Dodaj do ulubionych

redukcje...lista gosci

11.07.07, 00:03
Niech sie nikomu ten problem nie wyda smieszny, mi glowa peka...i licze na
podpowiedzi...
nie wiem czym sie kierowac przy odchudzaniu wstepnej listy gosci. wyszlo po
prostu za duzosad nie chce miec wesela tak ogromnego, ze nie da sie z kazdym
zamienic slowa to raz, dwa - w wa-wie i tak trudno znalesc duze i jednoczesnie
gustowne sale, a trzy - najwiecej wlasnie rosna koszty przy kazdym dodatkowym
gosciu.

moj problem polga glownie na tym, ze wiekszosc gosci nalezy do jakiejs
podgrupy (praca, szkoly, miasta w jakich mieszkalismy, etc...) najtrudniej
jest mi wybierac sposrod czlonkow takiej grupy. np 5 kolezanke z LO plus ich
partnerzy...jak wybrac, kt z nich wyeliminowacsad(( bo calej grupy nie
usune...mamy w miare dobry kontakt wlasnie jako grupa, nie tête à têtesad
a musze redukowac! i chce naprawde maksymalnie miec 200 osob...
czy mozecie podzielic sie waszymi metodami? naprawde trudne to zadanie i nie
wiem jakie kryterium przyjac. ktos czasami byl bardzo wazny dla mnie kiedys,
dzis mamy mniejszy kontakt, lub na odwrot, wiec kogo predzej usunac?
ponadto mamy mase par, kt wcale nie sa nam tak bliskie, ale kt zaprosily nas
na swoje wesele i nie potrafie takich osob nieodprosic, mimo, ze najpredzej
wlasnie ich bym wyeliminowala.
blagam o jakies podpowiedzi jak zaatakowac ten trudny wybor
zgd!!!
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 nieszczęsny dar wolności, czyli opowieść o tym 11.07.07, 00:14
      jak podejmowac decyzje.
      Obawiam sie, że ci nie powiemy: wybierz X a Y nie zapraszaj. Nie znamy tych
      osób, twoich relacji z nimi, zwyczajów u ciebie w rodzinie (ale wiem, ze wesela
      w w-wie sa raczej mniejsze niz większe).
      Jest taka tendencja: im rodzina jest dalsza tym dardziej prawdopodobne, ze
      odmówią, znajomi mniej odmawiaja, choc jak to jays dalecy znajomi to tez nie ma
      sie co spodziewac cudów.

      200 osób po ograniczeniu, to wesele gigant... (ode mnie będzie 50 osób, od
      narzeczonego 20, czyli ok. 70 sztuk)
      • elizapj Re: nieszczęsny dar wolności, czyli opowieść o ty 11.07.07, 00:32
        wiem mi tez 200 sie wydaje gigantemsad wcale mnie nie cieszy ta kolekcja
        pseudokoniecznych postaci. i naprawde najwiecej okazuje sie jest tych, kt nas
        zaprosili.
        nie mozemy tych wlasnie nie zaprosic....ale czesto sa to osoby, kt znaly moje N
        sto lat temu a ja ich pierszy raz na slubie dopiero poznalam...i po raz ostatni
        widzialam. dla mnie zero wazni....ale jak ich nie zaprosic??sad
    • przylepka5 Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 01:42
      Hej Eliza,

      Twoj problem wydaje mi sie znajomy, bo mam ten sam smileNie mozemy zaprosic wiecej
      niz 200 osob, ze wzgledow finansowych, no i dlatego ze sala wiecej nie zmiesci,
      i zostalismy o tym uprzedzeni. Lista mojego N. wyglada bardzo sensownie, ale
      moja... strach zagladac. 200 osob, z ktorych moge miec na weselu tylko 100.
      wiekszosci z nich z roznych wzgledow nie moge nie zaprosic, ale wiem ze czesc z
      nich nie przyjdzie. Spieszymy sie z konczeniem zaproszen, bo jesli odpowiednio
      wczesnie dostane potwierdzenie lub odmowe przybycia, bede mogla na to miejsce
      zaprosic inne, czasem nawet bardziej "chciane" osoby.
      W tej sytuacji trzeba zrobic pelna liste gosci, po czym kazdemu z nich przypisac
      priorytet, i w takiej kolejnosci zapraszac, ciagle starajac sie zmiescic w
      pozadanej liczbie. Na miejsce osob ktore poinformuja Cie, ze nie beda mogly
      przyjsc, zapraszasz kolejnych gosci. Pomaga czeste przegladanie listy - po kilku
      razach widzisz, kogo byc moze nie bedziesz mogla zaprosic, bo nie da sie go
      zmiescic. A jak juz wszystkie metody zawioda - badz egoistka i zapros tylko te
      osoby, ktore naprawde chcesz miec obok siebie w tak waznym dniu, i ktore
      rzeczywiscie beda sie cieszyly Twoim szczesciem.

      Pozdrawiam

      • elizapj Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 01:58
        big_grin
        dzieki...wyglada na to ze sie temu problemowi przygladalas dosc fachowowink
        rady bardzo sensowne, szczegolnie ten pomysl z przypisywaniem priorytetow...i
        chyba proste do przeprowadzenia.
        do tej pory przychodzilo mi jedynie na mysl, ciecie tych od kt od roku nie mam
        wiesci, i absolutne narzucenie N zredukowania o 30% swojej listy posuwajac sie
        nawet do ultimatum, albo redukcja, albo... hahasmile
        dzieki raz jeszcze i powodzenia w Twoich 'cieciach'!
    • mala_duza sami się redukują 11.07.07, 08:59
      chyba specjalnie cięć nie musisz, goście sami rezygnują. My zaprosiliśmy 134
      gości i martwiliśmy się trochę bo sala na 130 osób jest. Właścicielka
      restauracji pwoiedziała nam że 10% gości nie przychodzi. I co miała rację!!!
      Przykre to ale z 134 osób zosatło nam 97.
    • nionczka Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 10:10
      Zrob liste wszytskich. Przy kazdej osobie zaznacz czy jest niezbedna czy nie.
      Potem zobacz ile osob jest malo prawdopodobnych. Zacznij zapraszanie wczesniej
      od najwazniejszych i od rodziny (ta najczesciej odmawia). W miare jak Ci beda
      goscie odmawiac wysylaj kolejne zaproszenia. Niektorzy od razu powiedza Wam, ze
      nie Bo maja np. tego samegod nia slub kogos bliskiego, operacje, wyjazd albo
      porod (u nas tak bylo). Rodziny pytaj czy zamierzaja przyjsc z dziecmi (albo od
      razu sugeruj,zeby przyszli sami). Co do osob towarzyszacych... wiem, ze w Polsce
      to bardzo powazna sprawa. Ale niekoniecznie tak musi byc. U mnie, za wlasnej
      nieprzymuszonej woli, dwie grupy znajomych przyszly bez partnerów wlasnie po to,
      zeby bawic sie w swoim gronie a nie sztucznej grupie.
      Co do odpowiadania na zaporszenia zaproszeniem, ja bym sie nie przejmowala.
      jesli nie sa to bliskie osoby i np. nie bylas u nich, nie zapraszaja. Albo jesli
      np. nie maja kontaktu z innymi gosci i nie musza sie dowiedziec, ze bedzie
      wesele i ze na 200 osob.
    • justi54 Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 10:34
      Wariant pierwszy - zapraszaj tylko tych których lubisz, a nie tych których
      wypada zaprosić.
      Wariant drugi zapraszaj tylko tych od których zgarniesz najwięcej kasy lub
      drogich prezentów. (Przepraszam to nie sarkazm tak zrobiła moja koleżanka)
      • elizapj Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 11:24
        Dzieki, dziekismile
        wlasnie chyba tak bedzie jak piszecie, wczesne zapraszanie "najwazniejszych",
        potem wedle odmowien, zapraszanie w ich miejsce tych innych, kt czesto bardziej
        bym chciala.
        myslalam tez o opcji najpierw rozeslania save the date powiadomiania. Niby to
        dodatkowy koszt druku i przesylki...ale na podstawie reakcji na te
        zawiadomienia, bedze mozna z wstepnej listy 'bez bolu' wyeliminowac tych, kt
        nawet przed dostaniem zaproszen sami oswiadcza, ze przybyc nie beda mogli...
        • a.bc Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 11:33
          Jak planujesz 200 osób to co ci za róznica 10 w te czy wewte?
          Różnica jest między 100 a 150 a 200
          Zapros najpierw najblizsza rodzine na końcu znajomych
          • aasiaasienka Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 23:01
            Hej smile Powiem Ci że u nas sprawa wygladała podobnie.

            Po stworzeniu listy wspólnej rodziców i naszych znajomych wyszla absurdalna
            liczba ponad 300 osób. Redukowaliśmy według ważności, zapraszając rodzinę przed
            znajomymi.

            Dużo osób od razu powiedziało, ze nie przyjdzie. W tym momencie, do soboty
            musimy podać ostateczną liczbę gości, a jak na razie, stuprocentowych
            potwierdzeń mamy 148. Tak więc prawie połowa odpadła... Naprawdę goście sami
            zweryfikuja... Głowa do góry smile

            Pozdrawiam

            Asia smile
    • kaskahh Re: redukcje...lista gosci 11.07.07, 23:18
      a kiedy slub?
      zapraszaj duzo wczesniej
      z reguly sa rozne powody, dla ktorych ktos odmowi
      i wtedy zapraszaj znajomych
      oczywioscie nie na tydzien przed
      • elizapj Re: redukcje...lista gosci 13.07.07, 00:09
        dzieki wszytskim za podpowiedzismile
        po dlugim rozwazaniu jak zaatakowac liste, stanelo na ostatecznym usunieciu
        moze 5 osob..sad
        ale za to zgodnie z podpowiedzia przypisalam do swoich gosci priorytety, i
        niestety goscie z 2 beda zapraszani dopiero gdy goscie z 1 odmowia.
        N wymyslij inny sposob (ma dluzsza liste), mianowicie wyroznil gosci, kt sie nie
        spodziewa ze przybeda. z 139 ktorym chce wyslac zaproszenie, spodziewa sie
        potwierdzenia 83. duzy rozstrzal i duze ryzyko, ze zle oszacowalismy to
        prawdopodobienstwo. ale choc moze w polowie bedzie jak sie spodziewamy.
        dzieki tym 2 metodom (gdybym ja zapraszala tylko priorytet 1) a jemu przybyliby
        tyko Ci, kt sie dzis spodziewa, mielibysmy wesele na 139 osob. co jest calkiem w
        porzadku i da sie prawie wszedzie w wawie zmiescicsmile
        za to jesli przybeda wszyscy i ja zaprosilabym rowniez priorytet 2, mielibysmy
        215...
        duze widelki i trudno sie przy takich szacunkach rozmawia z lokalami...za to
        ciesze sie bardzo, ze wreszcie (!!!) mamy jakies konktretysmile ze jest cos czarno
        na bialym. a teraz jzu tylko czas na poprawki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka