Dodaj do ulubionych

porozmawiajmy... :)

19.07.07, 08:08
I co? po ósmej, a tu żadna nie złożyła nowego, z tych sie wczoraj odgrażały.
Mój narzeczony przysłał mi włsnie sms z kajaniem się smile MIły poranek smile
Obserwuj wątek
    • golinda Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:19
      ja jestem!
      mam doła, nie wiem czemu, sama ze sobą wytrzymać nie mogę
      nawet alkohol nie pomaga, buuuuu!
      • zuzia_8 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:42
        golinda!
        alkohol o 8 rano? to już nowy dzionek czy też końcówka wczorajszego ? smile
      • mika9983 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:52
        Golinda no co Ty czemu się dołujesz? poprawię Ci humor jak powiem że stramiotła
        z Ciebie? wczoraj byliśmy na spisaniu protokołu ale żeśmy się z księdzem
        pośmiali, a baliśmy się strasznie bo nasz kościół to kościół wojskowy i ksiądz
        jest kapelanem ale było fajnie i dużo się nauczyliśmy bo wszystko nam tłumaczył
        Golinda buziaczek na poprawienie humoru
        • golinda Mika Salsa 19.07.07, 09:41
          cześć Miotełki!
          dzięki za buziaczka! już mi lepiej! smile
          nie wiem, co mi jest, siedziałam wczoraj na fotelu z drinkiem w ręku i
          beczałam, nakręciłam się i dół gotowy.
          ale dzisiaj jest nowy dzień i wszystko wygląda jaśniej smile

          co do remontu - też mieliśmy w mieszkaniu w zeszłym roku
          wyjechaliśmy na wakacje, po powrocie wszystko miało być gotowe, a skończyło się
          na tym, że tydzień mieszkaliśmy u naszego kolegi

          potem było malowanie przez mojego M. i brata
          grałam ważną rolę: stałam i patrzyłam, czy dobrze im idzie wink
          później brat skręcał meble

          a za 2-3 miesiące zaczyna się budowa domu (wszystko się przedłuża przez te
          cholerne pozwolenia!)
          nawet nie chcę myśleć jaki będzie hardcore z wykończeniem tego...
          ale poleżeć w hamaku wśród brzózek będzie potem miło smile

          no to...miłego dzionka wam życzę!
          • maraxela Re: Mika Salsa 19.07.07, 10:58
            ja mam lekkiego kacyka wczoraj balowalam do 4 rano na wyspie slodowej we
            wroclawiu boze ile tam bylo komarow cala jestem pogryziona,na tylku mam jeden
            wielki bombeltongue_out moj M pojechal na delegacje a ja mu o wyjsciu nic nie
            powiedzilam i nei wzielam komorki,po przyjsciu do domu patrze "połaczeń nie
            odebranych 26"-haha chyba mnie jednak kochasmilegolinda my tez zaczynamy budowe w
            pazdzierniku sad ja sobie nawet nie chce wyobrazac jaki hard core sie zacznie
            top bedzie masakra
      • salsa.loca Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:03
        hej, Golinda i ja mam doła-i tez nie wiem czemu, rano sie obudziłam w parszywym
        humorze
        przeraza mnie ogrom pracy w tym mieszkaniu, wczoraj wybralismy kolory farb,
        panele i wiele wiel innych, potem musimy wybrac meble, łózko....
        bleee

        ale to jest nudne
        myslałam ze bedzie mi sprawiac radosc wybieranie wszytskiego do naszego
        mieszkania, za po latach mieszkan wynajmowanych i wczesenij akademików, gdzie
        mieszkasz na tym co zastałas-teraz bezde sie cieszyc kazdym drobiazgiem
        a tu klops-po połtorej godiznie byłam juz zła i zmeczona, miałam dosych
        przebudziłam sie jeszcze na chwile przy wybieraniu oswietlenia, ale przy blatach
        kuchennych znowu sie zmuliłam

        to sa dwa pokoje z Kuchnia a co dziedzie jak zaczniemy budowac dom?!
    • monitchka26 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:22
      Hej, ja od rana jestem w kiepskim humorze. Rodzice mojego K olewają nasz ślub,
      szlak mnie trafia, jego ojciec nawet nie zadzwonił do mojego żeby uzgodnić
      kwestię noclegów gości (jego też), a mój K od tygodnia dzwoni do niego i mówi,
      żeby ten się skontaktował z moim ojcem. W końcu wysłał swoją żonę, którą o
      niczym nie poinformował i ta zadzwoniła do mojego taty. Porażka. Ale nie
      zepsują nam ślubu.
      • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:28
        dzien dobry smile u mnie pogoda sie zepsula. mam nawal roboty, nie chce mi sie
        nieludzko. jutro ostatni dzien w pracy, slub za tydzien i jak tu sie
        skoncentrowac? dzisiaj przyjezdzaja tesciowie i w sobote rano ruszamy w droge.
        dwa dni jazdy, nie moge sie doczekac uncertain
        • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:49
          no to ja tez pomarudzesmile jutro mam egzamin, na ktory nic nie umiem, Moj chlop
          dzis rano pojechal sobie do PL a ja tu znowu kwitne... ale jutro juz ruszam w
          drogesmile
          Ursus lacze sie w bolu, wprawdzie normalnie droga zajmuje nam jakies 8h ale
          jade ze znajomymi, ktorzy maja male dziecko wiec pojedziemy napewno dluzej, a
          jeszcze musimy si ezatrzymac w Opolu i Wroclawiu wiec jak nic pojedziemy ok.
          15. Ursus a skad Ty wlasciwie jestes? i o ktorej slubujecie?smile
        • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:50
          ja bym z moja tesciowa 2 dni w samochodzie nie wytrzymala....smile
          • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 08:58
            no, a ty myslisz, ze czemu nie moge sie doczekac? tesciowa i tesciu. do tego
            mam ich teraz dwa dni na glowie. podczas ostatnich odwiedzin (jak my bylismy w
            pracy) to tesciowka zrobila nam pranie i poukladala w szafie. trafilo mnie
            normalnie! mam nadzieje, ze teraz mi z czyms takim nie wyskoczy bo zastrzele. i
            pojde do pierdla a nie na wesele wink
            • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:04
              hahasmile dobre ale powiem szczerze,ze ja bym sie chyba ucieszyla jakby moja
              tesiowa zrobila nam praniesmile ale nie ma na co liczyc, ona od tego ma ludzi...
              ostatnio np. pojechala na 3tyg do zrodelek odpoczac sobie przed naszym slubem
              (zapatalam mojego Starego, po czym\przed czym to ona musi odpoczac, przeciez
              klusek jej nie karzemy kulacsmile Jak patrze na moje stosunki z tesciowa i jak to
              wplywa na moje relacje w malzenstwie to teraz widze dlaczego rozwodom winne sa
              trzy stronsmile Ale byle do przodu, zadna tesciowa nie jest mi straszna, nawet my
              monster in lawsmile
              • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:12
                ja mam silna potrzebe obrony wlasnego terytorium smile moje, oznaczone i nie
                ruszac, hehe. ale chetnie wam tesciowke wypozycze, mila kobieta jest. bedzie
                problem komunikacyjny, bo tylko po finsku mowi.
                a, jestem spod wroclawia a teraz zamieszkuje w Finlandii. w helsinkach. a
                narzeczony prosto z laponii, oderwany od hodowli reniferow wink
                • mada.d.n Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 10:09
                  to teraz już wiem skąd Twój nick smile)
                  może to głupio zabrzmi, ale Finlandia brzmi bardziej egzotycznie nz np.
                  Hiszpania -mimo, że jest znacznie bliżej smile


                  już po...
                  Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                  jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
                • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 10:19
                  najsmieszniejsze, w tym wszystkim jest to, ze ursus arctos to niedzwiedz
                  brunatny smile a polarny to ursus maritimus.
                  a jako ciekawostke podam, ze w finlandii mieszka tylko jeden mis polarny- w zoo
                  w Ranua (na polnocy) smile i turysci sa baaardzo zawiedzeni, ze miski nie chodza
                  po ulicach helsinek.
                  • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 10:45
                    jak ja bym chciala nie rozumiec tego co mowi moja tesciowa... ona swoje a ja
                    swojesmile ale byloby pieknie... no wlasnie juz kiedys mialam sie zapytac skad ten
                    ursus bo mi wiadomo kojarzy sie z traktorem, ale to moze dlatego,zem ze wsi i
                    moj sasiad takiego mial ale potem przerzucil sie na zetorasmile

                    A powiedz mi jak Ty sie tego finskiego nauczylas??? czasem sie zastanawiamy co
                    by sie do skandynawii nie wyprowadzic ale raczej myslalabym o Szewcji. W
                    Finlandii jeszcze nie bylam, ale wszystko przede mnasmile

                    Ursus a jak Twoja sukienka? Z cywilnego kojarze ale na koscielny chyba nie
                    pokazywalas? Masz jakies zdjecia?

                    A ja cholewka dalej na tym forum, zamiast sie uczycsad
                    • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 12:04
                      Finlandia jest swietna do zycia, zapraszam na zwiady smile troche prowincja i malo
                      sie dzieje, ale wszystko jest takie "laid back" i zrelaksowane.
                      finskiego sie uczylam dlugo i dalej nie umiem tongue_out znaczy dogadac sie do gadam,
                      ale z malzem i tak po angielsku rozmawiamy i ciezko sie przestawic.
                      kosciolkowa suknia jest taka: www.suknie-slubne.pl/pl/stpatrick.php?
                      s=rene
                      kiedys wklejalam swoje zdjecie w niej, ale cos nie moge odgrzebac.
                      a czego sie uczysz?
                      • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 12:30
                        piekna sukniasmile gdybym nie znalazla mojej Linei to pewnie 'wystapilabym' w
                        podobnej rybcesmile Takie sukienki pieknie podkreslaja figure.

                        Ucze sie ekonomii ameryki polnocnej i lacinskiej. Temat fajny i ciekawy ale
                        strasznie obszerny a ja jestem w lesie.

                        a do finlandii pewnie sie wybierzemy, zazdroszcze Ci tego 'laid back', o
                        Niemcach mozna powiedziec wszystko ale nie to,ze sa zrelaksowanismile czasami sie
                        zastanawiam czy ja juz sie nie zmienilam i przyzwyczailam do wielu rzeczy,ktore
                        mnie na poczatku draznily. Ale jak sie wejdzie miedzy wrony...

                        a jak garnitur Pana Mlodego? kupiony? my chyba bedziemy kupowac dopiero w
                        niedziele, mam nadzieje,ze Misiek nie bedzie krecil nosem. Zreszta ja chce
                        bardzo klasycznie, ciemny na dwa guziki, krawat dopasowany kolorystycznie do
                        sukienki i kremowa koszula. Nie wiem tylko czy nie trzba bedzie wybrac opcji z
                        kamizelka bo Mis wychodowal spory brzuch na niemieckim piwie i kielbaskach.

                        My dopiero wczoraj zdecydowalismy sie na pierwsza piosenke. chyba jestesmy
                        najmniej zorganizowana para mlodasmile nie wiem jeszcze jak do niej zatanczymy, bo
                        mi slon nadepnal na uchosmile

                        A Slub macie we Wroclawiu?
                        • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 12:44
                          Dzieki! twoja tez piekna, strasznie mi sie podoba!
                          Fajnych rzeczy sie uczysz. A jak bedziesz w Finlandii to daj znac, pojdziemy na
                          kawe. albo cos innego. "laid back" tez moze byc wkurzajacy. ale masz racje, do
                          wszystkiego sie czlowiek przyzwyczaja. najgorsze w finlandii w lecie jest
                          wszechobecne picie alkoholu uncertain i do tego sie chyba nie przyzwyczaje. i do
                          wedlin sie nie przyzwyczje, paskudne sa.
                          garnitur jest, zajelo nam to cala godzine w salonie vistuli. dokladnie taki jak
                          piszesz- ciemny, na dwa guziki, krawat zlotawo- szampanski (bo takie mam
                          dodatki, w sensie naszyjnik i buty- kupione WCZORAJ zeby nie byla watpliwosci
                          kto jest najmniej zorganizowany) i do tego kremowa koszua. do odbioru w
                          poniedzialek, bo robili poprawki.
                          my mamy pierwszy utwor (od tygodnia, hehe) i tanczymy bardzo nieklasycznie bo
                          rumbe do Sinatry. ale wychodzi spoko smile
                          a slub w bielawie, 50km od wroclawia. a wy gdzie? bo jakos nie pamietam?
                          • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 13:11
                            ja mam nadzieje,ze z kupowaniem garnituru tez pojdzie gladko chociaz nie ma sie
                            co oszukiwac, znajac mojego meza, bedzie to trwalo dluzej niz wybieranie mojej
                            sukienki... do tego jeszcze koszula, krawat i buty... na slub cywilny
                            wybieranie tego wszystkiego zajelo nam raptem 5hsmile a w sumie moze bylismy w 4
                            sklepach.

                            moja bizuteria dopiero idzie poczta. Mam stracha,ze nie dojdzie albo dojdzie
                            zniszczona... no taka wlasnie zyciowa optymistka ze mniesmile

                            na kawke w Helsinkach koniecznie! z tym piciem to masz racje, skandynawowie
                            chyba dosc duzo pija (chociaz dziwie sie bo alkohol kosztuje tam majatek).
                            kiedys mialam sasiadow szwedow, mieszakili w mieszakniu pietro nizej i czesto
                            organizowalismy razem imprezy. Potrafili przyjsc o 22 z pracy (wszyscy wtedy
                            bardzo duzo i dlugo pracowalismy) i o 22.30 byc juz totalnie nawalonym. i tak
                            piatek, sobota czasem niedziela i czwartek.

                            Bede czekac na zdjecia z Twojego slubusmile musze szczerze przyznac, ze jestes
                            jedna z niewilu forumek, ktore kojarzesmile
                            • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 13:23
                              wiesz co- wzajemnie! rzadko sie zdarza, zebym pamietala, a ty mi jakos
                              zapadlas smile w ogole mam jakies dziwne wrazenie, ze sie jakos dlugo znamy tylko
                              sie nie widzialysmy smile
                              ej, jak ten twoj malzon taki marudny to go wyslij w tym samym zestawie tongue_out
                              • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 13:39
                                no widzisz, moze znamy sie z poprzedniego wcieleniasmile
                                a co do garnituru to nie jest tak latwo, nie nie nie. Ja mam nowa sukienke i on
                                tez chce miec cos nowego. Jak to tak w starym garniturze do slubusmile Dodam,ze w
                                tym roku stuknie mu 34lata i nawet nie wiem jaki ma naturalny kolor wlosow bo w
                                wiekszosci sa juz srebrzystesmilewiec na niedojrzalosc ciezko cos 'zwalic'smile No
                                ale niech chlopak ma, w koncu slub teoretycznie raz w zyciu (no chyba,ze z
                                cywilnym to dwa). Taki klasyczny garnitur zawsze sie przyda.

                                A teraz juz ucieka do nauki. Matko jak ja bym to chciala juz miec za soba...
                                znaczy sie egzaminsmile
                                • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 13:54
                                  no to powodzenia na egzaminie! kiedy mam trzymac kciuki?
                                  • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 13:55
                                    jutro o 12smile i juz naprawde ide sie uczycwink
                                    • ursus_arctos Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 13:59
                                      a ja pracowac smile
                  • mada.d.n Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 12:50
                    to ale wtopę zaliczyłam smile)))
                    ten arctos jest zwodniczy -skojarzył mi się z Arktyką smile


                    już po...
                    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
            • salsa.loca Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:06
              aaa
              zemi mi ktos posprzatała w szafkach, mam straszny burdel i tak mi sie nie chce sad((
    • inkageo Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:06
      Cześć dziewczyny, pędzę zaraz na przymiarkęsmile Trzymajcie kciukismile Śniło mi się,
      że suknia była za krótka....sad Brrrr....
      • salsa.loca Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:07
        inkageo napisała:

        > Cześć dziewczyny, pędzę zaraz na przymiarkęsmile Trzymajcie kciukismile Śniło mi się,
        >
        > że suknia była za krótka....sad Brrrr....



        ja przed slkubem miałam sen, ze kttos mi ukradł suknie, goscie w kosciele a ja
        goła w domusmile))))))
        • mika9983 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:09
          ja jak namierzyłam moją suknie na allegro to noc w którą miała się zakończyć
          aukcja śniło mi się że ktoś mnie przelicytował i już tej sukni nie zobaczęsad
          ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło Inka czekamy na fotki!!
        • malutenka5 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:10
          Niewyspana... dla mnie obudzić się cztery razy w nocy nnie jest czymś normalnym.
          A za 15 minut trzeba będzie wyleźć z łóżka
        • gina28 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 17:20
          Mi się na razie sniło cos tylko raz. I to bylo tak: Wchodze do fryzjerki i nie
          mam wsuwek. Święto, wszystko pozamykane i ja bezradna. KOszmarek jak złoto smile
      • elza_lui Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 09:13
        Cześć kobitki!
        U mnie przymiarka w sobotę, i tak jak inkageo też juz miałam koszmary - u mnie
        w śnie była za krótka i w tali/pasie się nie dopinała a buty miały za wysoki
        obcas. Krawcowa proponowała w ramach poprawek zastosować agrafki bo doszyć to
        się nie da. Też mam pierta, czy sukienka będzie ok, bo to moja pierwsza
        przymiarka.
        A poza tym dla tych które mają chandrę i pracują - dzisiaj czwartek, więc do
        weekendu tuż tuż - głowa do góry!
        I która tam narzekała na remont? Ja bym chciała mieć co remontować - własne
        mieszkanko nam się marzy. I wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to że
        jeszcze długo tylko marzy. Więc głowa do góry!!!
        • elza_lui Smutno mi i ryczeć się chce... 19.07.07, 13:59
          A taki miałam dobry humor - powinnam przewidzieć, że to nie potrwa długo sad
          Muszę się wyżalić, sorry...
          Na swój ślub chciałam zaprosić Pana Profesora, który uratował mi życie -
          romantyczka to pisze czyli chora na serce. Znał mnie od moich pierwszych dni i
          dzięki niemu miałam operację bez której by mnie teraz nie było.
          Właśnie dzisiaj się dowiedziałam, że Pan Profesor miał udar, bardzo kiepsko
          słyszy i jak powiedziała jego żona niemal wcale nie wychodzą z domu przez
          wzgląd na stan zdrowia. Ryczeć mi się chce; pamiętam go jako wspaniałego,
          ciepłego i bardzo energicznego człowieka, który baaardzo wiele w życiu
          przeszedł (walczył m.in. w Powstaniu Warszawskim gdy miał 14-15 lat).
          Nie wiem teraz sama jak mam postapić; czy wysyłać wogóle zaproszenie na ślub
          skoro wiem, że i tak Pan Profesor nie będzie mógł przyjść. Z jednej strony może
          będzie Profesorowi przykro, a z drugiej może się ucieszy że pamiętałam.
          Sama nie wiem.
          Zawsze się myśli że tacy wspaniali ludzie powinni dożywać w świetnym zdrowiu
          przynajmniej 200 lat i za każdym razem boli gdy tak nie jest.
          smile)
          • mika9983 Re: Smutno mi i ryczeć się chce... 19.07.07, 14:00
            moim zdaniem powinnaś mu dać zaproszenie miło mu będzie
          • mayagaramond Re: Smutno mi i ryczeć się chce... 19.07.07, 14:01
            Wyslij zaproszenie, na pewno bedzie mu milo, ze pamietalas.
      • kamu2 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 14:29
        ja tez mam dziś przymiarke,aż się boje to moja piewsza przymiara,sukienka
        wybrana z katalogu i nawet nie mierzona,co z tego wyjdzie.Teraz myśle że
        wybrałabym inną.Tak to jest jak człowiek nie wie czego chcesad dobrze ze dzis
        troche chłodniej bo te upały mnie wykańczają.Przymiarka nie należała by do
        najprzyjemniejszych przy temperaturze 30 stopni
    • natalii_2 a ja spóżniłam sie do pracy... 19.07.07, 09:49
      .. bo nie mogłam wyjśc z domu.. normalnie byłam w nim uwięziona.. Krata na
      korytarzu, a własciwie zamek w niej sie zaciąl tak skutecznie, że nie moglismy
      od środka go przekręcic.. Mój N. wpadł na pomysł, żebym przełożyła reke na
      druga strone i spróbowała otworzyć z klucza.. bo przecież mam takie chude
      rączki żena pewno sie przeciesną przez kratę... lepiej juz tego nie będę nie
      komentować .. nie było juz sąsiadów w domu i z nikąd pomocy .. i co On zrobił??
      Otworzył okno i zaczął sie drzeć niemiłosiernie do jakiegos przechodnia... Halo
      halo prosze pana !!!!! jestem zaknięty niech pan mi pomoże halo halo.. myslałam
      że padne.. i uwaga facet wszedł do klatki wjechal na nasze piętro i nas
      otworzył smile co za dzień ....
      a po pracy a druga przymiarkę jadę.. juz mi sie sniło,że sukienka była zamiast
      z satyny była z koronki, że była za długa, że zapomniałam butów i rżne
      przeróżne głupie rzeczy jeszcze ...ech
    • mala_duza Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 10:13
      skoro większość ma kiepski dzień to i ja się dopisuję. Wszystko przez buty!!!!
      Kupiłam jakis tydzień temu a cięzko było coś wybrać, więc cieszyłam sie ze mi
      się udało ...i co??? D...!!! Uczymy się z N tańczyć więc ja sobie w tych butach
      tańcuję a N w swoich zeby je rozchodzić. Nie narzekałam zbytnio przez ten
      tydzień tańców aż do wczoraj. Umówiłam się z psiapsiółką na kawę wczoraj i
      poszlam w tych butach. Trochę chodzenia po mieście tak mi dało w kość że ledwo
      w nich wróciłam do domu. No i dół, bo będę chyba musiała szukać kolejnych
      butów!! A tak się cieszyłam że mam to z grzywki! Buuuuuu
      • talula19 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 10:45
        Ja też jestemwink
        Inka, ale Ci fajnie z ta przymiarka, znów zoabczysz sukniewink
        Golinda nie chcę Cię straszyć, ale alkohol nie jest wskazany przy starankach, może przerzuć się na soczki?wink najlepiej Bobo fruitywink
        Też nie mogłam spać...muszę pisać moja mgr...a ja już nie mogę...staszne lenistwo mnie ogarnęło!wink
        Na szczęście w weekend do Kazimierza jedziemy..nie mogę się doczekać!wink
        Od dziś 9 miesięcy do ślubu, jak ten czas szybko leciwink kurcze ani się obejrzę a już będzie po... A rodzice nadal się nie znają...już mi ręce opadają, mieszkają od siebie tylko 200 km, a wydaje się jakby tysiace kilometrów ich dzieliły. Już sobie kojeny raz obiecuję, żeby się tym nie przejmować i zostawić to im, jak nie to nie, poznają się na ślubie, ale moi rodzice bardzo chcą poznać rodziców mojego N., tylko jakoś tak nie wychodzi. Wczoraj N. podał swoim rodzicom 2 terminy przyjazdu w lipcu, a mama....ooo, a ja myślałam, że we wrześniu...no i tak z tym schodzi, a ja i tak się tym denerwuję..
        • mayagaramond Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 10:57
          Melduje posluszenie, ze przy 3. podejsciu wreszcie uiscilam oplate za slub
          cywilnywink Uff. Wczoraj udalo mi sie tez dorwac moja chrzestna i zarezerwowalam
          im pensjonat. Ale moj biedny kuzyn ma srube w nadgarstku...
          My urzadzamy sie juz od grudnia, dopiero pare dni temu w koncu powiesilismy na
          scianie nasze obsceniczne dzielo sztukismile Ale wiertarka dalej lezy w pokoju...
          • lifesurfer Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 11:03
            Maya witaj w klubiesmile w nowym mieszkaniu mieszkamy ponad rok, lampa w
            komputerowym nadal nie zawieszona, sciany z leksza gole bo sie na kolory ramek
            nie umiem zdecydowac, sypialnia tez nie do konca urzadzona bo mam za duzo
            pomylsow i za malo czasu na realizacje. Znajac zycie to jak juz urzadzimy
            mieszkanie to stwierdzimy,ze czas sie przeprowadzic do nowego
            miejsca/miasta/kraju. Nawet kartony po ostatniej przeprowadzce czekaja
            grzecznie w piwnicysmile
            • mayagaramond Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 12:16

              A co bedziecie wieszac? Zdjecia? Jesli tak, to czy moge Ci odradzic ramki?
              Zdjecie w duzym formacie za szklem zawsze reflektuje swiatlo, a poza tym samo
              zdjecie bedzie sie "rolowac". Lepiej jest zrobic zdjecia na canvas, tylko wtedy
              musisz oddac do specjalnej drukarni. Jak to wyglada mozesz zobaczy np. tu:
              www.artist-in-action.com/KUNST/GALLERY.htm
              I tu:
              www.galeriacanvas.pl/twoje_zdjecie.php
              Oczywiscie mozesz miec tez jedna zdjecie w calosciwink
            • salsa.loca Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 13:25
              taaa, my po proatu musimy to wszytsko zrobic, ale straszne te remonty
              przeprowadzki-koszmar!

              fajne jest mowienie co sie zrobi tu czy tam, ale juz organizowanie tego to
              prawdziwa meczarnia.

              pewno to czego nie zrobimy teraz bedzie nam wisiec przez najblizsze dwa lata

              wiecie jak to jest-prowizorki sa najtrwalsze
              • ashton remont a kot ;-) 19.07.07, 13:31
                Mój Mąż działa sobie w remontowej branży. Ostatnio dostali do zrobienia
                mieszkanie 3pokojowe, mieli zrobić wszystko oprócz jednego pokoju - właściciel
                mówił że tam jest graciarnia i na razie nie chce nic z tym robić. Rzeczony
                właściciel z rodziną wyprowadził się na czas remontu z mieszkania. Z
                zamkniętego pokoju dochodziły dziwne odgłosy - Mąż otwiera drzwi, a tu
                sierściuch wyłazi z głośnym miauczeniem... Okazało się później że rodzinka
                mieszkała kątem u kogoś tam, ale kota musieli zostawić. Niby wpadali regularnie
                go karmić, ale zwierzak musiał ciężko przeżyć to że sam został, do tego huk,
                kurz i brud...
                • salsa.loca Re: remont a kot ;-) 19.07.07, 13:41
                  barbarzyństwo z tym kotem! i co?? dokarmiałaś?
                  • ashton Re: remont a kot ;-) 19.07.07, 13:52
                    I dopieszczałam - w życiu żaden kot się tak do mnie nie łasił...
      • maraxela Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 11:00
        haha no co powisz na moje ja dalam za nie 399 zl 1 dol to byla przecena na 199
        pozniej 2 przy przymiarce suknia byla za krotka do tych butow a pozatym nie
        moglam w nich juz wytrzymac na samej przymiarce .wiec tez musze szukac innych
        ale tym razem kupuje te do tanca i malo mnie obchodzi jak one wygladaja i czy
        mi szczescie ucieknie rpzez palcesmile
    • bacha1979 ashton, zajrzyj szybko na mm. 19.07.07, 11:00
      post umber82- tam jest coś dla Ciebie.smile)
    • maraxela Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 11:57
      kiedy ma lub katarzyna kolano czy jakis taki login bo czekam na ta sesje taka
      sexi z wibratorem z diamentami i sie doczekac nie moge??
      • np1979 k kolano 19.07.07, 12:15
        tak, też się nie mogę doczekaćwink gdzie się podziały moje ulubione forumowiczki
        katarzyna kolano i jeszcze taka druga była, andzia czy jakoś tak, pamiętacie?
        • maraxela Re: k kolano 19.07.07, 12:18
          andzia to sie pewnie w cos przemienila i jest w innym wcieleniusmile a katarzyna
          piekna jakos sie nie chwialisesja z wibratorami
    • malutenka5 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 11:59
      A nam przyszło pocztą zaproszenie na ślub mojej kuzynki, a w zaproszeniu już 'Państwo L.'. Mój Narzeczony 'Teraz nie możesz już się wycofać';D
      Poza tym biedaczysko zaczęło się stresować, bo dopiero tydzień przed ślubem pozna mojego Tatę. A ja się śmieję, że się dogadają, bo z charakteru baaardzo podobni
      • np1979 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 12:02
        hi hismile podobno jeśli dziewczyna miała jako dziecko dobry kontakt z tatą, to
        instyktownie wybiera partnera podobnego do ojca. u mnie też to się zgadzawink
        • malutenka5 Re: porozmawiajmy... :) 19.07.07, 12:08
          Chyba coś w tym jestwink Dobrze, że nie wybrała kogos podobnego z charakteru do mojej Mamy, bo to jest największy na świecie panikarz big_grin Jedyny w rodzinie z resztą. Czasem się śmiejemy, że gdyby Mamusia organizowała ewakuację z płonącgo budynku, to wszyscy ludzie biegaliby w kółko po strychu, wołając ratunkuwink
    • zuzia_8 salsa.loca ? 19.07.07, 12:46
      a gdzie się dziś podziała salsa??? cicho jakoś tutaj.... i spokojnie smile
      • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 13:12
        ej, no nie przypisuj mi całego bałaganu na forumiesmile
        a Golinda? a mika??
        haha
        MYJE kur... lodówke, i kursuje miedzy mieszkaniami bo dzis bedzie malowanie od
        wieczora

        buuuu
        • zuzia_8 Re: salsa.loca ? 19.07.07, 13:46
          mika też jakoś zniknęła a golinda jest usprawiedliwiona bo z samego rana
          napisała, że fatalnie się czuje więc to chyba wszystko wyjaśnia.

          a poza tym to nie był zarzut tylko jakoś się cicho tu zrobiło a mi się chce
          spać bo spałam 3,5 godziny i myślałam, że się trochę rozbudzę czytając wasze
          pościki.



          salsa.loca napisała:

          > ej, no nie przypisuj mi całego bałaganu na forumiesmile
          > a Golinda? a mika??
          > haha
          > MYJE kur... lodówke, i kursuje miedzy mieszkaniami bo dzis bedzie malowanie od
          > wieczora
          >
          > buuuu
          • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 13:53
            moge ci opowiedziec o mysciu lodówki albo o malowaniu sciansmile))
            mnie by to jeszcze bardziej uspiłotongue_out
            • mayagaramond Re: salsa.loca ? 19.07.07, 13:55
              Moja lodowka tez juz sie dopomina, ale ja sama ledwo mam czas sie umyc, a co
              dopiero lodowkewink

              A na jaki kolor malujecie?
              • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:06
                mayagaramond napisała:

                > Moja lodowka tez juz sie dopomina, ale ja sama ledwo mam czas sie umyc, a co
                > dopiero lodowkewink
                >
                ja swoja juz musiałam bo teraz przeprowadzka bedzie i nie zrobie wszytskiego na
                raz, ale JAK JA TEGO NIE CIERPIE





                > A na jaki kolor malujecie?
                >


                hmmm, nie wiem czy moge napisac, bo to dosc niestandardowo, ale co tamsmile)

                lubimy żywe kolory, pastele sa dobre dla naszych rodziców.
                mieszkanie nie jest duze-dwa pokoje z oddzielna kuchnią łazienka i przedpokoj, w
                sumie 55 m
                salon bedzie pomaranczowy, dwa odcienie, dwie sciany mocniejsze, kolor sie
                nazywa brzoskwinka, i dwie jasniejsze kolor z nobliesu morelkasmile
                do tego chcemy czekoladową kanapę ,szklany stolik do kawy i czeresniowe meble,
                bo takie jest biurko, krote musi tam stac, bo moj mąz by sie zapłakał bez biurka

                ja musze miec duzo szaf na ksiazki, bo mam tej makulatury całe tony
                do tego przez cała jedna sciane niska komodka pod TV z szufladakami i na pierdołysmile)


                sypialnia bedzie zielona, jedna sciana bedzie w kolorze Koniczynką (tez nobiles)
                a pozostałe w kolorze groszek, ale dla mnie to bardziej jak pistacja, jak
                pomaluje to moze załacze fotosysmile

                kuchnie malujemy na "słomkowę lato" smile)) czyli taka wanilia

                przedpokoj robimy w kolorze bardzo rozbielonego rózu-tu musimy sie ugiac i
                zrobic jasne sciany bo jest ciemnysmile

                no i chyba tylesmile
                • maraxela Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:09
                  ciesz sie ze w domu nie masz szczeniaka ktory c0 20 minut robi siku lub kupkesad
                  a ja sobie wlasnie czytam artykul "cierpienie czlowieka jako konstytutywny
                  element natury ludzkiej"wspanialy ten artykul na kaca po calonocnej imprezce
                  • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:19
                    hahaha

                    u mnie to jest tak:
                    juz powiedziałam ze zadnych zwierzat w bloku, nie ejstem meczycielką zwierzaków
                    i nie chce ich trzymac w dwoch pokojach w betonie

                    bedziemy sie budowac, juz kupilismy działke, i jak bedzie dom to wtedy moj maz
                    moze sie otaczac zwierzakami, moze m iec psa czy co tam cchcew, ale ja mowie od
                    razu moge sie zajmowac ale to nie moze byc moj obowiazek-to on ma po tym
                    zwierzaku sprzatac. wtedy moze bycsmile
                • ashton Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:28
                  Ooo, proszę o info jak się będzie malować Nobilesem, mój Mąż tej farby nie
                  uznaje (ma swoje zboczenia...). Fajnie że będzie kolorowo, my w poprzednim
                  naszym mieszkanku (22 m z czego pokój 15 m) mieliśmy każdą ścianę w innym
                  kolorze wink
                  • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:31
                    na pewno napiszesmile

                    nam ta farbe polecono z dwoch powodów-jest lepsza niz akrylowa (lateksowa) no i
                    mozna malowac tylko raz smile
                    • mika9983 Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:38
                      ja przeżyłam remont naszego pokoiku jakiś miesiąc temu i malowaliśmy farbą
                      dulux i mamy dwie ściany czerwone i dwie w kolorze magnolii czyli taka złamana
                      biel ale mimo iż farba polecana jest jako jednowarstwowa to musieliśmy nakładać
                      dwie warstwy
                      • ashton Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:42
                        Ponoć żadna farba zwana szumnie jednowartwową tak naprawdę od razu nie
                        pokryje... albo z mojego Męża kiepski fachowiec, hyhy.
                        • mika9983 Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:44
                          na pewno nie kiepski z męża fachowiec bo nam pokoik malował mój tata który jest
                          fachowcem i też uważa że żadna farba nie pokryje jednowarstwowo dobrze
                        • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:44
                          na pewno mężus jest supersmile)

                          my mamy tam białe sciany i ten nasz fachowiec powiedział ze raz nobilesem
                          wystarczy ale duluxem dwa razysmile

                          podobno facet sprawdzony przez tesciów dom im malowal w tamtym roku, zobaczymy,
                          jak nie zrobi dobrze to mu jaja urwe!
                          • ashton Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:45
                            Jakby co wyślę Męża żeby Wam poprawki zrobił wink a przy okazji Kraków zobaczy
                            bo jeszcze nie był.
                            • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:46
                              Wy skad????

                              zapraszamy, ugoscimy Twojego Meżasmile) Ciebie oczywiscie tez
                      • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:43
                        mika, dulux zawsze dwie warsty i słyszałam ze nie ma przebaczsmile
                • mayagaramond malowanie 19.07.07, 14:52
                  No to bedzie kolorowosmile

                  Nie odwazylabym sie tak pomalowac, jedna sciane tak, ale wszystkie cztery?
                  Balabym sie, ze oszalejewink U nas sa sciany biale, ale mamy duze fotografie (np.
                  90 x 150). Za meblami latalismy w zeszlym roku, ja bardzo chcialam ciemna
                  fioletowa kanape, ale nie bylo. Tzn., nie za taka cena jaka bylismy gotowi
                  zaplacic. Podobaja nam sie tez biale kanapy, ale sa troche niepraktycznewink A za
                  jakies pare lat jak sie dorobie, to kupie sobie sofe z B&B.
                  • salsa.loca Re: malowanie 19.07.07, 14:59
                    my z kolei nie przepadamy za bialymismile)

                    moja tesiowa tez nas nie rozumie, ale my po prostu lubimy na kolorowosmile
                    meble chciałam z back red white, bardzo mi sie podobaja ich meble i maja
                    wyczesane łózkasmile))

                    tez myslałam o takiej aranzacji- na scianach wrzos, ale taki "zgaszony", dwie sciany
                    drugie dwie "mleko jagodowe" smile) taki jasny kolorek, do tego kanapa-oberzyna i
                    ciemne nowoczesne meble

                    ale stwierdzilsimy ze ebdzie ceizko z dodatakami a nie mamy zbyt duzo czasu i
                    zachowamy sobie ta opcje na domsmile
                    • mayagaramond Re: malowanie 19.07.07, 16:30
                      > tez myslałam o takiej aranzacji- na scianach wrzos, ale taki "zgaszony", dwie s
                      > ciany
                      > drugie dwie "mleko jagodowe" smile) taki jasny kolorek, do tego kanapa-oberzyna i
                      > ciemne nowoczesne meble

                      Pomysl calkie, calkiemsmile, tylko - filet bardzo pozera swiatlo, wiec dobrze jest
                      miec pokoj, ze duza iloscia okien, pieknie wyglada np. wrzosowa sciana i biala
                      kanapa. Czarny i filet tez wygladaja super, ale potrzebuja naprawde bardzo duzo
                      swiatla.
                      • mayagaramond Re: malowanie 19.07.07, 16:40
                        >tylko - filet bardzo pozera swiatlo,

                        oczywiscie fiolet. Chyba poprostu zglodnialamwink
          • mika9983 Re: salsa.loca ? 19.07.07, 13:56
            ej no jestem jestem tylko siedze w robocie więc czasem musze popracować hihi
            • zuzia_8 Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:39
              a ja nie mam co robić. Nudzi mi się jak cholera (ile można gapić się net?) a
              spać mi się chce niemożebnie bo wczoraj jedni goście poszli sobie o 1.30 a
              drudzy zostali na noc więc ranek też nie był cichy i spokojny.
              • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 14:45
                zuzia_8 napisała:

                > a ja nie mam co robić. Nudzi mi się jak cholera (ile można gapić się net?) a
                > spać mi się chce niemożebnie bo wczoraj jedni goście poszli sobie o 1.30 a
                > drudzy zostali na noc więc ranek też nie był cichy i spokojny.

                to idz spacsmile) proste i skutecznesmile)
                • zuzia_8 Re: salsa.loca ? 19.07.07, 15:35
                  myslisz, że bym nie chciała?
                  nie siedzę sama w pokoju niestety (chodzi mi konkretnie o obecne towarzystwo) i
                  się nie da.
                  • salsa.loca Re: salsa.loca ? 19.07.07, 15:42
                    zuzia_8 napisała:

                    > myslisz, że bym nie chciała?
                    > nie siedzę sama w pokoju niestety (chodzi mi konkretnie o obecne towarzystwo) i
                    >
                    > się nie da.



                    kiedys w jakiesj gazecie były pozycje spania w pracy, np na wazny dokument, albo
                    na wielki problemsmile) gdzies to krazy w neciesmile
    • golinda Salso! Łapska dla ciebie! :-) 19.07.07, 15:56
      to odnośnie obraczki
      chciałaś zdjęcia to masz:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5fdefbd49943bdf6.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3f04e48997d0e02c.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3a71147cc09288f5.html
      i pierścień smile :
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ddf35e9b26552b36.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/abdeb562f5708dd0.html
      • ashton Nie no, mamy identyczne obrączki ;-) 19.07.07, 16:07
        Tyle że moja z kamyczkiem. No więc przestań mówić że masz brzydką obrączkę, no!
        • golinda Re: Nie no, mamy identyczne obrączki ;-) 19.07.07, 16:13
          a czy twoja też miała matowy pasek pośrodku? bo moja miała - 2 tygodnie...
      • np1979 do golindy-pierścień:) 19.07.07, 16:24
        piękny pierścionek! tylko to zdjęcie takie niewyraźne, czy to jest jeden kamień
        czy kilka mniejszych? bo jak kilka to ja mam prawie taki sam, 7 brylancików
        osadzonych w kształcie płatka śniegusmile
        • golinda Re: do golindy-pierścień:) 19.07.07, 16:37
          zdjęcie można powiększyć, wtedy dokładnie widać pierścionek
          tak, jest siedem brylancików, jeden większy i 3 mniejszych

          Salsa:
          tak się składa, że paznokcie właśnie czekają na zrobienie smile
          na punkcie paznokci mam lekkiego hopla, zawsze mam pomalowane wink
          • np1979 Re: do golindy-pierścień:) 19.07.07, 16:40
            u mnie wszystkie są takiej samej wielkości. a paznokcie masz b ładnie
            pomalowane, kurczę, muszę iść na manicure! zadbane dłonie to wizytówka kobietywink
            • salsa.loca Re: do golindy-pierścień:) 19.07.07, 17:02
              nie znoszę kobiet (i mężczyzn) z obgryzionymi, niechlujnymi paznokciami, okropne
              tez jest gdy każdy pazur innej długości albo obdrapany lakier

              brud za pazurami to już szczyt szczytów

              zawsze patrze na dłonie i to jest jeden z cech po których oceniam ludzi
              • golinda Re: do golindy-pierścień:) 19.07.07, 17:12
                ja też zawsze patrzę na paznokcie i dłonie u ludzi - i kobiet i mężczyzn
                jak ktoś ma brzydkie, to od razu wielki minus
                dziękuję naturze za moje paznokcie o równej, długiej płytce - tragicznie
                wyglądają takie łopatki - szerokie i krótkie

                a brud za pazurami widziałam kiedyś u lekarza dermatologa - więcej do niego nie
                poszłąm, fuj!
      • salsa.loca Re: Salso! Łapska dla ciebie! :-) 19.07.07, 16:28
        no i pieknie smile))))))) nawet paznokcie zrobiłassmile)

        mam wrazenie ze mamy podobnie długie palce, bo moja obraczka 4 mm tez jest
        daleko od pierwszej kostkismile

        masz ładne dłonie pianistki
        (musze tak napisac bo mam podobnesmile)))

        obraczka mało widoczna wiec ciezko orzec, ja swoje zamieszcze jak doprowadze do
        porzadku dłonie po tych dwoch dniach sprzataniatongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka