skarbeczek 08.06.07, 22:15 Witam, chciałam wybrać tę pieśń na wejście. Po pierwsze mam pytanie, czy jest ok, a po drugie, czy same organy dadzą sobie radę ?? Ewentualnie czy może im towarzyszyć klarnet ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skarbeczek Re: Carpentier - Te Deum 08.06.07, 22:19 --oczywiście CHARPENTIER... przepraszam... Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl Odpowiedz Link Zgłoś
callja Re: Carpentier - Te Deum 08.06.07, 22:51 Najczęściej pojawiający się w trakcie ślubów fragment z "Te Deum" Marc- Antoine'a Cherpentier nie jest pieśnią To instrumentalny wstęp do całości dzieła, które jest jako całość utworem wokalno-instrumentalnym. Czyli - jest to uwertura, zwyczajowo zwana "Marszem kadeta Floridora" (a najpopularniej - "sygnałem Eurowizji" ). Na wejście do kościoła - utwór ten jak najbardziej się nadaje. Jeśli chodzi o obsadę, to DOBRY organista nie będzie miał problemu z wykonaniem solo tego utworu, w oryginale przeznaczonego na solową trąbkę z towarzyszeniem smyczków i basso continuo. Klarnet w tym konkretnym przypadku szczerze odradzam - to piękny w brzmieniu instrument, ale brzmieniem totalnie nie pasuje do utwerów barokowych; w efekcie radosno-podniosły nastrój zamieni się w nieco... klezmerski Fajny w przypadku zespołów typu "Kroke" czy fragmentów symfonii czy pieśni ("Kazanie św. Antoniego do ryb") wychowanego w żydowskiej karczmie Gustava Mahlera, ale... nie w czasie ślubu. Ogólem barok + klarnet - nieeee, romantyzm i modernizm + klarnet - taaaak. Odpowiedz Link Zgłoś
mayagaramond Re: Carpentier - Te Deum 08.06.07, 22:56 Ja sie podlacze, nie chce na wejscie do kosciola, ale czy ktos ma ten "Sygnal Eurowizji" i moglby mi przyslac mp3 an gazetowego? Mialam to w liceum na kasecie, ale szlag ja trafil. Odpowiedz Link Zgłoś
skarbeczek Re: Carpentier - Te Deum 09.06.07, 13:00 dziękuję za fachowe porady z tym klarnetem to "wyskoczyłam" przy okazji (mój brat gra na klarnecie i chciałam to niecnie wykorzystać ) jeśli to nie kłopot, poprosiłabym o jakies wskazówki co so oprawy muzycznej z wykorzystaniem samych organów. Będę zobowiązana, gdyż doswiadczenie moje w tej dziedzinie jest ... żadne Odpowiedz Link Zgłoś
callja Re: Carpentier - Te Deum 09.06.07, 16:05 Z samymi organami?? Hmmmm - ksiądz raczej na to ni pójdzie, by obylo się kompletnie bez "modlitwy śpiewanej" = pieśni. O tym mówią też zalecenia liturgiczne - by ograniczać w trakcie mszy utwory czysto instrumentalne jako nie niosące z sobą słowa = treści modlitewnej... Można je ewentualnie wstawić jako utwór "przed" i "po" nabożeństwie - czyli właśnie na wejście i wyjście Młodych ) Stąd tradycja np. marszy weselnych. Albo M.-A. Charpentiera Można pogadać z organistą, by zagrał np. przygrywki lub preludia choralowe Bacha, albo fragmenty z koncertów organowych Haendla (na taką muzykę żaden ksiądz nie ma prawa się skrzywić), no ale śpiewanego psalmu czy choćby pieśni na Komunię raczej nie uda Ci się uniknąć. Rozwiązaniem mógłby być profesjonalny wokalista lub wokalistka... Tyle na teraz, jakby co - pytaj śmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
foretka Callja - podpowiedz prosze:-) 09.06.07, 17:25 Przepraszam, ze podlaczam sie pod watek ale widze, ze mamy tu osobe o bogatej wiedzy! Jutro jade ustalac oprawe muzyczna slubu. Mam do dyspozycji skrzypce i solistke, oczywiscie w "standardzie" organista koscielny. Z tego co mowil chlopak organizujacy oprawe w czasie mszy jest ok. 5-6 miejsc w ktorych mozna wykorzystac solistke lub skrzypce. Moglabys cos poradzic? Chcialabym zeby czesc utorow byla radosna - w koncu to slub Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki Forum Zakątek Szczecińskich MaM Kucyki, rowery, jeziora, morze - cudne wakacje! Zielony Zakątek /Kołczewo nad Bałtykiem! Odpowiedz Link Zgłoś
callja Re: Carpentier - Te Deum 09.06.07, 23:54 Postaram się coś odpowiedzieć-podpowiedzieć mam nadzieję, że trafię z sugestiami ) Od razu uprzedzam - mam swoiste uczulenie na rozleniuchowanych kolegów po fachu, którzy wypracowali sobie standard zaledwie kilku, i to baaaardzo oklepanych utworów, często nic nie mających wspólnego z liturgią, i obrabiają nimi śluby po kolei, "jak leci". Istna masówka!!! To tak, jakby próbowano kazdą Pannę Młoda ubrać w jeden i ten sam fason sukienki - żadna Panna nie zgodzi sie na coś takiego... Więc i na muzyczna sztancę nie wolno nam sie godzić; niech się muzycy-leniuszki ciut potrudzą Postaram się zaproponować coś wykorzystującego wszystkich zakontraktowanych muzyków, i podsunę niezbyt oklepane, a bbbb piękne utwory (bez problemu ściągalne do odsłuchania z internetu); arie barokowe na sopran i skrzypce koncertujące - to jest to!!! Jeśli koniecznie chcesz mieć jakiś totalny hit, coby się babcie i ciocie spłakały jak bobry - polecam "Ave Maria", reszta utworów niech będzie radosna i pełna entuzjazmu, jak na ślub przystało ) - wejście Młodych do kościoła: aria "Laudamus Te" z "Wielkiej Mszy h-moll" J. S. Bacha, na sopran i skrzypce koncertujące - psalm: klasyczny responsoryjny ("mszalny") lub aria, pod warunkiem, że posiada psalmodyczny tekst; np: "Sit nomen Domini" z kantaty "Psalm 112" G. F. Haendla (w oryginale na sopran i obój koncertujący - który nmoą skrzypce z powodzeniem zastąpić) - "Veni Creator", czyli "O Stworzycielu Duchu przyjdź": tuż przed przysięgą małżeńską, najlepiej, by zostalo wykonane przez sam głos bez akompaniamentu (to psalm gregoriański!!) - Ofiarowanie: tu może być "Ave Maria", np. F. Schuberta albo G. Cacciniego - Komunia: coś eucharystycznego, np. "Ave verum Corpus" W. A. Mozarta,, też mogą sie tu dołączyć skrzypce - podpisanie dokumentów (uwaga - nie w każdej parafii jest zwyczaj podpisywania ich na oczach gości, w trakcie mszy!! ergo - kwestia do dopytania): aria na sopran i skrzypce koncertujace "Domine Deus" z "Gloria in D" A. Vivaldiego - wyjście z kościoła: aria "Let the bright Seraphim" z oratioum "Samson" G. F. Haendla (w oryginale na sopran i trąbkę koncertującą, skrzypce mogą ją zastąpić) lub ewentualnie tradycyjny marsz weselny (Mendelssohna lub Wagnera) Pamietaj - muzykom najłatwiej odegrać po raz "n-ty" na "n-tym" ślubie "Łabędzia" Saint-Saensa, "Marzenie" Schumanna, "Medytację" Masseneta etc. - ale Ty nie masz żadnego obowiązku się na to zgodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
foretka Re: Carpentier - Te Deum 10.06.07, 12:53 aaardzo serdeczenie Ci dziekuje! Mi mozna by pewnie wszystko wcisnac bo wlasciwie na temat muzyki liturgicznej nie mam zielonego pojecia... Dzisiaj sobie wszystko sciagne i przeslucham bo spotkanie bede miala jednak na poczatku tygodnia. Jeszcze raz dziekuje! Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki Forum Zakątek Szczecińskich MaM Kucyki, rowery, jeziora, morze - cudne wakacje! Zielony Zakątek /Kołczewo nad Bałtykiem! Odpowiedz Link Zgłoś
skarbeczek do Callja 11.06.07, 07:18 witam, dziękuję za odpowiedź, ale jeszcze troszkę pomęczę, jeśli mogę Wrócę do klarnetu: mój brat gra w orkiestrze na tymże instrumencie i zgodził się zagrać Ave Maria z towarzyszącym śpiewem. Co o tym myślisz? Ewentualnie co jeszcze możnaby na ten instrument solo zagrać pomijając oczywiście stałe części liturgii ? Podpowiedz mi też proszę o jakie utwory do części stałych (pieśni tez) mogę poprosić organiste, żeby nie było smutno no i żeby msza nie była oprawiona sztampowo, oklepanymi codziennymi pieśniami.... z góry dziękuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
callja Re: do Callja 12.06.07, 00:14 Hmmm, klarnet jest specyficznym w brzmieniu instrumentem (lekko płaskim i nieco "nosującym", a jednocześnie metalicznym) i jego stopliwość w kościelnej akustyce jest sprawą lekko dyskusyjną... Mało jest utworów przeznaczonych w oryginale na zestaw glos + klarnet, choc to akurat zestawienie wykonawców lubił np. Mozart (stąd np. aria "Parto, parto" w operze "Łaskawość Tytusa") czy Franz Schubert (quasi-kantata "Pastuszek na skale"). Jednakowoż "Ave Maria" w tym zestawieniu jakoś mi się "nie widzi" - bo też na jakiej zasadzie - tercję niżej od głosu? Ewentualna możliwość to wykonanie jedną zwrotki (np. w "Ave Maria" Schuberta) przez wokalistkę, drugiej przez instrument. Co do części stałych, można je wykonać solowo, po łacinie, np. za pomocą jednoglosowej "Missa de angelis" - oryginalnie i ciekawie. Bo to są własnie części stałe - Kyrie, Gloria, Credo... Co do innych części "umuzycznianych" - zerknij kilka postów wyżej, gdzie pisałam propozycje na sopran i skrzypce; można się pokusić o wykonanie "Panis angelicus" Cesara Francka na Komunię, w formie duetu sopran+klarnet z akompaniamentem organów (w oryginale jest to kanon sopran+chór, w tym przypadku klarnet przejąłby partię sopranów z chóru). Postaram się znaleźć coś jeszcze.... Aha, istnieje kantata religijna Antona Suessmayra "Die Hoffnung dient zum Stabe" na sopran i klarnet, jak najbardziej mogłaby zaistnieć na mszy, ale jest dość rozbudowana... Trwa około 12 minut. Odpowiedz Link Zgłoś