mae24
19.02.13, 11:07
Ostatnio moja coreczka ssie tylko o 5 rano. Jeszcze nie tak dawno temu karmilam ja zaraz po pracy, do spania, kolo 3 i rano po przebudzeniu. Najpierw odpadlo nam karmienie poranne, co jakos przelknelam, bo rano pozwalalam malej spac do ostatniej chwili i potem juz nie bylo czasu.
Dziwie sie troche, ze nie chce cyca popracy, to bylo zawsze jej najwieksze ssanie, a teraz wykreca sie tylem i nie chce ssac. Wieczorem wrecz wyrywa sie, zeby juz dac jej spokoj i polozyc do lozeczka. No i zostalo nam tylko nocne karmienie. O 5 ssie zdrowo, z 4 piersi, razem nawet z pol godziny. Poza tym diete ma urozmaicona, ladnie przybiera, wiec wszystko OK. Tak sie tylko zastanawiam, jak czytam posty mam ktore sa zmaczone karmieniem x razy dziennie, czy "wyrabiamy norme"? I dlaczego wlasciwie nie chce ssac? Skoro w nocy ssie, to chyba nic jej nie dolega? mam na mysli uszy czy juz nie wiem co. Czy to czasowe i potem sobie przypomni, czy juz tak zostanie, az zacznie przesypiac noc?
Mala ma 14 mcy, mleka nie pije.