Witam,
Już dawno nie zaglądałam na to forum, jestem dwa miesiące po ślubie

Niestety
nasza sielankę burzą stosunki z teściami. Przed ślubem nie miałam z nimi
dobrego kontaktu, były problemy z którymi nie potrafiłam sobie poradzić, oni
mnie nie akceptowali... Myślałam, że po ślubie coś się zmieni, że zrozumieją,
że teraz nie mają innego wyboru niż zaakceptować nasz związek, niestety
rzeczywistość w znaczny sposób odbiegała od tego. Tesciowa dalej mnie nie
akceptuje, powiedziała, że życzy nam rozwodu i cały czas kombinuje jak stać
się kobietą życia mojego męża, a nie jego matką. Teść uznał, że jeśli nie
żyjemy według jego zasad, jeśli go nie słuchamy to w ogóle nie będzie z nami
rozmawiał.
dla mnie kontakty z nimi nie mają żadnego znaczenia, w żaden sposób nie są mi
bliscy, jedank bardzo żal mi mojego męża, kiedy widzę, jak mu jest przykro.
Ostatnio powiedział, że eśli oni nie zmienią nastawienia do nas, a w
szczególnoości do mnie to on nie chce mieć z nimi nic wspólnego. Nie wiem co
mam zrobić...
Ale kiedy przypomnę sobie sytuacje sprzed ślubu kiedy teściowa nie życzyła
sobie żebym pojawiała się u nich w domu, oczerniała mnie, starała się rozbić
nasz związek to nie mam ochoty na jakiekolwiek kontakty z nimi.
prosze o radę