19.10.06, 12:18
Wczoraj mój narzeczony oświadczył mi, że jego kochana siostra postanowiła
wyjść za mąż. Tylko jakoś dziwne to dla mnie bo do momentu kiedy myśmy nie
powiedzieli jej o tym że mamy wyznaczoną datę ślubu to oni zapierali się że
nie chcą się wiązać w taki sposób, bo to nie potrzebne i potem gdyby chcieli
się rozejść to są problemy, no ale nagle zmienili zdanie. Ślub ma się odbyć
przed naszym. Jestem strasznie zła- pocieszczie- rozumię że mogło się im
odwidzieć ale czy musiało teraz
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl Re: załamana 19.10.06, 12:21
      i to cie złosci ze biorą slub przed wami?
      po co nerwy i tak nie wpłyniesz juz na ich decyzje
      • mayagaramond Re: załamana 19.10.06, 12:25
        ludzie opanujcie sie! Z iloma osobami trzeba w takim razie ustalac date slubu???
        Ja mowilam juz dawno, ze biore slub latem 2007, a tu moja najblizsza
        przyjaciolka powiedziala, ze ustalila date na maj. I co? Mam sie obrazic????
        Zmusic ja do przelozenia daty????

        Nie denerwuj sie tylko ciesz sie, ze zdecydowali sie pobrac!
        • foto-zbyszek Re: załamana 19.10.06, 12:26
          kobiety czasami maja takie problemy...jakby chciały udowodnic wszystkim,ze z
          głowy wyparowały im wszystkie resztki mózgu.
        • bacha1979 Re: załamana 19.10.06, 12:27
          Na ile przed Toba ma ten ślub ta Twoja szwagierka???
          • mada.d.n Re: załamana 19.10.06, 12:31
            może jestem inna, ale dla mnie nie byłoby problemem, gdyby mojego narzeczonego
            siostra ma zamiar w ciągu pół roku - czyli przed nami - cieszyłabym się, bo
            zaręczyła się półtora roku przed nami



            jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
            • mada.d.n Re: załamana 19.10.06, 12:51
              jeju, teraz to przeczyałam i zjadło mi trochę liter...
              cieszyłabym się, gdyby mojego narzeczonego siostra miała zamiar w ciągu pół
              roku - czyli przed nami- wyjść za mąż...


              jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
    • nives1 Re: załamana 19.10.06, 12:32
      A co?? koniecznie musisz być piewsza?? ja mam kila ślubów w rodzinie w
      przyszłym roku - łącznie z moim - rodzina sie cieszy na imprezowy rok smile
    • monia189 Re: załamana 19.10.06, 12:33
      Nie rozumiem z jakiego powodu jesteś załamana. Siostra Twojego narzeczonego
      niedługo będzie Twoją rodziną, więc powinnaś się cieszyć, że jest równie
      szczęśliwa. Bo ślub to przecież szczęście. Co za różnica czy wezmą ślub przed
      wami czy po was. Ludzie i tak będą rozmawiali na temat wesel, a to które jest
      pierwsze wcale nie znaczy że jest lepsze. Każde wesele jest inne i jak jest
      dobrze zorganizowane to każde jest super. Moja przyjaciółka brała ślub miesiąc
      po nas i bardzo cieszyłyśmy się z tego powodu bo mogłyśmy wymieniać się swoimi
      doświadczeniami. Z tego powodu, że bliskie nam osoby biorą ślub należy się
      cieszyć, a nie być załamanym.
      • mariolkka Re: załamana 19.10.06, 12:35
        My od pol roku przygotowujemy sie na slub 07.07.07 a moj brat i jego dziewczyna
        miesiac temu powiedzieli ze biora slub pod koniec kwietnia i jakos nie
        rozpaczam z tego powodu, mam z kim rozmawiac o ewentualnych problemach, a z
        przyszla bratowa wybieramy sie niedlugo do salonow szukac sukienek smile
    • anulka_1 Re: załamana 19.10.06, 12:38
      a co to w ogóle za problem????
      Nie sądzę żeby robili to na złość wam, więc o co chodzi? To, że ty planujesz
      ślub na przyszły rok nie znaczy ze inni muszą z tym poczekać.
      • kugo1 Re: załamana 19.10.06, 12:41
        ślub będzie tydzień przed naszym i dzisiaj jeszcze powiedziała mi że zamówiła
        tą sukienkę którą ostatnio jej pokazywałam że mi siępodoba- mam wrażenie jakby
        robiła mi na złość. Teraz boję się że większośćgości odmówi przyjścia na nasz
        ślub bo uzna to za zbyt duży wydatek finansowy- nieważne że dla nas będzie
        ważna ich obecność, a nie pieniądze.
        • mariolkka Re: załamana 19.10.06, 12:43
          No to rzeczywiscie troche przykre
          A co do gosci to nie martw sie ten kto mial przyjsc to i tak przyjdzie smile Glowa
          do gory smile
        • dasper Re: załamana 19.10.06, 12:43
          Myślę, że powinnaś wynjąć płatnego zabójcę i ukatrupić przebiegłą szwagierkę,
          albo lepiej jej narzeczonego - będzie bardziej cieriała, niech ma za swoje podła
          istota!
          A w wersji bardziej soft przlicytujecie ich i pobierzcie się jeszcze wcześniej!!
        • anulka_1 Re: załamana 19.10.06, 12:46
          a to zmienia postać rzeczy. Tydzień czasu to zbyt mała różnica jeżeli obie pary
          chcę robić przyjęcie weselne. Moze niech Twój narzeczony pogada z siostrą i
          swoimi rodzicami - myślę że w ten sposób sprawę można będzie rozwiązać. Jeżeli
          rzeczywiście jest tak jak napisałaś to siostra zachowuje się niepoważnie i
          trzeba jej przemówić do rozumu wink
          • ashton Re: załamana 19.10.06, 12:55
            Tydzień to bardzo mało... zwłaszcza że to najbliższa rodzina, to będzie Was
            wiele kosztować - i nie o finanse mi tu chodzi (bo skoro tak zaplanowane,
            znaczy że pieniądze są), ale bardziej o stres i zmęczenie.
            Chyba trzeba usiąść w rodzinnym gronie i obgadać sprawę...
        • waderka Re: załamana 19.10.06, 12:58
          Widzę, że się tu wiele osób oburza na Ciebie - a ja Cie akurat rozumiem. Niech
          każdy mówiu co chce, ale takie organizowanie ślubu tydzień przed Twoim,
          zamówienie sukienki, która Tobie sie podobała jest wybitnie niefajne. I ja też
          dopatrywałabym się tu jakiegoś "drugiego dna" - nie wiem, robienia na złość?
          Zazdrości? Chorej rywalizacji?

          Z tym, że ja tam bym się nie hamowała i powiedziała grzecznie, głośno i wyraźnie
          co o tym myślę i jakie mogą z tego powodu być problemy (a mogą, na przykład
          finansowy czy organizacyjny dla dojeżdżających z daleka gości, dla rodziców,
          itp.). I zapytała, najlepiej na forum rodzinnym, dlaczego właśnie taki termin?
          Sukienkę już bym darowała, ale dobrze Ci radzę - od tego momentu nie gadaj z tą
          dziewczyną w ogóle o ślubie i przygotowaniach...
          • kugo1 Re: załamana 19.10.06, 13:03
            dzięki Waderka za wsparcie, a taka prawda nie będę już z niąrozmawiać,
            normalnie z nią nie rozmawiam na te tematy bo nie odnosi się do mnie jakośpo
            ludzku ale jak teraz o tym myślę to ostatnio mnie za bardzo podpytywała o takie
            rzeczy związane ze ślubem
          • monalisa.pl Re: załamana 19.10.06, 13:15
            a ja po czesci zgadzm sie z autorką bo to naprawde jakas chora akcja z ta twoją
            szwagierką
            ale z drugiej str szkoda nerwów - moze powiedz jej wprost co o tym sadzisz i
            tyle - to chyba jedyna rzecz jaka mozesz zrobic no bo przeciez nie mozesz jej
            zmusic do zmiany terminu!
            o sukienke sie nie martw - jest setka innych łandijeszych napewno od tej co
            bedzie miala ona
            wydaje mi sie ze jestes w lepszeh sytuacji wlasnie niz ona bo po jej slubie i
            weselu bedziesz mogla bardziej dopracowac swoje swieto itp i np nie popelniac
            jej bledów!
            jezeli to faktycznie jest zlosliwa i robi to specjalnie to nie ma sensu sie z
            nia kłicic tylko udawaj ze sie bardzo cieszysz - wtedy napewno przestanie robic
            ci na zlosc i nie bedzie wiecej podkradac Twoich pomysłów! i pamietaj zeby o
            niczym jej juz nie informowac - o tym jaki chcesz samochod, DJa, kapele,
            wiazanke, menu, oczepiny ,buty itp!
            ale jezli cala ich akcja nie wynika z zadnej zlosliwosci to zacisnij zeby i
            ciesz sie ich szczesciem - to bedzie Twoja szawgierka i jaka by nie byla
            bedziecie teraz w jednej rodzinie
            powodzenia i nie przejmuj sie tym ze ktos ma przed toba slub tylko zacznij sie
            cieszyc swoim dniem a nie jej!
            • kugo1 Re: załamana 19.10.06, 13:27
              dzięki za pocieszenie macie rację żeby się nią nie przejmować smile. Tylko nie
              wiem czy będą potrafiła, muszę nad tym popracować
    • wegierka111 Re: załamana 19.10.06, 12:41
      Daj to przeczutac swojemu narzeczonemu, byc moze wreszcie sie zastanowi czy
      nadal chce, zebys byla jego żoną. Nie wiem jaką sieczkę trzeba miec w glowie,
      zeby z czegos takiego robic problem. A co? Bedziesz miala po niej sukienke
      znoszoną czy co???
    • kingadpl Re: załamana 19.10.06, 12:44
      A my przelozylismy z powodu slubu brata mojego A. Rok pozniej, i wilk syty i
      owca cala, a i w sumie jestesmy z tego powodu bardzo zadowoleni smile)) Bo teraz
      na spokojnie i w ogole, i jest sie nadal na co cieszyc big_grin
      • kugo1 Re: załamana 19.10.06, 12:56
        Wiecie dziewczyny to niebyłby naprawdę problem gdyby ten ich ślub był ww trochę
        innym odstępstwie czasowym. A czy sięcieszę na ten ich ślub to nie powiem, że
        nie bo każdy ma prawo do szczęścia, ale prawda jest taka że owa A. nigdy za mną
        nie przepadała i na początku mojego związku z jej bratem wymyślała różne
        historie na mój temat, także teraz naprawdę nie wiem czy to nie jest w jakiś
        sposób na zlość. A pomysł z przełożeniem ślubu jest dobry, tylko musielibyśmy
        zmieniać wszystkie rezerwacje a nie wiem się czy to się jeszcze da
        • monalisa.pl Re: załamana 19.10.06, 13:01
          a dlaczego ty masz zmieniac date slubu? ona nie moze?
          albo spotkajcie sie z nimi i waszymi rodzicami i przedyskutujcie wszystko
          no chyba ze np jej rodzice wiedzieli wczesniej o jej planach niz wy im
          powiedzieliscie o swoich...musicie dotrzec sie jakos zeby nie bylo zadnych
          wiekszych zgrzytów miedzy wami
          • kugo1 Re: załamana 19.10.06, 13:05
            Między mną a nią zgrzyty dawno były, a nasza data była pierwsza ustalona na
            forum rodzinnym, jej rodzice też sie zdziwili tym że ona zamierza wyjść za mąż.
            Najgorsze jest to że mój wogóle nie widzi w tym problemu. A kilka osób mi
            podsuneło myśl że może ona poprostu wpadła i dlatego im się tak nagle śpieszy.
            Nie wiem co już o tym myśleć
            • kingadpl Re: załamana 19.10.06, 13:13
              teraz to rzeczywiscie jest problem, porozmawialabym z nimi, bo to nie fair.
              Tydzien wczesniej... Delikatnie przetlumacz mu ze tak byc nie moze,
              i "wypominaj" ten fakt tak czesto jak sie uda smile
            • glupie_kocie Re: załamana 19.10.06, 13:26
              A za ile ten ślub?
              Nas też niektórzy podpytywali o ewentualną wpadkę, ale na 7 miesięcy przed
              ślubem nie było to najmądrzejsze pytanie wink Narzeczeni czujący przymus zawarcia
              związku małżeńskiego, wybierają na ogół szybsze terminy wink
              Co do głównego problemu to podpisuję się pod radami dziewczyn proponującymi
              przedyskutowanie sprawy na forum rodzinnym. O ile macie rodzinę, która Was zrozumie.
              Powodzenia!
              • ashton Re: załamana 19.10.06, 13:34
                Aaa, przypomniałaś mi Kocie, jak to mnie wszyscy o ciążę pytali, wrrr! pytania
                były może i uzasadnione, jako że datę ustaliliśmy na 2 miesiące przed - co nie
                zmienia faktu, że na któreś z kolei życzliwe gratulacje z racji powiększenia
                rodziny zareagowałam niemal histerycznie wink
                Szybki ślub nie musi być spowodowany "wpadką"...
            • glupie_kocie Re: załamana 19.10.06, 13:29
              Ps. Ewentualnie jeśli to możliwe, pogadajcie o problemie w "sześcioro oczu" z
              narzeczonym owej miłej pani wink
              • kugo1 Re: załamana 19.10.06, 13:37
                oj nie wiem czy to będzie możliwe, bo on bardzo za niąstoi- jak każdy
                narzeczony albo narzeczona
                • glupie_kocie Re: załamana 19.10.06, 14:31
                  Co nie wyklucza zdrowego rozsądku. Być może zrozumie, że podpada nowej rodzinie
                  już na początku swojego związku z nią.
                • anulka_1 Re: załamana 19.10.06, 14:49
                  a Twój narzeczony nie stoi za Tobą? Niech on porozmawia z siostrą i jej
                  narzeczonym! Jemu bedzie łatwiej. Także rodzice Twojego Narzeczonego powinni tu
                  zainterweniować (co do terminu).
                  • kugo1 Re: załamana 19.10.06, 15:18
                    No oczywiście że stoi za mną w końcu to też jego ślub- z tego co wiem to
                    próbuję się umówić z siostrą i z nią porozmawiać - ale bezskutecznie gdyż ona
                    jak twierdzi nagle "jest bardzo zajęta i nie ma czasu na takie bezcelowe
                    rozmowy" cyt. za siostrą
    • monia189 Re: załamana 19.10.06, 13:14
      Powinniście poważnie porozmawiać. Jeżeli szwagierka żeczywiście za Tobą nie
      przepada i robi Ci na złość przełużcie swój ślub na wcześniejszy termin (tylko
      nie rób tak jak ona - niech to będzie chociaz miesiąc przed ich ślubem), a co
      najważniejsze narazie nie mówcie o zmianie daty. Podzwoń popytaj się czy
      zarezerwowane terminy można przesunąc. Jak już oni będą mieli wszystko
      pozałatwiane i nie będą mieli możliwości pozmieniać, dopiero zdradźcie nową
      datę swojego ślubu. A co do sukienki to pokaż jej jakąś inną i powiedz, że ta
      jest idealna i Twoja wymażona, jeżeli faktycznie robi Ci na złość może skusi
      się na nią, a Ty będziesz miała tamtą co Ci się spodobała.
    • kingadpl Re: załamana 19.10.06, 13:20
      tez dobre rozwiazanie big_grinD
    • czarodziejkakubusia Re: załamana 19.10.06, 13:39
      E czym tu się przejmować?Że goście nie przyjdą na dwa śluby?Przecież będa
      uprzedzeni o nich wcześniej,więc rozplanują sobie czas,finanse i inne takie.Nie
      raz się zdarza,że tak ze ślubami wychodzi.Niech to ci nie psuje nastrojusmile
    • katkam81 Re: załamana 19.10.06, 14:44
      Uszy do góry!!!
      Jak moi rodzice powiedzieli że się pobierają brat mamy z narzeczoną (a raczej
      przede wszystkim ona) wpadli na taki sam pomysł. Ale organizacja drugiej imprezy
      pobiła ich na głowe i w rodzinie do dziś wspomina się tylko to drugie wesele!
      Tobie życzę tego samego.
      • krzysia2 Re: załamana 19.10.06, 15:49
        Twój narzeczony powinien porozmawiać z siostrą i ze swoimi rodzicami. Robienie
        wesela dwa tygodnie z rzędu to na pewno zbyt duże obciążenie dla gości i moze
        sie zdażyć,że sporo osób na Wasze wesele po prostu nie bedzie w stanie
        przyjechać. Może siostra zgodzi się przełożyć ślub, jeżeli nie na późniejszy
        termin to może na wcześniejszy (np. miesiąc przed Waszym weselem).
        A swoja drogą to nie zazdroszczę Ci przyszłej szwagierki.
        • mayagaramond Re: załamana 19.10.06, 16:46
          teraz doczytalam nowe wiadomosci: tydzien przed to rzeczywiscie przesada, wiec
          rozumiem, ze jestes wkurzona. Zachowanie szwagierki (przyszlej) swiadczy, jak to
          mowie, o braku pomyslunku. Zycze pomyslnego zalatwienia sprawy!
    • magdusinska Re: załamana 19.10.06, 22:25
      A w czym problem. Jak ja brałam ślub to brała tez moja kuzynka. Wcześniej tylko
      powiadomiłam ją w jakim dniu, żeby się nie dublowało. No i miała tydzien przed
      nami. Goście jechali 600 km na jej ślub, potem do domu i za tydzień wszyscy
      (ten sam skład) byli u mnie. Nie dramatyzuj panna. Co tydzień ktoś wychodzi za
      mąz, nie jestes jedyna na tym świecie. A jak ci to przeszkadza to zróbcie jeden
      ślub i wesele ze szwagierką w ten sam dzień i po problemie.
    • kugo1 Re: załamana 20.10.06, 16:32
      Dobrze, że mieszkamy w niedużym a raczej małym miasteczku bo, obdzwoniliśmy
      wczoraj wieczorem wszystkich to znaczy: fotografa, który jest także
      kamerzystą,zadzwoniliśmy na salę dowiedzieć się czy można zmienić termin ślubu
      na inny wymyślony przez nas no i oczywiscie -dobrze ze mamy znajomego księdza,
      u niego dowiedzieliśmy się że data na którą chcemy zmienić także jest wolna-
      teraz więc zamiast w maju na przekór szwagierce będziemy ślubować w niedzielę
      wielkanocną czyli 8.4.07. Rozmawialiśmy także wczoraj z ową zainteresowaną, no
      i powiedziała że ona nie chce zmieniać daty ślubu bo musi wyjść za mąż
      wcześniej niż jej młodszy brat (mój Narzeczony) bo jakby to wyglądało. Tylko
      nie wiem czy ten jej ślub to z miłości czy tylko dlatego, że jakby to wyglądało-
      oczywiście o nowej dacie dowie sięz zaproszenia- bo narazie nikomu z jego
      rodziny nie mówimy, że termin został zmieniony.
      • iizabelaa Re: załamana 20.10.06, 16:47
        Też bym zmieniła datę ślubu a na szwagierkę bym patrzeć nie mogła smile Kup tą
        sukienke co chciałaś. Będzie zabawnie jak cie zobaczy w niej( jezeli kupi
        wczesniej ta samą) Powodzeniasmile
        • kugo1 Re: załamana 20.10.06, 16:50
          dzięki,mam nadzieję że wszystko teraz się uda i cieszę się, że udało się
          wszystko załatwić w jeden wieczór. No i ta data to też taka jakaś inna-
          wyjątkowa będzie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka