Dodaj do ulubionych

przechowanie sukni

23.11.06, 16:45
witam, Pół roku przed ślubem okazyjnie kupiłam suknę z salonu Cymbeline (
model Tresor z 2006r). MOje pytanie związane jest z przechowaniem sukni- czy
są może jakieś szczególne warunki które trzeba spełnić żeby suknia się nie
zniszczyła, nie wybladła lub nie przyżółkła, czy wystarczy przechowac ją w
pokrowcu do ślubu w szafie w domowych warunkach?
Jeżeli macie jakieś doświadczenia z tym związane- bardzo proszę o radę
magda
Obserwuj wątek
    • korridda Re: przechowanie sukni 23.11.06, 16:50
      A musiałaś ją zabierać? Wiem, że w Cymbeline można odebrac sukienkę na 2-3
      tygodnie przed ślubem, nawet jeżeli zakupiło się ją dużo wcześniej. Dają ją
      wtedy wyczyszczoną i robią poprawki do figury. Ale może coś się zmieniło?
      • magdagruda Re: przechowanie sukni 23.11.06, 17:00
        nie chyba się nie zmieniła, ale ja ją kupiłam jak byłam na urlopie 200 km. od
        domu....( musiałam ja odebrać z tego powodu z salonu). Suknia jest model 2006
        więc już niedługo ja zupełnie wycofają ze sklepu...kosztowała o całe 1700 zl
        mniej więc uznałam że to okazja bo suknia jest moją wymarzoną, ale teraz jak
        już ją mam boję się żeby ją dobrze przechować tak żeby się nie zniszczyła....w
        salonie powiedzieli mi że z nią nic się stać nie może, ale ja wolę sięjeszcze
        upewnić i dlatego pytam
        • olera24 Re: przechowanie sukni 23.11.06, 17:47
          najlepiej w pokrowcu i pewnie na lewej stronie. a przed ślubem możesz dac do
          odświeżenia jeżeli jednak sie zakurzy. A pożółknąc nie powinna, w końcu to tylko
          pół roku, a przecież w sklepach wiszą cały rok albo i dłużej. Fakt ze niektóre
          wyglądaja jak szmaty, ale pewnie były często mierzone, albo wypozyczane, więc
          myślę że pokrowiec spokojnie wystarczy.
    • olivia1980 Re: przechowanie sukni 23.11.06, 20:50
      Zdecydowanie lepiej, że ją zabrałaś do domu - będziesz miała pewność że nikt w
      niej nie ślubował.
    • teea.s Re: przechowanie sukni 24.11.06, 11:15
      moja suknia ''plata'' sie po domach juz od czerwca a slub dopiero w sierpniu.
      najpierw lezala zwinieta w siatce (o zgrozo!) u mojej cioci ktora ja odbierala
      ze sklepu prawie pol roku. teraz jest juz u mnie bezpieczna. wisi w szafie w
      zwyklym foliowym worku. nie boje sie ze zzolknie bo jest kremowa smile i tez
      zbytnio sie nie pogniecie bo jest z tafty. rzeczywiscie w sklepach suknie wisza
      nie raz bardzo dlugo wiec mysle ze nic jej nie grozi. wystarczy przed slubem
      dac ja do pralni zeby troszku odswiezyc. smile
      • angy78 Re: przechowanie sukni 24.11.06, 14:01
        Ja swoja suknie też mam wczesniej. Mama kuzynki doradziła mi ( z
        doświadczenia ) ,że najlepiej trzymać suknię w poszewce na kołdrę. Wtedy na
        pewno się nie zakurzy a przy tym będzie " oddychała " i dzięki temu nie zrobi
        się żółta. A przed ślubę warto dać ją do odśwoeżenia do pralni.
    • magdusinska Re: przechowanie sukni 24.11.06, 14:08
      W szafie, w pokrowcu z materiału. Nie w foliowym worku bo może zżółknąć lub
      zapleśnieć. Od czasu do czasu wyjmij suknie z pokrowca i powieś na zewnątrz
      szafy, aby się troszkę wywietrzyła.
    • olaimikolaj Re: przechowanie sukni 24.11.06, 19:15
      ja kupilam moja suknie w styczniu, a slub odbyl sie 19 sierpnia br. wisiala u
      mnie w szafie 7 miesiecy w plastikowym worku, byla snieznobiala, i nic jej sie
      nie stalo. przezyla tez daleka podroz samolotem w bagazu podrecznym, z
      przesiadka, na kilka dni przed slubem byla "odprasowana" parowo.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka