monalisa.pl
28.05.07, 09:03
wcale nie taki głupi pomysł! i gdybym mogła cofnąć czas napewno byśmy sie
zdecydowali na ten krok a nie pozwolili naszym rodzicom sfinansowac wesele!
sprawa tyczy sie mojej przeyszłej tesciowej ktora przegina z
zapraszaniem "swoich" gosci i dzieci - o ktorych byla mowa ze do 10 lat nie
zapraszamy ale ona i tak robi po swojemy i w calej rodzinie swojej trąbi ze
dzieci tez musza byc! nie liczy sie z tym ze po 1) my nie chcielismy takich
maluchów na weselu (mowa o 3 i 4 latkach)i jej to pol roku temu
zakomunikowalismy a po 2) nie zdaje sobie sprawy ze ilosc miejsc na sali
jest ograniczona i jesli nie przestanie ciagle spraszac nowych ludzi (mowi
tak: "place za wesele to moge zaprosic kogo chce"!) to autentycznie nie
pomiescimy sie!
zadne rozmowy mojego N z nia nie pomagaja. jesli nasze zdanie juz nie ma
znaczenia to mogla by sie przynajmniej liczyc z moimi rodzicami ktorzy jakby
nie patrzec tez maja cos do powiedzenia bo tez placa za wesele (na szczescie
sa po naszej stronie i nie wtracaja sie).
reasumujac: zaluje ze sie zgodzilismy na pomoc rodziców (ale skad moglam
wiedziec ze takie z niej ziółko!) i gdybym mogla cofnac czas wzielisbysmy 20
tys kredytu i na spokojnie po swojemy zrobili to wesele jak my chcemy a nie
jak tesciowa!
z gory "dziekuje" za komentarze typu: " jak kogos nie stac to nie wychodzi
sie za mąz/zeni sie"!
chce tylko uzmysłowic przyszłym mlodym ze czasami lepiej jest sie na te pare
lat zadłuzyc (albo i szybciej) i zorganizowac ten szczegolny dzien po swojemu
i wg własnego uznania niz sie na miesiac przed slubem stresowac jak ja teraz
wymysłami tesciowej i denerwowac codziennie czy wszytsko bedzie dobrze i czy
sie uda itp...