Mamy dosyć skomplikowaną sytuację z narzeczonym... Ja jestem bardzo wierząca
i mam wszystkie sakramenty, on był ochrzczony i przystępował do komunii, ale
nie praktykuje, nie ma bierzmowania i nie chce go przyjmować tylko dlatego
że "trzeba to załatwić do slubu". Nie chcemy ślubu jednostronnego bo mój
narzeczony wierzy w Boga i nie wystąpi jako osoba niewierząca dla świętego
spokoju, dla mnie takie rozwiązanie też nie jest za bardzo dopuszczalne...
W ostateczności jest w stanie się wybierzmować ale może da się to inaczej
załatwić? Przecież przyjęcie bierzmowania powinno wynikać z duchowej potrzeby
i nie można od kogoś wymagać żeby wyrzekał się wiary żeby "nie trzeba było
robić papierka".
Może znacie jakieś kościoły w Warszawie gdzie księża są na tyle "ludzcy" że
można im wytłumaczyć sytuację i liczyć na zrozumienie? Z tego co widziałam
było parę takich przypadków na forum, ale mało konkretów...