Tak sobie patrzę chłodnym okiem na ślubne forum i naszła mię ochota na zmiany
jakieś. Ot, władza do łba uderzyła

Kiedy plus minus rok temu pojawiłam się tutaj (rany koguta, jak ten czas
leci!), obok typowych pytań o kiecki, nauki czy usadzenie gości codziennie
któraś z dziewczyn zakładała wątek o nazwie "porozmawiajmy" czy bardziej
swojsko "pogadajmy" z bieżącą datą. Jak sama nazwa wskazuje, obejmował on
takie sobie babskie pogaduchy ze ślubnym tematem raczej luźno związane.
Przypomniałam sobie tamte czasy, bo ostatnio w coraz większej ilości wątków
pojawia się tak zwana "prywata". Żeby było jasne: nie jest to nic złego, chcę
tylko w pewien sposób pomóc dziewczynom, które nie są fanatycznymi
czytelniczkami wszystkiego jak leci na forum (i chwała bogom i demonom, że
nie wszystkie jesteśmy uzależnione...) i szukają tu konkretnych informacji -
a czasem trudno je wyłuskać spośród naszych wypocin
Nie zamierzam tu być jakimś szalejącym cenzorem, który jeśli w wątku o
czerwonych różach pojawi się niebieski chaber to bez litości rzeczonego
chabra wytnie. Jeśli się Wam pomysł osobnych pogaduch podoba, zakładajcie
wątek i do dzieła, jeśli uważacie że się rządzę to... to powiedzcie to i
tyle