Dodaj do ulubionych

koscielny vs cywilny

10.01.07, 11:03
mam dylematy z serii filozoficznejwinkod dwóch dni zastanawiam sie czy dobrze
robie decydujac sie na slub koscielny. Moze łatwiej bedzie zrozumiec mój tok
myslenia gdy napisze pewne rzeczy w punktach
.ja i mój facet nie chodzimy do Koscioła ..zdarza sie to bardzo rzadko
( pasterkawink, ale jestesmy wychowani w wierze chrzescijańskiej
. juz jako nastolatka mialam wizje koscioła jako instytucji odległej od
ideału duchowego
. zdecydowalismy sie na slub koscielny(chociaz najpierw chcielismy tylko
cywilny) ze wzgledu na rodzinę i ich uczucia , odczucia etc, wydawało nam
sie ,że moze bedzie mial takze inny wymiar bardziej duchowy i transcendentny(
najchetniej wzięłabym slub w malym drewnianym, goralskim kosciólku..w spokoju
i skupieniu myśle ze jest pare osób ,które beda wiedzialy o co chodzi)
. okazało sie ,ze taki slub jest duzo drozszy primo ksiadz zazyczył sobie 500
PLN i najwazniejsze SECUNDO mamy 1,5 miesiecznego synka..nasze szczęscie ,
cud , i dar ,ktory juz dawno temu był gdzies tam nam zapisany. i okazuje
sie ,ze dlatego jesteśmy gorsi i zna wejsciu napietnowani..nie mozemy miec
mszy na slubie. Ja rozumiem ,ze ta instytucja ma swoje "przepisy i
wytyczne" ,ale po raz kolejny przekonalam sie,ze z wymiarem duchowym niewiele
ma to wspolnego
. moja kuzynka urodziła brdzo chora córeczke.Dziecko lezy w CZMP ma bardzo
powazna wadę serca i 50/50 szans na przezycie..kuzynka jest z daleka i
poprosiła ksiedza o to ,zeby ja ochrzcil ...a ten zażyczył sobie 150 PLN.
Jestem w szoku! W tym sz[pitalu gdzie jest tyle szczęscia(bo rodzą sie zdrowe
dzieci) i taki ogrom nieszczęśc powinni pracować nie ksieza ale wrecz anioly
i byc ogromnym wsparciem dla tych kobiet ,których dzieci rodzą sie chore lub
martwe.
. o aferach lustracyjnych to mi sie juz nawet pisac nie chce

I tak będę musiała(bedziemy musieli) rozstrzygnąć nasz dylemat sami ,ale
czasem dobrze jest wziąśc pod uwage opinie innych ludzi i o takowe was
prosze...dzieki smile
N
Obserwuj wątek
    • kim5 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 11:20
      Odpowiedz sobie na pytanie, co z czystym sumieniem możesz odpowiedzieć na
      pytania z protokołu przesłuchania narzeczonych, jaki masz stosunek do nauki
      kościoła. Czy mogłabyś wyspowiadać się pozostając w zgodzie z własnymi
      przekonaniami.
      Bądź w zgodzie z samą sobą. Nie warto brać udziału w uroczystości, co do której
      nie jest się przekonanym.
      Ja mam podobne przemyślenia. Mój ex rozpoczął starania o unieważnienie naszego
      byłego małżeństwa. W dziwny sposób....Ale to osobna historia. Na tę chwilę nie
      wzięłabym ślubu kościelnego, nawet gdybym mogła. Za daleko po prostu od
      kościoła jestem.
      • natrix78 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:16
        Myśle,że odpowiadając na pytania które zadałaś mam 100% jasnosci w temacie smile
    • mayagaramond Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 11:23
      Ja co prawda rozterek nie mialam, bo decyzje podjelam od reki. Nie chodze do
      kosciola, choc dodam, ze kiedys bylam bardzo wierzaca i praktykujaca, ale nie w
      KK . Moim ostatnim sakramentem byla komunia, nie mam bierzmowania, nie chodzilam
      na religie. Z KK nie laczy mnie nic.
      Moj chlopak jest protestantem, ale w kosciele bywa raz do roku, na Boze
      Narodzenie i nie domaga sie slubu koscielnego. Mnie z kolei z kosciolem
      ewangelickim tez nic nie laczy, bylam dopiero na jednym nabozenstwie, ale to tak
      z grzecznosci. Jego mama jest dosc religijna, ale sie nie wtraca.

      To co piszesz o zachowaniu ksiedza jest przykre, ale niestety takie historie
      zdarzaja sie wszedzie. Sa ksieza z powolania i bez niego.

    • jakotako1 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 11:30
      Wg mnie - Nie, nie powinnas brać ślubu kościelnego, dla mnie gadanie, że ślub
      kościelny bop rodzina jest okropna dzieciniadą, przepraszam, że tak z mostu,
      ale nie masz 10 lat, nie zgadzasz się z kościelnymi zasadami, nie żyjesz wg
      tych zasad, to nie rozumiem nad czym się tu zasatnawiać, biorąc śłub kościelny
      w takiej sytuacji to jedno wielkie oszustwo i fałsz, no i niestety obrażasz
      moją wiarę. PIszesz o księżach, o pieniądzach,m szukasz dla siebie
      wytłumaczenia dlaczego przestałas chodzić do kościoła, ja jestem wierząca, ale
      nie wierzę w księży i nie cieszę się każdym ich podtknięciem, również znam
      niejednego księdza, który wg mnie nie powinien piastować tej funkcji, ale
      wszędzie, w każdej instytucji, organizacji, itp znjadzie sie cżłowiek, który
      burzy dobre imię ww. Hmm roPisałm się trochę, przepraszam jeśli ten tekst jest
      obraźliwy, nie taki był zamiar, po prostu taka jest moja opinia. Trzeba byc
      konsekwentnym w wyborach, anie jak wiatr zawieje tak i Ty pójdziesz w daną
      stronę .
      Pzdr
      • mayagaramond Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 11:36
        jakotako1 napisała:

        > nie żyjesz wg
        > tych zasad, to nie rozumiem nad czym się tu zasatnawiać, biorąc śłub kościelny
        > w takiej sytuacji to jedno wielkie oszustwo i fałsz, no i niestety obrażasz
        > moją wiarę.

        taa, ciekawa jestem ile panien mlodych moze odpowiedziec, ze w 100% przestrzega
        zasad KK (np. nie dla seksu przedmalzenskiego i dla srodkow antykoncepcyjnych,
        poza NPR).
        • jakotako1 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 11:42

          > taa, ciekawa jestem ile panien mlodych moze odpowiedziec, ze w 100%
          przestrzega
          > zasad KK (np. nie dla seksu przedmalzenskiego i dla srodkow antykoncepcyjnych,
          > poza NPR).


          hmmm, nie wiem ile, nie prowadzę sondaży, ja mogę odpowiadac jedynie za
          siebie!!! Przestrzeganie zasad dotyczy wszystkich. Ale nie o tym mowa była.
          Dziewczyna się pyta to odpowiadam, skoro z góry stwierdza, że ten śłub brałaby
          tylko dla rodziny to chyba jasno przedstawiała sprawę.
          • mayagaramond Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 11:49
            Masz racje postawila jasno sprawe, co wazniejsze, zastanawia sie nad slusznosci
            swojej decyzji. Nie wytykam tu nikogo palcami, ale sa mlodzi, ktorzy dokladnie z
            tego samego powodu decyduja sie na koscielny (rodzina) lub podobnego (sukienka,
            organy) i nawet okiem nie mrugna.
            • jakotako1 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 11:55
              mayagaramond napisała:

              > Masz racje postawila jasno sprawe, co wazniejsze, zastanawia sie nad
              slusznosci
              > swojej decyzji. Nie wytykam tu nikogo palcami, ale sa mlodzi, ktorzy
              dokladnie
              > z
              > tego samego powodu decyduja sie na koscielny (rodzina) lub podobnego
              (sukienka,
              > organy) i nawet okiem nie mrugna.
              >

              włąśnie o to chodzi, ja nie atakuję konkretnej osoby, tylko takie poczynania,
              tu sa skierowane do autorki wątku bo o to pyta. masz rację, bardzo dużo
              dziewczyn bierze śłub kościelny tylko z tego powodu, dla mnie to dzieciniada i
              brak własnego zdania.
      • natrix78 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:05
        Nie zamierzalam obrażac nikogo ani niczyjej wiary , nie szukam dla siebie
        wytłumaczenia..chcę podjąc decyzje swiadomie..biorąc pod uwagę wiele wątków i
        faktów(tak sie akurat wszystko skumulowało w ostatnim okresie 2 tygodni) Biore
        tez pod uwagę rodzine mojego faceta, która jest głeboko wierząca i wiem ,że
        wielkim nieszczęsciem bedzie dla nich fakt, gdy wezmiemy slub cywilny( ale w
        głebi duszy wiem ,ze to zalezy od mojej duszy i tego co mi w niej"gra") A nie
        gra mi zupełnie branie slubu koscielnego ze wzgledu na rodzine..pisałm tez o
        duchowosci i transcendecji, ktora powinno odczuwac sie biorąc slub koscielny.
        Ale zawiodłam sie na tej koscielnej duchowosci nie raz..o to głownie
        chodzi ..Nie wiem co masz na mysli pisząc ze nie zyje według zasad
        koscioła...chodzi o uczestniczenie we mszy? w boga jak najbardziej wierzę..Ale
        to pomińmy ..bo to skomplikowane.Szukam..A Kosciól mi w tym nie pomaga.

        W zyciu człowieka wieja rózne wiatry i czasem zdarza sie ,że maja wpływ na
        twoje zycie..
        Bardzo dziekuje za tak stanowczy wydzwiek twojego posta...
        N
    • nionczka Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:00
      Ja mam kolege w pracy, ktory wzial 5 lat temu slub koscielny dla rodziny a
      dokladnie dla babci jego zony. Oboje dziwnie sie czuli na slubie i dzis zaluja.
      Powiedzial mi, ze mi zazdrosci, ze mozemy postapic zgodnie z naszymi wierzeniami
      i wziac slub cywilny i ze rodzina nie wywiera na nas presji. Zastanów sie sama
      czego chcecie i nie mysl, ze tylko slub koscileny moze byc piekny. Jesli nie
      jest przezyciem religijnym nie jest bardziej duchowy od cywilnego.
      • natrix78 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:12
        No własnie ..Twoje ostatnie zdanie odzwierciedla dokładnie to o czym myślę, i
        wiem ,że my tez bedziemy dziwnie czuc sie na ceremonii koscielnej, czuje ze
        będzie to dla nas obce i wymuszone.

        A mi zalezy na tym ,żeby była to piekna chwila, odzwierciedlajaca nasz
        zwiazek.Chcemy ,zeby ludzie czuli na naszym slubie,że sie kochamy, szanujemy
        i ,zeby fakt ,ze mamy wspaniałego synka nie był naszym" minusem" .....
        • ana.ana.ana Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:38
          Byłam w sierpniu na ślubie znajomych mojego Niemęża, którzy mieli półrocznego
          synka. Ślub wzięli w katedrze w mieście wojewódzkim bez jakichkolwiek
          przeszkód. I ślub był na mszy i to w dodatku w poniedziałek (w czasie długiego
          weekendu). Nie słyszałam, żeby mieli jakiekolwiek problemy w związku z
          posiadaniem dziecka. Tak naprawdę to wszystko zależy od podejścia duchownych.
          Natomiast zupełnie inna sprawą jest wasze wewnętrzne nastawienie do faktu
          zawarcia ślubu kościelnego.
    • mary_popins Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:30
      natrix78 napisała:

      > . okazało sie ,ze taki slub jest duzo drozszy primo ksiadz zazyczył sobie 500
      > PLN i najwazniejsze SECUNDO mamy 1,5 miesiecznego synka..nasze szczęscie ,
      > cud , i dar ,ktory juz dawno temu był gdzies tam nam zapisany. i okazuje
      > sie ,ze dlatego jesteśmy gorsi i zna wejsciu napietnowani..nie mozemy miec
      > mszy na slubie. Ja rozumiem ,ze ta instytucja ma swoje "przepisy i
      > wytyczne" ,ale po raz kolejny przekonalam sie,ze z wymiarem duchowym niewiele
      > ma to wspolnego
      >
      > . o aferach lustracyjnych to mi sie juz nawet pisac nie chce
      >

      Hej!
      Jesli decyzja o slubie koscielnym opiera sie na kasie to od razu Ci powiem, ze
      taniej masz w USC.
      Co do lustracji to nie jest sprawa panny mlodej ( nawet jesli nie jest juz
      panna, bo ma dziecko) ani pana mlodego. slub koscielny to nie ksiadz czy inne
      powierzchowne sprawy. Slub zawiera sie przed Bogiem, wierzac w Jego pomoc i
      błogoslawienstwo. Jesli tego nie rozumiesz to USC.
      • natrix78 Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:33
        a dlaczego sprawa lustracji nie ma byc sprawą panny?? smile nawet z dzieckiem..wink
    • czarna_panna Re: koscielny vs cywilny 10.01.07, 12:34
      Cywilny i basta - taka przynajmniej jest moja decyzja, bo kościelny byłby w moim
      przypadku czystą kpiną. Na msze chodzę, a i owszem ale tylko z okazji ślubu lub
      pogrzebu i to jako gość danej uroczystości a nie wierny, choć wychować mnie
      próbowano (głównie dziadkowie) w duchu katolickim.
      Wydaje mi się, że jeśli ktoś nie zgadza się z zasadami na jakich KK się opiera i
      nie żyje zgodnie z jego nauką na co dzień to powinien mieć w sobie na tyle
      odwagi i moralności by nie udawać nagle od święta że jest inaczej.
      Jeśli czujesz potrzebę takiego przeżycia duchowego oraz życia zgodnie z KK to
      weź ślub kościelny ale zgodnie z jego prawami tj. szczerą spowiedzią, żalem za
      grzechy i postanowieniem umacniania nowej rodziny w Kościele i bądź dumna ze
      swojej decyzji.
      Ale jeśli chodzi Ci tylko o to co inni powiedzą a sama nie uznajesz reguł KK, a
      wartości moralno duchowe reprezentowane przez jego członków są dla ciebie
      wątpliwym dowodem wiary, miej odwagę by powiedzieć NIE i żyć zgodnie z własnymi
      przekonaniami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka