krewetka 17.08.06, 04:33 Zapowiadaja dzis piekna pogode a ja do pracy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wetlinka Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 07:35 a ja w domku jestem, nerwy, nerwy, newry, ale dzisiaj idę się odstesować ze znajomymi na koncert bluesowy Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 08:22 jej, już bym zdublowała wwątek Ech, nowe niki? Ja po wielkim szorowaniu domu i nocnym "ukrywaniu" kota. haha Dziś prezprowadzka!!! juuuuchu Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 08:31 a jakże najpierw na kolanach z mokrą gąbką zbierałam sierś zewsząd, a jak zadzwonił domofon, to ja z Bi wybylismy z domu oszliśmy na spacer po osiedlu (on był w kontenerku) najgosze, ze jak ten chłopak wyszedł z ludźmi , którzy chba wynajma mieszkanie, to stał tam pod klatka z nimi chba ze 20 min hahahah a ja musialam krżyć Ale Adaś swietdził,z ę bardzo fajna prara - też przed slubem (o ile się nie myli to we wrześniu planują). Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:38 Dzien dobry wszystkim Inga, ale mi poprawilas bezwiednie humor piszac : "bardzo fajna prara - też przed slubem (o ile się nie myli to we wrześniu planują" . Kurccze, ja sie mylam wiec chyba nici ze slubu . To nie mialo byc zlosliwe, poprostu smiesznie wyszlo Z rodosnych wiadomosci, to dzwonili do mnie wczoraj z salonu, ze juz jest moja sukienka (ciekawe czy wiedzieli ile za telefon na komorke do Belgii zaplaca ) Jutro lece do Polski i juz sie nie moge doczekac - chyba dlatego mi tak dziwnie radosnie Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:41 hah a też się pośmiałam uwielbiam gry językowe A co do tej pary, to nawet pomyślałam, ze może ona tu przemykac na forum... ciekawe co?? Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:43 No na pewno takie ryzyko istnieje Ja tez niby nie mam nic do ukrycia a sie boje ze ktos niepowolany mnie wykryje na forum Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:42 aaaaaaaaaa, kiecki gratuluję!!! czekam na fotki Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:47 Jesli uda mi sie dopic do kompa w przyszlym tygodniu to dam znac czy wszystko z nia ok i czy raptem sie nie rozmyslilam i nie bede innej szukac w poplochu. W koncu to juz 3 miesiace jej nie wiedzialam A w ogole to moj M. stwierdzil ze szkoda, ze nie bierzemy slubu dzien po moim przylocie, bo juz sie nie moze doczekac... Fajnie, ale chyba w nocy musialabym molestowac fyzjera, makijazystke, manicurzystke, ksiedza, faceta od samochodu itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:49 to jesteście rozdzieleni? nie mieszkacie teraz razem??? Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:51 No nie, ja w Belgii a moj luby w Wawie. Ale po slubie, moze nie od razu ale za najdalej kilka tygodni bedziemy razem po wsze czasy Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:08 Hm, trudne pytanie. Wyjechalam 3 miesiace temu, a ile zostane - niewiadomo. Najkrocej jeszcze 6 miesiecy, ale cos mi sie zdaje ze jednak dluzej. A jak bedziemy juz razem to nie bedzie nas ciagnelo do powrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:34 noxaeterna znam ból ale u mnie już kilka dni i będziemy razem) Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:52 Grunt to przetrzymac i nie myslec za duzo Zycze wytrwalosci i Tobie i sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:58 eh.. u mnie już z górki bo tylko kilka dni i będziemy razem) teraz tylko wytrwałości we wspólnym życiu eh.. i jeszcze bonus) Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:59 A ten bonus to co, bo nie zalapalam? Dobry bonus nie jest zly Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:01 mój bonus od życia do koszmarek rodzinny najmłodsza siostrunia Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:07 A siostrunia ile ma latek? Ja co prawda nie mam rodzenstwa, ale moja bliska kolezanka ma brata-upiorka. Cala rodzina skacze wokol niego jak kolo smierdzacego jajka. Facet ma juz 19 lat a dalej traktowany jest jak maluszek, ktoremu wszystko sie nalezy. Oj, nie zazdroszcze jego przyszlej zonie meza oraz tesciow Trzymaj sie Kasia, siostra tez kiedys wydorosleje. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:13 siostrunia ma 24 lata i wydaje mi się że już powinna wydorośleć, ja wiem że niektórzy potrzebują troszkę więcej czasu, ale ona próbuje rządzić w domu co nie powinna, wydaje się jej że wszyscy będą skakać koło niej ale tak nie jest, najbardziej to uderza w rodziców, a ona tego nie widzi zaślepiona w siebie samą eh.. ciężko będzie mieszkać z nią pod jednym dachem Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:19 ciezko mi sie tak wypowiadac o rodzenstwie, ktorego nie mam, ale wydaje mi sie, ze z siostra zle, ale bez niej jeszcze gorzej... Moze jest zazdrosna i w ten glupi sposob wymusza zainteresowanie swoja osoba. Hm, przykra sprawa, ale mysle ze jej minie. chyba po slubie nie bedziecie z nia mieszkac? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:30 właśnie będziemy mieszkać czuje że będzie cieżko albo będzie wielka awantura. Wiele osób mówi, że jest zazdrosna ale nie tędy droga ja już poważnie zastanawiam się nad wizyta dla niej u psychologa) Inguś ona zachowuje się jak 12-latka a niestety jest dorosłą pracującą osobą( Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:41 Kasia, a bedziecie mieszkac Ty, maz i siostra czy z rodzicami jeszcze? Jak by nie bylo to sadze, ze jakos sie ulozy. Atmosfera przedslubnych przygotowan wroci do normy, bedziecie miec wlasne zycie i smarkata bedzie musiala za jac sie soba. Grunt to nie zwracac na nia przesadnej uwagi i byc konsekwentnym - chyba to pomaga na nieznosne bachory nawet jak maja 24 lata . Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:47 noxaeterna hihi ja już po ślubie) a do przygotowań w ogóle się nie angażowała, więcej pomocy miałam ze strony starszego rodzeństwa (czwórka nas jest) a mieszkać będzięmy w domu rodziców wraz z siostrunią ehh.. boję się że początki będą ciężkie... ale mam cichą nadzieję że się ułoży albo się w końcu wyprowadzimy hehe albo ona) Odpowiedz Link Zgłoś
noxaeterna Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:50 He, no to niezla gafa z mojej strony . Przepraszam, ale nie mam takiej pamieci jak Bacha 1979, ktora wie wszystko o wszystkich . A siostrunie olac zbiorowo, niech zrozumie, ze nie jest juz najmlodszym DZIECKIEM w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:54 jej, nie wiedziałam, ze Was aż tyle A co do przeprowadzki - mam nadziję, ze znajdziecie coś dla siebie tylko Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:56 jak narazie mamy cały pokój dla siebie nawet kupione zostały drzwi z zamkiem) tak więc będziemy się zamykać przed wścibską siostrunią) a jakby co mam klienta który szuka nam taniego mieszkanka w okolicach) więc całkiem możliwe że wszystko się ułoży tak jak my chcemy) Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:13 trzymam kciuki My wczoraj mieliśmy taka radochę z nabywania pralki i logówki , z oglądania kanap super Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:24 to tak jak my w ten weekend kupiliśmy kanapę, TV i zestaw DVD no poprostu radocha z urządzania pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:24 No to życzę wam żebyście się przeprowadzili do wlasnego mieszkanka - to jest najzdrowsza sytuacja. A co do młodszych sióstr - to specyficzne położenie w rodzinie, które człowieka kształtuje tak a nie inaczej. Dziewczyna całe życie "ćwiczy" bycie tą najmłodszą, może po prostu nie zdaje sobie sprawy że mogłaby zachowywać się inaczej, nie wie jak to zrobić. Warto się wczuć w jej położenie i zastanowić jak "starszyzna" na nią wpływa. Nie chcę nikogo bronić czy oskarżać - nie znam tak naprawdę sytuacji, ale takie mam ogólne refleksje jako młodsza siostra Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:28 Bogusiu ona wie bardzo dobrze jak się zachować, do wszystkich innych jest jak do rany przyłóż, wszyscy inni są zachwyceni jaka to wspaniała osoba i taki zawód wykonuje wspaniały (piguła) a do rodziny albo warczy albo nie odzywa się to jest niezdrowe( męczące i dla rodziców zdrowia ruinujące ehh.. szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:29 A starsze rodzeństwo ma już dzieci? Żeby zdjąć z niej ten przywilej najmłodszej Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:32 oj ma.... siostra trzech budrysów a brat jednego syna z tymże siostrunia tu też dodaje czadu na siostry dzieci tylko krzyczy a bratanka w obrazek by włożyła, a dzieci jakie są takie są trzeba równo traktować )) hmm... mała refleksja to ciekawe co bedzie jak ja będę miała dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:33 musi coś ją gryzie, że tak na was warczy... Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:36 Nie chcę jej usprawiedliwiać, takie odnoszenie się do ludzi jest okropne, ale mam na myśli to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:43 Bogusia ja podejrzewam że przyczyna to taka że ja wkońcu znalazłam sobie kogoś (heh raczej mnie znaleziono) i że mam teraz już męża a ona jest sama, jednak to żeby kogoś znaleść to trzeba gdzieś wyjść a nie tylko uskuteczniać życie towarzyskie przez net) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:47 racja, trzeba wyjść do ludzi. A rozmawiacie czasem jako siostry na takie tematy? O jej marzeniach, tęsknotach? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:49 kiedyś rozmawiałyśmy odkąd poznałam Tomka i on zaczął do mnie przyjeżdzać skończyły się rozmówki, obecnie odzywa się do mnie jak coś chce ode mnie( na początku czułam się fatalnie z tym dopiero Tomcio wytłumaczył mi że to trzeba olewać bo tylko ja tracę zdrowie jej to nie obchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:51 No taaak - jak to być może, że ona taka śliczna, higieniczna, sprytna i wybitna jest sama? Mówiąc brutalnie chłopa jej trzeba tylko który z nią wytrzyma?... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:00 ashton nie wiem czy słyszysz jak biję Tobie brawo trafne podsumowanie mojego "bonusowego problemu" Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:06 Ale ja to pisałam absolutnie poważnie. Sama niebezpiecznie skłaniałam się ku byciu taką złą najmłodszą. Na szczęcie trafił się chłop, który ze mną wytrzymuje (zostanie świętym za życia). Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:08 Ashton ja też poważnie mam takie same przemyślenia i wnioski) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:13 Trafiłaś w sedno: taką prawde o sobie trudno przełknąć, a co dopiero przyznać się do tego innej osobie. No i w ogóle samemu jest trudno w życiu, szczególnie jak dookoła pary... Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:07 Może warto jednak próbować. Ja z moją siostrą też ostatnio rzominęłyśmy się w życiowej fazie (ona rozwód, ja ślub) i dystans jaki się wytworzył będzie trudny do odrobienia. Szkoda tego czasu, a to przecież siostra i kocham ją. Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:09 Mam siostrę starszą o 16 lat. Dopiero od jakichś pięciu lat potrafimy się porozumieć - ba, w ogóle rozmawiamy! I też mi szkoda przeszłości... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:42 ja mam nadzieję, że może kiedyś zmądrzeje a z drugiej strony strasznie mi przykro jak widzę jak rodzice to przeżywają Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:02 Trzymaj się Kasiu. Podzielam twój ból głowy Dziewczyny, nie wiem co się ze mną dzieje ale usypiam na stojąco. Po kawie polepszyło mi się na 10 minut. Teraz słaniam się i nie wiem jak wytrzymam jeszcze 5 godzin. spaaaaaaaaaaaać Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:05 Bogusiu a może to ciśnienie?? pogoda się zmienia nam na weekend więc może to to) ja zaraz walnę sobie herbatkę z guarana i pigułeczkę przeciwbólową może polepszy się) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:24 ja też wlaśnie herbatkuję. Łapy mi się rozjeżdżają... Odpowiedz Link Zgłoś
matimoni Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:12 Cześć dziewczyny A ja dopiero teraz mam chwilę by coś napisać. W pracy mam ostatnio straszny zapier... nie nadążam nawet z czytaniem forum nie mówiąc już o pisaniu. Dziś wyjątkowo mam chwilkę więc dołączam do Was również z bólem głowy. Bogusiu... hmmm powiem co mi się skojarzyło jako pierwsze z tym, że nie wiesz co się z Tobą dzieje i ciągle chce Ci się spać ostatnio podobno o coś się staraliście z narzeczonym? Mi koleżanki mowią, że taka ospałość tez może być wynikiem ciąży - za każdym razem mi ją wmawiają jak jestem niewyspana... Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:26 Też o tym myślałam, ale chyba to nie to; dopiero co skończyły mi się babskie dolegliwości Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:31 Bogusiu że masz kobiece dolegliwości to nie znaczy że nie jesteś w ciąży czasami podobno ma się jeszcze jeden okres) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:35 To też wiem, można mieć jeszcze ze trzy, ale czy ja wiem; jakiś taki bardzo typowy był, a wtedy to już chyba są pewne odstępstwa od normy. W każdym razie wolę nie robić sobie nadziei. Poczekamy, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 08:27 cześć w Gdańsku obudził mnie deszcz i jakieś wstrętne grzmoty. Teraz jakoś się wypogadza, ale ja to tej pogodzie nie wierzę Biometeo takie, że wstać się nie chciało, a jesczze miałam jakiś głupi sen, że służyłam na łodzi podwodnej Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 08:43 * Przygotuj obiad. Zaplanuj go wcześniej, nawet poprzedniego wieczora, tak by pyszna potrawa czekała na jego przyjście. W ten sposób dajesz mu znać, że myślałaś o nim i przejmujesz się jego potrzebami. Mężczyzna jest głodny, kiedy wraca do domu i perspektywa dobrego posiłku (zwłaszcza jego ulubionego dania) to część niezbędnego ciepłego powitania. * Przygotuj się. Odpocznij 15 minut, byś była odświeżona na jego przyjście. Popraw makijaż, zawiąż wstążkę na włosach i wyglądaj promiennie. Pamiętaj, że on właśnie wraca z pracy, gdzie napatrzył się na zmęczonych ludzi. * Bądź trochę bardziej radosna i trochę bardziej interesująca dla niego. Coś musi rozświetlić jego nudny dzień - to twój obowiązek. * Posprzątaj. Przed jego przyjściem ogarnij wzrokiem główną część mieszkania. * Pozbieraj podręczniki, zabawki, papiery itp. i odkurz stoły. * W czasie zimnych miesięcy powinnaś rozpalić ogień w kominku, by on mógł się zrelaksować. Twój mąż poczuje, że jest w raju, w świątyni odpoczynku i porządku, co tobie również polepszy samopoczucie. Przecież dbanie o jego komfort przyniesie ci ogromną satysfakcję. * Przygotuj dzieci. Przeznacz kilka minut, by umyć im ręce i buzie (jeśli są małe), uczesać włosy i, jeśli to konieczne, przebrać je. To małe skarby i on chce zobaczyć je w tej roli. Na czas jego przyjścia wyeliminuj hałas zmywarki, suszarki i odkurzacza. Zachęć dzieci, by były cicho. 08:31:12 Ewa Trzaska (1101722) * Uciesz się, że go widzisz. * Powitaj go ciepłym uśmiechem i okaż szczerość w twoim pragnieniu ucieszenia go. * Wysłuchaj go. Być może masz wiele ważnych rzeczy, o których chcesz mu opowiedzieć, ale moment jego przyjścia nie jest właściwy. Niech mówi pierwszy - pamiętaj, jego tematy konwersacji są ważniejsze niż twoje. * Spraw, by ten wieczór był tylko dla niego. Nigdy nie narzekaj, gdy wróci do domu późno lub wychodzi na kolację lub w inne miejsce bez ciebie. Spróbuj zrozumieć, że żyje w świecie napięć i stresu. * Twój cel: spróbuj sprawić, by dom był miejscem spokoju i porządku, gdzie twój mąż będzie mógł odświeżyć ciało i umysł. * Nie witaj go narzekaniem i problemami. * Spraw, by było mu wygodnie. Zaproponuj, by się oparł na wygodnym fotelu lub by położył się w sypialni. Przygotuj mu coś chłodnego lub ciepłego do picia. * Ułóż dla niego poduszki i zaproponuj, że zdejmiesz mu buty. Mów cichym, kojącym i miłym głosem. * Nie kwestionuj tego, co robi, nie podważaj jego sądów. Pamiętaj, to on jest panem domu i zawsze czyni swoją wolę sprawiedliwie i rozmyślnie. Nie masz prawa tego kwestionować. * Dobra żona zawsze zna swoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 08:45 Wszystko pięknie oprócz zdejmowania mu butów. No bez przesady Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 ashon ale masz pecha 17.08.06, 09:11 najpier z rodzicami problemy, teraz teście... każdy ma dużo do powiedzenia niestety co? Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: ashon ale masz pecha 17.08.06, 09:13 Dam radę, twarda baba jestem Cieszę się tylko, że mam takie hopki przez dwa miesiące jedynie- jakbym jak Bóg przykazał zabierała się za ślubne przygotowania rok przed, to by mnie wykończył... Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: ashon ale masz pecha 17.08.06, 09:17 haha, w sumie racja Ale jednak przykto, ze te hoopki przez rodzinkę POwiem Ci, ze te ostatnie dni przed naszym slubem złapałam wspniałą atmosferę właśnie dzięki rodzinie. Niektórzy przyjechali trochę wcześniej, moglimsy razem pobyc, widziłam ich radość z naszego ślubu i było to super Co do stresu - rzadko się u mnie pojawia w wielkich ilościach, za to mama... (żebys ją widziała w pazurkach, fryzurze i makijarzu jak pół godziny przed wyjazdem zmywa klatkę schodową) Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: ashon ale masz pecha 17.08.06, 09:34 Faktycznie szkoda że masz takie klimaty... A już myślałam że i twoi rodzice podeszli do waszego ślubu normalnie. Trzymam kciuki żeby wszyscy się opamiętali. A wy cieszcie się sobą bez względu na wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 08:56 hehe, już to kiedyś czytałam, a najśmieszniejsz jest to, że to autentyk i wyszedł z spod pióra kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 09:27 Piękne wytyczne! jakby to Darek zobaczył to by zawył z radości! Idę budzić się kawą; dzisiaj chodzę na rzęsach takam niewyspana. Za godzinę dzwonię do salonu; co z moją sukienką?!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 09:32 o mamo... co za rady... może jeszcze się podłożyć pod drzwi jako dywanik żeby mąż mógł wytrzeć o nas buty w swej wspaniałości... a co zrobić jak nie ma dzieci?? inga musisz Biszkoptowi przecierać buzię (pyszczek) Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 09:38 a ja głupia rano go szczotkowałam, zamiast zrobić to 15min przed przyjciem A. z pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 09:40 Nie ma rady, jeszcze raz wyszczotkujesz Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: rady dobrej żony z 1955 r 17.08.06, 09:44 no właśnie ja też tak myślę, że musisz drugi raz to zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
kingadpl Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 09:43 Witam! A u mnie w miescie dzis pchli targ... Uh niespecjalnie lubie takie imprezy. Poza tym jak na Holandie, to pogoda nawet ladna ) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:19 a po pchlim targu do domku i szybko mieszkanie przygotować na powitanie Pana i Władcy zgodnie z radami wyżej zamieszczonymi Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:27 hej Kobietki melduję się z bólem głowy, obudziłam się i już ją odczuwałam ehh... mam serdecznie dość, Czuje że czeka mnie samotny weekend bo Tomcio coraz to później ma zamiar przyjechać w poniedziałek mówił, że w sobotę przyjedzie wczoraj dzwoni że chyba raczej w niedziele wrrr rodzinka wybywa do Torunia a ja zostaję w domu z bonusem, który jak zawsze uważa że wszystko to nie jej wina biedna pokrzywdzona od życia dziewczynka wrrr ukatrupić albo wku.wić aż się wyprowadzi pieprzona dewotka, przepraszam nerwa mam ale nie dziwne dziś prawie wszystko mnie wkurza, eh... sprawy kobiece... Mimo wszystko miłego dnia Kobietki Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:31 kasiu! Ściskam i witam serdecznie Nie daj się złym mocom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 10:33 jednej złej mocy w postaci mojej diabelnej (vel. debilnej) siostrzyczki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 11:00 to masz szczęście... ja nie wiem jak dotrzeć do siostruni... ale ona na wszystkich warczy krzyczy a do rodziców potrafi w ogóle się nie odzywać Odpowiedz Link Zgłoś
marzenafiuk81 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:19 A ja mam doła takiej kłótni to my jeszcze nie mieliśmy. Płakać mi się chce pierwszy raz w życiu poszłam spać do kuchni bo niechciałam go słuchać. Boję się co będzie jak wróci z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:21 Znając facetów, to po powrocie z pracy może nie pamiętać, że w ogóle kłótnia była (albo udawać że nie pamięta)... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenafiuk81 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:23 Mam taką nadzieję. A tak w ogóle to uwielbiam Twojego bloga. Kiedyś zobaczyłam że piszesz i tak siedziałam całą noc ale przeczytałam Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:26 Emocje opadną i pogadacie na spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
marzenafiuk81 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:31 Wiecie co to nie jest takie proste. Ja dla niego zostawiłam całe moje dotychczasowe życie (pracę , mieszkanie, rodzinę) i wyjechałam do innego kraju. bardzo chciałam jechać. Zawsze było między nami super a teraz coś się zmieniło. Jestem tu sama i nie bardzo mogę się odnaleźć. Nowy kraj , język a ja przez cały dzień sama. A on wraca z pracy i się czepia. Że siedzę cały dzień w domu a tu to nie zrobione, tamto. Nigdy nic nie pochwali. Nawet jak zrobię 100 rzeczy to on mi wytknie tą 101 nie zrobioną. Jestem już tym zmęczona Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:30 tak jak mówi Bogui niech emocje opadną na spokojnie usiąść porozmawiać bo tak tylko ludzie na siebie krzyczą Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:29 dzień dobry!!! własnie tu dobilam, grzybów nadal u mnie nie ma, słonko świeci, ja juz prawie mam kiece - wiem jak wygla i walcze o aparacik w konkursie marzej. jak co luknijcie w moja stopkę Odpowiedz Link Zgłoś
marzenafiuk81 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:33 Wiecie co to nie jest takie proste. Ja dla niego zostawiłam całe moje dotychczasowe życie (pracę , mieszkanie, rodzinę) i wyjechałam do innego kraju. bardzo chciałam jechać. Zawsze było między nami super a teraz coś się zmieniło. Jestem tu sama i nie bardzo mogę się odnaleźć. Nowy kraj , język a ja przez cały dzień sama. A on wraca z pracy i się czepia. Że siedzę cały dzień w domu a tu to nie zrobione, tamto. Nigdy nic nie pochwali. Nawet jak zrobię 100 rzeczy to on mi wytknie tą 101 nie zrobioną. Jestem już tym zmęczona Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:38 To może powinnaś pójść do pracy, zbudować w obcym kraju kawałek własnego życia. Wiem, łatwo powiedzieć, ale z tego co mówisz to frustruje i ciebie i jego. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:38 a może poszukaj jakiegoś kursu językowego dla obcokrajowców pokaż mu że robisz coś dla siebie, dla Was bo to na przyszłość Waszą) Odpowiedz Link Zgłoś
marzenafiuk81 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:42 Naprawdę chciałabym iść na kurs ale są wakacje jeszcze do poniedziałku a z pracą muszę się wstrzymać bo co powiem pracodawcy że we wrześnie muszę mieć urlop bo biorę ślub nikt się na to nie zgodzi. Pozostaje mi wytzrymać. Najbardziej boli mnie to że wcześniej jak mieszkaliśmy razem to taki nie był Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:44 a moze mu też się udziela stres przed ślubny?? Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:45 Ale nie był taki jak mieszkaliście razem w Polsce? Zmieniło sie po wyjeździe? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenafiuk81 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:50 Był zupełnie inny. Taki kochany i czuły a tu jak mu coś nie idzie firmie(jego własnej) to się odbija na mnie. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czasem jest tak jak było kiedyś a czasem nie do wytrzymania. Wiem jedno na powrót do polski nie mam co liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:11 Też mu poewnie trudniej na obczyźnie i dlatego się wyżywa. Nie usprawiedliwiam - żona/mąż powinny być ostatnimi osobami, na których powinno się wyładowywać stresy. Pozostaje trochę poczekać aż będzie po ślubie i wakacjach i wziąć się za swoje życie. Znajdziesz jakieś zajęcie, wyjdziesz do ludzi. Może on czuje obciążenie odpowiedzialności za was dwoje (w sensie że on pracuje). Spróbujcie porozmawiać o tym co was gryzie, na spokojnie. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:12 Powinny być ostatnimi, a często są pierwszymi Odpowiedz Link Zgłoś
marzenafiuk81 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:43 To prawda to nam się najczęściej obrywa Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:42 hej dziewczynki! Co slychac? Nie dam chyba rady przeczytac calego watku teraz wiec prosze o streszczenie. U mnie duzo sie dzieje, okazalo sie ze ja tez dostalam oferte nowej pracy, tu w UK, czekam na szczegoly. O matko, ja sie wykoncze psychicznie! Dzis mam wieczor panienski, kolezanki z pracy organizuja. I choc moja swiadkowa tu jest to wcale sie nie interesuje, kolezanki z pracy podstepem probowaly ja jakos zmusic do wlaczenia sie we wszystko ale ona nic, no mowie wam jak mi przykro! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:47 Witaj Kasiu niestety pewnych osób nie można nawet dobrze ukierunkować ale nie patrz na to baw się dobrze) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 12:53 Tylko wiecie jak mi przykro? No coz. Lukasz tez sie denerwowal i nawet powiedzial ze moze bym zmienila swiadkowa! na 3 tygodnie przed slubem! Odpada. A potem zaczal jej bronic i wiem ze np dzwonil do niej proponujac zeby przyszla do mnie pogadac o slubie bo on na mecz idzie. No i fakt, byla wczoraj ale wiecie co, ziewala non stop i niby cos tam rozmawialysmy ale niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:07 Kasiu nie przejmuj się, ja swoją świadkową szukałam na dwa tygodnie przed weselem no może przesadzam trzy ) ale ja powiedziałam swojej że ma tylko poświadczyć ze tych dwoje chce zrobić to szaleństwo a tak poza tym ma się dobrze bawić, na zdjęciach i w kościele tylko pomogła mi z suknią Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:09 Ja tez tylko tego chce! No i moze odrobine zainteresowania by sie przydalo. Bo jak tak to narzekala ze my sami wszystko organizujemy, nic oni nie wiedza itp. Umowilam sie ze swiadkiem, on bedzie patrzyl czy wszytsko ok i czy goscie sie dobrze bawia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:19 uch...jakos nadrobiła... ale mam urwanie głowy, noramlnie nie wyrabiama do księgowości powinnam dizs też jechać buuuu nie chcą mnie polubownie wymęldowac bo nie jestem starym inwalidą i musze jechac do rodziców wrrr... łeb mi pęka, a z biura nie nikna papiery buuuu Kasia - nie łam sie swiadkowa Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:14 Kasiu!! no to milego panienskiego!! mam nadzieje, ze opiszesz nam pozniej mnie się wszelkie pomysły przydadzą bo będę świadkiem w październiku i we wrześniu będę prawdopodobnie organizować panieński zbieram wszelkie szalone pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:19 Agnieszko! Przede wszystkim interesuje sie slubem i mloda. Jak bylam swiadkiem to non stop pytalam, uzgadnialam, martwilam sie. I baaaaardzo mi za to podziekowala moja kolezanka, czula sie wazna, wyjatkowa itp. Nie organizowalam jej wieczoru bo ona byla w wawie a ja w UK ale za to wyslalam jej sexi bielizne jako prezent, napisalam smska ze mysle o niej i zycze milej zabawy. Niby takie drobnostki ale wiele znacza. teraz, z perspektywy panny mlodej jest mi smutno bo zostalam sama a z przyszlym mezem nie mozna czasem porozmawiac o tym o czym bym rozmawiala ze swiadkowa. No coz. Ale co ja, prawie morlay a ty pewnie juz to wiesz i jestes super swiadkowa! Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:22 Kasiu! Ale z tego co pisałaś, to ma świetne kolezanki tam i z nimi gadaj, a na nią się wypnij i już! A naprawdę nie masz ciekawszej kadndysdatki na świadkowa?? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:24 No wlasnie nie mam (( Wypne sie, i to juz dzis! Zebym tylko za duzo nie powiedziala. Ona jest moja swiadkowa jakos rezultat kompromisu i wyciagniecia reki w strone rodzinki Lukasza. Glupi pomysl.... Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:27 jak co, mogę CI pożyczyc moją świadkową Super nie doś, ze dzięki niej jesteśmy razem, to zniosła chorobą i dzielnie sie trzymała na całej imprezie, pozanła wszystkich gości (choć większośc juz znała) przedstawiałam się wszystkim i wszystkich sobie na wzajem, pilnowała wpisy do księgi i takie tam Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:29 Kurcze, szkoda że ślub akurat 09.09. - inaczej sama zgłosiłabym się na Twoją świadkową Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:31 no widzisz Kasiu! Zaraz ustawi Ci się szlaczek świadkowych i druchen ha A ta Twoja może na końcu będzie mogła stać Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:33 Jezusmaria, ja tu się śmieję, a na śmierć zapomniałam, że moja świadkowa jest niepewna, bo w każdej chwili los (czytaj: praca) może ją rzucić na drugi koniec świata... więc nie zdziwcie się jak kilka dni przed moim ślubem pojawi się tu alarmujący post "szukam świadkowej"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:37 oka, będziemy w gotowości załozymy kryzysowy sztab świadkowych Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:41 jeżeli nie przeszkadza Tobie młoda szczęśliwa mężatka mogę się zgłosić Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:42 Jedyne moje wymaganie to niewysoki wzrost, bo świadek kurdupelek Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:47 Na moje oko on ma jakieś 165 cm... może 168 i szczuplutki... Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:46 U mnie będzie smiesznie: świadek ponad 190, świadkowa około 160 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:48 ee sympatycznie będzie wyglądać) Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 13:50 U mnie fajnie będzie: młoda para wysoka i raczej przy kości (chociaż i tak udało mi się zgubić co nieco), świadkowie mali i chudzi Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 papap 17.08.06, 13:57 papap, zmykam już 3mcie się miło i do jutra ja już jutro z nowym adresem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: papap 17.08.06, 13:59 to moze jak net założe??? albo i wcześniejobstrykam wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: papap 17.08.06, 14:00 ashton z Wawki niedaleko do Łodzi możemy się wbić na realna parapetówę) papa Inguś) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: Pogadajmy 17.08.06 17.08.06, 15:04 hehehe dzieki dziewczynki, wiedzialam ze na was mozna liczyc! Moja swiadkowa to nich sie schowa (ale rym!) Tylko nie zdaje sobie biedna sprawy ze to ja obgadaja pozniej jak nawali... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 13:57 Wczoraj dowiedziałam się że mam ocenę pozytywną z pracy inż więc będę się bronić jupi jakieś szanse na zmiany mam Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 13:58 wow!!! super!!! b. się cieszę i po co był ten stres buziaki Kasiu Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 14:02 dzięki Inguś) ale stres odpowiedni był gorszy nerw jak przed ślubem Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 14:40 no to gratulacje! co do świadkowania to już byłam świadkiem i to na takim typowo wiejskim weselu, więc nic mnie nie omineło pojechałam 3 dni wcześniej pomagać w organizacji chodzi mi bardziej o opis Twojego wieczoru panieńskiego, bo poprzednia Młoda nie chciała ja też się zgłaszam do bazy awaryjnych świadkowych - 167 cm Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 15:12 Kasiu! Swietnie! jest szansa wiec! Agnieszko, mam nadzieje ze cie nie urazilam moim "umoralnianiem" tak jakos mam zal do tej mojej swiadkowej ze sie zagalopowalam. na pewno opisze ci co i jak. aaa, bylam raz na wieczorze panienskim, zaczelysmy w domu, drinki i ciacho w ksztalcie penisa (nie moj pomysl). potem dalysmy mlodej prezenty: sexi bielizne, Kamasutre i inne takie gadzety typu kajdanki pluszowe. No i w miasto! Tam juz tylko impreza, spijanie mlodej i do klubu na disco (dedykacja piosenki) i generalnie obciach na calego. Darlysmy sie wnieboglosy na ulicach ze ona ma dzis panienski. Kilku facetow na ulicy nawet jej buziaka proponowali ale nie skorzystala Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 15:18 nie no co Ty Kasiu!! oczywiscie, że nie muszę się dopytać Młodą czy chce tzw. domówkę czy domówkę łączoną z wyjściem i zapytać o listę gości i numery do nich. Czytałam też o różnych śmiesznych zabawach czy dyplomie przydatności do zamążpójscia trzeba będzie kilka śmiesznych rzeczy wymyśleć Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 15:21 ja pewnie dzis skoncze ze swiecacymi rogami na glowie albo z tabliczka na plecach ze to moj Hen Night ))) Nie wiem co planuja, wielka tajemnica!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 15:35 Kasiu a jakieś fotki będą?? chętnie popatrzymy jaki to wieczór panieński Tobie zorganizowały koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_banach Re: pochwalę się dziś po raz drugi... 17.08.06, 15:44 na pewno beda, zeby udokumentowac moje upokorzenie hehehehe I kompletny brak poczucia rownowagi po spozyciu ogromnej ilosci alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: dowcip 17.08.06, 15:20 Dzwoni księgowa do profesora Miodka i pyta: - Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi? A Miodek na to: - Wie pani lepiej byloby powiedziec PANOWIE PROSZE POCZEKAC powalił mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka5661 Re: dowcip 17.08.06, 15:46 no właśnie Kasiu!! czekamy na zdjęcia i opis!! dobry kawał ;D ja ostatnio czytałam taki: - Mamo, Mamo dzieci się ze mnie w szkole śmieją, że jestem wampirem... - Jasiu, no co Ty nie przejmuj się, przecież nie jesteś wampirem, ale jedz już zupkę, bo Ci skrzepnie... Odpowiedz Link Zgłoś