pisze tutaj, bo to forum wydaje mi sie najbardziej w porzadku, otóz jestem z
kimś ponad rok, ja koncze studia a on pracuje, rozmawialiśmy dosc poważnie o
przyszłości i on stwierdził ze zamieszkamy razem, jednak niedawno stwierdził
ze nie wie czy jest zdecydowany na tak poważny krok i ze moze lepiej by było
zebysmy jeszcze z tym poczekali ( ja pochodze z innego miasta wiec zostajac
tu gdzie ja teraz koncze studia a on pracuje poświęciłabym sie dla niego bo
moaj rodzina jest gdzie indziej). zranił mnie bardzo tym co powiedział, jest
mi przykro i tak naprawde nie wiem co powinnam zrobić, czy zostać dla niego
czy wyjechac. zalezy mi na nim, i jemu PONOĆ na mnie tez, mówi ze
zamieszkanie razem kojarzy mu sie od razu ze slubem a chyba nie jest jeszczce
gotowy na taki krok...( my nigdy nie planowaliśmy slubu w najblizeszj
przyszłości) jedyne co to mieszkanie razem bo ja tu jestem sama i przykro mi
wracać do pustego mieszkania). proszę poradzcie mi cos , jest mi tak bardzo
przykro...