Dodaj do ulubionych

ślub a żałoba

18.01.07, 21:32
Mam pytanie
Moja kuzynka ma zaplanowany ślub na koniec sierpnia.
Kilka lat temu zmarł jej dziadek,z którym była bardzo związana.
Rodzina ma wątpliwości,czy ślub powinien sie w takiej sytuacji odbyc i jak
mieliby ubrać sie goście.(bedzie trwała załoba)
Wszystko jest już opłacone a kuzynka cały czas sie waha.
Obserwuj wątek
    • mimi78 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:37
      Dziadek zmarł kilka lat temu i nadal trwa żałoba??
    • miwonka81 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:44
      kilka lat temu? cos chyba zle napisalaś?... po dziadkach podobno oficjalnie
      zaloba trwa 3 miesiace (czy 6? juz nie pamietam) wiec do konca sierpnia juz sie
      skonczy. poza tym dotyczy czlonkow najblizszej rodziny i nie widze powodu zeby
      wszyscy goscie przychodzili na czarno... mysle ze decyzja powinna tez zalezec
      od tego jaka dziadek byl osoba i jaki mial stosunek do calej imprezy - byz moze
      by nie chcial zeby z jego powodu kochana wnuczka odwolywala slub? wiem ze moj
      ś.p. dziadek na pewno by tego nie chcial (zmarl kilka lat temu wiec teraz juz
      nie mam takich dylematow)Jezeli dziadek kuzynki zmarl niedawno na pewno rodzina
      jeszcze bardzo to przezywa i kieruje sie emocjami - moze niech dadza sobie
      troche czasu i jeszcze przemysla sprawe zanim podejma ostateczna decyzje?
      • mimi78 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:48
        Właśnie, coś mi się nie zgadza.

        Z czego ja wiem, jeżeli ktoś podejmuje żałobę to trwa to pół roku, maksymalnie.

        U mnie jedna osoba z dalekiej rodizny jest w słabym stanie, od kilku lat, ale
        ja się tego też obawiam.
        Tyle że nie sądzę żeby ktoś odemnie wymagał odwołania wesela.
        • llora Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:53

          Ale nikt od niej nie wymaga.
          Pytam w jej imieniu,ona sie zastanawia,wraz z matką.Jej matka twierdzi,ze
          żałoba po ojcu to rok i 6 tyg.,zastanawiaja sie jak ona(matka) ma sie ubrać w
          zw. z tym itp.

          • miwonka81 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 22:13
            moze nie w cos czarnego ale ciemnego - np.granatowa czy ciemnobrazowa garsonke?
            • mimi78 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 22:51
              Minie pół roku, bez przesady...
              • miwonka81 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 10:34
                ale to chodzi o stroj mamy dziewczyny, czyli mamy tatę (?) a po rodzicach
                zalobe nosi sie rok. chociaz oczywiscie wszystko zalezy od podejscia - jak ktos
                nie czuje takiej potrzeby to moze w ogole zaloby nie nosic...
          • kar0la80 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 22:26
            no to ja jej bardzo wspolczuje, sama stracilam babcie w listopadzie, a w
            kwietniu 2006 babcie i dziadka, zostal mi juz tylko jeden dziadek, slub
            przelozylam z 2007 na 2008, nadal to do mnie nie dociera...
    • llora kilka dni temu:) 18.01.07, 21:44

      • mimi78 Re: kilka dni temu:) 18.01.07, 21:49
        Wobec tego, jeżeli chodzi o dziadka, myślę że spokojnie - nie powinna niczego
        odwoływać.
        • jarzynka17 Re: kilka dni temu:) 19.01.07, 23:27
          każdy nosi żałobę po stracie bliskkiego tak długo jak chce. nie ma ograniczeń.
          to tylk sie tak przyjeło. myślę że ślub powinien sie odbyć. dlaczego miałaby
          rezygnować z niego, dziadek na pewno nie chciałby żebyś się żaliła na jej
          ślubie i weselu. pozdrawiam
    • wilvo Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:50
      Ja zawsze podchodzę do takich rzeczy w ten sposób, że osoba zmarła na pewno by nie chciała żeby z jej powodu cokolwiek odwoływać, zamartwiać się itp. Moim zdaniem powinno się normalnie wszystko odbyć tylko najwyzej jakoś zaakcentować pamięć o dziadku.
      • llora Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:55

        w czasie mszy?

        Kuzynka twierdzi,ze bedzie wtedy płakać...
        • wilvo Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:56
          Nie no, wesela.
          • mimi78 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 21:57
            Właśnie, podczas wesela, możecie zrobić jakieś wspomnienie, albo coś powiedzieć.
            Podczas ślubu i tak pewnie będzie płakać i tak.
      • epox123 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 22:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=38597080&a=38600692
    • karolalilya Re: ślub a żałoba 18.01.07, 22:12
      u nas jest podobnie z tym że chodzi o ojca mojego N. tato zmarł w paździrniku
      2006 po przykrej chorobie, jesteśmy zaręczeni od kwietnia 2006 a od niedawna
      planujemy slub na paździrnik 2007 (bedzie to 4 dni od rocznicy smierci) ale
      nikt nie robi problemów wrecz przeciwnie mama młodego jest zadowolona i dla
      niej to bedzie raczej lekarstwo na poprawę samopoczucia niż przypominanie sobie
      że to przykre chwile - dodam że data została wybrana niespecjalnie na te
      okoliczność to po prostu rocznica naszej I-szej randki i uznalismy że to
      odpowiedni moment; nasz staż bedzie tego dnia wynosił 6 lat a my oboje jesteśmy
      w sumie młodzi ja prawie 25; on 24
    • llora Re: ślub a żałoba 18.01.07, 22:19

      Dzięki za odp.Przekazałam wszystko kuzynce przez tel.

    • agnrek Re: ślub a żałoba 18.01.07, 22:30
      Rzeczywiście trudna sytuacja, ale ja bym ślubu i wesela nie odwoływała. Tak
      naprawdę żałoba to nie czarny ubiór, więc nie ma powodu jeszcze dodatkowo
      zasmucać atmosfery weselnej takim strojem. Tym bardziej, że druga część rodziny
      będzie się bawiła na całego. Niestety, nie da się tego wytłumaczyć
      babciom/ciociom - kiedyś byłam świadkiem, gdy pewna pani demonstracyjnie na
      weselu odmawiała tańców, bo miała żałobę po matce. To przedstawienie było
      strasznie żenujące.

      Ja myślę tak - gdybym zmarła, a moja wnuczka miała wziąć ślub, to z nieba (mam
      nadzieję !) bym się do niej uśmiechała i cieszyła. Nie chciałabym, aby była
      smutna, bo mnie nie ma. Ja brałam ślub w imienimy mojej mamy (9 lat po jej
      śmierci), a następnego dnia mijało 9 lat od jej pogrzebu. Babcia sobie
      ubzdurała, że biorę ślub w rocznicę jej pogrzebu i bardzo długo była oburzona,
      jak ja mogę tak zrobić!
      • mimi78 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 22:51
        agnrek napisała:

        > Rzeczywiście trudna sytuacja, ale ja bym ślubu i wesela nie odwoływała. Tak
        > naprawdę żałoba to nie czarny ubiór, więc nie ma powodu jeszcze dodatkowo
        > zasmucać atmosfery weselnej takim strojem. Tym bardziej, że druga część
        rodziny
        > będzie się bawiła na całego. Niestety, nie da się tego wytłumaczyć
        > babciom/ciociom - kiedyś byłam świadkiem, gdy pewna pani demonstracyjnie na
        > weselu odmawiała tańców, bo miała żałobę po matce. To przedstawienie było
        > strasznie żenujące.

        Heh... to po co wogóle przyszła na wesele..?
        Jakiś czas temu byliśmy na weselu, kilka miesięcy wcześniej zmarł wujek mojego
        narzeczonego, jego matki brat.

        I nikt okiem nie mrugnął. Teściowa się bawiła razem ze wszystkimi, i sama
        mówiła że nie ma co robić cyrków. Mimo tego, wiemy że bardzo tęskni za wujkiem
        i myśli o nim.

        Natomiast żona wujka i jego dzieci, przyszły tylko na ślub, złożyli życzenia
        młodym i poszli do domu i nikt z tego powodu nie robił zamieszania.

        >
        > Ja myślę tak - gdybym zmarła, a moja wnuczka miała wziąć ślub, to z nieba (mam
        > nadzieję !) bym się do niej uśmiechała i cieszyła. Nie chciałabym, aby była
        > smutna, bo mnie nie ma. Ja brałam ślub w imienimy mojej mamy (9 lat po jej
        > śmierci), a następnego dnia mijało 9 lat od jej pogrzebu. Babcia sobie
        > ubzdurała, że biorę ślub w rocznicę jej pogrzebu i bardzo długo była oburzona,
        > jak ja mogę tak zrobić!

        Mam podobną teorię. Po co się smucić. Nie chciałabym. Ani smutków ani lamentów.
        Ale taki to już naród lubimy się smucić i jesteśmy w tym ekspertamismile
        • errata1 Re: ślub a żałoba 18.01.07, 23:38
          żałoba nie oznacza koloru czarnego, ani wstrzemięźliwości od imprez, nie ma też
          sztwywnych ram ile ona powinna trwać. Jest to okres, w czasie którego należy
          myśleć i modlić się za dusze zmarłej osoby.
          Więc myśle, że to w żaden sposób nie koliduje z weselem i ślubem
          Owszem każdy może mieć inne odczucia, ale myśle, że to nie powinno stanowić
          problemu tym bardziej, że nie jest to kwestia dni.
          • madziaq Re: ślub a żałoba 18.01.07, 23:45
            Miałam przez chwilę podobny dylemat. Tuz przed Bożym Narodzeniem zmarła moja
            babcia. Ślub będzie w kwietniu. kiedy wiadomo było, że w ciągu kilku dni babcia
            odejdzie, zastanawiałam się, czy nie przełożyć ślubu (ja nie miałam takich
            obiekcji, bo nie byłam z babcią szczególnie mocno związana, ale chciałam to
            zrobić ze względu na mamę). Nikt jednak nawet słowem nie wspomniał o
            przekładaniu czegokolwiek. Wszyscy wyszli z założenia, że życie toczy sie dalej.
            Z tego co wiem, mama nie ma zamiaru ubierać się na wesele na czarno. A jeśli
            założy np. coś brązowego, to dlatego, że lubi ten kolor.
    • kasia-k Re: ślub a żałoba 19.01.07, 09:20
      jak już to wiele razy było napisane ...
      żałobę nosi sie w sercu

      ja w zeszłym roku straciłam najukochańszą babcię i tatę.
      Zawsze będzie mi ich brakować, bez względu na to ile czasu upłynie.
      z drugiej strony wiem że byliby oni bardzo zawiedzeni gdybym popadła w rozpacz
      i nie żyła pełną piersią.


      ach te łzy ....same płyną
      • kingadpl Re: ślub a żałoba 19.01.07, 09:26
        zaloba po dziadkach jest 3 miesiace, po tesciach 6 miesiecy, a po rodzicach 1
        rok.
        Moj kuzyn mial taki przypadek. Nasz dziadziu zmarl w styczniu, oni sie pobrali
        we wrzesniu, ale zadna moja ciotka nie tanczyla. Wszystkie spokojniutko
        siedzialy przy stole. Jak kto woli. Moj narzeczony tez stracil juz ojca, ale
        twierdzi ze zalobe nosi sie w sercu, a poza tym ojciec na pewno nie chcialby
        aby go wiecznie oplakiwano. Wiec zalezy od osoby.
        • martyna1985 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 09:39
          te wszystkie dni to tylko teoria, kazdy nosi załobę tyle, ile uważa za
          stosowne. Ja osobiście nie obnoszę się z załoba, mam ją w sercu, mysle o tych
          osobach. A to, czy zrobi wesele i beda tance, to jest ich sprawa.
      • ladyjane Re: ślub a żałoba 19.01.07, 14:52
        Popieram żałobę nosi się w sercu!

        Noszenie ubrania w czarnym kolorze wydaje mi się bardzo ostentacyjne( bo co
        powiedzą sąsiedzi).

        Jak się kogoś kocha to się chce dla tej osoby jak najlepiej i nie sądzę, żeby
        babcia czy dziadek chcieli aby ślub zamienił się w stypę.

        Chociaż z drugiej strony po stracie bliskiej osoby nie zawsze ma sie ochotę na
        zabawę (nie trzeba też z tego powodu psuć zabawy innym. I tu należy wykazać
        zrozumienie.
    • maga801 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 09:47
      Byłam niemal w identycznej sytuacji. w połowie stycznia zmarł dziadek mojego
      narzeczonego, a pod koniec sierpnia mieliśmy miec ślub. tez się wahaliśmy, ale
      po rozmowie z rodziną stwierdziliśmy, że gdyby dziadek żył, na pewno by się nie
      zgodził na odwołanie wszystkiego. Dzień przed ślubem odwiedziliśmy jego grób,
      poszliśmy też tam dwa dni po ślubie. Nie czuliśmy, że zrobiliśmy coś złego.
    • kalinoweserce Re: ślub a żałoba 19.01.07, 10:00
      Jakbym miała do wyboru przełożyć ślub albo miec gości ubranych na czarno to
      zdecydowanie wybrałabym to pierwsze. Nie cierpię takich szopek - żałobę ma się
      w sobie. Dwa lata temu w kwietniu zmarł moj dziadek, a na czerwiec siostra
      miała zaplanowany ślub. Na tej samej mszy ksiądz informował o śmierci dziadka i
      ogłaszał zapowiedzi siostry. Najbardziej podobał mi sie komentarz naszego 90
      letniego sąsiada i przyjaciela dziadka, który po mszy podszedł do siostry,
      serdecznie jej pogratulował i powiedział, że życie toczy się dalej i tzreba iść
      do przodu. Wydaje mi się, że bardzo ważne też jest z jakiego powodu Twoja
      kuzynka zastanawia sie nad odwołaniem ślubu - ciagłego smutku po śmierci
      dziadka, który przesłoni jej radość zamążpójścia, czy na zasadzie "co ludzie
      powiedzą"?
      • maga801 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 10:13
        też sobie nie wyobrażam mieć gości ubranych na czarno, brrr!
        u mnie tak nie było. pamiętaliśmy o dziadku, ale nie manifestowaliśmy tego.
        nikt nie powiedział nam w tym dniu nic przykrego.
    • malda_80 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 10:21
      W tamtym roku moja koleżanka z pracy brała ślub. Wszystko już zaplanowane, ślub
      ustalony na sierpień, wszystko zapięte na ostatni guzik....W czerwcu jej tata
      zginął w wypadku. To była ogromna tragedia. Na początku nie wiedziała co
      zrobic, ale marzeniem jej taty było, żeby wydac córkę za mąż. To jemu zależało
      na takim dużym weselu. Dlatego nie odwołano wesela. Wszyscy byli normalnie
      ubrani. Tyle, że nie było jakiegoś gościa z harmoszką, tylko skrzypaczka... W
      kosciele śpiewaczka i skrzypce... Wszystko było bardzo wzruszające... Łzy
      pociekły przy życzeniach, gdy składała jej je mama...
      Ale ponad rok, to jak dla mnie długi czas po czyjejś śmierci... A ubranie...
      Dla mnie żałobę po kimś nosi się w sercu...
      • trik26 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 11:28
        Myślę, że moje słowo przyda sie wszystkim, którzy mają taką sytuację.
        Ja nie mam mamy ani taty. generalnie wszyscy mówią, ze żałoba po rodzicach to
        rok, a po dziadkach 3 m-ce, ale jak jest naprawdę. Są różne rodzaje żałoby,
        pierwsza to czas kiedy oddajesz to swoim rodzicom dziadkom, tzn. chcesz
        uszanować ich pamięć, jest tez czas potrzebny tobie na to by wszystko ułożyć
        przemyśleć wrócić do życia. Było mi ciężko kiedy odeszła moja mama(2004r), minał
        rok i mieliśmy planować ślub,ale jakoś zeszło i nie zaplanowalismy zadnej daty.
        Mój tato zmarł pod koniec 2006r. Nie chcemy planować ślubu przez czas żaloby.
        Moim zdaniem jesli nie masz zaplanowanej daty poczekaj, a jesli masz juz
        wszystko zaplanowane i termin blisko nie odwołuj (oczywiscie wszystko zalezy od
        osoby). Mojej kolezance zmarla babcia na dzien przed slubem.Poza tym tak jak
        psiala tu jedna dziewczyna, goscie jak maja zalobe to moga przyjsc na slub,albo
        na wesle ale sie nie bawic. decyzja jest indywidualna.
    • kasik_22 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 12:26
      Cześć Ilora.

      Ja mam podobną sytuację.Mam zaplanowany ślub na 2 czerwca a tydzień temu zmarła
      moja ukochana babcia. Mimo tego nie odwołuję ślubu, bo wiem że babcia nie
      chciałaby tego.babcia zawsze powtarzała że chciałaby żebym miała dobrego męża i
      żebym założyła szczęśliwą rodzinę, więc napewno by się cieszyła. Moja mama mówi
      że ubierze sukienkę w ciemniejszym kolorze(napewno nie czarnym) i że będzie
      ograniczać wieeelkie balowanie. Najważniejsza jest żałoba którą nosi się po
      bliskiej osobie w sercu.

      Pozdrawiam

      Kasia
    • niunia2828 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 12:40
      spotkałam sie z podobna sytuacja.. i nawet pytaliśmy księdza jak się zachować
      (bezpośrednio przed ślubem zmarła babcia Pana Młodego) ksiądz powiedział że nie
      ma żadnych przeciwskazań..śmierć jest nagłym i losowym przypadkiem, a ślub
      planuje sie z dużym wyprzedzeniem) nie widział przeszkód żeby sie bawić na
      weselu.. a zmarłemu bardziej modlitwa pomoże niż czarne stroje i obnoszenie sie
      z żąłobą
      ja sama też tak uważam... i smiesząmnie te wszystkie Płaczki pokazowe..
    • niunia2828 Re: ślub a żałoba 19.01.07, 12:43
      jeszcze dodam że odwoływanie ślubu z takich powodów to dla mnie kompletna
      głupota...na wspomnianym weselu było paru "żałobników" i wyglądali głupio, żeby
      nie powiedzieć że psuli atmosferę... jeśli juz chcieli siedzieć z nosami na
      kwinte to na ich miejscu bym wcale nie przychodziła ...pozdrawiam smile
      • monyaa Re: ślub a żałoba 20.01.07, 10:33
        Dwa miesiące zmarł mój tata.
        Na koniec lipca planowaliśmy ślub i wesele. Nic jeszcze nie było załatwione.
        Na początku postanowiliśmy zrobić tylko przyjęcie, ale potem stwierdziliśmy, że
        jednak wesele będzie. Tata się cieszył, że w końcu i starsza córka wyjdzie za
        mąż. Mamę poprosiłam, żeby nie ubierałą się na czarno.
        Były rozmowy z księżmi:


        - żałoba po każdym wg prawa kanonicznego trwa 30 dni, a inna długość tej żałoby
        jest tylko zwyczajowa, nie ma żadnych przeciwwskazań nawet do zabawy weselnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka