muszę sie wam wygadać bo juz nie wiem co mam robić

Najwazniejsze mamy pozałatwiane, termin, sala, kamerzysta, jestesmy w trakcie
wyboru zespołu a tu nagle dowieadujemy sie wczoraj wieczorem że mojego
narzeczoneo brat cioteczny (ich ojcowie to rodzeni bracia) wspólnieze sowją
narzeczoną i ze swoimi rodzicami ustalili date na 2 sierpnia 2008 a my mamy
23 sierpnia 2008. Uprzedzaliśmy ich juz misiac temu, prosilismy ze juz mamy
wszystko załtwione izeby ustalili date na iny mieisąc chociaż oni powiedzieli
ze to przemysla z rodzicami 1 października na zmówinach.I postanowili w tym
amym misiacu co my i to jeszcze pierwsi.Boje się że większosć z rodziny
mojego M. pojdą do tamtych na wesele a do nas ju nie przyjda bo powiedza Ze
to za duży wydatek i że oni byli pierwsi.Ale oni tak naprawde pierwsi nie
byli !!!! Jestem załamana.Nie weim co mamy robić

Czy może powiniśmy
przełoży date na czerwiec i byc przed nimi. Jestem zła.Rozmowy juz nic nie
pomoga bo juz z nimi rozmawilismy jak terminu jeszcze nie mieli a my mielismy
juz umowy podpisane.Jakby chodziło to o moją rodzine to bym sie nawet nie
zmartwiła bo wiem ze nawet jakby było tylko tydzien przerwy to by wszyscy
przyszli.A tej rodziny nie znam na tyle ale patrząc na relacje jakie panują
to moje obawy maja podstawe.Martwie się równiez o moich rodziców.Zapłacą od
osoby a potem duzo osoób do niego nie przyjdzie i są stratni a to są nie małe
pieniądze.Co my mamy zrobić dziewczyny???