza ,ze moj ma tutaj dobra prace.Moze kiedys wrocimy.Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Odkopałam się 10.08.06, 15:35 Dziewczynki, odkopałam się z góry papierów, którą przerabiałam od rana, cały zdień rozkładania do segregatorów, blee, i jeszcze nie wszystko. Nyle te 20 minut idę piec ciacho Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Odkopałam się 10.08.06, 15:40 Uwielbiam sernik, moze jeszcze z brzoskwinka?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Odkopałam się 10.08.06, 15:41 z brzoskwinką to moja popisówka) w nastepnej kolejności jest z czekoladą a zresztą mogłabym się rozpisywać na temat pieczenia)) hmmm... moja pasja) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Odkopałam się 10.08.06, 15:40 hm... brzmi intrygująco jaki??? lubie piec i zbieram wszelkie przepisy) Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Odkopałam się 10.08.06, 15:53 ja z pieczeniem nie bardzo nad czym ubolewa mój Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: papapapa 10.08.06, 15:59 papa Inga, miłego popołudnia zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Odkopałam się 10.08.06, 15:37 Zuziu!!! Dobrze, ze dizs pracowałaś tyle bo jutro poświętujesz, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Odkopałam się 10.08.06, 15:42 Zuza, wyślesz mi kawałeczek, najmniejszy chociaż, tego serniczka?? to moje najulubieńsze (forma nie prawidłowa, ale najlepszejsza w tym wypadku ;P) ciacho - nieważne jaki, na zimno, pieczony, gotowany - po prostu uwielbiam serniki!!!!!! ale mi ochoty narobiłaś ale za to wcinam teraz wafle ryżowe z czekodżemi truskawkowym - niezłe, ale do serniczka nieporównywalne zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:40 Ja chyba nawet nie tesknie az tak bardzo. No ale gdyby Lukasz mial dobra prace za dobre pieniadze to po co tu mi siedziec? ja tez w sumie mam dobra prace tu i dom ale to chyba jednak nei moj kraj tak do konca, nie czuje ze tu chce byc. jak sie okazja nadarzy byc gdzie indziej to bede! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:42 Kasiu a mój brat chce wyjechać i będzie chciał ściągnąć swoją rodzinkę ciekawe jak jego synek zareaguje bez babci Mieci, babci Tereski i dziadka Jasia a nie wspominając o ciociach) i wujku) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 16:47 A w jakie okolice chce wyjechac? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 16:58 Brat chce do szkocji ale dokładnie gdzie to nie wiem 19 sierpnia jedzie na rozeznanie żeby zobaczyć jak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 17:03 Fajnie tam. hmmm.. ktoras z naszego forum mieszka w Szkocji! Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 17:14 No wlasnie!!!! Wybacz ze nie pamietalam, wiem ze Marlenka gdzies blizej mnie. No tak, my we trzy jestesmy z zagrabanicy Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 17:15 Tak jest, tak jest.Ja przez pol roku mieszkalam 60 km od Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Porozmawiajmy - 10.08.2006 10.08.06, 15:58 może zaryzykowałabym, gdym miała zapewnione dwie rzeczy: - dach nad głową - i pracę Tak w ciemno - jak wielu ludzi - raczej bym sie nie zdecydowała. Naprawdę podziwiam tych, którzy tak jadą. Kokosów tutaj nie zarabiam, ale... tam najbardziej bałabym się tej niepewności. Chyba tchórz ze mnie ) Poza tym u nas byłby konflikt językowy: ja jestem "anglojęzyczna" (hihih - tzn. dogadam się), mój Marcin upodobał sobie włoski - natomaist ja ani słowa w tym języku. Do jutra dziewczynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Papapa do jutra... 10.08.06, 16:00 no to do "przeczytania" wszystkim ja dzisiaj do 18 zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Papapa do jutra... 10.08.06, 16:06 papa Kobietki a na straży pozostają Kasie i dziś Mada)) Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Papapa do jutra... 10.08.06, 16:10 byle do 18ej!!! moje kochanie właśnie mi pisze, że odebrał już wypłatę i kombinuje jak się zerwać godzinkę wcześniej... przede mną jeszcze tylko 3 dni roboty w tym tygodniu, a później prawie cały tydzień wolnego (zamieniłam się z koleżanką - później ja siedzę po 11h - głupi system zmianowy) zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajetk Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Papapa do jutra... 10.08.06, 16:38 Mada ciesz się z tych wolnych dni ja mam jedyny dzień wolny to niedziela a to jest obecnie najgorszy dzień w tygodniu bo myślę o tym że mąż wyjeżdza( Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: Papapa do jutra... 10.08.06, 16:47 no ale - nie wiem czy dobrze pamiętam - ponoć ma się niedługo przenieść? (nie chcę żadnej gafy popełnić, ale to chyba Ty pisałaś?) a tak to niewesoło ja najbradziej cieszę się, że Tomek też ma wolne 2 dni i spędzimy je razem bo tak poza tym to widujemy się co drugi tydzień, bo jak kończę o 21ej to jestem w domu godzinę później - coś zjem, prysznic i wyrko ale szukam czegoś, może się uda? zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Papapa do jutra... 10.08.06, 16:58 dobrze pamiętasz mam nadzieję że od 01 września już tu będzie mam taką nadzieję) Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:01 no to jeszcze 3 tygodnie Twój mąż będzie, a moje kochanie czasowo wybędzie - zaczyna się powoli gorący okres w jego firmie (kontraktacje na następny sezon) i na 2 miesiąca mam go praktycznie z głowy - czy Moskwa, Ryga, Kijów i inne takie dzwine miasta nie mogą byc bliżej?? buuu zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:08 Kasiu to juz bedziesz w pelni szczesliwa niedlugo. A co slychac na froncie obrony pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:12 Hallo hallo jeszcze ja jestem przez chwilke. Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:28 no i ja jeszcze jestem... przez pół godzinki jeszcze... a później do domciu, wrzucić kolejną ratę do pralki - walczę od wtorku, jeszcze połowa ciuchów po wyjeździe niewyprana, od tego leśnego kurzu jasne koszulki prane w 95st nadal sa brudne - masakra. na ciemnych przynajmniej nie widać hihi a później kolacyja i filmik - kupiłam vivę z aviatorem - widziała któraś? zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:32 Ja widzialam, ale mi sie osobiscie nie podobal.Ja uciekam do miasta spotkac sie z moim mezem . Jakies jedzonko i wieczorkiem tez filmik. Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:35 no to uciekam, koleżanka już przyszła miłego wieczorku wszystkim papa zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) jeszcze dużo czasu... bardzo dużo... <Pyrda i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kotka81 Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:35 Ok ja uciekam.Buzki i do nastepnego razu.Milego wieczorku.Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:41 ehh.. na froncie pracy cisza( już zastanawiam się nad napisaniem odpowiedniego maila do promotora z info że wyszłam za mąż, że chciałabym zmienić pracę nie zależy mi na super ocenie byle zaliczyć) ciekawe czy ruszy go serducho p.s. wątpie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: pogadajmy... 10.08.06, 17:41 następne się wykruszają miłego popołudania Kobietki jeszcze 19 min.) Odpowiedz Link Zgłoś