Dodaj do ulubionych

Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie)

16.01.07, 10:37
Czesc! Czy wsrod Warszawianek sa takie, ktore planuja slub koscielny, ale z
racji tego ze same lub partner sa niewierzace zamierzaja jakos wykrecic sie od
spotkan przedmalzenskich? Slyszalam, ze podobno mozna sie dogadac w tej
sprawie w kosciele Sw.Aleksandra na Pl. Trzech Krzyzy. Nie moge sie tam jednak
teraz dodzwonic - no i podejrzewam, ze na ten temat to lepiej rozmawiac
bezposrednio w kancelarii niz przez telefon, co? Pozdrowionka! smile
Obserwuj wątek
    • paola_23 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 11:32
      Sorry, ale jeżeli oboje lub jedno z Was nie wierzy to dlaczego chcecie wziąźć
      ślub kościelny?! Przepraszam, ale dla mnie takie poczynanie jest nie zrozumiałe
      i wręcz obłudne...
      Gdybym nie była osobą wierzącą i małżonek też to nigdy bym się nie zdecydowała
      na ślub kościelny, bo po co bym miała to robić... Na pokaz?!
      Nie atakuje tutaj Ciebie w żaden sposób, bo może nie to miałaś na myśli pisząc
      tego posta. Nam też było ciężko, jeżeli chodzi o nauki a znaleźliśmy kościół,
      gdzie odbywały się nauki w tygodniu wieczorem, a wszędzie było w weekendy a ja
      studiowałam, a mąż pracował. Było ciężko, ale się udało. Nawet szczerze nie
      żałuje, bo nauki były bardzo pomocne.
      • novinka1 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 11:38
        Paolo! Spokojnie. Jestem osoba wierzaca i chce slubowac wiernosc malzenska przed
        Bogiem - nie dla bialej kiecki czy takich tam, tylko dla siebie i Boga. Moze
        zbyt obcesowo napisalam o tych naukach, ale moj N. nie chce na nie chodzic i
        konmi go na nie nie zaciagne.
        • przytul.anka Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 11:48
          Na nauki możesz chodzić sama. Polecam nauki przy św. Annie w Wawie, poza elementami "kościelnymi" są rozmowy z parami o różnym stażu małżeńskim (dają pomocne rady i użyteczne sugestie), dziewczyny polecały też nauki u pallotynów, ale nie wiem co i jak.
        • paola_23 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:57
          Możesz chodzić z kimkolwiek, nawet z kimś z rodziny. Jeżeli on nie chce to jego
          sprawa i sumienie. Weź poproś brata czy kuzyna a ksiądź nie musi wiedzieć że to
          akurat nie jest twój narzeczony. U nas w grupie były przypadki, gdzie dziewczyny
          były same, bo faceci mają służbę w pracy o tej porze i były albo same albo z
          kimś z rodziny. Ksiądź (u nas) po każdym spotkaniu rozdawał karty obecności,
          więc trzeba było być na każdym. Jak się opuściło, to trzeba było odrobić z inną
          grupą by mieć komplet kart. W sumie nie było tak źle.
    • bystra_26 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:02
      W przypadku ślubu mieszanego, strona niewierząca nie bierze w kościele
      sakramentu, czyli ma tylko skutki cywilne ślubu. Skoro więc nie przyjmuje
      sakramentu, to nie musi wypełniać warunków typu kurs przedmałżeński.

      Ślub mieszany jest uczciwszy niż robienie ekspresowo katolika z osoby
      niewierzacej.

      Wiele kursów jest w postaci wykładów (na Freta u Dominikanów), gdzie można
      chodzić bez pary. Jednak dla par z krótkim stażem polecane są wersje
      dialogowane (np. jezuici na Rakowieckiej), tam też strona niewierzaca może
      bliżej się zaznajomić z katolickim podejściem do małżeństwa.
      • novinka1 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:07
        No wiec wlasnie nad czyms takim sie zastanawiam. Kiedys bylam na slubie
        koscielnym znajomych - bylo tylko nabozenstwo bez calej liturgii. Czy jednak
        slub mieszany ma takie same skutki jak konkordatowy? Tzn. wyglada to jak zwykly
        slub koscielny? My mamy dlugi staz, bo niedlugo bedzie 5 lat...
        • bystra_26 ślub mieszany 16.01.07, 12:51
          O ślubie mieszanym trzeba rozmawiać w miarę nowoczesnej parafii, coby katolika
          od bezbożników nie wyzwano. Prawo kanoniczne na to zezwala, ale probosz
          parafii, w której wypełniacie formalności, musi poprosić biskupa o dypensę.
          Poza tym katolik musi zapewnić, że w takim małżeństwie będzie dbał, by nie
          stracić wiary i wychowa dzieci po katolicku, a niekatolik musi to przyjąć do
          wiadomości... już chyba nie musi oświadczać, że nie będzie w tym robic
          problemów.

          W ślubie mieszanym zaleca się samą liturgię Słowa, choć może i Mszę można
          wytargować wink?


          Ślub mieszany bierze się najlepiej jako konkordatowy, wtedy katolik ma skutek
          cywilny i sakramentalny, a niekatolik tylko cywilny. Potem normalnie ksiądz
          zgłasza zawarcie związku małżeńskiego do USC. Pewnie tekst przysięgi wygląda
          inaczej... bez odniesień do Boga u niewierzącego.

          Trochę dziwniej by było chyba, jakby rozdzielić cywilny i kościelny. Cywilny by
          wygladał, jak zawsze, ale w kościele? Skoro tylko katolik przyjmuje sakrament,
          to co z niekatolikiem? Pewnie Kościół ma i na to rozwiązanie, ale to dziwne jak
          jedna strona tylko składa przysięgę.
      • novinka1 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:08
        A strona wierzaca kiedys byla wierzaca - ma wszystkie sakramenty, ale w pewnym
        momencie w zyciu uznal, ze to jednak nie to.
        • skarbeczek Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:26
          idźcie do pallotynów. Jest tylko jedno spotkanie, w sobotę, za to 8 godzin. Może
          da się na to namówić? (a też mam podobne problemy, ale z bierzmowaniem). Głowa
          do góry !
          • novinka1 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:29
            Dzieki skarbeczek za pocieszenie! Nie sadzilam, ze tyle bedzie komplikacji sad
    • krolik_w_koronkach Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:18
      A czy to nie jest tak, że podczas ślubu mieszanego (katolik i ateista) ta osoba
      niewierząca musi oficjalnie wystąpić z kościoła?
      Chodzi o to, że wielu ateistów zostyało w dziecińśtwie ochrzczonych i
      oficjalnie są członkami kościoła katolickiego. Decyzja o wystąieniu z kościoła
      to poważny krok, nie każdy się na niego chce zdecydować. Dlaczego? Bo jak mu
      się kiedyś odwidzi i zapragnie być katolikiem, to potem będzie z tym masa
      problemów.
      Poza tym, nie każda rodzina zaakceptuje ślub mieszany. Jeśli od strony małżónka
      wierzącego stoi tabun mocherowych beretów, to czasem lepiej nie narażać się już
      na starcie. Po co skłócać cała rodzinę? Przeciez dla ateisty jest obojętne, czy
      przysięgnie przed Bogiem, czy nie przed Bogiem. Po prostu przysięgnie i to się
      liczy...

      • bystra_26 to nie wszystko jedno 16.01.07, 12:42
        > Przeciez dla ateisty jest obojętne, czy
        > przysięgnie przed Bogiem, czy nie przed Bogiem. Po prostu przysięgnie i to
        się liczy...

        Według mnie to nie jest obojętne, bo oszukujesz biorąc ślub przed Bogiem, skoro
        nie wierzysz, że istnieje. Jakby mi mój narzeczony z takim elementem oszustwa
        ślubował, to by mnie niepokoiło conajmniej.

        Nie mam pojęcia, czy trzeba wystąpić z Kościoła, jak Cię ochrzcili i nie
        wychowali w wierze. To kolejny argument na to, by dzieci chrzcić świadomie, a
        nie dla tradycji i rodziny.

        Małżeństwa też nie bierze się dla rodziny. A jakby bardzo religijni chcieli się
        obrazić, to należy im pokazać analogię - przyjmowanie Komunii w grzechu ciężkim
        na pogrzebie babci, bo rodzina patrzy - jest w porządku?

        > Bo jak mu się kiedyś odwidzi i zapragnie być katolikiem, to potem będzie z
        > tym masa problemów.

        Nie sądzę. Jak ktoś w końcu w pełni świadomie zechce wierzyć w ramach Kościoła
        Katolickiego, to normalny ksiądz z radością mu w tym pomoże. A ten ktoś mając
        właściwą motywację zechce poznać na nawo ten Kościół i poświęcić czas na nauki
        katechumenalne.
      • nionczka Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:51
        To czy rodzina zaakceptuje slub mieszany czy nie to juz jest problem rodziny nie
        mlodzych. Jesli nie akceptuje ich slubu, ich wyboru to tak jakby nie akceptowala
        ich samych. Ustepowanie moherowym ciotkom na samym poczatku tez nie wrozy dobrze.

        Kazdy powiniem moc postepowac zgodnie z wlasnymi przekonaniami i sumieniem,
        katolik, zyd czy ateista.

        A ateiscie wbrew temu co by sie moglo wydawac nie jest takie obojetne gdzie
        bierze slub i w jakiej formie. Moze pojsc (i czesto idzie) na rozne ustepstwa
        dla partnera/rki, ale to nie znaczy, ze mu wszytsko jedno.
        • novinka1 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 13:01
          Dokladnie. Moj wolalby slub cywilny. Ale powiedzialam mu, ze zalezy mi na
          koscielnym, wiec sie zgodzil, tylko woli by bylo nabozenstwo bez calej Mszy Sw.
          • paola_23 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 14:01
            Czy bedziesz szczesliwa i w pełni zadowolona ze ślubu udzielonego w kościele,
            przed Bogiem, gdzie twój przyszły mąż nie wierzy w Boga a tylko tobie
            towarzyszy?! Czy taki sakrament jest w pełni obowiązujący?! Ja bym nie miała
            sumienia! Może zdecydowałabym się na ślub mieszany. Nie znam się na zasadach
            takiego ślubu, bo akurat oboje jesteśmy wierzący. Nie chcę też byś myślała, że
            gardzę osobami innego wyznania lub braku jakiegokolwiek. Wręcz przeciwnie.
            Gardzę tymi, którzy mimo braku wiary i praktykowania jej, gdy przychodzi czas
            wyjścia za mąż/ożenienia się chcą koniecznie ślubu kościelnego! To tak samo jak
            do seminarium wstępują ludzie bez powołania a czasem i bez wiary... Ja żeby się
            na coś zdecydować, muszę być czegoś na 100% pewna i w to wierzyć.
            • olera24 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 14:11
              paola ale co ma w takiej sytuacji zrobić osoba wierząca, jeżeli pragnie złożyc
              przysięgę przed Bogiem? ma jej nie składać i życ w grzechu? tak, taki sakrament
              jest w pełni obowiązujący dla osoby wierzącej, dla niewierzącego kościól jest
              wówczas takim samym budynkiem jka usc, niewierzący składa przysięge świecka, nie
              powołuje sie na Boga.
              • paola_23 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 14:20
                Mylisz się.
                Niewierzący składający przysięgę w kościele to dla Ciebie nic takiego?!
                Wiesz nie znam się dokładnie ale istnieją śluby mieszane i wtedy dla mnie to
                jest szczere i prawidłowe. Nie można stanąć przed Bogiem jak się nie wierzy,
                chciażby dla własnego sumienia, jak się oczywiście go ma.
                • olera24 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 14:27
                  eee, źle Cie zrozumiałam, ja oczywiście tez mam na mysli ślub mieszany..
                • mimi78 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 17:03
                  paola_23 napisała:

                  > Mylisz się.
                  > Niewierzący składający przysięgę w kościele to dla Ciebie nic takiego?!

                  To nie dla kogoś nic takiego, jest także prawo...

                  > Wiesz nie znam się dokładnie


                  no właśnie....


                  ale istnieją śluby mieszane i wtedy dla mnie to
                  > jest szczere i prawidłowe. Nie można stanąć przed Bogiem jak się nie wierzy,
                  > chciażby dla własnego sumienia, jak się oczywiście go ma.

                  Dlatego są śluby jednostronne odprawiane w kościele. Kościół Katolicki bierze
                  także takie małżeństwa pod uwagę, bez przesady.
                  • piotr19724 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 17:12
                    KK udziela slubow mieszanych bo na sile szuka wiernych aby miec dobre statystyki
                    • bystra_26 dla statystyk? 17.01.07, 09:39
                      Przy udzieleniu ślubu mieszanego nie rośnie Kościołowi Katolickiemu liczba
                      wiernych, jeśli Ci o to chodziło, bo strona niekatolicka nadal pozostaje
                      niekatolikiem. A podając oficjalnie liczbę ślubów wyróżnia się śluby z
                      niekatolikami osobno.
    • lee_a Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 12:46
      powiem wam, ze ja jestem mile zaskoczona naukami. Myslalam, ze to bedzie takie
      tam gledzenie bez sensu a tymczasem naprawde mozna pare konkretnych i fajnych
      rzeczy wyciągnąć. O wielu rzeczach niby sie wie, ale jakos tak sie "zapomina"
      albo nie zwraca na to uwagi. na przykład na ostatniej nauce pani zwrocila sie
      do chłopakow z apelem, który poruszył część męską "mowcie żonom ze je
      kochacie". To, że raz kiedyś powiedzieli i potem nic sie nie zmienilo to nie
      oznacza ze jest ok. Wiele par zareagowalo na to poruszeniem, moze warto zeby
      sobie poprzypominac i uzmyslowic takei rzeczy?
      • kingadpl Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 18:22
        nam ksiadz odpuscil nauki. Ja sama chodzic nie bede, a A. nic nie zrozumie z
        tego... Wiec sprawa zalatwiona smile
    • piotr19724 Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 16:56
      a czego nauczy cie ksiadz na tych spotkaniach
      • ddu Re: Slub ale bez spotkan bezmalzenskich (w Wawie) 16.01.07, 23:44
        mi ksiądz pwoiedział, że musimy chodzić na nauki obije. S ateista- jak cała jego
        rodzina. ale zgodził się chodzić. słyszymy od znajomych, że te nauli (w tym
        właśnie kościele- Toruń) mądre i pozyteczne. ale co się okaże- zobaczymy....na
        poradnię małżeńską i naki o naturalnych metodach antykoncepcji chyba jednak będe
        sią bała go zabrac...
        • bystra_26 naturalne metody planowania rodziny 17.01.07, 09:54
          ddu napisała:

          > mi ksiądz pwoiedział, że musimy chodzić na nauki obije. S ateista- jak cała
          jego
          > rodzina. ale zgodził się chodzić. słyszymy od znajomych, że te nauli (w tym
          > właśnie kościele- Toruń) mądre i pozyteczne. ale co się okaże- zobaczymy....na

          Może ksiądz liczy na to, że Twój narzeczony uwierzy (idealista)? Albo, co
          bardziej prawdopodobne, chce by mniej więcej wiedział, w jakim praktykowaniu
          wiary biorąc ślub mieszany z Tobą decyduje się nie przeszkadzać. Jakbyś
          zapytała w kurii, to nie musi mieć nauk.

          > poradnię małżeńską i naki o naturalnych metodach antykoncepcji chyba jednak
          będe sią bała go zabrac...

          To zależy od instruktora. Wielu jest spoko, ale zdarzają się też osoby
          uprawiające ideologię i przekonane, że świadomośc świeckich katolików dzisiaj
          jest taka sama jak w średniowieczu.

          Zazwyczaj jest raczej jak na lekcji - zapoznają Was z metodą, a potem są
          zadania do rozwiązania - jeśli Narzeczony lubi matematykę i wykresy, to się w
          tym odnajdzie.

          Kościół nie uczy naturalnych metod antykoncepcji, nawet Światowa Organizacja
          Zdrowia nie zalicza planowania rodziny do antykoncepcji. Różnica jest taka, że
          środki antykoncepcyjne nie wymagają okresowej wstrzemiężliwości, a naturalne
          planowanie rodziny wymaga. Ale ma ono i swoje, naukowo uzasadnione plusy.




      • bystra_26 wierzysz mediom? 17.01.07, 09:45
        piotr19724 napisał:

        > a czego nauczy cie ksiadz na tych spotkaniach

        To pytanie zadawane przez ludzi pozwalających by media kształtowały ich
        postrzeganie rzeczywistości.

        Kurs przedmałżeński prowadzi ksiądz i osoba/osoby żyjące w małżeństwie.
        Przedstawiają katolicka naukę dotyczącą małżeństwa, bo niestety wielu ludzi
        decydujących się na nie nie potrafi określić, na co się właściwie decydują. A
        małżeństwa dzielą się swym doświadczeniem, by narzeczeni mieli świadomość, że
        to nie bajka i mogli się nauczyć pewnych rzczy na błędach innych, a nie swoich
        własnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka