nessie1161
08.01.07, 13:23
Czy dla Was czymś niewlaściwym jest zapraszanie gości bez dzieci? Nasza
sytuacja wygląda następująco:
Mamy zarezerwowaną salę na 80 osób. W tej chwili po podliczeniu najbliższej
rodziny i przyjaciól bez dzieci wychodzi 94 osoby, więc w pierwszej
kolejności zapraszamy rodzinę z prośbą o potwierdzenie przybycia, ewentualnie
czy ktoś przyjdzie z osobą towarzyszącą czy bez (dootyczy to ewentualnych
chlopaków/dziewczyn kuzynostwa przede wszystkim) i jak będziemy mieć jasność
w tej kwestii to będziemy wiedzieć czy musimy rezygnować z kogoś spośród
znajomych/przyjaciól i zapraszać ich tylko na ślub. Ogólnie myślimy, że
będzie dobrze bo parę osób jest "wątpliwych" w tym sensie, że są za granicą i
bardzo możliwe, że nie będą mogly przyjechać, jest też kilka par wśród
znajomych, którzy niekoniecznie muszą być na weselu. Tzn. gdybyśmy mieli
większa salę i przede wszystkim środki finansowe to bardzo byloby nam milo
ich gościć, ale jeśli trzeba będzie z kogoś zrezygnowac to trudno. W mojej
rodzinie tylko mój kuzyn ma dzieci, 5 i 8 lat. Jeśi zaprosimy ich z dziecmi
to silą rzeczy rodzinę mojego narzeczonego też musimy zapraszać z dziecmi a
jego kuzynki mają już więcej przychówku. Niestety nie mamy na to miejsca.
Musielibyśmy wtedy zrezygnować z zapraszania naszych najbliższych przyjaciól,
a tego sobie nie wyobrażam. Sądzicie, że zapraszanie bez dzieci jest dużym
nietaktem? Mi się wydaje, że nie bo przecież goscie powinni sobie zdawać
sprawę, że to kosztuje, a my nie jesteśmy w stanie zapewnić odpowiednich
warunków. Na weselu mojego kuzyna byla dzieciarnia ale tam nad salą byly dwa
pokoje gdzie osoby starsze lub dzieci mogly sobie pospać. U nas nie ma takiej
mozliwości. Musielibyśmy specjalnie wynajmowac chyba jakiś pokój w pobliskim
hotelu i jakąś opiekunkę, a to strasznie podwyższy koszty. Kwestia dzieci
dotyczy tylko osób z rodziny, które będa nocować u moich rodziców i rodziców
narzeczonego. Dla przyjaciól spoza Krakowa musimy znaleźć jakis nocleg ale
oni dzieci nie mają.
No a poza tym to jest w końcu nasze wesele i nie planujemy żadnych zabaw dla
dzieci ani nic w tym stylu, w ogóle zabawy weselne ograniczamy do minimum bo
nie lubimy ich. Nie będzie orkiestry tylko DJ i my ukladamy repertuar i nie
będzie tam jakiś weselnych klasyków bo nie przepadamy za nimi. Nie chcemy,
żeby ludzie o 23 zmykali do domu, bo dzieci chcą spać. Wydaje mi się też, że
to jest mile zostawić dzieci z dziadkami na jedna noc i wybawić się porządnie
raz na jakiś czas, nie?
Boję się tylko jak mój kuzyn to przyjmie, ale mają teściów, którzy tak czy
siak non stop prawie opiekują sie ich dziećmi.
Oczywiście to wszystko nie dotyczy niemowlaków karmionych piersią itd.
Rozumiem, że rodzice przyjdą z nimi jesli będa chcieli, ale takie dziecko
trzyma sie na kolanach i nie potrzeba dodatkowego miejsca przy stole. Na
pewno też jeśli ktoś żywcem nie będzie mial z kim dziecka zostawić to zrobimy
jakiś wyjątek, ale generalnie zapraszać chcemy bez dzieci i powiedzieć to
wprost wlaśnie ze względu na problem z brakiem miejsca.