Dodaj do ulubionych

chce isc pieszo

18.05.07, 09:55
Do slubu pewnie wybierzemy sie z hotelu, ktory polozony jest jakies 0,5 km od
kosciola. Droga prowadzi pieknie przez park nad jeziorkiem. Przyjecie weselne
tez odbedzie sie 5 minut piechota od kosciola. Dlatego stwierdzilam, ze bez
sensu jest wynajmowac samochod lub zawracac glowe gosciom i kazac sie wozic
samochodem, jesli mamy wszedzie blisko. Tymczasem moja mama twierdzi, ze to
obciach isc na piechote. Nie rozumiem. Bo dla mnie to obciach robic z siebie
wielka dame. A ja lubie chodzic po parku nad jeziorkiem. Co Wy o tym myslicie?
No i druga sprawa, pisze wlasnie list do gosci z informacjami o organizacji
slubu i wesela. Czy mam tam napisac, ze pojdziemy pieszo, zeby sie nie
zdziwili? Na poczatku chcialam, ale teraz wydaje mi sie, ze to malo wazne i
zbyt duzo beda goscie wiedzieli...
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: chce isc pieszo 18.05.07, 09:56
      Byłam na kilku weselach, gdzie młoda para szła piechotą, to zupełnie naturalne.
      W razie deszczu jednak miejcie przygotowany samochód, jakikolwiek, nawet nie
      przystrojony.
      • esiaesia Re: chce isc pieszo 18.05.07, 09:59
        Też chciałam iść do ślubu pieszo, no ale na razie nie pójdę smile. Kościół w kórym
        planowaliśmy ślub jest po drugiej stronie ulicy i moim zdaniem to większy
        obciach jechać 200-300 m samochodem, tylko po to żeby podjechać limuzyną pod
        kościół big_grinD
      • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:03
        My nie mieliśmy auta w rezerwie i gdy ślubny poranek powitał nas chmurami, mina
        mi się wyciągnęła bardzo... pewnie jakby co wzięlibyśmy taksówki, na szczęście
        chmury sobie poszły gdzieś.
    • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:01
      Zosiu, ja jestem oczywiście za iściem pieszo smile)) Ale gości lepiej uprzedzić
      moim zdaniem - żeby Ci ktoś tuż przed ślubem nie wyskoczył z wieeeeeeelkim
      zdziwieniem że limuzyna na niego nie czeka. Albo że (tak jak moja teściowa)
      jest taaaakiiiii choooooryyyyyy, że po przejściu kilometra piechotą zejdzie na
      zawał i wylew w jednym.
      Moi bliscy też zdziwieni byli wielce, że impreza odbędzie się na piechotę. Ja
      się uparłam i bardzo zadowolona jestem. W samochodzie to tylko kiecka się
      gniecie, nooo. No i te życzenia i gratulacje od przypadkowych przechodniów...
      wtedy faktycznie się można gwiazdorsko poczuć smile
      Życzę duuużo cierpliwości i uporu w forowaniu swoich postanowień!
      • ocha80 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:35
        Byałm na weselu, gdzie szliśmy za Parą Młodą pieszo przez samo centrum mista
        (ślub był w Rzeszowie), bo było niedaleko do sali weselnej. Wyglądało to super!
        Wszyscy przechodnie stawali na ulicy i się uśmiechali smile Przechodziliśmy nawet
        na czerwonym świetle przez skrzyżowanie - nie wszyscy goście zdążyli na
        zielonym - i kierowcy wcale nie byli zdenerwowani, że muszą stać.
        Moim zdaniem to dobry pomysł - radziłabym jednach uprzedzić gości, że będą szli
        pieszo. Można ich o tym informować przy rozwożeniu zaproszeń.
        Pozdrawioam.

        mój suwaczek
        • zosiaczek25 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:39
          Goscie nie beda musieli isc pieszo. Zamierzamy spotkac sie z nimi dopiero w
          kosciele. Inaczej nie mozemy, bo mamy przed subem jeszcze sesje foto. A jakoze
          sesja bedzie pewnie w tym parku, to czemu nie przejsc sie te pare metrow do
          kosciola? Ale goscie przyjada swoimi autami. Myslalam tylko, zeby ich uprzedzic,
          zeby sie nie dziwili, ze przychodzimi pieszo.
          • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:45
            Aaa, jeśli tak to nie uprzedzaj, będą mieli ubaw z wypatrywaniem wypasionej
            fury, a Wy sobie będziecie pieszo paradować smile))
            • zosiaczek25 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:53
              hehe! Tez tak mysle. Beda zaskoczeni. A tak za duzo by wiedzieli. Zreszta nawet
              nie wiem, jak to sformulowac w tym liscie.
              • lula123 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:58
                mnie się ten pomysł podoba. Musisz tylko pomyśleć, co będzie jak będzie ulewa?
                Wydaje mi się, że gości można o tym powiadomić bo możecie wspólnie zrobić orszak
                slubny, chyba że chcesz iść tylko z narzeczonym

                Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl

                Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
                • zosiaczek25 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:01
                  Tak, chce isc tylko z narzeczonym. Gosciom i tak juz napisalam, ze spotkamy sie
                  dopiero w kosciele.
        • maraxela Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:18
          zosia moze lepiej nie prowokowac wilkolakow do wyjscia z lasu twoja tesciowa
          padnie na zawalsmile wiem wiem ze to cie p......... (to tak podobnie jak mnie)no
          ale haha i jeszcze jedno ale-suknie ci sie pobrudzic moze od ziemi.
          • zosiaczek25 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:20
            kurcze, z ta suknia to masz racje. A mialo byc tak fajnie.. i na zlosc tesciowej wink
            • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:27
              Kiecę się bierze w łapki i unosi do góry, żeby nie pobrudzić - ja przesadziłam
              z zadzieraniem, na fotkach widać moje grube łydki wink
            • maraxela Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:27
              wez mi nie mow nawet o tesciowej bo mnie k............ strzela.my
              postanowilismy pojechac zabytkowym wojskowym dzipem tory ma miejsca na 2 osoby
              z przodu a z tylu pake.moj M bedzie prowadzil a ja z boku samochod jest odkryty
              i jak dla mnie extra.tesciowa tez nie moze zrozumiec jak mozemy swiadkow nie
              zabrac-alez prosze bardzo jak chca jechac na pace -droga wolna -nawet ona sie
              zmiesci
              • maraxela Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:29
                jak ona tam pojedzie to dzip bedzie mial nowa nazwe "potwor z lord nesssmile hihihi
                • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:32
                  Maraxela, jak teściowa ma jechać na pace to ja MUSZĘ to zobaczyć! wproszę się
                  do siostry na weekend i zrobię Wam bramę smile
                  • maraxela Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:36
                    hahhaha no chce koniecznie jechac z nami wiec paka duza zaraz wkleje zdjecie
                    samochodu to padniecie hahaha
                    • zosiaczek25 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:39
                      wklej tez zdjecie tesciowej...
                  • maraxela Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:43
                    samochodu znalesc tak szybko nie moge zato znalazlam w kategori land rover to
                    www.polskastrefa.eu/ogloszenia/niegrzeczna_sexi_107239_13328.html
                    • maraxela Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:49
                      ja tam swojej tesciowej zdjec nie robie haha po co jeszcze ja katalogowac w
                      albumieL)
                    • maraxela zdjecie samochodu 18.05.07, 11:53
                      auto.gazeta.pl/auto/51,71385,2885149.html?i=0
                      tylko bedziemy jechac bez tego dachu na gorze wiec samochod troche jest mneij
                      toporny taki fajnysmilesmile
    • rusma1 zosiaczek co u ciebie??? 18.05.07, 10:35
      j.w.
      ze smutkiem przygladalam sie ostatnio Twojej szarpaninie z tesciowa i lubym.
      jesli moge zapytac na czym stanelo??? pogodziliscie sie? smile
      jak rozumiem jest jakis kompromis, skoro planujesz isc do slubu i na wesele piesz??
      • kasia-k Re: zosiaczek co u ciebie??? 18.05.07, 10:39
        nie chciałabym wyreczać w odpowiedzi zosiaczka więc........
        podpowiem że dopowiedx na twoje pytanie jest w tamty wątku o teściowej i o
        pełni księzyca smile
      • zosiaczek25 Re: zosiaczek co u ciebie??? 18.05.07, 10:42
        Rusma1, skonczylo sie tak, jak bylo wczesniej. Napisalam o tym w watku o
        tesciowej i pelni. A obecnie przyjelam postawe olewacka. Choc pewnie jesli oni
        znow z czyms wyskocza, a wyskocza na bank, to puszcza mi nerwy i przestane byc
        poprawna.
    • kamelia04.08.2007 jak masz ochote iść, to idź bo 18.05.07, 10:51
      500 m to jest mały spacer.
      Jak byście 5 km chceli iśc na piechote, to jeszcze rozumiałabym twoja mamę.
      Obciach to 5 metrowa limuzyną podjerzdżac pod kościól spod odrapanej chałupy i
      udawanie przy tym księżniczki.
      pozdr
      pomysł fajny
      • magdusia311 Re: jak masz ochote iść, to idź bo 18.05.07, 13:47
        ja też idę do kościoła na piechotę. wiecej nczasu zajmie pakowanie sie w sukni
        do samochotu niż mały spacerek.
    • kocis74 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 10:56
      Ja gram w zespole i kilka razy prowadziliśmy młodych z marszem od domu do
      kościoła i z kościoła na sale weselną. Musi was orkiestra prowadzić dopiero
      wtedy jest fajny efekt.
      Pozdrawiam
      • zosiaczek25 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:00
        kolejny pomysl, dla ktorego musze wyjasniac cala sytuacje. Jak widzisz, wyjscie
        bedzie z hotelu a nie obciachowe wyprowadzenie panny mlodej z domu rodzicow, z
        ktorego wyprowadzilam sie 4 lata temu i zadna orkiestra mnie nie zegnala. Juz w
        tym watku napisalam, ze tuz przed slubem bedziemy mieli sesje foto, wiec jak
        wogole wyobrazasz sobie gdzies tam orkiestre?
        • mayagaramond Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:50
          Mialam zalozyc podobny watek. Tez chcialam isc na piechote, ale cos mi sie
          wydaje, ze to troche za daleko - ratusz jest na 2. koncu miasta, normalnie na
          piechote idzie sie dobre 20 minut, a w kiecce i szpilkach to pewnie drugie tyle.
          Z drugiej strony jechanie tam samochodem jest troche niedorzeczne, bo spod USC
          do restauracji jedziemy juz autokarem (nie chcemy zeby austriacka policja nam
          gosci zgarnelawink), zaparkowac tez tam nie ma za bardzo gdzie. A moze by tak
          spotakc sie z goscmi przed naszym domem i zabrac wszystkich tym autokarem?
          • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 11:54
            Też myślałam że w stroju galowym to się wlec będę, zwłaszcza że 8cm obcas
            bodajże drugi raz w życiu na nogach miałam. Wyszliśmy zatem sporo wcześniej i
            mimo że szliśmy moim zdaniem wolno, zatrzymując się jeszcze po drodze na
            zdjęcia, to i tak naczekaliśmy się pod kościołem wink
    • maraxela Re: chce isc pieszo 18.05.07, 12:04
      ashton zapraszam no nie gwarantuje tesciowej na pace ale jak bedziesz w
      polesnicy akurat to zapraszam 29 wrzesien 15.00
    • malinakalina zosiaczku25 !!! 18.05.07, 12:06

      Jak zwykle jestes pierwsza wink w pisaniu o swoich pomyslych.

      My tez bedziemy szli pieszo, plantami. Tylko stresuje sie golebiami i tym co
      moga mi zrobic - fryzura lub suknia ozdobiona golebia kupa to nie jest to o
      czym marze. moj N. smieje sie ze mam paranoje bo jeszcze ani razu golabek na
      mnie nie narobil i mam nadzieje ze nie ten pierwszy raz nie bedzie w dniu
      mojego slubu wink

      Tesciowie tez kreca nosem na nasz spacer pieszo. Bo jak to mloda para powinna
      podjehac samochodem eeechhh.....
      A goscie tez bede mieli autobusik zeby nie zdzierali nog......
      • malinakalina Re: zosiaczku25 !!! 18.05.07, 12:11

        oczywiscie podjechac a nie podjehac brrrr..............
        • zosiaczek25 Re: zosiaczku25 !!! 18.05.07, 12:37
          To, ze na Ciebie golab do tej pory nie narobil, to nie jest absolutnie zadna
          gwarancja, ze nie narobi akurat tego dnia. smile A ja na przyklad mam takie
          "szczescie", ze zawsze cos sie dzieje nie tak.
          Wlasnie dzwonilam do rodzicow obgadac z mama jej przyjazd. Znow sie rozgadalysmy
          na temat slubu koscielnego i mama jest wielce obrazona, ze nie bedzie
          blogoslawienstwa z calowaniem krzyza i swieceniem paprotka przed wszystkimi
          goscmi. I krzyczy mi, ze jak tak bede wymyslac, to ona nie pojawi sie na slubie.
          Zrobilo mi sie przykro, ale odpowiedzialam, ze jesli tak, to ja sobie slub wezme
          sama a oni moga sie bawic na swoim weselu. Bo "wszyscy robili tak". Na to ja
          odparlam, czy nie przyszlo jej do glowy, ze tak robili, bo bali sie cokolwiek
          powiedziec? To ona sie obrazila, ze ja insynuuje, ze ona rzadzila wszystkim. A
          czy tak nie jest, jesli mnie teraz szantazuje? Ech, rodzinka, rodzinka. Zaluje,
          ze mowilam komukolwiek, ze sie wogole zareczylismy. Wzieloby sie ten cywilny,
          koscielny i powiadomilo po fakcie. Nie byloby zadnych scen i fukania.
          • malinakalina Re: zosiaczku25 !!! 18.05.07, 13:12
            Taaa...............szantaz emocjonalny w najczystszej postaci..........No
            latwego zycia to ty nie masz to pewne, ale ze to wytrzymujesz to najwiekszy
            dowod milosci - ja jak czytam twoje posty to czuje ze od samego czytania o "
            kochanej mamusi " cisnienie mi rosnie.
            Skarb Jestes a nie synowa i nie daj sobie wmowic ze jest inaczej.

            Z tymi golabkami to mnie zmartwials, bo mnie tez ten koszmar meczy, moze
            zmienimy trase spaceru. Tak to jest proste a genialne rozwiazanie.

            Trzymam kciuki zeby starczylo Ci sil i ciepliwosci.
            Pozdrawiam Cie baardzo cieplo.

            MalinaKalina.

            • zosiaczek25 Re: zosiaczku25 !!! 18.05.07, 13:18
              Jestem cierpliwa, to fakt, ale do czasu. I moja cierpliwosc sie konczy. Z jednej
              strony tesciowa, z drugiej wlasna matka... szlag trafia czlowieka. I jak sie na
              cos nie zgodzisz, masz jakies inne plany i masz odwage powiedziec to wprost, to
              uwazaja, ze tak na prawde, to chcesz cos innego tylko sie wstydzisz i "pomagaja"
              ci zrobic wszystko tak, jak mysla, ze chcesz. A jak wreszcie powiesz to
              czlowieku dobitniej, bo juz nie masz sily, to sie pluja, ze niezrownowazona
              jestes, bo chcesz to inaczej, a wszyscy mieli tak, jak mamusia tego chciala.
              wszyscy zatem nie byli ulegli bez wlasnego zdania i bez kregoslupa, nie, wszyscy
              byli po prostu "zrownowazeni".
              • malinakalina Re: zosiaczku25 !!! 18.05.07, 13:48
                Argument o zrownowazeniu to jest du....a a nie argument. Trudno musza w takim
                razie zaakceptowac Twoje " niezrownowazenie " i taka Cie kochac i zaakceptowac
                Twoje "dziwne" wybory dotyczace slubu i wesela.

                Nie wiem jak jest u Ciebie ale na moja mama na tekst w rodzaju: Tak jestem
                taka dziwna i takie dziwne chce miec/lub nie miec na weselu/slubie i co
                zrobisz? wydziedziczysz mnie ?przestaniesz kochac ?
                Mojej mamie rece po takim tekscie opadaja i traci rozped do dyskusji.

                smile)))))
                • zosiaczek25 Re: zosiaczku25 !!! 18.05.07, 13:57
                  Moi rodzice nie maja mnie z czego wydziedziczac. Caly swoj majatek podzielili
                  nieoficjalnie pomiedzy 2 z 5 swoich dzieci, jak na ironie miedzy tych, ktorym
                  zawsze pomagali i wszystko dawali. Ale huk, nie chcialam niczego, bo i tak w
                  oczach tej dwojce jest to, ze rodzice placa za sale na moje wesele. Ale to inna
                  sprawa. Gdybym jednak miala uzyc jakiegos argumentu, powiedzialabym mamie, ze
                  dziwie sie, ze po raz pierwszy interesuje sie moim zyciem. Mi nie musiala
                  kupowac mieszkania, wyciagac mnie z coraz to nowszych dlugow, oszukiwac urzad
                  skarbowy, oddawac polowe pensji na moje zachcianki, placic lapowki, aby mnie nie
                  wyrzucono ze szkoly czy przyjeto na studia itp. Nie chcialam w zyciu nic i
                  niczego nie dostalam. I dalej nic nie chce. A jesli fakt, ze oplaca mi
                  wyzywienie gosci, ktorych sama wybierala, nie uprawnia jej do tego, zeby mnie
                  teraz szantazowac. Bez niej tez moge wyjsc za maz. I wlasnie jestem w kontakcie
                  z moim n i myslimy, czy nie stracic tych paru tysiecy odwolujac wesele a zyskac
                  swiety spokoj biorac slub bez rodziny.
                  • malinakalina Re: zosiaczku25 !!! 18.05.07, 15:45
                    Pytanie do mojej mamy o wydziedziczenie jest czysto retoryczne. Mam nic nie
                    daje mi na wesele bo zwyczajnie sama nie ma i jest na utrzymaniu mojej siostry
                    i moim ( choc moj wklad jest niewielki ).
                    Taka ma teraz sytuacje i do mojego slubu nic sie nie zmieni. Kreacje na moj
                    slub tez ja kupie mamie( niby ze na imieniny wink, chociaz siostra obiecala ze
                    tez sie dolozy - tak jest i tyle, ale moze dzieki temu nie wtraca sie w nic bo
                    uwaza ze nie ma prawa ( skoro nie placi ) wiec moze cos w tym jest???
      • zosiaczek25 o zlosliwych golebiach (!!!) Przypomnialo mi sie 05.06.07, 14:02
        Nie naleze do ludzi, ktorych ptaki caly czas obsr... W calym moim dotychczasowym
        zyciu tylko 2 razy narobily na mnie, choc okazji mialy mnostwo. No i wyobrazcie
        sobie (dodaje to troche po czasie), w dzien slubu jak na zlosc stalo sie... Nie
        mam pojecia kiedy. Dowiedzialam sie o tym od meza, gdy czekalismy na slub.
        Spytal mnie, czy wiem, ze mam cos bialego na glowie. Zdretwialam. Nie chodzilam
        po zadnych parkach. Do slubu cywilnego pojechalismy samochodem i na zewnatrz
        spedzilam moze 10 minut pod ratuszem (gdzie nie ma drzew). Koszmar. Chyba sobie
        odpuszcze to chodzenie po parku...
        • pannax29 Re: o zlosliwych golebiach (!!!) Przypomnialo mi 05.06.07, 16:18
          "obsrana przez ptaka" ja slyszalam ze to znaczy ze spotka Cie duzo szczescia.
    • magda7710 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 12:54
      Wiesz co ci napisze w kwietniu 2006 żenił się mój brat i do kościoła razem ze
      swoją żoną szedł piechotą razem z goscimi wyglądało to bardzo fajnie młodzi
      prowadzą a goście grzecznie podążają za nimi uważam, ze to fajny i pomysł i nie
      ma co wywalać pieniędzy no chyba, że chcesz się pokazać...
      • izydka1 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 13:56
        My też będziemy iść pieszo do kościoła..
    • memphis90 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 13:58
      Hej, ponowne gratulacje z powodu ślubu wink Dobrze, że sprawa sie wyjaśniła. Co do
      wątku- oczywiście, że idzcie pieszo. Ja mam kosciół dosłownie o rzut beretem i
      też chcemy isc pieszo. Do sali pojedziemy już autem- bo to 40km. Moja koleżanka
      szła chyba 6 km, w górach, z wszystkimi gośćmi, ale po weselu- bo się kierowca
      autobusu spił w trupawink Ale wszyscy to pamiętają.
      • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 15:07
        My wprawdzie mieliśmy tylko około kilometra drogi powrotnej z przyjęcia, ale i
        tak było wesoło, szliśmy oczywiście środkiem ulicy i zablokowaliśmy ruch na
        Krakowskim wink
    • fiolek76 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 15:03
      My również idziemy pieszo, tzn. R.przyjedzie do mnie samochodem bo ma 25 km.
      Razem idziemy 0,60 km pieszo do kościoła, po mszy św. jedziemy domu weselnego
      15 km. Tak chcemy zrobić jeśli nie będzie padać, jeśli pogoda nie dopisze,
      pojedziemy samochodem
    • fasolka_70 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 15:42
      My też szliśmy pieszo, przez rynek w Kazimierzu Dolnym, wbrew pozorem spory
      kawałek z pensjonatu położonego dokładnie po przeciwnej stronie niż kościół wink
      I było suuuper smile Choć przyznam, że gdy tydzień wcześniej przyjechałam
      zobaczyć czy da się w butach na cienkim obcasiku iść po tym nierównym bruku to
      się załamałam i stwierdziłam, że nie i że będę musiała się pod ścianami
      przemykać i że przy okazji to trochę głupio bo wszyscy się będą gapić.... Ale w
      dniu ślubu, była piękna pogoda, na rynku mnóstwo ludzi, po prostu przefrunęłam
      po tym rynku a ludzie tak ładnie się do nas uśmiechali... Było cudnie.
      MalinaKalina potwierdzi - bo też tam była, he he he smile
      Także dziewczyny nie traćcie ducha, o ile nie będzie lało a przecież nie
      będzie smile Te kilkaset metrów to naprawdę przyjemny spacer smile I tego się
      trzymajcie smile
      A Ty Shwester nie schizuj, dlaczego akurat wtedy miałby narobić na Ciebie
      gołąb???
      pozdr
      F.
      • malinakalina Re: chce isc pieszo 18.05.07, 15:54

        Wiesz jak to jest, bede miala pecha i ta jedna mala ptasia kupa zepsuje mi
        humor na caly dzien heh...................
        • ashton Re: chce isc pieszo 18.05.07, 16:03
          Jakby co wzniesiesz oczy ku górze i zaśpiewasz wrednemu ptaszysku Rubika -
          "czemu ze wszystkich pragnień na świecie to ty mnie wybrałeś" czy jakoś tak wink
          • fasolka_70 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 17:29
            No, no, pasuje jak ulał wink nomen, omen wink
          • malinakalina Re: chce isc pieszo 18.05.07, 17:30
            Hi,hi,hi...........

            A potem wytre a wlasciwie rozmaze sobie to gowienko na sukience i cudownosciowe
            aromaty beda krazayc wokol mnie do konca imprezy.........
            A przyszly maz z roazrzewnieniem bedzie wspominac nasz slub i wesele.......

            Chyba zlapalam ostra paranoje i stwierdzam ze ta kupa jest mi juz na 100%
            pisana.............O rety............
    • mike2005 Ale wy macie problemy... 18.05.07, 18:40
      Co za problem rozłożyć parasol albo założyć pelerynę z kapturem na garnitur, jak
      spadnie deszcz? Poza tym człowiek z cukru nie jest i się nie rozpuści.
    • gatta26 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 18:46
      My tez będziemy szli pieszo ( nochyba że będzie wichura i burza z piorunamiwink)
      do kościoła, a z kościoła do restauracji autkiem, bo jest dość daleko i stromo
      pod górkęsmile.
      • mapi9 Re: chce isc pieszo 18.05.07, 23:14
        właśnie trzeba wziąć pod uwagę anomalie pogodowe i w zapasie mieć jakiś pojazd
        • warszawianka_slubna Re: chce isc pieszo 19.05.07, 08:54
          nawet jesli bedzie sucho mozesz pobrudzic suknie idac przez park,zwazywszy,ze
          prewaznie suknie slubne sa długie. Moja kolezanka miała niedawno sesje
          zdjeciowa przed ceremonia i tez byli w parku.Mimo,ze robili standartowe ujecia -
          bez zadnych szaleństw,lezenia na trawie itp - miała u dołu pobrudzaona suknie
          i tak weszlą do koscioła.bardzo sie tym przejmowała. Musisz sie z tym liczyc,ze
          idac na pieszo suknia moze ulec zabrudzeniu
    • kocurki_dwa Re: chce isc pieszo 19.05.07, 10:04
      Jasne fajny pomysł przy takim spacerku wyjdą super zdjęcia. Od mojego kościoła
      do sali jest jakieś 5-8kmsmile wiec spacer odpadasmile
    • pannax29 Re: chce isc pieszo 05.06.07, 16:14
      taka odleglosc jest smiesznei krotka. spokojnie dojdziesz i goscie tez.
      przeciez kazdy ma buty przewidziane do tanczenia, chodzenia na sobie.
      Zosiaczek, nasze Mamy czasem pwoinnysmy wysluchac, usmiechnac sie i ... zrobic
      po swojemu. smile))
      spacer parkiem nad jeziorem bedzie pieknym dodatkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka