Dodaj do ulubionych

Czego żałujecie?

19.11.06, 18:01
Czy są takie rzeczy dotyczące organizacji ślubu i wesela, których żałujecie,
że zrobiłyście lub nie? Że gdybyście miały jeszcze raz decydować, to
podjęłybyście zupełnie inną decyzję (np. odnośnie sukienki, wesela, fryzury,
wystroju kościoła itp.). I czy bardziej żałujecie że w pewnych sytuacjach
postawiłyście na swoim, zamiast posłuchać rad rodziców, znajomych, czy raczej
że poszłyście za dobrą radą, a trzeba było słuchać siebie?
Obserwuj wątek
    • malgoszac Re: Czego żałujecie? 19.11.06, 18:09
      ja tylko zapomnialam powiedziec fotogafowi, ze chce takie rodzinne zdjecia.
      Poza tym wszystko bylo jak najbardziej ok (praktycznie o wszystkim sama
      decydowalam, zeby potem nie miec na kogo zwalac w razie wpadki wink )
    • ania_1609 Re: Czego żałujecie? 19.11.06, 19:24
      Ja również, jeśli chodzi o organizację ślubu i wesela nie uległam presji
      otoczenia i do końca postawiłam na swoim.
      Żałuję natomiast takich szczegółów, niedopatrzeń, rzeczy, które po prostu mi
      uciekły. I tak: nie powiedziałam flecistce, żeby grała aż do wejścia księdza,
      bo my wchodziliśmy pierwsi do kościoła, a potem ksiądz wychodził z zachrystii
      (myślałam, że to oczywiste, ale ona niekumata była) i jeszcze księdza nie było,
      a ona przestała grać. Zrobiła się cisza (krótka), a my z mężem dostaliśmy
      głupawki smile
      Dwa: nie mam zdjęć rodzinnych, takich pozowanych. I zdjęć pozowanych z gośćmi
      też nie. Nie pomyślałam o tym.
      A trzy, trochę źle rozsadziliśmy gości (nie będę wnikać).
      To są jednak sprawy mniej ważne, niczego nie popsuły.
      Aha! I żałuję, że welonu nie złapała żadna z moich przyjaciółek smile Ale mąż mi
      zasłaniał oczy i nie chciał podpowiadać smile)
    • malbru Re: Czego żałujecie? 19.11.06, 19:36
      A ja mogłabym mieć dwóch fotografów: jeden, który by pilnował "Młodych", a
      drugi robił by zdjęcia gościom i obfotografowywał wszystko co się rusza i na
      drzewo też uciekawink
    • aska90 Re: Czego żałujecie? 19.11.06, 19:40
      Gdybym miała wychodzić drugi raz za mąż, zadbałabym o wcześniejszy przylot,
      przynajm niej o jeden dzień. Chociaż z drugiej strony... Nie miałabym wtedy
      slubu w locie.
    • lanka_cathar Re: Czego żałujecie? 19.11.06, 20:21
      Czego? Tego, że uległam i zgodziłam się na wesele i obiad poślubny. Dla męża.
      Żałuję i drugi raz już bym się nie zgodziła. A pieniądze przeznaczyłabym na co
      innego. I nie mówię tego, 'bo się nie zwróciło'. Na to nie liczyliśmy,
      zaznaczaliśmy, że nie chcemy prezentów. Ja po prostu nie lubię imprez, a już na
      pewno nie tych ze mną w roli głównej.
    • spodnica_w_kratke Re: Czego żałujecie? 19.11.06, 21:17
      a ja zaluje, ze nie mamy filmu, chocby najbardziej amatorskiego, ale gdzie i
      dzwiek, i obraz troche by te chwile przypominal. Bylam swiecie przekonana,ze
      nie chce filmu za nic, ze niepotrzebne..dzis dalabym jakiemus znajomemu nawet
      aparat cyfrowy, zeby cokolwiek uchwycil. A poza tym-bylo dobrzesmile
    • tysia.w Re: Czego żałujecie? 19.11.06, 21:29
      My żałujemy tylko tego, że ten dzień i noc tak szybko minęły. Było cudownie.
      Sami dbaliśmy o wszystko, wymyślaliśmy, planowaliśmy i wdrażliśmy w życie.
      Wszyscy super sie bawili i mimo tego ze minął juz ponad miesiąc to nadal żyjemy
      tym dniem i wspomnieniami. Pozdrawiamy wszystkich i powodzenia w
      przygotowaniach smile
    • kiwigirl Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 11:23
      ze tańczylisy tego walca do melodi "na trzy", owszem ładnej i romantycznej ale
      jednak...

      wolałabym bujaka do naszej piosenki.

    • twitti Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 11:47
      Wlasciwie z jednej strony zaluje a z drugiej nie tego- ze w czasie wesela
      pojechalismy na zdjecia.. zaluje bo zostawilismy gosci, a z drugiej strony
      mielismy piekne zdjecia przy zachodzie slonca..

      aha, i ze nie spytalam sie czy bedzie marsz mendelsona na koncu mszy, bo u nas
      nie bylo, i nie wiem czy wyszlismy za wszesnie, czy po prostu organista
      przeoczyl... a moze nie mial go w programie..
    • agnrek Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 12:35
      My żałujemy:
      1. braku kamery - każdy nam to mówił, żeby brać i miał rację,
      2. tego, że pierwszą piosenkę śpiewał słabo zespół (zamiast puścić ją z CD).
      • ozi29 Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 17:41
        Heh ja tez, za zadne skarby nie chcialam kamery, ale wkoncu sie zgodziłam i
        bedzie!Mysle, ze dobrze, ze dalam sie "przekabacic";P
    • nionczka Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 12:56
      Dzieki za ten watek dziewczyny. Daje mi do myslenia smile Wiecej refleksji prosze.
    • justi54 Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 13:01
      1. Zdjęć w nieodpowiedniej okolicy.
      2. Bukiet mogłam zamówić w kwiaciarni to miałabym porównanie z moim który sama
      zrobiłam.
      • jola.pedagogspoleczny Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 13:04
        Ja tez dziekuje,ze dzielicie sie z nami (niedoswiadczonymi narzeczonymi) swoim
        niezadowoleniem z niedopracowanych szczegolow slubnychwink
        Dzeiki wam zaczynam sie zastanawiac nad nagraniem uroczystosci na video a nie
        tylko nad zdjeciami.
        Pozdrawiam!
    • olaimikolaj Re: Czego żałujecie? 20.11.06, 20:37
      ja zaluje jedynie winietek. chcialam zeby goscie dobrze sie bawili, zeby nikt
      nie siedzial przypadkowo przy jakims stole, bo gdzie indziej nie bylo juz
      miejsca, zeby nie bylo "wyscigow" do stolu. poswiecilismy temu bardzo duzo
      czasu, aby dobrze rozsadzic gosci, a jednak, znalazly sie 3 osoby(z rodziny
      pana mlodego), ktore samowolnie zmienily miejsce, niszczac winietke, ktora sie
      na nim znajdowala, w ten sposob 3 osoby z mojej rodziny nie mogly znalezc
      miejsca, byly wsrod tych osob ciocia i wujek, ktorzy dosc nieswojo sie poczuli,
      chcieli wogole wyjsc z restauracji i pojechac do domu, bo 2 wolne miejsca
      znajdowaly sie przy roznych stolach na skrajnych koncach sali.
      poza tym ta sytuacja byla tez powodem d sciecia z tesciowa, ktora poprosilam o
      to by w tej sytuacji zadbala o to by ciocia z wujkiem jednak znalezli miejsce
      obok siebie. moja mama stawala na rzesach aby jakos zytuacje zalagodzic, a
      tesciowa siedziala za stolem i wciagala rosolek, podczas gdy 2 smarkule z jej
      rodziny (o ktorych zapewniala ze to duze dziewczyny, postanowily swoje miejsca
      przy stole dla mlodziezy zamienic na te przys tole dla wujostwa, gdyby tesciwa
      mi powiedziala, ze to takie smarkule, ze nie beda siedzialy nigdzie indziej jak
      tylko obok mamusi, to bym je tam posadzila, ale tesciowa nalegala, zeby je z
      modzieza posadzic no i taka afera wyszla. bylam wsciekla na nia, sam poczatek
      wesela, a tu takie zamieszanie, wszyscy juz siedza, podano 1 danie a ciocia z
      wukiem nie maja gdzie usiasc. chyba tego nigdy nie zapomne, oktopnie sie wtedy
      czulam. a tesciowa jakby nigdy nic rosolek sobie zajada....
      gdybym mogla cofnac czas, to zrezygnowalabym z winietek, niech kazdy siada
      gdzie mu wygodnie. nawet jesli znasz swoja rodzine i wiesz, ze sie
      podporzadkuja i zajma miejsce, ktore dla nich przewidziano, to nigdy nie wiesz
      jak to bedzie z drugiej strony, wiec daje pod rozwage.
    • ashton Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 08:48
      Odwołanego z przyczyn różniastych ślubu w czerwcu - przez długi czas
      przyzwyczaiłam się do tej daty i ślub "na wariata" w kilka miesięcy później
      traktowałam podświadomie jako cos drugiej kategorii.
      Rozdmuchanego obiadu, który zamienił się w miniwesele.
      Reszta OK.
    • librea Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 08:53
      a mi szkoda, że to już było...ech, świetnie byłosmile
      • izabela.16 do ashton 21.11.06, 09:16
        znowu tu jestes??!!spoko a juz myslalam ze sobie poszlas a tu znowu cenne
        uwagi..zostan nikt cie nie wyrzuca.pozdr.pa..az milo cie znowu zobaczyc...
    • bacha1979 Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 09:53
      Niczego. Naprawdę. smile
    • moniad71 Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 09:56
      Nie mam zdjęć w plenerze! A Wasze są takie piękne. Bralismy ślub 15 lipca, w te
      największe upały, baliśmy się, że nie damy rady w ten upał.
    • umber82 Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 10:59
      a ja bardzo żałuję że nie mieliśmy kamerzysty ani na ślubie ani na weselu.
      a ja bardzo żałuję że nie mieliśmy kamerzysty ani na ślubie ani na weselu.

      Posłuchałam męża który stwierdził że tego nikt nie ogląda, bardzo żaluję bo
      cały ten dzień i noc mineły mi, jak 1 godzina.

      Chciała bym bardzo jeszcze raz móc zobaczyć te emocje miny ,gości jak się
      bawili. Ehhh

      Więc jeżeli się zastanawiacie czy brać kamerzystę to posłuchajcie mojej rady -
      BRAĆ !!!! smile

      Posłuchałam mężak tóry stwierdził że tego nikt nie ogląda, bardzo żaluję bo
      cały ten dzień i noc mineły jak 1 godzina.

      Chciała bym bardzo jeszcze raz móc zobaczyć te emocje miny ,gości jak się
      bawili.

      Więc jeżeli się zastanwaicie czy brać kamerzyste to posłuchajcie mojej rady -
      BRAĆ !!!! smile
      • malgoszac a ja NIE zaluje ze nie bylo u mnie kamery n/t 21.11.06, 11:31
        • twitti Re: a ja NIE zaluje ze nie bylo u mnie kamery n/t 21.11.06, 12:49
          ja tez nie zaluje ze nie mialam kamerzystysmile zdjecia sa supersmile nie chcialabym
          siebie ogladac na filmiesmile
    • bagiettka nie żałuję braku kamery 21.11.06, 11:47
      Z reguły jest tak, że każdy w jakiś sposób pamięta ten jedyny swój dzień.
      Pamiętam uczucia, które nam towarzyszyły, ten jedyny w sobie nastrój chwili,
      szczęście w naszych oczach. I naprawdę nie chciałabym tego w jakiś jednak
      sposób weryfikować nagraniem kamerzysty. Nie chcieliśmy kamerzysty, żeby móc
      zachwoywać się naturalnie (nam kamera w tym przeszkadza)i nie żałujemy, że nie
      mamy nargania. Za to są piękne zdjęcia.
      • umber82 Re: nie żałuję braku kamery 21.11.06, 12:09
        a ja żaluję bo bardzo bym chciała przeżyć to jeszcze raz smile a że nie ma
        możliwości na żywo wink to za pośrednictwem nagrania smile

        mamy nagranie około 5-6 min nasze powitanie w restauracji - wczoraj oglądałam
        aż się zgrzałam smile w wrażenia i radości że ktoś zamiast zdjęć zajął sobie
        miejsce na karcie i zrobił krótki filmik smile
        • agnrek Re: nie żałuję braku kamery 21.11.06, 12:30
          No właśnie, ja nie chciałam kamery, bo wszelkie filmy, które widziałam były
          kiczowate. Po ślubie pewna pani z forum pokazała mi swoją super fajną kasetę i
          az zzieleniałam ze złości na samą siebie smile
        • malgoszac Re: nie żałuję braku kamery 21.11.06, 17:08
          reagujesz troche jak moja mama, ktora wyrwala wink od jakiegos goscia
          jakisamatorski filmik z nszego slubu...
          mnie to nie kreci smile
    • pati_m Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 14:05
      Ja żałuję, że nie mieliśmy kamerzysty. Oboje byliśmy pewni, że wolimy zdjęcia i
      że filmu z wesela i tak nikt nie ogląda, że trudno trafić na kamerzystę, który
      nie zrobi z filmu kiczu, na którym będzie się roiło od złotych obrączek i
      białych gołąbków etc. Ale teraz - ten dzień był jak ze snu, tak nierzeczywisty -
      i teraz chciałbym mieć film, który mogłabym obejrzeć, żeby wiedzieć, że to
      zdarzyło się naprawdę smile Na szczęście goście nagrywali krótkie filmiki na
      aparaty fotograficzne, więc skleciliśmy sobi z nich jeden film - ale i jakość,
      i ujęcia nie te smile
      No i żałuję, że zapomnieliśmy powiedzieć fotografowi, że chcemy zdjęcia z
      rodziną.
    • asiek06 Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 15:22
      Żałuję, że nie postawiłam na swoim-i posłuchałam teściowej-której pomysł
      winietek się bardzo nie podobał. Goście dobrze się bawili, ale niektórzy z nich
      niestety usiedli obok takich osób, z którymi naprawdę nie mieli o czym
      rozmawiać-zawsze chciałam mieć winietki-ale zrezygnowałam z nich przez
      teściową. I może troszkę żałuję, że nie poszliśmy na kurs tańca-żeby zachwycić
      gości pierwszym tańcemsmilebo nie bardzo umiemy tańczyć-ale jakoś daliśmy radęsmile
      Reszta była super, super, super!!
    • leeloo2002 Re: Czego żałujecie? 21.11.06, 23:48
      Ja niczego nie żałuje, bo i tak przeszlosci nie zmienie.
      Uwazam, ze slub i wesele bardzo sie udalo, a nasza jedyna dewiza bylo to, aby
      urzadzic to z sercem, bez kalkulacji "czy sie zwroci". Zalezalo nam tylko, aby
      wszyscy goscie czuli sie u nas dobrze. Moim zdaniem rady taktownej osoby i
      sluchanie wlasnej intuicji gwarantuja sukces smile
      Czytalam tu post o "winietkach" i usadzaniu gosci - wyciagniej z tego lekcje,
      bo tu bardzo latwo popelnic faux pas i czyjas "niesubordynacja" moze popsuc
      impreze, albo przynajmniej napsuc nerrwow.
      Ja uwazam, ze gosciom mozna zaufac: sami usadza sie najlepiej smile
    • kamila11111 Absolutnie niczego !!! 23.11.06, 17:35
      No może tylko że to już minęło smile
    • maga801 Re: nie żałuję braku kamery 25.11.06, 12:16
      namawiano nas na kamerę w nieskończonaość, ale się nie daliśmy. Do dziś tego
      nie żałujemy, a pierwsza rocznica już za nami... Mamy około 100 zdjęć z tego
      dnia i serca pełne najważniejszych wspomnień. To nam w zupełności wystarcza.

      Żałuję, ze nie mamy rodzinnego zdjęcia przed kościołem. Zupełnie nam to
      wyleciało z głowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka