Dodaj do ulubionych

zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!!

22.08.07, 20:07
juz mam za 2 tyg i wlasnie dzis moj narzeczony wyznal ze mnie
zdradzil w ostani wekendsad nie wiem co mam robic wybaczy??? czy
zosatwic i odwolac slub??? co radzicie???
Obserwuj wątek
    • aniasa1 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 20:11
      Idiota! Ja bym nie powiedziala!
      To jednorazowy skok? czy krecil z laska wczesniej? Bo to ma duze znaczenie.......
      • rosetta8 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 22:05
        dla mnie to bez znaczenia, czy 1 raz, czy 5. jak sie raz puscil, znaczy ze po
        prostu taka jego natura, bedzie to robil zawsze.
        na pewno bedzie ci cholernie ciezko to wszystko teraz odwolac, ale czy gra jest
        warta swieczki? czy jest sens odstawiac cala ta szopke? wyobrazacie sobie w
        takiej atmosferze przyrzekać wierność, milosc oraz ze cie nie opuszcze?
        niech moc bedzie z toba!
    • vickydt Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 20:14
      ale jak powiedział: kajał się, chlipał, przepraszał, błagał o przebaczenie, czy
      "oznajmił"?
      • jagodzianka1111 do vickydt 22.08.07, 22:20
        oznajmil to tak jak by muwil o czymsc normalnym, i napewno to nie
        byl jego wieczor kawalerski!!!!! decyzje musze podjac do piatku gdyz
        wtedy ostatecznie musze potwierdzic sale na wesele i kosciol
        • vickydt Re: do vickydt 22.08.07, 22:43
          na Twoim miejscu nie wychodziłabym za mąż za niego: on Cie urabia, potrafi TAK
          ZRANIC i nie czuje skruchy. Na temat zdrad napisano już wiele, sama byłam
          zdradzana w taki sposób "wiesz, musiałem cie zdradzić bo czułem, że za bardzo
          angażuję się w związek z tobą", oraz , z innym facetem, gdy byłam na stypendium
          pol roku, gdzie co miesiac przyjezdzalam i co dzien dzwonilam (a nie byla to
          epoka komórek): "chyba nie myślisz, że byłem ci wierny". Obu związków już nie ma
          i jestem z tego powodu szczęśliwa, a wiem, że ci faceci (specjalnie napisałam to
          słowo) nie mają szczęścia w miłości. Sama rozwiodłam się po krótkim malzenstwie,
          gdzie przed slubem mialam mase wątpliwości i teraz wiem, że nie można miec
          wątpliwosci. To jest moje zdanie. Trzymam za Ciebie kciuki. Głowa do góry, a co
          byś zrobiła, gdyby to było za miesiąc?
        • vickydt Re: do vickydt 23.08.07, 08:34
          jak sie robi sobie gnój, tzn zdradza kochaną osobę, to należy uporać
          się z tym samemu, a nie jeszcze dodatkowo krzywdzić druga osobe
          opowiadaniem o tym. Prawdziwy facet, gdyby zdradził, nie mówiłby o
          tym. Niedowartościowany cham.
        • misia166 Re: do vickydt 23.08.07, 08:39
          szczerze Ci współczuje
          ale moim zdaniem powinnaś go zostawić, chociaż bedzie Ci ciezko,
          lecz jak raz to zrobil to juz nie bedzie mial zahamowan. Trzymaj
          siewink
    • kasiulkkaa Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 20:21
      Męzatka to jednak brzmi c.h.o.l.e.r.n.i.e dumnie... Facet przeleciał inną, a ta
      się zastanawia, co dalej.
      Wyjdź za mąż oczywiście. Szacunek dla siebie jest mnie wazny od zmiany stanu
      cywilnego ;p
      • mapi9 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 20:43
        zrobił sobie wieczór kawalerski.Może chciał żeby odwołała ślub.I
        jeszcze się przyznał smile))
        • mapi9 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 20:43
          a raczej wyznał
          • alex108 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 21:09
            Skoro nie rzucilas go od razu jak sie dowiedzialas to pewnie juz tego nie zrobisz. Facet sie zorientuje ze latwo przebaczasz i na jednej zdradzie nie poprzestanie. Daj sobie spokoj z tym typem, no chyba ze wolisz byc swiadomie zdradzana zona?
      • vickydt Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 22:44
        ostro, ale czasem i kubeł wody jest leczniczy
    • revellka Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 21:15
      Zostawić!!! Bez dwóch zdań!!!
      • summerwine Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 21:39
        wyjdz za niego pod jednym warunkiem, wez synka za lape i zaprowdz do jego matki
        niech spojrzy jej w oczy i powie co zrobil... ktos kiedys powiedzial jaki ma syn
        stosunek i relacje z matka taki bedzie mial z zona
        • news21 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 21:57
          A mamusia powie że musiał się chłopiec wyszumieć przed ślubem.
          I że dobrze tak synowej.
    • agucha08 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 22:28
      Chyba powinnas sobie postawic pytanie, czy bedziesz w stanie o tym
      zapomniec i mu wybaczyc?, a moze bedzie tak, ze kazdego dnia, kiedy
      bedzie wracal po pracy troche pozniej albo wyjezdzal w "interesach"
      bedziesz sie zastanawiala co tak naprwde porabia twoj maz?
      Wydaje mi sie, ze udany zwiazek to kwestia zaufania, wiec musisz sie
      zastanowic czy mozesz mu zaufac i uwiezyc w to, ze "zdrada" juz sie
      nie powtorzy.
      • vickydt Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 22:46
        wybaczyć można, gdy ktoś o to prosi, a ta łajza oznajmiła, tfu!!!
        • funkykitek Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 23:10
          Oznajmił, bo nie chce się żenić, a obowiązek powiadomienia o tym
          zaproszonych na uroczystość niniejszym zostawia Tobie. Znalazł sobie
          wyjście awaryjne.
          Bardzo wygodny koleś.
          Teraz to Ty musisz odwołać ślub. A on będzie wszystkim tłumaczył, że
          to Twoja decyzja.
          A rzuć go w cholerę.
          Ja bym za takiego "szczerego" pana nie wyszła.
          • znow_wedrujemy Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 23:19
            jeżeli tylko "oznajmił" to ja nie wiem nad czym się tu zastanawiać.
            bardzo mi przykro, ale tu jest tylko jedno rozwiązanie
            • nona125 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 23:26
              Skop mu tyłek !!! Tak jak on skopał Tobie... wyjątkowe bydle, żeby na
              kilkanaście dni przed ślubem przyjść i tak sobie oznajmić że przeleciał inną...
              NIE MA SZANS : jeśli wyciął Ci taki numer, zrobi to znów i znów i znów... A Ty
              będziesz gorzko płakać. Zostaw go - zaboli bardzo ale raz a potem przejdzie.
              Inaczej będzie boleć całe życie ...
              Trzymamy za ciebie mocno kciuki - bardzo mocno
    • aniasa1 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 22.08.07, 23:34
      no wlasnie jagodzianka, moze on wcale nie chce tego slubuuuu
      Po pierwsze: gdyby to byl skok w bok a chcialby byc uczciwym to powiedzialby Ci
      to okazujac uczucie potepienia dla samego siebie
      Po drugie: jesli skok w bok (nie planowany) a slub tuz tuz to zamyka sie buzie i
      NIGDY nie mowi
      Po tzrecie: jesli ktos mowi o takim numerze bez emocji bez skruchy, bez prosby o
      wybaczenie, bez zrozumienia ze to dla dziewczyny cios w serce to znaczy ze
      poprostu jej nie kocha, nie szanuje i martiw go ze dla niej to prawie koniec swiata
      Po czwarte koles moim zdaniem umywa raczki od poinformowania rodzinki i
      odwolania slubu....
      Dobrze sie zastanow, zapytaj sama siebie czy potrafisz mu jeszcze ufac.........
      • wielorak Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 09:27
        trzeba też docenić faceta- w końcu przyznał się jeszcze przed ślubem a nie po,
        czyli dał ci jeszcze prawo wyboru a decyzja nalezy do ciebie.
        • vickydt Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 09:38
          dokładnie. Powiedział w ten sposób "nie kocham cie, a jesli chcesz
          nadal za mnie wyjsc, to masz problem".
    • nombrilek Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 09:52
      No tu to sie chyba nie ma co zastanawiac
    • maja50 próbuje Cie 23.08.07, 09:52
      Próbuje ile zniesiesz. Jesli nie mial wyrzutów, to juz nigdny nie
      bedzie mial. Zrob co czujesz, ale zastanow sie czy to milosc skoro
      zwyklego ludzkiego szacunku brak? Pamietaj, ze milosc kiedys
      przemija i zostaje szacunek-w tym przypadku nie widze dzis nawet
      szacunku, wiec kiedys nie zostanie Ci nic...
      SLUB NIE JEST OBOWIAZKIEM. On do niego na pewno jeszcze nie dorosl.
    • pilotka111 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 09:54
      Słyszałam, że w takim przypadku(jak i równiez wtedy gdy jedno z
      młodych nie pojawi się w kościele itp...) można oskarżyć
      niedoszłego małożonka/ żony o zniesławienie i poniesienie szkody za
      straty moralne, psychiczne i finansowe...bo jak nie trudno się
      domyśleć jest to cios dla jednej ze stron, życiowa porażka i Bóg
      wie co jeszcze...ludzie często przechodzą z tego powodu załamania
      nierwowe...
      Bardzo Ci współczuję ale pogoń tego bydlaka tam gdzie jego miejsce!
      i nie czuj sie winna za to co się stało...ale załatw go tak by to
      on chodził z "podkulonym ogonem"..
      Ty zapewne młodziutka jesteś i faceta sobie znajdziesz bez
      problemu! kobieto nie daj się! bądź twarda!
      • kotek1239 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 10:09
        marna prowokacja...
        • summerwine Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 10:20
          powiedz ze jestescie kwita bo teg go kiedys zdradzilas, ciekawe jak zareaguje?
          moze poczuje ja kto jest
    • kingadaw Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 11:00
      Ciekawe czy to naprawdę czy podpucha..

      Gdyby mój wyciąłby mi taki numer zbierałby zęby z podłogi! Taką awanturę, jaką
      bym zrobiła, jego osiedle zapamiętałoby na długie lata...
      • kasiulkkaa Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 11:03
        >jego osiedle zapamiętałoby na długie lata...
        Ha, pewnie tu pies pogrzebany. Narzeczony powiedział o zdradzie "ukochanej" na
        jej osiedlu. Dziewczę nie urządziło awantury, bo co ludzie powiedzą...big_grinDDD
        • kingadaw Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 11:50
          ja bym pojechała pod jego dom i zrobiłabym mu taką rozpierduchę, że potem by
          chodził z torbą na głowie...
          • kasiulkkaa Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 12:05
            > ja bym pojechała pod jego dom i zrobiłabym mu taką rozpierduchę, że potem by
            > chodził z torbą na głowie...
            Eee, raczej mówiliby mu, że dobrze zrobił, pozbywając się histeryczkiwink))
            Stawiam diamenty przeciwko orzechom, że panna ślubu nie odwoła. Magia bycia
            mężatką jest w jej przypadku zbyt silna.
            • vickydt Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 12:12
              o chyba niestety masz racje. Po co pytać po czymś takim? Chyba tylko
              po to, by ktoś przyznał "oczywiście, to nic takiego, wyjdz za niego
              i bedziecie szczesliwi"
    • vickydt Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 11:14
      na odchodne powiedz mu, że jest cienki w łóżku i widać o tym wie,
      skoro musi się sprawdzać. Nie wracaj do niego nawet, jesli teraz
      wydaje Ci się to straszne.
    • karolin-k przy takich POSTach warto 23.08.07, 12:08
      najpierw sprawdzic, czy dany nick w ogóle pojawia się na forum
      zazwyczaj piszecie po próżnicy, bo ktos tylko Was podjudza
      • wielorak Re: przy takich POSTach warto 23.08.07, 12:15
        ja bym stanowczo powiedziała "nie" i wystawiła walizki za drzwi
        co go podkusiło robić to przed ślubem
    • ania294 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 12:57
      Nie wychodz za tego latawca !!!
    • zuzia_8 To chyba podpucha 23.08.07, 13:03
      Generalnie jagodzianka1111 pojawiła się na tym forum tylko po to by
      napisać ten post o zdradzie. Nie ma ani jednej wypowiedzi wcześniej.
      Dziewczyny - zastanówcie się czy nie piszecie na próżno a laska sie
      bawi waszym kosztem.
      • jagodzianka1111 odpowiedz 23.08.07, 22:45
        to nie podpucha weszlam na to forum po raz 1 by zapytac was
        dziewczyny co sadzicie o tej sytulacji jesliktos uwarza ze to
        podpucha to niech sam juz sie nie wypowiada na tym forum i
        juz!!!!!!!!!!!! decyzje ostateczna podejmie jutro i wam napisze co
        postanowilam pozdrawiam
        • znow_wedrujemy Re: odpowiedz 23.08.07, 23:08
          jeżeli to prawda to przecież nie ma się nad czym zastanawiać.
        • vickydt Re: odpowiedz 23.08.07, 23:48
          pomyśl, że zasady w życiu są proste. Pewne sytuacje są oczywiste i nie sądź, że
          ktoś się nie zna, bo akurat nie jest w Twojej skórze. Życzę mądrej decyzji. Dla
          mnie jest tylko jedna.
        • martusia_1980 Re: odpowiedz 25.08.07, 12:39
          jagodzianka1111 napisała:
          > decyzje ostateczna podejmie jutro i wam napisze co postanowiłam > pozdrawiam

          decyzja miała zapaść wczoraj.
          ciekawe co jagodzianka1111 postanowiła w tej sprawie?
          jak na razie milczy ... hmmm ...
    • gosiaczek.1 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 23.08.07, 23:55
      to zależy czy go kochasz i czy potrafisz mu jeszcze zaufać, bo taki nuemr jest naprawdę paskudny.
      moim zdaniem najważniejsze jest to co czujesz do niego i czy on żałuje i czy nie zrobi tego ponownie
      • salsa.loca Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 24.08.07, 00:30
        gosiaczek.1 napisała:

        > to zależy czy go kochasz i czy potrafisz mu jeszcze zaufać, bo taki nuemr jest
        > naprawdę paskudny.
        > moim zdaniem najważniejsze jest to co czujesz do niego i czy on żałuje i czy ni
        > e zrobi tego ponownie



        moim zdaniem to nie zależy od miłosci do niego, tylko od szacunku do siebie

        co to za stwierdzenie "nie zrobi ponownie"
        pierwszy raz jest najtrudniejszy
        oczywiście ze zrobi to raz drugi i trzeci i dziesiąty
        a ona bedzie wybaczała
        • znow_wedrujemy Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 24.08.07, 10:44
          co to ma za znaczenie czy go kocha? akurat takich decyzji pod wpływem uczuć się
          nie podejmuje. jeżeli facet jej tylko oświadczył, że ją zdradził to poprostu ma
          ją za nic!
    • agnieszka5661 Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 24.08.07, 11:52
      Jagodzianko napisz jaka jest Twoja decyzja.
      Ja bym chyba nie umiała wybaczyć.
      Trzymaj się ciepło!
    • czarodziejkakubusia Re: zdrada!!!!!!!!!!!!! 2 tyg przed slubem!!!! 24.08.07, 13:54
      Skoro podaje ci twój Narzeczony w takiej formie informacje o
      zdradzie,jakby nigdy nic,to nie rozumiem nad czym się zastanawiasz?
      Przede wszystkim Ci współczuję.Narzeczeńastwo jest stanem,który do
      małżeństwa ma przygotowywać,duchowo,fizycznie,organizacyjnie.Bycie w
      związku również zobowiązuje do wierności,nie tylko stan
      małżeński.Myślę,że najlepiej będzie odłożyć ślub.Ty sprawdzisz,czy
      umiesz wybaczyć,żyć z tym.Nie każda kobieta wybacza
      zdradę.Przekonasz się również,czy Narzeczony jest wartościowym
      mężczyzną.A teraz co,będziesz stała przed ołatarzem i co będziesz
      widziała?A wieczór kawalerski co by tłumaczył,że piszesz,że to nie w
      taki wieczór?Daj czas sobie.Wam.Myśl o sobie,nie o reakcji gości na
      wieść o przełożeniu ślubu.Nie odwołuj,tylko przełóż.Na razie bez
      konkretnej daty.Nie łatwo wcale mi tak pisać,a ty myślisz-uczynić
      trudniej.Wyobrażam sobie,jak się czujesz.I chciałabym,abyś
      skorzystała z czasu,jaki masz.Z tego,że stało się to przed,nie po.I
      masz szansę ciągle inaczej ułożyć sobie życie.I czas,by się
      przekonać,że z nim chcesz iść przez życie,lub poznać kogoś
      nowego.Ale się rozpisałam....Dasz radę.
      • apple79 Nie ma tego złego... 24.08.07, 15:44
        Dupek, że się przyznał i tyle. Miał chyba w tym jakiś cel skoro
        zrobił to bez skruchy. Każdy zdrazda i jest zdradzany, a jeżeli
        kochane przyszłe mężatki wierzycie w miłośc po grób, to baja jakich
        mało- mówi Wam doświadczona mężatka. Takie życie, Tobie tez za jakiś
        czas by się zachciało małego flirtu, a niewiadomo co
        potem...masżeństwo niestety nie dowarościowuje, a ktoś obcy- owszem,
        bo to nowa zdobycz, której jeszcze nie masz. kiedyś wierzyłam w
        wierność, monogamię, ale nieee, życie jest bardzo od tego inne. No i
        dobrze. Nie jest nudno, ale po co głupol wygadał Ci? Każdemu się
        zdarza...ja to rozumiem, bo po kilku latach małżenstwa mam inne,
        bardziej realne podejście, nie idealizuję świata. Lecz to mnie
        nurtuje najbardziej, żeby 2 tyg. przed ślubem tak igrać z ogniem? Są
        2 wyjścia moim zdaniem: albo chciał być szczery i Ci wyznać, ale
        nie czuł się winny za bardzo z tego, co piszesz, albo chciała dać Ci
        do zrozumienia, że tak już będzie i nie myśl sobie, że będzie
        inaczej, bo on lubi tak. Swinia z niego, już nawt nie za to, że Cie
        zdradził, lecz za to w jaki sposób ci wyznał. Trzymaj się! Tego
        kwiatu to pół światu. Swoją drogą po co tak przeżywacie te wesela,
        jedna noc minie jak strzała, a potem...zobaczycie same po latach...wink
        Nie straszę, ja akurat nie powinnam narzekać, bo to mi czasem
        odbija, bo wciąż bym chciała wrócić do tych beztroskich lat...ehhh,
        lecę do dzidzi, bo wzywa pa!
        • ivcia13 Re: Nie ma tego złego... 25.08.07, 13:21
          apple to widocznie sama zle trafiłaś albo nie dorosłaś do małżenstwa
          skoro tak stawiasz sprawę, wierz mi są jeszcze na świecie osoby dla
          których zdrada to najgorsze zło i nigdy nie dopuściły się do niej bo
          zbyt mocno kochają swojego męża/żonę, nie wiem co mnie jeszcze czeka
          ale wiem na pewno że jeśli zdradze to juz na pewno nie bede z moim
          męzem i tak samo jest z drugiej strony, zdrada to dla nas
          zakonczenie związku i juz , skoro "sięgam " po kogoś innego to
          oznacza że nie kocham juz swojego partnera, potrzeba mi odmiany i to
          zmieniam.
          • gogamw Re: Nie ma tego złego... 25.08.07, 15:47
            "Każdy zdrazda i jest zdradzany, a jeżeli
            kochane przyszłe mężatki wierzycie w miłośc po grób, to baja jakich
            mało- mówi Wam doświadczona mężatka. Takie życie," - to cytat apple -
            doświadczonej mężatki

            Ja też jestem mężatką z długoletnim stażem i nie wyobrażam sobie zdrady ani z
            jednej ani z drugiej strony. W moim wypadku, gdyby zdradził to walizki za drzwi.
            Dla jednych "baja jakich mało" a dla drugich rzeczywistość. Można żyć bez
            zdradzania!
            • su-ri Re: Nie ma tego złego... 25.08.07, 17:21
              zostaw go.
        • vickydt po co epatujesz swoim niedowartościowaniem? 26.08.07, 22:22
          na tym forum akurat większość stanowią świadome siebie, dojrzałe,
          DOWARTOśCIOWANE kobiety, które nie muszą czuć i bać się tego, że w dwóch czy
          trzech postach piszesz, że fakt bzyknięcia się z obcym kolesiem ciebie
          dowartosciowuje. To, że nisko siebie cenisz zostaw dla siebie albo dla
          psychologa i nie zalewaj żółcią ludzi, którzy się kochają i piszą tu o ślubach.
          O zazdrości rozmawiaj gdzie indziej.
    • mike2005 Historia stara jak świat 25.08.07, 20:48
      Taka już nasza samcza natura, że czasem lubimy się puścić. Ale wy też nie
      pozostajecie nam dłużne.
      • jagodzianka1111 odpowiedz-decyzja 25.08.07, 21:59
        sory dziewczyny ze dopiero teraz pisze ale wczoraj nier mialam
        czasu.wiec jest tak odwolalam slub! moj byly naczeczony nie byl
        zbytnio zadowolony ale to juz nie moja sprawa! wlasnie skonczylam
        dzwonienie po rodzinie by odwolac nas slub jest strasznie ciagle
        placze ale mam nadzieje ze podjelam dobra decyzje pozdrawiam wassmile
        • radzisz2 Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 00:33
          I super, gratuluję, naprawde
          • salsa.loca Re: odpowiedz-decyzja 03.09.07, 16:42
            i ja gratuluje
        • mike2005 Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 00:34
          jagodzianka1111 napisała:

          > sory dziewczyny ze dopiero teraz pisze ale wczoraj nier mialam
          > czasu.wiec jest tak odwolalam slub! moj byly naczeczony nie byl
          > zbytnio zadowolony ale to juz nie moja sprawa! wlasnie skonczylam
          > dzwonienie po rodzinie by odwolac nas slub jest strasznie ciagle
          > placze ale mam nadzieje ze podjelam dobra decyzje pozdrawiam wassmile

          Czy ta decyzja jest już nieodwołalna? Skąd będziesz miała gwarancję, że twój
          następny facet nie będzie cię walił w rogi tak jak poprzednik? Chyba zdajesz
          sobie sprawę, że mało kto jest w stanie oprzeć się pokusie (zwłaszcza gdy żona
          jest już nie pierwszej młodości).
          • apple79 Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 10:56
            Mężczyzna wypowiedział się. Wiele kobiet żyje w złudzeniu, że nie sa
            zdradzanei że ich mężowie są tacy jak one, a potem jak się dowiedza
            o zdradzie, to...żałują, że nie robiły tego samego. Po kilku latach
            przyznacie mi racje. ja z moim nastawieniem przynajmniej się nie
            rozczaruję i nie zawali mi się świat, a zdrada często ma pozytywny
            wpływ na związek, można naprawdę się porzkonacv kogo się kocha,
            troszkę się dowartościować...to też jest kwestia temperamentu,
            wiem,że niektórym kobietom to nie jest potrzebne, ale
            mężczyznaom...wybaczcie, ale tak!
            • apple79 Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 11:06
              A jeszcze wrócę do tematu, monogamia nie leży w naturze człowieka
              (najnowsze badania), więc natura odzywa się, choć staramy się z nią
              walczyc, a juz na pewno nie leży w naturze meżczyzn. Znam mnóstwo
              facetów, którzy mają piękne, spełnione żony i biegaja na boki ze
              starszymi od siebie, które ich żonom do pięt nie dorastają- i po co?
              Nie wiem. Zdrada to też pojęcie dwuznaczne- bo albo romans, albo
              jednaorazowy seks.
              Po ślubie już znika to uczucie zakochania (po okołlo roku),
              przychodzi przyzwyczajene, kochamy się wciąż, ale nie ma
              tego "jaja', że trzeba się zdobywać, a w nowych relacjach to jest,
              dlatego małżeństwa powinny jak najbardziej zachowywać się jak
              kochankowie, a nie rodzeństwo, a wiele kobiet dąży do takiego
              zbliżenie się dusz, że aż facet nie może oddychać, poza tym
              kazirodztwo nie jest sexy...
              Ja jestem szczęśliwą mężatką po małych przejściach, mąż musi się
              starać o mnie, bo wie, że ja też "mogę" i to nam bardzo pomogło.
              może to zabrzmi dla Was głupio, ale takie mam doświadczenie. Nie
              można rezygnować z siebie, z kolezanek, wypadów dobrego wyglądu,
              Boże, niech on będzie zazdrosny i docenia WAS, NIE BĄDŹCIE MATKAMI
              SWOICH MĘŻÓW, BO Z MATKAMI SIĘ NIE SYPIA, SZUKA SIĘ WÓWCZAS
              KOCHANEK...
              • kotrabina Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 11:58
                ale pociskacie pierdoły...
                • martusia_1980 Re: jagodzianka1111 26.08.07, 14:01
                  myślę, że podjęłaś słuszną decyzję.
                  Trzymam za Ciebie kciuki smile
              • ekusia20 Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 21:14
                Moim zdaniem zycie z czlowiekiem,ktory zdradza i nie okazuje skruchy
                jest bez sensu. Skad mozesz wiedziec czy to byl jego pierwszy a co
                gorsza ostatni raz. Ja wiem jedno,ze nie wybaczylabym takiemu
                czlowiekowi a tym bardziej nie moglabym z nim spedzic calego zycia
                zastanaiajac sie czy jest w pracy czy akurat zdradza mbnie z inna
                kobieta.
              • vickydt Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 22:25
                "najnowsze badania" buachacha. Przestań się ośmieszać. Nie masz miłości, to nie
                masz niczego. "Dorób się" jej, zapracuj na miłość i kochaj, to możesz wrócić.
                For od bzykania się po kątach jest mnóstwo. Co tu więc robisz? Tęskno Ci jednak
                za tą bajką i nie możesz znieść, że dla niektórych jest ona prawdą?
            • vickydt Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 22:13
              o matko, zdrada Cie dowartościowuje? Współczuję Ci.
          • vickydt Re: odpowiedz-decyzja 26.08.07, 22:12
            pilnuj się chłopaczku, bo jeśli twoim atutem jest jedynie młodość i jurność, to
            wróżę ci wiele poroży w kolekcji.
        • adamlysy Re: odpowiedz-decyzja 31.08.07, 19:59
          szacunek

          dobra dezycja

          pozdro serdeczne dla Ciebie i trzymaj sie mocno... nawet ze lzami w oczach...
          • lord1 Re: odpowiedz-decyzja 31.08.07, 20:33
            Jagodzianka nie płacz sad, dobrze zrobiłaś .Lepiej przepłakac jedną
            noc niż całe zycie.

            Pozdrawiam
            Kotka
        • morrighan80 Re: odpowiedz-decyzja 03.09.07, 10:45
          Bardzo dobrze. Sa faceci dla ktorych zdrada jest obrzydliwa-nie
          sluchaj ludzi ktorzy mowia ze wszyscy mezczyzni sa tacy sami. 3maj
          sie
        • daiquiri25 Re: odpowiedz-decyzja 03.09.07, 12:11
          Doskonała decyzja. Powodzenia!! I wszystkiego naj!! smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka