Dodaj do ulubionych

wesele bez dzieci

08.01.07, 13:23
Czy dla Was czymś niewlaściwym jest zapraszanie gości bez dzieci? Nasza
sytuacja wygląda następująco:
Mamy zarezerwowaną salę na 80 osób. W tej chwili po podliczeniu najbliższej
rodziny i przyjaciól bez dzieci wychodzi 94 osoby, więc w pierwszej
kolejności zapraszamy rodzinę z prośbą o potwierdzenie przybycia, ewentualnie
czy ktoś przyjdzie z osobą towarzyszącą czy bez (dootyczy to ewentualnych
chlopaków/dziewczyn kuzynostwa przede wszystkim) i jak będziemy mieć jasność
w tej kwestii to będziemy wiedzieć czy musimy rezygnować z kogoś spośród
znajomych/przyjaciól i zapraszać ich tylko na ślub. Ogólnie myślimy, że
będzie dobrze bo parę osób jest "wątpliwych" w tym sensie, że są za granicą i
bardzo możliwe, że nie będą mogly przyjechać, jest też kilka par wśród
znajomych, którzy niekoniecznie muszą być na weselu. Tzn. gdybyśmy mieli
większa salę i przede wszystkim środki finansowe to bardzo byloby nam milo
ich gościć, ale jeśli trzeba będzie z kogoś zrezygnowac to trudno. W mojej
rodzinie tylko mój kuzyn ma dzieci, 5 i 8 lat. Jeśi zaprosimy ich z dziecmi
to silą rzeczy rodzinę mojego narzeczonego też musimy zapraszać z dziecmi a
jego kuzynki mają już więcej przychówku. Niestety nie mamy na to miejsca.
Musielibyśmy wtedy zrezygnować z zapraszania naszych najbliższych przyjaciól,
a tego sobie nie wyobrażam. Sądzicie, że zapraszanie bez dzieci jest dużym
nietaktem? Mi się wydaje, że nie bo przecież goscie powinni sobie zdawać
sprawę, że to kosztuje, a my nie jesteśmy w stanie zapewnić odpowiednich
warunków. Na weselu mojego kuzyna byla dzieciarnia ale tam nad salą byly dwa
pokoje gdzie osoby starsze lub dzieci mogly sobie pospać. U nas nie ma takiej
mozliwości. Musielibyśmy specjalnie wynajmowac chyba jakiś pokój w pobliskim
hotelu i jakąś opiekunkę, a to strasznie podwyższy koszty. Kwestia dzieci
dotyczy tylko osób z rodziny, które będa nocować u moich rodziców i rodziców
narzeczonego. Dla przyjaciól spoza Krakowa musimy znaleźć jakis nocleg ale
oni dzieci nie mają.
No a poza tym to jest w końcu nasze wesele i nie planujemy żadnych zabaw dla
dzieci ani nic w tym stylu, w ogóle zabawy weselne ograniczamy do minimum bo
nie lubimy ich. Nie będzie orkiestry tylko DJ i my ukladamy repertuar i nie
będzie tam jakiś weselnych klasyków bo nie przepadamy za nimi. Nie chcemy,
żeby ludzie o 23 zmykali do domu, bo dzieci chcą spać. Wydaje mi się też, że
to jest mile zostawić dzieci z dziadkami na jedna noc i wybawić się porządnie
raz na jakiś czas, nie?
Boję się tylko jak mój kuzyn to przyjmie, ale mają teściów, którzy tak czy
siak non stop prawie opiekują sie ich dziećmi.
Oczywiście to wszystko nie dotyczy niemowlaków karmionych piersią itd.
Rozumiem, że rodzice przyjdą z nimi jesli będa chcieli, ale takie dziecko
trzyma sie na kolanach i nie potrzeba dodatkowego miejsca przy stole. Na
pewno też jeśli ktoś żywcem nie będzie mial z kim dziecka zostawić to zrobimy
jakiś wyjątek, ale generalnie zapraszać chcemy bez dzieci i powiedzieć to
wprost wlaśnie ze względu na problem z brakiem miejsca.
Obserwuj wątek
    • justi54 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 13:30
      Zawsze tu podkreślam że ślub i wesele to mój dzień i tylko ja (z facetem)
      decyduję o jego formie. Tak więc nie chcesz dzieci to ich nie zapraszasz.
      Goście którzy nie mogą przyjść z dziećmi bo tych maluchów nie zapraszasz to
      albo zostawiają pociech z kimś albo rezygnują z zaproszenia. Ja bym
      zrezygnowała i po sprawie. Ty zapraszasz kogo chcesz a ja decyduję czy przyjść.
      Proste. Proste. Proste.
      • monitchka1 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 13:34
        Dokładnie, popieram.
        • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 13:42
          No ale wiecie, bardzo byśmy nie chcieli, żeby ktoś rezygnowal dlatego, że
          wesele jest bez dzieci. A po prostu nie możemy sobie finansowo pozwolić na
          większe wesele. Dużą ilość osób nabijaja nasi przyjaciele, niby nie rodzina,
          ale nie wyobrażamy sobie nie zapraszania ich. Część z nich w pewny
          sposób "doprowadzila" do tego, że się poznaliśmy, więc w zasadzie to dzięki nim
          jesteśmy razem. A część jest spoza Krakowa i byliśmy zapraszani na ich wesela,
          zapewniali nam nocleg, śniadanie, bardzo to bylo mile z ich strony i choćby z
          tego powodu musimy sie zrewanżować. A nawet pomijajac ten fakt nie można
          zapraszać kogoś spoza Krakowa żeby przejechal 4-5 godzin tylko do kościola i
          potem papa. To są nam bardzo bliskie osoby, znacznie bliższe emocjonalnie niz
          kuzynka którą sie widzi raz na jakiś czas na rodzinnej uroczystości, ale jak
          się zaprasza jednago kuzyna to trzeba już wszystkich. Żeby zaprosić calą
          rodzinę z dziećmi musielibyśmy z tych przyjaciól praktycznie zrezygnować.
          Zalamuję się tym. Gdybyśmy mieli większe środki wynajęlibyśmy po prostu większą
          salę ale nie mamy niestety, i po cichu liczymy, że nasze rodziny po prostu to
          zrozumieją...
          • justi54 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 13:50
            Na swój ślub i wesele nie zapraszam nikogo żeby się "zrewanżować" tylko dlatego
            że chcę ich zaprosić. Zapraszaj tylko i wyłącznie osoby które chcesz nie
            zależnie czy jest to rodzina czy przyjaciele. To twój ślub i nie miej wyrzutów
            sumienia.
            • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 13:55
              Justi, moze źle się wyrazilam, nie zapraszamy tych przyjaciól po to żeby się
              zrewanżować, ale przede wszystkim dlatego, że to nasi najbliższi przyjaciele ze
              studiów, którzy po obronie się rozjechali po Polsce. Kontaktujemy się teraz
              telefonicznie i mailowo i to by bylo takie spotkanie po ok. roku nie widzenia
              się.
              • justi54 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 14:04
                Acha już rozumiem waszą sytuację. Podoba mi się że przynajmniej stawiacie
                sprawę jasno, macie za małą salę i już.
          • waderka Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 13:57
            Nessie, no to po prostu nie macie wyboru i kropka. Zapraszacie bez dzieci,
            malkontentom waląc prawdę prosto w oczy - przykro nam, nie ma miejsca dla
            dzieci, bo sala za mała. Nic nie poradzisz na to, że ktoś może zrezygnować z
            przyjścia na Wasze wesele z tego powodu. Moim zdaniem pozostaje Ci tylko liczyć
            na zrozumienie.

            Grunt, to się nie przejmować smile

            I mówię to ja, gorąca przeciwniczka niezapraszania dzieci na wesele - jednak
            Waszą sytuację jestem w stanie zrozumieć smile
          • czarna_panna Wesele bez dzieci - u nas też 08.01.07, 13:58
            Myślę, że powinni zrozumieć. W końcu wesele to impreza przede wszystkim dla
            dorosłych, a poza tym duża część pewnie będzie Ci potem wdzięczna że mogli się
            wybawić a nie w kółko z dziećmi skakać.
            U nas także nie będzie dzieci, choć powód jest nieco inny. Otóż mój przyszły mąż
            ma dwoje dzieci w wieku 4 i 6 z poprzedniego związku. Nie chcemy by czuły się
            nieswojo na uroczystości i weselu, kiedy to tata i ja będziemy zajęci swoją rolą
            i nie będą mogły być cały czas blisko nas. Nie chcemy by czuły się odepchnięte,
            a szczególnie młodszy jest za mały by sytuację zrozumieć. A skoro ich nie
            będzie, to tym bardziej nie może być mowy moim zdaniem, by na ślubie było ich
            kuzynostwo w wieku od 4 do 7 lat. Bo co oni sobie pomyślą, gdy tamte dzieci
            pochwalą im się że one na naszym ślubie były. Rodzice tych dzieci - rodzeństwo
            mojego narzeczonego doskonale to rozumieją i wręcz są nam wdzięczni że będą
            mieli okazję bawić się sami.
            Więc głowa do góry i pozmawiajcie ze wszystkimi. Kto was nie zrozumie to może
            nie zależy mu na was i nie warto się nim przejmować.
    • agnrek Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 13:59
      My zapraszaliśmy z dziećmi, ale wszystcy od razu nam zapowiedzieli, że dzieci
      nie biorą, bo co to za zabawa smile Najmłodsze miało 15 lat smile
      • hanwar Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 14:01
        my zapraszamy bez dzieci
    • emka_waw Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 14:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=53167295&a=53167295
      Tutaj masz całą długą dyskusję za i przeciw zapraszaniu dzieci. A moje zdanie
      jest takie:
      - dzieciom, wbrew pozorom, nie jest wszystko jedno, czy je zaprosisz, czy nie.
      To nie są meble. Bardzo przeżywają takie imprezy i zostawione w domu będą czuły
      się urażone, zacytuję "a dzieci to nie rodzina?" - to powiedziała jedna
      nastolatka, gdy zaproszono rodziców bez niej, rodzicom też miło z tego powodu
      nie było. Bo zauważ, że wesele jest to impreza RODZINNA, przede wszystkim.
      - a już na pewno poczują się urażeni rodzice, jak zobaczą, że nad obecność ich
      dzieci, swoich krewnych, przedkładasz swoich znajomych, którzy do rodziny nie
      należą. Jakbyś chciała zrobić sobie imprezkę ze znajomymi, a że tę rodzinę
      TRZEBA zaprosić, no trudno, niech już sobie będzie, ale najlepiej bez
      dzieciarni, mniej będą miejsca zajmować.
      - jeśli goście z dziećmi będą musieli dojeżdżać z daleka, to mogę się założyć,
      że większość z nich sama zrezygnuje z wożenia dzieci, zwłaszcza młodszych.
      Trzeba tylko wycisnąć z rodziców jednoznaczną deklarację odpowiednio wcześniej.
      - na cholerę ci opiekunka do dzieci. Same się sobą zajmą, albo rodzice to
      zrobią. Z własnego doświadczenia mówię, na swoim ślubie miałam niezły
      kindergarten smile, też miałam DJ-a, żadnych zabaw dla dzieci nie było w
      programie, a dzieciaki bawiły się na fest, i nie zawracały nikomu głowy. Bawiły
      się tak pięknie, że specjalnie ode mnie dostały duże kawały tortu weselnego smile
      I nie wierzę, że jakiekolwiek dziecko powyżej lat 5-ciu będzie chciało spać o
      23:00 na TAKIEJ (w jego mniemaniu) zabawie, żadne nie wyszło przed oczepinami.
      • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 14:53
        emka, gdyby nasi przyjaciele byli z Krakowa nie byloby problemu. zrobilibysmy
        wesele dla rodziny z calą dzieciarnią, a parę dni później po prostu byśmy ich
        zaprosili na domowa impreze. Ale oni będa na ślub specjalnie jechac 4,5,6
        godzin. I to są nasi najbliżsi przyjaciele, byli z nami w wielu trudnych
        chwilach i na swoich weselach traktowali nas jak rodzine. Musielibysmy z nich
        zrezygnować, bo kuzynostwo mojego narzeczonego ma duzo dzieci. A z drugiej
        strony mój narzeczony bardzo, bardzo rzadko tamto kuzynostwo widuje, no ale to
        najbliższa rodzina wiec zapraszamy. najprawdopodobniej tamte dzieci w ogóle go
        nie kojarzą. To nie sa jakies siostrzeńcy czy bratankowie.
        • emka_waw Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 15:01
          Jest to wybór coś za coś, ale radzę się z góry nastawić na to, że kuzynostwo
          może (nie musi) się obrazić.
          • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 15:06
            Cóż, mam nadzieję, że się nie obrazi, a jeśli to trudno. Nie wyobrażam sobie
            tego dnia bez najbliższych mi osób
          • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 15:15
            Poza tym to wcale nie będzie wyglądalo na imprezkę ze znajomymi, bo z rodziny
            mamy na liście okolo 65 osób, a przyjaciól 27 osób. Więc na pewno widać będzie,
            że w większości jest rodzina. To sa naprawdę najbliżsi nam, ukochani
            przyjaciele i naprawde nie chcemy z nich rezygnować na rzecz 7,9 i 13 letnich
            dzieci kuzynki, której mój M. de facto nie widzial od przynajmniej 6 lat.
        • mayagaramond Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 15:17
          Nielatwa decyzja. To prawda, ze to twoj dzien i ty decydujesz, kogo zapraszasz.
          W praktyce, gdy trzeba ograniczyc liczbe gosci, nie jest to takie proste.
          Policz na kartce ile tych dzieci by bylo i w jakim wieku
          Pomysl, czy nie ma mozliwosci dostawienia stolika dla dzieci i zamowienie
          oddzielnego menu (np. jakis kurczak i frytki, pozniej beda wcinac ciasta)i za ile.
          Opiekunka jest ci niepotrzebna, ale mozna poprosic rodzicow, zeby zabrali ze
          soba jakis puzzle/kolorowanki itp (na to ostatnie trzeba uwazac, zeby scian nie
          porysowaly)

          Jesli sie okaze, ze dla dzieci nie ma absolutnie miejsca, to bedziecie musieli
          sprawe wyjasnic rozdajac zaproszenia - zakladam, ze bedziecie je wreczac osobiscie.
          • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 15:29
            No niestety kwestia jest taka, ze miejsca nie ma. To są dwie sale, w jednej
            miesci sie stól na 80, góra 84 osoby ale to juz maks, a dzieci byloby w sumie
            (nie licząc takich malutkich co to u rodziców na kolanach) 15. To jest niestety
            za dużo. w drugiej sali się tańczy i tyle, nie rozstawimy stolika dla dzieci
            wśród tańczących osób, żeby ktoś je zadeptal. Nie chodzi o menu dziecięce tylko
            o miejsce. A mysląc o opiekunce chodzilo mi o to, ze najbliższy hotelik jest
            jakieś 20 minut piechota stamtąd i żeby dzieci mogly sie tam przespać a rodzice
            bawić. Juz nie mówiąc o tym, ze dla naszych rodziców to bylby problem duży, bo
            rodzina u nich spi i ktoś musialby ich tam zawozić wczesniej gdyby chcieli z
            dziecmi wcześnie wyjśc, i wracać, a to jest ponad pól godziny samochodem w
            jedna stronę.
      • michal_powolny1 Re: wesele bez dzieci 10.01.07, 20:56
        Wesela nigdy nie były i nie są przeznazone dla dzieci (małolatów mających mniej
        niż 18 lat). Skoro tak to zapraszanie ne dzieci byłoby by absurdem.
        Wbrew pozorom dzici są pojętne i są w stanie przyjąć do widomości ze są imprezy
        tylko dla dorosłych. Ja i moje siostry nigdy nie protestowaliśmy gdy pomijano
        nasze skromne osoby przy zaproszeniach na śluby. Mogę dodać że były to śluby
        naszych ciotek (sióst mamy i taty), serdecznych przyjaciów rodziców.
        My także nie zapraszaliśmy dzieci i nikt się nie obraził.
        • emka_waw Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 08:52
          Widać zupełnie inne podejście do tematu wynieśliśmy z domu. U mnie rodzina była
          zawsze rodziną, od pieluchy do siwizny smile
    • iizabelaa Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 17:21
      My też nie zapraszamy dzieci ale nie dlatego że sala jest za mała ale poprostu
      nie chcemy mieć dzieci na naszym weselu. Wesele to impreza dal dorosłych a nie
      przedszkole.
      Nie miej żednych wyrztów. Masz powód żeby nie zapraszać dzieci więc nie
      zapraszasz. A jeżeli chodzi o obrażanie się gości to tak naprawde jeżeli ktoś
      chce to zawsze znajdzie powód do narzekań. A Ci którym na was zależy napewno
      przyjdą na wasze wesele.
      • emka_waw Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 17:24
        Wesele to impreza rodzinna przede wszyskim, a dzieci to też rodzina. Dla
        dorosłych to są filmy po 23:00.
        • marweg25 Re: wesele bez dzieci 10.01.07, 18:10
          Oczywiście, że rodzinna tyle, że całonocna z tańcami a co najważniejsze z
          alkoholem często w dużych ilościach. Z tego powodu moim zdaniem nie ma na niej
          miejsca dla małych dzieci - co innego nastoletnie "panny i kawalerowie".
          • emka_waw Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 08:59
            > Oczywiście, że rodzinna tyle, że całonocna z tańcami a co najważniejsze z
            > alkoholem często w dużych ilościach. Z tego powodu moim zdaniem nie ma na
            niej
            > miejsca dla małych dzieci - co innego nastoletnie "panny i kawalerowie".

            Przepraszam bardzo, zakładasz, że te dzieci będą chciały coś pić z alkoholu???
            Wiesz, u mnie było sporo dzieci, i żadne nie pomyślało nawet, żeby sięgnąć ręką
            po alkohol... Tak się u mnie w rodzinie dzieci wychowuje.

            A całonocna_zabawa_z_tańcami to przecież clou tej wyjątkowej atrakcji, jaką
            jest wesele dla dzieci i - piszę to z doświadczeń własnego wesela - prędzej
            rodzice 'padną' niż dzieci. A przynajmniej rano w domu pójdą grzecznie spać,
            zamiast dręczyć skacowanych rodziców, żeby wstali i się nimi zajęli.
            • anetina Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 09:05
              po co ta cała dyskusja

              kto chce, zaprosi dzieci, kto nie chce - nie zaprosi
              ja zaproszę, bo u nas się zaprasza
              i tak mało kto przyjdzie z dziećmi, ale to już ich sprawa

              u nas będą dzieci, bo my mamy dziecko
              to jest też impreza Małego - więc i dzieci będą się bawić big_grin
              • emka_waw Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 09:11
                > po co ta cała dyskusja

                Z mojej strony głównie po to, że stanowczo protestuję przeciwko traktowaniu
                dzieci z góry jak niewychowanej hordy barbarzyńców, która na pewno popsuje
                imprezę.

                > u nas będą dzieci, bo my mamy dziecko
                > to jest też impreza Małego - więc i dzieci będą się bawić big_grin

                Ja decyzję zostawiłam rodzicom - większość przyszła z dziećmi i chwała im za
                to. To pozwala nie tracić kontaktu z młodszym pokoleniem, nie jestem dla nich
                jakąś tam kolejną kuzynką mamusi czy tatusia, ale TĄ Ciocią M. smile))
                • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 10:25
                  No super, zostawić dezycje rodzicom czy przyjdą z dziecmi czy nie.... ale
                  wlasnie od ilości osób z rodziny zależy czy i z kogo z przyjaciól musielibyśmy
                  zrezygnować. wesele jest 1 września, ze względu na sezon urlopowy do czerwca
                  chcemy mieć rozwiezione zaproszenia. rodzina w pierwszej kolejności więc
                  musieliby się zdeklarowac do końca maja (rozwozić możemy jednie w weekendy).
                  Więc musi byc jasna sytuacja, a nie na zasadzie, ze zobaczą jak wyjdzie,
                  przyjdą z dziecmi lub nie. zaprosimy przyjaciól, potwierdzimy liczbę osób na
                  sali a potem okaże się, że przyjdzie więcej osób i to jeszcze osób, które
                  trzeba "wpuścić" bo dzieci (powtórzę, ze sa to dzieci od 5 lat w zwyż wiec
                  musza miec swoje krzeso i nakrycie). Super. Ja jednak wprost będe zapraszala
                  bez dzieci i wytlumacze, że chodzi o względy lokalowe. liczę na inteligencję i
                  zdrowy rozsądek rodziny.
                  • emka_waw Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 10:33
                    W twoim przypadku jest problem z miejscami, co stawia problem w relacji
                    zmieszczę-nie zmieszczę, z kogoś muszę zrezygnować. Tu się wyrzeźbić nie da
                    nic.

                    Natomiast większość argumentów przeciw zapraszaniu dzieci, jaka tu padła,
                    odsądza dzieci od rozumu, kultury osobistej, a nawet umiejętności jedzenia z
                    talerza, co dla mnie jest nie do przyjęcia, JAK MOŻNA traktowac dzieci jak
                    bydło. Bydło to może i bywa, jak rodzice nie wychowają, takie dziecko świadczy
                    tylko o rodzicach i ich niekompetencji.

                    Tak więc chwilowo dyskutuję z takimi argumentami, a twoja sytuacja jest
                    zupełnie inna i z czego innego wynika, nie zmieścisz fizycznie dzieci na sali,
                    trudno, to akurat ich rodzice powinni zrozumieć.
                • nessie1161 Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 10:28
                  No i jeszcze te dzieci to naprawde nie jest bliska rodzina. Ja nie mam
                  rodzeństwa, mój narczeczony tylko brata, który też dzieci jeszcze nie ma. to są
                  dzieci kuzynek widywanych raz na kilka lat oraz dzici dzieci kuzynki teściowej.
                  większosc z nich mój M. widzial ostatni raz na ich chrzcie.
            • sol_bianca Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 09:23
              zgadzam sie z osobami piszacymi, ze wesele - jako impreza z alkoholem, tancami,
              glosna muzyka itp. - nie jest dla dzieci.


              > Przepraszam bardzo, zakładasz, że te dzieci będą chciały coś pić z alkoholu???

              zupelnie nie o to chodzi. chodzi o to, ze majac male dziecko wolalabym, zeby nie
              ogladalo mnie "w stanie wskazujacym na spozycie" - nie mowie o pijanstwu na
              umor, ale osoby wstawione zachowuja sie inaczej niz na codzien, glosniej, nie
              mowiac o tym, ze nie mam gwarancji ze jakis wujek sie nie spje, a chcialabym
              dziecku (mowie o kilkulatku) takiego widoku oszczedzic. poza tym, w obecnosci
              dzieci impreza (jak ktos wspomnial) zamienia sie w przedszkole. dziecmi trzeba
              sie opiekowac, nie spuszczac ich z oka, zgadywac ich potrzeby - dla mnie to
              byloby srednio atrakcyjne. rodzice tez potrzebuja raz na jakis czas wyrwac sie z
              domu, od pieluch i myslenia 24/7 o dziecku.
              • emka_waw Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 09:30
                chodzi o to, ze majac male dziecko wolalabym, zeby ni
                > e
                > ogladalo mnie "w stanie wskazujacym na spozycie" - nie mowie o pijanstwu na
                > umor, ale osoby wstawione zachowuja sie inaczej niz na codzien, glosniej, nie
                > mowiac o tym, ze nie mam gwarancji ze jakis wujek sie nie spje, a chcialabym
                > dziecku (mowie o kilkulatku) takiego widoku oszczedzic.

                Rano i tak cię zobaczy na kacu. Albo jak wstawiona wracasz do domu. Różnica
                żadna, przynajmniej dla dzieci. A obecność dzieci często działa hamująco na
                różnych ochlapusów.

                poza tym, w obecnosci
                > dzieci impreza (jak ktos wspomnial) zamienia sie w przedszkole.

                BZDURA (stwierdzone w autopsji na własnym weselu)

                dziecmi trzeba
                > sie opiekowac, nie spuszczac ich z oka, zgadywac ich potrzeby

                BZDURA DO KWADRATU (jw)

                rodzice tez potrzebuja raz na jakis czas wyrwac sie
                > z
                > domu, od pieluch i myslenia 24/7 o dziecku.

                Dlatego też decyzję o zabraniu lub nie dzieci zostawiłam rodzicom. To dorośli
                ludzie, odpowiedzialni, i decydowaniu o własnych pociechach nie muszę ich
                wyręczać.

                Powyżej trzech lat dzieci rzadko noszą pieluchy, to tak na marginesie.
                • sol_bianca Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 14:20
                  > Rano i tak cię zobaczy na kacu.

                  nie miewam kaca. serio.

                  > Albo jak wstawiona wracasz do domu.

                  raczej watpie, bo z wesela wraca sie nad ranem, a o tej porze dzieci spia.

                  Różnica
                  > żadna, przynajmniej dla dzieci.

                  nie ma roznicy miedzy halasliwym, podpitym towarzystwem przez wiele godzin, a
                  mama na kacu albo wchodzaca do domu na palcach zeby nie budzic dziecka?

                  > dziecmi trzeba
                  > > sie opiekowac, nie spuszczac ich z oka, zgadywac ich potrzeby
                  >
                  > BZDURA DO KWADRATU (jw)

                  no nie wiem. zalezy od dzieci i od podejscia rodzicow. moze w twojej rodzinie
                  dzieci sa spokojne, ale to nie jest regula (polecam lekture forum e-mama,
                  niektore posty sa bardzo pouczajace...)
                  • emka_waw Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 15:52
                    > > Albo jak wstawiona wracasz do domu.
                    >
                    > raczej watpie, bo z wesela wraca sie nad ranem, a o tej porze dzieci spia.

                    smile)))))))
                    Wierz w to dalej...

                    > nie ma roznicy miedzy halasliwym, podpitym towarzystwem przez wiele godzin, a
                    > mama na kacu albo wchodzaca do domu na palcach zeby nie budzic dziecka?

                    Kulturalnie pić można i przy dzieciach, bo inaczej podczas wszystkich imprez
                    rodzinnych typu imieniny i urodziny trzebaby dzieci zamykać na klucz w pokoju.
                    A nawet przy wieczornym piwku taty przed telewizorem i grillu ze znajomymi. Z
                    góry zakładasz, że na weselu będziesz miała bandę kompromitująco uchlanych
                    prymitywów? To pogratulować rodzinki...

                    > > dziecmi trzeba
                    > > > sie opiekowac, nie spuszczac ich z oka, zgadywac ich potrzeby
                    > >
                    > > BZDURA DO KWADRATU (jw)
                    >
                    > no nie wiem. zalezy od dzieci i od podejscia rodzicow. moze w twojej rodzinie
                    > dzieci sa spokojne, ale to nie jest regula (polecam lekture forum e-mama,
                    > niektore posty sa bardzo pouczajace...)

                    A co rozumiesz pod określeniem "spokojne"? Czy takie, co ganiają się po ogródku
                    dookoła restauracji? A może takie, które latają w górę i w dół po schodach w
                    knajpie? Czy takie, co niemal biją się w trakcie oczepin o welon i musznik? A
                    może ten najazd tatarski na tort (kilkanaście uśmiechniętnych od ucha do ucha
                    mordek - widok niezapomniany smile) Małoletnią 'ciuchcię' na parkiecie? To
                    wszystko miałam na swoim weselu. I przy tym:
                    - żadnego guza
                    - ani jednej stłuczonej szklanki czy talerzyka
                    - żadnej plamy z jedzenia czy picia w ich wykonaniu
                    - ŻADNEJ zaaferowanej mamusi ganiającej za swoim dzieckiem z paniką w oczach
                    - ani jednego przypadku wcześniej ewakuacji, 'bo dziecko...'

                    W mojej rodzinie dzieci bynajmniej nie są spokojne. Są tylko dobrze
                    wychowane smile
                    >
    • k.mat Re: wesele bez dzieci 08.01.07, 19:40
      Moim zdaniem nie masz czym się przejmować, podajesz bardzo konkretne powody i
      każdy powinien to zrozumieć!!! tym bardziej, że jak napisałaś nie jesteście
      związani ani z tymi dziećmi ani specjalnie z ich rodzicami.
      Moim osobistym zdaniem impreza nocna z głośną muzyką i alkoholem nie jest
      miejscem dla małych dzieci (nie mówię tu o nastolatkach).
    • czarodziejkakubusia Re: wesele bez dzieci 10.01.07, 18:41
      Ja też bym wolała,aby nikt nie zabrał dzieci.Pamiętam,że byłam na weselach w
      mojej rodzinie jako dziecko i się...nudziłam.Poza tym,wówczas rodzice nie mogą
      się bawić tak,jak by chcieli czy tak długo jakby chcieli.Ja na zaproszeniach nie
      wymienię dzieci,mam nadzieję,że rodzice ich nie zabiorą (wszystkie nie są już
      niemowlętami).Zaś niczłego nie będe widzała,jeśli jednak ktoś zabierze dziecko.
      • a.bc Re: wesele bez dzieci 10.01.07, 23:34
        Popieram w 100% autorkę.
        My wynajeliśmy salę która ma zabytkowe wnętrze,nie ma ogrodu, wchodzi sie
        bezpośrednio z ulicy a impreza zacznie się ok 20. Nie bedzie żadnych balonów
        ani innych zabawek. Nie widzę w takiej scenerii miejsca dla dzieci, nie mam
        ochoty po imprezie płacic dodatkowo za zniszczenia. Nie mówiąc już o
        dodatkowych kosztach jedzenia i spania. Taki 8-10 latek sam się nie pobawi a
        zamęczy wszystkich w koło. Poza tym umówmy się, nikt nie ma ochoty np na weselu
        siedzieć obok cudzych rozkapryszonych dzieci. Ktoś mi powie, można zrobic
        oddzielny stolik- owszem ale nie każde dziecko potrafi samo jeść i nie zapaprać
        siebie oraz wszystkiego w koło.
        • anetina Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 07:23
          czasami się zastanawiam, jakie niekulturalne dzieci macie w swoim otoczeniu big_grin
          • emka_waw Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 09:07
            > czasami się zastanawiam, jakie niekulturalne dzieci macie w swoim otoczeniu big_grin

            Właśnie to samo sobie pomyślałam, bo czytając te posty można wysnuć jedynie
            takie wnioski, że dzieci w ich rodzinach i u ich znajomych:
            - nie umieją jeść, i na pewno upaprzą siebie i wszystko dookoła,
            - nie umieją się zachować, i popsują wszystkim imprezę,
            - nie umieją się bawić i będą zanudzać wszystkich i wszystko dookoła,
            - na pewno sięgną po alkohol (to chyba już patologia)
            - i w ogóle to jakieś bydło do trzymania w klatce...

            Nie będę się powtarzać, bo kiedyś już pisałam, NIC TAKIEGO z powyższego zestawu
            na moim weselu nie nastąpiło, a dzieci było kilkanaścioro, w wieku od dwóch lat
            do piętnastu. Nawet jednej szklanki nie stłukły, każde powyżej piątego roku
            życia umiało się posługiwać przynajmniej widelcem i jeść z talerza, a nie z
            obrusa i półmiska, a zostawione same sobie świetnie sobie zorganizowały zabawę
            i d...y nie zawracały nikomu, a jeszcze na oczepinach mieliśmy z nich niezłą
            uciechę, bo nowa Młoda Para była niepełnoletnia smile))
    • 1234a55 Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 09:35
      Też miałam ten problem. Tzn. nie wyobrażam sobie nie zaproszenia na wesele
      przycjaciół i znajomych - szczerze mówiąc wole ich niż jakieś ciotki, z którymi
      w życiu nei rozmawiałam. to po pierowsze. Poza tym też ograniczając liczbę osób
      z mojej rodziny postanowiłam nei zapraszać dzieci kuzynki - siostrzenicy mojego
      taty, czyli bardzo bliskiej rodziny. Zapytałam taty czy mu to nei rpzeszkadza -
      powiedział, ze nie. Natomiast nie będe absolutnie ingerować w liste gości mojego
      narzeczonego, którą robi jego mama. Rodziny sie nei znają i nie ma potrzbe
      zapraszać w taki sam sposób, bo np. moi rodzice bardzo dobrze żyją z bardzo
      daleką kuzynką a nie mają nic przeciwko niezapraszaniu wspomnianych dzieci. To
      kogo i jak zaprosicie to jest tylko wasza sprawa. NIkt nie może ingerowaćź w
      waszą listę gości. A poza tym jeszcze nie byłam na wesele, zeby wszycsy byli
      zadowoleni, więc rób tak żebyś to Ty i Twój przyszły mąż byli szczęśliwi i
      zadowoloeni
    • mimi78 Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 15:08
      Ja zapraszam dorosłych, nie wspominam o dzieciach. Jeżeli ktoś z dziećmi będzie
      chciał przyjść to powie, najwyżej się coś dostawi..

      Większość osób z dziećmi i tak jest z daleka.
    • julkaka1 Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 15:29
      na naszym weselu byly dzieci. zrobilismy osoby maly stół dla nich zeby mogly
      same sie bawic i nie przeszkadzac( wiekszosc samo-obslugiwalnasmile. zabaw
      specjalnych nie bylo. one wariowaly z balonami i tanczyly z nami. wiesz u nas
      wsyzsyc byli tym zachwyceni dodalo to takie fajnego urokuwink ale tez inna kwestia
      ze my mielismy dzieci do 6lat za darmo a do 12 za polowe ceny.
      • mimi78 Re: wesele bez dzieci 11.01.07, 15:56
        Myślę że u nasz to wyjdzie w praniu.
        Ale nie silimy się na to by zapraszać pary z dziećmi, będzie to wyłącznie
        zależeć od nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka