Mam kuzynkę, której w życiu na oczy nie widziałam (jak większośc mojej
najbliższej rodziny) i nie miałam pojęcia o jej istnieniu aż do czasu jej
slubu. Najpierw dostałam zaproszenie telefoniczne od jej rodziców! i
zaproszenie pocztą na ślub i wesele - tylko dla mnie, bez osoby towarzyszącej.
Potem otrzymałam szereg telefonów i maili od rodzinki z pretensjami, że "w ten
sposób" na ślub zapraszam (nie osobiście, tylko pocztą) i w ogóle za kogo ja
do cholery wychodzę!?

Panna na nieszczęście nazywa się tak jak ja, a
nazwisko bardzo rzadkie