Dodaj do ulubionych

chyba odwołam ślub!!!!!!

21.07.07, 15:51
witam wszystkie dziewczyny! ja wlasnie waham sie przed trudnym wyborem, moze
nie zrozumiecie mojego powodu ale ja juz mam dość....to dość długa
historia.chodzi o to ze własnie jestesm na etpaie szukania pracy ale jest
bardzo ciężko jak sie nie ma zadnego popracia, w trakcie jestesm na sduiach
magisterskich, nie dawno skonczylam staz i teraz szukam pracy. wyglada to od
jednej rozmowy do drugiej i tak w kółko, a mojego narzyczonego mamusia wogóle
z tego nie zdaje sprawy ze musze isc do pracy. mam do nije straszne pretensje
bo ona jest dobra ale dla obcych wielka samarytaninka. ma bardzo duzo
kolezaneczk ktore maja duzo najomosci w roznych firmach ale jakos dawalam
rade i jej tego nie mowilam ze moglaby w moje sprawie pogadac.Ale dzis to sie
wkurzyalm na maxa bo mausia moje narzyczonego pracuje w Niemczech i teraz
wziela sobie przyjaciloeczke za kogos tam a ja bylam u tej przyjaciolki córki
z podaniem o prace zeby mi pomogla, a ta nic. wydaje mi sie ze cos za cos. w
Niemczech nie chce pracowac ale ta corka moglaby mi zlatwic za to ze wziela
jej mame moje niby tesiowa, ale tu ani slowka nie wspomni, nie pogada, dobra
jest ale dla obcych....i zagrozilam mojemy narzyczonemu ze ma dzis zadzownic
do niej i jej to powiedziec ze cos za cos i zeby mi pomogla a on na to ze ja
ciągle sie czepiam jego mamusi i ze ona nie moze nic zaltwic i jeski tego nie
rozumiem to z nami koniec a zlus mial byc za rok ,juz prawie wszysko
zaraezerowane. moj narzyczony te mnie wkurza bo wogóle mnie nie wspiera w
szukaniu pracy nie pomaga. poradzcie co mam robic?
Obserwuj wątek
    • aska90 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:03
      Oj, dziewczyno.
      Chyba pierwszy raz od dłuższego czasu będę tak złośliwa, ale mam nadzieję, że
      twój narzeczony pierwszy odwoła ślub.
      Po pierwsze, nikt nie ma obowiązku załatwiać ci pracy - bez względu na to, czy
      będzie to twoja własna matka, przyszła teściowa, koleżanka, sąsiad czy ksiądz z
      parafaii.
      Po drugie, decyzja twojej przyszłej teściowej, aby pomóc przyjaciółce, była jej
      decyzją i guzik ci do tego.
      Po trzecie, szantażować narzeczonego w taki głupi sposób?!!!! Przepraszam,
      jestes z nim z miłości, czy zeby jego rodzina załatwiła ci pracę?

      ma bardzo duzo
      > kolezaneczk ktore maja duzo najomosci w roznych firmach ale jakos dawalam
      > rade i jej tego nie mowilam ze moglaby w moje sprawie pogadac.
      Na podstawie tego, co napisałas w tym poscie, i tylko, smiem stwierdzić, ze
      wcale się teściowej nie dziwię, że nie chciała cię nigdzie zarekomendować. A po
      jakimkolwiek telefonie w tej sprawie do niej, tym bardziej tego nie zrobi.

      >poradzcie co mam robic?
      Dorosnąć. I to w błyskawicznym tempie.
      • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:13
        ale nie rozumiesz ze je szukam pracy juz ponad rok i nic a wiem ze ona mogla by
        mi pomoc. pomysl a z czego bedziemy zyli jak wezmiemy slub z jego wyplaty? ja
        nie chce bezczynnie siedziec w chacie.nie wiem czy znasz realia dzisiejszego
        rynku pracy ale jest cholernie ciezko....ja mam mieszkanie rodzice nam dali a
        tesiowa mogla by przynajmniej pomóc w znalezieniu pracy! a moj narzyczony broni
        ją zaciekle to troche nie fer...ze moge isc obojetnie do jakiej pracy abym mu
        dala spokoj. podkresle fakt ze on tez nie dawno zmienil prace oczywisie ja mu
        pomoglam prosząc przyjaciolki zeby pogadal z kims ważnym, chodzila, prosilam i
        ma prace, jest szzcesliwy ami sie ywdaje ze zwiazek powiniej polegac na
        zrozumieniu i pomocy a on mogłyby delikatnie pogada z mamą ale on jak gdyby
        nigdy nic. wkurza mnie to i bardzo boli...a tesciowa tylko sie wszystkim chwali
        o slubie wkurza mnie to....i po co tak peplać. moze jestem dzieckiem ale boli
        mnie to strasznie...
        • aska90 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:22
          >ja mam mieszkanie rodzice nam dali
          Świetnie, że rodzice dali wam mieszkanie, godne podziwu. Swoją drogą, mieszkanie
          czy pokój, ktory odnawiałas w pocie czoła?

          a
          > tesiowa mogla by przynajmniej pomóc w znalezieniu pracy!
          Mogłaby, ale nie musi. Nie masz prawa jej do czegokolwiek zmuszać.

          nie wiem czy znasz realia dzisiejszego
          > rynku pracy ale jest cholernie ciezko....
          Oj, powiedziałbym, że jest znacznie łatwiej, niz wtedy, kiedy ja szukałam pracy.
          Ale przekonywac cię o tym nie bedę. Jakie masz kwalifikacje, jakie studia
          konczyć, czy znasz jakis język obcy, czy masz do0świadczenie, praktyki za sobą?
          Nie musisz mi odpowiadać, nie będę twoim pracodawcą.

          Wreszcie jakiej pracy szukasz? Bo niżej piszesz:
          >ze moge isc obojetnie do jakiej pracy abym mu
          > dala spokoj.

          a tesciowa tylko sie wszystkim chwali
          >
          > o slubie wkurza mnie to....i po co tak peplać. moze jestem dzieckiem ale boli
          > mnie to strasznie...
          Zwyczajnie powiedz tesciowej, ze nie chcesz, aby wszyscy wokól wiedzieli o twoim
          slubie. Po prostu.
          • wielorak Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 21:45
            a ty masz język? sama ją poproś a nie chłopaka
      • sangare straszny z Ciebie dzieciuch. 21.07.07, 17:15
        takiej glupoty to juz dawno nie slyszalam. jestes cholernie infantylna. Po 1
        chcesz odwolac slub bo Ci tesciowa nie pasuje. A od kiedy wychodzi sie za maz za
        tesciowa?? Jakas nowa moda? Wlasnie udowodnilas jak Ci zalezy na facecie hehe.
        Jego mamusia jest be to go oleje i slubu nie ebdzie!! Bravo!!! A po 2 to skoro
        jestes po stazu, w ogole niby wyksztalcona to kurde szukaj tej roboty, rozgladaj
        sie w lewo i prawo,a nie tak jak to robisz-pelna minimalizacja-tesciowa mi ma
        zalatwic robote!!!! Dorosnij, juz czas!!! Zachowujesz sie jak wiekszosc
        popiernicoznych polakow. Narzekaja,ze wszedzie korupcja, ze ludzie jada na
        znajomosciach i to jest takie straszne bo Ci uczciwi nie maja biedaki pracy. A
        ty wlasnie chcesz zeby ktos Ci zalatwil robote. Jeszcze pewno super platna, 8
        godzinny tryb pracy, autko sluzbowe, pewno jeszcze mieszkanie i kurde 6000zl na
        reke ........... na poczatek. Jak ja nie cierpie takich ludzi! bleee
    • izawawa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:10
      Odwołaj, odwołaj. Uratujesz facetowi życiewink
    • grudniowa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:15
      1. albo ten post to prowokacja jakich wiele na forum już bywało
      2. jesli nie prowokacja to dziewczyno- durnaś jest strasznie, aż mi Cię żal
      • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:20
        zadna prowokacja....ale realia dzisiejszej POlski...
        ja go kocham ale co z tego jak on mnie nie rozumie i nie wspiera, taki cham z
        niego. moze ktos mnie zrozumie...chyba ze ja jestem taka pusta i nic nie widze
        bo jestem cala w nerwach. ja wiem ze to nie jest powód do zrywania slubu ale ja
        juz nie moge funkcjonowawac jakby nic sie nie stalo i się sztucznie usmiechac.
        wszyscy sa mili jak o nic ich nie poprosisz.
        • kasiaaaa24 Jeśłi to nie jest prowokacja... 21.07.07, 16:34
          to aż mnie zatkało. Ja też bym nie dała pracy niezaradnej i pozbawionej siły
          przebicia osobie. Dziewczynko co Ty studiowałaś? Popieram moją przedmówczynię,
          że obecie nie ma problemu z pracą. No chyba że mieszkasz na jakiejś strasznej
          wsi... Pozatym co możesz wnieść do jakiejkolwiek firmy, skoro oczekujesz że
          nawet takową pracę ktoś znajdzie za Ciebie. Ja mam 25 lat i 2 kierunki studiów
          za sobą. Prowadzę swoją firmę, i odbieram co najmniej kilka telefonów rocznie z
          propozycją pracy na etat w firmach dla których wykonuję zlecenia. Jeśli jesteś
          profesjonalistą w swojej dziedzinie i masz siłę przebicia - drzwi do kariery
          zawodowej stoją otworem.
        • katarzynasg Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:35
          ile ty masz dziewczynko lat?
          wez usiadz i placz jak ci tak zle albo wez sie w garsc
          biedna mala dziewczynka skrzywdzona przez los .......
          z praca jest o wiele latwiej niz bylo 2-3 lata temu tylko trzeba chciec
          pracowac a nie z miejsca byc prezesem
          maskara
          faktycznie oby on odszedl od ciebie szybciej niz ty sie na to zdecydujesz bo
          jesli ty juz teraz z takiego powodu masz te mega dylematy strach sie bac co by
          bylo przy wiekszych problemach;/
          szybciutko odwolucie ten slub
          a skoro masz mieszkanie to masz juz wiele dla samotnej kobiety wystarczytongue_out
          yyyyyyyy
          tylko z czego ty sie sama bidulko utrzymasz w tych polskich realiach;/
          brrrrrrrrrrrrr
          • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 16:54
            no nie wiem gdzie wy mieszkacie ale ja włąsnie mieszkam na wsi i w poblizu jest
            zaledwie pare firm do których każdy dostaje sie po znajomośiach np. moi
            znajomi....nie wiem może ja żyje w innym świecie....jeszzce nie skonczylam
            nauki jestem na ostatnim roku magisterki a mój problem w znalezieniu pracy to
            brak doświadczenia ale gdzie mozna go zdobyć.po prostu każdą rozmowe niby
            przechodze i np, niektóre mam w języku anglielskim i niby kierownik byl
            zachwycony, bo umiem dobrze język i za jakis czas dzwoni ze juz maja kogos
            innego a pózniej dowiaduje sie ze to jest osoba po znajomośiach tuż po szkole
            średniej bez języka bez doświadczenia. wiec prosze nie piszcie tak bo nie
            wiecie jak to jest w innych miejscach Polski.wejdzice sobie tylko na forum
            praca i sie dowiecie jak jest cholernie ciężko.i jak tu sienie wkurzyc. ja nie
            siedze i nie płacze cały czas szukam ale nie wiem kiedy mi sie to uda a nie
            chce żeby mnie mąż utyzmywał.
            • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:02
              a myślisz ze nie mówilam zeby nikomu nic nie mówila bo ja tak nie lubie
              sięchwalić rok wczesniej po co, ale nie ona swoje dalej się wszytkim chwali.
              wkurza mnie to bo kogo bym nie spotkała to mówi "słyszalam ze wychodzisz za
              mąż"? no i po co tak mówić. w pokoju teraz mieszkam a mieszkanie stoi puste na
              przyszłość w pokoju to może ty mieszkasz i nie traktujcie mnie jak
              dziecko....wim że nie musi mi pomóc w znalezeniu ale mogłaby.najbardzije mnie
              to boli ze kazdy ja zna z takiej dobrej strony jaka ona nie dobra i wyrozumiala
              kobieta, ile slyszalam słów ze bede miala dobra tesciowa ale ja jzu sie
              przekonalam jaka ona jest i nie chodzi tylko o to systuacje o inne także...
              • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:12
                a jesli chodzi o przygotowania do slubu to tez mnie powoli zaczynal wkurzac. bo
                wszystko na moje glowie, ja wszytko szukam, dzwonie i tylko mu mowie ze musimy
                jechac tu i tu a on jezdzi, zadnego zaangażowania, nie wiem czy on sobie zdaje
                sprawe ze to jego ślub. wychodzi na to ze to ja chce tego slubu a on nie wiem,
                dopiero jak go przycisne i mu powiem ze mógłby się zaanagażować to wtedy się
                ruszy i podejmie jakąś decyzje...
            • kasiulkkaa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:25
              > brak doświadczenia ale gdzie mozna go zdobyć.
              > zachwycony, bo umiem dobrze język
              Ale chyba nie polski...

              Krótko mowiac wszyscy są winni i źli, z wyjątkiem ciebie. Zachowyujesz się tak
              samo jak na forum z wnetrzami. Forumowicze dawali ci dobre rady, a ty furt
              trupie bukiety. Moze i tu w okolicach dwusetnego posta zmienisz zdanie. Tylko
              nie wiem, czy ktoś będzie chciał się tak obszernie wypowiedziadać.
              • kasiulkkaa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:25
                "Wypowiadać" miało być.
    • callaa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:03
      Biedny ten Twoj narzYczony...
      • horpyna4 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:32
        Callaa, bo to słowo pewnie pochodzi od "na rzyci"...
        • callaa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:40
          Aaaaaa no tak, nie wpadlam na tosmile
          Za dlugo dzisiaj na sloncu siedzialamwink
    • famme_86 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:07
      Wiesz, jestem w stanie dużo zrozumieć. Wiem jak jest ciężko znaleźć pracę, bo sama jej niedawno szukałam. Jestem młodsza od Ciebie i mam dużo mniejsze doświadczenie, ale jednak udało się. I nawet do głowy mi nie przyszło, żeby mój narzeczony, albo Jego Rodzice załatwiali mi jakąś pracę. Poza tym patrząc na rynek pracy, to wybacz, ale w tej chwili jest co raz więcej ofert pracy. Może nie szukasz tak jak należy, a może po prostu masz za duże wymagania. Zacznij od niższej posady, z niższą pensją, a powoli do czegoś dojdziesz. A narzeczonego nie szantażuj w ten sposób bo zrobisz sobie wroga w nim i w przyszłej teściowej, a to już bardzo źle! W związku nie obowiązuje zasada coś za coś.
      • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 17:57
        kobiety ja teraz nie mam żadnych wymagań szukam teraz pracy na produkcji gdzie
        mówią ze mam za wysokie kwalifikacje i ze tutaj takich nie potrzebuja wprost
        tak mówią, a o biurach to mogę zapomniec myślisz ze my nie mamy rodziny i
        zanjomych tak mówią. nie chce slużbowego auta, ani komórki ani 6.000 zl tylko
        1.200zl na produkcji rozumiecie? i też taka prace chcialam zeby mi załatwila.
        koniec komentarza
        • famme_86 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 18:02
          a nie mysleliscie o przeprowadzce to jakiegos wiekszego miasta, skoro tutaj masz takie klopoty ze znalezieniem pracy?
          • novalijka1 Re: Odwolaj-i dobrze zrobisz! 21.07.07, 18:18
            Nie rozumiem czemu baby sie tak oburzaja! Bliskie osoby powinni cie wspierac a
            nie dolowac.Co to za tesciowa,ze ci nawet nie pomoze.Nie wychodz za maz.Z taka
            rodzina bedziesz miala tylko skazanie boskie.Wbrew pozorom wychodzisz tez za
            rodzine jego w jakims sensie.Taki ci ten slub potrzebny,do czego ci ten glupi
            papierek potrzebny?! Po slubie to facet mysli,ze ma ciebie na wlasnosc.
            Zyj bez tego!
            • ilones1 Re: Odwolaj-i dobrze zrobisz! 21.07.07, 18:35
              w końcu ktos mnie rozumie...dzieki juz myslalam że ze mna jest cos nie tak?
            • memphis90 Re: Odwolaj-i dobrze zrobisz! 24.07.07, 08:02
              Jasne, tesciowa ma obowiazek znaleźć jej pracę (od tego jest teściową, żeby
              rozmawiać z pracodawcami i wychwalać przymioty przyszłej synowej), powinna też
              dołożyć stosowną kwotę do ślubu, zrzucić się na wyposażenie mieszkania, a na
              końcu bawić z radościa wnuczęta, żeby kochana córunia nie musiała się
              wykosztowywać na przedszkole i miała czas dla siebie. I jeszcze dorzucić co
              miesiąc jakiś zaskórniaczek z emerytury... NAprawdę tak rozumiesz "wspieranie"?
              Tak się hoduje społeczne pasożyty, które same nie potrafią zrobić niczego,
              oprócz jęczenia "ooo, bo ja bym chciała 1200zł...". I co z tego- ja też bym
              chciała, a dostanę jakieś 700-800, ale nie jojczę z tego powodu i nie
              terroryzuję rodziny. W końcu jestem dorosła, prawda?
        • mary_popins Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 21:59
          Myślę, że nie można żądać od teściowej by znalazła Ci pracę. Nie stawiaj sprawy
          na ostrzu noża bo jeszcze zniszczysz związek. Myślę, że nie warto. Rozumiem Cię
          świetnie co znaczy szukanie pracy. Ja kończyłam studia 3 lata temu, a wtedy
          jeszcze trudniej było o pracę. Chodziłam na konkursy (służba cywilna), za każdym
          razem przechodziłam wszystkie etapy. W drugim konkursie zajęłam najgorszą, drugą
          lokatę. A pierwszą osoba, która już tam pracowała jako stażysta, więc była
          świetnie znana i widziała, że wygra ten konkurs. Jednak nie poddałam się, choć
          chciało się wyć. Poszłam na kolejny konkurs i choć był pisany pod konkretną
          osobę - wygrałam. Do dziś nikt nie wie jaki cudem, bo wszystko było ustawione.
          Ja też nie wiem, ale dumna jestem, że osiągnęłam to własnymi siłami. Dziś wiem,
          że jestem dobra i nawet bez wpływowych rodziców czy teściów mogę coś osiągnąć.
          Ty też w to uwierz! Szukaj pracy i się nie poddawaj.
    • agata781 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 21:03
      Mi tesciowa propnowala załatwienie pracy po znajomośći.Odmowiłam bo mam swój
      honor.Znalazłam ją sama za najniższą krajową.Musze "ciagnąć" dwunastki soboty i
      niedziele żeby mieć wypłatę 120 zł.ale to Ja ją sobie poszukalam i jestem dumna
      jak cholera.
      Wydaje mi sie że masz postawę wysoko roszczeniowa względem siebie a tak daleko
      nie zajedziesz.
      Traktujemy Cię jak dziecko?Ale tak się zachowujesz i w takiej formie są twoje
      wypowiedzi,jak u dziecka...
      • wielorak Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 21:51
        w końcu jest to twój ślub więc niby z jakiej racji miałaby ci go organizować
        teściowa- a poza tym jak piszesz jest w Niemczech
        chyba za bardzo się do niej doczepiłaś
        ofert pracy jest mnóstwo ale być może nie w twoim kierunku czy nie w twojej
        miejscowości, moim zdaniem nie powinnaś mieć pretensji do teściowej- albo
        ewentualnie sama z nią porozmawiaj i poproś o pomoc
        ale z tego powodu odwoływać ślub? nie rozumie
    • agataku Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 21:52
      Ciekawe, jaką pracę mogłabyś wykonywać, skoro Ty nawet nie potrafisz pisać po
      polsku...
      Chcesz, żeby teściowa załatwiłą Ci etat w biurze? Popatrz na swoje posty,
      przecież Ty nawet nie znasz zasad interpunkcji. Gdybyś miała pisać oficjalne
      pisma w taki sposób, to ja - na miejscu Twojej teściowej - zapadłabym się pod
      ziemię. Pewnie m. in. z tego powodu ona nie ma ochoty Cię rekomendować.
    • blueszcz Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 21:53
      otóż to, postawa raczej roszczeniowa. a gdzie jakikolwiek szacunek do przyszłej
      teściowej. rozumiem, rozżalenie. ale we mnie budzi
      niesmak "mamusia", "koleżaneczki", "przyjaciółeczki", "do niej". widać
      ewidentnie stosunek lekceważący. co innego brak wsparcia ze strony
      narzEczonego. nie mylić wsparcia ze znajomościami;]
      • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 22:10
        do wiadomości porozmawialismy sobie na spokojnie i wszystko wyjaśnilismy.
        Narzyczony zadzownil do mamy, oczywiście po tej niezłej kłótni i co się
        dowiedział, to ona nawet nie wiedziała, że ja rok temu byłam z podaniem ( nie
        chwaliłam się bo myślałam że sama sobie poradzę, ale nie jest tak łatwo). mój
        narzyczony zgodził się ze mną ,ze mu też jest z tego powodu przykro i
        powiedział to mamie. Chcę zaznaczyć, że ta koleżanka oprócz załatwianej dobrze
        płatnej pracy w Niemczech, ma mieszkanie i wszystko. Sama teśiowa póżniej
        stwierdziła że zachowała się nie fer, ona jej pomogła, a o mnie nie wspomniała.
        Tak się nie robi.
        Świat mi się walił, byłam załamana a ty mi tu wyskakujesz z interpunkcją.Nie
        myślałam że nawet na forum trzeba wszystko tak idealnie pisać. Nie życze sobie,
        także obrażanie mnie, nie znasz mnie i nie pisz tak ok?Nadmieniam ,że ta córka
        koleżanki, też bardzo ciężko nie mogła znaleść pracy, po studiach prawniczych i
        też ktoś z rodziny jej załatwił ,więc nie jest tak jak myślicie. papa życze
        owocnych przygotowań weselnych. papa
        • agataku Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 22:41
          Widzisz, nawet nie wiesz, jak pisze się słowo "narzeczony", a oczekujesz, że
          wszyscy powinni Ci zaraz załatwiać pracę. I jeszcze stawiasz wymagania, bo
          przeceż nie będziesz pracować na produkcji. To, że nie znasz języka polskiego,
          nie ma dla Ciebie znaczenia, w końcu jak ma być "po znajomości", to po co się
          starać i uczyć?
          Poza tym widzę, że masz jakiś dziwny tok myślenia: biadolisz, że inni dostają
          posady po protekcji i uważasz, że to nie fair. Ale jeśli Tobie ktoś załatwi
          etat, to już fair, tak? Głupkowate, cwaniaczkowate podejście.
          I jeszcze jedno: oczywiście, nie trzeba pisać bez błędów i czytelnie, używając
          znaków interpunkcyjnych - nie ma takiego przymusu. To już zależy od kultury
          osobistej.
          • panistrusia Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 23:02
            Jak to polskiego nie zna! Przecież to studentka!!!

            Heh.
            • esmeralda_pl Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 25.07.07, 15:16
              Studentka studentka... zapewne jakiegoś zarządzania w Wyższej Szkole Biznesu
              Bez Stresu
        • siog Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 22.07.07, 00:26
          ilones1 napisała:

          > Narzyczony

          > narzyczony
          że zachowała się nie fer,
          > Nie życze
          >
          papa życze

          Lo matko!!!!!!!Dzizys!!!!!!!! nawet musialam odpisac na ten post! Gdziez ty tego
          magistra robisz??? nawety ja po polsku lepiej piszesmile.........
      • summerwine Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 22:12
        takie zalatwianie pracy poprzez znajomych powinno byc karalne
        .............
        ja sie tym zajme
        • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 21.07.07, 22:27
          Ja cały czas szukam pracy i nic, już po prostu mam dość ,dlatego tak
          wybuchłam.Chodzę od rozmowy do rozmowy i niby każdą przechodzę nawet zapraszają
          mnie na drugi etap i póżniej cisza. Więc już po jakimś czasie mam dość, ale
          dalej szukam i wysyłam cv. dziękuje za wszystkie dobre rady, może troche
          przesadziłam to fakt, nie musiałam tak zareagować. Póżniej przemyślałam to i
          żle postąpiłam, bo ja go kocham i bardzo mi na nim zależy, bardzo się cieszyłam
          z przygotowań weselnych.to nie powinno o tym przesądzać, ale po prostu mnie to
          zabolało jak się dowiedziałam. Ja też bardzo bym chciała znaleść sobie sama
          prace i w końcu pochwalic sie ,że znalazłam, ale narazie mi się to nie
          udaje.Ja nie wiem czy coś teraz wypali z tą pracą, nawet się pozytywnie nie
          nastawiam, ale sam fakt, że mój narzyczony mnie wspiera, rozumie i pomaga to
          się liczy, a ja dalej będę szukać, mam nadzieję, że znajde sama.papa
          • memphis90 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 24.07.07, 08:07
            No to idź i pracuj w Mac Donaldzie (ok. 1200zł), na promocji serków w markecie,
            rozdawaj ulotki, skręcaj długopisy, zbieraj jabłka w sadzie... Pracy jest
            mnóstwo i nie ma zadnego problemu, zeby ją dostać. Jak się chce, oczywiscie. Jak
            nie ma ciepłej posadki w buirze, to się bierze d... w troki i zakasuje rękawy.
            Czyżby ksieżniczka była za dobra na sprzątanie biur?
    • agava00 dwie rady 21.07.07, 22:52
      1. Naucz się pisać po polsku... zeby choc cien skladni pojawial sie w twym
      bełkocie... (jesli tak się prezentujesz na rozmowach, to nie wróżę szybkiego
      rozwiązania problemu "praca")
      2. Licz tylko na siebie smile

      PS: A jakie to studia? Moze studium policealne?

      ---------
      • agava00 autorko wątku: narzEczony 21.07.07, 22:59
        zlituj sie nad nami wink
        ---------
        • ilones1 Re: autorko wątku: narzEczony 22.07.07, 13:21
          dzięki za wszystkie " dobre" rady. Dobrze ktoś napisał to forum jest
          beznadziejne, a szczególnie forumowiczki. Dobrze że wy jesteście takie idealne
          i doskonałe, nigdy nie zdarza wam się pomyłka? Studium policealne to może ty
          skończyłaś, ale z was wredne baby. Ja studiuje na Uniwersytecie na wydziale
          Prawa, Administracji i Ekonomii, co roku mam stypendium naukowe, studia
          licencjackie skończyłam ze srednią 5.0. Wiem że wyniki nie świadczą o kulturze,
          ale jak możecie tak ludzi obrażać. To wy jesteście mało inteligentne, bo nie
          ocenia się ludzi po kilu zdaniach, jeszcze podczas załamania.
          • kc_mc Re: autorko wątku: narzEczony 22.07.07, 13:36
            Skoro forum beznadziejne to co tu robisz ?
            Nie chwal sie swoimi osiagnieciami, skoro masz takie dobre wyniki na uczelni, to
            powinnas byc obrotna, zaparta a ja tu widze HISTERYCZKE ktora mysli, ze jej
            wszystko sie nalezy, ze kazdy powinien w jej sprawie chodzic, zalatwiac, prosic
            sie. Kobieto to Twoj interes zadbac o swoja edukacje, swoja prace, swoj dom.
            Nie mieszaj w to Tesciowej. Ona Ci MOZE pomoc, ale nie MUSI ! A to jest wielka
            roznica.
            Jezeli tak chcialas aby Ci pomogla to masz buzie - trzeba bylo ja o to poprosic,
            a nie czekac z zalozonymi rekami poki Tesciowa sie laskawie domysli i zacznie
            dzialac.
          • kasiaaaa24 To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na uczelni 22.07.07, 13:41
            Jeśli jesteś taką rewelacyjną studentką i typem naukowca, to poprostu zostań na
            uczelni i zajmij się pracą naukową. Najpierw studia doktoranckie, później
            habilitacja no a potem oczywiście profesura. I już nie będziesz się musiała
            nigdy martwić o pracę.
            • ilones1 Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 14:16
              Wszystko przemyślałam i wydaje mi się że macie troche racji. Nie nadaje się do
              biura, bo nie potrafie się wypowiadać, nie stosuje interpunkcji i pewnie nie
              umiem napisac oficjalnego pisma!

              Dlatego jutro jadę do jednej z fimy gdzie poszukuja ludzi na produkcję, na 3
              zmiany, za 900zl, ale od czegoś trezba zacząć. Mam nadzieję ze dam radę.

              Jestem beznadziejna, dzięki za uświadomienie mnie.

              Zawsze jak coś pisze na tym forum to nigdy sie nie spotkałam z pozytywnym
              nastawieniem tylko zawsze jakieś negatywne opinie, chyba coś ze mną jest nie
              tak.

              jestem beznadziejna..... sad
              • callaa Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:11
                Dziewczyno, najpierw radzilabym Ci sie wziasc za siebie. I nie rob z siebie
                ofiary w stylu "Jestem beznadziejna, dzięki za uświadomienie mnie".
                Skoro nie potrafisz napisac oficjalnego pisma, to jakim cudem masz swietnie
                skonczone studia i plynny angielski w mowie??
                Gdyby tak bylo, wydaje mi sie, ze znalazlabys prace bez problemu. Ale widac, ze
                czegos tutaj Ci brak...
                • rowinki Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:26
                  callaa napisała:

                  > Dziewczyno, najpierw radzilabym Ci sie wziasc za siebie. I nie rob z siebie
                  > ofiary w stylu "Jestem beznadziejna, dzięki za uświadomienie mnie".
                  > Skoro nie potrafisz napisac oficjalnego pisma, to jakim cudem masz swietnie
                  > skonczone studia i plynny angielski w mowie??
                  > Gdyby tak bylo, wydaje mi sie, ze znalazlabys prace bez problemu. Ale widac,
                  ze
                  > czegos tutaj Ci brak...


                  I to jeszcze koleżanka kończyła dwa kierunki studiów,dziwne,nie???
                  • kasiulkkaa Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:31
                    O dwóch kierunkach raczej nie pisała. Skąd ci się to wzięło?
                    • rowinki Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:38
                      "Ja studiuje na Uniwersytecie na wydziale
                      Prawa, Administracji i Ekonomii, "
                      • kasiulkkaa Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:41
                        No i? To, że studiuje na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii, to nie
                        znaczy, ze na 2 kierunkach.
                      • salsa.loca Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:41
                        rowinki napisał:

                        > "Ja studiuje na Uniwersytecie na wydziale
                        > Prawa, Administracji i Ekonomii, "

                        to oznacza tylko tyle ze studiuje na wydziale który sie tak nazywa
                        • rowinki Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:43
                          No niby tak,ale żadnen z Uniwersytetów nie łączy w ten sposób nazw wydziałów...
                          • salsa.loca Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:45
                            a moze to szkoła wyzsza, tam czesto sie tak łaczy.
                            • rowinki Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:50
                              Autora pisała konkretnie o Uniwersytecie (nie napisała konkretnej nazwy)
                          • kasiulkkaa Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:50
                            > No niby tak,ale żadnen z Uniwersytetów nie łączy w ten sposób nazw wydziałów...
                            Na pewno?

                            www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&q=wydzial+prawa%2C+administracji+i+ekonomii&lr=&btnG=Szukaj+w+Google
                            • salsa.loca Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:52
                              widac, jednak łączysmile ale to musi byc od niedawna, bo 6 lat temu gdy zdawałam na
                              ten wydział do Wrocka nazywał sie WPiA bez E
                              • rowinki Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:54
                                No właśnie,mam przestarzałe info,ale tak czy siak kończąc taki wydział to
                                troche dziwne żeby robić takie błędy...
                                • kasiulkkaa Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 15:56
                                  Moze ma dysortografiębig_grinDDD Tylko skąd ten bełkot? Dysortografia składni nie
                                  obejmuje.
                                  Albo zwyczajnie ma "dyslekCję" smile)))
                                  • rowinki Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 16:07
                                    Dysleksja???Ale aż tak??? Moja siostra też ją ma,ale pisze w miare składnie
                                    (robi błędy-tylko),a tu jest kilka wątków w jednym akapicie,a może to my sieza
                                    bardzo czepiamy??? winkpozdrawiam
                                • callaa Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 17:54
                                  ...i nie moc znalezc pracy. Nie twierdze, ze w PL jest super fajny rynek pracy,
                                  ale nie oszukujmy sie. Gdzies Ci ludzie pracuja. Nie wszyscy wyjechali na wyspy.
              • nionczka Ilones 22.07.07, 17:48
                Nie jestes beznadziejna tylko masz niedojrzale podejscie do zycia i
                roszczeniowa posatwe wobec ludzi i swiata. A to do niczego dobrego nie
                prowadzi. Dobrze, ze te posty daly Ci do myslenia. Mowie Ci od serca, naucz sie
                liczyc tylko na siebie. Sama staraj sie dazyc do sukcesu. Skoro mowisz, ze jest
                trudno (no moze i jest choc zapewniam Cie, ze o wiele lepiej niz kilka lat temu)
                to musisz podwojnie sie przylozyc do szukania pracy. Przede wszystkim zmien
                postawe. Pamietaj, ze nic Ci sie od nikogo nie nalezy, ale ze Ty sama mozesz
                innym wiele dac od siebie. POwodzenia w szukaniu pracy! Ja wierze, ze w koncu
                Ci sie uda. Tylko daj cos z siebie zamiast liczyc na innych.
            • kasiulkkaa Re: To ja mam propozycję jeśli masz same 5 na ucz 22.07.07, 14:27
              Nie podsuwaj jej takich pomysłów, jeszcze skorzysta.
              Choć po przeczytaniu jej wątków z forum Wnętrz, można zauważyć, ze rzadko
              korzysta z rad i dość opornie jej to przychodzi. W tym przypadku na szczęściebig_grin.
          • kasiulkkaa Re: autorko wątku: narzEczony 22.07.07, 14:25
            >Wiem że wyniki nie świadczą o kulturze
            Nie tylko wiesz, jesteś tego doskonałym przykładem.

            bo nie
            > ocenia się ludzi po kilu zdaniach, jeszcze podczas załamania.
            Uuu, to załamanie masz chyba od ponad roku. Nie znudził ci się jeszcze bełkot?
            Swoją drogą, pozazdrościć ci tylko gustu mozna. Te zasuszone bukiety -
            majstersztyk czystej wody.
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,57199601,59174478,0,2.html?v=2
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,794,48026775,48149687,0,2.html?v=2
            • ilones1 Re: autorko wątku: narzEczony 22.07.07, 14:31
              kobieto o co ci chodzi urządziałam sobie pokój tak jak chciałam i bardzo dobrze
              się w nim czuje,
              a ci nic do tego...
              • kasiulkkaa Re: autorko wątku: narzEczony 22.07.07, 14:33
                > a ci nic do tego...
                "Ci" tez nic nie powinno być do "mój" watek.
                Kali chcieć jeść? Ty angielski tez tak mowić jak polski? big_grinDDDDDDDDDD
            • kc_mc do kasiulkkaa 22.07.07, 16:02
              Bez przesady z krytykowaniem czyjegos domu, moim zdaniem to juz troche przegiecie.
              Takie szperanie i wyszukiwanie czegos, aby tylko komus dopiec.
              Jak dla mnie chwyt ponizej pasa.
              • kasiulkkaa Re: do kasiulkkaa 22.07.07, 16:08
                > Bez przesady z krytykowaniem czyjegos domu, moim zdaniem to juz troche przegiec
                > ie.
                Skrytykowałam jej dom czy gust? Widzisz róznicę? Jesli nie, trudno.



                > Takie szperanie i wyszukiwanie czegos, aby tylko komus dopiec.
                Aniele, po pierwsze, po to jest wyszukiwarka. Po drugie, bywając na Wnetrzach,
                nie da się przegapic ilones. Jesli chcesz się doszukiwać drugiego dna, prosze
                bardzosmile
                • salsa.loca Re: do kasiulkkaa 22.07.07, 16:08
                  a to dlaczego?
                • kasiaaaa24 Re: do kasiulkkaa 22.07.07, 16:23
                  Mnie się podoba "nowy" pokój ilones, tzn po remoncie. Może nie sofa, ale meble
                  są fajne. Podoba mi się też kolor ścian. Teraz ten pokój wygląda elegancko. A
                  co do zasuszonych bukietów... Może nie wygląda to fajnie, ale jeśli kojarzy sie
                  Jej z cudownymi chwilami w życiu, to czemu ma się ich pozbywać? Absolutnie nie
                  jestem zwolenniczką takich "dekoracji", ale przecież nie wiemy ani od kogo ani
                  w jakiej sytuacji je dostała. To że je trzyma, może świadczyć o wrażliwości, a
                  nie o złym guście. I to, że wypowiadam się pozytywnie w sprawie Jej pokoju i
                  bronię Jej poniekąd przed zarzutami o zły gust nie zmienia faktu, że nadal
                  krytykuję Jej postawę w tej całej sytuacji z pracą podpisując się pod
                  wszystkimi moimi wcześniejszymi postami i podtrzymuję swoje wcześniejsze opinie
                  na temat podejścia ilones do życia.
                  Ale nie popadajmy w jakąś absurdalną paranoję i nie wieszajmy na niej psów za
                  suszone kwiaty. Oczywiście nikomu nie zabraniam, ale czy to niejs brnięcie za
                  daleko i za wszelką cenę?
                  • kasiulkkaa Re: do kasiulkkaa 22.07.07, 16:50
                    > Mnie się podoba "nowy" pokój ilones, tzn po remoncie. Może nie sofa, ale meble
                    > są fajne. Podoba mi się też kolor ścian. Teraz ten pokój wygląda elegancko.
                    Pytanie, dzięki komu tak wygląda.

                    To że je trzyma, może świadczyć o wrażliwości, a
                    > nie o złym guście.
                    No proszęęęęę cię. Czy to znaczy, ze skoro sama nie pochwalasz tego rodzaju
                    dekoracji, to jesteś mało wrażliwa? A może nigdy nigdy nie dostałaś bukietu?
                    Gdybanie o d... Maryni.

                    > Ale nie popadajmy w jakąś absurdalną paranoję i nie wieszajmy na niej psów za
                    > suszone kwiaty.
                    To teraz ustaw sobie cały ten wątek chronologicznie, doczytaj, KIEDY pojawiły
                    się linki do pokoju (w moich postach - to dla ułatwienia) i W JAKIEJ sytuacji. A
                    potem zadawaj pytania o popadanie w paranojęsmile)
            • esmeralda_pl Re: autorko wątku: narzEczony 25.07.07, 15:22
              o ja cię!!! Fototapeta, meblościanka!!! Ja nie sądziłam, że ktoś to jeszcze
              ma!!!!
          • rowinki Re: autorko wątku: narzEczony 22.07.07, 14:36
            Czyli studiujesz na dwóch kierunkach...Super!
            Nie sądzę,żeby każda z nas była idealna bo ideałów nie ma,ale błędy jakie
            robisz,sorry...
            • abkasia Re: a ja uwielbiam twoje watki... 22.07.07, 16:19
              ilones uwielbiam twoje watki. ciesza mnie strasznie...do łez mnie ciesza...
              i lubie ten watek o meblowaniu pokoiku, i ten o remoncie mieszkania
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,61344576,61408550,0,2.html?v=2
              uwielbiam takie barwne postacie...
              • salsa.loca Re: a ja uwielbiam twoje watki... 22.07.07, 16:25
                ja niestety nie rozumiem tego co czytam w podanym linku w wypowiedziach autorki,
                ale to moze dlatego ze nie znam sprawy....
                • meeeeg złosilwe baby\ 22.07.07, 16:41
                  Jakie wy wszystkie jestescie złosliwe!!!poprostu straszne. Jak przeczytałam
                  watek, to odrazu zrozumiałam ze nie koniecznie musi chodzic tutaj o sam fakt
                  głupiej pracy!!!nie widzicie ze ten chłopak to mami synek!!!kto jest dla niego
                  wazniejszy?przyszła zona czy moze mama?pozatym ktora z was jest bez pracy?
                  ktora nie ma srodkow do zycia? jak byscie były bezrobotne to moze byscie
                  inaczej pisały!!!Jak mozna tak krytykowac?z facetami wam sie nie układa czy
                  co!!!wygrzebciwe moze jakies stare wontki i sie posmiejcie? człowiek jest
                  omylny, ale niz znaczy to ze jak sie pomyslisz to odrazu jestes infantylna,albo
                  głupia!!!!kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien!!!!!!!!!!!
                  • kasiulkkaa Re: złosilwe baby\ 22.07.07, 16:46
                    Jak mozna tak krytykowac?z facetami wam sie nie układa czy
                    > co!!!
                    Komu się nie układa, to się nie układa. Intercyza już podpisana? Źli przyszli
                    teściowie taką krzywdę chcieli malutkiej, niewinnej meeeegi wyrządzićbig_grinDDDDD

                    >wygrzebciwe moze jakies stare wontki i sie posmiejcie?
                    Napisałaś już kilka "WONtków", to teraz won do piaskownicy.
                    • agataku Re: złosilwe baby\ 22.07.07, 17:28
                      > >wygrzebciwe moze jakies stare wontki i sie posmiejcie?
                      > Napisałaś już kilka "WONtków", to teraz won do piaskownicy.

                      genialne! big_grinDDD
                    • kc_mc Re: złosilwe baby\ 23.07.07, 10:29
                      kasiulkkaa Dlaczego w takiej rozmowie zaczynasz wszystko wypominac ?
                      W klotni tez tak robisz z bliskimi ?
                      Ze jak juz sie klocic to na calego ... ?
                      Wyluzuj troche kobieto, jadem az tryskasz ...
                  • memphis90 Re: złosilwe baby\ 24.07.07, 08:17
                    Tesciowa nie chce znaleźć synowej ciepłej posadki u koleżansi w Niemczech, więc
                    facet jest maminsynkiem? Ciekawy sposób rozumowania.

                    JA nie mam pracy, JA jestem obecnie bezrobotna. Zaczynam pracowac dopiero w
                    pazdzierniku za 900zł i nie wylewam żalów na forum, że chciałabym 6tys, że tylko
                    praca biurowa i że rodzice powinni mi to załatwić. Sama sobie taki zawód
                    wybrałam, byłam świadoma niskich pensji, sama zadecydowałam, ze chcę w tym
                    zawodzie pozostać (choć mogłabym np. pracowac w UK na zmywaku za znacznie wyższą
                    pensję).
          • memphis90 Re: autorko wątku: narzEczony 24.07.07, 08:08
            "To wy jesteście mało inteligentne, bo nie
            > ocenia się ludzi po kilu zdaniach, jeszcze podczas załamania."

            Ale my wcale nie jesteśmy załamane...
          • alex108 Re: autorko wątku: narzEczony 25.07.07, 10:53
            A na jakim to Uniwersytecie jest taki dziwny wydzial? No i ile placisz za te swoje "studia"?
            • rowinki Re: autorko wątku: narzEczony 25.07.07, 14:48
              Też o to pytałam,trochę wyżej wink na Wrocławskim
          • wrobelek0403 Re: autorko wątku: narzEczony 25.07.07, 16:51
            dziewczyno, nie wróżę Ci kariery prawniczej. Żaden prawnik nie używa takiej
            polszczyzny. Zresztą nie napisałaś jaki konkretnie kierunek na Wydziale kończysz
            - ekonomia też odpada, jesteś za mało konkretna. A może warto udać się do PUPu
            na szkolenie z zakresu pisania CV i autoprezentacji na rozmowie
            kwalifikacyjnej?? Wiem, że takie są prowadzone. Nawet w administracji publicznej
            trzeba się umieć sprzedać podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

            Nie traktuj mego postu jako ataku na Ciebie - ale wydaje mi się, że z Twoją
            postawą daleko nie zajedziesz. Wiedz również, iż jeśli z takim nastawieniem
            idziesz na rozmowy, to jest to doskonale widoczne - i się spełnia. Jest taka
            teoria w psychologii społecznej - samospełniająca się przepowiednia. Polecam
            lekturę i zmianę nastawienia do szukania pracy.
    • jusia79 jesteście beznadziejne... 22.07.07, 18:38

    • koalaa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 23.07.07, 08:27
      ilones1 napisała:


      kobieto - to chyba jakis żart - nie wierze, że kończysz studia, chyba, że
      prywatne. człowiek robiący mgr żeby nie umiał pisać w lepszym stylu ?? to chyba
      trolll
      • chelsea_champion Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 23.07.07, 09:13
        Fakt, nie da się tego czytać;/

        Niesty, prywatne czy państwowe studia nie mają tu nic do rzeczy. Gdybym
        pokazała Ci notatki osób z państwowych....no comment.
    • kotek.filemon Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 23.07.07, 10:00
      Odwołaj, odwołaj - uratujesz facetowi życie...
    • kate.zet1 Re: Przesadzacie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 23.07.07, 10:03
      Zachowujecie się niemoralnie - tylko krytyka łatwo Wam przychodzi! Dziewczyna bardzo się stara - remontuje mieszkanie, chce stworzyć własną rodzinę i odpowiednie warunki do wspólnego życia. Z tego co widzę robi wszystko SAMA - a gdzie przyszły mąż - jaki wkład ma w całe to zamieszanie?? Może rzeczywiście dziewczyna nie odznacza się wybitnym zmysłem dekoratorskim, ale ważne że się stara i chce coś zmienić, a to wielki atut! Jak twierdzi - mieszka na wsi i ciężko jej znaleźć pracę, ale nie siedzi na dupie tylko zapieprza i szuka!! W sytuacji w jakiej się znajduje pieniądze zapewne są jej bardzo potrzebne!! trochę wyrozumiałości!!! A to że chciałaby,żeby teściowa jej pomogła nie jest niczym złym, owszem, nie można od nikogo niczego wymagać, ale pomoc w rodzinie jest przecież czymś jak najbardziej naturalnym!! Bardzo jestem ciekawa czy żadna z Was nigdy z takiej pomocy nie skorzystała!!?? sad
      • memphis90 Re: Przesadzacie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 24.07.07, 08:18
        ", owsze
        > m, nie można od nikogo niczego wymagać, "

        Własnie, nie można...
    • catlady Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 23.07.07, 10:35
      a moze Twoj narzeczony i przyszla tesciowa chcą zebys po slubie nie pracowala
      tylko zajmowala sie domem i rodziną a na wasze zycie zarobi twoj facet? Jesli
      masz jeszcze rok studiow to nie panikuj, o ile nie masz noza na gardle zeby
      zarabiac i nie musisz koniecznie isc do pracy bo nie masz za co zyc, to
      poczekaj-ciesz sie ze jeszcze jestes studentka i korzystaj z tego. jeszcze sie
      zdążysz napracowac. moze tesciowa chce ci pomoc ale jek juz skonczysz ostatni
      rok-moze wtedy znajdzie Ci porządną pracę, a nie byle co.
    • iosellin Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 24.07.07, 06:57
      czegos nie rozumiem. Piszesz ze jestes z malej miejscowosci i ze studiujesz na
      uniwersytecie. Przez duze "U"wink. Z tego, co mi wiadomo, to uniwersytety jako
      takie sa li tylko w wiekszych miastach. Moze wiec poszukaj pracy w miescie, w
      ktorym jest Twoja uczelnia? Wszedzie ostatnio widuje ogloszenia typu: praca w
      McDonaldzie, praca w Carrefour - kasjer, praca w jeszcze-jakiej-innej-sieci-
      handlowo-uslugowej.
      A wymagania 1200 zl za prace fizyczna w malej miejscowosci to dosc sporo.
      Inna sprawa to to, ze z Twojego opisu wyglada na to, ze ten Twoj narzeczony to
      jakis taki malo zaradny. Ty do najzaradniejszych chyba tez nie nalezysz, wiec
      we dwoje razem to zginiecie ;p
      • ilones1 Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 24.07.07, 11:24
        Kochane forumowiczki! nie wiem jak to się stalo, ale po waszej dyskusji na
        forum dostalam 2 telefony w sprawie pracy.

        Dzis juz bylam na jednej rozmowie. Praca jest swietna, ale nie wiem czy dam
        rade, znajomosc jezyka angielskiego na dobrym poziomie( mialam rozmowe w jezyku
        angielskiem) i to nie bedzie problem, ale potrzebna też jest znajomość podstaw
        rachunkowosci, a ja nie mam takiej wiedzy.

        Teraz rozglądam się za kursem z podstaw rachunkowsc.Na 2 rozmowie powiem,że się
        zapisze i moze to wystarczy - sama nie wiem. Jedynie na studiach mialam analize
        finansowa i mam przyniść program tych zajęć.

        Może wy znacie jakis dobry kurs z zakresu rachunkowosci w okolicach Wrocławia?
        Dodam,że po rozmowie z pania kadrową pytałam się czy jeżeli bym się nie
        nadawała to mogę pracować na produkcji i stwierdziła, że szkoda żebym się
        marnowala na produkcji z takim wykształceniem

        w czartek mam mieć 2 rozmowe w sprawi pracy w innej firmie. Nie wiem czy iść
        czy nad tą dzisiejsza się skupić?

        Cieszę się bo sama sobie znalazłam prace, hura hura......
        • koalaa Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 24.07.07, 11:39
          ilones1 napisała:

          > Kochane forumowiczki! nie wiem jak to się stalo, ale po waszej dyskusji na
          > forum dostalam 2 telefony w sprawie pracy.


          cieszę się, bo zaczęłaś pisać po ludzku, można zrozumiec o co chodzi
    • czarodziejkakubusia Re: chyba odwołam ślub!!!!!! 25.07.07, 14:17
      Że cię nie wpiera w szukaniu pracy - to wielki błąd.Ale że ty się czepiasz,że
      ktoś,w tym przypadku jego mama,nie załatwia ci pracy,to brak mi słów-śmiechu
      warte.To chcesz mieć teściową na zasadzie coś za coś?z Narzeczonym też
      jesteś,bo dajecie sobie coś za coś?I dlatego,że nie znajdujesz SAMA
      pracy,myślisz o odwołaniu ślubu?To chyba rzeczywiście powinnaś go odwołać,albo
      liczyć na wyrozumiałość Narzeczonego.Nie wnikam tutaj już w kwestię rynku pracy
      w Polsce,bo wiem,że ta jest trudna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka