Coraz bardziej obawiam się że mój Tata spije sie na moim weselu i będzie
rządził, wstawiał kąśliwe komentarze, uniesie się dumą, obrazi, wyjdzie
oburzony itp itd - to w jego stylu, podobnie było na weselu brata

To brzmi patologicznie, ale to fajny facet, bardzo go kocham! a on nie zdaje
sobie sprawy, może bardziej nie dopuszcza tego do siebie, że ma problem z
alkoholem! Czasem czuje się jakby miał podwójna osobowość

Pewnie zaraz oberwę że jestem egoistką i boje się obciachu, ale to na prawdę
nie jest miłe! Nie wiem jak mu przemówić do rozsądku, kiedy poprosze żeby nie
pił za dużo to się obrazi i powie że mam go za pijaka i jak nie chcę to on
nie musi przychodzić.
Pewnie nie jestem sama, niektóre z was znają podobne sytuacje - poradźcie jak
delikatnie go poprosic o zachowanie formy, proszę