larsi88 10.09.07, 21:25 Powiedzcie czy warto bo my tez chcemy...jeszcze 10 miesiecy... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:28 A jeśli ktoś napisze, że nie warto, to od razu wskoczycie do łóżka? Może zastanów się, dlaczego chcecie czekać? PS. Nie warto;p Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:56 hehe, dobre, tak tylko napisalam...wtedy Odpowiedz Link Zgłoś
karolin-k masz 19 lat? 10.09.07, 21:38 gratuluje, ja bym się nie zdecydowała na ślub w tym wieku. A miałam starszego faceta od siebie wtedy już od dwóch lat, i też bylam pewna że to ten. Ale momo wszystko powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Gorzej, 30 podobno... 10.09.07, 21:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=68719220&a=68734197 Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Gorzej, 30 podobno... 10.09.07, 21:55 kasiulkkaa, a teraz zamontuj mi szczekę z powrotem, bo mi spadła i sie potrzaskała. rece, nogi, biust opada... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: Gorzej, 30 podobno... 10.09.07, 21:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=68828757&a=68830642 Ty mnie też Co watek, to inny wiek nam larsi podaje. Ciekawe, co to będzie dalejDD Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 ;----) 10.09.07, 22:01 mam nadzeije, ze przezyjesz! ))Chyba nie bierzesz wszystkiego tak serio, co? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 22:04 Spokojnie, dzieci, które chcą udawać dorosłych i bawić się w małżeństwo, na tym forum rzadko kto bierze serio. Pewnie dlatego, że dzieci błyskawicznie dają ciała... Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: ;----) 10.09.07, 22:09 ???? Zastanow sie zanim cos powiesz, bo cie nie rozumie. A czego ty szukasz na tym forum. Poczytaj jakos ksiazke albo sie spotkaj z przyjaciolmi. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 22:15 > ???? Zastanow sie zanim cos powiesz, bo cie nie rozumie. No widzisz, może kiedy już zdasz maturę, ale nie maturę Giertycha, to przestaniesz pisać nie "rozumiĘ", a i może zaczniesz rozumieć, co czytasz. >Poczytaj jakos ksiazke Czytam właśnie na komputerze powieść >albo sie spotkaj z przyjaciolmi. Z jednym właśnie rozmawiam na gg, ci realni o tej porze raczej robią coś innego Jeszcze jakieś rady? Chętnie poczytam wypociny mitomanki. A nuż mnie czymś zaskoczysz) Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: ;----) 10.09.07, 22:27 o twoje dowcipne odpowiedzi bledna niestety... Mature juz dawno mam i niestety nie moge pisac "e"...Po nie lekcja polskiego. Na tym forum nie doradzilas jeszcze nikomu, czekasz tylko jak hiena, na kolejne potyczki przeciwnikow. Nic dziwnego, ze nie masz znajomych, skoro siedzisz po kilka godzin przed komputerem i tryskasz jadem. Najsmieszniejsze jest to ze nabierasz sie na wszystko, na kazdy watek. A ludzie sobie robia popraostu jaja! Wpadlas kochana! Zycze milego wieczoru. I nie jedz tyle slodyczy, bo ci pupa rosnie i rosnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:04 > Mature juz dawno mam Nie widać... >i niestety nie moge pisac "e"... Spróbuj pisać "EM", nikt od ciebie nie wymaga wciskania altu i pisania "ę". N > a > tym forum nie doradzilas jeszcze nikomu, czekasz tylko jak hiena, na kolejne > potyczki przeciwnikow. Patrz, jakoś długo nie muszę czekać;pp Nic dziwnego, ze nie masz znajomych, skoro siedzisz po > kilka godzin przed komputerem i tryskasz jadem. Dawaj jeszcze. Co tam sobie zdołasz jeszcze uroić w głowie? Czyżby brak seksu dawał o sobie znać? A tu jeszcze 10 miesięcy psychozy... A ludzie > sobie robia popraostu jaja! Może niech spróbują "po prostu" je robić. Mniej skomplikowane >Wpadlas kochana! Na razie jeszcze nie. Ale kto wie, może kiedyś. >I nie jedz tyle slodyczy, bo ci pupa rosnie i rosnie.... Oj, dużo dałabym, żeby urosła. Niestety, słodycze nie pomagają (( Kochana, 30-, a może 20-letnia, niedouczona mitomanko, co jeszcze wymyślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
1mordka Re: ;----) 10.09.07, 23:20 uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu....kasiulce dogryzla mlodsza....Niestety o informatyce nie masz pojecia <Spróbuj pisać "EM", nikt od ciebie nie wymaga wciskania altu i pisania "ę".> A jak bys byla taaaaaaaaaaaaaaka chudziutka, to bys tak nie odpowiedziala z tymi slodyczami. hehehe! Ktos ci nadepnal nareszcie na odcisk NARESZCIE! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:34 > uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu....kasiulce dogryzla mlodsza....Niestety o informatyce > nie masz pojecia <Spróbuj pisać "EM", nikt od ciebie nie wymaga wciskania a > ltu i > pisania "ę".> Wyjasnienie dla idiotek, ktore do tej pory nie załapały: pisze się "nie rozumiem, "EM", a nie "nie rozumiĘ", mniejsza o to, czy przez "ę", czy przez "e". Paniała już? > A jak bys byla taaaaaaaaaaaaaaka chudziutka, to bys tak nie odpowiedziala z tym > i> slodyczami. A jak powinnam odpowiedzieć? Napisz mi koniecznie, żebym w przyszłości wiedziała, jakie odpowiedzi cię zadowalają)) >Ktos ci nadepnal nareszcie na odcisk NARESZCIE! Cieszy mnie, że dzięki larsi przeżyłaś orgazm. Pierwszy raz w życiu, więc i entuzjazm zrozumiały;pp No nareszcie;pp Odpowiedz Link Zgłoś
1mordka Re: ;----) 10.09.07, 23:50 najlepiej wogole tu nic nie pisz! hehe! przeciez nikt cie o te kabotynskie odpowiedzi nie prosil...To swiadczy o twoim prostactiwe, jeszeli nazywasz kogos idiotka! <Cieszy mnie, że dzięki larsi przeżyłaś orgazm. Pierwszy raz w życiu, więc i entuzjazm zrozumiały;pp No nareszcie;pp> Zacznij myslec prosze glowa, a nie lechtaczka! A i jeszcze jedno, jak masz zbyt duzo (kilo-)enegrii lepiej idz na silownie, niz siedziec godzinam i przed komuterem...hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:56 To swiadczy o twoim prostactiwe, jeszeli nazywasz kogos > idiotka! Nazywanie rzeczy po imieniu jest prostactwem? W sklepie prosisz o chleb czy o produkt sztuki piekarskiej? > A i jeszcze jedno, jak masz zbyt duzo (kilo-)enegrii lepiej idz na silownie, ni > z > siedziec godzinam i przed komuterem...hehe Ciesze się, że masz dobry humor. nadal jednak nie napisałaś, jak powinnam zareagować na wzmiankę larsi o słodyczach) Czyżbyś nie była w stanie odpowiedzieć? Nie wierzę;pp Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:59 Zacznij myslec prosze glowa, a ni > e > lechtaczka! Kochanie, łechtaczka służy do czegoś innego. Sprobuj choć raz z niej skorzystać. A nie, przepraszam, jeszcze sto ileś dni musisz poczekać. No to czekaj, czekajDDD Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ;----) 11.09.07, 10:10 Młodsza? Przed chwilą twierdziła, ze ma 30 na karku. To "świeżynką" bynajmniej nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: ;----) 11.09.07, 13:49 żal dupę ścisnął chyba aż tak, że nie zauważyłaś, kto ripostą celniejszą wycelował. Nie to, ze lubię Kasiulkę, ani nie lubię. Czasem uważam, że zbyt się ciska, ale takie odpowiedzi jak Twoja potwierdzają, ze jednak warto. K. przynajmniej sie nie kryje ze złośliwościami, a Ty w imię czego tak się cieszysz? Załosne. Odpowiedz Link Zgłoś
1mordka Re: ;----) 10.09.07, 23:22 aha, aaaaaaaaaaaaaale jestes inteligentna. Przeczytaj jaki jest tu watek, a potem cos pisz! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: ;----) 11.09.07, 12:43 Larsi i Mordka-jesteście genialne takie słodkie i wnerwione ))) ubawiłam sie setnie ani 30, ani 21 ani nawet 19... może 9 lat Panie mają? Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: ;----) 11.09.07, 13:45 następna z nową maturą. Nie rozumiEEEEMMMMMMMM!!!!! W erze "cze" i "siema" to może i jest kul i trĘdi, ale dla normalnych, dorosłych ludzi, to kalectwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:46 1. a co chcecie zawrzec związek małżeński tak szybko jak ustawa wam pozwala? Do osiemnastki jeszcze 10 miesiecy? 2. zaplanowaliście slub, a jeszcze nie byliscie w łózku razem? bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:54 nie mialas komentowac tylko doradzic. Pytalam czy ktos z was czekal? Nie mam 17 lat! Tylko 21... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:02 Forum służy po to, żeby wyrażać swoje opinie. Niekoniecznie miłe autorowi. Im szybciej to zrozumiesz, tym mniej będziesz cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:03 A nie 30? Może ślub też wymyśliłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:47 ale wiesz, teraz myślę, ze to możliwe, iż codziennie jesteś w innym wieku... Moja Ciocia zawsze miała "20", potem przekroczyła 30 i od tamtej pory ciągle ma "29" czary?? choć wielka gwiazda czeskiej piosenki, Helenka, już 3 razy przerobiła metrykę i dopiero ostatnio sie przyznała ze ma 62 lata Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:09 a moze przeczytaj najpierw pytanie zanim odpowiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:12 larsi88 napisała: > a moze przeczytaj najpierw pytanie zanim odpowiesz... puk puk... nie opowiadałam na Twoje pytania, tylko komentowałam fakt, że wszędzie masz inna liczbę lat ehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:51 koncert życzeń piętro wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:58 vickydt napisała: > koncert życzeń piętro wyżej. hmmm, oczywiście wiesz, co to jest ironia))) Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:09 a to do mnie, czy koło mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:14 vickydt napisała: > a to do mnie, czy koło mnie? wysyłasz mnie na "koncert życzeń" piętro wyżej, podczas gdy ja odnoszę sie ironicznie to manipulacji wiekiem jaka uskutecznia autorka wątku wśród moich znajomych zwrot ten (koncert życzeń) stosuje sie do ludzi sobie nawzajem życzliwych, stad moja odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:12 CIEBIE??????????????? a moze doczytasz czy dopatrzysz, komu odpowiadam? Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:15 ja tam lubie Vondrackową )) ale narzucania komuś "miałeś odpowiedzieć, a nie komentować" nie lubie. Moja odpowiedz skierowana była do autorki wątku i pod nią się pojawiła. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:16 oj, faktycznie zwracam honor Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 22:11 moze poczekajcie do śmierci..... to dopiero bedzie wyzwanie! Odpowiedz Link Zgłoś
1mordka Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 23:52 ???? nie wiedzialam, ze mozna komus zyczyc smierci...dziekuje, czekamy jescze kilka m-cy i mam nadzieje, ze nam sie w tym czasie nic nie stanie Odpowiedz Link Zgłoś
1mordka Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 23:56 tez jestem zdania, ze na ta odpowiednia chwile powinno sie czekac, jezeli z kims sie chce spedzic zycie. --------------------- jeszcze 167 dni Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 00:42 Mordka, nie przeginaj! To nie byly zyczenia smierci, wrecz przeciwnie. Duze wyzwanie =dlugie czekanie =dlugie zycie. Ech, czytaj dziewczyno uwaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 01:03 Nigdy. Seks to 50% sukcesu w malzenstwie. Bez dobrego seksu normalna kobieta raczej dlugo nie pociagnie. Bez seksu zwiazek sie rozpadnie i nie ma zmiluj. Jak mozna za kogos wyjsc nie wiedzac, czy da nam tego czego potrzebujemy? To moze w ogole isc do oltarza z ledwo poznanym mezczyzna? Skoro cos co stanowi polowe sukcesu w malzenstwie nie jest wazne, to po co nam znac w ogole charakter meza....? Przeciez po slubie bedzie duzo czasu na odkrycie wszystkich zalet - bo wszakze samych zalet sie spodziewamy, prawda? Tak jak zakladamy stuprocentowo udany seks po slubie... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:08 Nie, nie czekałam i nie widzę potrzeby. Nie jestem lepszym/gorszym człowiekiem tylko dlatego, że mam/nie mam kawałka błony śluzowej. Jak pisałam w innym wątku, ten zakaz miał sens, kiedy dziewczęta wychodziły za mąż w wieku 16-17 lat, kiedy "czystość" była równoznaczna z brakiem chorób (które pozbawiały kobietę płodności lub powodowały uszkodzenie dziecka) i kiedy nie było ani skutecznej antykoncepcji, ani badań genetycznych. W te gusła, że tylko czystość gwarantuje wiernosć, szacunek, uczciwość, brak rozwodu itd. po prostu nie wierzę. To bzdury. Albo czyjś sposób, żeby czuć się lepiej niz inni. Odpowiedz Link Zgłoś
znow_wedrujemy Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:49 a dla nas ani jedno ani drugie. po prostu przekonania religijne. i bardzo się z tego cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:36 To jeszcze ktoś czeka z seksem do slubu??? tylko niech mi ktoś odpowie sensownie po co? bo tak w biblii napisano? no nic dziwnego, że potem są rozwody! Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:40 rozwody sa tez jezeli sie nie czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:41 nie wiesz dziecko o czym mówisz! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:03 Przepraszam, może za bardzo skróciłam moją wypowiedź. Szanuję przekonania religijne, bo w zasadzie tylko one nadają sens zachowaniu dziewictwa. Po wyeliminowaniu chorób, alimentów i ustalania ojcostwa. Niemniej uwazam, ze te własnie kwestie leżały u podłoża zakazu seksu przed ślubem. Tak samo jak Arabowie mają religijny zakaz robienia kupy w miejscach zacienionych i wilgotnych- właśnie po to, zeby nie zanieczyszczać odchodami wodopojów. Co tak samo traci sens, jeśli wodę kupują w supermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:42 masz racje, to nie ma sensu, przkonalas mnie...Lepiej wiedziec za kogo sie wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:52 ale jednego nie rozumiem na tym forum. Wiadomo, ze z sexem nikt nie czeka i pewnie 80% stosuje antykoncepcje w formie pigulki, wiec powiedzcie mi bardziej doswiadczone "for(u)malistki" skad to zaklamanie w naszym narodzie. Skad pytania jak oszukac ksiedza, badz katechetke, ze sie robilo jakis wykres itd. Skad pytania, czy dostanie sie spowiedz jak sie ksiedzu powie, ze sie sex uprawia, czerpie sie z tego RADOSC nie uwaza sie go za grzech! Dlaczego nikt nie jest szczery i dlaczego nikt w tym kraju nie protestuje przeciw reformom Kosciola??? Nikt sie z dogmatami nie zgadza, ale wszystkie oczywiscie koscielny maja, a co innego mysla...To mnie troche smuci, jako mlodego obywatela tego kraju. Tak naprawde przyzwyczailismy sie do kretactwa, ze nawet nas to nie dziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:08 Bo można wierzyć, ale nie zgadzać się ze wszystkimi naukami. Na przestrzeni dziejów zmieniały się poglądy KK na wiele spraw (choćby na te, że kobiety nie mają duszy i są niżej niż mężczyźni albo przekonanie, że kobieta jest czarownicą), być może zmieni się podejście do antykoncepcji czy seksu. Stąd rozdwojenie, bo z jednej strony chcemy wierzyć, a z drugiej nie zgadzamy się na wszelkie teorie KK. Np. traktowanie pigułek jako zabijania płodu, co nie ma żadnych podstaw naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 20:43 matko, czlowieku co ty za bzdury wypisujesz! Chyba pomyliles religie... Stosowanie pigulek nie jest zabijanie plodu!chba kazdy dzeiciak wie, co to jest plod...I Kosciol tez nie jest takiego zdania... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:18 Po pierwsze dziecinko- nigdzie nie ukrywam swojej płci. Wystarczy przejrzeć parę moich postów, zeby się przekonać, ze jestem kobietą. Po drugie przeczytaj mój powyższy post POWOLI i w miarę mozliwosci ZE ZROZUMIENIEM. Wtedy dopiero mozemy dyskutować, bo póki co ja piszę o wierze, a Ty o dupie Maryni. "chba kazdy dzeiciak wie, co to jest > plod..." No ja wiem, ciekawi mnie Twoja teoria? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:11 Dlatego nalezy zyc zgodnie z wlasnym sumieniem. Zbytnie zapatrzenie w formulki, nakazy i zakazy prowadzi do hipokryzji zapatrzonego i dewaluacji tychze nakazow i zakazow, ktore staja sie kupa bezsensownych idiotyzmow. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:53 a skąd Ty wiesz, ze nikt nie jest szczery? bo kilka lasek zadało durne pytanie na forum?? jak ktoś nie dorósł to nie powinien sie pchać do małżeństwa jeśli ktoś idzie z zamiarem oszukania księdza a po takiej spowiedzi radośnie zawiera katolicki ślub-to muszę go rozczarować-taki ślub to świętokradztwo wyobraź sobie, ze ludzie dorośli mówią w konfesjonale jak leci. Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:12 beret i do pierwszej lawki! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:14 A ja sie nie zgodze z czyms takim. Jezeli oklamiesz siostre przelozona i zmyslisz sobie wykres temperatury, to znaczy, ze malzenstwo to swietokradztwo? Wolne zarty. Wewnetrzne regulacje kosciola nie maja sie nijak do waznosci malzenstwa, ktore po prostu nie podlega jurysdykcji tak pojetej wladzy koscielnej. Malzenstwo to przysiega przed Bogiem, a nie nastepstwo spelnienia warunkow pt. odbebnienie kilku spowiedzi, zaliczenie wykresu temperatury itp. itd. Malzenstwo mozna zawrzec takze bez ksiedza, bez spowiedzi i bez wykresow temperator i bedzie TAK SAMO WAZNE! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:21 d.o.s.i.a napisała: > A ja sie nie zgodze z czyms takim. Jezeli oklamiesz siostre > przelozona i zmyslisz sobie wykres temperatury, to znaczy, ze > malzenstwo to swietokradztwo? Wolne zarty. pisałam o konfesjonale! CZY W KONFESJONALE SIEDZI SIOSTRA PRZEŁOŻONA I SPRAWDZA CI WYKRESY?! to ja nie wiem co to za Kościół........ mowie o nieważnej spowiedzi, po której przystępując do komunii popełnia sie świętokradztwo > > Wewnetrzne regulacje kosciola nie maja sie nijak do waznosci > malzenstwa, ktore po prostu nie podlega jurysdykcji tak pojetej > wladzy koscielnej. > > Malzenstwo to przysiega przed Bogiem, a nie nastepstwo spelnienia > warunkow pt. odbebnienie kilku spowiedzi, zaliczenie wykresu > temperatury itp. itd. Malzenstwo mozna zawrzec takze bez ksiedza, > bez spowiedzi i bez wykresow temperator i bedzie TAK SAMO WAZNE! i tu sie mylisz prawo kanoniczne wyraźnie mówi czym jest przysięga małżeńska w świetle kościoła i kiedy jest ona nieważna a kiedy może zostać uznana za nieważną prawo kanoniczne odnosi sie w pełni do kwestii sakramentów katolickich tak samo jak prawo cywilne do stosunków świeckich oczywiście w swoim mniemaniu i sferze duchowej możesz czuć sie małżonką, ale żeby to miało skutek w Kościele musi zostać zawarte zgodnie z prawem kanonicznym i o wykresy twoich temperatur tu wcale nie chodzi może zrozumiesz to lepiej, gdy przyjdziesz na spisywanie protokołu i ksiądz Cie pouczy o znaczeniu tego sakramentu Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:23 ale pierdoły wygadujesz salsa... nadal nie przeniosłaś się na forum kółka rózańcowego? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:27 nati.82 napisała: > ale pierdoły wygadujesz salsa... nadal nie przeniosłaś się na forum > kółka rózańcowego? no no, nati wie lepiej-to proszę podziel sie z nami swoja wiedza na temat prawa kanonicznego, tylko bluzgać umiesz?? kółko różańcowe?-nie dziękuję, wole jak Ty tam jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 20:45 Salsa, nie spodziewałam się, że KTOKOLWIEK może wysłać właśnie CIEBIE do kółka różańcowego. To tak ja kiedys na forum dowiedziałam się, że jestem gejem. A NAti lepiej ignorować, nie znalazłam ani jednego jej sensownego postu... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:29 Zdaje sie, ze spowiedz nie warunkuje waznosci malzenstwa. Skoro malzenstwo mozna zawrzec bez ksiedza, to takze mozna je zawrzec bez spowiedzi. Co to znaczy nieszczera spowiedz? Jezeli juz, to owszem zatajenie grzechow w stylu "zabilem kogos", "nienawidze kogos", "kradlem" to jest klamstwo i spowiedz ta jest nieszczera. Ale dlaczego spowiedz ma byc niepowazna tylko dlatego, ze ktos pominie np. kwestie wspolzycia przed slubem, skoro nie uwaza tego za grzech? Po prostu ma takie zasady - malzenstwo nic nie traci na wartosci tylko dlatego, ze wspolzycie nastapilo przed slubem. Skoro ktos szczerze zaluje za inne grzechy, a nie zaluje za wspolzycie przed slubem, to niby dlaczego taka spowiedz jest nieszczera??? Bo ktos powiedzial, ze masz obowiazek zalowac za wspolzycie, a jak nie zalujesz to be? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:34 I jeszcze jedno. Jezeli nie zaluje wspolzycia, a udaje na spowiedzi zal za grzechy i sie z tego wspolzycia wyspowiadam, to to jest dopiero nieszczerosc. Idac Twoim tokiem rozumowania, ludzie, ktorzy wspolzyja bez zalu nie maja prawa do malzenstwa, bo albo udaja zal i wtedy spowiedz jest nieszczera, albo sie nie wyspowiadaja z tego grzechu (zgodnie z wlasnym sumieniem), czego nie dopuszczasz, bo przeciez trzeba sie wyspowiadac ze wszystkich grzechow, zeby spowiedz byla wazna a malzenstwo zawarte prawdziwie. Dalej idac tym tokiem, mozna uznac, ze 99% slubow zawartych w kosciele w POlsce jest niewazna, nieszczera, jest farsa i takie tam... Poza tym droga Salso, nie Tobie oceniac czy czyjes malzenstwo i przysiega zawarta przed Bogiem jest szczera czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:08 d.o.s.i.a napisała: > I jeszcze jedno. Jezeli nie zaluje wspolzycia, a udaje na spowiedzi > zal za grzechy i sie z tego wspolzycia wyspowiadam, to to jest > dopiero nieszczerosc. zgadza się, udawanie żalu to również nieszczerość może jednak ktoś bierze ślub, m.in oto, aby zmienić swój stan i tym samym współżyć juz w małżeństwie? pomyślała o tym? > > Idac Twoim tokiem rozumowania, chwila, to nie jest mój Tok rozumowania ja nikogo nie namawiam do kłamstwa to Twoj tok, słoneczko. ludzie, ktorzy wspolzyja bez zalu nie > maja prawa do malzenstwa, bo albo udaja zal i wtedy spowiedz jest > nieszczera, albo sie nie wyspowiadaja z tego grzechu (zgodnie z > wlasnym sumieniem), czego nie dopuszczasz, bo przeciez trzeba sie > wyspowiadac ze wszystkich grzechow, zeby spowiedz byla wazna a > malzenstwo zawarte prawdziwie. mają prawo do małżeństwa nie wiem skąd to wyczytałaś dla ludzi nie zgadzających sie z nauka kościoła Katolickiego nie ma przecież końca świata śluby cywilne są dla wszystkich a poza tym, skąd wiesz, kto żałuje a kto nie? siedzisz w głowach tych ludzi? to jest osobista sprawa każdego człowieka dla wielu ludzi chęć wzięcia ślubu to chęć zmiany obecnego stanu rzeczy choć oczywiście wiele ludzi bierze ślub kościelny bo tak, bez zbędnej refleksji na ten temat > > Dalej idac tym tokiem, mozna uznac, ze 99% slubow zawartych w > kosciele w POlsce jest niewazna, nieszczera, jest farsa i takie > tam... > hmmmm, bardzo ciekawy styl myślenia i jeszcze ciekawsze wnioski nie wiedziałam, ze jestes takim znawcą dusz ludzkich aż strach sie bać > Poza tym droga Salso, nie Tobie oceniac czy czyjes malzenstwo i > przysiega zawarta przed Bogiem jest szczera czy nie... nie, nie ja to ocenia, ale Prawo Kanoniczne, o którym już wspominałam, jakbyś nie doczytała. i Uprzedzam kolejna zaczepkę-prawo kanoniczne w majestacie którego bierzesz ślub kościelny w kościele katolickim, bo oczywiście inny kościół-inne prawo! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:56 d.o.s.i.a napisała: > Zdaje sie, ze spowiedz nie warunkuje waznosci malzenstwa. Skoro > malzenstwo mozna zawrzec bez ksiedza, to takze mozna je zawrzec bez > spowiedzi. > sama spowiedź nie warunkuje warunkuje natomiast to, ze pozostajesz w stanie łaski uświęcającej, gdyż w trakcie ślubu przystępujesz do komunii od dwiema postaciami zatajenie grzechu śmiertelnego (jakim m.in jest współżycie poza małżeńskie, ale tez np. brak uczestnictwa we mszy świętej-na pewno to pamiętasz, w końcu uczyłaś sie tego do komunii czy do bierzmowania) powoduje, że taka spowiedź, nawet jeśli ksiądz wyklepie formułkę "ja odpuszczam Tobie grzechy",jest nieważna i kolejna spowiedź aby była ważna nie odbywa się "od spowiedzi ostatniej" , ale od "ostatniej WAŻNEJ spowiedzi" jeśli teraz przystąpisz do komunii (tzn. po spowiedzi nieważnej), wówczas popełniasz grzech, czyn świętokradztwa żaden sakrament zawarty w tym stanie nie jest ważny > Co to znaczy nieszczera spowiedz? Jezeli juz, to owszem zatajenie > grzechow w stylu "zabilem kogos", "nienawidze kogos", "kradlem" to > jest klamstwo i spowiedz ta jest nieszczera. Ale dlaczego spowiedz > ma byc niepowazna tylko dlatego, ze ktos pominie np. kwestie > wspolzycia przed slubem, skoro nie uwaza tego za grzech? Po prostu > ma takie zasady - malzenstwo nic nie traci na wartosci tylko > dlatego, ze wspolzycie nastapilo przed slubem. Skoro ktos szczerze > zaluje za inne grzechy, a nie zaluje za wspolzycie przed slubem, to > niby dlaczego taka spowiedz jest nieszczera??? Bo ktos powiedzial, > ze masz obowiazek zalowac za wspolzycie, a jak nie zalujesz to be? w Kościele Katolickim niestety jest tak (czy Ci sie to podoba czy nie) , ze współżycie bez ślubu jest grzechem ciężkim i nie można go sobie zataić, bo sie tak uważa jeśli jesteś osoba wierząca i gotowa żyć w KK i brać ślub w kościele KK, to musisz sie zastosować do tych wymogów nikt Ci nie zabrania wierzyć w Boga po swojemu i żyć jak uważasz, ale wtedy nie zaliczaj sie do KK i nie zawieraj w tym kościele związku małżeńskiego spowiedz odbywa sie według zasad ustalonych przez dany kościół, sakrament również-nie pasuje to komuś, to nie musi należeć do takiej organizacji racjonalizacja rzeczywistości i wybieranie tego, co nam w danej chwili pasuje-łącznie z braniem ślubu na swoich własnych zasadach-to trochę niepoważne jeśli sie ktoś nie utożsamia z nauka kościoła katolickiego to na prawdę nie musi do niego należeć, nikt nikogo kajdanami nie przykuwa po co ta obłuda? Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:06 rety salsa własnie mnie uświadomiłaś, że w takim razie nie jestem mężatką... nie wiem jak to przezyję Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:12 nati.82 napisała: > rety salsa własnie mnie uświadomiłaś, że w takim razie nie jestem > mężatką... nie wiem jak to przezyję szczerze mówiąc niewiele mnie to interesuje, jak to przeżyjesz. a mężatka jesteś, zarówno w świetle prawa cywilnego jak i kanonicznego. dopiero uznanie małżeństwa sakramentalnego za nieważne (które jak zapewne wiesz działa wstecz i uznaje małżeństwo za niebyłe od momentu jego zawarcia) określi Twoj właściwy status Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:16 nie wiem tylko czy zgodnie z Twiom rozumowaniem powinnam wrócic do księdza i mu powiedzieć, że spowiadając się ze współżycia przed slubem wcale tego nie żałowałam? bo nie załowałam, a zapomniałam o tym wspomnieć i boję się, że uniewazni slub... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:21 nati.82 napisała: > nie wiem tylko czy zgodnie z Twiom rozumowaniem to nie jest "moje rozumowanie" kurcze , dziewczyny, chcecie brać śluby kościelne a nie macie pojęcia, z czym to się je.... powinnam wrócic do > księdza i mu powiedzieć, że spowiadając się ze współżycia przed > slubem wcale tego nie żałowałam? bo nie załowałam, a zapomniałam o > tym wspomnieć i boję się, że uniewazni slub... nie, ksiądz Ci "nie unieważni" trzeba złożyć odpowiednie pisma i rozpocząć postępowanie kościelne regulowane przez kodeks prawa kanonicznego Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:36 to pomysl sobie teraz, że 90% kobiet przystepujących do sakramentu małżęnstwa i do spowiedzi odklepie zapewne formułke nie zastanawiając się na tym, co mówi, ja z grzechów wyspowiadałam sie sumiennie, ale nie żałowałam, salso! czy to jest zbrodnia, że ktoś nie żałuje, że współzył? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:43 nati.82 napisała: > to pomysl sobie teraz, że 90% kobiet przystepujących do sakramentu > małżęnstwa i do spowiedzi odklepie zapewne formułke nie > zastanawiając się na tym, co mówi, Nati, mam nadzieje ze jednak więcej ludzi , którzy przystępują do tego sakramentu traktuje to inaczej niż odklepywanie formułek i ZASTANAWIA SIE NAD TYM CO MÓWI zawsze to jednak bardziej wskazane, niezależnie od sytuacji ja z grzechów wyspowiadałam sie > sumiennie, ale nie żałowałam, czyli wyklepałaś formułki, żeby mieć to z głowy? nie musisz mi mówić o swojej spowiedzi, to Tylko Twoja sprawa i Twojego Boga salso! czy to jest zbrodnia, że ktoś > nie żałuje, że współzył? ale czy ja mowie ze to jest zbrodnia? ja Ci tylko przedstawiam naukę kościoła, w którym zawarłas sakrament ślubu nie oceniam tego według mojego widzimisię, ale według tego co stoi w prawie i nauce KK-ani razu nie odniosłam sie do mojej prywatnej oceny Ciebie czy tego kto jak postepuje Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:48 próbujesz wciskac wszystkim kity, ze takie niedobre kobiety, co nie leżą krzyżem przed ołtarzem i nie biją się w pierś, gdy zgrzeszyły! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:07 nati.82 napisała: > próbujesz wciskac wszystkim kity, ze takie niedobre kobiety, co nie > leżą krzyżem przed ołtarzem i nie biją się w pierś, gdy zgrzeszyły! NATI, dziecko, co Ty pleciesz?! wskaż mi gdzie Ci coś takiego napisałam chyba zaczynasz mieć poważny dysonans wewnętrzny z powodu swojego postępowania i teraz uskuteczniasz wierzganie nóżkami w stronę złej salsy... ehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:11 nati.82 napisała: > próbujesz wciskac wszystkim kity, ze takie niedobre kobiety, co nie > leżą krzyżem przed ołtarzem i nie biją się w pierś, gdy zgrzeszyły! to jest Twoja sprawa jak podchodzisz do swojej wiary nie rozumiem tej obłudy: skoro wyznajesz inne wartości, to po co chcesz koniecznie trwać w KK? dobra spowiedź to nie jakieś wymysły i nikt Ci nie każe leżec krzyżem w kościele-ktos Cie tego nauczał , czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 17:58 > nie rozumiem tej obłudy: skoro wyznajesz inne wartości, to po co chcesz > koniecznie trwać w KK? Ty naprawde jestes taka nierozumna, czy tylko udajesz? Co maja wymysly kosciola katolickiego do prawdziwego Boga??? To, ze kosciol uznaje cos za grzech, nie oznacza, ze Bog tak samo to interpretuje. Kumasz? Bo juz nie wiem jakimi slowami Ci to objasnic. Czy rozumiesz, ze mozna byc nawet katolikiem, wierzyc w Jezusa, ale nie zgadzac sie ze wszystkimi bzdurnymi wytycznymi, seksem przed slubem, wykresami temperatur i innymi bzdurami?? Wlasnie dlatego, ze czlowiek zostal stworzony istota rozumna i ma prawo szukac i pytac i kwestionowac. Bo Boga tak naprawde kazdy ma znalezc na wlasna reke. Ze niektore wytyczne sa sztuczne, wymyslone przez ludzi, a nie przez Boga? I ze mozna byc doskonalym katolikiem i chrzescijaninem bez bzdurnych zakazow i nakazow? Wez sie uderz w glowke, a nie bedziesz tu wymyslac o grzechach smiertelnych, bo przeginasz! Jak jutro kosciol wymysli kolejna bajeczke o grzechu smiertelnym, to sie bez slowa podporzadkujesz i jeszcze nagle zaczniesz, tak sama z siebie zalowac za to? Co to kuzwa w ogole jest za strasznie ludzi jakims grzechem smiertelnym??? Co Ty jestes policja jakas czy co? Grzech to sprawa miedzy czlowiekiem a Bogiem - wiec sobie zabierz te swoje rady dobrej i swietej cioci i sie nie wpieprzaj komus w zycie z tymi swoimi chorymi interpretacjami i wizja niegodziwosci, ktora tak chetnie rozdzielasz posrod tu piszace. Pogadaj z Bogiem, moze Ci zalatwi jakas fuche jako zastepca sedziego na sadzie ostatecznym - z pewnoscia sie tam przydasz. Zaloze sie, ze tez pierwsza podpalilabys stos pod grzesznikiem, gdybys tylko miala okazje. Dzieki Bogu w dzisiejszych czasach mozesz jedynie pogrzmiec na forum i poopowiadac ludziom o ich niegodziwosciach i nieszczerych spowiedziach i niewaznych malzenstwach. Probujesz dzielic ludzi na tych, co podobno kochaja Boga, sa uswieceni itp. bo sie dostosowali i nagle zaczeli przed slubem zalowac jakiegos tam wspolzycia, a o innych mowisz, ze sa niegodziwi tylko dla tego, ze jakos nigdy im do glowy nie przyszlo, zeby milosci okazywanej innej osobie zalowac i seks potraktowali jako swoja prywatna sprawe? Rozumiem, ze oprocz tego cholernego wspolzycia przed slubem (z kims kto i tak zostaje Twoim mezem!) nie liczy sie dla Ciebie nic!? To, ze ludzie sie kochaja, ze trwaja przy sobie, ze wiaze sie na smierc i zycie, ze nigdy sie nie opuszcza, ze zawsze beda przy sobie, ze przysiegli to sobie. To dla Ciebie jest niegodziwe, bo sie nie wyspowiadali z jakiegos tam seksu przed slubem? Chyba na glowe upadlas. A poza tym, moja droga, popelniasz wlasnie grzech pychy w ten sposob oceniajac innych ludzi. I koncze dyskusje z Toba, bo nic mnie nie wku..a tak bardzo jak polmozgie, zacietrzewione, pseudo-katoliczki. Tak, wlasnie, nazwalam Cie pseudo-katoliczka, bo z Twoim plytkim podejsciem do wiary nie kwalifikujesz sie do niczego innego. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 19:33 do tego, co napisała dosia, dodaję tylko, że salsa widzi swiat czarno-biały, a nie wszystko jest takie, na jakie wyglada, wiec nie czekałam do ślubu ze współzyciem i nie żałowałam przy spowiedzi tylko dlatego, że powinnam. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:09 nati.82 napisała: salsa widzi swiat czarno-biały, ciekawe, a skad Ty to wiesz? bo znam naukę Kościoła katolickiego?? znam tez budowę silnika ordynacje wyborczą i system prawa w Polsce oraz wiele innych rzeczy i to oznacza, ze widzę świat czarno - biały?? a moze po prostu mam wiedzę, której Tobie brakuje? a > nie wszystko jest takie, na jakie wyglada, wiec nie czekałam do ślubu ze > współzyciem i nie żałowałam przy spowiedzi tylko dlatego, że powinnam. Laska, a co mnie to obchodzi czy Ty żałujesz seksu czy nie?! jaki ma to związek z tematem??? rozmawiam tu z Toba o nauce Twojego kościoła, a nie o tym co Ty o seksie myślisz ja sie NIE wypowiadam, co ja o tym mysle Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 08:12 no i widzisz salsa, tym się różnimy... ty żyjesz według regułek i schematów, przez co jesteś ograniczona, a ja zyję swoim zyciem... jakie to proste.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 08:41 Róznica między wami polega na tym, ze salsa żyje swoim zyciem i ZNA reguły Kosioła katolickiego, a ty żyjesz swoim życiem, choć przekonujesz siebie, że zgodnie z nauką Kościoła, o której nie masz zielonego pojęcia. Bycie katolikiem to nie tylko wiara w Boga i niedzielna msza. Wiara w Boga wystarczy, aby być chrześcijaninem. Katolik musi spełnić jeszcze kilka mniej istotnych rzeczy, oprócz bardzo ważnej wiary w Boga. I warto, żeby poznał te mniej istotne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:07 kasiulkkaa napisała: > Bycie katolikiem to nie tylko wiara w Boga i niedzielna msza. Wiara w Boga > wystarczy, aby być chrześcijaninem. Katolik musi spełnić jeszcze kilka mniej > istotnych rzeczy, oprócz bardzo ważnej wiary w Boga. I warto, żeby poznał te > mniej istotne rzeczy. niestety, Katolicy nie maja o tym zielonego pojęcia składają deklaracje bez pokrycia ślub czy inny sakrament to szopka dla rodziny, nie ważne co sie tam nazmyślało w konfesjonale-ważne żeby było. Zero odpowiedzialności i mądrości w podejmowaniu decyzji Nie odpowiadają mi reguły-wierze w Boga ale poza tym kościołem. czy to tak trudno sobie przyswoić? no chyba, ze dysonans wewnętrzy niektórych osób jest tak wielki, że wolą negacje od nazwania własnych zachowań Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 10:56 Zatem, droga Salso, bo nie chce mi sie kontynuowac tej dyskusji, musisz sie chyba zgodzic, ze postulujesz, iz katolikiem przestaje sie byc po popelnieniu jakiegokolwiek grzechu, bo wszakaze zasady kosciola katolickiego sa wyznacznikiem tego, czy ktos ma prawo sie nazwywac katolikiem czy nie...? Skoro ktos grzeszy, znaczy tych regul sie nie trzyma i powinien zostac ze wspolnoty wykluczony... Musisz sie zatem zgodzic, ze 99.99% Polakow, ktorzy deklaruja przynaleznosc do KK, tak naprawde zadnymi katolikami nie jest. Bo wszakze grzesza, nie spowiadaja sie z tych grzechow (bo czesc olewa) itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:22 d.o.s.i.a napisała: ze postulujesz, iz katolikiem przestaje > sie byc po popelnieniu jakiegokolwiek grzechu, bo wszakaze zasady > kosciola katolickiego sa wyznacznikiem tego, czy ktos ma prawo sie > nazwywac katolikiem czy nie...? Skoro ktos grzeszy, znaczy tych > regul sie nie trzyma i powinien zostac ze wspolnoty wykluczony... > nie nie nie jezu, co za ....! wnioskowanie zupełnie z sufitu probuję CI przekazać, choć to niezmiernie trudne, iz ludzie, którzy deklarują przynależność do pewnej wspólnoty, nie wazne czy do KK, czy do religii muzułmańskiej, judaizmu czy scjentologów-powinni znac reguły swojego kościoła a nie im bezmyślnie zaprzeczać-że takowych nie ma kazdy moze sobie wierzyć w co chce, ale jesli chce przyjąć sakrament w pewnym obrządku(nie ważne jakim) i jesli robi to, bo w to wierzy a nie dla poklasku cioci i babci, to powinien dostosować się do reguł i wymagań tej wspólnoty i przynajmniej "czuć", ze to jest słuszne jeśli tego nie czuje, i neguje to-wówczas wybiera inny kosciół , inna wspólnotę, lub tez bierze tylko ślub cywilny, jeżeli nie identyfikuje sie z żadną z nich czy to jest dostatecznie jasne? i nie wypowiadam sie w tym stwierdzeniu w zaden sposob o moim podejściu do Koscioła czy Kosciołów a także do Boga > Musisz sie zatem zgodzic, ze 99.99% Polakow, ktorzy deklaruja > przynaleznosc do KK, tak naprawde zadnymi katolikami nie jest. Bo > wszakze grzesza, nie spowiadaja sie z tych grzechow (bo czesc olewa) musze sie zgodzic, ze w Kosciele Katolickim panuje obłuda duzo wieksza niz w kazdej innej wspólnocie Ludzie, ktorzy deklaruja sie katolikami zupełnie tego koscioła nie akceptują-dla mnie to paradoks owszem polemizować, poszukiwać Boga itp-ze wszystkim sie zgadzam, ale jak można powiedzieć , ze dla Boga godna spowiedź nie ma znaczenia , skoro jednocześnie sie tkwi w kościele, ktory jako jedną ze swoich podstawowych zasad przedstawia szczerą i godna spowiedź? są kościoły chrześcijańskie, w których nie ma spowiedzi przecież! nie żyjemy w średniowieczu, nikt nikogo na stosie nie pali mozna wierzyć w Boga i nie należeć do żadnego kościoła lub do wspólnoty, ktorej nauka bardziej nam odpowiada jest wolność wyznania i sumienia i każdy ma prawo rozważać to w swoim sumieniu skoro panuje taka wolność a ludzie nie akceptują nauk KK, to czemu po po prostu nie zostaną chrześcijanami oderwanymi od kościoła katolickiego? wtedy nie trzeba sie juz liczyć z instytucja, która nie daje tego, czego sie od niej oczekuje to jest obiektywne i racjonalne Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:37 OK. Co w takim razie proponujesz ludziom wychowanym w czyms co nazywamy potocznie wiara katolicka, ktorzy nie zgadzaja sie z jakims niewielkim procentem jej nauk, ewentualnie nie czuja uczucia popelniania grzechu (bo np. nie chodza do kosciola, albo seksuja sie przed slubem), a jednoczesnie wierza w Boga, wierza w wiekszosc zasad ktore glosi KK i chca przed Bogiem przysiegac sobie malzenstwo? Uwazasz, ze z powodu jednego, jedynego wystepku, ktory popelniaja przeciwko nauczaniom swojej wspolnoty powinni byc z niej wykluczeni i powinno sie im odmowic zawarcia malzenstwa przed Bogiem? Czy nie galopujesz sie za bardzo? Czy to wspolnota powinna decydowac i oceniac, ze "nie sa godni" malzenstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:07 d.o.s.i.a napisała: > OK. Co w takim razie proponujesz ja nic nikomu nie proponuje kazdy sam dokonuje swoich wyborów skończ z wypowiadaniem sie za mnie ludziom wychowanym w czyms co > nazywamy potocznie wiara katolicka, potocznie? ja tu rozmawiam o faktach, a nie o "potocznie' niektórzy katolicy do dziś nie wiedza czym sie zajmował sobór watykański jakie wprowadził zmiany, ale ostro twierdzą, ze znają swój kosciół ktorzy nie zgadzaja sie z jakims > niewielkim procentem jej nauk, uznanie zatajenia na spowiedzi przed sakramentem ślubu grzechów ciężkich-(ciężkich według nauki Twojej wspólnoty religijnej)-uwazasz za niewielki procent? ewentualnie nie czuja uczucia > popelniania grzechu (bo np. nie chodza do kosciola, albo seksuja sie > przed slubem), to sa według Twojego Kocioła Katolickiego również grzechy ciężkie-spowiedź jest od tego żeby sie z nich oczyścić, tak naucza twoja religia jesli sie z tym nie zgadzasz, to po co w tym tkwisz? co innego jest to robić, ale sie spowiadać i mówić prawe-a co innego samemu stwierdzać, ze to nie grzech ale być w kościele, który jako grzech to traktuje widzisz różnicę? tu nie chodzi o wiarę, bo wiarę można mieć , nie czując sie członkiem tej instytucji (np Moj Tata i dziadek) a jednoczesnie wierza w Boga, wierza w wiekszosc > zasad ktore glosi KK i chca przed Bogiem przysiegac sobie malzenstwo? 1. mówiłyście tu ( nie pamiętam ktora), ze nie potrzebujecie księdza żeby sobie przysięgać przed Bogiem-wiec w czym problem? 2. Nie odnoszę wrażenia , iż uznajesz zasady KK-nawet ich za bardzo nie znasz 3. do znudzenia-można wierzyć w Boga bez KK, te dwie rzeczy sie nei wykluczaja z powodu jednego, jedynego wystepku, ktory popelniaja > przeciwko nauczaniom swojej wspolnoty jest to powazny wystepek-nalzey to naprawic powinni byc z niej wykluczeni nie powinni byc wykluczeni! jest cos takiego w KK jak spowiedź, gdzie sie z takich występków wierzący oczyszcza idziesz do konfesjonału mowisz tym razem prawde przyznajesz sie do czyny i spowiadasz sie od ostaniej dobrej spowiedzi jesli w to wierzysz oczywiscie i czujesz sie członkiem KK znow nie znasz nauki swego kościoła-on generalnie wyznaje odpuszczenie grzechów > i powinno sie im odmowic zawarcia malzenstwa przed Bogiem? Czy nie > galopujesz sie za bardzo? Czy to wspolnota powinna decydowac i > oceniac, ze "nie sa godni" malzenstwa? nie oczywiście, ze nie , nie wiem skąd takie wnioski z sufitu myślę ze dramatyzujesz 1.chcesz zawrzeć ślub w jakimś konkretnym obrządku-zrób to według zasad danego kościoła , albo wcale 2. można mieć ślub przed Bogiem niekoniecznie w kościele, którego sposobu udzielania tego ślubu się nie uznaje 3. Wspólnota nie decyduje o godności w ogóle, ale o godności w jej ramach 4. nie GALOPUJE SIĘ-kompletnie nie wiem jak to sie robi Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:22 > ja nic nikomu nie proponuje > kazdy sam dokonuje swoich wyborów > skończ z wypowiadaniem sie za mnie Oczywiscie niczego nikomu nie imputujesz. Straszysz jedynie grzechem smiertelnym, niegodziwoscia itp. Juz Ci to we wczesniejszych postach wypunktowalam. Wiec powtarzac sie nie bede. > uznanie zatajenia na spowiedzi przed sakramentem ślubu grzechów > ciężkich-(ciężkich według nauki Twojej wspólnoty religijnej)- uwazasz za > niewielki procent? Jezeli uznasz, ze nadepniecie na mrowke jest grzechem ciezkim i smiertelnym, to owszem nigdy z tego rownania nie wyjdzie, iz nadeptywanie na mrowke jest blahostka. Po drugie, rozumiem, ze tylko z powodu, ze ktos uprawial seks przed slubem i sie z tego nie wyspowiadal, chocby nie wiem jak byl przykladnym chrzescijaninem, i tak jest skazany na potepienie? Fajnie... Rzeczywiscie strach sie bac tego kosciola katolickiego. > to sa według Twojego Kocioła Katolickiego również grzechy ciężkie- spowiedź jest > od tego żeby sie z nich oczyścić, tak naucza twoja religia > jesli sie z tym nie zgadzasz, to po co w tym tkwisz? Spowiedz jest, jak mowi definicja, po to aby oczyscic sie z grzechow, ktorych sie zaluje. Po to ma czlowiek sumienie, aby w nim rozwazyl, czy zaluje czegos czy nie. W przeciwnym razie sumienie byloby czlowiekowi zbedne. Jezeli zal nie wystepuje, to jakimi metodami proponujesz go wzbudzic? > 1. mówiłyście tu ( nie pamiętam ktora), ze nie potrzebujecie księdza żeby sobie > przysięgać przed Bogiem-wiec w czym problem? To jest nadinterpretacja. Ksiadz to nie obowiazek, a mozliwosc... Jezeli wiec ktos chce przyrzec Bogu przed ksiedzem to ma do tego prawo. Podobnie jak ma prawo przyrzec przed matka, ojcem, przyjaciolka, czy we wlasnym ogrodku bez obecnosci swiadkow. I nie znaczy to, ze malzenstwo jest niewazne, albe zawarte w niegodziwosci. > > 2. Nie odnoszę wrażenia , iż uznajesz zasady KK-nawet ich za bardzo nie znasz Nie, nie uznaje zasad KK. Daleko mi od zasad KK. Ale znam je az za dobrze. I wlasnie dlatego ich nie uznaje. > nie powinni byc wykluczeni! jest cos takiego w KK jak spowiedź, gdzie sie z > takich występków wierzący oczyszcza > idziesz do konfesjonału > mowisz tym razem prawde > przyznajesz sie do czyny i spowiadasz sie od ostaniej dobrej spowiedzi > jesli w to wierzysz oczywiscie i czujesz sie członkiem KK To ja jeszcze raz. Ile warta jest spowiedz z czegos, czego nie uznaje sie za grzech? CHyba, ze tak naprawde chodzi Ci po prostu o formalnosc - powiedziec trzeba i tyle? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:58 d.o.s.i.a napisała: > Oczywiscie niczego nikomu nie imputujesz. > wiesz , ze słowo to oznacza zarzucać coś komuś, przypisywać komuś złe intencje, obmawiać, pomawiać, obwiniać.... zatem,-co chciałaś powiedzieć? Straszysz jedynie grzechem > smiertelnym, niegodziwoscia itp. ja Cie niczym nie straszę, kobieto, czy ty umiesz czytać? kościół, którego czujesz sie członkiem tak właśnie interpretuje Twoje zachowanie to nie są moje wymysły > Jezeli uznasz, ze nadepniecie na mrowke jest grzechem ciezkim i > smiertelnym, to owszem nigdy z tego rownania nie wyjdzie, iz > nadeptywanie na mrowke jest blahostka. > przyznam sie szczerze-nie rozumiem z tej wypowiedzi kompletnie nic, może ktoraś z forumek wie, o co Ci chodzi?? no chyba ze dla ciebie seks to jak deptanie mrówek, ale to juz kompletny bezsens > Po drugie, rozumiem, ze tylko z powodu, ze ktos uprawial seks przed > slubem i sie z tego nie wyspowiadal, chocby nie wiem jak byl > przykladnym chrzescijaninem, i tak jest skazany na potepienie? byce przykładnym chrześcijaninem a bycie przykładnym katolikiem to dwie rozne bajki aby byc przykładnym katolikiem musisz spełnić jeszcze kilka dodatkowych warunków a jeśli ich nie spełnisz-przynajmniej sie z tego rzetelnie wsypowiadać tylko z powodu? no wiesz, Twoj Kosciół uwaza to za powazny grzech... > Fajnie... Rzeczywiscie strach sie bac tego kosciola katolickiego. sama go sobie wybrałas zawsze mzona zrezygnowac > Spowiedz jest, jak mowi definicja, po to aby oczyscic sie z > grzechow, ktorych sie zaluje. ale to nie ty ustalasz w tym kosciele liste grzechów przykro mi Po to ma czlowiek sumienie, aby w nim > rozwazyl, czy zaluje czegos czy nie. oczywiście ze tak-sumienie sumieniem, ale nie może byc to bezmyślnoc rozważasz , rozważasz i stwierdzasz: kurcze nie pasuje mi to, czego naucza ten kościół a jestem w nim tylko dlatego, ze tak mi kazała Mama Tata czy Babcia, wiec teraz jako dorosła osoba rezygnuje z jego nauki i z niego, ponieważ nauka ta jest niezgodna z moimi przekonaniami i sumieniem nie można miec ciastka i go zjesc proste? Jezeli zal nie wystepuje, to jakimi > metodami proponujesz go wzbudzic? nie próbuje sumienie to tak na prawdę wewnętrzny dysonans jaki odczuwamy w sytuacji, kiedy pomiędzy Tym co robimy, lub co sie dzieje wokół nas a zasadami i wartosciami, które nam nam wpojono albo które przyswoiliśmy - zachodzi sprzecznosc ta sprzecznosc powoduje, ze musimy zająć "w sobie" stanowisko jezeli stwierdzamy, ze mimo wszytsko jest ok, całosc da sie wytłumaczyc a nam taka sytuacja pasuje-dysonans zanika a my mamy kwestie "odzywania się sumienia" załtwioną > > > To jest nadinterpretacja. Ksiadz to nie obowiazek, a mozliwosc... zeby slub był wazny w swietle prawa kanonicznego-obowiązek zeby był ważny dla was wewnętrznie-oczywiście ze możliwość > Jezeli wiec ktos chce przyrzec Bogu przed ksiedzem to ma do tego > prawo. oczywiście , ze ma prawo. Ale albo niech to zrobi tak jak ten ksiądz tego wymaga zgodnie z wytycznymi, albo niech namówi księdza na "nowy obrządek" Podobnie jak ma prawo przyrzec przed matka, ojcem, > przyjaciolka, czy we wlasnym ogrodku bez obecnosci swiadkow. tak, oczywiscie, ale to juz nie ma mocy w świetle prawa KK I nie > znaczy to, ze malzenstwo jest niewazne, albe zawarte w niegodziwosci. o matko no rusz głowa, do czego odnosiła się niegodziwosć? pamietasza? po zlej spowiedzi, niegodziwej, polegającej na zatajeniu grzechu ciezkiego, której konsekwencja było przyjecie komunii świętej na własnym ślubie (koscielnym) pod wpływem grzechu i popełnienie kolejnego grzechu-świętokradztwa > > Nie, nie uznaje zasad KK. Daleko mi od zasad KK. Ale znam je az za > dobrze. I wlasnie dlatego ich nie uznaje. > chyba jednak nie znasz skoro spierasz sie ze mna tak zawzięcie i nie dociera do Ciebie , ze takie zasad właśnie istnieją MOJE PYTANIE< na odpowiedz ciągle czekam_skoro nie uznajesz , to czemu w tym tkwisz? czy to nie obłuda? znam wielu ludzi którzy nie uznają do tego stopnia, jak Ty i nie czuja sie członkami KK i nie biorą ślubów w kk > To ja jeszcze raz. Ile warta jest spowiedz z czegos, czego nie > uznaje sie za grzech? a ile wart jest katolik, ktory mówi ze chce być katolikiem choć nauk katolickich nie uznaje?? CHyba, ze tak naprawde chodzi Ci po prostu o > formalnosc chodzi mi oto, ze jeśli sie decyduje byc muzułmaninem, to staram sie znać dogmaty mojej wiary, zasady jakimi kieruje sie moja wspólnota religijna-owszem, pomagać jej sie zmieniać , ale jednak skoro sie z nią identyfikuje to oznacza , ze wiem z czym sie identyfikuje i akceptuje to jesli stwierdzam ze juz nie chce tego robic, nie uznaje tych zasad, sa one mi obce i np. ciekawe i bardziej zgodne ze mna zasady ma kościół prawosławny-porzucam islam , przybieram nowa religie i żyje według jej zasad w jej obrębie znowu poszukujac i dociekając nie mowie o pustogłowie i klepaniu formułek nie mowie tez o bezmyślnym , bezrefleksyjnym życiu mowie o odpowiedzialności za to co sie robi i dojrzałości jezeli zgadzam sie z KK tylko trochę i mimo ze nie uznaje wielu jego nauk chce do niego należeć , to należy sobie zadać pytanie: dlaczego chce byc we wspólnocie, której zasady kompletnie mi nie pasują i juz nie mowie o tym, ze uprawiamy seks przedmałżeński-tylko o tym, ze zdajesz sobie sprawę, iz kościół do którego należysz uznaje to za grzech i przynajmniej spowiadając sie powiedzieć, ze sie to robiło i ze sie nie żałuje, ale przez ślub chce sie zmienić obecny stan rzeczy szczerość Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:23 > > Jezeli uznasz, ze nadepniecie na mrowke jest grzechem ciezkim i > > smiertelnym, to owszem nigdy z tego rownania nie wyjdzie, iz > > nadeptywanie na mrowke jest blahostka. > > > > przyznam sie szczerze-nie rozumiem z tej wypowiedzi kompletnie nic, może ktoraś > z forumek wie, o co Ci chodzi?? > > no chyba ze dla ciebie seks to jak deptanie mrówek, ale to juz kompletny bezsen > s Nie wiem co tu do rozumienia. Brak seksu przed slubem z powodu jakies blonki, mitologizowanie seksu jakby byl nie wiadomo czym, podczas gdy to tak naprawde pocieranie ciala o cialo, i robienie z tego grzechu ciezkiego i smiertelnego jest taka sama przesada jak twierdzenie, ze nadepniecie na mrowke morderstwem. > sama go sobie wybrałas > zawsze mzona zrezygnowac > Przestan mi udowadniac, ze jestem katoliczka. Bo nia nie jestem. Niczego nie wybieralam. Rodzice mnie ochrzcili w kosciele KK, mialam nawet bierzmowanie. Od poczatku wiedzialam, ze kosciol ten bazuje na nadinterpretacjach, trzymaniu wyznawcow w niewiedzy i zle pojetej bogobojnosci. Mimo, ze formalnie jestem czlonkiem kosciola KK bo nigdy sie z niego nie wypisalam (bo szczerze powiedziawszy guzik mnie to obchodzi), nie oznacza, ze sie nim czuje. Rozumiesz? Nie widze powodu, zebym miala Ci sie obowiazek tlumaczyc z wyznawanych przeze mnie wartosci, wiec przestan wpierac mi, ze KK to moja religia! Ale jezeli bede chciala wyjsc sobie za maz przed katolickim, protestanckim, czy innym ksiedzem, to to zrobie, bo nie ma znaczenia dla mnie w jakim kosciele biore slub. Bo biore go przed Bogiem. Czy to tak trudno zrozumiec? I nie widze, zeby bylo w tym cos niegodziwego. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:32 d.o.s.i.a napisała: >seks > podczas gdy to tak naprawde pocieranie ciala o cialo, hmmmm no tak to zmienia postać rzeczy to dośc przykre.... >> Przestan mi udowadniac, ze jestem katoliczka. Bo nia nie jestem. > Niczego nie wybieralam. Rodzice mnie ochrzcili w kosciele KK, mialam > nawet bierzmowanie. Od poczatku wiedzialam, ze kosciol ten bazuje na > nadinterpretacjach, trzymaniu wyznawcow w niewiedzy i zle pojetej > bogobojnosci. Mimo, ze formalnie jestem czlonkiem kosciola KK bo > nigdy sie z niego nie wypisalam (bo szczerze powiedziawszy guzik > mnie to obchodzi), nie oznacza, ze sie nim czuje długo to trwało, ale wreszcie powiedziałaś to, co powinnas na poczatku skro nie jestes katoliczka, to już zupełnie nie rozumiem po co był Ci ten ślub kościelny to tak, jakbym ja poszła sobie do slubu w obrządku hindusów bardzo dorosłe i dojrzałe Nie > widze powodu, zebym miala Ci sie obowiazek tlumaczyc z wyznawanych > przeze mnie wartosci, wiec przestan wpierac mi, ze KK to moja > religia! KK to nie jest religia nie musisz se tłumaczyc, sama zaczełas przy okazji tematu ogolnego mowic o sobie > > Ale jezeli bede chciala wyjsc sobie za maz przed katolickim, > protestanckim, czy innym ksiedzem, to to zrobie, bo nie ma znaczenia > dla mnie w jakim kosciele biore slub. to jest dla mnie obłuda dla CIebie moze byc co tam chcesz Bo biore go przed Bogiem. Czy > to tak trudno zrozumiec? I nie widze, zeby bylo w tym cos > niegodziwego. jesli nie widzisz to trudno, Twoja sprawa tylko nie wiem dlaczego aby oczuc obecnosc Boga otrzebujesz do tego "jakiegoś obrzadku" ?? ale faktycznie, widze, ze Ty sama nie wiesz czego chcesz i jaka ejst twoja postawa, wiec ta dyskusja przestaje miec sens Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:41 > hmmmm > no tak > to zmienia postać rzeczy > to dośc przykre.... > Nie przykre, tylko tak wlasnie w sensie fizycznym wyglada seks. Dodatkowo, w sensie psychicznym daje wiez z kochanym czlowiekiem, wiec i w tym trudno dopatrywac sie grzechu. > to jest dla mnie obłuda > dla CIebie moze byc co tam chcesz A dla mnie to nie obluda. Wystarczy? Obludne jest dla mnie spowiadanie sie z czegos czego sie nie zaluje (co zapewne zrobilas Ty). > tylko nie wiem dlaczego aby oczuc obecnosc Boga otrzebujesz do tego "jakiegoś > obrzadku" ?? Dlatego, ze jestem wolnym czlowiekiem i mam prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:48 d.o.s.i.a napisała: > > > A dla mnie to nie obluda. Wystarczy? Obludne jest dla mnie > spowiadanie sie z czegos czego sie nie zaluje (co zapewne zrobilas > Ty). wiesz co, miałam to napisac juz wcześniej ale sie powstrzymalam teraz, po przeczytaniu tej odpowiedzi mogę powiedzieć tylko jedno: Kompletna z Ciebie Idiotka i zadziwiające jest to ze byłaś ze ma w tym konfesjonale i wiesz co mówiłam i z czego sie spowiadałam oraz jaki jest moj stosunek do tego zadziwiając czary mary > > > tylko nie wiem dlaczego aby oczuc obecnosc Boga otrzebujesz do > tego "jakiegoś > > obrzadku" ?? > > Dlatego, ze jestem wolnym czlowiekiem i mam prawo? > Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:01 nati.82 napisała: > no i widzisz salsa, tym się różnimy... ty żyjesz według regułek i > schematów, przez co jesteś ograniczona, a ja zyję swoim zyciem... > jakie to proste.... proste to jest to, ze bierzesz ślub w instytucji, o której nic kompletnie nie wiesz i na koniec : żeby wiedzieć, czego sie nie chce i czego sie człowiek wypiera-najpierw trzeba to poznać a na wszelka wiedzę na ten temat jesteś jak moja zakuhana babcia na wsi-oczy i uszy zamknięte na wszystko, co sprzeczne z Twoją wewnętrzną wizja świata Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:07 wiesz... w genach wiele rzeczy przechodzi, masz coś z babci salsa, bo to ty jesteś zahukana i stoisz pewnie co niedziela pod amboną wsłuchując się w słowa i NAKAZY księdza... po raz kolejny mi cię żal, bo taka miła i normalna wydajesz się na swoich zdjęciach, a taka jesteś sztuczna i niezyciowa Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:24 nati.82 napisała: > wiesz... w genach wiele rzeczy przechodzi, masz coś z babci salsa, > bo to ty jesteś zahukana i stoisz pewnie co niedziela pod amboną > wsłuchując się w słowa i NAKAZY księdza... po raz kolejny mi cię > żal, bo taka miła i normalna wydajesz się na swoich zdjęciach, a > taka jesteś sztuczna i niezyciowa to zadziwiającej jak niewiele potrafisz przeczytać z tekstu pisanego gwoli ścisłości-rzadko bywam w kościele i powtarzam Ci "nie napisałam ani słowa o moim stosunku do Koscioła katolickiego ani do jego nauk" żałować, to powinnaś siebie i tego co tam nawygadywałaś księdzu trzeba umieć podjeść do sprawy jak osoba dorosła a nie mała dziewczynka-i to już nie zależy od wieku ani wyznania ale od dojrzałości to samo bym CI powiedziała gdybyśmy rozmawiały tu o innych wspólnotach religijnych, o których tez mam dość spora wiedzę-czy to znaczy ze jestem np. konserwatywną muzułmanką?! różnica miedzy nami polega na tym, ze zanim wyrobię sobie zdanie na dany temat, to staram sie ten temat poznać. dla Ciebie niewiedza jest źródłem radosnego życia a wiedza-powodem do wyzywania ludzi od "taka jesteś sztuczna i niezyciowa" bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:37 salsa nie chce mi się z Tobą kłócić i nie dlatego, że nie ma sensu czy nie warto, tylko dlatego, że każda z nas ma swoje racje i niech tak zostanie, szanuję Twoje zdanie i zainteresowanie tematem oraz wiedzę, ale wydaje mi się, że Ty masz teoretyczne podejście do tematu, a ja praktyczne. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:53 nati.82 napisała: ale wydaje mi się, że Ty masz teoretyczne podejście do > tematu, a ja praktyczne. Amen. warto mieć oba te podejścia wiedza teoretyczna jest punktem wyjścia do podjęcia decyzji (dorosłej decyzji)-będę w Kościele Katolickim czy w jakimkolwiek innym-czy nie dopiero wtedy zaczyna sie praktyka-o której ja tu ani słowa nie napisałam moje prywatne preferencje religijne czy podejście do KK nie maja w tej dyskusji żadnego znaczenia, stad tez nie wypowiedziałam sie na ten temat ani razu można być dobrym chrześcijaninem i nie trzeba przy tym należeć do KK ważne, żeby być ze sobą szczerym Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 10:19 wiem i rozumiem i wcale nie twierdzę, ze wiedza jest niepotrzebna, ale jesli jest pytanie: kto z was czekał z seksem do ślubu, to każda z nas odpowiedziała inaczej, własnie dlatego, że Ty przywołałaś nauki Kościoła, a ja własne doświadczenie. I chyba dalsza kłótnia nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 10:29 nati.82 napisała: ale jesli jest pytanie: kto z was czekał z seksem do > ślubu, nie, ta nitka watku rozwineła sie konkretnie pod wpływem tej wypowiedzi: "ale jednego nie rozumiem na tym forum. Wiadomo, ze z sexem nikt nie czeka i pewnie 80% stosuje antykoncepcje w formie pigulki, wiec powiedzcie mi bardziej doswiadczone "for(u)malistki" skad to zaklamanie w naszym narodzie. Skad pytania jak oszukac ksiedza, badz katechetke, ze sie robilo jakis wykres itd. Skad pytania, czy dostanie sie spowiedz jak sie ksiedzu powie, ze sie sex uprawia, czerpie sie z tego RADOSC nie uwaza sie go za grzech! Dlaczego nikt nie jest szczery i dlaczego nikt w tym kraju nie protestuje przeciw reformom Kosciola??? Nikt sie z dogmatami nie zgadza, ale wszystkie oczywiscie koscielny maja, a co innego mysla...To mnie troche smuci, jako mlodego obywatela tego kraju. Tak naprawde przyzwyczailismy sie do kretactwa, ze nawet nas to nie dziwi..." chodziło własnie o te wspomniane przez autorke "krętactwa" to każda z nas odpowiedziała inaczej, własnie dlatego, że Ty > przywołałaś nauki Kościoła, a ja własne doświadczenie. nie było sensu przywoływać moich doświadczeń, gdyż chciałam wykazać to co robią ludzie deklarujący sie w pewnej wspólnocie. ja z seksem do ślubu tez nie czekałam, ale to nie ma żadnego znaczenia, gdyż nie rozmawiałyśmy o mnie ale o pewnych "praktykach" I chyba > dalsza kłótnia nie ma sensu. ja sie nie kłócę, ale polemizuję. i masz racje, chyba już wszystko zostało powiedziane pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 20:49 A gdzie ostatecznie bierzesz ten slub- w KK czy szukasz pasującego Ci bractwa ekumenicznego lub czegoś w tym rodzaju? Salsa pisze cały czas o stanowisku KK, o Bogu i jego opinii nt. seksu nie wie i nie wypowiada się. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 21:14 Naprawde? wyjechala z takiej armaty z tymi grzechami smiertelnymi i niegodziwosciami niewaznej spowiedzi, ze jakby co przed chwila od Boga wyszla z biura z nowym zestawem przykazan... Niechze wiec napisze - nie zalujesz seksu przedmalzenskiego, znaczy nie dopelniasz zasad KK i tyle. Ale niech nie pisze, ze slub przed Bogiem jest niewazny, albo zawarty w grzechu smiertelnym! Zwroc uwage, ze ciagle mowimy tu o tym, ze slubu udzielaja sobie narzeczeni przed Bogiem, a nie przed ksiedzem, ani Kosciolem Katolickim. Rowniez to nie Kosciol Katolicki im tego slubu udziela. Mozliwe jest zatem nalezenie do wspolnoty Kosciola Katolickiego, choc nie wyznaje sie wszystkich jego wskazan, a czesc inaczej ocenia sie we wlasnym sumieniu, a jednoczesnie bycie blisko Boga. Salsa tego nie kuma, bo dla niej KK i jego zasady sa wazniejsze od samego Boga, a wrecz postuluje, aby ludziom, ktorzy nie wyznaja ktorejs z zasad, tudziez nie potrafia wzbudzic sobie poczucia grzechu, odmawiac prawa do poznania Bogu, lacznie z prawem do sakramentu malzenstwa. Dla niej Bog to ktos kto siedzi w pokoju, za zamknietymi drzwiami. I zeby sie do niego dostac trzeba napisac podanie, zdac w recepcji wszelkie niezbedne dokumenty, wlaczajac w to wykres temperatury, trzeba wyspowiadac sie ze wszystkiego, nawet z najglupszej rzeczy i czekac czy Cie ciec wpusci czy nie. Prawie jak w polskim urzedzie. Nie wazne gdzie sprawiedliwosc, wazne, zeby sie papiery zgadzaly... Jezeli Salsa tak jednoplaszczyznowo traktuje wiare w Boga i widzi w tym same paragrafy, to to dojrzala wiara raczej nie jest. Zapomina chyba o tym, ze to Bog jest miloscia i pewnie ma gdzies to, ze ktos sie nie wyspowiadal z uprawianego przed slubem seksu. Bo dla niego liczy sie przysiega malzonkow, a nie to jakie to straszne grzechy popelnili. Abstrahujac juz od tego, ze nei wyobrazam sobie, zeby Bog traktowal seks jako grzech. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Co Bóg myśli... 11.09.07, 21:18 Proponuję Cu uważną lekturę Biblii pod kątem, co myśli Bóg o seksie pozamałżeńskim. Niestety wnioski Ci się nie będą podobały. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Co Bóg myśli... 11.09.07, 23:17 A ta jak zdarta plyta. A ja Ci powiem - nie traktuj wszystkiego co mowi Biblia doslownie. Biblia to przede wszystkim przekaz historyczny spisany przez ludzi, a nie Boga. Podobnie jak np. Pan Tadeusz. Wiem, ze katolicy wierza, ze jest pisana pod natchnieniem Ducha Swietego, ale jest to tylko wiara. Nie ma dowodu, aby w pisaniu Biblii maczal palce jakikolwiek Bog. Interpretacje Biblii zmienialy sie na przestrzeni wiekow, a Biblia powstala w pewnych uwarunkowaniach spoleczno-kulturalnych. Odnoszenie jej do czasow dzisiejszych jest wyzwaniem dla katolikow i zawsze bylo. Dlatego zbieraja sie kolejne sobory, dlatego wydawane sa kolejne encykliki itp. itd. Ale widze, ze w Tobie za grosz refleksji nie ma. Tylko slepa, bezrefleksyjna wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Co Bóg myśli... 11.09.07, 23:20 Mialo byc "spoleczno-kulturowych". Odpowiedz Link Zgłoś
bibita Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 01:43 Dziewczyny! Przerażające jest to, że nie zrozumiałyście wiedzy, jaką ktoś probuje Wam przekazać. Autorka pisze o zasadach-wypowiada sie przy tym zupełnie neutralnie i fachowo, bez nawiedzenia i osobistego zaangażowania-za to Wy ujadacie.Podobnie jest wyżej z Kasiulką. Wytyka wam bezlitośnie błędy w myśleniu, podczas gdy Wy odszczekujecie sie beznadziejnymi tekstami. Dlaczego nie chcecie chwile pomyśleć zanim coś napiszecie? To na prawdę nie boli. Osobiście rozumiem wszystkie wypowiedzi poza Waszymi, które są kompletnie bez sensu. Taka moja refleksja pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 08:14 a nie pomyslałałaś, że jest różnica między teorią a praktyką? to tak jak pogadać o seksie, a kochać się... czemu jesteście takie nawiedzone i teoretyzujecie, co się za grosz nie przekłada na zycie??? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 08:43 Wiesz, zazwyczaj teoria w jakimś stopniu przekłada się na praktykę. Można do wszystkiego dochodzić praktycznie, ale znając teorię, do mistrzostwa praktycznego dojdziesz po prostu szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 08:57 nati.82 napisała: > a nie pomyslałałaś, że jest różnica między teorią a praktyką? i? ja rozmawiam to nie tyle o teorii, co o pewnej wiedzy ogólnej. nie przypominam sobie żebym mówiła coś o moim prywatnym życiu to tak > jak pogadać o seksie, a kochać się... mam wrażenie, ze Ty do tej pory uprawiałaś tylko seks.... czemu jesteście takie > nawiedzone i teoretyzujecie, co się za grosz nie przekłada na > zycie??? no tak, jeśli posiadanie wiedzy na pewien temat nazywasz nawiedzeniem, to bardzo Ci współczuję i to wiele wyjaśnia Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 09:09 a ty masz w ogóle jakiekolwiek wrażenie? żeby mieć wrażenie nie wystarczy miec wiedze, ale i uczucia Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:26 d.o.s.i.a napisała: > Naprawde? wyjechala z takiej armaty z tymi grzechami smiertelnymi i > niegodziwosciami niewaznej spowiedzi, nie wyjechała Tylko Ci kotek napisała co uważa kościół, w którym wzięłaś ślub i dokonałaś spowiedzi niegodnej a następnie popełniłaś grzech świętokradczy w postaci komunii bez ważnej spowiedzi- to jest nie MOJA nauka ale nauka Twojego koscioła TYLe czy to tak trudno zrozumieć?? > > Niechze wiec napisze - nie zalujesz seksu przedmalzenskiego, znaczy nie > dopelniasz zasad KK i tyle. Ale niech nie pisze, ze slub przed Bogiem jest > niewazny, albo zawarty w grzechu smiertelnym! ale jest zawarty w Grzechu Śmiertelnym-zapytaj sie księdza zresztą któraś forumka również to w tym wątku nakreśliła przed Bogiem tak jak juz pisałam wielokrotnie jest ważny ale grzech śmiertelny Zwroc uwage, ze ciagle mowimy tu > o > tym, ze slubu udzielaja sobie narzeczeni przed Bogiem, a nie przed ksiedzem, an > i > Kosciolem Katolickim. Rowniez to nie Kosciol Katolicki im tego slubu udziela. zgodnie z prawem kanonicznym slubu udziela CI wyznaczony do tego celu ( z odpowiednim dokumentem ) wysłannik (przewaznie ksiadz) przed Bogiem możesz sobie ślubować co chcesz ale w świetle prawa kanonicznego ślub jest ważny tylko po spełnieniu określonych procedur - podobnie jest w prawie cywilnym. ślub odniesie skutek cywilny nie wtedy, kiedy sobie coś poprzyrzekacie w USC, ale kiedy zostanie dochowana procedura radze o tym poczytać kodeks kanoniczny jest dostępny w necie Kodeks cywilny również > Mozliwe jest zatem nalezenie do wspolnoty Kosciola Katolickiego, choc nie > wyznaje sie wszystkich jego wskazan, formalnie tak bo jesteś zapisana ale po co należeć do instytucji, która komuś nie odpowiada? Salsa tego nie kuma, bo dla niej KK > i jego zasady sa wazniejsze od samego Boga, hahahaha!!! ]kobieto! no teraz to głupotę palnęłaś nie z tej ziemi a co Ty wiesz o moim stosunku do KK? a gdzie ja o tym napisałam?? czy to ze znam zasady i naukę tego kościoła i Ci o niej mowie to oznacza, ze ja w to wierze lub nie??? słowem o sobie nie powiedziałam a wrecz postuluje, aby ludziom, > ktorzy nie wyznaja ktorejs z zasad, tudziez nie potrafia wzbudzic sobie poczuci > a > grzechu, odmawiac prawa do poznania Bogu, lacznie z prawem do sakramentu > malzenstwa. Dla niej Bog to ktos kto siedzi w pokoju, za zamknietymi drzwiami. > I > zeby sie do niego dostac trzeba napisac podanie, zdac w recepcji wszelkie > niezbedne dokumenty, wlaczajac w to wykres temperatury, trzeba wyspowiadac sie > ze wszystkiego, nawet z najglupszej rzeczy i czekac czy Cie ciec wpusci czy nie > . brawo, podziwiam czekam niecierpliwie na wskazanie mi miejsc, gdzie to wyczytałaś z moich slow????????? doprawdy dziwi mnie głupota ludzka ale jednocześnie podziewam hiperinterpretacje gratuluje, czas Kotek na terapie > Jezeli Salsa tak jednoplaszczyznowo traktuje wiare w Boga i widzi w tym same > paragrafy, to to dojrzala wiara raczej nie jest. Salsa w przeciwieństwie do Ciebie umie oddzielić słowo pisane i prawo kanoniczne od tego co sobie kto myśli na ten temat nie masz pojecia jak traktuje wiare w Boga i nie wypowiadaj sie w moim imieniu na ten temat Abstrahujac juz od tego, ze nie wyobrazam sobie, > zeby Bog traktowal seks jako grzech. po raz ostatni i do znudzenia- dla kościoła nie jest wazne co sobie panienka uważa zresztą co ja sobie uważam tez nie-zeby było jasne caly watek był tylko i wyłącznie o nauce kościoła i prawie kanonicznym o sobie i moim podejściu do Boga, grzechu czy seksu nie napisałam ani słowa ale tego już ppanienka nie zrozumiała Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:10 memphis90 napisała: > A gdzie ostatecznie bierzesz ten slub- w KK czy szukasz pasującego Ci bractwa > ekumenicznego lub czegoś w tym rodzaju? Salsa pisze cały czas o stanowisku KK, > o > Bogu i jego opinii nt. seksu nie wie i nie wypowiada się. NO barwo, wreszcie ktos, kto rusza głowa dokładnie tak-pisze o stanowisku kościoła a nie o waszym czy moim widzimisię Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:05 d.o.s.i.a napisała: > > nie rozumiem tej obłudy: skoro wyznajesz inne wartości, to po co > chcesz > > koniecznie trwać w KK? > > > Ty naprawde jestes taka nierozumna, czy tylko udajesz? o przepraszam, mam dokładnie odwrotne wrażenie kompletnie nie potrafisz zrozumieć tekstu pisanego-od razu włączasz emocje Co maja > wymysly kosciola katolickiego do prawdziwego Boga??? To, ze kosciol > uznaje cos za grzech, nie oznacza, ze Bog tak samo to interpretuje. KOtek, a czy ja pisze o tym, co MYŚLI BÓG??? to jakaś paranoja-ja pisze ciagle o tym co uznaje i uwaza KK-słowem o Bogu nie wspomniałam] > Kumasz? Bo juz nie wiem jakimi slowami Ci to objasnic. może zamiast gadać o dupie Maryni, zacząć czytać ze zrozumieniem??? będzie CI łatwiej Czy > rozumiesz, ze mozna byc nawet katolikiem, wierzyc w Jezusa, ale nie > zgadzac sie ze wszystkimi bzdurnymi wytycznymi, seksem przed slubem, > wykresami temperatur i innymi bzdurami?? A czy Ty umiesz czytać? napisałam już w jeden z wypowiedzi _TO NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TWOIMI WYKRESAMI a poza tym możesz sobie wierzyć w Boga jak CI sie podoba, ale żeby być katolikiem w znaczeniu należeć do Katolickiego kościoła to trzeba stosować sie do zasad tego kościoła-w każdej wspolnocie tak jest Wlasnie dlatego, ze > czlowiek zostal stworzony istota rozumna i ma prawo szukac i pytac i > kwestionowac. Bo Boga tak naprawde kazdy ma znalezc na wlasna reke. no, widzę, ze jednak Coś zrozumiałaś Na własną rękę-czyli inaczej niż to robi KK > Ze niektore wytyczne sa sztuczne, wymyslone przez ludzi, a nie przez > Boga? I ze mozna byc doskonalym katolikiem i chrzescijaninem bez > bzdurnych zakazow i nakazow? chrześcijaninem tak katolikiem nie Mylisz pojęcia nie każdy chrześcijanin jest katolikiem , choć każdy katolik jest chrześcijaninem kumasz?? Jak jutro > kosciol wymysli kolejna bajeczke o grzechu smiertelnym, to sie bez > slowa podporzadkujesz i jeszcze nagle zaczniesz, tak sama z siebie > zalowac za to? KOtek, słowem nie wsomniałam o tym co ja uwazam lub nie i do czego sie stosuje lub nie jeśli po tylu wypowiedziach dalej nie zrozumiałaś-mowie Ci jak wygląda nauka kościoła i prawo kanoniczne instytucji, do której chcesz należeć słowem tu nie ma o mnie czy to tak trudno zrozumieć dorosłej kobiecie? Co to kuzwa w ogole jest za strasznie ludzi jakims > grzechem smiertelnym??? Co Ty jestes policja jakas czy co? hahahah dobre a co, boisz sie?? nie znasz prawa swojego kościoła i teraz Cie strach obleciał?? Grzech to > sprawa miedzy czlowiekiem a Bogiem - wiec sobie zabierz te swoje > rady dobrej i swietej cioci i sie nie wpieprzaj komus w zycie z tymi > swoimi chorymi interpretacjami i wizja niegodziwosci, ktora tak > chetnie rozdzielasz posrod tu piszace. Pogadaj z Bogiem, moze Ci > zalatwi jakas fuche jako zastepca sedziego na sadzie ostatecznym - z > pewnoscia sie tam przydasz. Jezu, dziecko, Ty jesteś nawiedzona! Spokojnie, nie podniecaj sie tak! nie umiesz poprowadzić dyskusji? Wskaz miejsce, gdzie odnoszę sie do Twojej wiary?! Nie widzisz, ze nie potrafisz oddzielić emocji od słowa pisanego jakim jest prawo kanoniczne-robisz z siebie kompletną idiotkę? Czy na prawdę masz coś takiego na sumieniu, ze nie potrafisz zrozumieć, ze nikt Tu Cie nie linczuje-jest to dyskusja o tym, czego naucza twój kościół, kościół, w którym wzięłaś ślub. Nie wnikam w to jak wierzysz w Boga-i nie oceniam Twojego stosunku do KK, przedstawiam Ci tylko czym jest Twoja nieszczera spowiedź w świetle ślubu jaki zawarłaś i Twojego kościoła wali mnie to kto jak wierzy, i sama zresztą na temat swojej wiary sie nie wypowiadam bo to ani Twoja ani niczyja sprawa UZYJ GŁOWY rozmawiam tu o zasadach panujących w KK a nie o Twojej wierze możesz sie wściekać ile dusza zapragnie, ale to nie zmienia faktu, że merytorycznie jesteś nie w temacie Zgadzam sie, ze każdy może sobie wierzyć na tysiące rożnych sposobów, tylko nie wiem po co w temacie o zasadach a nie o wierze ten RELIGIJNY EKSCYBICJoNIZM ja o gruszce a Ty o pietruszce i coś masz na sumieniu, skoro zamiast argumentów wolisz rzucać sie na prawo i lewo NIe oceniam tez Tu pomysłów Kościoła Katolickiego oraz tego czy jego zasady to bajki czy nie, bo w tym temacie to kompletnie bez znaczenia nie tylko w KK ludzie wierzą w Jezusa czy Boga chrześcijańskiego, wiedziałaś o tym? Żeby wierzyć i być dobrym chrześcijaninem , nie musisz byc w KK Ałe obłuda jest byc w jakiejs instytucji, jakiejkolwiek, deklarowac sie jako jej członek , a jednocześnie kompletnie nie znac i wyśmiewac jej zasady a spowiedz oparta na kłamstwie nazywac godną... TO TWOJA SPRAWA I TWOJEGO BOGA sama swoimi wypowiedziami narzucasz podział na katolików dobrych czy złych-To TY chcesz na silę tu kogoś oceniac nie mas zpojecia o tym w co wierze kim jestem i jaki jest moj stosunek, gdyz do tej pory rozmawiam z Toba tylko o zasadach panujących w instytucji o nazwie KOŚCIÓŁ KATOLICKI słowem nie ppowiedziałam CI o sobie choć Ty w kółko gadasz o tym jaka jest lub nie jest twoja wiara , choć z tematem to nic nie ma wspólnego i nic mnie to kompletnie nie interesuje ja sie zadania ocennego nie podejmuje albo sie jest Katolikiem albo nie i bycie dobrym Kat. lub złym Kat. nie ma tu nic do tego Jeśli zasady sakramentu ślubu w kościele katolickim Ci nie odpowiadają , to go nie bierz-ale nie baw sie w dziecinadę-"nie powiem i będzie oki, bo przecież muszę mieć fotki ze ślubu kościelnego" nikt CI przy tym nie broni wierzyć w Boga Odpowiedz Link Zgłoś
zgk_28 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 07:50 Zaglądam czasem tu na forum i zaglądam, i stwierdzam że muszę się wypowiedzieć. Słuchaj Laska,Dziecko, Kotku czy jak tam lubisz sama innych okreslać, naprawdę będąc po slubie nie masz nic innego do roboty, tylko wiecznie "dobrych" rad na forum udzielać???? Dowartościowujesz się tym? Zapewne TAK. Ok, napisałaś co myslisz, i nawet momentami nie głupie to było, ale wklejanie tu wiecznie tych swoich powtarzanych formułek. Ludzie!! Ile można. ZANUDZASZ Kobieto! Napisz coś innego a nie wiecznie wklejasz cudze cytaty i odnosisz się do nich. Szkoda patrzec, jak ktoś życie spędza na takich bzdurach! Pozdrowienia i trzymam kciuki zebyś wreszcie zaczęła żyć nie tylko tematami z FORUM!! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 08:54 istniejesz na forum gazety od 9 września-wiec chyba z tego powodu nie wiesz, ze często stosowaną metodą wypowiadania się na forum, nie tylko moją zresztą-jest cytowanie wypowiedzi innej osoby aby kontynuować dyskusje. To raz. a dwa-Twój komentarz, przybierający podobne formy jak koleżanek powyżej-czyli brak tekstu dużo bluzgania-nic nie wnosi do dyskusji na temat reguł kościoła Katolickiego i braku tej wiedzy wśród ludzi deklarujących przynależność do powyższej instytucji. dopiero rozpoczynasz swój pobyt na forum, dlatego tez postaraj sie w przyszłości byc bardziej w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
zgk_28 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:05 Tak dla informacji nie istnieje tu od 9 września, poza tym jestem juz kilka lat po slubie, ale lubie sobie czasem do tematów trapiacych mnie wtedy wracać. Przedstawiłam moja opinię na temat jak udzielasz "DOBRYCH RAD" innym. Mam takie prawo i dobrze o tym wiesz. Poza tym co do bluzgania to drogie Dziecko chyba zupełnie nie wiesz co to znaczy. A te swoje pouczania w kwestii bycia na forum to sobie daruj. Ja mam tyle w temacie, proponuje żebys się dalej udzielała w tematach bo chyba to jest to co Ci daje radość, ale plissss nie zanudzaj ciagle ludzi bo tego sie juz czasem nie da czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:11 salsa powinna prowadzić kątcik porad-niekoniecznie trafionych-w poradniku domowym, bo dziewczę żyje według regułek i schematów, poczytało encyklopedię i się wymądrza! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:29 nati.82 napisała: > salsa powinna prowadzić kątcik porad-niekoniecznie trafionych-w > poradniku domowym, bo dziewczę żyje według regułek i schematów, > poczytało encyklopedię i się wymądrza! Nati, to poczytaj encyklopedię, chociaż Tyle zrób dla siebie. Moze wtedy rozwinie sie twój horyzont. nikt CI tu porad nie udziela-raczej próbuje naprostować Twoją pokrętną logikę. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:14 interesujące-istniejesz tyle lat na forum i "nagle" poczułaś dwa dni temu potrzeba wypowiadania się? w wyszukiwarce jesteś "nowa" skoro jesteś wiele lat po ślubie, a mimo to masz "tematy trapiące", na które tu znajdujesz odpowiedzi, to hmmmm, gratuluje nie udzielam nikomu dobrych rad złośnico. Polemizuje z tzw. katoliczkami na temat ich kościoła, gdybyś jeszcze sie nie zorientowała nikt Ci prawa do wypowiadania nie odbiera-Tylko bądź w temacie, bo na razie to twoja wypowiedz nie ma kompletnie żadnego ładu ani sensu merytorycznego w powyższej dyskusji "bo tego sie juz czasem nie da czytać" skoro jesteś "stałym bywalcem" to wiesz, ze czytać wszystkiego nie musisz zwłaszcza jeśli czujesz sie zanudzana tylko wiesz-z zasady jak mnie coś nudzi to na to nie odpowiadam, wiec Twoja reakcja jest cokolwiek sprzeczna Odpowiedz Link Zgłoś
motylek4444 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:30 Salsa.loca popieram Cię w 100%. Widać, że koleżanki, które Cię tu atakują naprawdę nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Przecież Salsa tylko przedstawia punkt widzenia kościoła a nie ocenia innych. A po drugie, jeśli ktoś uważa, że ustanowione przez kościół nakazy i zakazy są złe to po co bierze ślub w takim kościele? Przecież nikt nikogo nie zmusza. No chyba, że kościół traktuje się jak sklep tzn. wybiera się to co pasuje i odpowiada danej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
rusa2002 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:45 Sakrament przyjęty w stanie grzechu śmiertelnego JEST ważny, tylko jest niegodziwy, jest kolejnym grzechem śmiertelnym świętokradztwa. Prawo kanoniczne Kościoła Katolickiego rozróżnia ważność i godziwość. Ważność wynika z zachowania odpowiedniej formy, by sakrament mógł zaistnieć. W przypadku małżeństwa muszą być kobieta i mężczyzna, którzy chcą zawrzeć małżeństwo, świadek kwalifikowany, którym jest w Polsce ksiądz lub diakon, który ma licencję oraz dwoje innych świadków. Muszą być też zachowane odpowiednie wypowiadane teksty. Do tego obie osoby muszą chcieć zawrzeć małżeństwo katolickie: sakramentalne, nierozerwalne do śmierci, przyjąć dzieci, które mogą się pojawić. Godziwość to właśnie uczciwe podejście do sprawy i przede wszystkim do Boga. Jeśli chcę przyjąć łaskę od Boga przez ten sakrament, to muszę jednocześnie chcieć być wobec Boga w porządku, a więc po to jest spowiedź, by być w stanie łaski uświęcającej. Jeśli o coś proszę, to jednocześnie nie kopię tej samej osoby. O godziwośći mówi się na płaszczyźnie duchowej. Jeśli grzeszę, to sprawiam ból Bogu. W spowiedzi przyznaję, że robiłem/robiłam coś źle i przepraszam za to obiecując, że postaram się więcej tego nie robić. I wtedy mogę spokojnie prosić o coś dobrego dla siebie. Inaczej to jest jak trucie matki, by szybciej umarła jednocześnie podsuwając jej dobry dla siebie testament do podpisania. Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 21:01 dobrze, ze ty jako jedyna jestes taaaaaaaaaaaaaaka dojrzala, zeby przyjac sakrament malzenstwa i oczywiscie rozumiejaca nauki kosciola...A M E N! Ehibicjonizm i brak skromnosci jest tez grzechem...pamietaj o tym. A to raczej po twoich zdjeciach nie widac........oj, biegnij do spowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
onlymaj Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:07 wchodzę na forum, rejestruję się i od razu wątek dla mnie tak, czekamy z seksem do ślubu Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:26 po co? i nie jest to pytanie podszyte ironią, bo zaraz pewnie odezwie się jak zwykle salsa ze swoimi mądrościami... chciałabym wiedziec dlaczego czekacie z seksem do ślubu, z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:08 nati.82 napisała: > po co? i nie jest to pytanie podszyte ironią, bo zaraz pewnie > odezwie się jak zwykle salsa ze swoimi mądrościami... niestety, salsa nie czekała do ślubu,nie czekała nawet do zaręczyn, własciwie to nie czekała nawet do 20. urodzin, wiec nie odpowie Ci na to pytanie, ale to miłe ze masz mnie za alfę i omegę Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:23 moja droga chodziło mi o to, że odezwiesz się w kwestii takiej, iż kościół katolicki nakazuje czekać do slubu z seksem! A nie o to czy Ty czekałaś, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:25 nati.82 napisała: > moja droga chodziło mi o to, że odezwiesz się w kwestii takiej, iż > kościół katolicki nakazuje czekać do slubu z seksem! moja droga, Ty przecież sama wiesz najlepiej co Kościół każe a co nie.prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:29 moja droga! nie wiem jak poradziłas sobie psychicznie z tym, że nie czekałaś z seksem do slubu, wszystkie Twoje, tak ciężko "naumiane", encyklopedyczne regułki legły w gruzach... nie wiem czy Bóg Ci to wybaczy Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:38 nati.82 napisała: > moja droga! nie wiem jak poradziłas sobie psychicznie z tym, że nie > czekałaś z seksem do slubu, na szczescie to nie Twoja sprawa i nie zamierzam tu na Twoja modłe opowiadac ze szczególami o moim zyciu seksualnym ja w przeciwienstwie do niektorych nie traktuje tego jak "ocieranie ciała o cialo" matko, kto wam wymysla te głupoty?! wszystkie Twoje, tak ciężko "naumiane", wiem, ze Ciebie wiedza boli-dla mnie przyswajanie jej to nic ciężkiego, nie mierz innych swoją miarą nie wiem czy Bóg Ci to > wybaczy ] w przeciwieństwie do Ciebie kiedy już poszłam do spowiedzi przed ślubem i po kilka latach, to poweidziałam prawdę a nie bawiłam sie w siusiumajtkę i kłamałam tłomacząc, ze przecież ja w to nie wierze. zakładam wiec, ze odpuścił. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:41 nie wiedziałam, że siedziałaś w konfesjonale, kiedy się spowiadałam, skoro tak dobrze wiesz czy powiedziałam prawdę, czy nie, akurat powiedziałam, ale nic Ci do tego, a ta Twoja wiedza, gdyby jeszcze się w jakikolwiek sposób przekładała na intelekt, to może byłoby o czym rozmawiać, a tak .... zabijam po prostu czas czytając te Twoje śmieszne posty Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:51 nati.82 napisała: > nie wiedziałam, że siedziałaś w konfesjonale, kiedy się spowiadałam, > skoro tak dobrze wiesz czy powiedziałam prawdę, czy nie, kochanie, alez ty cały czas o tym trąbisz, weic nie dziw sie ze ludzie wiedza jesli nie chcesz zeby ktos miał o tobie jakas wiedze, to buzia na kłódke akurat > powiedziałam, ale nic Ci do tego, a ta Twoja wiedza, gdyby jeszcze > się w jakikolwiek sposób przekładała na intelekt, to może byłoby o > czym rozmawiać, a tak .... zabijam po prostu czas czytając te Twoje > śmieszne posty po pierwsze-nie czytaj, po co odpowiadasz po drugie-skoro juz zjadłaś wszystkie rozumy i umiesz ocenić czyjś intelekt na podstawie tego, ze posiada większą wiedze od Ciebie na dany temat to doprawdy gratuluje prawa jest taka ze ani Ty ani twoja koleżanka Dosia, nie umiecie kompletnie obronic tego , co głosicie, zmieniacie zdanie, gubicie sie w zeznaniach-wspaniały intelekt, doprawdy, podziwam Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:56 oj oj doprawdy? a ty potrafisz obronić święta nudna salso? najpierw rozpisujesz się o obowiązkach wynikających z przynależności do kościoła, straszysz wszystkich grzechami smiertelnymi, a potem opowiadasz, że przed ślubem miło było wskoczyć facetowi do łóżka, no naprawdę to jest godne podziwu! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:59 nati.82 napisała: > oj oj doprawdy? a ty potrafisz obronić święta nudna salso? nigdy nie mowiłam ze ejstem swieta mowilam ze znam nauke koscioła no ale Ty tego nie rozumiesz najpierw > rozpisujesz się o obowiązkach wynikających z przynależności do > kościoła, straszysz wszystkich grzechami smiertelnymi, i??? nie znasz Tych obowiazkow i chwalisz sie tym na prawo i lewo a potem > opowiadasz, że przed ślubem miło było wskoczyć facetowi do łóżka, no > naprawdę to jest godne podziwu! to juz nie ejst sprawa ani Twoja ani niczyja zreszta nie uzyłam takich słow jak rowniez napisałam Ci bezmyslna kobieto, iz pisza o naukach koscioła nie odnosze sie do siebie i moich przekonan oraz tego jak rozwiazuje swoje sprawy z Bogiem i kosciołe Tobie nic do tego, nigdy Cie do rozmowy na ten temat nie zapraszałam Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:03 no to Ty obłudna jesteś droga salso! poczytałaś, pochwaliłaś się, a sama nie stosujesz, nie ładnie... a na taką mądrą chciałaś tu wyjść? a co wyszło? szydło z worka! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:07 Bo Salsa uwaza, ze do jej relacji z Bogiem nikt nie powinien sie wtracac. Ale inni maja sie stosowac do regul kosciola katolickiego. Ot taka moralnosci Kalego. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:11 d.o.s.i.a napisała: > Bo Salsa uwaza, ze do jej relacji z Bogiem nikt nie powinien sie > wtracac. ja sie do twojej tez nie wtracam pisałam tylko i wyłacznie o KK czy To dlaje nie dociera do tych pustch głowek? Ale inni maja sie stosowac do regul kosciola katolickiego. jak to mają?/ Dziewczyno, a gdzie ja CI cos takiego napisalam? napisałam CI ze ejst wolnosc wyznania i sumienia-mzesz sobie wierzyc i robic co chcesz skonfrontowałam Ci spowiedź niegodna z nauka koscioła ja nie mam takich wyskokow na sumieniu, jesli oto CI chodzi każdy ma prawo do grzechu i do spowiedzi, ale jesli juz do niej idzie to powinien byc szczery meżowi tez kłamiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:15 > skonfrontowałam Ci spowiedź niegodna z nauka koscioła > ja nie mam takich wyskokow na sumieniu, jesli oto CI chodzi Otoz masz. Bo albo zalowalas tego wspolzycia przed slubem, albo nie. Nie ma znaczenia CO powiedzialas na spowiedzi, a to czy ZALOWALAS. Skoro zaczelas zalowac na dwa dni przed slubem (a Twoje postepowanie na to wskazuje vide: antykoncepcja stosowana jeszcze podczas nauk malzenskiechl), to znaczy, ze Twoj zal za grzechy byl nieszczery. Koniec kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:20 d.o.s.i.a napisała: > > skonfrontowałam Ci spowiedź niegodna z nauka koscioła > > ja nie mam takich wyskokow na sumieniu, jesli oto CI chodzi > > Otoz masz. hahaha dobre nie znam Cie, ale widze ze Ty przeswietlasz mne rpzez swoj komputer i wiesz co ja mam na sumieniu a co nie świętokradztwa nie mam a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba dyskutowac była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie z powodu slubu poszłam ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam mojeg meza) to akurat nie jest dowodem na nic choc dla CIebie oczywiscie ze jest Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:29 > a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba dyskutowac > > była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie z powodu slubu poszłam > ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam mojeg meza) to akurat nie jest > dowodem na nic > > choc dla CIebie oczywiscie ze jest Kochana. Napisalas wyraznie, ze na naukach przedmalzenskich bralas tabletki. No chyba, ze bralas je w innym celu i od dwoch lat juz nie wspolzylas, albo mialas na mysli witamine C. Zgaduje zatem, ze spowiedz, o ktorej piszesz, ktora miala miejsce dwa lata przed slubem z Twoim mezem, nie byla ta sama spowiedzia, ktora zapewne musialas wziac takze przed slubem ze swym mezem - wszakze chyba tez z nim uprawialas seks. W kazdym razie tak pisalas na forum... Zreszta do waznosci spowiedzi nie wystarczy szczerosc i Twoja spowiedz mogla byc tak szczera, ze ho ho - to zal za grzechy i postanowienie poprawy jest warunkiem koniecznym, aby spowiedz byla wazna. Czy zalowalas, skoro po spowiedzi, ktora odbyla sie 2 lata przed slubem, uzywalas antykoncepcji? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:44 d.o.s.i.a napisała: > Kochana. Napisalas wyraznie, ze na naukach przedmalzenskich bralas > tabletki. no brałam, i nawet o tym wszem i wobec powiedziałam-patrz, mozna byc szczerym Dosia, na prawde, nie dziwie sie ze masz ksywę z proszku do prania No chyba, ze bralas je w innym celu i od dwoch lat juz nie > wspolzylas, albo mialas na mysli witamine C. hmm, a ty myslsiz ze to witamina C? Zgaduje zatem, ze > spowiedz, o ktorej piszesz, ktora miala miejsce dwa lata przed > slubem z Twoim mezem, widzisz i tak sie konczy jak sie dziecko w szkole nie uczyło-dwa lata nie byłam u spowiedzi a nie ze sie dwa lata rpzed slubem spowiadłam logika nie byla ta sama spowiedzia, ktora zapewne > musialas wziac takze przed slubem ze swym mezem - wszakze chyba tez > z nim uprawialas seks. nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi u spowiedzi przed slubem byłam kilka dni wczesniej i nie nie była to ta sama spowiedz, co na wielkanoc czy inny czas.... cos CI sie juz miesza w tym dochodzeniu > Czy zalowalas, skoro po spowiedzi, ktora odbyla sie 2 lata > przed slubem, uzywalas antykoncepcji? hmmm, czy ty ejstes ksiedzem, zeby sie mnie pytac o szczegóły mojej spowiedzi? Dosia, jesli ktos nie dizeli sie tkaimi szczegółami to owinnas to szanowac-wszak twa kultura osobista siegnela bruku? dlaczego za wszelka cene chcesz poznac tresc mojej spowiedzi skoro, CI mowie ze nie ebde z Toba o tym rozmawiac? chcesz sie poczuc lepeij?? a moze gorzej, jesli Ci powiem ze wyraziłam szczery zal za grzechy?? moja spowiedz nie ma tu nic do rzeczy gdzy uwazam, ze to sa moje sprawy i nie rozpisuje o tym na forum w rzeciwienstwie do niektorych > Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:53 Dziewczyno. Ja nie chce znac szczegolow Twojej spowiedzi. Lacze tylko ze soba rzeczy, ktore sama powiedzialas i o nich pisze. Z Twojej wypowiedzi wynikalo, ze nie poszlas do spowiedzi przed slubem, a dwa lata wczesniej. Skoro teraz twierdzisz, ze bylas u spowiedzi kilka dni wczesniej, to co mnie do cholery interesuje Twoja spowiedz sprzed dwoch lat??? > dlaczego za wszelka cene chcesz poznac tresc mojej spowiedzi skoro, CI mowie ze > nie ebde z Toba o tym rozmawiac? chcesz sie poczuc lepeij?? Alez ja znam tresc Twojej spowiedzi bo nam tu wszystkim o tym powiedzialas, a szczegoly sa mi do niczego niepotrzebne! Sama potwierdzilas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia i antykoncepcji. Czy ja Cie pytam o jakies szczegoly, inne grzechy? Nie wiem o co Ci chodzi. > moja spowiedz nie ma tu nic do rzeczy gdzy uwazam, ze to sa moje sprawy i nie > rozpisuje o tym na forum > w rzeciwienstwie do niektorych Ktorych to niektorych masz na mysli? BO jakos nie zauwazylam...? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:00 d.o.s.i.a napisała: > Dziewczyno. Ja nie chce znac szczegolow Twojej spowiedzi. Lacze > tylko ze soba rzeczy, ktore sama powiedzialas i o nich pisze. > jakos CI to składniae nie idzie zupełnie skoro napisłas to: > Z Twojej wypowiedzi wynikalo, ze nie poszlas do spowiedzi przed > slubem, a dwa lata wczesniej. nic Takiego z moich wypowiedzi nie wynikalo wynikało tylko tyle ze kiedyś mialam dwuletnia przerwe mózgu uzywać! Skoro teraz twierdzisz, ze bylas u > spowiedzi kilka dni wczesniej, to co mnie do cholery interesuje > Twoja spowiedz sprzed dwoch lat??? a nie wiem, sama sie do tego przyczepiłaś.... > Alez ja znam tresc Twojej spowiedzi bo nam tu wszystkim o tym > powiedzialas, taaakk?? powiedziałam?? o matko, gdzie? niestety, pudło, sama sobie cos kobieto dospiewujesz i bardzo Cie to bawi, jak widze mitomanka? Sama > potwierdzilas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia i antykoncepcji. > no wiesz-z zasady się ludzie spowiadaja z grzechów a nie z deptania mrówek dziwi Cie , ze ktos tego nie zataja, tak?? BO jakos nie zauwazylam...? to zacznij uwazniej czytac, a nie tylko wybiórczo Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:17 > nic Takiego z moich wypowiedzi nie wynikalo Twoje slowa: "a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba dyskutowac, była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie z powodu slubu poszłam ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam mojeg meza) to akurat nie jest dowodem na nic" Powtorze - co mnie obchodzi Twoja spowiedz sprzed dwoch lat??? > a nie wiem, sama sie do tego przyczepiłaś.... To po co o tym pisalas? Zdaje sie rozmawiamy tu o spowiedzi warunkujacej przystapenie do slubu. Logiczne chyba, ze jezeli wspolzylas przed slubem i stosowalas antykoncepcje to nie rozmawiamy o spowiedzi, ktora mialas dwa lata wczesniej, tylko o tej, ktora mialas, jak sama przyznalas, kilka dni przed slubem! Mowimy o szczerosci wlasnie tej spowiedzi, a nie jakiejs sprzed dwoch czy dziesieciu lat. > no wiesz-z zasady się ludzie spowiadaja z grzechów a nie z deptania mrówek > dziwi Cie , ze ktos tego nie zataja, tak?? No wlasnie, wiec nie zarzucaj mi, ze chce wyciagnac od Ciebie szczegoly Twojej spowiedzi. Dla mnie wystarczy wiedziec tyle co powiedzialas: spowiedz byla kilka dni przed slubem, wyspowiadalas sie ze wspolzycia i antykoncepcji. Toz, ja sie Ciebie o wiecej nie wypytuje. To Ty powtarzasz jak katarynka, ze nie masz obowiazku mowic, co podczas tej spowiedzi powiedzilas. Ale czy ja Cie prosze???? Spowiadalas sie ze wspolzycia przed slubem. OK. Ale to moja droga nie wystarczy, aby spowiedz byla wazna. Konieczny jest zal za grzechy. A w ten w dalszym ciagu trudno mi uwierzyc, skoro zalatwilas sprawe na kilka dni przed slubem, a na naukach malzenskich jeszcze stosowalas antykoncepcje pelna para (do czego, tak, tak, wiem, jako dorosla tak dzielnie sie przyznalas nic nie zatajajac)... Tylko, ze nie o brak zatajenia tu chodzi, a o trwanie w grzechu. Skoro dla CIEBIE zatajenie wspolzycia (bo sie nie uwaza go za grzech) na spowiedzi jest niegodne, to wg MNIE brak jakiejkolwiek proby zmiany stanu trwania w grzechu przed slubem z Twojej strony (wrecz jeszcze trabienie o tym wszem i wobec, ze sie antykoncepcje stosuje) i wyspowiadanie sie ze wszystkiego na kilka dni przed slubem jest tym bardziej niegodne. Ale nawet nie ludze sie, ze cokolwiek zrozumialas. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:31 d.o.s.i.a napisała: > Spowiadalas sie ze wspolzycia przed slubem. OK. Ale to moja droga > nie wystarczy, aby spowiedz byla wazna. oczywisciez nie wystarczy , ale o dalszych szczegółach nie zamierzam z Toba rozmawiac ani opowiadac Ci co sie tam działo jestes jakas nienormalna A w ten w dalszym ciagu trudno mi uwierzyc, hmmm, dlaczego uważasz, ze do czegoś ppotrzeba jest Tu Twoja wiara w cokolwiek?? interesujące podejscie do wąłsnej osoby nie zabiegam o żadne uwierzenie mnie, i tłumaczyc sie z niczego nie zamierzam, choc widac, ze bardzo bys chciała skoro > zalatwilas sprawe na kilka dni przed slubem, helloł do ostatniej spowiedzi przed ślubem powinno sie pójść na kilka dni przed niektórzy maja taka potrzebę, zeby pojsc nawet na kilka godzin przed i Nie masz prawa nikogo rozliczać-widocznie ktos czuje potrzebe i tyle wiedza twa ogromna a na naukach > malzenskich jeszcze stosowalas antykoncepcje pelna para i?? to wg MNIE brak jakiejkolwiek > proby zmiany stanu trwania w grzechu przed slubem z Twojej strony > a skad to wiesz???? to ciekawe, jakie jasnowidztwo jest Twym udziałem > > Ale nawet nie ludze sie, ze cokolwiek zrozumialas. Dosiu, Ty niewiele rozumiesz z tego co inni do Ciebie mowia ani tez z tego co sama probujesz udowodnić wiec nie wychylaj sie teraz przed szereg Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:40 Zaczynamy sie platac, co? > jestes jakas nienormalna tak, to jest niezly argument... > hmmm, dlaczego uważasz, ze do czegoś ppotrzeba jest Tu Twoja wiara w cokolwiek?> interesujące podejscie do wąłsnej osoby Jak napisalam - mi nic do tego czy sie wyspowiadalas czy nie, bo jak juz Ci tlumaczylam spowiedz jest mi do niczego nie potrzebna. Guzik mnie obchodzi czy zalowalas czy nie, probuje Ci jedynie uswiadomic, ze nie jestes taka swieta za jaka sie tu na forum uwazasz naklaniajac ludzi do wyniesienia sie z Kosiola katolickiego jak nie odpowiadaja im reguly. Nie wciskaj ludziom ciemnoty o grzechach smiertelnych skoro sama prawdopodobnie w takim grzechu zylas w najlepsze jeszcze zaledwie kilka dni przed slubem...! > do ostatniej spowiedzi przed ślubem powinno sie pójść na kilka dni przed > niektórzy maja taka potrzebę, zeby pojsc nawet na kilka godzin przed > i Nie masz prawa nikogo rozliczać-widocznie ktos czuje potrzebe i tyle > jasne. I wlasnie dopiero wtedy wyspowiadac sie z takiego smiertelnego grzechu jakim jest wspolzycie i antykoncepcja. Moja droga, nie mydl tu nikomu oczu. Jakbys chciala to zmienic, to przestalabys wspolzyc duzo wczesniej, ladnie sie z tego wyspowiadala, obiecala poprawe i starala sie w niej wytrwac az do slubu. A gdyby, nie daj BOze, powinela Ci sie nozka i jednak nie dotrzymalabys slowa, to bys sie jeszcze raz z tego wyspowiadala zalujac bardzo swego wystepku. W Twojej sytuacji antykoncepcja i wspolzycie szly pelna para az do samego slubu... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:48 d.o.s.i.a napisała: > Zaczynamy sie platac, co? > > > jestes jakas nienormalna > > tak, to jest niezly argument... to nie argument, to jest rodzaj oceny > Guzik > mnie obchodzi czy zalowalas czy nie, no to po co sie wypytujesz? probuje Ci jedynie uswiadomic, > ze nie jestes taka swieta za jaka sie tu na forum uwazasz hmm, no no, teraz sie dowiedziałam, ze podobno czuje sie święta, bo osiadam pewna wiedzę na temat KK i Ty mowisz o logice i intelekcie?? nie mas zo tym zlelonego pojecia > naklaniajac ludzi do wyniesienia sie z Kosiola katolickiego jak nie > odpowiadaja im reguly. wielokrotnie juz pisałam po polsku co prawda , ale koleżanka nic nie rozumie: nikogo d nieczego na namawiam ale jesli ktos czegos nie akceptuje to o co w tym tkwi? > jasne. I wlasnie dopiero wtedy wyspowiadac sie z takiego > smiertelnego grzechu jakim jest wspolzycie i antykoncepcja. dopiero wtedy?? a kto Ci powiedział, ze dopiero wtedy?? nie znasz szczegółow moich spowiedzi (choc usilnie Cie to interesuje) wiec zastanawiam sie skad czerpiesz swą wiedzę? nie masz pojęcia co było a co nie przed moim ślubem , nie spowiadam sie z tego na forum nie masz pojęcia nic o moim życiu, duchowym czy realnym wiec sie nie wypowiadaj, bo zachowujesz sie jak mała dziewczynka, która dostała po głowie i tego macha swoimi łopatkami to idiotyczne ze uzurpujesz sobie do tego prawo Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:55 > a kto Ci powiedział, ze dopiero wtedy?? A wiec bylo wiele razy? I dalej tkwienie w grzechu...? Fajnie > nie znasz szczegółow moich spowiedzi (choc usilnie Cie to interesuje) wiec > zastanawiam sie skad czerpiesz swą wiedzę? Sluchaj - Ty naprawde masz cos z glowa. Jezeli uprawialas seks przed slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki grzech, z ktorego nalezy sie wyspowiadac PRZED slubem, to chyba logiczne, ze skoro jestes mezatka to musialas sie z tego wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w przeciwnym razie bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam wszystkim tak ladnie tu wyjasnilas. Wiec sie nie placz, z laski swojej teraz, i nie odpowiadaj zagadkami pt. ja wiem, ale nie powiem, moglo byc tak, moglo byc inaczej. > nie masz pojęcia co było a co nie przed moim ślubem , nie spowiadam sie z tego > na forum > nie masz pojęcia nic o moim życiu, duchowym czy realnym Alez wszystkim tu na forum sama powiedzialas, ze wspolzylas przed slubem i bralas pigulkie jeszcze w trakcie brania nauk przedmalzenskich. Dziewczyno - przeciez to sa Twoje slowa! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:00 ze wspolzylas przed > slubem i bralas pigulkie jeszcze w trakcie brania nauk > przedmalzenskich. Dziewczyno - przeciez to sa Twoje slowa! Abstrahując od waszej kłótni, dosiu droga, nauki przedmałżeńskie można odbyć w 2007 r., a za ślub wziąć 10 lat później. To, że większość par odbywa je "minutę" przed ślubem nie oznacza, że to jedyna możliwa droga. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:05 d.o.s.i.a napisała: > > a kto Ci powiedział, ze dopiero wtedy?? > > A wiec bylo wiele razy? I dalej tkwienie w grzechu...? Fajnie no nie, Logika jaką nas karmisz jest doprawdy interesujaca włąsciwie to nic CI nie trzeba mowic-Ty masz swoja filozofie i rpawde objawioną (prosto z proszku do prania) > > Sluchaj - Ty naprawde masz cos z glowa. Jezeli uprawialas seks przed > slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki grzech, z ktorego nalezy sie > wyspowiadac PRZED slubem, to chyba logiczne, ze skoro jestes mezatka > to musialas sie z tego wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w > przeciwnym razie bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam > wszystkim tak ladnie tu wyjasnilas. hmmm, najpierw mi piszesz ze nic Cie moja spowiedz nie interesuje potem sie rozwodzisz na temat roznych faktow z mojego zycia, ktore sama sobie tworzysz łaczysz i interesująco interpretujesz za pomoca swej logiki masz dwa fakty w mojego życia a juz stworzyłaś cała epopeje łącznie z tym, jak wyglądało moje przygotowanie do ślubu! powalające, szczególnie ze nic nie powiedziałam uwielbiam obserwować galopująca ludzka głupotę > > Wiec sie nie placz, z laski swojej teraz, i nie odpowiadaj zagadkami jakimi zagadkami? jedyna zagadka, która zaprząta Twe myśli, to co salsa robiła czuła i jak sie przygotowała do ślubu żałosne > pt. ja wiem, ale nie powiem, moglo byc tak, moglo byc inaczej. nie zamierzam Ci nic mówić, i NIE droczę sie Tu z Toba-po prostu To nie jest twoja sprawa naucz sie, ze nie każdy Ci wszystko musi powiedzieć, choć nóżkami tupiesz, oj tupiesz > > > Alez wszystkim tu na forum sama powiedzialas, ze wspolzylas przed > slubem i bralas pigulkie jeszcze w trakcie brania nauk > przedmalzenskich. i????????? bo dalej nie rozmumiem w swietle kosciola to grzech, nie wiem czego ode mnie oczekujesz ze sie Ci powiem, ze to nie grzech czy jak?? Dziewczyno - przeciez to sa Twoje slowa! ależ ja nie zaprzeczam, ale te dwa fakty które poznałaś o niczym nie świadczą, a juz na pewno nie o tych wszystkich głupotach ktore wyisujesz Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:46 > hmmm, najpierw mi piszesz ze nic Cie moja spowiedz nie interesuje > potem sie rozwodzisz na temat roznych faktow z mojego zycia, ktore sama sobie > tworzysz łaczysz i interesująco interpretujesz za pomoca swej logiki > Przepraszam, a ktory z tych faktow sie nie zgadza? To, ze jestes mezatka, czy to, ze bylas u spowiedzi, a moze to, ze wspolzylas przed slubem??? NO oswiec mnie prosze... Skoro sama nam o tym powiedzialas, to dlaczego twierdzisz, ze ja to sobie wymyslam? Naprawde nie wiem o co Ci chodzi. > naucz sie, ze nie każdy Ci wszystko musi powiedzieć, choć nóżkami tupiesz, oj > tupiesz Alez Ty to juz sto razy powiedzialas: o slubie, o antykoncepcji, o wspolzyciu i o spowiedzi! > bo dalej nie rozmumiem > w swietle kosciola to grzech, > nie wiem czego ode mnie oczekujesz > ze sie Ci powiem, ze to nie grzech czy jak?? Oczywiscie, ze nie. Tylko wlasnie nie rozumiem co mi probujesz udowodnic. Kiedy pisze, ze wyspowiadalas sie z tego, Ty twierdzisz, ze ja wymyslam fakty. Wiec moze sie zdecyduj co tu jest faktem, a co nie... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:04 Twoje slowa: "a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba > dyskutowac, była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie > z powodu slubu poszłam ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam > mojeg meza) to akurat nie jest dowodem na nic" > > Powtorze - co mnie obchodzi Twoja spowiedz sprzed dwoch lat??? TY naprawdę, dziewczę, nie rozumiesz, co czytasz. Salsa nie pisze o spowiedzi sprzed dwóch lat, tylko o dwuletniej przerwie w spowiadaniu się. Dajmy na to, że ma 30 lat (wybacz, Salso, jeśli masz mnie, to w tym momencie nieistotne), za mąż wyszła, mając 29, a dwuletnia przerwa wypadła jej między 24 a 26 rokiem życia. Gdzie ty tu widzisz spowiedź sprzed dwóch lat? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:15 jak widać jest to strasznie ciężka do zrozumienia rzecz, dzięki ze ktoś racjonalny to właściwie przedstawił mogę sie nawet pogodzić z ta trzydziestką Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:30 > TY naprawdę, dziewczę, nie rozumiesz, co czytasz. Salsa nie pisze o spowiedzi > sprzed dwóch lat, tylko o dwuletniej przerwie w spowiadaniu się. Dajmy na to, ż > e > ma 30 lat (wybacz, Salso, jeśli masz mnie, to w tym momencie nieistotne), za mą > ż > wyszła, mając 29, a dwuletnia przerwa wypadła jej między 24 a 26 rokiem życia. > Gdzie ty tu widzisz spowiedź sprzed dwóch lat? Ale w dalszym ciagu nie rozumiem co mnie maja obchodza jej ilustamletnie przerwy??? I po co o tym w ogole pisala??? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:47 d.o.s.i.a napisała: > Ale w dalszym ciagu nie rozumiem co mnie maja obchodza jej > ilustamletnie przerwy??? I po co o tym w ogole pisala??? Dosiu, padło gdzieś takie zdanie w mojej wypowiedzi, o tym ze kiedys miałam taka przerwę, bo mi zaczęłaś zarzucać, ze nie chodzę do spowiedzi a przed ślubem to poleciałam czy jakoś tak-a potem jak Ci zaczęłam prostować Twą logikę, ze to chodziło o przerwę kiedyś tam-to nagle zapomniałaś o czym pisałaś i łubudubu-ze właściwie to Cie to nie odchodzi zamiast sie przyznać, ze zwyczajnie nie zrozumiałaś co do Ciebie pisałam Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:07 Nigdzie Ci nie zarzucilam, ze nigdy wczesniej nie bylas u spowiedzi, a poszlas dopiero przed slubem. Ale, pewnie zaczniesz mi zaraz udowadniac, ze tak napisalam. Podobnie jak pisalam o tym, ze kocham kosciol katolicki. Twoje wypowiedzi sa jedna wielka gmatwanina, zgrywasz swieta zaslaniajac sie tajemnica spowiedzi, glebia przezywania, prywatnoscia spowiedzi. Rzucasz wyrwane informacje o tym, ze wspolzylas, ze bralas antykoncepcje, ze wzielas slub, a jednoczesnie robisz wyklad o zasadach panujacych w KK i dziwisz sie, ze ktos zastanawia sie, kim w takim razie jestes, i jak interpretowac Twoje zachowanie. I nie, nie interesuje mnie dokladny kalendarz zdarzen, ani czestotliwosc stosunkow, ani timing miedzy ostatnim seksem, ostatnia pigulka a spowiedzia. Zwyczajnie meczy mnie dyskusja z Toba. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:16 d.o.s.i.a napisała: > Nigdzie Ci nie zarzucilam, ze nigdy wczesniej nie bylas u spowiedzi, > a poszlas dopiero przed slubem. a i owszem poczytaj cos pisała > Twoje wypowiedzi sa jedna wielka gmatwanina, i kto to mowi-pierwsza grafomanka na forum zgrywasz swieta GDZIE?! > zaslaniajac sie tajemnica spowiedzi, glebia przezywania, > prywatnoscia spowiedzi. no cóz, mam do tego prawo czy CI sie to podoba czy nie, choc widzę ze bardzooo chcesz sie dowiedzieć cała ta sytuacja sprawia, ze świetnie sie bawię Rzucasz wyrwane informacje o tym, ze > wspolzylas, ze bralas antykoncepcje, a co, po co Ci wiecej informacji? nie uwazam, żebym musiała Ci cokolwiek wiecej mówić ze wzielas slub, a jednoczesnie jednocześnie? > robisz wyklad o zasadach panujacych w KK nie wykład, tylko mowie do czego służy spowiedz i czym dla KK jest komunia w sytuacji gdy ktoś kłamał w konfesjonale to jest wiedza, która, jak sądziłam, tajemną nie jest widać sie pomyliłam i dziwisz sie, ze ktos > zastanawia sie, kim w takim razie jestes, hmmm, to interesujące? nad każda osobą, ktora wie wiecej dziwisz sie i zastanawiasz: któż to jest> no no, nie sadziłam ze jeszcze mozesz mnie czymś zaskoczyć i jak interpretowac Twoje > zachowanie. o nie, to nie ja mowie jak interpretować moje zachowanie, bo i po co by mi to było?? za to Ty starasz sie i pocisz jak mozesz zeby dostać jakis kolejny ochłapki do swojej zabawy z własną logiką I nie, nie interesuje mnie dokladny kalendarz zdarzen, > ani czestotliwosc stosunkow, ani timing miedzy ostatnim seksem, > ostatnia pigulka a spowiedzia. Zwyczajnie meczy mnie dyskusja z Toba. no to o co w kółko o tym gadasz, zadajesz jakieś pytania, snujesz domysły-powiedz mi o co, bo jesteś strasznie mecząca już. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:22 > a i owszem > poczytaj cos pisała Tak jak pisalam o milosci do KK zapewne...? > no to o co w kółko o tym gadasz, zadajesz jakieś pytania, snujesz > domysły-powiedz mi o co, bo jesteś strasznie mecząca już. Bo probuje, zebys wreszcie poniala, ze mnie nie interesuja szczegoly Twojego wspolzycia. Udzielilas na forum kilku informacji i te (i tylko) te informacje przytaczam. A Ty twierdzisz, ze ja snuje domysly. Podaj chociaz jeden moj domysl! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:31 d.o.s.i.a napisała: > > > Tak jak pisalam o milosci do KK zapewne...? nigdy o czyms takim nie pisałam > Bo probuje, zebys wreszcie poniala, ze mnie nie interesuja szczegoly > Twojego wspolzycia. to piszesz o tym , bo chcesz mi powiedzieć, ze nie interesujesz sie i pisać tak na prawdę nie chcesz/??!!!???? ta twoja Logika Normalnie szaleje juz normalnie))))) Udzielilas na forum kilku informacji i te (i > tylko) te informacje przytaczam. A Ty twierdzisz, ze ja snuje > domysly. Podaj chociaz jeden moj domysl! musiałabym CI zlinkowac kolejne Twoje wypowiedzi z całego dnia-ale w jednym z postów napisałam ze ten w pełni oddaje to, co robisz wiec po prostu cofnij sie kilka wypowiedzi wyżej i oczytaj ciągle wierze, ze to potrafisz Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:38 > nigdy o czyms takim nie pisałam Kilka postow wyzej. > musiałabym CI zlinkowac kolejne Twoje wypowiedzi z całego dnia-ale w jednym z > postów napisałam ze ten w pełni oddaje to, co robisz Czy chodzi o ta wypowiedz?: Jezeli uprawialas seks przed slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki grzech, z ktorego nalezy sie wyspowiadac PRZED slubem, to chyba logiczne, ze skoro jestes mezatka to musialas sie z tego wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w przeciwnym razie bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam wszystkim tak ladnie tu wyjasnilas. Jakos nie udowodnilas co jest domyslem w tej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:45 d.o.s.i.a napisała: > > nigdy o czyms takim nie pisałam > > > Kilka postow wyzej. > > > musiałabym CI zlinkowac kolejne Twoje wypowiedzi z całego dnia-ale > w jednym z > > postów napisałam ze ten w pełni oddaje to, co robisz > > Czy chodzi o ta wypowiedz?: > > Jezeli uprawialas seks przed slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki > grzech, z ktorego nalezy sie wyspowiadac PRZED slubem, to chyba > logiczne, ze skoro jestes mezatka to musialas sie z tego > wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w przeciwnym razie > bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam wszystkim tak > ladnie tu wyjasnilas. > > Jakos nie udowodnilas co jest domyslem w tej wypowiedzi. jedna z wielu w tym całym potoku słów, jakim mnie zalewasz, jest tego dużo wiecej w całej tej wypowiedzi, jest jedno ziarenko, co do którego masz info: wyspowiadałam sie z seksu przedślubnego zobacz ile do tego nawymyślałaś ciągle sie zastanawiasz, co robiłam miedzy tymi spowiedziami, dlaczego kilka dni i przed, kiedy spowiadałam sie z moich grzechów, czy żałowałam itp oczywiście nie znasz odpowiedzi zdanej, ale to nie przeszkadza Ci na swoja logikę wymyślać głupot i oczywiście wiesz z czego sie spowiadałam kilka dni przed ślubem-bo sprytnie i zgodnie z logiką sobie wszystko połaszczyłaś Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:05 salsa.loca napisała: >> w całej tej wypowiedzi, jest jedno ziarenko, co do którego masz info: > wyspowiadałam sie z seksu przedślubnego A ja tylko tyle twierdze, nic ponadto. > > zobacz ile do tego nawymyślałaś > ciągle sie zastanawiasz, co robiłam miedzy tymi spowiedziami, W ktorym momencie zastanawiam sie co robilas miedzy spowiedziami? dlaczego kilka dn > i > i przed, kiedy spowiadałam sie z moich grzechów, Owszem, zrobilam zalozenie, ze ze wspolzycia wyspowiadalas sie na tej ostatniej spowiedzi. Natomiast nigdy nie wyprowadzilas mnie z bledu. Teraz mozesz napisac, ze nie mialas takiego obowiazku, ale zaoszczedziloby nam to sporo dyskusji. To wlasnie mialam na mysli mowiac, ze udzielalas informacji wybiorczo. czy żałowałam itp Tu odnosilam sie tylko i wylacznie do faktu, ze warunkiem koniecznym na waznosc spowiedzi jest zal za grzechy... Nie ma zalu, nie ma odpuszczenia grzechu - czyz nie tak naucza KK? Ale oczywiscie nie mam bladego pojecia czy TY zalowalas. Nawet wyraznie napisalam, ze albo zalowalas, albo nie. I nie snuje domyslow jak bylo naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:19 d.o.s.i.a napisała: > Owszem, zrobilam zalozenie, ze ze wspolzycia wyspowiadalas sie na > tej ostatniej spowiedzi. Natomiast nigdy nie wyprowadzilas mnie z > bledu. Teraz mozesz napisac, ze nie mialas takiego obowiazku, ale > zaoszczedziloby nam to sporo dyskusji. To wlasnie mialam na mysli > mowiac, ze udzielalas informacji wybiorczo. > > po pierwsze-skoro wiesz ze nie mam takiego obowiązku i nie zrobię tego, bo niby w jaki celu- to w jakim celu gadasz o tym i gadasz cóz, skoro masz świadomość, to po co te dywagacje nie zamierzam Cie wyprowadzać z żadnych błędów dotyczących moich spraw prywatnych, w które to błędy namiętnie sama sie wprowadzasz nie udzielam Ci żadnych informacji nawet wybiórczych > Tu odnosilam sie tylko i wylacznie do faktu, ze warunkiem koniecznym > na waznosc spowiedzi jest zal za grzechy... i? jakie sa zawrotne wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:29 > > Tu odnosilam sie tylko i wylacznie do faktu, ze warunkiem koniecznym > > na waznosc spowiedzi jest zal za grzechy... > > i? > > jakie sa zawrotne wnioski? Wniosek jest jak powyzej. Aby spowiedz byla wazna musi byc zal za grzechy. Co wiecej chcesz uslyszec? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:46 d.o.s.i.a napisała: > > > jakie sa zawrotne wnioski? > > > Wniosek jest jak powyzej. Aby spowiedz byla wazna musi byc zal za > grzechy. Co wiecej chcesz uslyszec? nie, to nie sa wnioski ciągle nie mogę sie dowiedzieć, dlaczego mi to piszesz, skoro nie wiesz nic o mojej spowiedzi-probujesz cos osiągnąć? to nie ma związku z absolutnie niczym-uznając oczywiście, ze moja spowiedź Cie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:08 nati.82 napisała: > no to Ty obłudna jesteś droga salso! poczytałaś, pochwaliłaś się, a > sama nie stosujesz, nie ładnie... stosuje-chodze do spowiedzi i mowie prawde cala prawde i tyle a propos mojej spowiedzi musi Ci wystarczyc o mojej wierze i bytnosci w KK nie zmaierzam z Toba rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:43 > w przeciwieństwie do Ciebie kiedy już poszłam do spowiedzi przed ślubem i po > kilka latach, to poweidziałam prawdę a nie bawiłam sie w siusiumajtkę i kłamała > m > tłomacząc, ze przecież ja w to nie wierze. Znaczy, przez kilka lat nie czulas sie w obowiazku wyspowiadania z tego ciezkiego i smiertelnego grzechu, dopiero jak sie zachcialo slubu to przyszla koza do woza. Skruszona i zalujaca? Wlasnie widac na dloni jak bardzo zalowalas, skoro jeszcze na naukach przedmalzenskich stosowalas antykoncepcje... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:55 d.o.s.i.a napisała: >Dosiu, czy Ty na prawde nic nie rozumiesz/ nie zamierzam z Toba rozmawiac o mojej sowiedzi i zyciu religijnym wiec nie wkładaj mi do ust slow ktorych nie poweidzialam i nie rob odchodów-i tak sie nie dwoeisz jak to u mnie wyglada snuj sobie domysły snuj, skoro widze ze Cie to bawi , to siedz w swojej piaskownicy to i tak nie zmieni faktu, ześ polazła do spowiedzi, nakłamala, nie oczuła z tego powodu nawet skruch- no cholera, kłamstwo to chyba dla kazdego człowieka jest czyms złyM? jesli nie potrafisz zrozumiec słow do Ciebie skierowancyh, to łopata Ci do głowy nie nałoze Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:05 Odwal sie ode mnie z laski swojej. Nie jestem mezatka. Do spowiedzi nie chodze, wiec nie musze nikomu klamac, wiec mi nie imputuj nieszczerej spowiedzi. Trabisz tu o grzechach smiertelnych, w ktorych samach tkwilas po uszy przez wiele lat, a pouczasz innych co maja robic. Piszesz o nieszczerosci o niegodziwosci, a sama poszlas spowiadac sie z ciezkiego grzechu przed samym slubem. I nie wykrecaj sie tym, ze nie jest moja sprawa z czego sie spowiadalas. Mozliwosci sa dwie. Albo sie nie wyspowiadalas ze wspolzycia i antykoncepcji (a wiec, jak sama mowisz, Twoje malzenstwo nie zostalo zawarte w stanie laski), albo, druga mozliwosc, wyspowiadalas sie z tych grzechow. Innej mozliwosci nie ma i nie musze Ci, moja droga, z butami wchodzic w Twoja spowiedz, zeby stwierdzic ten fakt, wiec sie na mnie nie rzucaj. Skoro tkwilas w grzechu przez wiele lat, nie robiac nic by to zmienic, skoro nawet na naukach przedmalzenskich stosowalas antykoncepcje, znaczy, ze jednak nie do konca powaznie bralas przykazania kosciola katolickiego, o ktorych, jak nam tu wszystkim udowodnilas, masz wiedze przepastna. Wybacz, ale w swietle tego co opisujesz, trudno mi uwierzyc w Twoj szczery zal za grzechy, ktory objawil sie na chwile przed slubem... Pieknie piszesz o wszystkich zasadach, ale widac, nie za bardzo dociera do Ciebie to, ze one takze Cieie dotycza. A to co zrobilas jest dla mnie dowodem, ze nauki te mialas w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:13 d.o.s.i.a napisała: > Odwal sie ode mnie z laski swojej. Nie jestem mezatka. Do spowiedzi > nie chodze, wiec nie musze nikomu klamac, wiec mi nie imputuj > nieszczerej spowiedzi. > hmmm, to interesujace zupelnie pogubiłas sie w tym co piszesz a fakt, ze tak sie denerwujesz i miotach a takze rpobujesz mnie obrazic i wymyslasz na moj temat rozne rzeczy dowodzi iz trafiłam w Twoj czuły punkt eh, Dośka, dyskutowac bez emocji to trzeba umiec Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:22 Cudownie. Uciekasz juz totalnie od odpowiedzi na temat Twojej nieszczerej (wg Twojej interpretacji) spowiedzi. I zeby nie bylo. Ja tam do Ciebie nic nie mam, ani do Twojej spowiedzi. Bo mi to pikus - co Ci probuje od kilku dni udowodnic. Jak dla mnie moglas to wspolzycie zataic, skoro go nie zalowalas. To Ty mi wpierasz, ze to grzech ciezki, ktorego nalezy zalowac... Jak juz napisalam powyzej, ze nie liczy sie to, co sie mowi na spowiedzi, a to, czy sie tego zaluje. Fakt, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia (podczas gdy inne laski to szczeniacko ukrywaja, co im tak skrzetnie wytykasz) jeszcze nie czyni Twojej spowiedzi szczera. Ale jakos trudno Ci to zrozumiec, jak widac... > hmmm, to interesujace > zupelnie pogubiłas sie w tym co piszesz Nie, to nie ja sie pogubilam. Tylko Ty nie umiesz czytac. Nigdy nie napisalam, ze jestem mezatka. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:37 d.o.s.i.a napisała: > Cudownie. Uciekasz juz totalnie od odpowiedzi na temat Twojej > nieszczerej (wg Twojej interpretacji) spowiedzi. A co ty wiesz o mojej spowiedzi? bo nie chce sie teraz wywposiwadac przed TOba? daruj, nie zamierzam uprawiac tu ekscybicjonizmu w takiej postaci i zadna twoje podpuchy mnie do teog nie sprowokuja. To Ty mi wpierasz, ze to > grzech ciezki, ktorego nalezy zalowac... powtarzam-grzechem ciezkim jest wspołzycie nie wypieram sie i nie zataiłam rozmawiałysmy o tych, ktorzy zatajają szczegóły mojej spowiedzi to moja sprawa, i Boga i nigdzie nie pisałam o moim zalu lub jego nbraku, nie wiem skad te dziwaczne wnioski Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:48 > A co ty wiesz o mojej spowiedzi? > bo nie chce sie teraz wywposiwadac przed TOba? Nie oczekuje od Ciebie wyspowiadania sie przede mna. Wiem co powiedzialas na spowiedzi, bo wynika to logicznie z tego co sama mowilas. > i nigdzie nie pisałam o moim zalu lub jego nbraku, nie wiem skad te dziwaczne > wnioski Logiczne jest, ze aby otrzymac rozgrzeszenie, musialas grzechow zalowac. Ewentualnie zalowac, ze nie zalujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:01 d.o.s.i.a napisała: >bo wynika to logicznie z tego co sama > mowilas. > > Logiczne jest, ze aby otrzymac rozgrzeszenie, musialas grzechow > zalowac. Ewentualnie zalowac, ze nie zalujesz... logicznie, ewentualnie domysły domysły eh, dosia-fakty, o to o czym chce tu rozmawiac Twoje domysły sa mi po nic a tywoja Logika-no coz, zostawe bez komantarza... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:31 > logicznie, ewentualnie > domysły domysły > eh, dosia-fakty, o to o czym chce tu rozmawiac > Twoje domysły sa mi po nic > a tywoja Logika-no coz, zostawe bez komantarza... > Warunkiem koniecznym spowiedzi jest zal za grzechy. Wiec albo zalowalas, albo nie. Trzeciej mozliwosci nie ma. Z moja logika jest wszystko w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:39 d.o.s.i.a napisała: > > > Warunkiem koniecznym spowiedzi jest zal za grzechy. Wiec albo > zalowalas, albo nie. Trzeciej mozliwosci nie ma. juz Ci powiedziałam, moja spowiedź moja prawa Czy nie potrafi dotrzeć do twej łepetyny, ze nie zamierzam tu o tym opowiadać i wyznać czegokolwiek, co nie jest przeznaczone na forum? uparła sie i koniec, będzie mnie tu spowiadać ) Z moja logika jest > wszystko w porzadku. wątpię, nie raz juz widziałam co potrafisz Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:43 Dziewczyno. Po raz setny Ci mowie, ze mnie tresc Twojej spowiedzi nie interesuje!!! Wbij sobie to do swego lba. Ja tylko stwierdzam fakt. Albo sie zaluje, albo nie. Tak samo, jak albo jest sie genetycznie kobieta, albo mezczyzna. Wiec albo zalowalas, albo nie zalowalas. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:52 d.o.s.i.a napisała: > Dziewczyno. Po raz setny Ci mowie, ze mnie tresc Twojej spowiedzi > nie interesuje!!! no to sie o to nie wypytuj, nie snuj domysłów i nie wymyślaj tu co powiedziałam a czego nie w nadziei, ze Ci coś opowiem bo na razie to probujesz dociekac i ciagle stosujesz tą swoją LOGIKĘ > Ja tylko stwierdzam fakt. Albo sie zaluje, albo nie. Tak samo, jak > albo jest sie genetycznie kobieta, albo mezczyzna. > no i właśnie dochodzimy do sedna , mówisz ze Cie to nie interesuje, a potem stwierdzasz jakieś "fakty", co do których nie było tu mowy ergo : nie masz pojęcia co tam mówiłam i jaka była treść, wiec po co to "Stwierdzanie faktów" , co do których nie masz bladego pojęcia?? i skoro Twierdzisz ze To Cie nie interesuje, to po co w kolko o tym gadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:59 > no to sie o to nie wypytuj, nie snuj domysłów i nie wymyślaj tu co powiedziałam > a czego nie w nadziei, ze Ci coś opowiem Jakich domyslow??? To, ze poszlas do spowiedzi to domysl? To, ze sie wyspowiadalas ze wspolzycia i antykoncepcji to domysl? > no i właśnie dochodzimy do sedna , mówisz ze Cie to nie interesuje, a potem > stwierdzasz jakieś "fakty", co do których nie było tu mowy > ergo : nie masz pojęcia co tam mówiłam i jaka była treść, wiec po co to > "Stwierdzanie faktów" , co do których nie masz bladego pojęcia?? Nie chodzi mi o to co mowilas tylko o goly fakt, ze albo sie zaluje, albo sie nie zaluje. I innej mozliwosci nie ma. I nie, nie interesuje mnie tresc Twojej spowiedzi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:13 d.o.s.i.a napisała: > > Jakich domyslow??? To, ze poszlas do spowiedzi to domysl? no nie pisał matoł ale sam nie wiedział co napisał jestem w stanie zrozumieć, ze słowo pisane przez osoby z zewnątrz są dla ciebie ciężkie do przyswojenia, ale żebyś nie pamiętała, co sama tu stworzyłaś?? gwoli wyjasnienia-snujesz domysły na temat przebiegu spowiedzi, tylu moich grzechów, sposobu przygotowania sie duchowego do slubu, czasu i mojego zalu, oraz wymyslasz daty z kosmosu i na dodatek nie mozesz pojac, ze ktos kto wsołzył miał wazna sowiedz To, ze sie > wyspowiadalas ze wspolzycia i antykoncepcji to domysl? to sa jedyne fakty jakie znasz i co z tego wynika?? bo to ze Grzech t juz chyba do Ciebie dotarło, ze to wiedziałam i sie należycie wyspowiadałam wiecej Ci nie powiem I innej mozliwosci nie ma. I nie, nie > interesuje mnie tresc Twojej spowiedzi!!!! no to po co w koło macieja tu wypisujesz, co Ci sie roi na ten temat?? chcesz o moim żalu rozmawiać? a kim Ty jesteś żeby Cię w to wtajemniczać?? na prawdę masz nasrane w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:55 > gwoli wyjasnienia-snujesz domysły na temat przebiegu spowiedzi, tylu moich > grzechów, sposobu przygotowania sie duchowego do slubu, czasu i mojego zalu, > oraz wymyslasz daty z kosmosu > i na dodatek nie mozesz pojac, ze ktos kto wsołzył miał wazna sowiedz Gdziez ja snuje domysly na temat tresci Twojej spowiedzi??? Sama napisalas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia - nie musze sie tego domyslac! Czy ja cos pisze o Twoim duchowym przygotowaniu do slubu??? Ja biore daty z kosmosu? Toz to Ty zaczelas wypisywac cos (w dodatku tak nieporadnym jezykiem, ze az trudno bylo zrozumiec) na temat dwuletnich przerw, ktore mnie guzik interesuja! Czy ja sie Ciebie pytalam kiedy mialas jaka spowiedz? Stwierdzilam tylko fakt, ze przed slubem takowa musiala byc. Chyba nie zarzucisz mi, ze jest to nielogiczne i przed slubem zadnej spowiedzi nie bylo??? Owszem, jest dla mnie niepojete to, ze mozna przez lata wspolzyc, a spowiadac sie zaledwie na pare dni przed slubem, nie probujac zmienic stanu grzechu. I tak, mam watpliwosci co do szczerosci takiej spowiedzi. Czy Ci sie to podoba, slonce, czy nie. I nie, nie oznacza to, ze probuje od Ciebie wyciagnac szczegoly Twojej spowiedzi, ani nie siedze u Ciebie w glowie i nie wiem czy Salsa zalowala czy nie. Ja pisze o MOICH odczuciach. Paniajesz? A moje odczucia sa takie, ze sam fakt wyspowiadania sie z grzechu jeszcze nie czyni spowiedzi wazna. Co nie oznacza, ze ja twierdze, ze Twoja spowiedz byla niewazna. Bo ja w ogole spowiedzi nie uznaje i mnie to gucio czy ludzie ja maja i co na niej opowiadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:08 d.o.s.i.a napisała: > > gwoli wyjasnienia-snujesz domysły na temat przebiegu spowiedzi, > tylu moich > > grzechów, sposobu przygotowania sie duchowego do slubu, czasu i > mojego zalu, > > oraz wymyslasz daty z kosmosu > > i na dodatek nie mozesz pojac, ze ktos kto wsołzył miał wazna > sowiedz > > > Gdziez ja snuje domysly na temat tresci Twojej spowiedzi??? Sama > napisalas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia - nie musze sie tego > domyslac! Czy ja cos pisze o Twoim duchowym przygotowaniu do > slubu??? Ja biore daty z kosmosu? Toz to Ty zaczelas wypisywac cos > (w dodatku tak nieporadnym jezykiem, ze az trudno bylo zrozumiec) na > temat dwuletnich przerw, ktore mnie guzik interesuja! Czy ja sie > Ciebie pytalam kiedy mialas jaka spowiedz? Stwierdzilam tylko fakt, > ze przed slubem takowa musiala byc. Chyba nie zarzucisz mi, ze jest > to nielogiczne i przed slubem zadnej spowiedzi nie bylo??? > > Owszem, jest dla mnie niepojete to, ze mozna przez lata wspolzyc, a > spowiadac sie zaledwie na pare dni przed slubem, nie probujac > zmienic stanu grzechu. I tak, mam watpliwosci co do szczerosci > takiej spowiedzi. Czy Ci sie to podoba, slonce, czy nie. I nie, nie > oznacza to, ze probuje od Ciebie wyciagnac szczegoly Twojej > spowiedzi, ani nie siedze u Ciebie w glowie i nie wiem czy Salsa > zalowala czy nie. Ja pisze o MOICH odczuciach. Paniajesz? A moje > odczucia sa takie, ze sam fakt wyspowiadania sie z grzechu jeszcze > nie czyni spowiedzi wazna. Co nie oznacza, ze ja twierdze, ze Twoja > spowiedz byla niewazna. Bo ja w ogole spowiedzi nie uznaje i mnie to > gucio czy ludzie ja maja i co na niej opowiadaja. pod tym co tu napisałaś mogę Ci tylko napisać jak wyzej potwierdziłaś tylko moje słowa o tym ze sie wpieprzasz w moje sprawy o których nie masz pojęcia snujesz domysły, wypaczasz słowa koniecznie chcesz wiedzieć co robiłam miedzy ślubem a spowiedzia, oraz miedzy jedna spowiedzią a druga i nie możesz wytrzymać bo nie chce CI powiedzieć tym co tez powiedziałam księdzu w konfesjonale bardzo tez interesuje Cie mój seks i sposob mojego spowiadania się z tego i oczywiście wszystko przeinaczasz, bo cały ten tekst twój to jakeis żałosne wypociny przeczytaj sobie to co napisałaś powyżej i przestan mi tu ściemniać, ze sie nie interesujesz tematem, jak za wszelka cenę chcesz cos stworzyć na użytek własnej logiki Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:18 > pod tym co tu napisałaś mogę Ci tylko napisać > > jak wyzej > > potwierdziłaś tylko moje słowa o tym ze sie wpieprzasz w moje sprawy o których > nie masz pojęcia > snujesz domysły, wypaczasz słowa > koniecznie chcesz wiedzieć co robiłam miedzy ślubem a spowiedzia, oraz miedzy > jedna spowiedzią a druga i nie możesz wytrzymać bo nie chce CI powiedzieć tym c > o > tez powiedziałam księdzu w konfesjonale > bardzo tez interesuje Cie mój seks i sposob mojego spowiadania się z tego > i oczywiście wszystko przeinaczasz, bo cały ten tekst twój to jakeis żałosne > wypociny > > przeczytaj sobie to co napisałaś powyżej i przestan mi tu ściemniać, ze sie nie > interesujesz tematem, jak za wszelka cenę chcesz cos stworzyć na użytek własnej > logiki > Tak, po prostu sie nie moge doczekac, az sie podzielisz pikantnymi szczegolami swojego pozycia przed slubem, oraz trescia spowiedzi. Po prostu umre chyba jak sie nie dowiem. Ach Boze, co tez takiego moglas ksiedzu naopowiadac. Dawaj, bo nie wytrzymam!!! Wyobrazam sobie ta pelnie spowiedzi, to uduchowienie Salsy, gdy wyznaje ksiedzu grzechy. Ach, och. Scenariusz na film po prostu. Taka ta Salsa swieta. Kochanie, mnie gucio, czy Twoja spowiedz byla wazna, nie interesuje mnie tez Twoj seks przedmalzenski. Jak wielokrotnie pisalam, spowiedz nie ma dla mnie znaczenia, bo jej nie uznaje. Tak, czy siak, Twoje malzenstwo jest wazne. Przynajmniej ja tak uwazam. To Ty pisalas o niewaznych spowiedziach, o niegodnych spowiedziach. To Ty rozpoczelas krucjate na temat roli spowiedzi w zawarciu sakramentu malzenstwa, wiec sie nie dziw, ze ktos chce teraz te Twoje wypowiedzi rozebrac na czynniki pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:27 d.o.s.i.a napisała: > Tak, po prostu sie nie moge doczekac, az sie podzielisz pikantnymi > szczegolami swojego pozycia przed slubem, oraz trescia spowiedzi. Po > prostu umre chyba jak sie nie dowiem. Ach Boze, co tez takiego > moglas ksiedzu naopowiadac. Dawaj, bo nie wytrzymam!!! dokładnie tak sie zachowujesz świetne, ze o tylu wypowiedziach odważyłaś sie to z siebie wyrzucić > > Kochanie, mnie gucio, czy Twoja spowiedz byla wazna, nie interesuje > mnie tez Twoj seks przedmalzenski. świetnie, wobec tego mam nadzieje ze ten temat jest juz zakończony i za chwile znowu do niego nie powrócisz > pisalas o niewaznych spowiedziach, o niegodnych spowiedziach. pisałam zgodnie z nauka kościoła, zwykła sucha wiedza ale Ciebie z jakiegoś powodu (choć podobno nawet nie jesteś katoliczką i nie chcesz ślubu kościelnego) tak rozsierdziło, ze broniłaś tego kłamania w konfesjonale , ze hoho To Ty > rozpoczelas krucjate na temat roli spowiedzi w zawarciu sakramentu > malzenstwa, ja nie wiem, czy ja po chińsku gadam? jaka krucjatę?!?! skonfrontowałam wypowiedz forumki o nieszczerej spowiedzi (sama ze szczegółami opisała , co zrobiła) z tym czego naucza jej Kościół nie oceniałam tego osobiście, tak jak Ty probujesz ocenić mnie wiec sie nie dziw, ze ktos chce teraz te Twoje > wypowiedzi rozebrac na czynniki pierwsze. o przeraszam, ja o swojej spowiedzi sie nie wypowiadałam i nie zamierzałam tego zrobić, pomimo Twych rożnych zabiegów ciężko jest ocenić coś o czym nie wie sie nic Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:33 > dokładnie tak sie zachowujesz > > świetne, ze o tylu wypowiedziach odważyłaś sie to z siebie wyrzucić No dawaj Salsa. Nie trzymaj mnie w niepewnosci. Wiesz: ile razy, kiedy, z kim. Bardzo mnie to interesuje, co robila panna, ktorej nie znam i nigdy nie poznam, ani nawet nie wiem jak ma na imie, ani jak wyglada. Wiesz, gdyby mnie to interesowalo co inni robia wlaczylabym sobie program dla doroslych na HBO. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:37 d.o.s.i.a napisała: > No dawaj Salsa. Nie trzymaj mnie w niepewnosci. Wiesz: ile razy, > kiedy, z kim. Bardzo mnie to interesuje, co robila panna, ktorej > nie znam i nigdy nie poznam, ani nawet nie wiem jak ma na imie, ani > jak wyglada. > niestety, nie uracze Cie tymi opowieściami > Wiesz, gdyby mnie to interesowalo co inni robia wlaczylabym sobie > program dla doroslych na HBO. > zrob tak, juz najwyższy czas Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:43 > niestety, nie uracze Cie tymi opowieściami Salsa, no prosze Cie. Caly dzien Cie probuje naklonic na zwierzenia, a Ty nic??? To straszne, chyba sie zabije. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:46 d.o.s.i.a napisała: > To straszne, chyba sie zabije. nie obiecuj, nie obiecuj Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:26 Rozumiem w takim razie, ze odrzucilas nauki kosciola katolickiego w tej kwestii. Jak wynika z poprzednich Twoich postow, stosowalas takze antykoncepcje. A zatem, albo nie brala slubu w kosciele katolickiem, albo przed slubem nieszczerze spowiadalas sie z grzechow, ktore popelnilas. No chyba, ze zal dupe scisnal, ze sie tak wyraze, dopiero jak sobie uswiadomilas, ze Twoje malzenstwo bedzie niegodnie zawarte i wtedy poszlas sie kajac do ksiedza na dzien przed slubem? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:40 d.o.s.i.a napisała: > Rozumiem w takim razie, ze odrzucilas nauki kosciola katolickiego w > tej kwestii. Jak wynika z poprzednich Twoich postow, stosowalas > takze antykoncepcje. ja juz wielokrotnie pisalam w tym watku , co do ciebie KOMPLETNIE NIE DOCIERAŁo pisząc o naukach koscioła katolickiego nie mowiłam o swoim podejsciu i o swoich działaniach tylko ot ym czego naucza ten kosciół gdybys potrafiła oddzielic emocje od czytanego tekstu, z pewnoscia bys to od razu zrozumiała > > A zatem, albo nie brala slubu w kosciele katolickiem, albo przed > slubem nieszczerze spowiadalas sie z grzechow, ktore popelnilas. moja sowiedz (w przeciwienstwie do Twojej o ktorej tu chetnie sie rozpisujesz) jest wylacnzie moja i mojego Boga sprawa i Tobie nic do tego to zwykłe chamstwo chyba Tobie coś dupe sciska droga panno! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:56 OK. Zatem jestes jedna z tych grzesznic, ktore nawrocily sie na dwa dni przed slubem... > moja sowiedz (w przeciwienstwie do Twojej o ktorej tu chetnie sie rozpisujesz) > jest wylacnzie moja i mojego Boga sprawa > i Tobie nic do tego > to zwykłe chamstwo Kochanie. To Ty od kilku dni mi udowadniasz, ze malzenstwo nie jest wylacznie sprawa ludzi i Boga, a przede wszystkim kosciola katolickiego. Ja Cie nie potepiam - Ty sama napisalas o grzechu juz tyle, ze powinnas wiedziec z czym sie to je. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:07 d.o.s.i.a napisała: > OK. Zatem jestes jedna z tych grzesznic, ktore nawrocily sie na dwa > dni przed slubem... hahaha nie jestem jedna z tych grzesznic bla bla bla jestem normalna osoba, ktoraz zyje swoim zyciem i nie opowiada na rpawo i lewo o swoich kontaktach z Bogem i kosciołem jedyne o czym z Toba rozmawiałąm to o naukach koscioła i nie łgam przy spowiedzi a potem radosnie lece do komunii > > Kochanie. To Ty od kilku dni mi udowadniasz, ze malzenstwo nie jest > wylacznie sprawa ludzi i Boga, a przede wszystkim kosciola > katolickiego. > przydałoby sie Dośka worcic do szkoły, czy Ty umiesz chociaz czytac? małzenstwo zawierane w danym obrzadku jesli ma byc wazne w majestacie zasad i prawa tegoz obrzadku pownno spełaniac okreslone zasady jest tez małzenstwo cywilne, ktore aby było wazne powinno opierac sie o przepisy prawa cywilnego małzenstwo katolickie jest sprawa koscioła kat., ale małzenstwo muzułmańskie juz nie jesli dalej nie rozumiesz o czym rozmawiam z toba od kilku dni to na prawde nie dziwie sie kasiulce ze wielokrotnie nazwała Cie tępą Ty sama napisalas o grzechu juz tyle, ze > powinnas wiedziec z czym sie to je. ja wiem, dlatego Ci o tym tyle pisałam, zeby Ci uświadomić, ze w grzechu wzięłaś ślub i przyjęłaś komunie. pytanie, czy Ty wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:12 Salsa. Juz Ci napisalam, ze zadnego slubu nie bralam, do spowiedzi nie chodze i nie przyjmuje komunii. Dotrze to wreszcie do Ciebie? Wlasnie, w przeciwienstwie do Ciebie, dokonalam wyboru i NIE UCZESTNICZE w kosciele katolickim. Panialas? A jednoczesnie nie odbieram innym prawa do zawarcia w nim malzenstwa jezeli jest to ich sposob na zlozenie przysiegi przed Bogiem. Bo dla mnie nie ma znaczenia obrzadek, w ktorym slub sie przyjmuje. > hahaha > nie jestem jedna z tych grzesznic bla bla bla Znaczy, ze sie jednak nie wyspowiadalas z tego wspolzycia? No to jak wzielas slub??? > > jestem normalna osoba, ktoraz zyje swoim zyciem i nie opowiada na rpawo i lewo > o > swoich kontaktach z Bogem i kosciołem Podobnie jak kazdy inny czlowiek. Zyje swoim zyciem i dokonuje wyboru, w jaki sposob chce byc z Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:16 d.o.s.i.a napisała: > Salsa. Juz Ci napisalam, ze zadnego slubu nie bralam, do spowiedzi > nie chodze i nie przyjmuje komunii. Dotrze to wreszcie do Ciebie? > Wlasnie, w przeciwienstwie do Ciebie, dokonalam wyboru i NIE > UCZESTNICZE w kosciele katolickim. Panialas? to po co d poczatku tak zawziecie broniłas spowiedzi bez szczerosci, checi slubowania w KK i tego jak to poza jednym szczegółem goraco żgadzasz se z Kk i nie chcesz byc z niego wyklucozna-wrecz mnie blagałas (choc nie weim czemu mnei) zebym Cie nie wykluczała z tego koscioła masz Paranoje dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:24 > to po co d poczatku tak zawziecie broniłas spowiedzi bez szczerosci, checi > slubowania w KK i tego jak to poza jednym szczegółem goraco żgadzasz se z Kk i > nie chcesz byc z niego wyklucozna-wrecz mnie blagałas (choc nie weim czemu mnei > ) > zebym Cie nie wykluczała z tego koscioła Kochanie. Wskaz mi jedno jedyne zdanie, gdzie tak sie zgadzam z KK, gdzie Cie blagalam, zebys mnie nie wykluczala??? Od poczatku tlumacze Ci, ze wlasnie sie nie zgadzam. Ze KK to nie wykladnia slow Boga. Czy Ty w ogole rozumiesz, co sie do Ciebie pisze???? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:46 d.o.s.i.a napisała: > > > Kochanie. Wskaz mi jedno jedyne zdanie, gdzie tak sie zgadzam z KK, > gdzie Cie blagalam, zebys mnie nie wykluczala??? Od poczatku > tlumacze Ci, ze wlasnie sie nie zgadzam. Ze KK to nie wykladnia slow > Boga. no to kotek poczytaj sobie swoje wypowiedzi nic dodac nic ujac Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:54 No to kotek stuknij sie w glowke i przeczytaj jeszcze raz MOJE wypowiedzi. Napisalam wyraznie, ze nie naleze do KK i nigdzie nie napisalam, ze zgadzam sie z jego naukami. Masz mi zamiar teraz udowodnic, ze wcale tak nie mysle i kocham kosciol katolicki i wszystkie jego zasady? W takim razie ta dyskusja bylaby chyba bezprzedmiotowa, nie sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:02 d.o.s.i.a napisała: > No to kotek stuknij sie w glowke i przeczytaj jeszcze raz MOJE > wypowiedzi. stuka i stukam w ta Twoja głowe, ale to nic nie daje nie porawia Ci sie > Napisalam wyraznie, ze nie naleze do KK i nigdzie nie napisalam, ze > zgadzam sie z jego naukami. napisalas to dzis, pod koniec rozmowy, jak elgły w gruzach twoje inne pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:32 > stuka i stukam w ta Twoja głowe, ale to nic nie daje > nie porawia Ci sie > No to ja juz nic na to nie poradze. > napisalas to dzis, pod koniec rozmowy, jak elgły w gruzach twoje inne pomysły Nie. Pisze to od kilku dni. W przeciwnym razie dyskusja nasza nie mialaby sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:40 d.o.s.i.a napisała: > > stuka i stukam w ta Twoja głowe, ale to nic nie daje > > nie porawia Ci sie > > > > No to ja juz nic na to nie poradze. no niestety, wiem... > > > napisalas to dzis, pod koniec rozmowy, jak elgły w gruzach twoje > inne pomysły > > > Nie. Pisze to od kilku dni. W przeciwnym razie dyskusja nasza nie > mialaby sensu. hmmm, kilka osób Ci wytknęło nawet ze gadasz od rzeczy i nic nie rozumiesz, ale widać, dopiero teraz zaczyna cos docierać Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:46 W ktorym miejscu gadalam od rzeczy? W ktorym miejsu napisalam, ze kocham kosciol katolicki? No gdzie????!!!! Naprawde dyskutowanie z Toba, gdy probujesz mi udowodnic, ze pisalam cos zupelnie innego niz pisalam, podczas gdy moje wszystkie wypowiedzi sa w tym watku zawarte, niestety, ale jest paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:54 d.o.s.i.a napisała: > W ktorym miejscu gadalam od rzeczy? W ktorym miejsu napisalam, ze > kocham kosciol katolicki? No gdzie????!!!! broniłas se jak lwica, ze to jest Twoj jedyny , ależ to jedyny wyskok i dalej w tym stylu, no masz kotek wszytko wyżej generalnie każdy Twoj post jest nieco od rzeczy-wiec cieżko sie zorientować z czym za chwile wyskoczysz > > niestety, ale jest paranoja. wiem, paranoja jest twoim udziałem, to juz wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:59 > broniłas se jak lwica, ze to jest Twoj jedyny , ależ to jedyny wyskok > i dalej w tym stylu, no masz kotek wszytko wyżej Gdzie???????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:15 d.o.s.i.a napisała: > > broniłas se jak lwica, ze to jest Twoj jedyny , ależ to jedyny > wyskok > > i dalej w tym stylu, no masz kotek wszytko wyżej > > > Gdzie???????????????????????? j.w Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:55 Salsa. Rozumiem, ze sie tym samym przyznajesz do bledu...? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:02 d.o.s.i.a napisała: > Salsa. Rozumiem, ze sie tym samym przyznajesz do bledu...? nie Dosia, nic nie rozumiesz, znowu , niestety. myślisz, ze jak ktoś nie ma zamiary wtajemniczać Cie w swoje sprawy, a dodatkowo nie zamierza dać Ci sie sprowokować i opowiedzieć "w obronie", to znaczy to, ze sie do czegoś przyznaje?? a tak, to znów ta Twoja logika no coz-to niestety oznacza to tylko tyle, ze ani Ty nie jestes osobą, ani to nie jest miejsce ku temu, żeby konfiguracja tych dwóch aspektów była powodem do wynurzeń na temat mojego życia duchowego jeśli czujesz sie rozczarowana tym faktem, tudzież ugodzona, albo masz jakieś inne teorie zgodne z Twa logika-cóż nie moja to już sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:10 > myślisz, ze jak ktoś nie ma zamiary wtajemniczać Cie w swoje sprawy, a dodatkow > o > nie zamierza dać Ci sie sprowokować i opowiedzieć "w obronie", to znaczy to, z > e Zaraz zaraz. Rozmawialysmy zdaje sie o mojej milosci do kosciola katolickiego... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:17 d.o.s.i.a napisała: > > Zaraz zaraz. Rozmawialysmy zdaje sie o mojej milosci do kosciola > katolickiego... nie, nie rozmawiałam z Tobą nigdy o Twojej miłości do KK przeczytaj sobie o czym była ta dyskusja i zacznij od nowa wypowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:24 > > Zaraz zaraz. Rozmawialysmy zdaje sie o mojej milosci do kosciola > > katolickiego... > > nie, nie rozmawiałam z Tobą nigdy o Twojej miłości do KK Toz przeciez probujesz mi wmowic, ze pisalam, ze jestesm zwiazana z KK, i prosilam Cie podobno, zebys mnie z niego nie wyganiala... Kolejny raz zmieniasz front? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:36 d.o.s.i.a napisała: > > Toz przeciez probujesz mi wmowic, ze pisalam, ze jestesm zwiazana z > KK, związana a miłość to dwie rożne sprawy 1. Twoich wypowiedzi o chęci bycia w kościele ale bez stosowania sie do reguł 2. poparłaś tezę, ze w niegodnej spowiedzi nie ma nic sprzecznego z obrządkiem katolickim 3. Dopiero dzis stwierdziłas, ze nie nalezysz do KK i nie chesz slubu katolickiego > Kolejny raz zmieniasz front? nie, ja mam cały czas ten sam front tylko Ty masz problemy z dedukcją Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:41 > 1. Twoich wypowiedzi o chęci bycia w kościele ale bez stosowania sie do reguł Pytalam co ma zrobic INNA osoba, ktora chce byc w KK, ale nie chce stosowac sie do jednej jedynej reguly, z ktora sie nie zgadza. > 2. poparłaś tezę, ze w niegodnej spowiedzi nie ma nic sprzecznego z obrządkiem > katolickim Po pierwsze w moim slowniku nie ma czegos takiego jak "niegodna spowiedz" wiec mi nie imputuj. Po drugie, mowilam w tym kontekscie nie o samej spowiedzi, a o waznosci sakramentu malzenstwa. > 3. Dopiero dzis stwierdziłas, ze nie nalezysz do KK i nie chesz slubu katolicki > ego Kochana. A kto napisal, ze mam Ci sie spowiadac z wyznawanej przeze mnie wiary??? > Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:55 d.o.s.i.a napisała: > Pytalam co ma zrobic INNA osoba, ktora chce byc w KK, ale nie chce > stosowac sie do jednej jedynej reguly, z ktora sie nie zgadza. > > to co jej dyktuje sumienie i mądrość życiowa osoba dojrzała zyciowo-jeśli wejdzie w sprzeczność z jedna z najważniejszych reguł danego kościoła i będzie to tak ważne dla tej konkretnej wspólnoty-będzie wiedziała jak co zrobić i raczej nie będzie to obłuda > > Po pierwsze w moim slowniku nie ma czegos takiego jak "niegodna > spowiedz" wiec mi nie imputuj. no nie ma, bo to ja a nie Ty nazwałam rzecz po imieniu już sie Ciebie pytałam, czy wiesz co mowisz używając tego słowa nawet napisałam Ci co ono znaczy-widać nie przyswoiłaś Po drugie, mowilam w tym kontekscie > nie o samej spowiedzi, a o waznosci sakramentu malzenstwa. sakrament jest ważny i to juz napisałam dawno temu nieważna jest spowiedzi, kobietko no! i o tym pisałam spowiedź nieważna bo niegodna a komunia w tym stanie przyjeta jest grzechem świętokradztwa wiedza wiedza wiedza > Kochana. A kto napisal, ze mam Ci sie spowiadac z wyznawanej przeze > mnie wiary??? > > oooo, no prosze, takie tanie chwyty?? ))) najpierw nagadala a teraz bedzie kota ogonem odwracać? juz tu mowiłam-jak sie nie chce zeby ludzie cos o Tobie mowili/mysleli-to buzia na kłódkę i nie wiary juz CI tłumaczyłam ze wiara i przynależność do kościoła to rozne sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:14 > to co jej dyktuje sumienie i mądrość życiowa > > osoba dojrzała zyciowo-jeśli wejdzie w sprzeczność z jedna z najważniejszych > reguł danego kościoła i będzie to tak ważne dla tej konkretnej wspólnoty-będzie > wiedziała jak co zrobić > i raczej nie będzie to obłuda Np. pojdzie do spowiedzi wyznajac wszystko, a nie zalujac za grzechy...? > sakrament jest ważny i to juz napisałam dawno temu > nieważna jest spowiedzi, kobietko no! i o tym pisałam > spowiedź nieważna bo niegodna a komunia w tym stanie przyjeta jest grzechem > świętokradztwa OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK, a mimo wszystko slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim. I to malzenstwo bedzie jednak wazne. I o to mi chodzilo... Czyli dochodzimy do sedna. Nie wazne zasady wspolnoty, wazny slub przed Bogiem. I dalej mozna sobie zyc dlugo i szczesliwie, jak przykladny chrzescijanin i nawet juz jako katolik, rodzic dziatki i zyc w zgodzie z Bogiem. Amen. > oooo, no prosze, takie tanie chwyty?? ))) > > najpierw nagadala a teraz bedzie kota ogonem odwracać? Kochana. To Ty zdaje sie najpierw nagadalas, a potem zaslonilas sie tajemnica spowiedzi... )) Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:28 d.o.s.i.a napisała: > > i raczej nie będzie to obłuda > > > Np. pojdzie do spowiedzi wyznajac wszystko, a nie zalujac za > grzechy...? > > no skoro twoim zdaniem tak własnie powinna sie zachować to pozwolisz, ze nie skomentuje > > > OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna > byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK, nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze sołecznoscią katolicka bo bycie np muzułmaninem nie oznacza ze zyjesz według zasad np religi judaistycznej czy jestes w stane to pojąc? choc oczywiscie w Boga mozna wierzyc a mimo wszystko > slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim. czyli nie katolik, po niewazanej spowiedzi ślubuje w kosciele katolickim jako katolik przed Bogiem ( i nie mam tu na myśli ślubu jednostronnego)] skąd u Ciebie takie teorie? I to > malzenstwo bedzie jednak wazne. I o to mi chodzilo.. czyli jednak czegos od tego KK chcesz slubu w kosciele i zakłamaniu? wazny slub przed > Bogiem. a nie lepiej ślubować przed Bogiem poza kosciołem-mniej głupot na sumieniu I dalej mozna sobie zyc dlugo i szczesliwie, jak przykladny > chrzescijanin i nawet juz jako katolik, rodzic dziatki i zyc w > zgodzie z Bogiem. Amen. > i to jest właśnie obłuda > To Ty zdaje sie najpierw nagadalas, a potem zaslonilas sie > tajemnica spowiedzi... )) no no, czyli dalej Cie to boli, z e nic CI nie powiedziałam?? < Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:36 > nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze sołecznoscią katolicka Czyli, popraw mnie jesli zle rozumuje, zatajenie np. wspolzycia na spowiedzi, nie dosc, ze oznacza, ze spowiedz jest niegodna, komunia swietokradcza, to w dodatku przestaje sie byc katolikiem w ogole? Czy moze po prostu nigdy sie nim nie bylo? W ktorym momencie przestaje sie byc katolikiem? Wiadomo, ze trudno zyc zgodnie z przykazaniami kosciola katolickiego, ale to chyba nie oznacza, ze wszyscy, ktorzy probuja, tak naprawde katolikami nie sa, bo zgrzeszyli? Czy moze przestaja nimi byc dopiero po odbyciu niegodnej spowiedzi? > a nie lepiej ślubować przed Bogiem poza kosciołem-mniej głupot na sumieniu Oczywiscie, ale przeciez nikomu nie zabronie tych glupot? Zwlaszcza jesli osoba ta wciela w zycie wszelkie inne przykazania kosciola katolickiego i od momentu slubu bedzie "normalnym" katolikiem bo juz nie moze popelnic grzechu cudzolostwa... Dlaczego mialaby odwracac sie od wspolnoty na zawsze? Toz sie nawrocila dopiero co... Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 19:38 Przepraszam, że się wtrącę, ale co wy dziewczyny robicie na co dzień, że macie czas siedzieć cały dzień na necie? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 19:42 Lezymy i pachniemy Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 19:43 jeju jak fajnie)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 dosia 12.09.07, 19:48 Poczytałam sobie to wszystko, co zostało do tej pory napisane i stwierdzam, że polemika z Salsą nie ma najmniejszego sensu, bo ona tylko i wyłącznie teoretyzuje i to nie tylko w tym wątku. Nie odbieram jej prawa do wiedzy, ale jeśli pytanie jest: czy czekałyscie z seksem do ślubu, to niekoniecznie trzeba przytaczac kodeks prawa kanonicznego, zwłaszcza, jesli samemu się z tego nie korzysta, niech zyje obłuda, ale to już tak miedzy nami, bo Salsa i tak wie swoje, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: dosia 12.09.07, 21:54 nati.82 napisała: >Nie odbieram jej prawa do wiedzy, ale > jeśli pytanie jest: czy czekałyscie z seksem do ślubu, to niekoniecznie trzeba > przytaczac kodeks prawa kanonicznego, nie przytaczałam kodeksu w odpowiedzi na podane pytanie Nati, chyba w połowie poprzedniej stronie cytowałam Ci Słowa, od ktorych zaczeła sie ta rozmowa amnezja?? zwłaszcza, jesli samemu się z tego nie > korzysta, niech zyje obłuda, a skad Ty wiesz z czego ja korzystam? nastepna objawiona Jakie to dziwne, ze tylko Ty i Dosia macie dziwne problemy z rozmowa i rozumkami. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: dosia 13.09.07, 08:10 Boże dziewczyno idz ty już moze poszukaj dla siebie jakiegos ratunku, bo jestes taka beznadziejna, ze to az nudne! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: dosia 13.09.07, 08:13 To ma być argument w dyskusji? Chyba nie bardzo, więc może wróć tu, kiedy już opanujesz sztukę dyskutowania. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: dosia 13.09.07, 11:57 ty się w ogóle nie wypowiadaj, bo nie jestes żadnym kompanem do rozmów z tym twoim wąskim rozumkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: dosia 13.09.07, 12:12 Już kilka razy udowodniłaś, że argumenty to nie jest to, co opanowałaś, nie musisz więc kolejny raz tego robić. Daruj sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:06 hehe, o tym pomyslalam. Taka salsa siedzi pewnie w domu i maluje paznokcie...no i prowadzie "Pogawedki o Kosciele", albo Kolka Rozancowe, gdzei mozna pogawedzic na tago typu tematy. Fajnie masz... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:54 larsi88 napisała: > hehe, o tym pomyslalam. Taka salsa siedzi pewnie w domu i maluje paznokcie...no > i prowadzie "Pogawedki o Kosciele", albo Kolka Rozancowe, gdzei mozna pogawedzi > c > na tago typu tematy. Fajnie masz... no jasne, teraz siedzicie ze mna w domu ]bardzo bardzo ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:51 d.o.s.i.a napisała: > > nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze > sołecznoscią katolicka > > Czyli, popraw mnie jesli zle rozumuje, zatajenie np. wspolzycia na > spowiedzi, nie dosc, ze oznacza, ze spowiedz jest niegodna, komunia > swietokradcza, to w dodatku przestaje sie byc katolikiem w ogole? > Czy moze po prostu nigdy sie nim nie bylo? dalej do twej głowki nic nie dotarło oczywiście całe wnioskowanie Twoje powyzej ejst błedne i absolutnie nie o to chodziło jednak,jeśli przez dwa dni dyskusji nie zrozumiałaś to a) polecam ponownie przeczytac B) nie osmieszac sie dalej bzdurnymi wnioskami > > W ktorym momencie przestaje sie byc katolikiem? w momecie wypisania się z koscioła choc duchowo moza sie nim nie czuc będac zapisanym jednak wtedy nie robi sie szopki z religii powinnas to wiedziec Wiadomo, ze trudno > zyc zgodnie z przykazaniami kosciola katolickiego, ale to chyba nie > oznacza, ze wszyscy, ktorzy probuja, tak naprawde katolikami nie sa, > bo zgrzeszyli? NIE, głupia BAbo! matko, gdzie Ty stałas, jak rozum rozdawali?! skad Ty takie wnioski wyciagasz > > Czy moze przestaja nimi byc dopiero po odbyciu niegodnej spowiedzi jak wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 22:56 Bylam pewna, ze tak wlasnie napiszesz, bo nie masz argumentow. Prosze, wytknij bledy w moim rozumowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:05 d.o.s.i.a napisała: > Bylam pewna, ze tak wlasnie napiszesz, bo nie masz argumentow. > > Prosze, wytknij bledy w moim rozumowaniu... jesteś przypadkiem beznadziejnym wytykam Ci błędy w rozumowaniu juz od dłuzszego czasu, ale jak grochem o ścianę nie chce mi sie po raz setny odpowiadać CI na te same pytania ani też przytaczać tych samych argumentów w powyzszach swoich wypowiedziach zadałaś juz takie same i podobne pytania i uważam, ze uzyskałaś wyczerpująca odpowiedzi oraz podkreśliłam CI błędy w interpretacji nic nie poradzę na to, ze nie potrzebujesz bez końca i w kolko gadać o tym samym , żeby coś zrozumieć jesli do tej pory nie zrozumiałaś i znów masz potrzebę zadać te same pytania co wczoraj, to przyznaje-nie ma dla ciebie ratunku i choćby tu naprodukować drugie tyle postów-nie jesteś w stanie wyciągnąć jednego poprawnego wniosku jeśli pomimo to oczekujesz odpowiedzi na swoje najnowsze wnioski-wystarczy, ze przeczytasz rozmowę raz jeszcze, odnajdziesz miejsce, gdzie już raz napisałaś te swoje żałosne wnioski i przeczytasz moja odpowiedz wyjdzie na to samo Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:11 Salso. Placzesz sie, ze az przykro patrzec. > > W ktorym momencie przestaje sie byc katolikiem? > > w momecie wypisania się z koscioła > choc duchowo moza sie nim nie czuc będac zapisanym > jednak wtedy nie robi sie szopki z religii > powinnas to wiedziec > Sama przyznajesz, ze katolikiem przestaje sie byc w momencie wypisania sie z kosciola. Czyli jak ktos sie nie wypisal z kosciola to nie przestaje byc katolikiem. Nawet jezeli odbyl niewazna spowiedz. Bo niewazna spowiedz, to nie to samo co wypisanie z kosciola, nieprawdaz? Znaczy mozna byc katolikiem i odbyc niewazna spowiedz? > NIE, głupia BAbo! > matko, gdzie Ty stałas, jak rozum rozdawali?! > skad Ty takie wnioski wyciagasz Toz wlasnie mi pol dnia udowadniasz, ze katolik nie moze nie trzymac sie zasad wlasnej wspolnoty, bo inaczej jest to szopka. W tym sie zgadzamy. Jednak ja uwazam, ze to w dalszym ciagu katolik. A Ty zdajesz sie sugerowac, ze nie. Czy teraz mi napiszesz, ze jednak tak...? A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowiada? Jest dalej katolikiem, czy nie??? Czy jest katolikiem uprawiajacym szopke, co oznacza, ze mozna jednak uprawiac szopke bedac katolikiem? Proste pytanie, prosta odpowiedz Salso. Czy katolik, ktory zgrzeszyl i nie zalowal jest nadal katolikiem, czy nie...? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:29 d.o.s.i.a napisała: > Sama przyznajesz, ze katolikiem przestaje sie byc w momencie wypisania sie z > kosciola. Czyli jak ktos sie nie wypisal z kosciola to nie przestaje byc > katolikiem. Nawet jezeli odbyl niewazna spowiedz. dosia, dziecko drogie,ostani raz: nigdy Ci nie napsiałam ze ktos kto odbyl niewazna spowiedz nie ejst katolikiem czy teraz dotarło?? jestes zakrecona jak słoik Bo niewazna spowiedz, to nie > to samo co wypisanie z kosciola, nieprawdaz? no nieprawdaż, tylko ze to a Twoje wnioski a nie moje Znaczy mozna byc katolikiem i odby > c > niewazna spowiedz? no tak! HELLOŁ?! nie o tym było te 200 postów co za durna baba > > Toz wlasnie mi pol dnia udowadniasz, ze katolik nie moze nie trzymac sie zasad > wlasnej wspolnoty, bo inaczej jest to szopka. tak ,udowadniam Ci ze dorosła osoba, która chce być członkiem danej wspólnoty, to należy do niej nie dlatego, ze ktoś ja tam przypadkiem wpisał, ale dlatego, ze świadomie sie z nią utożsamia i jest tam, by ,żyć w zgodzie z nią (wspólnotą) a trwanie w czymś, czego sie nie uznaje jest obłudne i tchórzliwe czy teraz rozumiesz? nie zaprzeczam, ze takowi katolicy są, ze siedzą w kościele bo tak trzeba, bo tak było zawsze, ale nic o nim nie wiedza i wcale nie uznają jego zasad i chodzi tu o to, ze nie powinien tak żyć-a to ze żyje to już wielokrotnie podkreślałam-tylko jego parszywy interes aha-od razu uprzedzę Twoje kolejne słowa-grzeszyć jest rzeczą ludzka i to ze ktoś grzeszy nie wyklucza go z kościoła, nie wyklucza go nawet to,ze kłamie, nie umie sie godnie spowiadać i popelnia grzech swietokradztwa-i nigdy tam nie twierdziłam matko, mam wrażenie ze mowie do sciany W tym sie zgadzamy. Jednak ja > uwazam, ze to w dalszym ciagu katolik. A Ty zdajesz sie sugerowac, ze nie. GDZIE? nigdy nigdzie tak nie sugerowałam, skad Ty bierzesz te swoje rewelacje? > A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowiada? Jest > dalej katolikiem, czy nie??? Tak dziecko,jest Katolikiem, tyle ze popełnia grzech ciężki. A jak kłamie na spowiedzi to tez. choć oczywiście jest dalej katolikiem az sie dziwie ze na dziesiąta stronę trzeba CI to tłumaczyć Czy jest katolikiem uprawiajacym szopke, co > oznacza, ze mozna jednak uprawiac szopke bedac katolikiem? pisałam CI o tym wielokrotnie-ze ludzie tkwią w kościele i własnie taka szopkę wyprawiają, nie wiadomo po co jakby żyli w średniowieczu i nie wypadałoby im opuścić kościoła Proste pytanie, > prosta odpowiedz Salso. > BARDZO PROSTE odpowiedzi, tylko ze ja CI to juz tłumacze dwa dni i nic z tych prostych odpowiedzi do Ciebie nie dociera > Czy katolik, ktory zgrzeszyl i nie zalowal jest nadal katolikiem, czy nie...? jest dalej katolikiem, a co myślałaś, ze wyleciałaś z KK> nie martw się, wciąż tam tkwisz Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:50 Salsa. Pozwol, ze przytocze wymiane zdan pare watkow wstecz: JA: OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK, a mimo wszystko slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim. TY: nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze sołecznoscią katolicka Przypominam, ze caly czas mowa byla o kims, kto nie wyspowiadal sie ze wspolzycia a zawarl slub koscielny. Ten ktos uwaza sie za katolika, dlatego w kosciele katolickim chce przyjac slub. Teraz nowa wymiana zdan: > Znaczy mozna byc katolikiem i odbyc niewazna spowiedz? > > no tak! HELLOŁ?! > nigdy Ci nie napsiałam ze ktos kto odbyl niewazna spowiedz nie ejst katolikiem > > > A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowiada? Jest dalej katolikiem, czy nie??? > > > Tak dziecko,jest Katolikiem, tyle ze popełnia grzech ciężki. A jak kłamie na spowiedzi to tez. choć oczywiście jest dalej katolikiem Zatem powtorze jeszcze raz. Mozna bedac katolikiem, wspolzyc przed slubem, nie wyspowiadac sie z tego na spowiedzi, popelnic grzech ciezki i przyjac swietokradcza komunie. Nie ma to jednak znaczenia, bo slub przed Bogiem jest wazny, a ten ktos nie przestaje byc katolikiem. Co wiecej, nie przeszkadza to byc dobrym katolikiem juz po zawarciu malzenstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:59 d.o.s.i.a napisała: > Salsa. Pozwol, ze przytocze wymiane zdan pare watkow wstecz: > > JA: OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna > byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK, a mimo wszystko > slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim. > > TY: nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze sołecznoscią katoli > cka no, nie widze sprzecznosci jesli mowisz o formalnym zapisaniu sie do koscioła, to jest w nim 99% POlaków, rownież ci, ktorzy zmienili wiare na inna niz katolicka jak juz pisałam:formalnie-moza sie wypisac realnie i duchowo nie jest katolikiem ten, kto sie z KK nie utorzsamia jednoczesnie mozna grzeszyc i byc katolikiem-od razu odpowiadam , bo zaraz mi to zarzucisz > > Przypominam, ze caly czas mowa byla o kims, kto nie wyspowiadal sie ze > wspolzycia a zawarl slub koscielny. mowa była dokładnie o kims, kto odbył fałszywa spowiedź, niegodna w świtle nauk KK a następnie popełnił grzech świętokradczy i przystąpił do komunii Ten ktos uwaza sie za katolika, dlatego w > kosciele katolickim chce przyjac slub. > > ten kts jest obłudny i powinien rozważyc, czy aby powinen nalezeci do tego kosioła i dalej nie rozumie jak mozna z takim podejciem uwazac sie za członka danego kosiola i radośnie isc do slubu kosielnego w KK-jelsi dla CIebie nie ma problemu to cóz-nie moj biznes > Teraz nowa wymiana zdan: > > > Znaczy mozna byc katolikiem i odbyc niewazna spowiedz? > > > > no tak! HELLOŁ?! no można, tyle ze otem trzeba sie spowiadac od ostatniej dobrej spowiedzi > > > nigdy Ci nie napsiałam ze ktos kto odbyl niewazna spowiedz nie ejst katol > ikiem > > > > > > A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowia > da? Jest > dalej katolikiem, czy nie??? > > > > > > Tak dziecko,jest Katolikiem, tyle ze popełnia grzech ciężki. A jak kłamie > na > spowiedzi to tez. choć oczywiście jest dalej katolikiem > > > Zatem powtorze jeszcze raz. Mozna bedac katolikiem, wspolzyc przed slubem, nie > wyspowiadac sie z tego na spowiedzi, popelnic grzech ciezki i przyjac > swietokradcza komunie. mozna , oczywiscie, mozna tez zabc drugiego człowieka i byc katolikiem-dalej nie dałas zadnego dodowdu na to, ze wykluczyłam re wszystkie mozliwosci Nie ma to jednak znaczenia, bo slub przed Bogiem jest > wazny, jest ważny ale mówiliśmy nie tyle o slube ważnym przed Bogiem-ale slubie waznym w obliczu prawa kościelnego juz jaśniej na prawdę nie moge a ten ktos nie przestaje byc katolikiem. Co wiecej, nie przeszkadza to > byc dobrym katolikiem juz po zawarciu malzenstwa... nie przeszkadza, pod warunkiem, ze sie z tego wyspowiada, ale tym razem szczerze i tak jak to powinno wyglądać od ostaniej dobrej spowiedzi dopiero wtedy moze sie starac znowu probowac byc dobrym katolikiem Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 00:23 Salsa. Teraz zaczynasz gadac o formalnych katolikach i duchowych katolikach... Dawno temu znudzila mnie dyskusja z Toba i dalej mi sie nie chce. Umknelo ci to, ze ja nie dyskutuje z Toba na temat, kto jest dobrym katolikiem, kto zlym, kto obludnym, kto nie. Od poczatku stoje na stanowisku, ze slub przed Bogiem to slub przed Bogiem. A to, ze ktos stara sie wypelniac chocby czesc przykazan KK nie odbiera mu prawa nazywania sie katolikiem, mimo, ze z kilkoma rzeczami sie nie zgadza. I mowienie przez Ciebie, ze jest to obludne jest krzywdzace, bo ludzie grzesza i to jest naturalne. To, ze czasem przychodzi im trudno uznac grzech, to tez naturalne i w dalszym ciagu nie odbiera im prawa do bycia we wspolnocie. Poczucie winy, ze nie wypelnia sie wszystkich przykazan swojego kosciola nie jest jeszcze rownoznaczne z poczuciem zalu za grzech. Czy to czyjas wina, ze nie czuje zalu, chociaz formalnie i duchowo nalezy do danej wspolnoty??? Na jakiej podstawie ma sie w takiej sytuacji wyspowiadac z grzechu? > jest ważny ale mówiliśmy nie tyle o slube ważnym przed Bogiem-ale slubie waznym > w obliczu prawa kościelnego > Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi stanowisko kosciola i jego zasady. Ze obchodzi mnie tylko i wylacznie Bog i to, ze kosciol uwaza, ze ktos popelnil grzech SMIERTELNY, nie oznacza jednak, ze to grzech przed Bogiem... > nie przeszkadza, pod warunkiem, ze sie z tego wyspowiada, ale tym razem szczerz > e > i tak jak to powinno wyglądać od ostaniej dobrej spowiedzi > dopiero wtedy moze sie starac znowu probowac byc dobrym katolikiem > A jezeli w dalszym ciagu nie mozna wzbudzic w sobie poczucia grzechu? Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 00:41 d.o.s.i.a napisała: > Salsa. Teraz zaczynasz gadac o formalnych katolikach i duchowych katolikach... Postanowiłam Ci to mocniej nakreślić, zebyś wreszcie zrozumiała na czym polega formalizm, zasady nauka, na czym posterowanie dojrzałej osoby, życie duchowe i wiele wiele innych. > Dawno temu znudzila mnie dyskusja z Toba i dalej mi sie nie chce. nawet nie wiesz , jak mnie zmęczyłaś-dawno z tak opornym materiałem nie zdarzyło mi sie rozmawiać > > Umknelo ci to, ze ja nie dyskutuje z Toba na temat, kto jest dobrym katolikiem, > kto zlym, kto obludnym, kto nie. no to o co brałaś udział w dyskusji o obłudnej Pannie młodej?! nic, no nic kompletnie nie rozumiem Od poczatku stoje na stanowisku, ze slub przed > Bogiem to slub przed Bogiem. nie, Ty stoisz na stanowisku takim, ze jak kts bierze slub przed Bogiem to juz od razu jest katolikiem i zyje jak katolik A to, ze ktos stara sie wypelniac chocby czesc > przykazan KK nie odbiera mu prawa nazywania sie katolikiem, mimo, ze z kilkoma > rzeczami sie nie zgadza. a co nie to interesuj , z czym sie zgadzasz? juz na początku CI mówiłam-jesli komuś nie pasuje KK czy jakikolwiek inny kościół to nalezy sie zastanowić nad sensem dalszego w nim pobytu generalnie jednak rozmowa była o zasadach a nie o ocenie tych zasad I mowienie przez Ciebie, ze jest to obludne jest > krzywdzace, bo ludzie grzesza i to jest naturalne. nie mwoiłam nigdzie, ze grzeszenie jest obłudne mowiłam ze pojscie do spowiedzi w celu nakłamania -bo chcesz rozgrzeszenie-to jest obłudne To, ze czasem przychodzi im > trudno uznac grzech, to tez naturalne i w dalszym ciagu nie odbiera im prawa do > bycia we wspolnocie. hmmm, no na prawde ja o zupie Ty o dupie post wyzej napisałam CI, ze uprzedzam twoje słowa i mowie, ze ludzie grzesza i to ich nie wyklucza, wrecz przeciwnie -jest sowiedz czy Ty na prawdę jesteś taka tępa? grzechy wyznać trudno a grzeszyć łatwo-wszystko sie zgadza, ale czy w tym celu popierasz kłamstwo? w aspekcie jednego z najważniejszych filarów tej wiary, czyli spowiedzi powszechnej? Poczucie winy, ze nie wypelnia sie wszystkich przykazan > swojego kosciola nie jest jeszcze rownoznaczne z poczuciem zalu za grzech. Czy > to czyjas wina, ze nie czuje zalu, chociaz formalnie i duchowo nalezy do danej > wspolnoty??? Na jakiej podstawie ma sie w takiej sytuacji wyspowiadac z grzechu > ? > wiesz co-na prawdę juz nie mam siły Ci w kolko powtarzać tego samego poczytaj sobie moje poprzednie posty i przynajmniej odrobinę wysil mozg-może coś zrozumiesz > > Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi stanowisko > kosciola i jego zasady. no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce skoro Cie kk nic nie obchodzi i nie znasz jego nauk, to o co sie wypowiadasz w temacie, o którym nie masz zielonego pojecia? i jeszcze bronisz postawy, zachowania, odnosząc je do majestatu KK, podczas gdy nie masz zielonego pojęcia jak KK ocenia tego typu występki? Ze obchodzi mnie tylko i wylacznie Bog i to, ze kosciol > uwaza, ze ktos popelnil grzech SMIERTELNY, nie oznacza jednak, ze to grzech > przed Bogiem... hmmm, moze jednka oznacza, tego nie wiemy, wiec o tym, co Bog mysli nie należy sie wypowiadać jeśli jednak wierzysz w Boga-tak po chrześcijańsku, to wiesz ze kłamstwo, a tym bardziej kłamstwo z wyrachowania jest grzechem jeśli wciskasz sie w dyskusje o KK to postaraj sie to rozdzielić- katolicyzm od chrześcijaństwa na razie Ci to nie wyszło > > A jezeli w dalszym ciagu nie mozna wzbudzic w sobie poczucia grzechu? to jest juz sprawa Twojego sumienia jesli ktoś nie czuje, ze kłamstwo w obliczu Boga jest w porządku i chce sie do tego Boga modlić-to hmmm-nie załatwia tego na forum gazety , tylko raczej w swoim własnym sumieniu]] Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 01:04 Salso. Juz dawno przekroczylas granice chamstwa, uzywajac, zwlaszcza w swoich ostatnich postach, epitetow wobec mnie. Rozumiem, ze sie wkurzasz, ale to jeszcze nie powod, zeby zachowywac sie jak warchol. Najpierw dziewczynki, kochania, potem glupie baby. Od kilku postow piszesz o tym jaka to ja jestem tepa. Troche sie dziewczyno zagalopowalas. Wiec uprzejmie Cie prosze pohamuj jezyk, bo takiego chamiszcza dawno na forum nie widzialam. > nie, Ty stoisz na stanowisku takim, ze jak kts bierze slub przed Bogiem to juz > od razu jest katolikiem i zyje jak katolik To, zes teraz, za przeproszeniem, dopieprzyla... ))) I to Ty mi zarzucasz, ze to ja naditerpretowuje Twoje slowa??? Gdziez ja taka bzdure niby powiedzialam??? > > Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi stanowisko kosciola i jego zasady. > > no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce Nie, to w Twojej glowie sie wreszcie polaczyly, bo napisalam to w jednym z pierwszych postow jakie napisalam w tym watku. I pisalam o tym WYRAZNIE. > jeśli jednak wierzysz w Boga-tak po chrześcijańsku, to wiesz ze kłamstwo, a tym bardziej kłamstwo z wyrachowania jest grzechem A o jakimze Ty teraz klamstwie mowisz? Niewyznanie czegos na spowiedzi, bo sie w swoim sumieniu nie uznaje tego za grzech, klamstwem nie jest. Co najwyzej zatajeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 11:54 d.o.s.i.a napisała: Najpierw dziewczynki, > kochania, ironicznie, dziecinko, ironicznie to pisałam potem glupie baby. Głupia baba, tylko do Ciebie, a co-prawda w oczy kole? jak człowiek w koło Macieja odpowiada Ci na te same pytania i nielogiczne , idiotyczne wnioski-to wyciąga jedna wiedzę o swym rozmówcy-to musi być jakaś kompletna idiotka Od kilku postow piszesz o tym jaka to ja jestem > tepa. no i? jak nie potrafisz zakumać kilku prostych zdań i w kółko mnożysz dziwaczne interpretacje, to sprawiasz takie wrażenie > > > > nie, Ty stoisz na stanowisku takim, ze jak kts bierze slub przed Bogiem t > o juz > > od razu jest katolikiem i zyje jak katolik > > Gdziez ja taka bzdure niby powiedzialam?? > ? > jak to gdzie? cała rozmowę nie potrafisz oddzielić kłamliwej spowiedzi od tego czy ktoś należy do KK czy nie cały czas probujesz postawić wniosek, ze jeżeli ktoś sie niegodnie wyspowiadał a następnie poszedł do komunii-to na pewno wyleciał ze wspólnoty to są Twoje słowa i wnioski jakie probujesz za pomocą osławionej swej logiki wysupłać > > > > Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi > stanowisko kosciola i jego zasady. > > > > no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce > > > Nie, to w Twojej glowie sie wreszcie polaczyly, bo napisalam to w jednym z > pierwszych postow jakie napisalam w tym watku. I pisalam o tym WYRAZNIE. > a czy przeczytałaś cała wypowiedz? z Tobą jest tak, ze nalezy Ci pisac odpowiedz a poniżej interpretację bo albo nie doczytasz, albo przeinaczysz "no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce skoro Cie kk nic nie obchodzi i nie znasz jego nauk, to o co sie wypowiadasz w temacie, o którym nie masz zielonego pojecia? i jeszcze bronisz postawy, zachowania, odnosząc je do majestatu KK, podczas gdy nie masz zielonego pojęcia jak KK ocenia tego typu występki?" interpretacja:kabelki połączyły sie w Twej głowie nie z powodu zrozumienia, ze KK Cie nie obchodzi, ale z takiego, iz skoro nie jest to obiekt Twych zainteresowań a tym bardziej wiedzy, to Twoj udział w dyskusji nie ma żadnego sensu. Ergo-bronienie postawy, która w nauce KK jest wyjątkowo naganną przez osobę z tym KK niezwiązaną i nie posiadającą wiedzy oraz nieznającą podstawowych prawd uniwersalnych-jest czymś niedorzecznym. Dodatkowo obrona ta nosząca znamiona zajmowania stanowiska w obrębie tejże nauki w/w instytucji przez osobę kompletnie niezorientowana wprowadza chaos i zaciemnia dyskusje. jeśli w danej sytuacji (przypuśćmy odróbka stali) rozmówca twierdzi, iż nie zna zasad, praw ani zapisanej wiedzy, a także nie obchodzi go to nic, ewentualnie ma to gdzieś-to logicznym jest, iż przy takiej swojej postawie nie zajmuje stanowiska, tudzież nie spiętrza wniosków, które są kompletnie niezgodne z rzeczywistością. > > > jeśli jednak wierzysz w Boga-tak po chrześcijańsku, to wiesz ze kłamstwo, > a > tym bardziej kłamstwo z wyrachowania jest grzechem > > > A o jakimze Ty teraz klamstwie mowisz? Niewyznanie czegos na spowiedzi, bo sie > w > swoim sumieniu nie uznaje tego za grzech, klamstwem nie jest. Co najwyzej > zatajeniem. racjonalizacja rzeczywistości zawsze tak sobie tłumaczysz swoje negatywne zachowania? negujesz, ze zrobiłaś coś złego słowami:och, ja tam nie uważam żeby to złe było. i juz? społeczeństwa charakteryzują sie tym, iż posiadają ogólne kodeksy moralne, które obowiązują jako prawo niepisane, niezależnie od tego czy prawo państwowe czy prawo wyznania je respektuje-choć to sie w większości pokrywa. w naszym społeczeństwie kłamstwo a tym bardziej kłamstwo z wyrachowania jest niestety uznawane jako moralnie naganne. co więcej-Bóg, w którego podobno wierzysz, również te zachowania wyraźnie napiętnował. wiec nie wymyślaj usprawiedliwień w postaci:drobne zatajenie Rozmowa ta w moim odczuciu zatoczyła koło i zjada swoj ogon nie potrafisz wyciągać wniosków i budować dalszej dyskusji na tym , co wcześniej zostało juz dogłębnie zbadane i wypowiedziane. teraz jest etap cofania, gdyż na nowo chcesz rozkładać na czynniki fakty już omówione. dla mnie to bezsens i strata czasu, bo wbrew radosnej waszej paplaninie-nie lezę i nie pachnę i mam co robić, co wczoraj zostało w dużej mierze przez te osobliwa dyskusję zaniedbane. nie ma płaszczyzny, na której jestem w stanie z tobą rozmawiać i sie porozumiewać. Zostań sobie w jednej grupce z Nati i Larsi, załóżcie te wasze bereciki czy co tam i bawcie się dalej. niniejszym z mojej strony-szlus. Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:11 ...beret zaluz salsa, salsa zaluz beret...lalalalalalala! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:55 larsi88 napisała: > ...beret zaluz salsa, salsa zaluz beret...lalalalalalala! cóz, pozostawiam to tobie, takiego scierwa ja nie nosze, ale nie krepuj sie Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 11:59 larsi88 napisała: zaluz ...lalalalalalala! powinnaś sobie napisać "hahahahaha" i iść do tej pierwszej ławki-najlepiej w pierwszej klasie, może sie pisać po polsku nauczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:17 rety co za obłuda, myslisz, że zaimponujesz komuś tym, co tu piszesz? przecież to własnie ty trąbisz na lewo i prawo o tym, co wiesz i tym, jak to stosujesz w zyciu, czyli, że wcale nie stosujesz, co za zakłamanie! Odpowiedz Link Zgłoś
onlymaj Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:21 jeżeli pytanie było do mnie to chciałabym odpowiedzieć. czekamy do ślubu przede wszystkim ze względów religijnych. poza tym chciałam, żeby ten związek był autentyczny, żeby wszystko w nim było po kolei, "brudne" związki mam już za sobą. nie wywyższam się, nie umoralniam. mówię tylko, że się da. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:21 nati.82 napisała: > rety co za obłuda, myslisz, że zaimponujesz komuś tym, co tu > piszesz? nie mam potrzeby nikomu niczym imponowac a juz na pewno nie Tobie Kotek Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:31 potrzebę to ja widzę, że masz, ale nie masz możliwości) Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:46 nati.82 napisała: > potrzebę to ja widzę, że masz, ale nie masz możliwości) posmiałysmy sie i co? zadowolona? dobrze ze ty masz mozliwosci, gratuluje samozadowolenia ) Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:48 a dziekuję, dziękuję! miłego popołudnia! Odpowiedz Link Zgłoś
curiosity Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:48 bardzo sie ubawilam czytajac wasze posty jako obserwator "z zewnatrz" bardziej przychylam sie do argumentacji salsy - gratuluje kolezance umiejetnosci retorycznych. czyzbys studiowala <lub skonczyla> prawo? a wracajac do tematu przewodniego tego watku to ja czekalam do slubu... ze wzgledow religijnych rowniez <zaznacze, ze nie jestem katoliczka>, ale przede wszystkim dlatego, ze kiedy bylam jeszcze nastolatka, postanowilam sobie, ze bede miala jednego mezczyzne, ktoremu oddam wszystko, co we mnie najlepsze... ze bede mogla powiedziec mojemu mezowi, ze go kochalam zanim go poznalam i ze czekalam na niego... poza tym nie chcialam stracic magii nocy poslubnej... i nie zaluje... bylo pieknie i jest pieknie. i mam cudownego meza, ktory jest dumny z tego ze jest tym jedynym i ze ja jestem tylko jego... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:55 curiosity napisała: > bardzo sie ubawilam czytajac wasze posty jako obserwator "z > zewnatrz" bardziej przychylam sie do argumentacji salsy - gratuluje > kolezance umiejetnosci retorycznych. czyzbys studiowala <lub > skonczyla> prawo? dzięki tak, skończyłam prawo Odpowiedz Link Zgłoś
larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 22:40 hey salsa.loca, tak naprawde dzieki za wypowiedzi. Ten watek byl oczywiscie prowokacja...chcialam tak naprawde zajrzec choc raz do glow pannien mlodych, mezatek i innych i zobaczyc co mysla na ten temat. Wiele sie dowiedzialam. Dziekuje za Twoje madre odpowiedzi...Najpiekniejsze jest w zyciu to, ze czkowiek nigdy nie przestaje sie uczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 07:52 To jeszcze, dziecino, spróbuj chociaż nauczyć się podstaw polskiej ortografii. Wtedy może polecenie z beretem będzie miło choć cień sensu, a tak po raz kolejny udowadniasz, że jesteś niedouczoną idiotką bez matury. Odpowiedz Link Zgłoś
bibita i po co ten bałagan? 12.09.07, 16:54 Dalej już nie dam rady czytać-muszę to napisać. D.O.S.I.A, ja już chyba pisałam do Ciebie, ale.... Czy na prawdę nie czujesz, że powinnaś czasem zastanowić się, zanim coś napiszesz-Dziwię się, że ktoś jeszcze chce z Tobą rozmawiać. To już druga moja refleksja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś