angel.24 25.01.07, 09:44 .. dobrego kumpla.Byłyście w takie j sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
angel.24 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 09:46 Aha zapomniała dodac ze na ślub jestesmy zaproszeni oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 09:47 ja nie bylam w takiej sytuacji, tylko odwrotni. Ja swiadkowalam. Powiem tak: rola tej drugiej osoby jest przechlapana. Ja musialam zajmowac sie mloda, biegalam z nia do kibla, do domu itp. a Narzeczony siedział sam. Mlodziezy bylo bardzo mało, nikogo tam nie znal, ogolnie bylo bardzo mi go szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
angel.24 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 09:55 No własnie....Nie wiem jak bedzie z siedzeniem przy stole i innymi rzeczami. Czy obowiązują go jakieś zdjęcia ze świadkową,tance przytulańce.. Nawet nie wiemy kim ona jest.W ogóle żle sie z tym czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkka Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 09:58 Ja bylam w takiej sytuacji i wcale nie bylo tak zle, wcale nie siedzialam sama, moj facet raz czy dwa zatanczyl ze swiadkowa i ze dwa razy z panna mloda i potem bawil sie ze mna. Bylam tez w odwrotnej sytuacji, ze to ja bylam swiadkowa, no to tu bylo troche gorzej, bo musialam pare razy wychodzic z panna mloda, ze dwa razy zatanczylam ze swiadkiem, ale moj facet nie czul sie pouszczony )) Ale jednak wszystko zalezy od mlodych, czy beda wymagali zeby swiadek byl na kazde zawolanie no i wiadomo, ze jest pare takich sytuacji na weselu np oczepiny kiedy swiadek musi pomoc parze mlodej... Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 09:54 coś wy tu głupoty piszecie jak partner świadka siedzi sam !? przykłądowo, wesele u mojej siostry świadkowa pokazała się na kamerze, aby pomóc ubierać się młodej póżniej w kosciele zostawiła tylko męża, bo siedziała ze świadkiem za młodymi i przy życzeniach stała za młodymi (partner wtedy może czekać już w aucie albo stać obok) a na sali - jakie latanie za młodą normalnie bawią się wszyscy a jeśli rzeczywiście poszła do ubikacji to na kilka minut i co z tego !? Odpowiedz Link Zgłoś
miwonka81 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:00 ale to nie chodziło o to ze swiadek i osoba tow. siedza osobno tylko ze dziewczyna byla tak zalatana, że jej facet musial sie sam bawic siedziec itd. Ja bylam w takiej samej sytuacji - tzn. moj T byl swiadkiem a ja bylam osoba tow. i jakos przezylam chociaz jakby bylo mniej mlodych osob i nikogo bym nie znala to pewnie by bylo ciezko... chociaz to glownie zalezy od tego jak bardzo swiadek angazuje sie w wesele bo jak jego rola jest podpisanie protokolu i niewiele wiecej to nie ma problemu, ale jak mlodzi robia sobie z niego sluzacego i specjaliste od wszystkiego to inna sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:04 ale jakoś nie rozumiem słowa służący i specjalista od wszystkiego co niby ma robić na weselu!? być na każde skinienie młodych~!? a co oni znowu od niego mogą wymagać!? wymyślacie Odpowiedz Link Zgłoś
miwonka81 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:17 sa rozni ludzie i rozne podejscia - dla jednych swiadek powinien zabawiac gosci, nosic wodke a swiadkowa biegac za mloda, chodzic z nia do WC (bo przeciez sama sobie nie poradzi...) i poprawiac fałdki na sukni, dla innych swiadek/swiadkowa ma podpisac odpowiedni dokument, dobrze sie bawic i ladnie wygladac ale przede wszystkim to wyroznienie sposrod innych gosci. Ja osobiscie dopisuje sie do tej drugiej grupy ale nawet z niektorych postow na tym forum wiem ze bywa roznie Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:07 Ja nie tańczyłam ze świadkiem, jest to mój byly chłopak, ale to nie mialo znaczenia. Po prostu nie było tak i jakos nie zaluje. Oczepiny tez trwaly chwilke, ze wzgledu na brak mlodziezy. Ogólnie wesele było mało udane, na dworzu -22 st. w sali niewiele wiecej...brrr. Ale za to ten slub wyleczyl nas z zimowego slubu. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_1609 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 09:55 Wszystko zależy od podejścia młodych. U nas był świadek, który miał narzeczoną. Moja mama chciała oczywiście, żeby jechał z nami autem, ale ja się nie zgodziłam (co, narzeczona pójdzie pieszo??), więc pojechali razem swoim, za nami. Jedyny moment, gdy musieli się rozłączyć, to kiedy pojechaliśmy razem ze świadkami na zdjęcia. Poza tym, tak się sprytnie podzieliliśmy obowiązkami, że nie musiał biegać z gorzołą i zabawiać towarzystwo (tym się, z własnej inicjatywy zajęli ojcowie). Świadkowa jest w trochę gorszej sytuacji, bo młoda czasem traktuje ją jako osobistą służącą. Moja świadkowa trzymała kosmetyki, raz ze mną poszła zeszyć sukienkę. Poza tym bawiła się jak wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:11 Nie chodzi o żadne usługiwanie młodym, ale świadkowie mają taka rolę, ze powinni być w pogotowiu w razie "wu", tzn młodej się rozpruje suknia, świadkowa powinna mieć nitkę i igłę i pomóc zszyć, w toalecie pomoc podciągnąć suknię, w domu się ubrać, pomóc wyjść z auta (do 3 ostatnich swiadkowa moja miala kurs w slonie gdzie szylam suknie) i teraz nie wyobrazam sobie jednego: nie mieszka ona w moim miescie, przyjedzie wczesniej ze swoim chlopakiem, i co?? Mam sie ubierac przy nim?? Wiadomo, w domu bedzie bieganina, mam biega w rajstopach, tata w gaciach, wszystkie pokoje zajęte, łazieki też i co on ma robic?? Siedziec schowany w garderobie?? W aucie?? Narazie mnie to przeraża i sobie nie wyobrażam. Do Młodego tez nie pojdzie, bo on bedzie mial tam swój moloch... Odpowiedz Link Zgłoś
anek45 [...] 25.01.07, 10:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:20 ja tez wolałabym, żeby moja świadkowa dobrze się bawiła i nie stresowała się mna, ale nie będę ciągnęła męża zeby przytrzymał mi suknię w kiblu, bo sama rzeczywiście nie dam rady. Ubrac tez mnie nie przyjdzie, bo juz nie bedzie tego efektu, kiedy mnie pierwszy raz zobaczy. Czas pokażę jak to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
anek45 [...] 25.01.07, 10:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
anek45 [...] 25.01.07, 14:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:23 właśnie znowu przykład z siostrą nikt mnie musiał chodzić do ubikacji jakoś sobie dawała radę - a miała koło założone w sukni i jakoś nie widzę potrzeby, aby świadkowa jeżdziła ze mną po suknię ani pomagała przy wysiadaniu jeśli już - mam od tego faceta ps. a co ja mam powiedzieć, jeśli z M. mieszkamy !? wszyscy goście będą od razu u nas u siostry na weselu - ubierała się u mnie przyjechała dzień wcześniej jak wszyscy wyszli, to ja dopiero zaczęłam się ubierać tak że wiem, że i na swoje wesele tez się spóżnię Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 anetina 25.01.07, 10:26 nie mam pojecia jak to bedzie, bo w koncu pierwszy raz wychodze za maz. Byc moze sama bede dawala sobie rade, bardzo mnie bedzie krepowalo jak ona bedzie ze mna w toalecie, a ubrac bedzie musiala mi pomoc. Ona wie jak to zrobic, bo pani w salonie jej pokazala, tak by suknia sie nie pogniotla, albo, zebym ja jej nie wysmarowala pudrem itp. Odpowiedz Link Zgłoś
j-jonaszka Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:35 Po co wy kupujecie suknie, które robią z was osoby niepełnosprawne? To jest to wasze "bycie księżniczką"? I jeszcze te suknie mają się rozpruwać? Płacicie kilka tysięcy za coś co jednego wieczoru nie przetrwa? Niezła komedia Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 j-jonaszka 25.01.07, 10:40 moja suknia jest bardzo wygodna, a to ze robi z kogos osobe niepelnosprawno to bylo zdanie jednej osoby w tym wątku. Byc moze ubiorę ją sama, ale na przymiarkach caly czas babka mi ja zakladala i to ona uswiadomila moja swiadkowa, ze powinna mi pomoc ja zalozyc. Ja nie protestowalam, jak swiadkowalam tez ubieralam młodą. A co do rozprucia to nigdy nic nie wiadomo, byl watek dziewczyny, ktora kupika suknie w Madonnie i jej sie rozleciala. Na to nie ma rady, a ja podałam tylko przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
anek45 [...] 25.01.07, 14:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nombrilek Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:42 Ja byłam, niestety. Narzeczony byl świadkiem u swojego brata, no coż przeżyłam, to tylko jeden dzień, mozna zacisnąć zęby i wytrzymać, chociaz nie ukrywam że baaarrrdzo nie mile wspominam, ale do tego bardziej przyczyniła sie panna młoda niz fakt świadkowania Odpowiedz Link Zgłoś
angel.24 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 10:57 no coż przeżyłam, > > to tylko jeden dzień, mozna zacisnąć zęby i wytrzymać, No własnie,a my z narzeczonym mieliśmy zamiar w końcu wybawić sie na weselu ( ubiegłoroczne 3 były nie ciekawe),a że ślubują nasi dobrzy znajomi radość była wielka. A teraz ...totalnie odechciewa mi sie pójscia tam.. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 angel.24 25.01.07, 11:01 będzie dobrze, nie martw się na zapas. Inaczej jak facet świadkuje, bo on nie ma tyle obowiązków. No chyba, ze młody sobie zażyczy, żeby był odpowiedzialny za wódkę. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1985 Re: angel.24 25.01.07, 11:12 zapomnialam napisac. moze byście spytali się Młodego, co bedzie wymagal od Twojego Narzeczonego?? Moze rolę "roznosiciela" wódki przejmie jego ojciec? Odpowiedz Link Zgłoś
angel.24 Re: angel.24 25.01.07, 11:22 hmm...rzeczywiście chyba się zapytamy.Mój K pogada dziś z młodym,może dowiemy sie czegoś... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw bycie świadkiem i parą świadka 25.01.07, 11:21 Bycie parą świadka niesie ze sobą pewne niedogodności, ale wszystko da się ułożyć, z pomocą dobrej woli, poczucia humoru i pomysłowości. Role świadków natomiast mogą być bardzo różne, od podpisania dokumentów do robienia niemal za wodzireja na weselu, ale najważniejsze jest jedno: żeby pogląd na rolę świadka był taki sam u Młodych jak i u świadków. Wtedy nie będzie żadnych nieporozumień. Co do pomocy technicznej przy sukni - czasem jest po prostu niezbędna. Bardzo często w jedną osobę trenu na tyłku samej się podpiąć nie da, rozdarcia z tyłu też często nie zszyjesz, a zwykłą uprzejmością byłoby pomóc Pannie Młodej w takiej sytuacji, żeby nie musiała się cała rozbierać, szyć i ubierać, demolując sobie przy tym fryzurę. Bo to jest JEJ dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
talula19 Re: angel.24 25.01.07, 11:21 To ja przytoczę dwie historyjki: moją i koleżanki. Nie wspominam miło świadkowania u koleżanki, tym bardziej było mi żal N., który nikogo tam nie znał i czuł się osamotniony; ale najgorsze było wtedy, gdy orkiestra zaczęła spiewac gorzko dla świadków, żałosne.. A koleżanka była na weselu ze swoim chłopakiem, który był świadkiem, a że poznali się tuż przed tym ślubem, państwo mlodzi postanowili zeswatać świadków, kiedy okazało się, że świadek przychodzi z dziewczyną, ani młodzi, ani świadkowa nie byli tym zachwyceni i dali to odczuć mojej kolezance, zwłaszcza świadkowa. Tak sobie myśle, że może lepiej, by świadkami była para albo tak jak mówicie, by rola świadków ograniczała się do podpisania dokumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
olenka_a Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 12:00 Ja byłam na takim weselu, gdzie mój ówczesny chłopak był świadkiem na slubie kolegi, z którym w sumie słabo się znali (po co on się zgodził?). Wspominam to jako koszamr! Nikogo nie znałam i przesiedziałam całe wesele. O 1 w nocy to już mi się płakac chciało, bo ani razu nikt mnie nie poprosił do tańca, mój chłopak również, ponieważ ciągle go angażowano w jakies prymitywne konkursy i zabawianie reszty gości. W sumie to nigdy potem na żadnym innym weselu nie widziałam, żeby świadek był aż tak zajęty! Może to był pojedynczy przypadek... Odpowiedz Link Zgłoś
olenka_a Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 12:10 Co do usadzania świadków i osób towarzyszących - uważam, że powinni siedzieć obok siebie. Karygodne jest spiewanie "gorzko" świadkom. Przecież to jest krępujące zarówno dla samych świadków jak i ich drugich połówek. Chyba, że świadkowie są parą - to da się jeszcze jakoś przeżyć, chociaz ja w ogóle nie lubie tego "zwyczaju" z całowaniem nawet jeśli chodzi o młodych. ps.Kiedyś byłam na weselu, gdzie młodzi po haśle "gorzko" zaczęli się tak bardzo namiętnie całować, że gościom mowę odjęło. Młody przechylił zonę prawie kładąc ja na stół, a ona zdjęła mu marynarkę. Goście byli zażenowani i nikt do końca wesela nie śpiewał już "gorzkiej wódki" )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
awsr moze to bylo 25.01.07, 15:46 celowe, zeby sie od nich oczepili pozniej w sumie niezly pomysl :lol: Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.fasolka anek45 25.01.07, 15:42 daruj sobie jakiekolwiek komentarze.Żałosna jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek0403 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 25.01.07, 23:38 jak najbardziej... i juz trzy razy, ech... najpierw przyjaciela, potem kuzyna a na koncu brata. troche to uciazliwe, bo mlodzi zawsze cos wymysla, np. posadza swiadka (SAMEGO) z mlodymi... najlepsze ze taka sytuacja miala miejsce u brata... coz za brak wyczucia... Odpowiedz Link Zgłoś
zaczarowana13 Re: Narzeczony świadkiem u swojego 29.01.07, 05:21 Najlepiej wybrac pare na swiadkow...tak jak my to zrobilismy...Przynajmniej nikt nie poczuje sie pokrzywdzony Odpowiedz Link Zgłoś