Dodaj do ulubionych

a kto z was czekal z sexem do slubu?

10.09.07, 21:25
Powiedzcie czy warto bo my tez chcemy...jeszcze 10 miesiecy...
Obserwuj wątek
    • kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:28
      A jeśli ktoś napisze, że nie warto, to od razu wskoczycie do łóżka?
      Może zastanów się, dlaczego chcecie czekać?

      PS. Nie warto;p
      • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:56
        hehe, dobre, tak tylko napisalam...wtedy
    • karolin-k masz 19 lat? 10.09.07, 21:38
      gratuluje, ja bym się nie zdecydowała na ślub w tym wieku.
      A miałam starszego faceta od siebie wtedy już od dwóch lat, i też
      bylam pewna że to ten.

      Ale momo wszystko powodzenia
      • kasiulkkaa Gorzej, 30 podobno... 10.09.07, 21:51
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=68719220&a=68734197
        • kamelia04.08.2007 Re: Gorzej, 30 podobno... 10.09.07, 21:55
          kasiulkkaa, a teraz zamontuj mi szczekę z powrotem, bo mi spadła i sie potrzaskała.

          rece, nogi, biust opada...
          • kasiulkkaa Re: Gorzej, 30 podobno... 10.09.07, 21:57
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=68828757&a=68830642
            Ty mnie teżsmile Co watek, to inny wiek nam larsi podaje. Ciekawe, co to będzie
            dalejbig_grinDD
          • larsi88 ;----) 10.09.07, 22:01
            mam nadzeije, ze przezyjesz! wink))Chyba nie bierzesz wszystkiego tak serio, co?
            • kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 22:04
              Spokojnie, dzieci, które chcą udawać dorosłych i bawić się w małżeństwo, na tym
              forum rzadko kto bierze serio. Pewnie dlatego, że dzieci błyskawicznie dają ciała...
              • larsi88 Re: ;----) 10.09.07, 22:09
                ???? Zastanow sie zanim cos powiesz, bo cie nie rozumie. A czego ty szukasz na
                tym forum. Poczytaj jakos ksiazke albo sie spotkaj z przyjaciolmi.
                • kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 22:15
                  > ???? Zastanow sie zanim cos powiesz, bo cie nie rozumie.
                  No widzisz, może kiedy już zdasz maturę, ale nie maturę Giertycha, to
                  przestaniesz pisać nie "rozumiĘ", a i może zaczniesz rozumieć, co czytasz.

                  >Poczytaj jakos ksiazke
                  Czytam właśnie na komputerze powieśćsmile

                  >albo sie spotkaj z przyjaciolmi.
                  Z jednym właśnie rozmawiam na gg, ci realni o tej porze raczej robią coś innegowink

                  Jeszcze jakieś rady? Chętnie poczytam wypociny mitomanki. A nuż mnie czymś
                  zaskoczyszsmile)
                  • larsi88 Re: ;----) 10.09.07, 22:27
                    o twoje dowcipne odpowiedzi bledna niestety...
                    Mature juz dawno mam i niestety nie moge pisac "e"...Po nie lekcja polskiego. Na
                    tym forum nie doradzilas jeszcze nikomu, czekasz tylko jak hiena, na kolejne
                    potyczki przeciwnikow. Nic dziwnego, ze nie masz znajomych, skoro siedzisz po
                    kilka godzin przed komputerem i tryskasz jadem.
                    Najsmieszniejsze jest to ze nabierasz sie na wszystko, na kazdy watek. A ludzie
                    sobie robia popraostu jaja! Wpadlas kochana!
                    Zycze milego wieczoru. I nie jedz tyle slodyczy, bo ci pupa rosnie i rosnie....
                    • kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:04
                      > Mature juz dawno mam
                      Nie widać...

                      >i niestety nie moge pisac "e"...
                      Spróbuj pisać "EM", nikt od ciebie nie wymaga wciskania altu i pisania "ę".

                      N
                      > a
                      > tym forum nie doradzilas jeszcze nikomu, czekasz tylko jak hiena, na kolejne
                      > potyczki przeciwnikow.
                      Patrz, jakoś długo nie muszę czekać;pp

                      Nic dziwnego, ze nie masz znajomych, skoro siedzisz po
                      > kilka godzin przed komputerem i tryskasz jadem.
                      Dawaj jeszcze. Co tam sobie zdołasz jeszcze uroić w głowie? Czyżby brak seksu
                      dawał o sobie znać? A tu jeszcze 10 miesięcy psychozy...

                      A ludzie
                      > sobie robia popraostu jaja!
                      Może niech spróbują "po prostu" je robić. Mniej skomplikowanesmile

                      >Wpadlas kochana!
                      Na razie jeszcze nie. Ale kto wie, może kiedyś.

                      >I nie jedz tyle slodyczy, bo ci pupa rosnie i rosnie....
                      Oj, dużo dałabym, żeby urosła. Niestety, słodycze nie pomagają sad((
                      Kochana, 30-, a może 20-letnia, niedouczona mitomanko, co jeszcze wymyślisz?

                      • 1mordka Re: ;----) 10.09.07, 23:20
                        uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu....kasiulce dogryzla mlodsza....Niestety o informatyce
                        nie masz pojecia <Spróbuj pisać "EM", nikt od ciebie nie wymaga wciskania altu i
                        pisania "ę".>
                        A jak bys byla taaaaaaaaaaaaaaka chudziutka, to bys tak nie odpowiedziala z tymi
                        slodyczami. hehehe! Ktos ci nadepnal nareszcie na odcisk uncertain NARESZCIE!
                        • kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:34
                          > uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu....kasiulce dogryzla mlodsza....Niestety o informatyce
                          > nie masz pojecia <Spróbuj pisać "EM", nikt od ciebie nie wymaga wciskania a
                          > ltu i
                          > pisania "ę".>
                          Wyjasnienie dla idiotek, ktore do tej pory nie załapały: pisze się "nie
                          rozumiem, "EM", a nie "nie rozumiĘ", mniejsza o to, czy przez "ę", czy przez
                          "e". Paniała już?


                          > A jak bys byla taaaaaaaaaaaaaaka chudziutka, to bys tak nie odpowiedziala z tym
                          > i> slodyczami.
                          A jak powinnam odpowiedzieć? Napisz mi koniecznie, żebym w przyszłości
                          wiedziała, jakie odpowiedzi cię zadowalająsmile))

                          >Ktos ci nadepnal nareszcie na odcisk uncertain NARESZCIE!
                          Cieszy mnie, że dzięki larsi przeżyłaś orgazm. Pierwszy raz w życiu, więc i
                          entuzjazm zrozumiały;pp No nareszcie;pp
                          • 1mordka Re: ;----) 10.09.07, 23:50
                            najlepiej wogole tu nic nie pisz! hehe! przeciez nikt cie o te kabotynskie
                            odpowiedzi nie prosil...To swiadczy o twoim prostactiwe, jeszeli nazywasz kogos
                            idiotka!
                            <Cieszy mnie, że dzięki larsi przeżyłaś orgazm. Pierwszy raz w życiu, więc i
                            entuzjazm zrozumiały;pp No nareszcie;pp> Zacznij myslec prosze glowa, a nie
                            lechtaczka!
                            A i jeszcze jedno, jak masz zbyt duzo (kilo-)enegrii lepiej idz na silownie, niz
                            siedziec godzinam i przed komuterem...hehehe
                            • kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:56
                              To swiadczy o twoim prostactiwe, jeszeli nazywasz kogos
                              > idiotka!
                              Nazywanie rzeczy po imieniu jest prostactwem? W sklepie prosisz o chleb czy o
                              produkt sztuki piekarskiej?

                              > A i jeszcze jedno, jak masz zbyt duzo (kilo-)enegrii lepiej idz na silownie, ni
                              > z
                              > siedziec godzinam i przed komuterem...hehe
                              Ciesze się, że masz dobry humor. nadal jednak nie napisałaś, jak powinnam
                              zareagować na wzmiankę larsi o słodyczachsmile) Czyżbyś nie była w stanie
                              odpowiedzieć? Nie wierzę;pp
                              • larsi88 Re: ;----) 12.09.07, 21:23
                                ty chyba sama wiesz....-)))
                            • kasiulkkaa Re: ;----) 10.09.07, 23:59
                              Zacznij myslec prosze glowa, a ni
                              > e
                              > lechtaczka!
                              Kochanie, łechtaczka służy do czegoś innego. Sprobuj choć raz z niej skorzystać.
                              A nie, przepraszam, jeszcze sto ileś dni musisz poczekać. No to czekaj, czekajbig_grinDDD
                        • memphis90 Re: ;----) 11.09.07, 10:10
                          Młodsza? Przed chwilą twierdziła, ze ma 30 na karku. To "świeżynką" bynajmniej
                          nie jest.
                        • vickydt Re: ;----) 11.09.07, 13:49
                          żal dupę ścisnął chyba aż tak, że nie zauważyłaś, kto ripostą
                          celniejszą wycelował. Nie to, ze lubię Kasiulkę, ani nie lubię.
                          Czasem uważam, że zbyt się ciska, ale takie odpowiedzi jak Twoja
                          potwierdzają, ze jednak warto. K. przynajmniej sie nie kryje ze
                          złośliwościami, a Ty w imię czego tak się cieszysz? Załosne.
                      • 1mordka Re: ;----) 10.09.07, 23:22
                        aha, aaaaaaaaaaaaaale jestes inteligentna. Przeczytaj jaki jest tu watek, a
                        potem cos pisz!
                        • salsa.loca Re: ;----) 11.09.07, 12:43
                          Larsi i Mordka-jesteście genialne
                          takie słodkie i wnerwione smile)))

                          ubawiłam sie setnie
                          ani 30, ani 21 ani nawet 19... może 9 lat Panie mają?

                          smile smile smile
                • vickydt Re: ;----) 11.09.07, 13:45
                  następna z nową maturą. Nie rozumiEEEEMMMMMMMM!!!!! W erze "cze"
                  i "siema" to może i jest kul i trĘdi, ale dla normalnych, dorosłych
                  ludzi, to kalectwo.
    • kamelia04.08.2007 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:46
      1. a co chcecie zawrzec związek małżeński tak szybko jak ustawa wam pozwala? Do
      osiemnastki jeszcze 10 miesiecy?
      2. zaplanowaliście slub, a jeszcze nie byliscie w łózku razem?

      bez komentarza
      • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 21:54
        nie mialas komentowac tylko doradzic. Pytalam czy ktos z was czekal? Nie mam 17
        lat! Tylko 21...
        • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:02
          Forum służy po to, żeby wyrażać swoje opinie. Niekoniecznie miłe autorowi. Im
          szybciej to zrozumiesz, tym mniej będziesz cierpieć.
        • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:03
          A nie 30? Może ślub też wymyśliłaś?
        • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:47
          ale wiesz, teraz myślę, ze to możliwe, iż codziennie jesteś w innym wieku...

          Moja Ciocia zawsze miała "20", potem przekroczyła 30 i od tamtej pory ciągle ma
          "29"
          czary??

          choć wielka gwiazda czeskiej piosenki, Helenka, już 3 razy przerobiła metrykę i
          dopiero ostatnio sie przyznała ze ma 62 latawink
          • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:09
            a moze przeczytaj najpierw pytanie zanim odpowiesz...
            • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:12
              larsi88 napisała:

              > a moze przeczytaj najpierw pytanie zanim odpowiesz...
              puk puk...
              nie opowiadałam na Twoje pytania, tylko komentowałam fakt, że wszędzie masz inna
              liczbę lat

              ehhhh
        • vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:51
          koncert życzeń piętro wyżej.
          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:58
            vickydt napisała:

            > koncert życzeń piętro wyżej.

            hmmm, oczywiście wiesz, co to jest ironiawink)))
            • vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:09
              a to do mnie, czy koło mnie?
              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:14
                vickydt napisała:

                > a to do mnie, czy koło mnie?

                wysyłasz mnie na "koncert życzeń" piętro wyżej, podczas gdy ja odnoszę sie
                ironicznie to manipulacji wiekiem jaka uskutecznia autorka wątku
                wśród moich znajomych zwrot ten (koncert życzeń) stosuje sie do ludzi sobie
                nawzajem życzliwych, stad moja odpowiedz
                • vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:12
                  CIEBIE??????????????? a moze doczytasz czy dopatrzysz, komu
                  odpowiadam?
                • vickydt Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:15
                  ja tam lubie Vondrackową wink)) ale narzucania komuś "miałeś
                  odpowiedzieć, a nie komentować" nie lubie. Moja odpowiedz skierowana
                  była do autorki wątku i pod nią się pojawiła.
                  pozdr.
                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:16
                    oj, faktyczniesmile zwracam honorsmile
    • twoj_aniol_stroz Która z 10.09.07, 21:54
      • znow_wedrujemy Re: Która z 10.09.07, 21:59
        ja i wiem, że warto
    • aniasa1 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 22:11
      moze poczekajcie do śmierci..... to dopiero bedzie wyzwanie!
      • 1mordka Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 23:52
        ????
        nie wiedzialam, ze mozna komus zyczyc smierci...dziekuje, czekamy jescze kilka
        m-cy i mam nadzieje, ze nam sie w tym czasie nic nie stanie
        • 1mordka Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 10.09.07, 23:56
          tez jestem zdania, ze na ta odpowiednia chwile powinno sie czekac, jezeli z kims
          sie chce spedzic zycie.

          ---------------------
          jeszcze 167 dni kiss
        • aniasa1 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 00:42
          Mordka, nie przeginaj! To nie byly zyczenia smierci, wrecz przeciwnie. Duze
          wyzwanie =dlugie czekanie =dlugie zycie. Ech, czytaj dziewczyno uwaznie.
    • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 01:03
      Nigdy. Seks to 50% sukcesu w malzenstwie. Bez dobrego seksu normalna kobieta
      raczej dlugo nie pociagnie. Bez seksu zwiazek sie rozpadnie i nie ma zmiluj. Jak
      mozna za kogos wyjsc nie wiedzac, czy da nam tego czego potrzebujemy? To moze w
      ogole isc do oltarza z ledwo poznanym mezczyzna? Skoro cos co stanowi polowe
      sukcesu w malzenstwie nie jest wazne, to po co nam znac w ogole charakter
      meza....? Przeciez po slubie bedzie duzo czasu na odkrycie wszystkich zalet - bo
      wszakze samych zalet sie spodziewamy, prawda? Tak jak zakladamy stuprocentowo
      udany seks po slubie...
    • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:08
      Nie, nie czekałam i nie widzę potrzeby. Nie jestem lepszym/gorszym człowiekiem
      tylko dlatego, że mam/nie mam kawałka błony śluzowej. Jak pisałam w innym wątku,
      ten zakaz miał sens, kiedy dziewczęta wychodziły za mąż w wieku 16-17 lat, kiedy
      "czystość" była równoznaczna z brakiem chorób (które pozbawiały kobietę
      płodności lub powodowały uszkodzenie dziecka) i kiedy nie było ani skutecznej
      antykoncepcji, ani badań genetycznych. W te gusła, że tylko czystość gwarantuje
      wiernosć, szacunek, uczciwość, brak rozwodu itd. po prostu nie wierzę. To
      bzdury. Albo czyjś sposób, żeby czuć się lepiej niz inni.
      • znow_wedrujemy Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 10:49
        a dla nas ani jedno ani drugie. po prostu przekonania religijne. i bardzo się z
        tego cieszę.
        • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:36
          To jeszcze ktoś czeka z seksem do slubu??? tylko niech mi ktoś
          odpowie sensownie po co? bo tak w biblii napisano? no nic dziwnego,
          że potem są rozwody!
          • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:40
            rozwody sa tez jezeli sie nie czeka...
            • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:41
              nie wiesz dziecko o czym mówisz!
        • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:03
          Przepraszam, może za bardzo skróciłam moją wypowiedź. Szanuję przekonania
          religijne, bo w zasadzie tylko one nadają sens zachowaniu dziewictwa. Po
          wyeliminowaniu chorób, alimentów i ustalania ojcostwa. Niemniej uwazam, ze te
          własnie kwestie leżały u podłoża zakazu seksu przed ślubem. Tak samo jak
          Arabowie mają religijny zakaz robienia kupy w miejscach zacienionych i
          wilgotnych- właśnie po to, zeby nie zanieczyszczać odchodami wodopojów. Co tak
          samo traci sens, jeśli wodę kupują w supermarkecie.
      • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:42
        masz racje, to nie ma sensu, przkonalas mnie...Lepiej wiedziec za
        kogo sie wychodzi...
        • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 11:52
          ale jednego nie rozumiem na tym forum. Wiadomo, ze z sexem nikt nie
          czeka i pewnie 80% stosuje antykoncepcje w formie pigulki, wiec
          powiedzcie mi bardziej doswiadczone "for(u)malistki" skad to
          zaklamanie w naszym narodzie. Skad pytania jak oszukac ksiedza, badz
          katechetke, ze sie robilo jakis wykres itd. Skad pytania, czy
          dostanie sie spowiedz jak sie ksiedzu powie, ze sie sex uprawia,
          czerpie sie z tego RADOSC nie uwaza sie go za grzech! Dlaczego nikt
          nie jest szczery i dlaczego nikt w tym kraju nie protestuje przeciw
          reformom Kosciola??? Nikt sie z dogmatami nie zgadza, ale wszystkie
          oczywiscie koscielny maja, a co innego mysla...To mnie troche smuci,
          jako mlodego obywatela tego kraju. Tak naprawde przyzwyczailismy sie
          do kretactwa, ze nawet nas to nie dziwi...
          • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:08
            Bo można wierzyć, ale nie zgadzać się ze wszystkimi naukami. Na przestrzeni
            dziejów zmieniały się poglądy KK na wiele spraw (choćby na te, że kobiety nie
            mają duszy i są niżej niż mężczyźni albo przekonanie, że kobieta jest
            czarownicą), być może zmieni się podejście do antykoncepcji czy seksu. Stąd
            rozdwojenie, bo z jednej strony chcemy wierzyć, a z drugiej nie zgadzamy się na
            wszelkie teorie KK. Np. traktowanie pigułek jako zabijania płodu, co nie ma
            żadnych podstaw naukowych.
            • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 20:43
              matko, czlowieku co ty za bzdury wypisujesz! Chyba pomyliles religie...
              Stosowanie pigulek nie jest zabijanie plodu!chba kazdy dzeiciak wie, co to jest
              plod...I Kosciol tez nie jest takiego zdania...
              • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:18
                Po pierwsze dziecinko- nigdzie nie ukrywam swojej płci. Wystarczy przejrzeć parę
                moich postów, zeby się przekonać, ze jestem kobietą.

                Po drugie przeczytaj mój powyższy post POWOLI i w miarę mozliwosci ZE
                ZROZUMIENIEM. Wtedy dopiero mozemy dyskutować, bo póki co ja piszę o wierze, a
                Ty o dupie Maryni.

                "chba kazdy dzeiciak wie, co to jest
                > plod..."
                No ja wiem, ciekawi mnie Twoja teoria?
          • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:11
            Dlatego nalezy zyc zgodnie z wlasnym sumieniem. Zbytnie zapatrzenie
            w formulki, nakazy i zakazy prowadzi do hipokryzji zapatrzonego i
            dewaluacji tychze nakazow i zakazow, ktore staja sie kupa
            bezsensownych idiotyzmow.
            • nati.82 do dosi 11.09.07, 12:15
              święta prawda!
          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 12:53
            a skąd Ty wiesz, ze nikt nie jest szczery?
            bo kilka lasek zadało durne pytanie na forum??
            jak ktoś nie dorósł to nie powinien sie pchać do małżeństwa
            jeśli ktoś idzie z zamiarem oszukania księdza a po takiej spowiedzi radośnie
            zawiera katolicki ślub-to muszę go rozczarować-taki ślub to świętokradztwo

            wyobraź sobie, ze ludzie dorośli mówią w konfesjonale jak leci.
            • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:12
              beret i do pierwszej lawki!
            • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:14
              A ja sie nie zgodze z czyms takim. Jezeli oklamiesz siostre
              przelozona i zmyslisz sobie wykres temperatury, to znaczy, ze
              malzenstwo to swietokradztwo? Wolne zarty.

              Wewnetrzne regulacje kosciola nie maja sie nijak do waznosci
              malzenstwa, ktore po prostu nie podlega jurysdykcji tak pojetej
              wladzy koscielnej.

              Malzenstwo to przysiega przed Bogiem, a nie nastepstwo spelnienia
              warunkow pt. odbebnienie kilku spowiedzi, zaliczenie wykresu
              temperatury itp. itd. Malzenstwo mozna zawrzec takze bez ksiedza,
              bez spowiedzi i bez wykresow temperator i bedzie TAK SAMO WAZNE!
              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:21
                d.o.s.i.a napisała:

                > A ja sie nie zgodze z czyms takim. Jezeli oklamiesz siostre
                > przelozona i zmyslisz sobie wykres temperatury, to znaczy, ze
                > malzenstwo to swietokradztwo? Wolne zarty.


                pisałam o konfesjonale!
                CZY W KONFESJONALE SIEDZI SIOSTRA PRZEŁOŻONA I SPRAWDZA CI WYKRESY?!
                to ja nie wiem co to za Kościół........

                mowie o nieważnej spowiedzi, po której przystępując do komunii popełnia sie
                świętokradztwo




                >
                > Wewnetrzne regulacje kosciola nie maja sie nijak do waznosci
                > malzenstwa, ktore po prostu nie podlega jurysdykcji tak pojetej
                > wladzy koscielnej.
                >
                > Malzenstwo to przysiega przed Bogiem, a nie nastepstwo spelnienia
                > warunkow pt. odbebnienie kilku spowiedzi, zaliczenie wykresu
                > temperatury itp. itd. Malzenstwo mozna zawrzec takze bez ksiedza,
                > bez spowiedzi i bez wykresow temperator i bedzie TAK SAMO WAZNE!

                i tu sie mylisz
                prawo kanoniczne wyraźnie mówi czym jest przysięga małżeńska w świetle kościoła
                i kiedy jest ona nieważna a kiedy może zostać uznana za nieważną

                prawo kanoniczne odnosi sie w pełni do kwestii sakramentów katolickich tak samo
                jak prawo cywilne do stosunków świeckich

                oczywiście w swoim mniemaniu i sferze duchowej możesz czuć sie małżonką, ale
                żeby to miało skutek w Kościele musi zostać zawarte zgodnie z prawem kanonicznym
                i o wykresy twoich temperatur tu wcale nie chodzi
                może zrozumiesz to lepiej, gdy przyjdziesz na spisywanie protokołu i ksiądz Cie
                pouczy o znaczeniu tego sakramentu
                • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:23
                  ale pierdoły wygadujesz salsa... nadal nie przeniosłaś się na forum
                  kółka rózańcowego?
                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:27
                    nati.82 napisała:

                    > ale pierdoły wygadujesz salsa... nadal nie przeniosłaś się na forum
                    > kółka rózańcowego?

                    no no, nati wie lepiej-to proszę podziel sie z nami swoja wiedza na temat prawa
                    kanonicznego, tylko bluzgać umiesz??
                    kółko różańcowe?-nie dziękuję, wole jak Ty tam jesteś.
                    • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 20:45
                      Salsa, nie spodziewałam się, że KTOKOLWIEK może wysłać właśnie CIEBIE do kółka
                      różańcowego. To tak ja kiedys na forum dowiedziałam się, że jestem gejem. A NAti
                      lepiej ignorować, nie znalazłam ani jednego jej sensownego postu...
                • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:29
                  Zdaje sie, ze spowiedz nie warunkuje waznosci malzenstwa. Skoro
                  malzenstwo mozna zawrzec bez ksiedza, to takze mozna je zawrzec bez
                  spowiedzi.

                  Co to znaczy nieszczera spowiedz? Jezeli juz, to owszem zatajenie
                  grzechow w stylu "zabilem kogos", "nienawidze kogos", "kradlem" to
                  jest klamstwo i spowiedz ta jest nieszczera. Ale dlaczego spowiedz
                  ma byc niepowazna tylko dlatego, ze ktos pominie np. kwestie
                  wspolzycia przed slubem, skoro nie uwaza tego za grzech? Po prostu
                  ma takie zasady - malzenstwo nic nie traci na wartosci tylko
                  dlatego, ze wspolzycie nastapilo przed slubem. Skoro ktos szczerze
                  zaluje za inne grzechy, a nie zaluje za wspolzycie przed slubem, to
                  niby dlaczego taka spowiedz jest nieszczera??? Bo ktos powiedzial,
                  ze masz obowiazek zalowac za wspolzycie, a jak nie zalujesz to be?
                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:34
                    I jeszcze jedno. Jezeli nie zaluje wspolzycia, a udaje na spowiedzi
                    zal za grzechy i sie z tego wspolzycia wyspowiadam, to to jest
                    dopiero nieszczerosc.

                    Idac Twoim tokiem rozumowania, ludzie, ktorzy wspolzyja bez zalu nie
                    maja prawa do malzenstwa, bo albo udaja zal i wtedy spowiedz jest
                    nieszczera, albo sie nie wyspowiadaja z tego grzechu (zgodnie z
                    wlasnym sumieniem), czego nie dopuszczasz, bo przeciez trzeba sie
                    wyspowiadac ze wszystkich grzechow, zeby spowiedz byla wazna a
                    malzenstwo zawarte prawdziwie.

                    Dalej idac tym tokiem, mozna uznac, ze 99% slubow zawartych w
                    kosciele w POlsce jest niewazna, nieszczera, jest farsa i takie
                    tam...

                    Poza tym droga Salso, nie Tobie oceniac czy czyjes malzenstwo i
                    przysiega zawarta przed Bogiem jest szczera czy nie...
                    • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:08
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > I jeszcze jedno. Jezeli nie zaluje wspolzycia, a udaje na spowiedzi
                      > zal za grzechy i sie z tego wspolzycia wyspowiadam, to to jest
                      > dopiero nieszczerosc.


                      zgadza się, udawanie żalu to również nieszczerość
                      może jednak ktoś bierze ślub, m.in oto, aby zmienić swój stan i tym samym
                      współżyć juz w małżeństwie?
                      pomyślała o tym?



                      >
                      > Idac Twoim tokiem rozumowania,

                      chwila, to nie jest mój Tok rozumowania
                      ja nikogo nie namawiam do kłamstwa
                      to Twoj tok, słoneczko.


                      ludzie, ktorzy wspolzyja bez zalu nie
                      > maja prawa do malzenstwa, bo albo udaja zal i wtedy spowiedz jest
                      > nieszczera, albo sie nie wyspowiadaja z tego grzechu (zgodnie z
                      > wlasnym sumieniem), czego nie dopuszczasz, bo przeciez trzeba sie
                      > wyspowiadac ze wszystkich grzechow, zeby spowiedz byla wazna a
                      > malzenstwo zawarte prawdziwie.

                      mają prawo do małżeństwa
                      nie wiem skąd to wyczytałaś
                      dla ludzi nie zgadzających sie z nauka kościoła Katolickiego nie ma przecież
                      końca świata
                      śluby cywilne są dla wszystkich

                      a poza tym, skąd wiesz, kto żałuje a kto nie? siedzisz w głowach tych ludzi? to
                      jest osobista sprawa każdego człowieka
                      dla wielu ludzi chęć wzięcia ślubu to chęć zmiany obecnego stanu rzeczy
                      choć oczywiście wiele ludzi bierze ślub kościelny bo tak, bez zbędnej refleksji
                      na ten temat

                      >
                      > Dalej idac tym tokiem, mozna uznac, ze 99% slubow zawartych w
                      > kosciele w POlsce jest niewazna, nieszczera, jest farsa i takie
                      > tam...
                      >

                      hmmmm, bardzo ciekawy styl myślenia i jeszcze ciekawsze wnioski

                      nie wiedziałam, ze jestes takim znawcą dusz ludzkich
                      aż strach sie bać



                      > Poza tym droga Salso, nie Tobie oceniac czy czyjes malzenstwo i
                      > przysiega zawarta przed Bogiem jest szczera czy nie...

                      nie, nie ja to ocenia, ale Prawo Kanoniczne, o którym już wspominałam, jakbyś
                      nie doczytała. i Uprzedzam kolejna zaczepkę-prawo kanoniczne w majestacie
                      którego bierzesz ślub kościelny w kościele katolickim, bo oczywiście inny
                      kościół-inne prawo!
                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 13:56
                    d.o.s.i.a napisała:

                    > Zdaje sie, ze spowiedz nie warunkuje waznosci malzenstwa. Skoro
                    > malzenstwo mozna zawrzec bez ksiedza, to takze mozna je zawrzec bez
                    > spowiedzi.
                    >

                    sama spowiedź nie warunkuje
                    warunkuje natomiast to, ze pozostajesz w stanie łaski uświęcającej, gdyż w
                    trakcie ślubu przystępujesz do komunii od dwiema postaciami

                    zatajenie grzechu śmiertelnego (jakim m.in jest współżycie poza małżeńskie, ale
                    tez np. brak uczestnictwa we mszy świętej-na pewno to pamiętasz, w końcu uczyłaś
                    sie tego do komunii czy do bierzmowania)
                    powoduje, że taka spowiedź, nawet jeśli ksiądz wyklepie formułkę "ja odpuszczam
                    Tobie grzechy",jest nieważna i kolejna spowiedź aby była ważna nie odbywa się
                    "od spowiedzi ostatniej" , ale od "ostatniej WAŻNEJ spowiedzi"
                    jeśli teraz przystąpisz do komunii (tzn. po spowiedzi nieważnej), wówczas
                    popełniasz grzech, czyn świętokradztwa
                    żaden sakrament zawarty w tym stanie nie jest ważny



                    > Co to znaczy nieszczera spowiedz? Jezeli juz, to owszem zatajenie
                    > grzechow w stylu "zabilem kogos", "nienawidze kogos", "kradlem" to
                    > jest klamstwo i spowiedz ta jest nieszczera. Ale dlaczego spowiedz
                    > ma byc niepowazna tylko dlatego, ze ktos pominie np. kwestie
                    > wspolzycia przed slubem, skoro nie uwaza tego za grzech? Po prostu
                    > ma takie zasady - malzenstwo nic nie traci na wartosci tylko
                    > dlatego, ze wspolzycie nastapilo przed slubem. Skoro ktos szczerze
                    > zaluje za inne grzechy, a nie zaluje za wspolzycie przed slubem, to
                    > niby dlaczego taka spowiedz jest nieszczera??? Bo ktos powiedzial,
                    > ze masz obowiazek zalowac za wspolzycie, a jak nie zalujesz to be?



                    w Kościele Katolickim niestety jest tak (czy Ci sie to podoba czy nie) , ze
                    współżycie bez ślubu jest grzechem ciężkim i nie można go sobie zataić, bo sie
                    tak uważa
                    jeśli jesteś osoba wierząca i gotowa żyć w KK i brać ślub w kościele KK, to
                    musisz sie zastosować do tych wymogów
                    nikt Ci nie zabrania wierzyć w Boga po swojemu i żyć jak uważasz, ale wtedy nie
                    zaliczaj sie do KK i nie zawieraj w tym kościele związku małżeńskiego

                    spowiedz odbywa sie według zasad ustalonych przez dany kościół, sakrament
                    również-nie pasuje to komuś, to nie musi należeć do takiej organizacji
                    racjonalizacja rzeczywistości i wybieranie tego, co nam w danej chwili
                    pasuje-łącznie z braniem ślubu na swoich własnych zasadach-to trochę niepoważne
                    jeśli sie ktoś nie utożsamia z nauka kościoła katolickiego to na prawdę nie
                    musi do niego należeć, nikt nikogo kajdanami nie przykuwa
                    po co ta obłuda?
                    • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:06
                      rety salsa własnie mnie uświadomiłaś, że w takim razie nie jestem
                      mężatką... nie wiem jak to przezyjęsmile
                      • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:12
                        nati.82 napisała:

                        > rety salsa własnie mnie uświadomiłaś, że w takim razie nie jestem
                        > mężatką... nie wiem jak to przezyjęsmile

                        szczerze mówiąc niewiele mnie to interesuje, jak to przeżyjesz.

                        a mężatka jesteś, zarówno w świetle prawa cywilnego jak i kanonicznego.
                        dopiero uznanie małżeństwa sakramentalnego za nieważne (które jak zapewne wiesz
                        działa wstecz i uznaje małżeństwo za niebyłe od momentu jego zawarcia) określi
                        Twoj właściwy status
                        • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:16
                          nie wiem tylko czy zgodnie z Twiom rozumowaniem powinnam wrócic do
                          księdza i mu powiedzieć, że spowiadając się ze współżycia przed
                          slubem wcale tego nie żałowałam? bo nie załowałam, a zapomniałam o
                          tym wspomnieć i boję się, że uniewazni slub...
                          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:21
                            nati.82 napisała:

                            > nie wiem tylko czy zgodnie z Twiom rozumowaniem

                            to nie jest "moje rozumowanie"

                            kurcze , dziewczyny, chcecie brać śluby kościelne a nie macie pojęcia, z czym to
                            się je....



                            powinnam wrócic do
                            > księdza i mu powiedzieć, że spowiadając się ze współżycia przed
                            > slubem wcale tego nie żałowałam? bo nie załowałam, a zapomniałam o
                            > tym wspomnieć i boję się, że uniewazni slub...

                            nie, ksiądz Ci "nie unieważni"
                            trzeba złożyć odpowiednie pisma i rozpocząć postępowanie kościelne regulowane
                            przez kodeks prawa kanonicznego
                            • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:36
                              to pomysl sobie teraz, że 90% kobiet przystepujących do sakramentu
                              małżęnstwa i do spowiedzi odklepie zapewne formułke nie
                              zastanawiając się na tym, co mówi, ja z grzechów wyspowiadałam sie
                              sumiennie, ale nie żałowałam, salso! czy to jest zbrodnia, że ktoś
                              nie żałuje, że współzył?
                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:43
                                nati.82 napisała:

                                > to pomysl sobie teraz, że 90% kobiet przystepujących do sakramentu
                                > małżęnstwa i do spowiedzi odklepie zapewne formułke nie
                                > zastanawiając się na tym, co mówi,

                                Nati, mam nadzieje ze jednak więcej ludzi , którzy przystępują do tego
                                sakramentu traktuje to inaczej niż odklepywanie formułek i
                                ZASTANAWIA SIE NAD TYM CO MÓWI
                                zawsze to jednak bardziej wskazane, niezależnie od sytuacji


                                ja z grzechów wyspowiadałam sie
                                > sumiennie, ale nie żałowałam,

                                czyli wyklepałaś formułki, żeby mieć to z głowy?
                                nie musisz mi mówić o swojej spowiedzi, to Tylko Twoja sprawa i Twojego Boga

                                salso! czy to jest zbrodnia, że ktoś
                                > nie żałuje, że współzył?

                                ale czy ja mowie ze to jest zbrodnia?
                                ja Ci tylko przedstawiam naukę kościoła, w którym zawarłas sakrament ślubu
                                nie oceniam tego według mojego widzimisię, ale według tego co stoi w prawie i
                                nauce KK-ani razu nie odniosłam sie do mojej prywatnej oceny Ciebie czy tego kto
                                jak postepuje

                                • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:48
                                  próbujesz wciskac wszystkim kity, ze takie niedobre kobiety, co nie
                                  leżą krzyżem przed ołtarzem i nie biją się w pierś, gdy zgrzeszyły!
                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:07
                                    nati.82 napisała:

                                    > próbujesz wciskac wszystkim kity, ze takie niedobre kobiety, co nie
                                    > leżą krzyżem przed ołtarzem i nie biją się w pierś, gdy zgrzeszyły!

                                    NATI, dziecko, co Ty pleciesz?!
                                    wskaż mi gdzie Ci coś takiego napisałam
                                    chyba zaczynasz mieć poważny dysonans wewnętrzny z powodu swojego postępowania i
                                    teraz uskuteczniasz wierzganie nóżkami w stronę złej salsy... ehhhh
                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 15:11
                                    nati.82 napisała:

                                    > próbujesz wciskac wszystkim kity, ze takie niedobre kobiety, co nie
                                    > leżą krzyżem przed ołtarzem i nie biją się w pierś, gdy zgrzeszyły!

                                    to jest Twoja sprawa jak podchodzisz do swojej wiary
                                    nie rozumiem tej obłudy: skoro wyznajesz inne wartości, to po co chcesz
                                    koniecznie trwać w KK?
                                    dobra spowiedź to nie jakieś wymysły
                                    i nikt Ci nie każe leżec krzyżem w kościele-ktos Cie tego nauczał , czy jak?
                                    • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 17:58
                                      > nie rozumiem tej obłudy: skoro wyznajesz inne wartości, to po co
                                      chcesz
                                      > koniecznie trwać w KK?


                                      Ty naprawde jestes taka nierozumna, czy tylko udajesz? Co maja
                                      wymysly kosciola katolickiego do prawdziwego Boga??? To, ze kosciol
                                      uznaje cos za grzech, nie oznacza, ze Bog tak samo to interpretuje.
                                      Kumasz? Bo juz nie wiem jakimi slowami Ci to objasnic. Czy
                                      rozumiesz, ze mozna byc nawet katolikiem, wierzyc w Jezusa, ale nie
                                      zgadzac sie ze wszystkimi bzdurnymi wytycznymi, seksem przed slubem,
                                      wykresami temperatur i innymi bzdurami?? Wlasnie dlatego, ze
                                      czlowiek zostal stworzony istota rozumna i ma prawo szukac i pytac i
                                      kwestionowac. Bo Boga tak naprawde kazdy ma znalezc na wlasna reke.
                                      Ze niektore wytyczne sa sztuczne, wymyslone przez ludzi, a nie przez
                                      Boga? I ze mozna byc doskonalym katolikiem i chrzescijaninem bez
                                      bzdurnych zakazow i nakazow? Wez sie uderz w glowke, a nie bedziesz
                                      tu wymyslac o grzechach smiertelnych, bo przeginasz! Jak jutro
                                      kosciol wymysli kolejna bajeczke o grzechu smiertelnym, to sie bez
                                      slowa podporzadkujesz i jeszcze nagle zaczniesz, tak sama z siebie
                                      zalowac za to? Co to kuzwa w ogole jest za strasznie ludzi jakims
                                      grzechem smiertelnym??? Co Ty jestes policja jakas czy co? Grzech to
                                      sprawa miedzy czlowiekiem a Bogiem - wiec sobie zabierz te swoje
                                      rady dobrej i swietej cioci i sie nie wpieprzaj komus w zycie z tymi
                                      swoimi chorymi interpretacjami i wizja niegodziwosci, ktora tak
                                      chetnie rozdzielasz posrod tu piszace. Pogadaj z Bogiem, moze Ci
                                      zalatwi jakas fuche jako zastepca sedziego na sadzie ostatecznym - z
                                      pewnoscia sie tam przydasz. Zaloze sie, ze tez pierwsza podpalilabys
                                      stos pod grzesznikiem, gdybys tylko miala okazje. Dzieki Bogu w
                                      dzisiejszych czasach mozesz jedynie pogrzmiec na forum i poopowiadac
                                      ludziom o ich niegodziwosciach i nieszczerych spowiedziach i
                                      niewaznych malzenstwach.

                                      Probujesz dzielic ludzi na tych, co podobno kochaja Boga, sa
                                      uswieceni itp. bo sie dostosowali i nagle zaczeli przed slubem
                                      zalowac jakiegos tam wspolzycia, a o innych mowisz, ze sa niegodziwi
                                      tylko dla tego, ze jakos nigdy im do glowy nie przyszlo, zeby
                                      milosci okazywanej innej osobie zalowac i seks potraktowali jako
                                      swoja prywatna sprawe? Rozumiem, ze oprocz tego cholernego
                                      wspolzycia przed slubem (z kims kto i tak zostaje Twoim mezem!) nie
                                      liczy sie dla Ciebie nic!? To, ze ludzie sie kochaja, ze trwaja przy
                                      sobie, ze wiaze sie na smierc i zycie, ze nigdy sie nie opuszcza, ze
                                      zawsze beda przy sobie, ze przysiegli to sobie. To dla Ciebie jest
                                      niegodziwe, bo sie nie wyspowiadali z jakiegos tam seksu przed
                                      slubem? Chyba na glowe upadlas. A poza tym, moja droga, popelniasz
                                      wlasnie grzech pychy w ten sposob oceniajac innych ludzi.

                                      I koncze dyskusje z Toba, bo nic mnie nie wku..a tak bardzo jak
                                      polmozgie, zacietrzewione, pseudo-katoliczki. Tak, wlasnie, nazwalam
                                      Cie pseudo-katoliczka, bo z Twoim plytkim podejsciem do wiary nie
                                      kwalifikujesz sie do niczego innego.
                                      • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 19:33
                                        do tego, co napisała dosia, dodaję tylko, że salsa widzi swiat czarno-biały, a
                                        nie wszystko jest takie, na jakie wyglada, wiec nie czekałam do ślubu ze
                                        współzyciem i nie żałowałam przy spowiedzi tylko dlatego, że powinnam.
                                        • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:09
                                          nati.82 napisała:

                                          salsa widzi swiat czarno-biały,


                                          ciekawe, a skad Ty to wiesz?
                                          bo znam naukę Kościoła katolickiego??
                                          znam tez budowę silnika
                                          ordynacje wyborczą i system prawa w Polsce
                                          oraz wiele innych rzeczy

                                          i to oznacza, ze widzę świat czarno - biały??

                                          a moze po prostu mam wiedzę, której Tobie brakuje?


                                          a
                                          > nie wszystko jest takie, na jakie wyglada, wiec nie czekałam do ślubu ze
                                          > współzyciem i nie żałowałam przy spowiedzi tylko dlatego, że powinnam.


                                          Laska, a co mnie to obchodzi czy Ty żałujesz seksu czy nie?!
                                          jaki ma to związek z tematem???
                                          rozmawiam tu z Toba o nauce Twojego kościoła, a nie o tym co Ty o seksie myślisz

                                          ja sie NIE wypowiadam, co ja o tym mysle
                                          • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 08:12
                                            no i widzisz salsa, tym się różnimy... ty żyjesz według regułek i
                                            schematów, przez co jesteś ograniczona, a ja zyję swoim zyciem...
                                            jakie to proste....
                                            • kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 08:41
                                              Róznica między wami polega na tym, ze salsa żyje swoim zyciem i ZNA reguły
                                              Kosioła katolickiego, a ty żyjesz swoim życiem, choć przekonujesz siebie, że
                                              zgodnie z nauką Kościoła, o której nie masz zielonego pojęcia.
                                              Bycie katolikiem to nie tylko wiara w Boga i niedzielna msza. Wiara w Boga
                                              wystarczy, aby być chrześcijaninem. Katolik musi spełnić jeszcze kilka mniej
                                              istotnych rzeczy, oprócz bardzo ważnej wiary w Boga. I warto, żeby poznał te
                                              mniej istotne rzeczy.
                                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:07
                                                kasiulkkaa napisała:


                                                > Bycie katolikiem to nie tylko wiara w Boga i niedzielna msza. Wiara w Boga
                                                > wystarczy, aby być chrześcijaninem. Katolik musi spełnić jeszcze kilka mniej
                                                > istotnych rzeczy, oprócz bardzo ważnej wiary w Boga. I warto, żeby poznał te
                                                > mniej istotne rzeczy.


                                                niestety, Katolicy nie maja o tym zielonego pojęcia
                                                składają deklaracje bez pokrycia
                                                ślub czy inny sakrament to szopka dla rodziny, nie ważne co sie tam nazmyślało w
                                                konfesjonale-ważne żeby było.
                                                Zero odpowiedzialności i mądrości w podejmowaniu decyzji
                                                Nie odpowiadają mi reguły-wierze w Boga ale poza tym kościołem.
                                                czy to tak trudno sobie przyswoić?

                                                no chyba, ze dysonans wewnętrzy niektórych osób jest tak wielki, że wolą negacje
                                                od nazwania własnych zachowań
                                                • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 10:56
                                                  Zatem, droga Salso, bo nie chce mi sie kontynuowac tej dyskusji,
                                                  musisz sie chyba zgodzic, ze postulujesz, iz katolikiem przestaje
                                                  sie byc po popelnieniu jakiegokolwiek grzechu, bo wszakaze zasady
                                                  kosciola katolickiego sa wyznacznikiem tego, czy ktos ma prawo sie
                                                  nazwywac katolikiem czy nie...? Skoro ktos grzeszy, znaczy tych
                                                  regul sie nie trzyma i powinien zostac ze wspolnoty wykluczony...

                                                  Musisz sie zatem zgodzic, ze 99.99% Polakow, ktorzy deklaruja
                                                  przynaleznosc do KK, tak naprawde zadnymi katolikami nie jest. Bo
                                                  wszakze grzesza, nie spowiadaja sie z tych grzechow (bo czesc olewa)
                                                  itp. itd.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:22
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    ze postulujesz, iz katolikiem przestaje
                                                    > sie byc po popelnieniu jakiegokolwiek grzechu, bo wszakaze zasady
                                                    > kosciola katolickiego sa wyznacznikiem tego, czy ktos ma prawo sie
                                                    > nazwywac katolikiem czy nie...? Skoro ktos grzeszy, znaczy tych
                                                    > regul sie nie trzyma i powinien zostac ze wspolnoty wykluczony...
                                                    >
                                                    nie nie nie

                                                    jezu, co za ....! wnioskowanie zupełnie z sufitu
                                                    probuję CI przekazać, choć to niezmiernie trudne, iz ludzie, którzy deklarują
                                                    przynależność do pewnej wspólnoty, nie wazne czy do KK, czy do religii
                                                    muzułmańskiej, judaizmu czy scjentologów-powinni znac reguły swojego kościoła a
                                                    nie im bezmyślnie zaprzeczać-że takowych nie ma
                                                    kazdy moze sobie wierzyć w co chce, ale jesli chce przyjąć sakrament w pewnym
                                                    obrządku(nie ważne jakim) i jesli robi to, bo w to wierzy a nie dla poklasku
                                                    cioci i babci, to powinien
                                                    dostosować się do reguł i wymagań tej wspólnoty i przynajmniej "czuć", ze to
                                                    jest słuszne
                                                    jeśli tego nie czuje, i neguje to-wówczas wybiera inny kosciół , inna wspólnotę,
                                                    lub tez bierze tylko ślub cywilny, jeżeli nie identyfikuje sie z żadną z nich

                                                    czy to jest dostatecznie jasne?

                                                    i nie wypowiadam sie w tym stwierdzeniu w zaden sposob o moim podejściu do
                                                    Koscioła czy Kosciołów a także do Boga





                                                    > Musisz sie zatem zgodzic, ze 99.99% Polakow, ktorzy deklaruja
                                                    > przynaleznosc do KK, tak naprawde zadnymi katolikami nie jest. Bo
                                                    > wszakze grzesza, nie spowiadaja sie z tych grzechow (bo czesc olewa)


                                                    musze sie zgodzic, ze w Kosciele Katolickim panuje obłuda duzo wieksza niz w
                                                    kazdej innej wspólnocie
                                                    Ludzie, ktorzy deklaruja sie katolikami zupełnie tego koscioła nie akceptują-dla
                                                    mnie to paradoks
                                                    owszem polemizować, poszukiwać Boga itp-ze wszystkim sie zgadzam, ale jak można
                                                    powiedzieć , ze dla Boga godna spowiedź nie ma znaczenia , skoro jednocześnie
                                                    sie tkwi w kościele, ktory jako jedną ze swoich podstawowych zasad przedstawia
                                                    szczerą i godna spowiedź?
                                                    są kościoły chrześcijańskie, w których nie ma spowiedzi przecież!

                                                    nie żyjemy w średniowieczu, nikt nikogo na stosie nie pali
                                                    mozna wierzyć w Boga i nie należeć do żadnego kościoła lub do wspólnoty, ktorej
                                                    nauka bardziej nam odpowiada
                                                    jest wolność wyznania i sumienia
                                                    i każdy ma prawo rozważać to w swoim sumieniu
                                                    skoro panuje taka wolność a ludzie nie akceptują nauk KK, to czemu po po prostu
                                                    nie zostaną chrześcijanami oderwanymi od kościoła katolickiego?
                                                    wtedy nie trzeba sie juz liczyć z instytucja, która nie daje tego, czego sie od
                                                    niej oczekuje

                                                    to jest obiektywne i racjonalne
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:37
                                                    OK. Co w takim razie proponujesz ludziom wychowanym w czyms co
                                                    nazywamy potocznie wiara katolicka, ktorzy nie zgadzaja sie z jakims
                                                    niewielkim procentem jej nauk, ewentualnie nie czuja uczucia
                                                    popelniania grzechu (bo np. nie chodza do kosciola, albo seksuja sie
                                                    przed slubem), a jednoczesnie wierza w Boga, wierza w wiekszosc
                                                    zasad ktore glosi KK i chca przed Bogiem przysiegac sobie malzenstwo?

                                                    Uwazasz, ze z powodu jednego, jedynego wystepku, ktory popelniaja
                                                    przeciwko nauczaniom swojej wspolnoty powinni byc z niej wykluczeni
                                                    i powinno sie im odmowic zawarcia malzenstwa przed Bogiem? Czy nie
                                                    galopujesz sie za bardzo? Czy to wspolnota powinna decydowac i
                                                    oceniac, ze "nie sa godni" malzenstwa?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:07
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > OK. Co w takim razie proponujesz

                                                    ja nic nikomu nie proponuje
                                                    kazdy sam dokonuje swoich wyborów
                                                    skończ z wypowiadaniem sie za mnie

                                                    ludziom wychowanym w czyms co
                                                    > nazywamy potocznie wiara katolicka,

                                                    potocznie? ja tu rozmawiam o faktach, a nie o "potocznie'
                                                    niektórzy katolicy do dziś nie wiedza czym sie zajmował sobór watykański jakie
                                                    wprowadził zmiany, ale ostro twierdzą, ze znają swój kosciół

                                                    ktorzy nie zgadzaja sie z jakims
                                                    > niewielkim procentem jej nauk,

                                                    uznanie zatajenia na spowiedzi przed sakramentem ślubu grzechów
                                                    ciężkich-(ciężkich według nauki Twojej wspólnoty religijnej)-uwazasz za
                                                    niewielki procent?


                                                    ewentualnie nie czuja uczucia
                                                    > popelniania grzechu (bo np. nie chodza do kosciola, albo seksuja sie
                                                    > przed slubem),

                                                    to sa według Twojego Kocioła Katolickiego również grzechy ciężkie-spowiedź jest
                                                    od tego żeby sie z nich oczyścić, tak naucza twoja religia
                                                    jesli sie z tym nie zgadzasz, to po co w tym tkwisz?

                                                    co innego jest to robić, ale sie spowiadać i mówić prawe-a co innego samemu
                                                    stwierdzać, ze to nie grzech ale być w kościele, który jako grzech to traktuje
                                                    widzisz różnicę?

                                                    tu nie chodzi o wiarę, bo wiarę można mieć , nie czując sie członkiem tej
                                                    instytucji (np Moj Tata i dziadek)


                                                    a jednoczesnie wierza w Boga, wierza w wiekszosc
                                                    > zasad ktore glosi KK i chca przed Bogiem przysiegac sobie malzenstwo?


                                                    1. mówiłyście tu ( nie pamiętam ktora), ze nie potrzebujecie księdza żeby sobie
                                                    przysięgać przed Bogiem-wiec w czym problem?

                                                    2. Nie odnoszę wrażenia , iż uznajesz zasady KK-nawet ich za bardzo nie znasz

                                                    3. do znudzenia-można wierzyć w Boga bez KK, te dwie rzeczy sie nei wykluczaja

                                                    z powodu jednego, jedynego wystepku, ktory popelniaja
                                                    > przeciwko nauczaniom swojej wspolnoty

                                                    jest to powazny wystepek-nalzey to naprawic

                                                    powinni byc z niej wykluczeni

                                                    nie powinni byc wykluczeni! jest cos takiego w KK jak spowiedź, gdzie sie z
                                                    takich występków wierzący oczyszcza
                                                    idziesz do konfesjonału
                                                    mowisz tym razem prawde
                                                    przyznajesz sie do czyny i spowiadasz sie od ostaniej dobrej spowiedzi
                                                    jesli w to wierzysz oczywiscie i czujesz sie członkiem KK

                                                    znow nie znasz nauki swego kościoła-on generalnie wyznaje odpuszczenie grzechów

                                                    > i powinno sie im odmowic zawarcia malzenstwa przed Bogiem? Czy nie
                                                    > galopujesz sie za bardzo? Czy to wspolnota powinna decydowac i
                                                    > oceniac, ze "nie sa godni" malzenstwa?

                                                    nie oczywiście, ze nie , nie wiem skąd takie wnioski z sufitu
                                                    myślę ze dramatyzujesz

                                                    1.chcesz zawrzeć ślub w jakimś konkretnym obrządku-zrób to według zasad danego
                                                    kościoła , albo wcale

                                                    2. można mieć ślub przed Bogiem niekoniecznie w kościele, którego sposobu
                                                    udzielania tego ślubu się nie uznaje

                                                    3. Wspólnota nie decyduje o godności w ogóle, ale o godności w jej ramach

                                                    4. nie GALOPUJE SIĘ-kompletnie nie wiem jak to sie robi
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:22
                                                    > ja nic nikomu nie proponuje
                                                    > kazdy sam dokonuje swoich wyborów
                                                    > skończ z wypowiadaniem sie za mnie


                                                    Oczywiscie niczego nikomu nie imputujesz. Straszysz jedynie grzechem
                                                    smiertelnym, niegodziwoscia itp. Juz Ci to we wczesniejszych postach
                                                    wypunktowalam. Wiec powtarzac sie nie bede.

                                                    > uznanie zatajenia na spowiedzi przed sakramentem ślubu grzechów
                                                    > ciężkich-(ciężkich według nauki Twojej wspólnoty religijnej)-
                                                    uwazasz za
                                                    > niewielki procent?

                                                    Jezeli uznasz, ze nadepniecie na mrowke jest grzechem ciezkim i
                                                    smiertelnym, to owszem nigdy z tego rownania nie wyjdzie, iz
                                                    nadeptywanie na mrowke jest blahostka.

                                                    Po drugie, rozumiem, ze tylko z powodu, ze ktos uprawial seks przed
                                                    slubem i sie z tego nie wyspowiadal, chocby nie wiem jak byl
                                                    przykladnym chrzescijaninem, i tak jest skazany na potepienie?
                                                    Fajnie... Rzeczywiscie strach sie bac tego kosciola katolickiego.

                                                    > to sa według Twojego Kocioła Katolickiego również grzechy ciężkie-
                                                    spowiedź jest
                                                    > od tego żeby sie z nich oczyścić, tak naucza twoja religia
                                                    > jesli sie z tym nie zgadzasz, to po co w tym tkwisz?


                                                    Spowiedz jest, jak mowi definicja, po to aby oczyscic sie z
                                                    grzechow, ktorych sie zaluje. Po to ma czlowiek sumienie, aby w nim
                                                    rozwazyl, czy zaluje czegos czy nie. W przeciwnym razie sumienie
                                                    byloby czlowiekowi zbedne. Jezeli zal nie wystepuje, to jakimi
                                                    metodami proponujesz go wzbudzic?

                                                    > 1. mówiłyście tu ( nie pamiętam ktora), ze nie potrzebujecie
                                                    księdza żeby sobie
                                                    > przysięgać przed Bogiem-wiec w czym problem?

                                                    To jest nadinterpretacja. Ksiadz to nie obowiazek, a mozliwosc...
                                                    Jezeli wiec ktos chce przyrzec Bogu przed ksiedzem to ma do tego
                                                    prawo. Podobnie jak ma prawo przyrzec przed matka, ojcem,
                                                    przyjaciolka, czy we wlasnym ogrodku bez obecnosci swiadkow. I nie
                                                    znaczy to, ze malzenstwo jest niewazne, albe zawarte w niegodziwosci.

                                                    >
                                                    > 2. Nie odnoszę wrażenia , iż uznajesz zasady KK-nawet ich za
                                                    bardzo nie znasz

                                                    Nie, nie uznaje zasad KK. Daleko mi od zasad KK. Ale znam je az za
                                                    dobrze. I wlasnie dlatego ich nie uznaje.

                                                    > nie powinni byc wykluczeni! jest cos takiego w KK jak spowiedź,
                                                    gdzie sie z
                                                    > takich występków wierzący oczyszcza
                                                    > idziesz do konfesjonału
                                                    > mowisz tym razem prawde
                                                    > przyznajesz sie do czyny i spowiadasz sie od ostaniej dobrej
                                                    spowiedzi
                                                    > jesli w to wierzysz oczywiscie i czujesz sie członkiem KK


                                                    To ja jeszcze raz. Ile warta jest spowiedz z czegos, czego nie
                                                    uznaje sie za grzech? CHyba, ze tak naprawde chodzi Ci po prostu o
                                                    formalnosc - powiedziec trzeba i tyle?

                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:58
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Oczywiscie niczego nikomu nie imputujesz. >

                                                    wiesz , ze słowo to oznacza zarzucać coś komuś, przypisywać komuś złe intencje,
                                                    obmawiać, pomawiać, obwiniać....

                                                    zatem,-co chciałaś powiedzieć?


                                                    Straszysz jedynie grzechem
                                                    > smiertelnym, niegodziwoscia itp.

                                                    ja Cie niczym nie straszę, kobieto, czy ty umiesz czytać?
                                                    kościół, którego czujesz sie członkiem tak właśnie interpretuje Twoje zachowanie

                                                    to nie są moje wymysły

                                                    > Jezeli uznasz, ze nadepniecie na mrowke jest grzechem ciezkim i
                                                    > smiertelnym, to owszem nigdy z tego rownania nie wyjdzie, iz
                                                    > nadeptywanie na mrowke jest blahostka.
                                                    >

                                                    przyznam sie szczerze-nie rozumiem z tej wypowiedzi kompletnie nic, może ktoraś
                                                    z forumek wie, o co Ci chodzi??

                                                    no chyba ze dla ciebie seks to jak deptanie mrówek, ale to juz kompletny bezsens



                                                    > Po drugie, rozumiem, ze tylko z powodu, ze ktos uprawial seks przed
                                                    > slubem i sie z tego nie wyspowiadal, chocby nie wiem jak byl
                                                    > przykladnym chrzescijaninem, i tak jest skazany na potepienie?

                                                    byce przykładnym chrześcijaninem a bycie przykładnym katolikiem to dwie rozne bajki
                                                    aby byc przykładnym katolikiem musisz spełnić jeszcze kilka dodatkowych warunków
                                                    a jeśli ich nie spełnisz-przynajmniej sie z tego rzetelnie wsypowiadać

                                                    tylko z powodu? no wiesz, Twoj Kosciół uwaza to za powazny grzech...



                                                    > Fajnie... Rzeczywiscie strach sie bac tego kosciola katolickiego.


                                                    sama go sobie wybrałas
                                                    zawsze mzona zrezygnowac


                                                    > Spowiedz jest, jak mowi definicja, po to aby oczyscic sie z
                                                    > grzechow, ktorych sie zaluje.

                                                    ale to nie ty ustalasz w tym kosciele liste grzechów
                                                    przykro mi


                                                    Po to ma czlowiek sumienie, aby w nim
                                                    > rozwazyl, czy zaluje czegos czy nie.

                                                    oczywiście ze tak-sumienie sumieniem, ale nie może byc to bezmyślnoc
                                                    rozważasz , rozważasz i stwierdzasz:
                                                    kurcze nie pasuje mi to, czego naucza ten kościół a jestem w nim tylko dlatego,
                                                    ze tak mi kazała Mama Tata czy Babcia, wiec teraz jako dorosła osoba rezygnuje z
                                                    jego nauki i z niego, ponieważ nauka ta jest niezgodna z moimi przekonaniami i
                                                    sumieniem

                                                    nie można miec ciastka i go zjesc
                                                    proste?


                                                    Jezeli zal nie wystepuje, to jakimi
                                                    > metodami proponujesz go wzbudzic?


                                                    nie próbuje
                                                    sumienie to tak na prawdę wewnętrzny dysonans jaki odczuwamy w sytuacji, kiedy
                                                    pomiędzy Tym co robimy, lub co sie dzieje wokół nas a zasadami i wartosciami,
                                                    które nam nam wpojono albo które przyswoiliśmy - zachodzi sprzecznosc
                                                    ta sprzecznosc powoduje, ze musimy zająć "w sobie" stanowisko
                                                    jezeli stwierdzamy, ze mimo wszytsko jest ok, całosc da sie wytłumaczyc a nam
                                                    taka sytuacja pasuje-dysonans zanika a my mamy kwestie "odzywania się sumienia"
                                                    załtwioną


                                                    >

                                                    >
                                                    > To jest nadinterpretacja. Ksiadz to nie obowiazek, a mozliwosc...

                                                    zeby slub był wazny w swietle prawa kanonicznego-obowiązek
                                                    zeby był ważny dla was wewnętrznie-oczywiście ze możliwość



                                                    > Jezeli wiec ktos chce przyrzec Bogu przed ksiedzem to ma do tego
                                                    > prawo.

                                                    oczywiście , ze ma prawo. Ale albo niech to zrobi tak jak ten ksiądz tego wymaga
                                                    zgodnie z wytycznymi, albo niech namówi księdza na "nowy obrządek"



                                                    Podobnie jak ma prawo przyrzec przed matka, ojcem,
                                                    > przyjaciolka, czy we wlasnym ogrodku bez obecnosci swiadkow.

                                                    tak, oczywiscie, ale to juz nie ma mocy w świetle prawa KK



                                                    I nie
                                                    > znaczy to, ze malzenstwo jest niewazne, albe zawarte w niegodziwosci.

                                                    o matko no
                                                    rusz głowa, do czego odnosiła się niegodziwosć?
                                                    pamietasza?
                                                    po zlej spowiedzi, niegodziwej, polegającej na zatajeniu grzechu ciezkiego,
                                                    której konsekwencja było przyjecie komunii świętej na własnym ślubie
                                                    (koscielnym) pod wpływem grzechu i popełnienie kolejnego grzechu-świętokradztwa



                                                    >
                                                    > Nie, nie uznaje zasad KK. Daleko mi od zasad KK. Ale znam je az za
                                                    > dobrze. I wlasnie dlatego ich nie uznaje.
                                                    >

                                                    chyba jednak nie znasz skoro spierasz sie ze mna tak zawzięcie i nie dociera
                                                    do Ciebie , ze takie zasad właśnie istnieją

                                                    MOJE PYTANIE< na odpowiedz ciągle czekam_skoro nie uznajesz , to czemu w tym
                                                    tkwisz? czy to nie obłuda? znam wielu ludzi którzy nie uznają do tego stopnia,
                                                    jak Ty i nie czuja sie członkami KK i nie biorą ślubów w kk



                                                    > To ja jeszcze raz. Ile warta jest spowiedz z czegos, czego nie
                                                    > uznaje sie za grzech?

                                                    a ile wart jest katolik, ktory mówi ze chce być katolikiem choć nauk katolickich
                                                    nie uznaje??


                                                    CHyba, ze tak naprawde chodzi Ci po prostu o
                                                    > formalnosc

                                                    chodzi mi oto, ze jeśli sie decyduje byc muzułmaninem, to staram sie znać
                                                    dogmaty mojej wiary, zasady jakimi kieruje sie moja wspólnota religijna-owszem,
                                                    pomagać jej sie zmieniać , ale jednak skoro sie z nią identyfikuje to oznacza ,
                                                    ze wiem z czym sie identyfikuje i akceptuje to
                                                    jesli stwierdzam ze juz nie chce tego robic, nie uznaje tych zasad, sa one mi
                                                    obce i np. ciekawe i bardziej zgodne ze mna zasady ma kościół
                                                    prawosławny-porzucam islam , przybieram nowa religie i żyje według jej zasad w
                                                    jej obrębie znowu poszukujac i dociekając
                                                    nie mowie o pustogłowie i klepaniu formułek nie mowie tez o bezmyślnym ,
                                                    bezrefleksyjnym życiu
                                                    mowie o odpowiedzialności za to co sie robi i dojrzałości

                                                    jezeli zgadzam sie z KK tylko trochę i mimo ze nie uznaje wielu jego nauk chce
                                                    do niego należeć , to należy sobie zadać pytanie:
                                                    dlaczego chce byc we wspólnocie, której zasady kompletnie mi nie pasują

                                                    i juz nie mowie o tym, ze uprawiamy seks przedmałżeński-tylko o tym, ze zdajesz
                                                    sobie sprawę, iz kościół do którego należysz uznaje to za grzech i przynajmniej
                                                    spowiadając sie powiedzieć, ze sie to robiło i ze sie nie żałuje, ale przez ślub
                                                    chce sie zmienić obecny stan rzeczy

                                                    szczerość
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:23
                                                    > > Jezeli uznasz, ze nadepniecie na mrowke jest grzechem ciezkim i
                                                    > > smiertelnym, to owszem nigdy z tego rownania nie wyjdzie, iz
                                                    > > nadeptywanie na mrowke jest blahostka.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > przyznam sie szczerze-nie rozumiem z tej wypowiedzi kompletnie
                                                    nic, może ktoraś
                                                    > z forumek wie, o co Ci chodzi??
                                                    >
                                                    > no chyba ze dla ciebie seks to jak deptanie mrówek, ale to juz
                                                    kompletny bezsen
                                                    > s

                                                    Nie wiem co tu do rozumienia. Brak seksu przed slubem z powodu
                                                    jakies blonki, mitologizowanie seksu jakby byl nie wiadomo czym,
                                                    podczas gdy to tak naprawde pocieranie ciala o cialo, i robienie z
                                                    tego grzechu ciezkiego i smiertelnego jest taka sama przesada jak
                                                    twierdzenie, ze nadepniecie na mrowke morderstwem.

                                                    > sama go sobie wybrałas
                                                    > zawsze mzona zrezygnowac
                                                    >

                                                    Przestan mi udowadniac, ze jestem katoliczka. Bo nia nie jestem.
                                                    Niczego nie wybieralam. Rodzice mnie ochrzcili w kosciele KK, mialam
                                                    nawet bierzmowanie. Od poczatku wiedzialam, ze kosciol ten bazuje na
                                                    nadinterpretacjach, trzymaniu wyznawcow w niewiedzy i zle pojetej
                                                    bogobojnosci. Mimo, ze formalnie jestem czlonkiem kosciola KK bo
                                                    nigdy sie z niego nie wypisalam (bo szczerze powiedziawszy guzik
                                                    mnie to obchodzi), nie oznacza, ze sie nim czuje. Rozumiesz? Nie
                                                    widze powodu, zebym miala Ci sie obowiazek tlumaczyc z wyznawanych
                                                    przeze mnie wartosci, wiec przestan wpierac mi, ze KK to moja
                                                    religia!

                                                    Ale jezeli bede chciala wyjsc sobie za maz przed katolickim,
                                                    protestanckim, czy innym ksiedzem, to to zrobie, bo nie ma znaczenia
                                                    dla mnie w jakim kosciele biore slub. Bo biore go przed Bogiem. Czy
                                                    to tak trudno zrozumiec? I nie widze, zeby bylo w tym cos
                                                    niegodziwego.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:32
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    >seks

                                                    > podczas gdy to tak naprawde pocieranie ciala o cialo,

                                                    hmmmm
                                                    no tak
                                                    to zmienia postać rzeczy
                                                    to dośc przykre....




                                                    >> Przestan mi udowadniac, ze jestem katoliczka. Bo nia nie jestem.
                                                    > Niczego nie wybieralam. Rodzice mnie ochrzcili w kosciele KK, mialam
                                                    > nawet bierzmowanie. Od poczatku wiedzialam, ze kosciol ten bazuje na
                                                    > nadinterpretacjach, trzymaniu wyznawcow w niewiedzy i zle pojetej
                                                    > bogobojnosci. Mimo, ze formalnie jestem czlonkiem kosciola KK bo
                                                    > nigdy sie z niego nie wypisalam (bo szczerze powiedziawszy guzik
                                                    > mnie to obchodzi), nie oznacza, ze sie nim czuje

                                                    długo to trwało, ale wreszcie powiedziałaś to, co powinnas na poczatku

                                                    skro nie jestes katoliczka, to już zupełnie nie rozumiem po co był Ci ten ślub
                                                    kościelny
                                                    to tak, jakbym ja poszła sobie do slubu w obrządku hindusów

                                                    bardzo dorosłe i dojrzałe


                                                    Nie
                                                    > widze powodu, zebym miala Ci sie obowiazek tlumaczyc z wyznawanych
                                                    > przeze mnie wartosci, wiec przestan wpierac mi, ze KK to moja
                                                    > religia!

                                                    KK to nie jest religia
                                                    nie musisz se tłumaczyc, sama zaczełas przy okazji tematu ogolnego mowic o sobie



                                                    >
                                                    > Ale jezeli bede chciala wyjsc sobie za maz przed katolickim,
                                                    > protestanckim, czy innym ksiedzem, to to zrobie, bo nie ma znaczenia
                                                    > dla mnie w jakim kosciele biore slub.

                                                    to jest dla mnie obłuda
                                                    dla CIebie moze byc co tam chcesz



                                                    Bo biore go przed Bogiem. Czy
                                                    > to tak trudno zrozumiec? I nie widze, zeby bylo w tym cos
                                                    > niegodziwego.

                                                    jesli nie widzisz to trudno, Twoja sprawa

                                                    tylko nie wiem dlaczego aby oczuc obecnosc Boga otrzebujesz do tego "jakiegoś
                                                    obrzadku" ??

                                                    ale faktycznie, widze, ze Ty sama nie wiesz czego chcesz i jaka ejst twoja
                                                    postawa, wiec ta dyskusja przestaje miec sens
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:41
                                                    > hmmmm
                                                    > no tak
                                                    > to zmienia postać rzeczy
                                                    > to dośc przykre....
                                                    >


                                                    Nie przykre, tylko tak wlasnie w sensie fizycznym wyglada seks.
                                                    Dodatkowo, w sensie psychicznym daje wiez z kochanym czlowiekiem,
                                                    wiec i w tym trudno dopatrywac sie grzechu.

                                                    > to jest dla mnie obłuda
                                                    > dla CIebie moze byc co tam chcesz


                                                    A dla mnie to nie obluda. Wystarczy? Obludne jest dla mnie
                                                    spowiadanie sie z czegos czego sie nie zaluje (co zapewne zrobilas
                                                    Ty).

                                                    > tylko nie wiem dlaczego aby oczuc obecnosc Boga otrzebujesz do
                                                    tego "jakiegoś
                                                    > obrzadku" ??

                                                    Dlatego, ze jestem wolnym czlowiekiem i mam prawo?

                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:48
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    >
                                                    >
                                                    > A dla mnie to nie obluda. Wystarczy? Obludne jest dla mnie
                                                    > spowiadanie sie z czegos czego sie nie zaluje (co zapewne zrobilas
                                                    > Ty).


                                                    wiesz co, miałam to napisac juz wcześniej ale sie powstrzymalam
                                                    teraz, po przeczytaniu tej odpowiedzi mogę powiedzieć tylko jedno:

                                                    Kompletna z Ciebie Idiotka

                                                    i zadziwiające jest to ze byłaś ze ma w tym konfesjonale i wiesz co mówiłam i z
                                                    czego sie spowiadałam oraz jaki jest moj stosunek do tego

                                                    zadziwiając czary mary

                                                    >
                                                    > > tylko nie wiem dlaczego aby oczuc obecnosc Boga otrzebujesz do
                                                    > tego "jakiegoś
                                                    > > obrzadku" ??
                                                    >
                                                    > Dlatego, ze jestem wolnym czlowiekiem i mam prawo?
                                                    >
                                            • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:01
                                              nati.82 napisała:

                                              > no i widzisz salsa, tym się różnimy... ty żyjesz według regułek i
                                              > schematów, przez co jesteś ograniczona, a ja zyję swoim zyciem...
                                              > jakie to proste....

                                              proste to jest to, ze bierzesz ślub w instytucji, o której nic kompletnie nie wiesz
                                              i na koniec : żeby wiedzieć, czego sie nie chce i czego sie człowiek
                                              wypiera-najpierw trzeba to poznać
                                              a na wszelka wiedzę na ten temat jesteś jak moja zakuhana babcia na wsi-oczy i
                                              uszy zamknięte na wszystko, co sprzeczne z Twoją wewnętrzną wizja świata
                                              • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:07
                                                wiesz... w genach wiele rzeczy przechodzi, masz coś z babci salsa,
                                                bo to ty jesteś zahukana i stoisz pewnie co niedziela pod amboną
                                                wsłuchując się w słowa i NAKAZY księdza... po raz kolejny mi cię
                                                żal, bo taka miła i normalna wydajesz się na swoich zdjęciach, a
                                                taka jesteś sztuczna i niezyciowa
                                                • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:24
                                                  nati.82 napisała:

                                                  > wiesz... w genach wiele rzeczy przechodzi, masz coś z babci salsa,
                                                  > bo to ty jesteś zahukana i stoisz pewnie co niedziela pod amboną
                                                  > wsłuchując się w słowa i NAKAZY księdza... po raz kolejny mi cię
                                                  > żal, bo taka miła i normalna wydajesz się na swoich zdjęciach, a
                                                  > taka jesteś sztuczna i niezyciowa

                                                  to zadziwiającej jak niewiele potrafisz przeczytać z tekstu pisanego
                                                  gwoli ścisłości-rzadko bywam w kościele i powtarzam Ci "nie napisałam ani słowa
                                                  o moim stosunku do Koscioła katolickiego ani do jego nauk"

                                                  żałować, to powinnaś siebie i tego co tam nawygadywałaś księdzu
                                                  trzeba umieć podjeść do sprawy jak osoba dorosła a nie mała dziewczynka-i to już
                                                  nie zależy od wieku ani wyznania ale od dojrzałości

                                                  to samo bym CI powiedziała gdybyśmy rozmawiały tu o innych wspólnotach
                                                  religijnych, o których tez mam dość spora wiedzę-czy to znaczy ze jestem np.
                                                  konserwatywną muzułmanką?!

                                                  różnica miedzy nami polega na tym, ze zanim wyrobię sobie zdanie na dany temat,
                                                  to staram sie ten temat poznać. dla Ciebie niewiedza jest źródłem radosnego
                                                  życia a wiedza-powodem do wyzywania ludzi od
                                                  "taka jesteś sztuczna i niezyciowa"

                                                  bez komentarza
                                                  • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:37
                                                    salsa nie chce mi się z Tobą kłócić i nie dlatego, że nie ma sensu
                                                    czy nie warto, tylko dlatego, że każda z nas ma swoje racje i niech
                                                    tak zostanie, szanuję Twoje zdanie i zainteresowanie tematem oraz
                                                    wiedzę, ale wydaje mi się, że Ty masz teoretyczne podejście do
                                                    tematu, a ja praktyczne. Amen.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:53
                                                    nati.82 napisała:

                                                    ale wydaje mi się, że Ty masz teoretyczne podejście do
                                                    > tematu, a ja praktyczne. Amen.



                                                    warto mieć oba te podejścia
                                                    wiedza teoretyczna jest punktem wyjścia do podjęcia decyzji (dorosłej
                                                    decyzji)-będę w Kościele Katolickim czy w jakimkolwiek innym-czy nie
                                                    dopiero wtedy zaczyna sie praktyka-o której ja tu ani słowa nie napisałam

                                                    moje prywatne preferencje religijne czy podejście do KK nie maja w tej dyskusji
                                                    żadnego znaczenia, stad tez nie wypowiedziałam sie na ten temat ani razu

                                                    można być dobrym chrześcijaninem i nie trzeba przy tym należeć do KK
                                                    ważne, żeby być ze sobą szczerym
                                                  • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 10:19
                                                    wiem i rozumiemwink i wcale nie twierdzę, ze wiedza jest
                                                    niepotrzebna, ale jesli jest pytanie: kto z was czekał z seksem do
                                                    ślubu, to każda z nas odpowiedziała inaczej, własnie dlatego, że Ty
                                                    przywołałaś nauki Kościoła, a ja własne doświadczenie. I chyba
                                                    dalsza kłótnia nie ma sensu.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 10:29
                                                    nati.82 napisała:

                                                    ale jesli jest pytanie: kto z was czekał z seksem do
                                                    > ślubu,

                                                    nie, ta nitka watku rozwineła sie konkretnie pod wpływem tej wypowiedzi:



                                                    "ale jednego nie rozumiem na tym forum. Wiadomo, ze z sexem nikt nie
                                                    czeka i pewnie 80% stosuje antykoncepcje w formie pigulki, wiec
                                                    powiedzcie mi bardziej doswiadczone "for(u)malistki" skad to
                                                    zaklamanie w naszym narodzie. Skad pytania jak oszukac ksiedza, badz
                                                    katechetke, ze sie robilo jakis wykres itd. Skad pytania, czy
                                                    dostanie sie spowiedz jak sie ksiedzu powie, ze sie sex uprawia,
                                                    czerpie sie z tego RADOSC nie uwaza sie go za grzech! Dlaczego nikt
                                                    nie jest szczery i dlaczego nikt w tym kraju nie protestuje przeciw
                                                    reformom Kosciola??? Nikt sie z dogmatami nie zgadza, ale wszystkie
                                                    oczywiscie koscielny maja, a co innego mysla...To mnie troche smuci,
                                                    jako mlodego obywatela tego kraju. Tak naprawde przyzwyczailismy sie
                                                    do kretactwa, ze nawet nas to nie dziwi..."

                                                    chodziło własnie o te wspomniane przez autorke "krętactwa"


                                                    to każda z nas odpowiedziała inaczej, własnie dlatego, że Ty
                                                    > przywołałaś nauki Kościoła, a ja własne doświadczenie.

                                                    nie było sensu przywoływać moich doświadczeń, gdyż chciałam wykazać to co
                                                    robią ludzie deklarujący sie w pewnej wspólnocie.

                                                    ja z seksem do ślubu tez nie czekałam, ale to nie ma żadnego znaczenia, gdyż nie
                                                    rozmawiałyśmy o mnie ale o pewnych "praktykach"


                                                    I chyba
                                                    > dalsza kłótnia nie ma sensu.

                                                    ja sie nie kłócę, ale polemizuję. i masz racje, chyba już wszystko zostało
                                                    powiedziane

                                                    pozdrawiamsmile
                                      • memphis90 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 20:49
                                        A gdzie ostatecznie bierzesz ten slub- w KK czy szukasz pasującego Ci bractwa
                                        ekumenicznego lub czegoś w tym rodzaju? Salsa pisze cały czas o stanowisku KK, o
                                        Bogu i jego opinii nt. seksu nie wie i nie wypowiada się.
                                        • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 21:14
                                          Naprawde? wyjechala z takiej armaty z tymi grzechami smiertelnymi i
                                          niegodziwosciami niewaznej spowiedzi, ze jakby co przed chwila od Boga wyszla z
                                          biura z nowym zestawem przykazan...

                                          Niechze wiec napisze - nie zalujesz seksu przedmalzenskiego, znaczy nie
                                          dopelniasz zasad KK i tyle. Ale niech nie pisze, ze slub przed Bogiem jest
                                          niewazny, albo zawarty w grzechu smiertelnym! Zwroc uwage, ze ciagle mowimy tu o
                                          tym, ze slubu udzielaja sobie narzeczeni przed Bogiem, a nie przed ksiedzem, ani
                                          Kosciolem Katolickim. Rowniez to nie Kosciol Katolicki im tego slubu udziela.
                                          Mozliwe jest zatem nalezenie do wspolnoty Kosciola Katolickiego, choc nie
                                          wyznaje sie wszystkich jego wskazan, a czesc inaczej ocenia sie we wlasnym
                                          sumieniu, a jednoczesnie bycie blisko Boga. Salsa tego nie kuma, bo dla niej KK
                                          i jego zasady sa wazniejsze od samego Boga, a wrecz postuluje, aby ludziom,
                                          ktorzy nie wyznaja ktorejs z zasad, tudziez nie potrafia wzbudzic sobie poczucia
                                          grzechu, odmawiac prawa do poznania Bogu, lacznie z prawem do sakramentu
                                          malzenstwa. Dla niej Bog to ktos kto siedzi w pokoju, za zamknietymi drzwiami. I
                                          zeby sie do niego dostac trzeba napisac podanie, zdac w recepcji wszelkie
                                          niezbedne dokumenty, wlaczajac w to wykres temperatury, trzeba wyspowiadac sie
                                          ze wszystkiego, nawet z najglupszej rzeczy i czekac czy Cie ciec wpusci czy nie.
                                          Prawie jak w polskim urzedzie. Nie wazne gdzie sprawiedliwosc, wazne, zeby sie
                                          papiery zgadzaly...

                                          Jezeli Salsa tak jednoplaszczyznowo traktuje wiare w Boga i widzi w tym same
                                          paragrafy, to to dojrzala wiara raczej nie jest. Zapomina chyba o tym, ze to Bog
                                          jest miloscia i pewnie ma gdzies to, ze ktos sie nie wyspowiadal z uprawianego
                                          przed slubem seksu. Bo dla niego liczy sie przysiega malzonkow, a nie to jakie
                                          to straszne grzechy popelnili. Abstrahujac juz od tego, ze nei wyobrazam sobie,
                                          zeby Bog traktowal seks jako grzech.
                                          • bystra_26 Co Bóg myśli... 11.09.07, 21:18
                                            Proponuję Cu uważną lekturę Biblii pod kątem, co myśli Bóg o seksie
                                            pozamałżeńskim. Niestety wnioski Ci się nie będą podobały.
                                            • d.o.s.i.a Re: Co Bóg myśli... 11.09.07, 23:17
                                              A ta jak zdarta plyta.
                                              A ja Ci powiem - nie traktuj wszystkiego co mowi Biblia doslownie. Biblia to
                                              przede wszystkim przekaz historyczny spisany przez ludzi, a nie Boga. Podobnie
                                              jak np. Pan Tadeusz. Wiem, ze katolicy wierza, ze jest pisana pod natchnieniem
                                              Ducha Swietego, ale jest to tylko wiara. Nie ma dowodu, aby w pisaniu Biblii
                                              maczal palce jakikolwiek Bog. Interpretacje Biblii zmienialy sie na przestrzeni
                                              wiekow, a Biblia powstala w pewnych uwarunkowaniach spoleczno-kulturalnych.
                                              Odnoszenie jej do czasow dzisiejszych jest wyzwaniem dla katolikow i zawsze
                                              bylo. Dlatego zbieraja sie kolejne sobory, dlatego wydawane sa kolejne encykliki
                                              itp. itd.
                                              Ale widze, ze w Tobie za grosz refleksji nie ma. Tylko slepa, bezrefleksyjna wiara.
                                              • d.o.s.i.a Re: Co Bóg myśli... 11.09.07, 23:20
                                                Mialo byc "spoleczno-kulturowych".
                                                • bibita Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 01:43
                                                  Dziewczyny!

                                                  Przerażające jest to, że nie zrozumiałyście wiedzy, jaką ktoś probuje Wam
                                                  przekazać. Autorka pisze o zasadach-wypowiada sie przy tym zupełnie neutralnie i
                                                  fachowo, bez nawiedzenia i osobistego zaangażowania-za to Wy ujadacie.Podobnie
                                                  jest wyżej z Kasiulką. Wytyka wam bezlitośnie błędy w myśleniu, podczas gdy Wy
                                                  odszczekujecie sie beznadziejnymi tekstami. Dlaczego nie chcecie chwile pomyśleć
                                                  zanim coś napiszecie? To na prawdę nie boli. Osobiście rozumiem wszystkie
                                                  wypowiedzi poza Waszymi, które są kompletnie bez sensu.
                                                  Taka moja refleksja

                                                  pozdrawiam
                                                  • nati.82 Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 08:14
                                                    a nie pomyslałałaś, że jest różnica między teorią a praktyką? to tak
                                                    jak pogadać o seksie, a kochać się... czemu jesteście takie
                                                    nawiedzone i teoretyzujecie, co się za grosz nie przekłada na
                                                    zycie???
                                                  • kasiulkkaa Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 08:43
                                                    Wiesz, zazwyczaj teoria w jakimś stopniu przekłada się na praktykę. Można do
                                                    wszystkiego dochodzić praktycznie, ale znając teorię, do mistrzostwa
                                                    praktycznego dojdziesz po prostu szybciej.
                                                  • salsa.loca Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 08:57
                                                    nati.82 napisała:

                                                    > a nie pomyslałałaś, że jest różnica między teorią a praktyką?

                                                    i?
                                                    ja rozmawiam to nie tyle o teorii, co o pewnej wiedzy ogólnej.
                                                    nie przypominam sobie żebym mówiła coś o moim prywatnym życiu

                                                    to tak
                                                    > jak pogadać o seksie, a kochać się...

                                                    mam wrażenie, ze Ty do tej pory uprawiałaś tylko seks....

                                                    czemu jesteście takie
                                                    > nawiedzone i teoretyzujecie, co się za grosz nie przekłada na
                                                    > zycie???


                                                    no tak, jeśli posiadanie wiedzy na pewien temat nazywasz nawiedzeniem, to bardzo
                                                    Ci współczuję
                                                    i to wiele wyjaśnia
                                                  • nati.82 Re: Dosia i Nati. i Larsi. 12.09.07, 09:09
                                                    a ty masz w ogóle jakiekolwiek wrażenie? żeby mieć wrażenie nie
                                                    wystarczy miec wiedze, ale i uczucia
                                          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:26
                                            d.o.s.i.a napisała:

                                            > Naprawde? wyjechala z takiej armaty z tymi grzechami smiertelnymi i
                                            > niegodziwosciami niewaznej spowiedzi,


                                            nie wyjechała Tylko Ci kotek napisała co uważa kościół, w którym wzięłaś ślub
                                            i dokonałaś spowiedzi niegodnej a następnie popełniłaś grzech świętokradczy w
                                            postaci komunii bez ważnej spowiedzi- to jest nie MOJA nauka ale nauka Twojego
                                            koscioła

                                            TYLe



                                            czy to tak trudno zrozumieć??




                                            >
                                            > Niechze wiec napisze - nie zalujesz seksu przedmalzenskiego, znaczy nie
                                            > dopelniasz zasad KK i tyle. Ale niech nie pisze, ze slub przed Bogiem jest
                                            > niewazny, albo zawarty w grzechu smiertelnym!

                                            ale jest zawarty w Grzechu Śmiertelnym-zapytaj sie księdza
                                            zresztą któraś forumka również to w tym wątku nakreśliła

                                            przed Bogiem tak jak juz pisałam wielokrotnie jest ważny

                                            ale grzech śmiertelny


                                            Zwroc uwage, ze ciagle mowimy tu
                                            > o
                                            > tym, ze slubu udzielaja sobie narzeczeni przed Bogiem, a nie przed ksiedzem, an
                                            > i
                                            > Kosciolem Katolickim. Rowniez to nie Kosciol Katolicki im tego slubu udziela.

                                            zgodnie z prawem kanonicznym slubu udziela CI wyznaczony do tego celu ( z
                                            odpowiednim dokumentem ) wysłannik (przewaznie ksiadz)

                                            przed Bogiem możesz sobie ślubować co chcesz
                                            ale w świetle prawa kanonicznego ślub jest ważny tylko po spełnieniu określonych
                                            procedur - podobnie jest w prawie cywilnym.
                                            ślub odniesie skutek cywilny nie wtedy, kiedy sobie coś poprzyrzekacie w USC,
                                            ale kiedy zostanie dochowana procedura



                                            radze o tym poczytać
                                            kodeks kanoniczny jest dostępny w necie
                                            Kodeks cywilny również





                                            > Mozliwe jest zatem nalezenie do wspolnoty Kosciola Katolickiego, choc nie
                                            > wyznaje sie wszystkich jego wskazan,
                                            formalnie tak
                                            bo jesteś zapisana

                                            ale po co należeć do instytucji, która komuś nie odpowiada?


                                            Salsa tego nie kuma, bo dla niej KK
                                            > i jego zasady sa wazniejsze od samego Boga,

                                            hahahaha!!!
                                            ]kobieto! no teraz to głupotę palnęłaś nie z tej ziemi
                                            a co Ty wiesz o moim stosunku do KK?
                                            a gdzie ja o tym napisałam??

                                            czy to ze znam zasady i naukę tego kościoła i Ci o niej mowie to oznacza, ze ja
                                            w to wierze lub nie???

                                            słowem o sobie nie powiedziałam


                                            a wrecz postuluje, aby ludziom,
                                            > ktorzy nie wyznaja ktorejs z zasad, tudziez nie potrafia wzbudzic sobie poczuci
                                            > a
                                            > grzechu, odmawiac prawa do poznania Bogu, lacznie z prawem do sakramentu
                                            > malzenstwa. Dla niej Bog to ktos kto siedzi w pokoju, za zamknietymi drzwiami.
                                            > I
                                            > zeby sie do niego dostac trzeba napisac podanie, zdac w recepcji wszelkie
                                            > niezbedne dokumenty, wlaczajac w to wykres temperatury, trzeba wyspowiadac sie
                                            > ze wszystkiego, nawet z najglupszej rzeczy i czekac czy Cie ciec wpusci czy nie
                                            > .

                                            brawo, podziwiam
                                            czekam niecierpliwie na wskazanie mi miejsc, gdzie to wyczytałaś z moich
                                            slow?????????
                                            doprawdy dziwi mnie głupota ludzka
                                            ale jednocześnie podziewam hiperinterpretacje
                                            gratuluje, czas Kotek na terapie


                                            > Jezeli Salsa tak jednoplaszczyznowo traktuje wiare w Boga i widzi w tym same
                                            > paragrafy, to to dojrzala wiara raczej nie jest.

                                            Salsa w przeciwieństwie do Ciebie umie oddzielić słowo pisane i prawo kanoniczne
                                            od tego co sobie kto myśli na ten temat

                                            nie masz pojecia jak traktuje wiare w Boga i nie wypowiadaj sie w moim imieniu
                                            na ten temat

                                            Abstrahujac juz od tego, ze nie wyobrazam sobie,
                                            > zeby Bog traktowal seks jako grzech.

                                            po raz ostatni i do znudzenia-
                                            dla kościoła nie jest wazne co sobie panienka uważa
                                            zresztą co ja sobie uważam tez nie-zeby było jasne

                                            caly watek był tylko i wyłącznie o nauce kościoła i prawie kanonicznym

                                            o sobie i moim podejściu do Boga, grzechu czy seksu nie napisałam ani słowa

                                            ale tego już ppanienka nie zrozumiała
                                        • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:10
                                          memphis90 napisała:

                                          > A gdzie ostatecznie bierzesz ten slub- w KK czy szukasz pasującego Ci bractwa
                                          > ekumenicznego lub czegoś w tym rodzaju? Salsa pisze cały czas o stanowisku KK,
                                          > o
                                          > Bogu i jego opinii nt. seksu nie wie i nie wypowiada się.


                                          NO barwo, wreszcie ktos, kto rusza głowasmile

                                          dokładnie tak-pisze o stanowisku kościoła a nie o waszym czy moim widzimisię
                                      • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 01:05
                                        d.o.s.i.a napisała:

                                        > > nie rozumiem tej obłudy: skoro wyznajesz inne wartości, to po co
                                        > chcesz
                                        > > koniecznie trwać w KK?
                                        >
                                        >
                                        > Ty naprawde jestes taka nierozumna, czy tylko udajesz?
                                        o przepraszam, mam dokładnie odwrotne wrażenie
                                        kompletnie nie potrafisz zrozumieć tekstu pisanego-od razu włączasz emocje


                                        Co maja
                                        > wymysly kosciola katolickiego do prawdziwego Boga??? To, ze kosciol
                                        > uznaje cos za grzech, nie oznacza, ze Bog tak samo to interpretuje.

                                        KOtek, a czy ja pisze o tym, co MYŚLI BÓG???

                                        to jakaś paranoja-ja pisze ciagle o tym co uznaje i uwaza KK-słowem o Bogu nie
                                        wspomniałam]

                                        > Kumasz? Bo juz nie wiem jakimi slowami Ci to objasnic.

                                        może zamiast gadać o dupie Maryni, zacząć czytać ze zrozumieniem???

                                        będzie CI łatwiej



                                        Czy
                                        > rozumiesz, ze mozna byc nawet katolikiem, wierzyc w Jezusa, ale nie
                                        > zgadzac sie ze wszystkimi bzdurnymi wytycznymi, seksem przed slubem,
                                        > wykresami temperatur i innymi bzdurami??

                                        A czy Ty umiesz czytać? napisałam już w jeden z wypowiedzi _TO NIE MA NIC
                                        WSPOLNEGO Z TWOIMI WYKRESAMI

                                        a poza tym możesz sobie wierzyć w Boga jak CI sie podoba, ale żeby być
                                        katolikiem w znaczeniu należeć do Katolickiego kościoła to trzeba stosować sie
                                        do zasad tego kościoła-w każdej wspolnocie tak jest

                                        Wlasnie dlatego, ze
                                        > czlowiek zostal stworzony istota rozumna i ma prawo szukac i pytac i
                                        > kwestionowac. Bo Boga tak naprawde kazdy ma znalezc na wlasna reke.

                                        no, widzę, ze jednak Coś zrozumiałaś
                                        Na własną rękę-czyli inaczej niż to robi KK



                                        > Ze niektore wytyczne sa sztuczne, wymyslone przez ludzi, a nie przez
                                        > Boga? I ze mozna byc doskonalym katolikiem i chrzescijaninem bez
                                        > bzdurnych zakazow i nakazow?


                                        chrześcijaninem tak
                                        katolikiem nie

                                        Mylisz pojęcia
                                        nie każdy chrześcijanin jest katolikiem , choć każdy katolik jest chrześcijaninem

                                        kumasz??

                                        Jak jutro
                                        > kosciol wymysli kolejna bajeczke o grzechu smiertelnym, to sie bez
                                        > slowa podporzadkujesz i jeszcze nagle zaczniesz, tak sama z siebie
                                        > zalowac za to?


                                        KOtek, słowem nie wsomniałam o tym co ja uwazam lub nie i do czego sie stosuje
                                        lub nie

                                        jeśli po tylu wypowiedziach dalej nie zrozumiałaś-mowie Ci jak wygląda nauka
                                        kościoła i prawo kanoniczne instytucji, do której chcesz należeć
                                        słowem tu nie ma o mnie

                                        czy to tak trudno zrozumieć dorosłej kobiecie?



                                        Co to kuzwa w ogole jest za strasznie ludzi jakims
                                        > grzechem smiertelnym??? Co Ty jestes policja jakas czy co?

                                        hahahah
                                        dobre
                                        a co, boisz sie?? nie znasz prawa swojego kościoła i teraz Cie strach obleciał??



                                        Grzech to
                                        > sprawa miedzy czlowiekiem a Bogiem - wiec sobie zabierz te swoje
                                        > rady dobrej i swietej cioci i sie nie wpieprzaj komus w zycie z tymi
                                        > swoimi chorymi interpretacjami i wizja niegodziwosci, ktora tak
                                        > chetnie rozdzielasz posrod tu piszace. Pogadaj z Bogiem, moze Ci
                                        > zalatwi jakas fuche jako zastepca sedziego na sadzie ostatecznym - z
                                        > pewnoscia sie tam przydasz.

                                        Jezu, dziecko, Ty jesteś nawiedzona!

                                        Spokojnie, nie podniecaj sie tak!
                                        nie umiesz poprowadzić dyskusji?

                                        Wskaz miejsce, gdzie odnoszę sie do Twojej wiary?!
                                        Nie widzisz, ze nie potrafisz oddzielić emocji od słowa pisanego jakim jest
                                        prawo kanoniczne-robisz z siebie kompletną idiotkę?

                                        Czy na prawdę masz coś takiego na sumieniu, ze nie potrafisz zrozumieć, ze
                                        nikt Tu Cie nie linczuje-jest to dyskusja o tym, czego naucza twój kościół,
                                        kościół, w którym wzięłaś ślub. Nie wnikam w to jak wierzysz w Boga-i nie
                                        oceniam Twojego stosunku do KK, przedstawiam Ci tylko czym jest Twoja nieszczera
                                        spowiedź w świetle ślubu jaki zawarłaś i Twojego kościoła

                                        wali mnie to kto jak wierzy, i sama zresztą na temat swojej wiary sie nie
                                        wypowiadam bo to ani Twoja ani niczyja sprawa

                                        UZYJ GŁOWY

                                        rozmawiam tu o zasadach panujących w KK
                                        a nie o Twojej wierze

                                        możesz sie wściekać ile dusza zapragnie, ale to nie zmienia faktu, że
                                        merytorycznie jesteś nie w temacie

                                        Zgadzam sie, ze każdy może sobie wierzyć na tysiące rożnych sposobów, tylko nie
                                        wiem po co w temacie o zasadach a nie o wierze ten RELIGIJNY EKSCYBICJoNIZM
                                        ja o gruszce a Ty o pietruszce
                                        i coś masz na sumieniu, skoro zamiast argumentów wolisz rzucać sie na prawo i lewo

                                        NIe oceniam tez Tu pomysłów Kościoła Katolickiego
                                        oraz tego czy jego zasady to bajki czy nie, bo w tym temacie to kompletnie bez
                                        znaczenia

                                        nie tylko w KK ludzie wierzą w Jezusa czy Boga chrześcijańskiego, wiedziałaś o tym?

                                        Żeby wierzyć i być dobrym chrześcijaninem , nie musisz byc w KK
                                        Ałe obłuda jest byc w jakiejs instytucji, jakiejkolwiek, deklarowac sie jako jej
                                        członek , a jednocześnie kompletnie nie znac i wyśmiewac jej zasady
                                        a spowiedz oparta na kłamstwie nazywac godną...
                                        TO TWOJA SPRAWA I TWOJEGO BOGA

                                        sama swoimi wypowiedziami narzucasz podział na katolików dobrych czy złych-To TY
                                        chcesz na silę tu kogoś oceniac
                                        nie mas zpojecia o tym w co wierze kim jestem i jaki jest moj stosunek, gdyz do
                                        tej pory rozmawiam z Toba tylko o zasadach panujących w instytucji o nazwie
                                        KOŚCIÓŁ KATOLICKI
                                        słowem nie ppowiedziałam CI o sobie
                                        choć Ty w kółko gadasz o tym jaka jest lub nie jest twoja wiara , choć z tematem
                                        to nic nie ma wspólnego
                                        i nic mnie to kompletnie nie interesuje

                                        ja sie zadania ocennego nie podejmuje
                                        albo sie jest Katolikiem albo nie i bycie dobrym Kat. lub złym Kat. nie ma tu
                                        nic do tego

                                        Jeśli zasady sakramentu ślubu w kościele katolickim Ci nie odpowiadają , to go
                                        nie bierz-ale nie baw sie w dziecinadę-"nie powiem i będzie oki, bo przecież
                                        muszę mieć fotki ze ślubu kościelnego"

                                        nikt CI przy tym nie broni wierzyć w Boga
                                        • zgk_28 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 07:50
                                          Zaglądam czasem tu na forum i zaglądam, i stwierdzam że muszę się
                                          wypowiedzieć. Słuchaj Laska,Dziecko, Kotku czy jak tam lubisz sama
                                          innych okreslać, naprawdę będąc po slubie nie masz nic innego do
                                          roboty, tylko wiecznie "dobrych" rad na forum udzielać????
                                          Dowartościowujesz się tym? Zapewne TAK. Ok, napisałaś co myslisz, i
                                          nawet momentami nie głupie to było, ale wklejanie tu wiecznie tych
                                          swoich powtarzanych formułek. Ludzie!! Ile można. ZANUDZASZ Kobieto!
                                          Napisz coś innego a nie wiecznie wklejasz cudze cytaty i odnosisz
                                          się do nich. Szkoda patrzec, jak ktoś życie spędza na takich
                                          bzdurach! Pozdrowienia i trzymam kciuki zebyś wreszcie zaczęła żyć
                                          nie tylko tematami z FORUM!!
                                          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 08:54
                                            istniejesz na forum gazety od 9 września-wiec chyba z tego powodu nie wiesz, ze
                                            często stosowaną metodą wypowiadania się na forum, nie tylko moją zresztą-jest
                                            cytowanie wypowiedzi innej osoby aby kontynuować dyskusje.

                                            To raz.

                                            a dwa-Twój komentarz, przybierający podobne formy jak koleżanek powyżej-czyli
                                            brak tekstu dużo bluzgania-nic nie wnosi do dyskusji na temat reguł kościoła
                                            Katolickiego i braku tej wiedzy wśród ludzi deklarujących przynależność do
                                            powyższej instytucji.

                                            dopiero rozpoczynasz swój pobyt na forum, dlatego tez postaraj sie w przyszłości
                                            byc bardziej w temacie.
                                            • zgk_28 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:05
                                              Tak dla informacji nie istnieje tu od 9 września, poza tym jestem
                                              juz kilka lat po slubie, ale lubie sobie czasem do tematów
                                              trapiacych mnie wtedy wracać. Przedstawiłam moja opinię na temat jak
                                              udzielasz "DOBRYCH RAD" innym. Mam takie prawo i dobrze o tym wiesz.
                                              Poza tym co do bluzgania to drogie Dziecko chyba zupełnie nie wiesz
                                              co to znaczy. A te swoje pouczania w kwestii bycia na forum to sobie
                                              daruj. Ja mam tyle w temacie, proponuje żebys się dalej udzielała w
                                              tematach bo chyba to jest to co Ci daje radość, ale plissss nie
                                              zanudzaj ciagle ludzi bo tego sie juz czasem nie da czytać.
                                              • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:11
                                                salsa powinna prowadzić kątcik porad-niekoniecznie trafionych-w
                                                poradniku domowym, bo dziewczę żyje według regułek i schematów,
                                                poczytało encyklopedię i się wymądrza!
                                                • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:29
                                                  nati.82 napisała:

                                                  > salsa powinna prowadzić kątcik porad-niekoniecznie trafionych-w
                                                  > poradniku domowym, bo dziewczę żyje według regułek i schematów,
                                                  > poczytało encyklopedię i się wymądrza!

                                                  Nati, to poczytaj encyklopedię, chociaż Tyle zrób dla siebie. Moze wtedy
                                                  rozwinie sie twój horyzont.
                                                  nikt CI tu porad nie udziela-raczej próbuje naprostować Twoją pokrętną logikę.
                                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:14
                                                interesujące-istniejesz tyle lat na forum i "nagle" poczułaś dwa dni temu
                                                potrzeba wypowiadania się?

                                                w wyszukiwarce jesteś "nowa"

                                                skoro jesteś wiele lat po ślubie, a mimo to masz "tematy trapiące", na które tu
                                                znajdujesz odpowiedzi, to hmmmm, gratuluje

                                                nie udzielam nikomu dobrych rad złośnico. Polemizuje z tzw. katoliczkami na
                                                temat ich kościoła, gdybyś jeszcze sie nie zorientowała

                                                nikt Ci prawa do wypowiadania nie odbiera-Tylko bądź w temacie, bo na razie to
                                                twoja wypowiedz nie ma kompletnie żadnego ładu ani sensu merytorycznego w
                                                powyższej dyskusji

                                                "bo tego sie juz czasem nie da czytać"
                                                skoro jesteś "stałym bywalcem" to wiesz, ze czytać wszystkiego nie musisz
                                                zwłaszcza jeśli czujesz sie zanudzana
                                                tylko wiesz-z zasady jak mnie coś nudzi to na to nie odpowiadam, wiec Twoja
                                                reakcja jest cokolwiek sprzeczna
                                                • motylek4444 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 09:30
                                                  Salsa.loca popieram Cię w 100%. Widać, że koleżanki, które Cię tu
                                                  atakują naprawdę nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Przecież Salsa
                                                  tylko przedstawia punkt widzenia kościoła a nie ocenia innych. A po
                                                  drugie, jeśli ktoś uważa, że ustanowione przez kościół nakazy i
                                                  zakazy są złe to po co bierze ślub w takim kościele? Przecież nikt
                                                  nikogo nie zmusza. No chyba, że kościół traktuje się jak sklep tzn.
                                                  wybiera się to co pasuje i odpowiada danej osobie.
                    • rusa2002 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 14:45
                      Sakrament przyjęty w stanie grzechu śmiertelnego JEST ważny, tylko
                      jest niegodziwy, jest kolejnym grzechem śmiertelnym świętokradztwa.
                      Prawo kanoniczne Kościoła Katolickiego rozróżnia ważność i godziwość.
                      Ważność wynika z zachowania odpowiedniej formy, by sakrament mógł
                      zaistnieć. W przypadku małżeństwa muszą być kobieta i mężczyzna,
                      którzy chcą zawrzeć małżeństwo, świadek kwalifikowany, którym jest w
                      Polsce ksiądz lub diakon, który ma licencję oraz dwoje innych
                      świadków. Muszą być też zachowane odpowiednie wypowiadane teksty.
                      Do tego obie osoby muszą chcieć zawrzeć małżeństwo katolickie:
                      sakramentalne, nierozerwalne do śmierci, przyjąć dzieci, które mogą
                      się pojawić.
                      Godziwość to właśnie uczciwe podejście do sprawy i przede wszystkim
                      do Boga. Jeśli chcę przyjąć łaskę od Boga przez ten sakrament, to
                      muszę jednocześnie chcieć być wobec Boga w porządku, a więc po to
                      jest spowiedź, by być w stanie łaski uświęcającej. Jeśli o coś
                      proszę, to jednocześnie nie kopię tej samej osoby. O godziwośći mówi
                      się na płaszczyźnie duchowej. Jeśli grzeszę, to sprawiam ból Bogu. W
                      spowiedzi przyznaję, że robiłem/robiłam coś źle i przepraszam za to
                      obiecując, że postaram się więcej tego nie robić. I wtedy mogę
                      spokojnie prosić o coś dobrego dla siebie. Inaczej to jest jak
                      trucie matki, by szybciej umarła jednocześnie podsuwając jej dobry
                      dla siebie testament do podpisania.
            • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 11.09.07, 21:01
              dobrze, ze ty jako jedyna jestes taaaaaaaaaaaaaaka dojrzala, zeby przyjac
              sakrament malzenstwa i oczywiscie rozumiejaca nauki kosciola...A M E N!
              Ehibicjonizm i brak skromnosci jest tez grzechem...pamietaj o tym. A to raczej
              po twoich zdjeciach nie widac........oj, biegnij do spowiedzi...
              • onlymaj Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 11:07
                wchodzę na forum, rejestruję się i od razu wątek dla mnie smile tak, czekamy z
                seksem do ślubu smile
                • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 12:26
                  po co? i nie jest to pytanie podszyte ironią, bo zaraz pewnie
                  odezwie się jak zwykle salsa ze swoimi mądrościami... chciałabym
                  wiedziec dlaczego czekacie z seksem do ślubu, z ciekawości.
                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:08
                    nati.82 napisała:

                    > po co? i nie jest to pytanie podszyte ironią, bo zaraz pewnie
                    > odezwie się jak zwykle salsa ze swoimi mądrościami...

                    niestety, salsa nie czekała do ślubu,nie czekała nawet do zaręczyn, własciwie to
                    nie czekała nawet do 20. urodzin, wiec nie odpowie Ci na to pytanie, ale to miłe
                    ze masz mnie za alfę i omegęsmile
                    • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:23
                      moja droga chodziło mi o to, że odezwiesz się w kwestii takiej, iż
                      kościół katolicki nakazuje czekać do slubu z seksem! A nie o to czy
                      Ty czekałaś, czy nie.
                      • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:25
                        nati.82 napisała:

                        > moja droga chodziło mi o to, że odezwiesz się w kwestii takiej, iż
                        > kościół katolicki nakazuje czekać do slubu z seksem!


                        moja droga, Ty przecież sama wiesz najlepiej co Kościół każe a co nie.prawda?
                        • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:29
                          moja droga! nie wiem jak poradziłas sobie psychicznie z tym, że nie
                          czekałaś z seksem do slubu, wszystkie Twoje, tak ciężko "naumiane",
                          encyklopedyczne regułki legły w gruzach... nie wiem czy Bóg Ci to
                          wybaczysmile
                          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:38
                            nati.82 napisała:

                            > moja droga! nie wiem jak poradziłas sobie psychicznie z tym, że nie
                            > czekałaś z seksem do slubu,

                            na szczescie to nie Twoja sprawa i nie zamierzam tu na Twoja modłe opowiadac ze
                            szczególami o moim zyciu seksualnym

                            ja w przeciwienstwie do niektorych nie traktuje tego jak "ocieranie ciała o cialo"
                            matko, kto wam wymysla te głupoty?!



                            wszystkie Twoje, tak ciężko "naumiane",

                            wiem, ze Ciebie wiedza boli-dla mnie przyswajanie jej to nic ciężkiego, nie
                            mierz innych swoją miarą


                            nie wiem czy Bóg Ci to
                            > wybaczysmile
                            ]

                            w przeciwieństwie do Ciebie kiedy już poszłam do spowiedzi przed ślubem i po
                            kilka latach, to poweidziałam prawdę a nie bawiłam sie w siusiumajtkę i kłamałam
                            tłomacząc, ze przecież ja w to nie wierze.
                            zakładam wiec, ze odpuścił.
                            • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:41
                              nie wiedziałam, że siedziałaś w konfesjonale, kiedy się spowiadałam,
                              skoro tak dobrze wiesz czy powiedziałam prawdę, czy nie, akurat
                              powiedziałam, ale nic Ci do tego, a ta Twoja wiedza, gdyby jeszcze
                              się w jakikolwiek sposób przekładała na intelekt, to może byłoby o
                              czym rozmawiać, a tak .... zabijam po prostu czas czytając te Twoje
                              śmieszne posty
                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:51
                                nati.82 napisała:

                                > nie wiedziałam, że siedziałaś w konfesjonale, kiedy się spowiadałam,
                                > skoro tak dobrze wiesz czy powiedziałam prawdę, czy nie,

                                kochanie, alez ty cały czas o tym trąbisz, weic nie dziw sie ze ludzie wiedza
                                jesli nie chcesz zeby ktos miał o tobie jakas wiedze, to buzia na kłódke

                                akurat
                                > powiedziałam, ale nic Ci do tego, a ta Twoja wiedza, gdyby jeszcze
                                > się w jakikolwiek sposób przekładała na intelekt, to może byłoby o
                                > czym rozmawiać, a tak .... zabijam po prostu czas czytając te Twoje
                                > śmieszne posty
                                po pierwsze-nie czytaj, po co odpowiadasz
                                po drugie-skoro juz zjadłaś wszystkie rozumy i umiesz ocenić czyjś intelekt na
                                podstawie tego, ze posiada większą wiedze od Ciebie na dany temat to doprawdy
                                gratuluje

                                prawa jest taka ze ani Ty ani twoja koleżanka Dosia, nie umiecie kompletnie
                                obronic tego , co głosicie, zmieniacie zdanie, gubicie sie w
                                zeznaniach-wspaniały intelekt, doprawdy, podziwam
                                • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:56
                                  oj oj doprawdy? a ty potrafisz obronić święta nudna salso? najpierw
                                  rozpisujesz się o obowiązkach wynikających z przynależności do
                                  kościoła, straszysz wszystkich grzechami smiertelnymi, a potem
                                  opowiadasz, że przed ślubem miło było wskoczyć facetowi do łóżka, no
                                  naprawdę to jest godne podziwu!
                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:59
                                    nati.82 napisała:

                                    > oj oj doprawdy? a ty potrafisz obronić święta nudna salso?

                                    nigdy nie mowiłam ze ejstem swieta
                                    mowilam ze znam nauke koscioła

                                    no ale Ty tego nie rozumiesz


                                    najpierw
                                    > rozpisujesz się o obowiązkach wynikających z przynależności do
                                    > kościoła, straszysz wszystkich grzechami smiertelnymi,

                                    i???

                                    nie znasz Tych obowiazkow i chwalisz sie tym na prawo i lewo



                                    a potem
                                    > opowiadasz, że przed ślubem miło było wskoczyć facetowi do łóżka, no
                                    > naprawdę to jest godne podziwu!


                                    to juz nie ejst sprawa ani Twoja ani niczyja
                                    zreszta nie uzyłam takich słow
                                    jak rowniez napisałam Ci bezmyslna kobieto, iz pisza o naukach koscioła nie
                                    odnosze sie do siebie i moich przekonan oraz tego jak rozwiazuje swoje sprawy z
                                    Bogiem i kosciołe

                                    Tobie nic do tego, nigdy Cie do rozmowy na ten temat nie zapraszałam
                                    • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:03
                                      no to Ty obłudna jesteś droga salso! poczytałaś, pochwaliłaś się, a
                                      sama nie stosujesz, nie ładnie... a na taką mądrą chciałaś tu wyjść?
                                      a co wyszło? szydło z worka!
                                      • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:07
                                        Bo Salsa uwaza, ze do jej relacji z Bogiem nikt nie powinien sie
                                        wtracac. Ale inni maja sie stosowac do regul kosciola katolickiego.
                                        Ot taka moralnosci Kalego.
                                        • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:11
                                          d.o.s.i.a napisała:

                                          > Bo Salsa uwaza, ze do jej relacji z Bogiem nikt nie powinien sie
                                          > wtracac.

                                          ja sie do twojej tez nie wtracam
                                          pisałam tylko i wyłacznie o KK

                                          czy To dlaje nie dociera do tych pustch głowek?


                                          Ale inni maja sie stosowac do regul kosciola katolickiego.


                                          jak to mają?/ Dziewczyno, a gdzie ja CI cos takiego napisalam?
                                          napisałam CI ze ejst wolnosc wyznania i sumienia-mzesz sobie wierzyc i robic co
                                          chcesz

                                          skonfrontowałam Ci spowiedź niegodna z nauka koscioła
                                          ja nie mam takich wyskokow na sumieniu, jesli oto CI chodzi

                                          każdy ma prawo do grzechu i do spowiedzi, ale jesli juz do niej idzie to
                                          powinien byc szczery
                                          meżowi tez kłamiesz?
                                          • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:15
                                            > skonfrontowałam Ci spowiedź niegodna z nauka koscioła
                                            > ja nie mam takich wyskokow na sumieniu, jesli oto CI chodzi

                                            Otoz masz. Bo albo zalowalas tego wspolzycia przed slubem, albo nie.
                                            Nie ma znaczenia CO powiedzialas na spowiedzi, a to czy ZALOWALAS.
                                            Skoro zaczelas zalowac na dwa dni przed slubem (a Twoje postepowanie
                                            na to wskazuje vide: antykoncepcja stosowana jeszcze podczas nauk
                                            malzenskiechl), to znaczy, ze Twoj zal za grzechy byl nieszczery.
                                            Koniec kropka.
                                            • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:20
                                              d.o.s.i.a napisała:

                                              > > skonfrontowałam Ci spowiedź niegodna z nauka koscioła
                                              > > ja nie mam takich wyskokow na sumieniu, jesli oto CI chodzi
                                              >
                                              > Otoz masz.

                                              hahaha
                                              dobre
                                              nie znam Cie, ale widze ze Ty przeswietlasz mne rpzez swoj komputer i wiesz co
                                              ja mam na sumieniu a co nie
                                              świętokradztwa nie mam

                                              a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba dyskutowac

                                              była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie z powodu slubu poszłam
                                              ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam mojeg meza) to akurat nie jest
                                              dowodem na nic

                                              choc dla CIebie oczywiscie ze jest
                                              • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:29
                                                > a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba dyskutowac
                                                >
                                                > była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie z powodu
                                                slubu poszłam
                                                > ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam mojeg meza) to akurat
                                                nie jest
                                                > dowodem na nic
                                                >
                                                > choc dla CIebie oczywiscie ze jest


                                                Kochana. Napisalas wyraznie, ze na naukach przedmalzenskich bralas
                                                tabletki. No chyba, ze bralas je w innym celu i od dwoch lat juz nie
                                                wspolzylas, albo mialas na mysli witamine C. Zgaduje zatem, ze
                                                spowiedz, o ktorej piszesz, ktora miala miejsce dwa lata przed
                                                slubem z Twoim mezem, nie byla ta sama spowiedzia, ktora zapewne
                                                musialas wziac takze przed slubem ze swym mezem - wszakze chyba tez
                                                z nim uprawialas seks. W kazdym razie tak pisalas na forum...

                                                Zreszta do waznosci spowiedzi nie wystarczy szczerosc i Twoja
                                                spowiedz mogla byc tak szczera, ze ho ho - to zal za grzechy i
                                                postanowienie poprawy jest warunkiem koniecznym, aby spowiedz byla
                                                wazna. Czy zalowalas, skoro po spowiedzi, ktora odbyla sie 2 lata
                                                przed slubem, uzywalas antykoncepcji?

                                                • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:44
                                                  d.o.s.i.a napisała:


                                                  > Kochana. Napisalas wyraznie, ze na naukach przedmalzenskich bralas
                                                  > tabletki.

                                                  no brałam, i nawet o tym wszem i wobec powiedziałam-patrz, mozna byc szczerym


                                                  Dosia, na prawde, nie dziwie sie ze masz ksywę z proszku do prania


                                                  No chyba, ze bralas je w innym celu i od dwoch lat juz nie
                                                  > wspolzylas, albo mialas na mysli witamine C.

                                                  hmm, a ty myslsiz ze to witamina C?

                                                  Zgaduje zatem, ze
                                                  > spowiedz, o ktorej piszesz, ktora miala miejsce dwa lata przed
                                                  > slubem z Twoim mezem,

                                                  widzisz i tak sie konczy jak sie dziecko w szkole nie uczyło-dwa lata nie byłam
                                                  u spowiedzi a nie ze sie dwa lata rpzed slubem spowiadłam

                                                  logika

                                                  nie byla ta sama spowiedzia, ktora zapewne
                                                  > musialas wziac takze przed slubem ze swym mezem - wszakze chyba tez
                                                  > z nim uprawialas seks.


                                                  nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi
                                                  u spowiedzi przed slubem byłam kilka dni wczesniej
                                                  i nie nie była to ta sama spowiedz, co na wielkanoc czy inny czas....

                                                  cos CI sie juz miesza w tym dochodzeniu



                                                  >
                                                  Czy zalowalas, skoro po spowiedzi, ktora odbyla sie 2 lata
                                                  > przed slubem, uzywalas antykoncepcji?


                                                  hmmm, czy ty ejstes ksiedzem, zeby sie mnie pytac o szczegóły mojej spowiedzi?
                                                  Dosia, jesli ktos nie dizeli sie tkaimi szczegółami to owinnas to szanowac-wszak
                                                  twa kultura osobista siegnela bruku?

                                                  dlaczego za wszelka cene chcesz poznac tresc mojej spowiedzi skoro, CI mowie ze
                                                  nie ebde z Toba o tym rozmawiac? chcesz sie poczuc lepeij??

                                                  a moze gorzej, jesli Ci powiem ze wyraziłam szczery zal za grzechy??

                                                  moja spowiedz nie ma tu nic do rzeczy gdzy uwazam, ze to sa moje sprawy i nie
                                                  rozpisuje o tym na forum
                                                  w rzeciwienstwie do niektorych

                                                  >
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:53
                                                    Dziewczyno. Ja nie chce znac szczegolow Twojej spowiedzi. Lacze
                                                    tylko ze soba rzeczy, ktore sama powiedzialas i o nich pisze.

                                                    Z Twojej wypowiedzi wynikalo, ze nie poszlas do spowiedzi przed
                                                    slubem, a dwa lata wczesniej. Skoro teraz twierdzisz, ze bylas u
                                                    spowiedzi kilka dni wczesniej, to co mnie do cholery interesuje
                                                    Twoja spowiedz sprzed dwoch lat???

                                                    > dlaczego za wszelka cene chcesz poznac tresc mojej spowiedzi
                                                    skoro, CI mowie ze
                                                    > nie ebde z Toba o tym rozmawiac? chcesz sie poczuc lepeij??

                                                    Alez ja znam tresc Twojej spowiedzi bo nam tu wszystkim o tym
                                                    powiedzialas, a szczegoly sa mi do niczego niepotrzebne! Sama
                                                    potwierdzilas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia i antykoncepcji.
                                                    Czy ja Cie pytam o jakies szczegoly, inne grzechy? Nie wiem o co Ci
                                                    chodzi.

                                                    > moja spowiedz nie ma tu nic do rzeczy gdzy uwazam, ze to sa moje
                                                    sprawy i nie
                                                    > rozpisuje o tym na forum
                                                    > w rzeciwienstwie do niektorych

                                                    Ktorych to niektorych masz na mysli? BO jakos nie zauwazylam...?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:00
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Dziewczyno. Ja nie chce znac szczegolow Twojej spowiedzi. Lacze
                                                    > tylko ze soba rzeczy, ktore sama powiedzialas i o nich pisze.
                                                    >

                                                    jakos CI to składniae nie idzie zupełnie
                                                    skoro napisłas to:



                                                    > Z Twojej wypowiedzi wynikalo, ze nie poszlas do spowiedzi przed
                                                    > slubem, a dwa lata wczesniej.

                                                    nic Takiego z moich wypowiedzi nie wynikalo

                                                    wynikało tylko tyle ze kiedyś mialam dwuletnia przerwe

                                                    mózgu uzywać!

                                                    Skoro teraz twierdzisz, ze bylas u
                                                    > spowiedzi kilka dni wczesniej, to co mnie do cholery interesuje
                                                    > Twoja spowiedz sprzed dwoch lat???


                                                    a nie wiem, sama sie do tego przyczepiłaś....


                                                    > Alez ja znam tresc Twojej spowiedzi bo nam tu wszystkim o tym
                                                    > powiedzialas,

                                                    taaakk?? powiedziałam??

                                                    o matko, gdzie? niestety, pudło, sama sobie cos kobieto dospiewujesz i bardzo
                                                    Cie to bawi, jak widze

                                                    mitomanka?

                                                    Sama
                                                    > potwierdzilas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia i antykoncepcji.
                                                    >


                                                    no wiesz-z zasady się ludzie spowiadaja z grzechów a nie z deptania mrówek
                                                    dziwi Cie , ze ktos tego nie zataja, tak??

                                                    BO jakos nie zauwazylam...?

                                                    to zacznij uwazniej czytac, a nie tylko wybiórczo
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:17
                                                    > nic Takiego z moich wypowiedzi nie wynikalo

                                                    Twoje slowa: "a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba
                                                    dyskutowac, była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie
                                                    z powodu slubu poszłam ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam
                                                    mojeg meza) to akurat nie jest dowodem na nic"

                                                    Powtorze - co mnie obchodzi Twoja spowiedz sprzed dwoch lat???

                                                    > a nie wiem, sama sie do tego przyczepiłaś....

                                                    To po co o tym pisalas?

                                                    Zdaje sie rozmawiamy tu o spowiedzi warunkujacej przystapenie do
                                                    slubu. Logiczne chyba, ze jezeli wspolzylas przed slubem i
                                                    stosowalas antykoncepcje to nie rozmawiamy o spowiedzi, ktora mialas
                                                    dwa lata wczesniej, tylko o tej, ktora mialas, jak sama przyznalas,
                                                    kilka dni przed slubem!

                                                    Mowimy o szczerosci wlasnie tej spowiedzi, a nie jakiejs sprzed
                                                    dwoch czy dziesieciu lat.

                                                    > no wiesz-z zasady się ludzie spowiadaja z grzechów a nie z
                                                    deptania mrówek
                                                    > dziwi Cie , ze ktos tego nie zataja, tak??

                                                    No wlasnie, wiec nie zarzucaj mi, ze chce wyciagnac od Ciebie
                                                    szczegoly Twojej spowiedzi. Dla mnie wystarczy wiedziec tyle co
                                                    powiedzialas: spowiedz byla kilka dni przed slubem, wyspowiadalas
                                                    sie ze wspolzycia i antykoncepcji. Toz, ja sie Ciebie o wiecej nie
                                                    wypytuje. To Ty powtarzasz jak katarynka, ze nie masz obowiazku
                                                    mowic, co podczas tej spowiedzi powiedzilas. Ale czy ja Cie
                                                    prosze????

                                                    Spowiadalas sie ze wspolzycia przed slubem. OK. Ale to moja droga
                                                    nie wystarczy, aby spowiedz byla wazna. Konieczny jest zal za
                                                    grzechy. A w ten w dalszym ciagu trudno mi uwierzyc, skoro
                                                    zalatwilas sprawe na kilka dni przed slubem, a na naukach
                                                    malzenskich jeszcze stosowalas antykoncepcje pelna para (do czego,
                                                    tak, tak, wiem, jako dorosla tak dzielnie sie przyznalas nic nie
                                                    zatajajac)... Tylko, ze nie o brak zatajenia tu chodzi, a o trwanie
                                                    w grzechu.

                                                    Skoro dla CIEBIE zatajenie wspolzycia (bo sie nie uwaza go za
                                                    grzech) na spowiedzi jest niegodne, to wg MNIE brak jakiejkolwiek
                                                    proby zmiany stanu trwania w grzechu przed slubem z Twojej strony
                                                    (wrecz jeszcze trabienie o tym wszem i wobec, ze sie antykoncepcje
                                                    stosuje) i wyspowiadanie sie ze wszystkiego na kilka dni przed
                                                    slubem jest tym bardziej niegodne.

                                                    Ale nawet nie ludze sie, ze cokolwiek zrozumialas.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:31
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Spowiadalas sie ze wspolzycia przed slubem. OK. Ale to moja droga
                                                    > nie wystarczy, aby spowiedz byla wazna.

                                                    oczywisciez nie wystarczy , ale o dalszych szczegółach nie zamierzam z Toba
                                                    rozmawiac ani opowiadac Ci co sie tam działo
                                                    jestes jakas nienormalna


                                                    A w ten w dalszym ciagu trudno mi uwierzyc,

                                                    hmmm, dlaczego uważasz, ze do czegoś ppotrzeba jest Tu Twoja wiara w cokolwiek??

                                                    interesujące podejscie do wąłsnej osoby

                                                    nie zabiegam o żadne uwierzenie mnie, i tłumaczyc sie z niczego nie zamierzam,
                                                    choc widac, ze bardzo bys chciała


                                                    skoro
                                                    > zalatwilas sprawe na kilka dni przed slubem,

                                                    helloł

                                                    do ostatniej spowiedzi przed ślubem powinno sie pójść na kilka dni przed
                                                    niektórzy maja taka potrzebę, zeby pojsc nawet na kilka godzin przed
                                                    i Nie masz prawa nikogo rozliczać-widocznie ktos czuje potrzebe i tyle


                                                    wiedza twa ogromna


                                                    a na naukach
                                                    > malzenskich jeszcze stosowalas antykoncepcje pelna para

                                                    i??



                                                    to wg MNIE brak jakiejkolwiek
                                                    > proby zmiany stanu trwania w grzechu przed slubem z Twojej strony
                                                    >

                                                    a skad to wiesz????

                                                    to ciekawe, jakie jasnowidztwo jest Twym udziałem

                                                    >
                                                    > Ale nawet nie ludze sie, ze cokolwiek zrozumialas.

                                                    Dosiu, Ty niewiele rozumiesz z tego co inni do Ciebie mowia ani tez z tego co
                                                    sama probujesz udowodnić

                                                    wiec nie wychylaj sie teraz przed szereg
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:40
                                                    Zaczynamy sie platac, co?

                                                    > jestes jakas nienormalna

                                                    tak, to jest niezly argument...

                                                    > hmmm, dlaczego uważasz, ze do czegoś ppotrzeba jest Tu Twoja wiara
                                                    w cokolwiek?> interesujące podejscie do wąłsnej osoby

                                                    Jak napisalam - mi nic do tego czy sie wyspowiadalas czy nie, bo jak
                                                    juz Ci tlumaczylam spowiedz jest mi do niczego nie potrzebna. Guzik
                                                    mnie obchodzi czy zalowalas czy nie, probuje Ci jedynie uswiadomic,
                                                    ze nie jestes taka swieta za jaka sie tu na forum uwazasz
                                                    naklaniajac ludzi do wyniesienia sie z Kosiola katolickiego jak nie
                                                    odpowiadaja im reguly. Nie wciskaj ludziom ciemnoty o grzechach
                                                    smiertelnych skoro sama prawdopodobnie w takim grzechu zylas w
                                                    najlepsze jeszcze zaledwie kilka dni przed slubem...!


                                                    > do ostatniej spowiedzi przed ślubem powinno sie pójść na kilka dni
                                                    przed
                                                    > niektórzy maja taka potrzebę, zeby pojsc nawet na kilka godzin
                                                    przed
                                                    > i Nie masz prawa nikogo rozliczać-widocznie ktos czuje potrzebe i
                                                    tyle
                                                    >


                                                    jasne. I wlasnie dopiero wtedy wyspowiadac sie z takiego
                                                    smiertelnego grzechu jakim jest wspolzycie i antykoncepcja. Moja
                                                    droga, nie mydl tu nikomu oczu. Jakbys chciala to zmienic, to
                                                    przestalabys wspolzyc duzo wczesniej, ladnie sie z tego
                                                    wyspowiadala, obiecala poprawe i starala sie w niej wytrwac az do
                                                    slubu. A gdyby, nie daj BOze, powinela Ci sie nozka i jednak nie
                                                    dotrzymalabys slowa, to bys sie jeszcze raz z tego wyspowiadala
                                                    zalujac bardzo swego wystepku. W Twojej sytuacji antykoncepcja i
                                                    wspolzycie szly pelna para az do samego slubu...
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:48
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Zaczynamy sie platac, co?
                                                    >
                                                    > > jestes jakas nienormalna
                                                    >
                                                    > tak, to jest niezly argument...



                                                    to nie argument, to jest rodzaj oceny

                                                    >
                                                    Guzik
                                                    > mnie obchodzi czy zalowalas czy nie,

                                                    no to po co sie wypytujesz?

                                                    probuje Ci jedynie uswiadomic,
                                                    > ze nie jestes taka swieta za jaka sie tu na forum uwazasz

                                                    hmm, no no, teraz sie dowiedziałam, ze podobno czuje sie święta, bo osiadam
                                                    pewna wiedzę na temat KK

                                                    i Ty mowisz o logice i intelekcie??

                                                    nie mas zo tym zlelonego pojecia


                                                    > naklaniajac ludzi do wyniesienia sie z Kosiola katolickiego jak nie
                                                    > odpowiadaja im reguly.

                                                    wielokrotnie juz pisałam
                                                    po polsku co prawda , ale koleżanka nic nie rozumie: nikogo d nieczego na namawiam
                                                    ale jesli ktos czegos nie akceptuje to o co w tym tkwi?




                                                    > jasne. I wlasnie dopiero wtedy wyspowiadac sie z takiego
                                                    > smiertelnego grzechu jakim jest wspolzycie i antykoncepcja.

                                                    dopiero wtedy??

                                                    a kto Ci powiedział, ze dopiero wtedy??
                                                    nie znasz szczegółow moich spowiedzi (choc usilnie Cie to interesuje) wiec
                                                    zastanawiam sie skad czerpiesz swą wiedzę?



                                                    nie masz pojęcia co było a co nie przed moim ślubem , nie spowiadam sie z tego
                                                    na forum
                                                    nie masz pojęcia nic o moim życiu, duchowym czy realnym

                                                    wiec sie nie wypowiadaj, bo zachowujesz sie jak mała dziewczynka, która dostała
                                                    po głowie i tego macha swoimi łopatkami

                                                    to idiotyczne ze uzurpujesz sobie do tego prawo
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:55
                                                    > a kto Ci powiedział, ze dopiero wtedy??

                                                    A wiec bylo wiele razy? I dalej tkwienie w grzechu...? Fajnie smile

                                                    > nie znasz szczegółow moich spowiedzi (choc usilnie Cie to
                                                    interesuje) wiec
                                                    > zastanawiam sie skad czerpiesz swą wiedzę?

                                                    Sluchaj - Ty naprawde masz cos z glowa. Jezeli uprawialas seks przed
                                                    slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki grzech, z ktorego nalezy sie
                                                    wyspowiadac PRZED slubem, to chyba logiczne, ze skoro jestes mezatka
                                                    to musialas sie z tego wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w
                                                    przeciwnym razie bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam
                                                    wszystkim tak ladnie tu wyjasnilas.

                                                    Wiec sie nie placz, z laski swojej teraz, i nie odpowiadaj zagadkami
                                                    pt. ja wiem, ale nie powiem, moglo byc tak, moglo byc inaczej.

                                                    > nie masz pojęcia co było a co nie przed moim ślubem , nie
                                                    spowiadam sie z tego
                                                    > na forum
                                                    > nie masz pojęcia nic o moim życiu, duchowym czy realnym


                                                    Alez wszystkim tu na forum sama powiedzialas, ze wspolzylas przed
                                                    slubem i bralas pigulkie jeszcze w trakcie brania nauk
                                                    przedmalzenskich. Dziewczyno - przeciez to sa Twoje slowa!
                                                  • kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:00
                                                    ze wspolzylas przed
                                                    > slubem i bralas pigulkie jeszcze w trakcie brania nauk
                                                    > przedmalzenskich. Dziewczyno - przeciez to sa Twoje slowa!
                                                    Abstrahując od waszej kłótni, dosiu droga, nauki przedmałżeńskie można odbyć w
                                                    2007 r., a za ślub wziąć 10 lat później. To, że większość par odbywa je "minutę"
                                                    przed ślubem nie oznacza, że to jedyna możliwa droga.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:05
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > > a kto Ci powiedział, ze dopiero wtedy??
                                                    >
                                                    > A wiec bylo wiele razy? I dalej tkwienie w grzechu...? Fajnie smile

                                                    no nie, Logika jaką nas karmisz jest doprawdy interesujaca
                                                    włąsciwie to nic CI nie trzeba mowic-Ty masz swoja filozofie i rpawde objawioną
                                                    (prosto z proszku do prania)



                                                    >
                                                    > Sluchaj - Ty naprawde masz cos z glowa. Jezeli uprawialas seks przed
                                                    > slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki grzech, z ktorego nalezy sie
                                                    > wyspowiadac PRZED slubem, to chyba logiczne, ze skoro jestes mezatka
                                                    > to musialas sie z tego wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w
                                                    > przeciwnym razie bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam
                                                    > wszystkim tak ladnie tu wyjasnilas.


                                                    hmmm, najpierw mi piszesz ze nic Cie moja spowiedz nie interesuje
                                                    potem sie rozwodzisz na temat roznych faktow z mojego zycia, ktore sama sobie
                                                    tworzysz łaczysz i interesująco interpretujesz za pomoca swej logiki

                                                    masz dwa fakty w mojego życia a juz stworzyłaś cała epopeje łącznie z tym, jak
                                                    wyglądało moje przygotowanie do ślubu!

                                                    powalające, szczególnie ze nic nie powiedziałam

                                                    uwielbiam obserwować galopująca ludzka głupotę


                                                    >
                                                    > Wiec sie nie placz, z laski swojej teraz, i nie odpowiadaj zagadkami


                                                    jakimi zagadkami? jedyna zagadka, która zaprząta Twe myśli, to co salsa robiła
                                                    czuła i jak sie przygotowała do ślubu

                                                    żałosne


                                                    > pt. ja wiem, ale nie powiem, moglo byc tak, moglo byc inaczej.

                                                    nie zamierzam Ci nic mówić, i NIE droczę sie Tu z Toba-po prostu To nie jest
                                                    twoja sprawa

                                                    naucz sie, ze nie każdy Ci wszystko musi powiedzieć, choć nóżkami tupiesz, oj
                                                    tupiesz


                                                    >
                                                    >
                                                    > Alez wszystkim tu na forum sama powiedzialas, ze wspolzylas przed
                                                    > slubem i bralas pigulkie jeszcze w trakcie brania nauk
                                                    > przedmalzenskich.

                                                    i?????????

                                                    bo dalej nie rozmumiem
                                                    w swietle kosciola to grzech,
                                                    nie wiem czego ode mnie oczekujesz
                                                    ze sie Ci powiem, ze to nie grzech czy jak??


                                                    Dziewczyno - przeciez to sa Twoje slowa!

                                                    ależ ja nie zaprzeczam, ale te dwa fakty które poznałaś o niczym nie świadczą,
                                                    a juz na pewno nie o tych wszystkich głupotach ktore wyisujesz
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:46
                                                    > hmmm, najpierw mi piszesz ze nic Cie moja spowiedz nie interesuje
                                                    > potem sie rozwodzisz na temat roznych faktow z mojego zycia, ktore
                                                    sama sobie
                                                    > tworzysz łaczysz i interesująco interpretujesz za pomoca swej
                                                    logiki
                                                    >


                                                    Przepraszam, a ktory z tych faktow sie nie zgadza? To, ze jestes
                                                    mezatka, czy to, ze bylas u spowiedzi, a moze to, ze wspolzylas
                                                    przed slubem??? NO oswiec mnie prosze...

                                                    Skoro sama nam o tym powiedzialas, to dlaczego twierdzisz, ze ja to
                                                    sobie wymyslam? Naprawde nie wiem o co Ci chodzi.


                                                    > naucz sie, ze nie każdy Ci wszystko musi powiedzieć, choć nóżkami
                                                    tupiesz, oj
                                                    > tupiesz

                                                    Alez Ty to juz sto razy powiedzialas: o slubie, o antykoncepcji, o
                                                    wspolzyciu i o spowiedzi!


                                                    > bo dalej nie rozmumiem
                                                    > w swietle kosciola to grzech,
                                                    > nie wiem czego ode mnie oczekujesz
                                                    > ze sie Ci powiem, ze to nie grzech czy jak??

                                                    Oczywiscie, ze nie. Tylko wlasnie nie rozumiem co mi probujesz
                                                    udowodnic. Kiedy pisze, ze wyspowiadalas sie z tego, Ty twierdzisz,
                                                    ze ja wymyslam fakty. Wiec moze sie zdecyduj co tu jest faktem, a co
                                                    nie...
                                                  • kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:04
                                                    Twoje slowa: "a o szczegółach mojej spowiedzi nie bede z Toba
                                                    > dyskutowac, była bardzo szczera i to ze miałam dwa lata przerwy (nie
                                                    > z powodu slubu poszłam ale duzo wcześniej, zanim jeszcze poznałam
                                                    > mojeg meza) to akurat nie jest dowodem na nic"
                                                    >
                                                    > Powtorze - co mnie obchodzi Twoja spowiedz sprzed dwoch lat???
                                                    TY naprawdę, dziewczę, nie rozumiesz, co czytasz. Salsa nie pisze o spowiedzi
                                                    sprzed dwóch lat, tylko o dwuletniej przerwie w spowiadaniu się. Dajmy na to, że
                                                    ma 30 lat (wybacz, Salso, jeśli masz mnie, to w tym momencie nieistotne), za mąż
                                                    wyszła, mając 29, a dwuletnia przerwa wypadła jej między 24 a 26 rokiem życia.
                                                    Gdzie ty tu widzisz spowiedź sprzed dwóch lat?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:15
                                                    jak widać jest to strasznie ciężka do zrozumienia rzecz, dzięki ze ktoś
                                                    racjonalny to właściwie przedstawiłsmile

                                                    mogę sie nawet pogodzić z ta trzydziestkąwink
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:30
                                                    > TY naprawdę, dziewczę, nie rozumiesz, co czytasz. Salsa nie pisze
                                                    o spowiedzi
                                                    > sprzed dwóch lat, tylko o dwuletniej przerwie w spowiadaniu się.
                                                    Dajmy na to, ż
                                                    > e
                                                    > ma 30 lat (wybacz, Salso, jeśli masz mnie, to w tym momencie
                                                    nieistotne), za mą
                                                    > ż
                                                    > wyszła, mając 29, a dwuletnia przerwa wypadła jej między 24 a 26
                                                    rokiem życia.
                                                    > Gdzie ty tu widzisz spowiedź sprzed dwóch lat?



                                                    Ale w dalszym ciagu nie rozumiem co mnie maja obchodza jej
                                                    ilustamletnie przerwy??? I po co o tym w ogole pisala???
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:47
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Ale w dalszym ciagu nie rozumiem co mnie maja obchodza jej
                                                    > ilustamletnie przerwy??? I po co o tym w ogole pisala???

                                                    Dosiu, padło gdzieś takie zdanie w mojej wypowiedzi, o tym ze kiedys miałam taka
                                                    przerwę, bo mi zaczęłaś zarzucać, ze nie chodzę do spowiedzi a przed ślubem to
                                                    poleciałam czy jakoś tak-a potem jak Ci zaczęłam prostować Twą logikę, ze to
                                                    chodziło o przerwę kiedyś tam-to nagle zapomniałaś o czym pisałaś i łubudubu-ze
                                                    właściwie to Cie to nie odchodzi
                                                    zamiast sie przyznać, ze zwyczajnie nie zrozumiałaś co do Ciebie pisałam
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:07
                                                    Nigdzie Ci nie zarzucilam, ze nigdy wczesniej nie bylas u spowiedzi,
                                                    a poszlas dopiero przed slubem. Ale, pewnie zaczniesz mi zaraz
                                                    udowadniac, ze tak napisalam. Podobnie jak pisalam o tym, ze kocham
                                                    kosciol katolicki.

                                                    Twoje wypowiedzi sa jedna wielka gmatwanina, zgrywasz swieta
                                                    zaslaniajac sie tajemnica spowiedzi, glebia przezywania,
                                                    prywatnoscia spowiedzi. Rzucasz wyrwane informacje o tym, ze
                                                    wspolzylas, ze bralas antykoncepcje, ze wzielas slub, a jednoczesnie
                                                    robisz wyklad o zasadach panujacych w KK i dziwisz sie, ze ktos
                                                    zastanawia sie, kim w takim razie jestes, i jak interpretowac Twoje
                                                    zachowanie. I nie, nie interesuje mnie dokladny kalendarz zdarzen,
                                                    ani czestotliwosc stosunkow, ani timing miedzy ostatnim seksem,
                                                    ostatnia pigulka a spowiedzia. Zwyczajnie meczy mnie dyskusja z Toba.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:16
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Nigdzie Ci nie zarzucilam, ze nigdy wczesniej nie bylas u spowiedzi,
                                                    > a poszlas dopiero przed slubem.

                                                    a i owszem
                                                    poczytaj cos pisała




                                                    > Twoje wypowiedzi sa jedna wielka gmatwanina,

                                                    i kto to mowi-pierwsza grafomanka na forum


                                                    zgrywasz swieta


                                                    GDZIE?!


                                                    > zaslaniajac sie tajemnica spowiedzi, glebia przezywania,
                                                    > prywatnoscia spowiedzi.

                                                    no cóz, mam do tego prawo czy CI sie to podoba czy nie, choc widzę ze bardzooo
                                                    chcesz sie dowiedzieć

                                                    cała ta sytuacja sprawia, ze świetnie sie bawięwink


                                                    Rzucasz wyrwane informacje o tym, ze
                                                    > wspolzylas, ze bralas antykoncepcje,

                                                    a co, po co Ci wiecej informacji? nie uwazam, żebym musiała Ci cokolwiek wiecej
                                                    mówić




                                                    ze wzielas slub, a jednoczesnie

                                                    jednocześnie?


                                                    > robisz wyklad o zasadach panujacych w KK

                                                    nie wykład, tylko mowie do czego służy spowiedz i czym dla KK jest komunia w
                                                    sytuacji gdy ktoś kłamał w konfesjonale

                                                    to jest wiedza, która, jak sądziłam, tajemną nie jest
                                                    widać sie pomyliłam


                                                    i dziwisz sie, ze ktos
                                                    > zastanawia sie, kim w takim razie jestes,

                                                    hmmm, to interesujące?
                                                    nad każda osobą, ktora wie wiecej dziwisz sie i zastanawiasz: któż to jest> no
                                                    no, nie sadziłam ze jeszcze mozesz mnie czymś zaskoczyć
                                                    smile

                                                    i jak interpretowac Twoje
                                                    > zachowanie.

                                                    o nie, to nie ja mowie jak interpretować moje zachowanie, bo i po co by mi to było??
                                                    za to Ty starasz sie i pocisz jak mozesz zeby dostać jakis kolejny ochłapki do
                                                    swojej zabawy z własną logiką


                                                    I nie, nie interesuje mnie dokladny kalendarz zdarzen,
                                                    > ani czestotliwosc stosunkow, ani timing miedzy ostatnim seksem,
                                                    > ostatnia pigulka a spowiedzia. Zwyczajnie meczy mnie dyskusja z Toba.


                                                    no to o co w kółko o tym gadasz, zadajesz jakieś pytania, snujesz
                                                    domysły-powiedz mi o co, bo jesteś strasznie mecząca już.
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:22
                                                    > a i owszem
                                                    > poczytaj cos pisała


                                                    Tak jak pisalam o milosci do KK zapewne...?

                                                    > no to o co w kółko o tym gadasz, zadajesz jakieś pytania, snujesz
                                                    > domysły-powiedz mi o co, bo jesteś strasznie mecząca już.


                                                    Bo probuje, zebys wreszcie poniala, ze mnie nie interesuja szczegoly
                                                    Twojego wspolzycia. Udzielilas na forum kilku informacji i te (i
                                                    tylko) te informacje przytaczam. A Ty twierdzisz, ze ja snuje
                                                    domysly. Podaj chociaz jeden moj domysl!
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:31
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > Tak jak pisalam o milosci do KK zapewne...?


                                                    nigdy o czyms takim nie pisałam




                                                    > Bo probuje, zebys wreszcie poniala, ze mnie nie interesuja szczegoly
                                                    > Twojego wspolzycia.

                                                    to piszesz o tym , bo chcesz mi powiedzieć, ze nie interesujesz sie i pisać tak
                                                    na prawdę nie chcesz/??!!!????

                                                    ta twoja Logika Normalnie szaleje juz normalniewink)))))



                                                    Udzielilas na forum kilku informacji i te (i
                                                    > tylko) te informacje przytaczam. A Ty twierdzisz, ze ja snuje
                                                    > domysly. Podaj chociaz jeden moj domysl!


                                                    musiałabym CI zlinkowac kolejne Twoje wypowiedzi z całego dnia-ale w jednym z
                                                    postów napisałam ze ten w pełni oddaje to, co robisz
                                                    wiec po prostu cofnij sie kilka wypowiedzi wyżej i oczytaj

                                                    ciągle wierze, ze to potrafisz
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:38
                                                    > nigdy o czyms takim nie pisałam


                                                    Kilka postow wyzej.

                                                    > musiałabym CI zlinkowac kolejne Twoje wypowiedzi z całego dnia-ale
                                                    w jednym z
                                                    > postów napisałam ze ten w pełni oddaje to, co robisz

                                                    Czy chodzi o ta wypowiedz?:

                                                    Jezeli uprawialas seks przed slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki
                                                    grzech, z ktorego nalezy sie wyspowiadac PRZED slubem, to chyba
                                                    logiczne, ze skoro jestes mezatka to musialas sie z tego
                                                    wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w przeciwnym razie
                                                    bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam wszystkim tak
                                                    ladnie tu wyjasnilas.

                                                    Jakos nie udowodnilas co jest domyslem w tej wypowiedzi.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:45
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > > nigdy o czyms takim nie pisałam
                                                    >
                                                    >
                                                    > Kilka postow wyzej.
                                                    >
                                                    > > musiałabym CI zlinkowac kolejne Twoje wypowiedzi z całego dnia-ale
                                                    > w jednym z
                                                    > > postów napisałam ze ten w pełni oddaje to, co robisz
                                                    >
                                                    > Czy chodzi o ta wypowiedz?:
                                                    >
                                                    > Jezeli uprawialas seks przed slubem, a jest to wg CIEBIE ciezki
                                                    > grzech, z ktorego nalezy sie wyspowiadac PRZED slubem, to chyba
                                                    > logiczne, ze skoro jestes mezatka to musialas sie z tego
                                                    > wyspowiadac!!??? I to przed samym slubem, w przeciwnym razie
                                                    > bralabys sakrament bedac w stanie nielaski - co nam wszystkim tak
                                                    > ladnie tu wyjasnilas.
                                                    >
                                                    > Jakos nie udowodnilas co jest domyslem w tej wypowiedzi.

                                                    jedna z wielu w tym całym potoku słów, jakim mnie zalewasz, jest tego dużo wiecej

                                                    w całej tej wypowiedzi, jest jedno ziarenko, co do którego masz info:
                                                    wyspowiadałam sie z seksu przedślubnego

                                                    zobacz ile do tego nawymyślałaś
                                                    ciągle sie zastanawiasz, co robiłam miedzy tymi spowiedziami, dlaczego kilka dni
                                                    i przed, kiedy spowiadałam sie z moich grzechów, czy żałowałam itp

                                                    oczywiście nie znasz odpowiedzi zdanej, ale to nie przeszkadza Ci na swoja
                                                    logikę wymyślać głupot
                                                    i oczywiście wiesz z czego sie spowiadałam kilka dni przed ślubem-bo sprytnie i
                                                    zgodnie z logiką sobie wszystko połaszczyłaś




                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:05
                                                    salsa.loca napisała:

                                                    >> w całej tej wypowiedzi, jest jedno ziarenko, co do którego masz
                                                    info:
                                                    > wyspowiadałam sie z seksu przedślubnego


                                                    A ja tylko tyle twierdze, nic ponadto.


                                                    >
                                                    > zobacz ile do tego nawymyślałaś
                                                    > ciągle sie zastanawiasz, co robiłam miedzy tymi spowiedziami,


                                                    W ktorym momencie zastanawiam sie co robilas miedzy spowiedziami?


                                                    dlaczego kilka dn
                                                    > i
                                                    > i przed, kiedy spowiadałam sie z moich grzechów,


                                                    Owszem, zrobilam zalozenie, ze ze wspolzycia wyspowiadalas sie na
                                                    tej ostatniej spowiedzi. Natomiast nigdy nie wyprowadzilas mnie z
                                                    bledu. Teraz mozesz napisac, ze nie mialas takiego obowiazku, ale
                                                    zaoszczedziloby nam to sporo dyskusji. To wlasnie mialam na mysli
                                                    mowiac, ze udzielalas informacji wybiorczo.


                                                    czy żałowałam itp

                                                    Tu odnosilam sie tylko i wylacznie do faktu, ze warunkiem koniecznym
                                                    na waznosc spowiedzi jest zal za grzechy... Nie ma zalu, nie ma
                                                    odpuszczenia grzechu - czyz nie tak naucza KK? Ale oczywiscie nie
                                                    mam bladego pojecia czy TY zalowalas. Nawet wyraznie napisalam, ze
                                                    albo zalowalas, albo nie. I nie snuje domyslow jak bylo naprawde.

                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:19
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Owszem, zrobilam zalozenie, ze ze wspolzycia wyspowiadalas sie na
                                                    > tej ostatniej spowiedzi. Natomiast nigdy nie wyprowadzilas mnie z
                                                    > bledu. Teraz mozesz napisac, ze nie mialas takiego obowiazku, ale
                                                    > zaoszczedziloby nam to sporo dyskusji. To wlasnie mialam na mysli
                                                    > mowiac, ze udzielalas informacji wybiorczo.
                                                    >
                                                    >

                                                    po pierwsze-skoro wiesz ze nie mam takiego obowiązku i nie zrobię tego, bo niby
                                                    w jaki celu- to w jakim celu gadasz o tym i gadasz
                                                    cóz, skoro masz świadomość, to po co te dywagacje

                                                    nie zamierzam Cie wyprowadzać z żadnych błędów dotyczących moich spraw
                                                    prywatnych, w które to błędy namiętnie sama sie wprowadzasz



                                                    nie udzielam Ci żadnych informacji
                                                    nawet wybiórczych




                                                    > Tu odnosilam sie tylko i wylacznie do faktu, ze warunkiem koniecznym
                                                    > na waznosc spowiedzi jest zal za grzechy...

                                                    i?

                                                    jakie sa zawrotne wnioski?
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:29
                                                    > > Tu odnosilam sie tylko i wylacznie do faktu, ze warunkiem
                                                    koniecznym
                                                    > > na waznosc spowiedzi jest zal za grzechy...
                                                    >
                                                    > i?
                                                    >
                                                    > jakie sa zawrotne wnioski?


                                                    Wniosek jest jak powyzej. Aby spowiedz byla wazna musi byc zal za
                                                    grzechy. Co wiecej chcesz uslyszec?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:46
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    >
                                                    > > jakie sa zawrotne wnioski?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wniosek jest jak powyzej. Aby spowiedz byla wazna musi byc zal za
                                                    > grzechy. Co wiecej chcesz uslyszec?

                                                    nie, to nie sa wnioski
                                                    ciągle nie mogę sie dowiedzieć, dlaczego mi to piszesz, skoro nie wiesz nic o
                                                    mojej spowiedzi-probujesz cos osiągnąć?

                                                    to nie ma związku z absolutnie niczym-uznając oczywiście, ze moja spowiedź Cie
                                                    nie interesuje.
                                      • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:08
                                        nati.82 napisała:

                                        > no to Ty obłudna jesteś droga salso! poczytałaś, pochwaliłaś się, a
                                        > sama nie stosujesz, nie ładnie...

                                        stosuje-chodze do spowiedzi i mowie prawde
                                        cala prawde

                                        i tyle a propos mojej spowiedzi musi Ci wystarczyc

                                        o mojej wierze i bytnosci w KK nie zmaierzam z Toba rozmawiac
                            • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:43
                              > w przeciwieństwie do Ciebie kiedy już poszłam do spowiedzi przed
                              ślubem i po
                              > kilka latach, to poweidziałam prawdę a nie bawiłam sie w
                              siusiumajtkę i kłamała
                              > m
                              > tłomacząc, ze przecież ja w to nie wierze.


                              Znaczy, przez kilka lat nie czulas sie w obowiazku wyspowiadania z
                              tego ciezkiego i smiertelnego grzechu, dopiero jak sie zachcialo
                              slubu to przyszla koza do woza. Skruszona i zalujaca? Wlasnie widac
                              na dloni jak bardzo zalowalas, skoro jeszcze na naukach
                              przedmalzenskich stosowalas antykoncepcje...
                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:55
                                d.o.s.i.a napisała:

                                >Dosiu, czy Ty na prawde nic nie rozumiesz/
                                nie zamierzam z Toba rozmawiac o mojej sowiedzi i zyciu religijnym
                                wiec nie wkładaj mi do ust slow ktorych nie poweidzialam i nie rob odchodów-i
                                tak sie nie dwoeisz jak to u mnie wyglada

                                snuj sobie domysły snuj, skoro widze ze Cie to bawi , to siedz w swojej piaskownicy

                                to i tak nie zmieni faktu, ześ polazła do spowiedzi, nakłamala, nie oczuła z
                                tego powodu nawet skruch- no cholera, kłamstwo to chyba dla kazdego człowieka
                                jest czyms złyM?

                                jesli nie potrafisz zrozumiec słow do Ciebie skierowancyh, to łopata Ci do głowy
                                nie nałoze
                                • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:05
                                  Odwal sie ode mnie z laski swojej. Nie jestem mezatka. Do spowiedzi
                                  nie chodze, wiec nie musze nikomu klamac, wiec mi nie imputuj
                                  nieszczerej spowiedzi.

                                  Trabisz tu o grzechach smiertelnych, w ktorych samach tkwilas po
                                  uszy przez wiele lat, a pouczasz innych co maja robic. Piszesz o
                                  nieszczerosci o niegodziwosci, a sama poszlas spowiadac sie z
                                  ciezkiego grzechu przed samym slubem. I nie wykrecaj sie tym, ze nie
                                  jest moja sprawa z czego sie spowiadalas. Mozliwosci sa dwie. Albo
                                  sie nie wyspowiadalas ze wspolzycia i antykoncepcji (a wiec, jak
                                  sama mowisz, Twoje malzenstwo nie zostalo zawarte w stanie laski),
                                  albo, druga mozliwosc, wyspowiadalas sie z tych grzechow. Innej
                                  mozliwosci nie ma i nie musze Ci, moja droga, z butami wchodzic w
                                  Twoja spowiedz, zeby stwierdzic ten fakt, wiec sie na mnie nie
                                  rzucaj. Skoro tkwilas w grzechu przez wiele lat, nie robiac nic by
                                  to zmienic, skoro nawet na naukach przedmalzenskich stosowalas
                                  antykoncepcje, znaczy, ze jednak nie do konca powaznie bralas
                                  przykazania kosciola katolickiego, o ktorych, jak nam tu wszystkim
                                  udowodnilas, masz wiedze przepastna. Wybacz, ale w swietle tego co
                                  opisujesz, trudno mi uwierzyc w Twoj szczery zal za grzechy, ktory
                                  objawil sie na chwile przed slubem...

                                  Pieknie piszesz o wszystkich zasadach, ale widac, nie za bardzo
                                  dociera do Ciebie to, ze one takze Cieie dotycza. A to co zrobilas
                                  jest dla mnie dowodem, ze nauki te mialas w nosie.
                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:13
                                    d.o.s.i.a napisała:

                                    > Odwal sie ode mnie z laski swojej. Nie jestem mezatka. Do spowiedzi
                                    > nie chodze, wiec nie musze nikomu klamac, wiec mi nie imputuj
                                    > nieszczerej spowiedzi.
                                    >



                                    hmmm, to interesujace
                                    zupelnie pogubiłas sie w tym co piszesz
                                    a fakt, ze tak sie denerwujesz i miotach a takze rpobujesz mnie obrazic i
                                    wymyslasz na moj temat rozne rzeczy dowodzi
                                    iz trafiłam w Twoj czuły punkt

                                    eh, Dośka, dyskutowac bez emocji to trzeba umiec
                                    • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:22
                                      Cudownie. Uciekasz juz totalnie od odpowiedzi na temat Twojej
                                      nieszczerej (wg Twojej interpretacji) spowiedzi. I zeby nie bylo. Ja
                                      tam do Ciebie nic nie mam, ani do Twojej spowiedzi. Bo mi to pikus -
                                      co Ci probuje od kilku dni udowodnic. Jak dla mnie moglas to
                                      wspolzycie zataic, skoro go nie zalowalas. To Ty mi wpierasz, ze to
                                      grzech ciezki, ktorego nalezy zalowac...

                                      Jak juz napisalam powyzej, ze nie liczy sie to, co sie mowi na
                                      spowiedzi, a to, czy sie tego zaluje. Fakt, ze wyspowiadalas sie ze
                                      wspolzycia (podczas gdy inne laski to szczeniacko ukrywaja, co im
                                      tak skrzetnie wytykasz) jeszcze nie czyni Twojej spowiedzi szczera.
                                      Ale jakos trudno Ci to zrozumiec, jak widac...


                                      > hmmm, to interesujace
                                      > zupelnie pogubiłas sie w tym co piszesz


                                      Nie, to nie ja sie pogubilam. Tylko Ty nie umiesz czytac. Nigdy nie
                                      napisalam, ze jestem mezatka.
                                      • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:37
                                        d.o.s.i.a napisała:

                                        > Cudownie. Uciekasz juz totalnie od odpowiedzi na temat Twojej
                                        > nieszczerej (wg Twojej interpretacji) spowiedzi.

                                        A co ty wiesz o mojej spowiedzi?
                                        bo nie chce sie teraz wywposiwadac przed TOba?
                                        daruj, nie zamierzam uprawiac tu ekscybicjonizmu w takiej postaci i zadna twoje
                                        podpuchy mnie do teog nie sprowokuja.

                                        To Ty mi wpierasz, ze to
                                        > grzech ciezki, ktorego nalezy zalowac...

                                        powtarzam-grzechem ciezkim jest wspołzycie
                                        nie wypieram sie i nie zataiłam
                                        rozmawiałysmy o tych, ktorzy zatajają
                                        szczegóły mojej spowiedzi to moja sprawa, i Boga
                                        i nigdzie nie pisałam o moim zalu lub jego nbraku, nie wiem skad te dziwaczne
                                        wnioski
                                        • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:48
                                          > A co ty wiesz o mojej spowiedzi?
                                          > bo nie chce sie teraz wywposiwadac przed TOba?


                                          Nie oczekuje od Ciebie wyspowiadania sie przede mna. Wiem co
                                          powiedzialas na spowiedzi, bo wynika to logicznie z tego co sama
                                          mowilas.

                                          > i nigdzie nie pisałam o moim zalu lub jego nbraku, nie wiem skad
                                          te dziwaczne
                                          > wnioski


                                          Logiczne jest, ze aby otrzymac rozgrzeszenie, musialas grzechow
                                          zalowac. Ewentualnie zalowac, ze nie zalujesz...
                                          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:01
                                            d.o.s.i.a napisała:

                                            >bo wynika to logicznie z tego co sama
                                            > mowilas.
                                            >
                                            > Logiczne jest, ze aby otrzymac rozgrzeszenie, musialas grzechow
                                            > zalowac. Ewentualnie zalowac, ze nie zalujesz...


                                            logicznie, ewentualnie
                                            domysły domysły
                                            eh, dosia-fakty, o to o czym chce tu rozmawiac
                                            Twoje domysły sa mi po nic
                                            a tywoja Logika-no coz, zostawe bez komantarza...
                                            • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:31
                                              > logicznie, ewentualnie
                                              > domysły domysły
                                              > eh, dosia-fakty, o to o czym chce tu rozmawiac
                                              > Twoje domysły sa mi po nic
                                              > a tywoja Logika-no coz, zostawe bez komantarza...
                                              >


                                              Warunkiem koniecznym spowiedzi jest zal za grzechy. Wiec albo
                                              zalowalas, albo nie. Trzeciej mozliwosci nie ma. Z moja logika jest
                                              wszystko w porzadku.
                                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:39
                                                d.o.s.i.a napisała:
                                                >
                                                >
                                                > Warunkiem koniecznym spowiedzi jest zal za grzechy. Wiec albo
                                                > zalowalas, albo nie. Trzeciej mozliwosci nie ma.

                                                juz Ci powiedziałam, moja spowiedź moja prawa

                                                Czy nie potrafi dotrzeć do twej łepetyny, ze nie zamierzam tu o tym opowiadać i
                                                wyznać czegokolwiek, co nie jest przeznaczone na forum?

                                                uparła sie i koniec, będzie mnie tu spowiadać smile)

                                                Z moja logika jest
                                                > wszystko w porzadku.

                                                wątpię, nie raz juz widziałam co potrafisz
                                                • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:43
                                                  Dziewczyno. Po raz setny Ci mowie, ze mnie tresc Twojej spowiedzi
                                                  nie interesuje!!! Wbij sobie to do swego lba.

                                                  Ja tylko stwierdzam fakt. Albo sie zaluje, albo nie. Tak samo, jak
                                                  albo jest sie genetycznie kobieta, albo mezczyzna.

                                                  Wiec albo zalowalas, albo nie zalowalas.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:52
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Dziewczyno. Po raz setny Ci mowie, ze mnie tresc Twojej spowiedzi
                                                    > nie interesuje!!!


                                                    no to sie o to nie wypytuj, nie snuj domysłów i nie wymyślaj tu co powiedziałam
                                                    a czego nie w nadziei, ze Ci coś opowiem

                                                    bo na razie to probujesz dociekac i ciagle stosujesz tą swoją LOGIKĘ

                                                    > Ja tylko stwierdzam fakt. Albo sie zaluje, albo nie. Tak samo, jak
                                                    > albo jest sie genetycznie kobieta, albo mezczyzna.
                                                    >

                                                    no i właśnie dochodzimy do sedna , mówisz ze Cie to nie interesuje, a potem
                                                    stwierdzasz jakieś "fakty", co do których nie było tu mowy
                                                    ergo : nie masz pojęcia co tam mówiłam i jaka była treść, wiec po co to
                                                    "Stwierdzanie faktów" , co do których nie masz bladego pojęcia??


                                                    i skoro Twierdzisz ze To Cie nie interesuje, to po co w kolko o tym gadasz?
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:59
                                                    > no to sie o to nie wypytuj, nie snuj domysłów i nie wymyślaj tu co
                                                    powiedziałam
                                                    > a czego nie w nadziei, ze Ci coś opowiem


                                                    Jakich domyslow??? To, ze poszlas do spowiedzi to domysl? To, ze sie
                                                    wyspowiadalas ze wspolzycia i antykoncepcji to domysl?

                                                    > no i właśnie dochodzimy do sedna , mówisz ze Cie to nie
                                                    interesuje, a potem
                                                    > stwierdzasz jakieś "fakty", co do których nie było tu mowy
                                                    > ergo : nie masz pojęcia co tam mówiłam i jaka była treść, wiec po
                                                    co to
                                                    > "Stwierdzanie faktów" , co do których nie masz bladego pojęcia??


                                                    Nie chodzi mi o to co mowilas tylko o goly fakt, ze albo sie zaluje,
                                                    albo sie nie zaluje. I innej mozliwosci nie ma. I nie, nie
                                                    interesuje mnie tresc Twojej spowiedzi!!!!
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:13
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    >
                                                    > Jakich domyslow??? To, ze poszlas do spowiedzi to domysl?

                                                    no nie
                                                    pisał matoł ale sam nie wiedział co napisał

                                                    jestem w stanie zrozumieć, ze słowo pisane przez osoby z zewnątrz są dla ciebie
                                                    ciężkie do przyswojenia, ale żebyś nie pamiętała, co sama tu stworzyłaś??

                                                    gwoli wyjasnienia-snujesz domysły na temat przebiegu spowiedzi, tylu moich
                                                    grzechów, sposobu przygotowania sie duchowego do slubu, czasu i mojego zalu,
                                                    oraz wymyslasz daty z kosmosu
                                                    i na dodatek nie mozesz pojac, ze ktos kto wsołzył miał wazna sowiedz



                                                    To, ze sie
                                                    > wyspowiadalas ze wspolzycia i antykoncepcji to domysl?

                                                    to sa jedyne fakty jakie znasz
                                                    i co z tego wynika??
                                                    bo to ze Grzech t juz chyba do Ciebie dotarło, ze to wiedziałam i sie należycie
                                                    wyspowiadałam

                                                    wiecej Ci nie powiem


                                                    I innej mozliwosci nie ma. I nie, nie
                                                    > interesuje mnie tresc Twojej spowiedzi!!!!


                                                    no to po co w koło macieja tu wypisujesz, co Ci sie roi na ten temat??

                                                    chcesz o moim żalu rozmawiać? a kim Ty jesteś żeby Cię w to wtajemniczać??

                                                    na prawdę masz nasrane w głowie
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:55
                                                    > gwoli wyjasnienia-snujesz domysły na temat przebiegu spowiedzi,
                                                    tylu moich
                                                    > grzechów, sposobu przygotowania sie duchowego do slubu, czasu i
                                                    mojego zalu,
                                                    > oraz wymyslasz daty z kosmosu
                                                    > i na dodatek nie mozesz pojac, ze ktos kto wsołzył miał wazna
                                                    sowiedz


                                                    Gdziez ja snuje domysly na temat tresci Twojej spowiedzi??? Sama
                                                    napisalas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia - nie musze sie tego
                                                    domyslac! Czy ja cos pisze o Twoim duchowym przygotowaniu do
                                                    slubu??? Ja biore daty z kosmosu? Toz to Ty zaczelas wypisywac cos
                                                    (w dodatku tak nieporadnym jezykiem, ze az trudno bylo zrozumiec) na
                                                    temat dwuletnich przerw, ktore mnie guzik interesuja! Czy ja sie
                                                    Ciebie pytalam kiedy mialas jaka spowiedz? Stwierdzilam tylko fakt,
                                                    ze przed slubem takowa musiala byc. Chyba nie zarzucisz mi, ze jest
                                                    to nielogiczne i przed slubem zadnej spowiedzi nie bylo???

                                                    Owszem, jest dla mnie niepojete to, ze mozna przez lata wspolzyc, a
                                                    spowiadac sie zaledwie na pare dni przed slubem, nie probujac
                                                    zmienic stanu grzechu. I tak, mam watpliwosci co do szczerosci
                                                    takiej spowiedzi. Czy Ci sie to podoba, slonce, czy nie. I nie, nie
                                                    oznacza to, ze probuje od Ciebie wyciagnac szczegoly Twojej
                                                    spowiedzi, ani nie siedze u Ciebie w glowie i nie wiem czy Salsa
                                                    zalowala czy nie. Ja pisze o MOICH odczuciach. Paniajesz? A moje
                                                    odczucia sa takie, ze sam fakt wyspowiadania sie z grzechu jeszcze
                                                    nie czyni spowiedzi wazna. Co nie oznacza, ze ja twierdze, ze Twoja
                                                    spowiedz byla niewazna. Bo ja w ogole spowiedzi nie uznaje i mnie to
                                                    gucio czy ludzie ja maja i co na niej opowiadaja.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:08
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > > gwoli wyjasnienia-snujesz domysły na temat przebiegu spowiedzi,
                                                    > tylu moich
                                                    > > grzechów, sposobu przygotowania sie duchowego do slubu, czasu i
                                                    > mojego zalu,
                                                    > > oraz wymyslasz daty z kosmosu
                                                    > > i na dodatek nie mozesz pojac, ze ktos kto wsołzył miał wazna
                                                    > sowiedz
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gdziez ja snuje domysly na temat tresci Twojej spowiedzi??? Sama
                                                    > napisalas, ze wyspowiadalas sie ze wspolzycia - nie musze sie tego
                                                    > domyslac! Czy ja cos pisze o Twoim duchowym przygotowaniu do
                                                    > slubu??? Ja biore daty z kosmosu? Toz to Ty zaczelas wypisywac cos
                                                    > (w dodatku tak nieporadnym jezykiem, ze az trudno bylo zrozumiec) na
                                                    > temat dwuletnich przerw, ktore mnie guzik interesuja! Czy ja sie
                                                    > Ciebie pytalam kiedy mialas jaka spowiedz? Stwierdzilam tylko fakt,
                                                    > ze przed slubem takowa musiala byc. Chyba nie zarzucisz mi, ze jest
                                                    > to nielogiczne i przed slubem zadnej spowiedzi nie bylo???
                                                    >
                                                    > Owszem, jest dla mnie niepojete to, ze mozna przez lata wspolzyc, a
                                                    > spowiadac sie zaledwie na pare dni przed slubem, nie probujac
                                                    > zmienic stanu grzechu. I tak, mam watpliwosci co do szczerosci
                                                    > takiej spowiedzi. Czy Ci sie to podoba, slonce, czy nie. I nie, nie
                                                    > oznacza to, ze probuje od Ciebie wyciagnac szczegoly Twojej
                                                    > spowiedzi, ani nie siedze u Ciebie w glowie i nie wiem czy Salsa
                                                    > zalowala czy nie. Ja pisze o MOICH odczuciach. Paniajesz? A moje
                                                    > odczucia sa takie, ze sam fakt wyspowiadania sie z grzechu jeszcze
                                                    > nie czyni spowiedzi wazna. Co nie oznacza, ze ja twierdze, ze Twoja
                                                    > spowiedz byla niewazna. Bo ja w ogole spowiedzi nie uznaje i mnie to
                                                    > gucio czy ludzie ja maja i co na niej opowiadaja.



                                                    pod tym co tu napisałaś mogę Ci tylko napisać

                                                    jak wyzej

                                                    potwierdziłaś tylko moje słowa o tym ze sie wpieprzasz w moje sprawy o których
                                                    nie masz pojęcia
                                                    snujesz domysły, wypaczasz słowa
                                                    koniecznie chcesz wiedzieć co robiłam miedzy ślubem a spowiedzia, oraz miedzy
                                                    jedna spowiedzią a druga i nie możesz wytrzymać bo nie chce CI powiedzieć tym co
                                                    tez powiedziałam księdzu w konfesjonale
                                                    bardzo tez interesuje Cie mój seks i sposob mojego spowiadania się z tego
                                                    i oczywiście wszystko przeinaczasz, bo cały ten tekst twój to jakeis żałosne
                                                    wypociny

                                                    przeczytaj sobie to co napisałaś powyżej i przestan mi tu ściemniać, ze sie nie
                                                    interesujesz tematem, jak za wszelka cenę chcesz cos stworzyć na użytek własnej
                                                    logiki
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:18
                                                    > pod tym co tu napisałaś mogę Ci tylko napisać
                                                    >
                                                    > jak wyzej
                                                    >
                                                    > potwierdziłaś tylko moje słowa o tym ze sie wpieprzasz w moje
                                                    sprawy o których
                                                    > nie masz pojęcia
                                                    > snujesz domysły, wypaczasz słowa
                                                    > koniecznie chcesz wiedzieć co robiłam miedzy ślubem a spowiedzia,
                                                    oraz miedzy
                                                    > jedna spowiedzią a druga i nie możesz wytrzymać bo nie chce CI
                                                    powiedzieć tym c
                                                    > o
                                                    > tez powiedziałam księdzu w konfesjonale
                                                    > bardzo tez interesuje Cie mój seks i sposob mojego spowiadania się
                                                    z tego
                                                    > i oczywiście wszystko przeinaczasz, bo cały ten tekst twój to
                                                    jakeis żałosne
                                                    > wypociny
                                                    >
                                                    > przeczytaj sobie to co napisałaś powyżej i przestan mi tu
                                                    ściemniać, ze sie nie
                                                    > interesujesz tematem, jak za wszelka cenę chcesz cos stworzyć na
                                                    użytek własnej
                                                    > logiki
                                                    >


                                                    Tak, po prostu sie nie moge doczekac, az sie podzielisz pikantnymi
                                                    szczegolami swojego pozycia przed slubem, oraz trescia spowiedzi. Po
                                                    prostu umre chyba jak sie nie dowiem. Ach Boze, co tez takiego
                                                    moglas ksiedzu naopowiadac. Dawaj, bo nie wytrzymam!!! Wyobrazam
                                                    sobie ta pelnie spowiedzi, to uduchowienie Salsy, gdy wyznaje
                                                    ksiedzu grzechy. Ach, och. Scenariusz na film po prostu. Taka ta
                                                    Salsa swieta.

                                                    Kochanie, mnie gucio, czy Twoja spowiedz byla wazna, nie interesuje
                                                    mnie tez Twoj seks przedmalzenski. Jak wielokrotnie pisalam,
                                                    spowiedz nie ma dla mnie znaczenia, bo jej nie uznaje. Tak, czy
                                                    siak, Twoje malzenstwo jest wazne. Przynajmniej ja tak uwazam. To Ty
                                                    pisalas o niewaznych spowiedziach, o niegodnych spowiedziach. To Ty
                                                    rozpoczelas krucjate na temat roli spowiedzi w zawarciu sakramentu
                                                    malzenstwa, wiec sie nie dziw, ze ktos chce teraz te Twoje
                                                    wypowiedzi rozebrac na czynniki pierwsze.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:27
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Tak, po prostu sie nie moge doczekac, az sie podzielisz pikantnymi
                                                    > szczegolami swojego pozycia przed slubem, oraz trescia spowiedzi. Po
                                                    > prostu umre chyba jak sie nie dowiem. Ach Boze, co tez takiego
                                                    > moglas ksiedzu naopowiadac. Dawaj, bo nie wytrzymam!!!

                                                    dokładnie tak sie zachowujesz

                                                    świetne, ze o tylu wypowiedziach odważyłaś sie to z siebie wyrzucić


                                                    >
                                                    > Kochanie, mnie gucio, czy Twoja spowiedz byla wazna, nie interesuje
                                                    > mnie tez Twoj seks przedmalzenski.


                                                    świetnie, wobec tego mam nadzieje ze ten temat jest juz zakończony i za chwile
                                                    znowu do niego nie powrócisz



                                                    > pisalas o niewaznych spowiedziach, o niegodnych spowiedziach.

                                                    pisałam zgodnie z nauka kościoła, zwykła sucha wiedza
                                                    ale Ciebie z jakiegoś powodu (choć podobno nawet nie jesteś katoliczką i nie
                                                    chcesz ślubu kościelnego) tak rozsierdziło, ze broniłaś tego kłamania w
                                                    konfesjonale , ze hoho



                                                    To Ty
                                                    > rozpoczelas krucjate na temat roli spowiedzi w zawarciu sakramentu
                                                    > malzenstwa,

                                                    ja nie wiem, czy ja po chińsku gadam? jaka krucjatę?!?!

                                                    skonfrontowałam wypowiedz forumki o nieszczerej spowiedzi (sama ze szczegółami
                                                    opisała , co zrobiła) z tym czego naucza jej Kościół

                                                    nie oceniałam tego osobiście, tak jak Ty probujesz ocenić mnie



                                                    wiec sie nie dziw, ze ktos chce teraz te Twoje
                                                    > wypowiedzi rozebrac na czynniki pierwsze.


                                                    o przeraszam, ja o swojej spowiedzi sie nie wypowiadałam i nie zamierzałam tego
                                                    zrobić, pomimo Twych rożnych zabiegów

                                                    ciężko jest ocenić coś o czym nie wie sie nic
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:33
                                                    > dokładnie tak sie zachowujesz
                                                    >
                                                    > świetne, ze o tylu wypowiedziach odważyłaś sie to z siebie wyrzucić


                                                    No dawaj Salsa. Nie trzymaj mnie w niepewnosci. Wiesz: ile razy,
                                                    kiedy, z kim. Bardzo mnie to interesuje, co robila panna, ktorej
                                                    nie znam i nigdy nie poznam, ani nawet nie wiem jak ma na imie, ani
                                                    jak wyglada.

                                                    Wiesz, gdyby mnie to interesowalo co inni robia wlaczylabym sobie
                                                    program dla doroslych na HBO.

                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:37
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > No dawaj Salsa. Nie trzymaj mnie w niepewnosci. Wiesz: ile razy,
                                                    > kiedy, z kim. Bardzo mnie to interesuje, co robila panna, ktorej
                                                    > nie znam i nigdy nie poznam, ani nawet nie wiem jak ma na imie, ani
                                                    > jak wyglada.
                                                    >

                                                    niestety, nie uracze Cie tymi opowieściami



                                                    > Wiesz, gdyby mnie to interesowalo co inni robia wlaczylabym sobie
                                                    > program dla doroslych na HBO.
                                                    >

                                                    zrob tak, juz najwyższy czas
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:43
                                                    > niestety, nie uracze Cie tymi opowieściami


                                                    Salsa, no prosze Cie. Caly dzien Cie probuje naklonic na zwierzenia,
                                                    a Ty nic???
                                                    To straszne, chyba sie zabije.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:46
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > To straszne, chyba sie zabije.


                                                    nie obiecuj, nie obiecuj
                    • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:26
                      Rozumiem w takim razie, ze odrzucilas nauki kosciola katolickiego w
                      tej kwestii. Jak wynika z poprzednich Twoich postow, stosowalas
                      takze antykoncepcje.

                      A zatem, albo nie brala slubu w kosciele katolickiem, albo przed
                      slubem nieszczerze spowiadalas sie z grzechow, ktore popelnilas. No
                      chyba, ze zal dupe scisnal, ze sie tak wyraze, dopiero jak sobie
                      uswiadomilas, ze Twoje malzenstwo bedzie niegodnie zawarte i wtedy
                      poszlas sie kajac do ksiedza na dzien przed slubem?
                      • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:40
                        d.o.s.i.a napisała:

                        > Rozumiem w takim razie, ze odrzucilas nauki kosciola katolickiego w
                        > tej kwestii. Jak wynika z poprzednich Twoich postow, stosowalas
                        > takze antykoncepcje.


                        ja juz wielokrotnie pisalam w tym watku , co do ciebie KOMPLETNIE NIE DOCIERAŁo
                        pisząc o naukach koscioła katolickiego nie mowiłam o swoim podejsciu i o swoich
                        działaniach
                        tylko ot ym czego naucza ten kosciół
                        gdybys potrafiła oddzielic emocje od czytanego tekstu, z pewnoscia bys to od
                        razu zrozumiała


                        >
                        > A zatem, albo nie brala slubu w kosciele katolickiem, albo przed
                        > slubem nieszczerze spowiadalas sie z grzechow, ktore popelnilas.

                        moja sowiedz (w przeciwienstwie do Twojej o ktorej tu chetnie sie rozpisujesz)
                        jest wylacnzie moja i mojego Boga sprawa
                        i Tobie nic do tego
                        to zwykłe chamstwo


                        chyba Tobie coś dupe sciska droga panno!
                        • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 13:56
                          OK. Zatem jestes jedna z tych grzesznic, ktore nawrocily sie na dwa
                          dni przed slubem...

                          > moja sowiedz (w przeciwienstwie do Twojej o ktorej tu chetnie sie
                          rozpisujesz)
                          > jest wylacnzie moja i mojego Boga sprawa
                          > i Tobie nic do tego
                          > to zwykłe chamstwo

                          Kochanie. To Ty od kilku dni mi udowadniasz, ze malzenstwo nie jest
                          wylacznie sprawa ludzi i Boga, a przede wszystkim kosciola
                          katolickiego.

                          Ja Cie nie potepiam - Ty sama napisalas o grzechu juz tyle, ze
                          powinnas wiedziec z czym sie to je.
                          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:07
                            d.o.s.i.a napisała:

                            > OK. Zatem jestes jedna z tych grzesznic, ktore nawrocily sie na dwa
                            > dni przed slubem...

                            hahaha
                            nie jestem jedna z tych grzesznic bla bla bla

                            jestem normalna osoba, ktoraz zyje swoim zyciem i nie opowiada na rpawo i lewo o
                            swoich kontaktach z Bogem i kosciołem
                            jedyne o czym z Toba rozmawiałąm to o naukach koscioła
                            i nie łgam przy spowiedzi a potem radosnie lece do komunii

                            >

                            > Kochanie. To Ty od kilku dni mi udowadniasz, ze malzenstwo nie jest
                            > wylacznie sprawa ludzi i Boga, a przede wszystkim kosciola
                            > katolickiego.
                            >

                            przydałoby sie Dośka worcic do szkoły, czy Ty umiesz chociaz czytac?
                            małzenstwo zawierane w danym obrzadku jesli ma byc wazne w majestacie zasad i
                            prawa tegoz obrzadku pownno spełaniac okreslone zasady
                            jest tez małzenstwo cywilne, ktore aby było wazne powinno opierac sie o przepisy
                            prawa cywilnego
                            małzenstwo katolickie jest sprawa koscioła kat., ale małzenstwo muzułmańskie juz nie

                            jesli dalej nie rozumiesz o czym rozmawiam z toba od kilku dni
                            to na prawde nie dziwie sie kasiulce ze wielokrotnie nazwała Cie tępą

                            Ty sama napisalas o grzechu juz tyle, ze
                            > powinnas wiedziec z czym sie to je.

                            ja wiem, dlatego Ci o tym tyle pisałam, zeby Ci uświadomić, ze w grzechu wzięłaś
                            ślub i przyjęłaś komunie.

                            pytanie, czy Ty wiesz?
                            • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:12
                              Salsa. Juz Ci napisalam, ze zadnego slubu nie bralam, do spowiedzi
                              nie chodze i nie przyjmuje komunii. Dotrze to wreszcie do Ciebie?
                              Wlasnie, w przeciwienstwie do Ciebie, dokonalam wyboru i NIE
                              UCZESTNICZE w kosciele katolickim. Panialas? A jednoczesnie nie
                              odbieram innym prawa do zawarcia w nim malzenstwa jezeli jest to ich
                              sposob na zlozenie przysiegi przed Bogiem. Bo dla mnie nie ma
                              znaczenia obrzadek, w ktorym slub sie przyjmuje.


                              > hahaha
                              > nie jestem jedna z tych grzesznic bla bla bla

                              Znaczy, ze sie jednak nie wyspowiadalas z tego wspolzycia? No to jak
                              wzielas slub???


                              >
                              > jestem normalna osoba, ktoraz zyje swoim zyciem i nie opowiada na
                              rpawo i lewo
                              > o
                              > swoich kontaktach z Bogem i kosciołem

                              Podobnie jak kazdy inny czlowiek. Zyje swoim zyciem i dokonuje
                              wyboru, w jaki sposob chce byc z Bogiem.
                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:16
                                d.o.s.i.a napisała:

                                > Salsa. Juz Ci napisalam, ze zadnego slubu nie bralam, do spowiedzi
                                > nie chodze i nie przyjmuje komunii. Dotrze to wreszcie do Ciebie?
                                > Wlasnie, w przeciwienstwie do Ciebie, dokonalam wyboru i NIE
                                > UCZESTNICZE w kosciele katolickim. Panialas?



                                to po co d poczatku tak zawziecie broniłas spowiedzi bez szczerosci, checi
                                slubowania w KK i tego jak to poza jednym szczegółem goraco żgadzasz se z Kk i
                                nie chcesz byc z niego wyklucozna-wrecz mnie blagałas (choc nie weim czemu mnei)
                                zebym Cie nie wykluczała z tego koscioła


                                masz Paranoje dziecko
                                • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:24
                                  > to po co d poczatku tak zawziecie broniłas spowiedzi bez
                                  szczerosci, checi
                                  > slubowania w KK i tego jak to poza jednym szczegółem goraco
                                  żgadzasz se z Kk i
                                  > nie chcesz byc z niego wyklucozna-wrecz mnie blagałas (choc nie
                                  weim czemu mnei
                                  > )
                                  > zebym Cie nie wykluczała z tego koscioła


                                  Kochanie. Wskaz mi jedno jedyne zdanie, gdzie tak sie zgadzam z KK,
                                  gdzie Cie blagalam, zebys mnie nie wykluczala??? Od poczatku
                                  tlumacze Ci, ze wlasnie sie nie zgadzam. Ze KK to nie wykladnia slow
                                  Boga. Czy Ty w ogole rozumiesz, co sie do Ciebie pisze????
                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:46
                                    d.o.s.i.a napisała:

                                    >
                                    >
                                    > Kochanie. Wskaz mi jedno jedyne zdanie, gdzie tak sie zgadzam z KK,
                                    > gdzie Cie blagalam, zebys mnie nie wykluczala??? Od poczatku
                                    > tlumacze Ci, ze wlasnie sie nie zgadzam. Ze KK to nie wykladnia slow
                                    > Boga.



                                    no to kotek poczytaj sobie swoje wypowiedzi

                                    nic dodac nic ujac
                                    • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:54
                                      No to kotek stuknij sie w glowke i przeczytaj jeszcze raz MOJE
                                      wypowiedzi.
                                      Napisalam wyraznie, ze nie naleze do KK i nigdzie nie napisalam, ze
                                      zgadzam sie z jego naukami. Masz mi zamiar teraz udowodnic, ze wcale
                                      tak nie mysle i kocham kosciol katolicki i wszystkie jego zasady? W
                                      takim razie ta dyskusja bylaby chyba bezprzedmiotowa, nie sadzisz?
                                      • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:02
                                        d.o.s.i.a napisała:

                                        > No to kotek stuknij sie w glowke i przeczytaj jeszcze raz MOJE
                                        > wypowiedzi.


                                        stuka i stukam w ta Twoja głowe, ale to nic nie daje
                                        nie porawia Ci sie


                                        > Napisalam wyraznie, ze nie naleze do KK i nigdzie nie napisalam, ze
                                        > zgadzam sie z jego naukami.


                                        napisalas to dzis, pod koniec rozmowy, jak elgły w gruzach twoje inne pomysły
                                        • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:32
                                          > stuka i stukam w ta Twoja głowe, ale to nic nie daje
                                          > nie porawia Ci sie
                                          >

                                          No to ja juz nic na to nie poradze.

                                          > napisalas to dzis, pod koniec rozmowy, jak elgły w gruzach twoje
                                          inne pomysły


                                          Nie. Pisze to od kilku dni. W przeciwnym razie dyskusja nasza nie
                                          mialaby sensu.
                                          • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:40
                                            d.o.s.i.a napisała:

                                            > > stuka i stukam w ta Twoja głowe, ale to nic nie daje
                                            > > nie porawia Ci sie
                                            > >
                                            >
                                            > No to ja juz nic na to nie poradze.


                                            no niestety, wiem...


                                            >
                                            > > napisalas to dzis, pod koniec rozmowy, jak elgły w gruzach twoje
                                            > inne pomysły
                                            >
                                            >
                                            > Nie. Pisze to od kilku dni. W przeciwnym razie dyskusja nasza nie
                                            > mialaby sensu.

                                            hmmm, kilka osób Ci wytknęło nawet ze gadasz od rzeczy i nic nie rozumiesz, ale
                                            widać, dopiero teraz zaczyna cos docierać
                                            • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:46
                                              W ktorym miejscu gadalam od rzeczy? W ktorym miejsu napisalam, ze
                                              kocham kosciol katolicki? No gdzie????!!!!

                                              Naprawde dyskutowanie z Toba, gdy probujesz mi udowodnic, ze pisalam
                                              cos zupelnie innego niz pisalam, podczas gdy moje wszystkie
                                              wypowiedzi sa w tym watku zawarte, niestety, ale jest paranoja.
                                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:54
                                                d.o.s.i.a napisała:

                                                > W ktorym miejscu gadalam od rzeczy? W ktorym miejsu napisalam, ze
                                                > kocham kosciol katolicki? No gdzie????!!!!


                                                broniłas se jak lwica, ze to jest Twoj jedyny , ależ to jedyny wyskok
                                                i dalej w tym stylu, no masz kotek wszytko wyżej


                                                generalnie każdy Twoj post jest nieco od rzeczy-wiec cieżko sie zorientować z
                                                czym za chwile wyskoczysz

                                                >
                                                > niestety, ale jest paranoja.

                                                wiem, paranoja jest twoim udziałem, to juz wiemy.
                                                • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:59
                                                  > broniłas se jak lwica, ze to jest Twoj jedyny , ależ to jedyny
                                                  wyskok
                                                  > i dalej w tym stylu, no masz kotek wszytko wyżej


                                                  Gdzie????????????????????????
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:15
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > > broniłas se jak lwica, ze to jest Twoj jedyny , ależ to jedyny
                                                    > wyskok
                                                    > > i dalej w tym stylu, no masz kotek wszytko wyżej
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gdzie????????????????????????

                                                    j.w
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 16:55
                                                    Salsa. Rozumiem, ze sie tym samym przyznajesz do bledu...?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:02
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Salsa. Rozumiem, ze sie tym samym przyznajesz do bledu...?

                                                    nie Dosia, nic nie rozumiesz, znowu , niestety.

                                                    myślisz, ze jak ktoś nie ma zamiary wtajemniczać Cie w swoje sprawy, a dodatkowo
                                                    nie zamierza dać Ci sie sprowokować i opowiedzieć "w obronie", to znaczy to, ze
                                                    sie do czegoś przyznaje??

                                                    a tak, to znów ta Twoja logika

                                                    no coz-to niestety oznacza to tylko tyle, ze ani Ty nie jestes osobą, ani to nie
                                                    jest miejsce ku temu, żeby konfiguracja tych dwóch aspektów była powodem do
                                                    wynurzeń na temat mojego życia duchowego

                                                    jeśli czujesz sie rozczarowana tym faktem, tudzież ugodzona, albo masz jakieś
                                                    inne teorie zgodne z Twa logika-cóż
                                                    nie moja to już sprawa
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:10
                                                    > myślisz, ze jak ktoś nie ma zamiary wtajemniczać Cie w swoje
                                                    sprawy, a dodatkow
                                                    > o
                                                    > nie zamierza dać Ci sie sprowokować i opowiedzieć "w obronie", to
                                                    znaczy to, z
                                                    > e


                                                    Zaraz zaraz. Rozmawialysmy zdaje sie o mojej milosci do kosciola
                                                    katolickiego...
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:17
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    >
                                                    > Zaraz zaraz. Rozmawialysmy zdaje sie o mojej milosci do kosciola
                                                    > katolickiego...

                                                    nie, nie rozmawiałam z Tobą nigdy o Twojej miłości do KK

                                                    przeczytaj sobie o czym była ta dyskusja i zacznij od nowa wypowiedz
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:24
                                                    > > Zaraz zaraz. Rozmawialysmy zdaje sie o mojej milosci do kosciola
                                                    > > katolickiego...
                                                    >
                                                    > nie, nie rozmawiałam z Tobą nigdy o Twojej miłości do KK


                                                    Toz przeciez probujesz mi wmowic, ze pisalam, ze jestesm zwiazana z
                                                    KK, i prosilam Cie podobno, zebys mnie z niego nie wyganiala...
                                                    Kolejny raz zmieniasz front?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:36
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    >
                                                    > Toz przeciez probujesz mi wmowic, ze pisalam, ze jestesm zwiazana z
                                                    > KK,

                                                    związana a miłość to dwie rożne sprawy

                                                    1. Twoich wypowiedzi o chęci bycia w kościele ale bez stosowania sie do reguł
                                                    2. poparłaś tezę, ze w niegodnej spowiedzi nie ma nic sprzecznego z obrządkiem
                                                    katolickim
                                                    3. Dopiero dzis stwierdziłas, ze nie nalezysz do KK i nie chesz slubu katolickiego






                                                    > Kolejny raz zmieniasz front?



                                                    nie, ja mam cały czas ten sam front
                                                    tylko Ty masz problemy z dedukcją
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:41
                                                    > 1. Twoich wypowiedzi o chęci bycia w kościele ale bez stosowania
                                                    sie do reguł

                                                    Pytalam co ma zrobic INNA osoba, ktora chce byc w KK, ale nie chce
                                                    stosowac sie do jednej jedynej reguly, z ktora sie nie zgadza.


                                                    > 2. poparłaś tezę, ze w niegodnej spowiedzi nie ma nic sprzecznego
                                                    z obrządkiem
                                                    > katolickim

                                                    Po pierwsze w moim slowniku nie ma czegos takiego jak "niegodna
                                                    spowiedz" wiec mi nie imputuj. Po drugie, mowilam w tym kontekscie
                                                    nie o samej spowiedzi, a o waznosci sakramentu malzenstwa.

                                                    > 3. Dopiero dzis stwierdziłas, ze nie nalezysz do KK i nie chesz
                                                    slubu katolicki
                                                    > ego


                                                    Kochana. A kto napisal, ze mam Ci sie spowiadac z wyznawanej przeze
                                                    mnie wiary???
                                                    >
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 17:55
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Pytalam co ma zrobic INNA osoba, ktora chce byc w KK, ale nie chce > stosowac
                                                    sie do jednej jedynej reguly, z ktora sie nie zgadza.
                                                    >
                                                    >

                                                    to co jej dyktuje sumienie i mądrość życiowa

                                                    osoba dojrzała zyciowo-jeśli wejdzie w sprzeczność z jedna z najważniejszych
                                                    reguł danego kościoła i będzie to tak ważne dla tej konkretnej wspólnoty-będzie
                                                    wiedziała jak co zrobić
                                                    i raczej nie będzie to obłuda





                                                    >
                                                    > Po pierwsze w moim slowniku nie ma czegos takiego jak "niegodna
                                                    > spowiedz" wiec mi nie imputuj.

                                                    no nie ma, bo to ja a nie Ty nazwałam rzecz po imieniu

                                                    już sie Ciebie pytałam, czy wiesz co mowisz używając tego słowa
                                                    nawet napisałam Ci co ono znaczy-widać nie przyswoiłaś





                                                    Po drugie, mowilam w tym kontekscie
                                                    > nie o samej spowiedzi, a o waznosci sakramentu malzenstwa.


                                                    sakrament jest ważny i to juz napisałam dawno temu
                                                    nieważna jest spowiedzi, kobietko no! i o tym pisałam
                                                    spowiedź nieważna bo niegodna a komunia w tym stanie przyjeta jest grzechem
                                                    świętokradztwa

                                                    wiedza wiedza wiedza


                                                    > Kochana. A kto napisal, ze mam Ci sie spowiadac z wyznawanej przeze
                                                    > mnie wiary???
                                                    > >


                                                    oooo, no prosze, takie tanie chwyty?? smile)))

                                                    najpierw nagadala a teraz bedzie kota ogonem odwracać?
                                                    juz tu mowiłam-jak sie nie chce zeby ludzie cos o Tobie mowili/mysleli-to buzia
                                                    na kłódkę


                                                    i nie wiary
                                                    juz CI tłumaczyłam ze wiara i przynależność do kościoła to rozne sprawy
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:14
                                                    > to co jej dyktuje sumienie i mądrość życiowa
                                                    >
                                                    > osoba dojrzała zyciowo-jeśli wejdzie w sprzeczność z jedna z
                                                    najważniejszych
                                                    > reguł danego kościoła i będzie to tak ważne dla tej konkretnej
                                                    wspólnoty-będzie
                                                    > wiedziała jak co zrobić
                                                    > i raczej nie będzie to obłuda


                                                    Np. pojdzie do spowiedzi wyznajac wszystko, a nie zalujac za
                                                    grzechy...?


                                                    > sakrament jest ważny i to juz napisałam dawno temu
                                                    > nieważna jest spowiedzi, kobietko no! i o tym pisałam
                                                    > spowiedź nieważna bo niegodna a komunia w tym stanie przyjeta jest
                                                    grzechem
                                                    > świętokradztwa


                                                    OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna
                                                    byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK, a mimo wszystko
                                                    slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim. I to
                                                    malzenstwo bedzie jednak wazne. I o to mi chodzilo... Czyli
                                                    dochodzimy do sedna. Nie wazne zasady wspolnoty, wazny slub przed
                                                    Bogiem. I dalej mozna sobie zyc dlugo i szczesliwie, jak przykladny
                                                    chrzescijanin i nawet juz jako katolik, rodzic dziatki i zyc w
                                                    zgodzie z Bogiem. Amen.


                                                    > oooo, no prosze, takie tanie chwyty?? smile)))
                                                    >
                                                    > najpierw nagadala a teraz bedzie kota ogonem odwracać?

                                                    Kochana. To Ty zdaje sie najpierw nagadalas, a potem zaslonilas sie
                                                    tajemnica spowiedzi... smile))
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:28
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > > i raczej nie będzie to obłuda
                                                    >
                                                    >
                                                    > Np. pojdzie do spowiedzi wyznajac wszystko, a nie zalujac za
                                                    > grzechy...?
                                                    >
                                                    >


                                                    no skoro twoim zdaniem tak własnie powinna sie zachować to pozwolisz, ze nie
                                                    skomentuje



                                                    >
                                                    >
                                                    > OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna
                                                    > byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK,

                                                    nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze sołecznoscią katolicka
                                                    bo bycie np muzułmaninem nie oznacza ze zyjesz według zasad np religi judaistycznej
                                                    czy jestes w stane to pojąc?

                                                    choc oczywiscie w Boga mozna wierzyc


                                                    a mimo wszystko
                                                    > slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim.

                                                    czyli nie katolik, po niewazanej spowiedzi ślubuje w kosciele katolickim jako
                                                    katolik przed Bogiem ( i nie mam tu na myśli ślubu jednostronnego)]

                                                    skąd u Ciebie takie teorie?




                                                    I to
                                                    > malzenstwo bedzie jednak wazne. I o to mi chodzilo..

                                                    czyli jednak czegos od tego KK chcesz
                                                    slubu w kosciele i zakłamaniu?


                                                    wazny slub przed
                                                    > Bogiem.

                                                    a nie lepiej ślubować przed Bogiem poza kosciołem-mniej głupot na sumieniu


                                                    I dalej mozna sobie zyc dlugo i szczesliwie, jak przykladny
                                                    > chrzescijanin i nawet juz jako katolik, rodzic dziatki i zyc w
                                                    > zgodzie z Bogiem. Amen.
                                                    >

                                                    i to jest właśnie obłuda





                                                    >
                                                    To Ty zdaje sie najpierw nagadalas, a potem zaslonilas sie
                                                    > tajemnica spowiedzi... smile))


                                                    no no, czyli dalej Cie to boli, z e nic CI nie powiedziałam??
                                                    <wink
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 18:36
                                                    > nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze
                                                    sołecznoscią katolicka

                                                    Czyli, popraw mnie jesli zle rozumuje, zatajenie np. wspolzycia na
                                                    spowiedzi, nie dosc, ze oznacza, ze spowiedz jest niegodna, komunia
                                                    swietokradcza, to w dodatku przestaje sie byc katolikiem w ogole?
                                                    Czy moze po prostu nigdy sie nim nie bylo?

                                                    W ktorym momencie przestaje sie byc katolikiem? Wiadomo, ze trudno
                                                    zyc zgodnie z przykazaniami kosciola katolickiego, ale to chyba nie
                                                    oznacza, ze wszyscy, ktorzy probuja, tak naprawde katolikami nie sa,
                                                    bo zgrzeszyli?

                                                    Czy moze przestaja nimi byc dopiero po odbyciu niegodnej spowiedzi?

                                                    > a nie lepiej ślubować przed Bogiem poza kosciołem-mniej głupot na
                                                    sumieniu


                                                    Oczywiscie, ale przeciez nikomu nie zabronie tych glupot? Zwlaszcza
                                                    jesli osoba ta wciela w zycie wszelkie inne przykazania kosciola
                                                    katolickiego i od momentu slubu bedzie "normalnym" katolikiem bo juz
                                                    nie moze popelnic grzechu cudzolostwa... Dlaczego mialaby odwracac
                                                    sie od wspolnoty na zawsze? Toz sie nawrocila dopiero co...
                                                  • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 19:38
                                                    Przepraszam, że się wtrącę, ale co wy dziewczyny robicie na co dzień, że macie
                                                    czas siedzieć cały dzień na necie?
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 19:42
                                                    Lezymy i pachniemy smile
                                                  • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 19:43
                                                    jeju jak fajniesmile))))))
                                                  • nati.82 dosia 12.09.07, 19:48
                                                    Poczytałam sobie to wszystko, co zostało do tej pory napisane i stwierdzam, że
                                                    polemika z Salsą nie ma najmniejszego sensu, bo ona tylko i wyłącznie
                                                    teoretyzuje i to nie tylko w tym wątku. Nie odbieram jej prawa do wiedzy, ale
                                                    jeśli pytanie jest: czy czekałyscie z seksem do ślubu, to niekoniecznie trzeba
                                                    przytaczac kodeks prawa kanonicznego, zwłaszcza, jesli samemu się z tego nie
                                                    korzysta, niech zyje obłuda, ale to już tak miedzy nami, bo Salsa i tak wie
                                                    swoje, pozdrawiam!
                                                  • salsa.loca Re: dosia 12.09.07, 21:54
                                                    nati.82 napisała:

                                                    >Nie odbieram jej prawa do wiedzy, ale
                                                    > jeśli pytanie jest: czy czekałyscie z seksem do ślubu, to niekoniecznie trzeba
                                                    > przytaczac kodeks prawa kanonicznego,

                                                    nie przytaczałam kodeksu w odpowiedzi na podane pytanie
                                                    Nati, chyba w połowie poprzedniej stronie cytowałam Ci Słowa, od ktorych zaczeła
                                                    sie ta rozmowa

                                                    amnezja??



                                                    zwłaszcza, jesli samemu się z tego nie
                                                    > korzysta, niech zyje obłuda,

                                                    a skad Ty wiesz z czego ja korzystam?
                                                    nastepna objawiona



                                                    Jakie to dziwne, ze tylko Ty i Dosia macie dziwne problemy z rozmowa i rozumkami.
                                                  • nati.82 Re: dosia 13.09.07, 08:10
                                                    Boże dziewczyno idz ty już moze poszukaj dla siebie jakiegos
                                                    ratunku, bo jestes taka beznadziejna, ze to az nudne!
                                                  • kasiulkkaa Re: dosia 13.09.07, 08:13
                                                    To ma być argument w dyskusji? Chyba nie bardzo, więc może wróć tu, kiedy już
                                                    opanujesz sztukę dyskutowania.
                                                  • nati.82 Re: dosia 13.09.07, 11:57
                                                    ty się w ogóle nie wypowiadaj, bo nie jestes żadnym kompanem do
                                                    rozmów z tym twoim wąskim rozumkiem
                                                  • kasiulkkaa Re: dosia 13.09.07, 12:12
                                                    Już kilka razy udowodniłaś, że argumenty to nie jest to, co opanowałaś, nie
                                                    musisz więc kolejny raz tego robić. Daruj sobie.
                                                  • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:06
                                                    hehe, o tym pomyslalam. Taka salsa siedzi pewnie w domu i maluje paznokcie...no
                                                    i prowadzie "Pogawedki o Kosciele", albo Kolka Rozancowe, gdzei mozna pogawedzic
                                                    na tago typu tematy. Fajnie masz...
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:54
                                                    larsi88 napisała:

                                                    > hehe, o tym pomyslalam. Taka salsa siedzi pewnie w domu i maluje paznokcie...no
                                                    > i prowadzie "Pogawedki o Kosciele", albo Kolka Rozancowe, gdzei mozna pogawedzi
                                                    > c
                                                    > na tago typu tematy. Fajnie masz...


                                                    no jasne, teraz siedzicie ze mna w domu
                                                    ]bardzo bardzo ciekawe
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:51
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > > nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze
                                                    > sołecznoscią katolicka
                                                    >
                                                    > Czyli, popraw mnie jesli zle rozumuje, zatajenie np. wspolzycia na
                                                    > spowiedzi, nie dosc, ze oznacza, ze spowiedz jest niegodna, komunia
                                                    > swietokradcza, to w dodatku przestaje sie byc katolikiem w ogole?
                                                    > Czy moze po prostu nigdy sie nim nie bylo?


                                                    dalej do twej głowki nic nie dotarło

                                                    oczywiście całe wnioskowanie Twoje powyzej ejst błedne
                                                    i absolutnie nie o to chodziło

                                                    jednak,jeśli przez dwa dni dyskusji nie zrozumiałaś
                                                    to
                                                    a) polecam ponownie przeczytac
                                                    B) nie osmieszac sie dalej bzdurnymi wnioskami




                                                    >
                                                    > W ktorym momencie przestaje sie byc katolikiem?

                                                    w momecie wypisania się z koscioła
                                                    choc duchowo moza sie nim nie czuc będac zapisanym
                                                    jednak wtedy nie robi sie szopki z religii
                                                    powinnas to wiedziec



                                                    Wiadomo, ze trudno
                                                    > zyc zgodnie z przykazaniami kosciola katolickiego, ale to chyba nie
                                                    > oznacza, ze wszyscy, ktorzy probuja, tak naprawde katolikami nie sa,
                                                    > bo zgrzeszyli?


                                                    NIE, głupia BAbo!
                                                    matko, gdzie Ty stałas, jak rozum rozdawali?!
                                                    skad Ty takie wnioski wyciagasz



                                                    >
                                                    > Czy moze przestaja nimi byc dopiero po odbyciu niegodnej spowiedzi

                                                    jak wyzej
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 22:56
                                                    Bylam pewna, ze tak wlasnie napiszesz, bo nie masz argumentow.

                                                    Prosze, wytknij bledy w moim rozumowaniu...
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:05
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Bylam pewna, ze tak wlasnie napiszesz, bo nie masz argumentow.
                                                    >
                                                    > Prosze, wytknij bledy w moim rozumowaniu...


                                                    jesteś przypadkiem beznadziejnym
                                                    wytykam Ci błędy w rozumowaniu juz od dłuzszego czasu, ale jak grochem o ścianę

                                                    nie chce mi sie po raz setny odpowiadać CI na te same pytania ani też przytaczać
                                                    tych samych argumentów

                                                    w powyzszach swoich wypowiedziach zadałaś juz takie same i podobne pytania i
                                                    uważam, ze uzyskałaś wyczerpująca odpowiedzi oraz podkreśliłam CI błędy w
                                                    interpretacji

                                                    nic nie poradzę na to, ze nie potrzebujesz bez końca i w kolko gadać o tym samym
                                                    , żeby coś zrozumieć

                                                    jesli do tej pory nie zrozumiałaś i znów masz potrzebę zadać te same pytania co
                                                    wczoraj, to przyznaje-nie ma dla ciebie ratunku

                                                    i choćby tu naprodukować drugie tyle postów-nie jesteś w stanie wyciągnąć
                                                    jednego poprawnego wniosku




                                                    jeśli pomimo to oczekujesz odpowiedzi na swoje najnowsze wnioski-wystarczy, ze
                                                    przeczytasz rozmowę raz jeszcze, odnajdziesz miejsce, gdzie już raz napisałaś te
                                                    swoje żałosne wnioski i przeczytasz moja odpowiedz


                                                    wyjdzie na to samo
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:11
                                                    Salso. Placzesz sie, ze az przykro patrzec.

                                                    > > W ktorym momencie przestaje sie byc katolikiem?
                                                    >
                                                    > w momecie wypisania się z koscioła
                                                    > choc duchowo moza sie nim nie czuc będac zapisanym
                                                    > jednak wtedy nie robi sie szopki z religii
                                                    > powinnas to wiedziec
                                                    >

                                                    Sama przyznajesz, ze katolikiem przestaje sie byc w momencie wypisania sie z
                                                    kosciola. Czyli jak ktos sie nie wypisal z kosciola to nie przestaje byc
                                                    katolikiem. Nawet jezeli odbyl niewazna spowiedz. Bo niewazna spowiedz, to nie
                                                    to samo co wypisanie z kosciola, nieprawdaz? Znaczy mozna byc katolikiem i odbyc
                                                    niewazna spowiedz?


                                                    > NIE, głupia BAbo!
                                                    > matko, gdzie Ty stałas, jak rozum rozdawali?!
                                                    > skad Ty takie wnioski wyciagasz

                                                    Toz wlasnie mi pol dnia udowadniasz, ze katolik nie moze nie trzymac sie zasad
                                                    wlasnej wspolnoty, bo inaczej jest to szopka. W tym sie zgadzamy. Jednak ja
                                                    uwazam, ze to w dalszym ciagu katolik. A Ty zdajesz sie sugerowac, ze nie. Czy
                                                    teraz mi napiszesz, ze jednak tak...?

                                                    A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowiada? Jest
                                                    dalej katolikiem, czy nie??? Czy jest katolikiem uprawiajacym szopke, co
                                                    oznacza, ze mozna jednak uprawiac szopke bedac katolikiem? Proste pytanie,
                                                    prosta odpowiedz Salso.

                                                    Czy katolik, ktory zgrzeszyl i nie zalowal jest nadal katolikiem, czy nie...?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:29
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Sama przyznajesz, ze katolikiem przestaje sie byc w momencie wypisania sie z
                                                    > kosciola. Czyli jak ktos sie nie wypisal z kosciola to nie przestaje byc
                                                    > katolikiem. Nawet jezeli odbyl niewazna spowiedz.

                                                    dosia, dziecko drogie,ostani raz:
                                                    nigdy Ci nie napsiałam ze ktos kto odbyl niewazna spowiedz nie ejst katolikiem


                                                    czy teraz dotarło??

                                                    jestes zakrecona jak słoik


                                                    Bo niewazna spowiedz, to nie
                                                    > to samo co wypisanie z kosciola, nieprawdaz?

                                                    no nieprawdaż, tylko ze to a Twoje wnioski a nie moje




                                                    Znaczy mozna byc katolikiem i odby
                                                    > c
                                                    > niewazna spowiedz?


                                                    no tak! HELLOŁ?! nie o tym było te 200 postów

                                                    co za durna baba


                                                    >
                                                    > Toz wlasnie mi pol dnia udowadniasz, ze katolik nie moze nie trzymac sie zasad
                                                    > wlasnej wspolnoty, bo inaczej jest to szopka.

                                                    tak ,udowadniam Ci ze dorosła osoba, która chce być członkiem danej wspólnoty,
                                                    to należy do niej nie dlatego, ze ktoś ja tam przypadkiem wpisał, ale dlatego,
                                                    ze świadomie sie z nią utożsamia i jest tam, by ,żyć w zgodzie z nią (wspólnotą)

                                                    a trwanie w czymś, czego sie nie uznaje jest obłudne i tchórzliwe

                                                    czy teraz rozumiesz? nie zaprzeczam, ze takowi katolicy są, ze siedzą w kościele
                                                    bo tak trzeba, bo tak było zawsze, ale nic o nim nie wiedza i wcale nie uznają
                                                    jego zasad

                                                    i chodzi tu o to, ze nie powinien tak żyć-a to ze żyje to już wielokrotnie
                                                    podkreślałam-tylko jego parszywy interes

                                                    aha-od razu uprzedzę Twoje kolejne słowa-grzeszyć jest rzeczą ludzka i to ze
                                                    ktoś grzeszy nie wyklucza go z kościoła, nie wyklucza go nawet to,ze kłamie, nie
                                                    umie sie godnie spowiadać i popelnia grzech swietokradztwa-i nigdy tam nie
                                                    twierdziłam


                                                    matko, mam wrażenie ze mowie do sciany




                                                    W tym sie zgadzamy. Jednak ja
                                                    > uwazam, ze to w dalszym ciagu katolik. A Ty zdajesz sie sugerowac, ze nie.

                                                    GDZIE? nigdy nigdzie tak nie sugerowałam, skad Ty bierzesz te swoje rewelacje?


                                                    > A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowiada? Jest
                                                    > dalej katolikiem, czy nie???


                                                    Tak dziecko,jest Katolikiem, tyle ze popełnia grzech ciężki. A jak kłamie na
                                                    spowiedzi to tez. choć oczywiście jest dalej katolikiem

                                                    az sie dziwie ze na dziesiąta stronę trzeba CI to tłumaczyć



                                                    Czy jest katolikiem uprawiajacym szopke, co
                                                    > oznacza, ze mozna jednak uprawiac szopke bedac katolikiem?

                                                    pisałam CI o tym wielokrotnie-ze ludzie tkwią w kościele i własnie taka szopkę
                                                    wyprawiają, nie wiadomo po co
                                                    jakby żyli w średniowieczu i nie wypadałoby im opuścić kościoła



                                                    Proste pytanie,
                                                    > prosta odpowiedz Salso.
                                                    >

                                                    BARDZO PROSTE odpowiedzi, tylko ze ja CI to juz tłumacze dwa dni i nic z tych
                                                    prostych odpowiedzi do Ciebie nie dociera



                                                    > Czy katolik, ktory zgrzeszyl i nie zalowal jest nadal katolikiem, czy nie...?


                                                    jest dalej katolikiem, a co myślałaś, ze wyleciałaś z KK> nie martw się, wciąż
                                                    tam tkwisz
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:50
                                                    Salsa. Pozwol, ze przytocze wymiane zdan pare watkow wstecz:

                                                    JA: OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna
                                                    byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK, a mimo wszystko
                                                    slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim.

                                                    TY: nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze sołecznoscią katolicka

                                                    Przypominam, ze caly czas mowa byla o kims, kto nie wyspowiadal sie ze
                                                    wspolzycia a zawarl slub koscielny. Ten ktos uwaza sie za katolika, dlatego w
                                                    kosciele katolickim chce przyjac slub.


                                                    Teraz nowa wymiana zdan:

                                                    > Znaczy mozna byc katolikiem i odbyc niewazna spowiedz?
                                                    >
                                                    > no tak! HELLOŁ?!

                                                    > nigdy Ci nie napsiałam ze ktos kto odbyl niewazna spowiedz nie ejst katolikiem
                                                    >

                                                    > > A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowiada? Jest
                                                    dalej katolikiem, czy nie???
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tak dziecko,jest Katolikiem, tyle ze popełnia grzech ciężki. A jak kłamie na
                                                    spowiedzi to tez. choć oczywiście jest dalej katolikiem


                                                    Zatem powtorze jeszcze raz. Mozna bedac katolikiem, wspolzyc przed slubem, nie
                                                    wyspowiadac sie z tego na spowiedzi, popelnic grzech ciezki i przyjac
                                                    swietokradcza komunie. Nie ma to jednak znaczenia, bo slub przed Bogiem jest
                                                    wazny, a ten ktos nie przestaje byc katolikiem. Co wiecej, nie przeszkadza to
                                                    byc dobrym katolikiem juz po zawarciu malzenstwa...
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 23:59
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Salsa. Pozwol, ze przytocze wymiane zdan pare watkow wstecz:
                                                    >
                                                    > JA: OK. Spoko. Jak zwal tak zwal. Wniosek z tego taki, ze mozna
                                                    > byc "katolikiem" nie wyznajacym wszystkich regul KK, a mimo wszystko
                                                    > slubowac przed Bogiem i to w dodatku kosciele katolickim.
                                                    >
                                                    > TY: nie , nie mozna byc katolikiem nie utozsamiajac sie ze sołecznoscią katoli
                                                    > cka


                                                    no, nie widze sprzecznosci

                                                    jesli mowisz o formalnym zapisaniu sie do koscioła, to jest w nim 99% POlaków,
                                                    rownież ci, ktorzy zmienili wiare na inna niz katolicka

                                                    jak juz pisałam:formalnie-moza sie wypisac
                                                    realnie i duchowo nie jest katolikiem ten, kto sie z KK nie utorzsamia
                                                    jednoczesnie mozna grzeszyc i byc katolikiem-od razu odpowiadam , bo zaraz mi to
                                                    zarzucisz tongue_out


                                                    >
                                                    > Przypominam, ze caly czas mowa byla o kims, kto nie wyspowiadal sie ze
                                                    > wspolzycia a zawarl slub koscielny.

                                                    mowa była dokładnie o kims, kto odbył fałszywa spowiedź, niegodna w świtle nauk
                                                    KK a następnie popełnił grzech świętokradczy i przystąpił do komunii


                                                    Ten ktos uwaza sie za katolika, dlatego w
                                                    > kosciele katolickim chce przyjac slub.
                                                    >
                                                    >


                                                    ten kts jest obłudny i powinien rozważyc, czy aby powinen nalezeci do tego kosioła
                                                    i dalej nie rozumie jak mozna z takim podejciem uwazac sie za członka danego
                                                    kosiola i radośnie isc do slubu kosielnego w KK-jelsi dla CIebie nie ma problemu
                                                    to cóz-nie moj biznes


                                                    > Teraz nowa wymiana zdan:
                                                    >
                                                    > > Znaczy mozna byc katolikiem i odbyc niewazna spowiedz?
                                                    > >
                                                    > > no tak! HELLOŁ?!


                                                    no można, tyle ze otem trzeba sie spowiadac od ostatniej dobrej spowiedzi


                                                    >
                                                    > > nigdy Ci nie napsiałam ze ktos kto odbyl niewazna spowiedz nie ejst katol
                                                    > ikiem
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > > A co jezeli sie nie trzyma i uprawia seks i sie z tego nie wyspowia
                                                    > da? Jest
                                                    > dalej katolikiem, czy nie???
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Tak dziecko,jest Katolikiem, tyle ze popełnia grzech ciężki. A jak kłamie
                                                    > na
                                                    > spowiedzi to tez. choć oczywiście jest dalej katolikiem
                                                    >
                                                    >
                                                    > Zatem powtorze jeszcze raz. Mozna bedac katolikiem, wspolzyc przed slubem, nie
                                                    > wyspowiadac sie z tego na spowiedzi, popelnic grzech ciezki i przyjac
                                                    > swietokradcza komunie.

                                                    mozna , oczywiscie, mozna tez zabc drugiego człowieka i byc katolikiem-dalej nie
                                                    dałas zadnego dodowdu na to, ze wykluczyłam re wszystkie mozliwosci



                                                    Nie ma to jednak znaczenia, bo slub przed Bogiem jest
                                                    > wazny,

                                                    jest ważny ale mówiliśmy nie tyle o slube ważnym przed Bogiem-ale slubie waznym
                                                    w obliczu prawa kościelnego

                                                    juz jaśniej na prawdę nie moge

                                                    a ten ktos nie przestaje byc katolikiem. Co wiecej, nie przeszkadza to
                                                    > byc dobrym katolikiem juz po zawarciu malzenstwa...

                                                    nie przeszkadza, pod warunkiem, ze sie z tego wyspowiada, ale tym razem szczerze
                                                    i tak jak to powinno wyglądać od ostaniej dobrej spowiedzi
                                                    dopiero wtedy moze sie starac znowu probowac byc dobrym katolikiem
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 00:23
                                                    Salsa. Teraz zaczynasz gadac o formalnych katolikach i duchowych katolikach...
                                                    Dawno temu znudzila mnie dyskusja z Toba i dalej mi sie nie chce.

                                                    Umknelo ci to, ze ja nie dyskutuje z Toba na temat, kto jest dobrym katolikiem,
                                                    kto zlym, kto obludnym, kto nie. Od poczatku stoje na stanowisku, ze slub przed
                                                    Bogiem to slub przed Bogiem. A to, ze ktos stara sie wypelniac chocby czesc
                                                    przykazan KK nie odbiera mu prawa nazywania sie katolikiem, mimo, ze z kilkoma
                                                    rzeczami sie nie zgadza. I mowienie przez Ciebie, ze jest to obludne jest
                                                    krzywdzace, bo ludzie grzesza i to jest naturalne. To, ze czasem przychodzi im
                                                    trudno uznac grzech, to tez naturalne i w dalszym ciagu nie odbiera im prawa do
                                                    bycia we wspolnocie. Poczucie winy, ze nie wypelnia sie wszystkich przykazan
                                                    swojego kosciola nie jest jeszcze rownoznaczne z poczuciem zalu za grzech. Czy
                                                    to czyjas wina, ze nie czuje zalu, chociaz formalnie i duchowo nalezy do danej
                                                    wspolnoty??? Na jakiej podstawie ma sie w takiej sytuacji wyspowiadac z grzechu?


                                                    > jest ważny ale mówiliśmy nie tyle o slube ważnym przed Bogiem-ale slubie waznym
                                                    > w obliczu prawa kościelnego
                                                    >

                                                    Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi stanowisko
                                                    kosciola i jego zasady. Ze obchodzi mnie tylko i wylacznie Bog i to, ze kosciol
                                                    uwaza, ze ktos popelnil grzech SMIERTELNY, nie oznacza jednak, ze to grzech
                                                    przed Bogiem...

                                                    > nie przeszkadza, pod warunkiem, ze sie z tego wyspowiada, ale tym razem szczerz
                                                    > e
                                                    > i tak jak to powinno wyglądać od ostaniej dobrej spowiedzi
                                                    > dopiero wtedy moze sie starac znowu probowac byc dobrym katolikiem
                                                    >

                                                    A jezeli w dalszym ciagu nie mozna wzbudzic w sobie poczucia grzechu?
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 00:41
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Salsa. Teraz zaczynasz gadac o formalnych katolikach i duchowych katolikach...

                                                    Postanowiłam Ci to mocniej nakreślić, zebyś wreszcie zrozumiała
                                                    na czym polega formalizm, zasady nauka, na czym posterowanie dojrzałej osoby,
                                                    życie duchowe i wiele wiele innych.


                                                    > Dawno temu znudzila mnie dyskusja z Toba i dalej mi sie nie chce.


                                                    nawet nie wiesz , jak mnie zmęczyłaś-dawno z tak opornym materiałem nie zdarzyło
                                                    mi sie rozmawiać


                                                    >
                                                    > Umknelo ci to, ze ja nie dyskutuje z Toba na temat, kto jest dobrym katolikiem,
                                                    > kto zlym, kto obludnym, kto nie.

                                                    no to o co brałaś udział w dyskusji o obłudnej Pannie młodej?!

                                                    nic, no nic kompletnie nie rozumiem


                                                    Od poczatku stoje na stanowisku, ze slub przed
                                                    > Bogiem to slub przed Bogiem.

                                                    nie, Ty stoisz na stanowisku takim, ze jak kts bierze slub przed Bogiem to juz
                                                    od razu jest katolikiem i zyje jak katolik



                                                    A to, ze ktos stara sie wypelniac chocby czesc
                                                    > przykazan KK nie odbiera mu prawa nazywania sie katolikiem, mimo, ze z kilkoma
                                                    > rzeczami sie nie zgadza.

                                                    a co nie to interesuj , z czym sie zgadzasz?
                                                    juz na początku CI mówiłam-jesli komuś nie pasuje KK czy jakikolwiek inny
                                                    kościół to nalezy sie zastanowić nad sensem dalszego w nim pobytu
                                                    generalnie jednak rozmowa była o zasadach a nie o ocenie tych zasad



                                                    I mowienie przez Ciebie, ze jest to obludne jest
                                                    > krzywdzace, bo ludzie grzesza i to jest naturalne.

                                                    nie mwoiłam nigdzie, ze grzeszenie jest obłudne
                                                    mowiłam ze pojscie do spowiedzi w celu nakłamania -bo chcesz rozgrzeszenie-to
                                                    jest obłudne


                                                    To, ze czasem przychodzi im
                                                    > trudno uznac grzech, to tez naturalne i w dalszym ciagu nie odbiera im prawa do
                                                    > bycia we wspolnocie.

                                                    hmmm, no na prawde ja o zupie Ty o dupie
                                                    post wyzej napisałam CI, ze uprzedzam twoje słowa i mowie, ze ludzie grzesza i
                                                    to ich nie wyklucza, wrecz przeciwnie -jest sowiedz
                                                    czy Ty na prawdę jesteś taka tępa?

                                                    grzechy wyznać trudno a grzeszyć łatwo-wszystko sie zgadza, ale czy w tym celu
                                                    popierasz kłamstwo? w aspekcie jednego z najważniejszych filarów tej wiary,
                                                    czyli spowiedzi powszechnej?




                                                    Poczucie winy, ze nie wypelnia sie wszystkich przykazan
                                                    > swojego kosciola nie jest jeszcze rownoznaczne z poczuciem zalu za grzech. Czy
                                                    > to czyjas wina, ze nie czuje zalu, chociaz formalnie i duchowo nalezy do danej
                                                    > wspolnoty??? Na jakiej podstawie ma sie w takiej sytuacji wyspowiadac z grzechu
                                                    > ?
                                                    >


                                                    wiesz co-na prawdę juz nie mam siły Ci w kolko powtarzać tego samego

                                                    poczytaj sobie moje poprzednie posty

                                                    i przynajmniej odrobinę wysil mozg-może coś zrozumiesz


                                                    >

                                                    > Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi stanowisko
                                                    > kosciola i jego zasady.

                                                    no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce
                                                    skoro Cie kk nic nie obchodzi i nie znasz jego nauk, to o co sie wypowiadasz w
                                                    temacie, o którym nie masz zielonego pojecia? i jeszcze bronisz postawy,
                                                    zachowania, odnosząc je do majestatu KK, podczas gdy nie masz zielonego pojęcia
                                                    jak KK ocenia tego typu występki?



                                                    Ze obchodzi mnie tylko i wylacznie Bog i to, ze kosciol
                                                    > uwaza, ze ktos popelnil grzech SMIERTELNY, nie oznacza jednak, ze to grzech
                                                    > przed Bogiem...

                                                    hmmm, moze jednka oznacza, tego nie wiemy, wiec o tym, co Bog mysli nie należy
                                                    sie wypowiadać
                                                    jeśli jednak wierzysz w Boga-tak po chrześcijańsku, to wiesz ze kłamstwo, a tym
                                                    bardziej kłamstwo z wyrachowania jest grzechem

                                                    jeśli wciskasz sie w dyskusje o KK to postaraj sie to rozdzielić-
                                                    katolicyzm od chrześcijaństwa
                                                    na razie Ci to nie wyszło


                                                    >
                                                    > A jezeli w dalszym ciagu nie mozna wzbudzic w sobie poczucia grzechu?

                                                    to jest juz sprawa Twojego sumienia

                                                    jesli ktoś nie czuje, ze kłamstwo w obliczu Boga jest w porządku i chce sie do
                                                    tego Boga modlić-to hmmm-nie załatwia tego na forum gazety , tylko raczej w
                                                    swoim własnym sumieniu]]
                                                  • d.o.s.i.a Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 01:04
                                                    Salso. Juz dawno przekroczylas granice chamstwa, uzywajac, zwlaszcza w swoich
                                                    ostatnich postach, epitetow wobec mnie. Rozumiem, ze sie wkurzasz, ale to
                                                    jeszcze nie powod, zeby zachowywac sie jak warchol. Najpierw dziewczynki,
                                                    kochania, potem glupie baby. Od kilku postow piszesz o tym jaka to ja jestem
                                                    tepa. Troche sie dziewczyno zagalopowalas. Wiec uprzejmie Cie prosze pohamuj
                                                    jezyk, bo takiego chamiszcza dawno na forum nie widzialam.


                                                    > nie, Ty stoisz na stanowisku takim, ze jak kts bierze slub przed Bogiem to juz
                                                    > od razu jest katolikiem i zyje jak katolik


                                                    To, zes teraz, za przeproszeniem, dopieprzyla... smile))) I to Ty mi zarzucasz, ze
                                                    to ja naditerpretowuje Twoje slowa??? Gdziez ja taka bzdure niby powiedzialam???


                                                    > > Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi
                                                    stanowisko kosciola i jego zasady.
                                                    >
                                                    > no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce


                                                    Nie, to w Twojej glowie sie wreszcie polaczyly, bo napisalam to w jednym z
                                                    pierwszych postow jakie napisalam w tym watku. I pisalam o tym WYRAZNIE.


                                                    > jeśli jednak wierzysz w Boga-tak po chrześcijańsku, to wiesz ze kłamstwo, a
                                                    tym bardziej kłamstwo z wyrachowania jest grzechem


                                                    A o jakimze Ty teraz klamstwie mowisz? Niewyznanie czegos na spowiedzi, bo sie w
                                                    swoim sumieniu nie uznaje tego za grzech, klamstwem nie jest. Co najwyzej
                                                    zatajeniem.
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 11:54
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    Najpierw dziewczynki,
                                                    > kochania,

                                                    ironicznie, dziecinko, ironicznie to pisałam


                                                    potem glupie baby.

                                                    Głupia baba, tylko do Ciebie, a co-prawda w oczy kole?

                                                    jak człowiek w koło Macieja odpowiada Ci na te same pytania i nielogiczne ,
                                                    idiotyczne wnioski-to wyciąga jedna wiedzę o swym rozmówcy-to musi być jakaś
                                                    kompletna idiotka



                                                    Od kilku postow piszesz o tym jaka to ja jestem
                                                    > tepa.

                                                    no i? jak nie potrafisz zakumać kilku prostych zdań i w kółko mnożysz dziwaczne
                                                    interpretacje, to sprawiasz takie wrażenie


                                                    >
                                                    >
                                                    > > nie, Ty stoisz na stanowisku takim, ze jak kts bierze slub przed Bogiem t
                                                    > o juz
                                                    > > od razu jest katolikiem i zyje jak katolik
                                                    >
                                                    >
                                                    Gdziez ja taka bzdure niby powiedzialam??
                                                    > ?
                                                    >


                                                    jak to gdzie? cała rozmowę nie potrafisz oddzielić kłamliwej spowiedzi od tego
                                                    czy ktoś należy do KK czy nie

                                                    cały czas probujesz postawić wniosek, ze jeżeli ktoś sie niegodnie wyspowiadał a
                                                    następnie poszedł do komunii-to na pewno wyleciał ze wspólnoty

                                                    to są Twoje słowa i wnioski jakie probujesz za pomocą osławionej swej logiki
                                                    wysupłać


                                                    >
                                                    > > > Otoz. To. Ja od poczatku w tym watku mowie, ze guzik mnie obchodzi
                                                    > stanowisko kosciola i jego zasady.
                                                    > >
                                                    > > no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie, to w Twojej glowie sie wreszcie polaczyly, bo napisalam to w jednym z
                                                    > pierwszych postow jakie napisalam w tym watku. I pisalam o tym WYRAZNIE.
                                                    >

                                                    a czy przeczytałaś cała wypowiedz?
                                                    z Tobą jest tak, ze nalezy Ci pisac odpowiedz a poniżej interpretację
                                                    bo albo nie doczytasz, albo przeinaczysz

                                                    "no to świetnie, wreszcie połączyły sie kabelki w Twej główce
                                                    skoro Cie kk nic nie obchodzi i nie znasz jego nauk, to o co sie wypowiadasz w
                                                    temacie, o którym nie masz zielonego pojecia? i jeszcze bronisz postawy,
                                                    zachowania, odnosząc je do majestatu KK, podczas gdy nie masz zielonego pojęcia
                                                    jak KK ocenia tego typu występki?"

                                                    interpretacja:kabelki połączyły sie w Twej głowie nie z powodu zrozumienia, ze
                                                    KK Cie nie obchodzi, ale z takiego, iz skoro nie jest to obiekt Twych
                                                    zainteresowań a tym bardziej wiedzy, to Twoj udział w dyskusji nie ma żadnego
                                                    sensu. Ergo-bronienie postawy, która w nauce KK jest wyjątkowo naganną przez
                                                    osobę z tym KK niezwiązaną i nie posiadającą wiedzy oraz nieznającą podstawowych
                                                    prawd uniwersalnych-jest czymś niedorzecznym. Dodatkowo obrona ta nosząca
                                                    znamiona zajmowania stanowiska w obrębie tejże nauki w/w instytucji przez osobę
                                                    kompletnie niezorientowana wprowadza chaos i zaciemnia dyskusje. jeśli w danej
                                                    sytuacji (przypuśćmy odróbka stali) rozmówca twierdzi, iż nie zna zasad, praw
                                                    ani zapisanej wiedzy, a także nie obchodzi go to nic, ewentualnie ma to
                                                    gdzieś-to logicznym jest, iż przy takiej swojej postawie nie zajmuje stanowiska,
                                                    tudzież nie spiętrza wniosków, które są kompletnie niezgodne z rzeczywistością.





                                                    >
                                                    > > jeśli jednak wierzysz w Boga-tak po chrześcijańsku, to wiesz ze kłamstwo,
                                                    > a
                                                    > tym bardziej kłamstwo z wyrachowania jest grzechem
                                                    >
                                                    >
                                                    > A o jakimze Ty teraz klamstwie mowisz? Niewyznanie czegos na spowiedzi, bo sie
                                                    > w
                                                    > swoim sumieniu nie uznaje tego za grzech, klamstwem nie jest. Co najwyzej
                                                    > zatajeniem.

                                                    racjonalizacja rzeczywistości
                                                    zawsze tak sobie tłumaczysz swoje negatywne zachowania?
                                                    negujesz, ze zrobiłaś coś złego słowami:och, ja tam nie uważam żeby to złe było.
                                                    i juz?

                                                    społeczeństwa charakteryzują sie tym, iż posiadają ogólne kodeksy moralne, które
                                                    obowiązują jako prawo niepisane, niezależnie od tego czy prawo państwowe czy
                                                    prawo wyznania je respektuje-choć to sie w większości pokrywa.
                                                    w naszym społeczeństwie kłamstwo a tym bardziej kłamstwo z wyrachowania jest
                                                    niestety uznawane jako moralnie naganne.

                                                    co więcej-Bóg, w którego podobno wierzysz, również te zachowania wyraźnie
                                                    napiętnował.

                                                    wiec nie wymyślaj usprawiedliwień w postaci:drobne zatajenie





                                                    Rozmowa ta w moim odczuciu zatoczyła koło i zjada swoj ogon

                                                    nie potrafisz wyciągać wniosków i budować dalszej dyskusji na tym , co wcześniej
                                                    zostało juz dogłębnie zbadane i wypowiedziane.
                                                    teraz jest etap cofania, gdyż na nowo chcesz rozkładać na czynniki fakty już
                                                    omówione.
                                                    dla mnie to bezsens i strata czasu, bo wbrew radosnej waszej paplaninie-nie lezę
                                                    i nie pachnę i mam co robić, co wczoraj zostało w dużej mierze przez te osobliwa
                                                    dyskusję zaniedbane.


                                                    nie ma płaszczyzny, na której jestem w stanie z tobą rozmawiać i sie
                                                    porozumiewać. Zostań sobie w jednej grupce z Nati i Larsi, załóżcie te wasze
                                                    bereciki czy co tam i bawcie się dalej.

                                                    niniejszym z mojej strony-szlus.
                                                  • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:11
                                                    ...beret zaluz salsa, salsa zaluz beret...lalalalalalala!
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 21:55
                                                    larsi88 napisała:

                                                    > ...beret zaluz salsa, salsa zaluz beret...lalalalalalala!

                                                    cóz, pozostawiam to tobie, takiego scierwa ja nie nosze, ale nie krepuj sie
                                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 11:59
                                                    larsi88 napisała:

                                                    zaluz ...lalalalalalala!

                                                    powinnaś sobie napisać "hahahahaha"

                                                    i iść do tej pierwszej ławki-najlepiej w pierwszej klasie, może sie pisać po
                                                    polsku nauczysz.
                            • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:17
                              rety co za obłuda, myslisz, że zaimponujesz komuś tym, co tu
                              piszesz? przecież to własnie ty trąbisz na lewo i prawo o tym, co
                              wiesz i tym, jak to stosujesz w zyciu, czyli, że wcale nie
                              stosujesz, co za zakłamanie!
                              • onlymaj Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:21
                                jeżeli pytanie było do mnie to chciałabym odpowiedzieć.
                                czekamy do ślubu przede wszystkim ze względów religijnych. poza tym
                                chciałam, żeby ten związek był autentyczny, żeby wszystko w nim było
                                po kolei, "brudne" związki mam już za sobą.
                                nie wywyższam się, nie umoralniam. mówię tylko, że się da.
                                pozdrawiam.
                                • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:30
                                  dziekiwink
                              • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:21
                                nati.82 napisała:

                                > rety co za obłuda, myslisz, że zaimponujesz komuś tym, co tu
                                > piszesz?



                                nie mam potrzeby nikomu niczym imponowac
                                a juz na pewno nie Tobie Kotek
                                • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:31
                                  potrzebę to ja widzę, że masz, ale nie masz możliwoścismile)
                                  • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:46
                                    nati.82 napisała:

                                    > potrzebę to ja widzę, że masz, ale nie masz możliwoścismile)

                                    posmiałysmy sie i co?
                                    zadowolona?

                                    dobrze ze ty masz mozliwosci, gratuluje samozadowolenia smile)
                                    • nati.82 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 14:48
                                      a dziekuję, dziękuję! miłego popołudnia!
                                      • curiosity Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:48
                                        bardzo sie ubawilam czytajac wasze posty smile jako obserwator "z
                                        zewnatrz" bardziej przychylam sie do argumentacji salsy - gratuluje
                                        kolezance umiejetnosci retorycznych. czyzbys studiowala <lub
                                        skonczyla> prawo?
                                        a wracajac do tematu przewodniego tego watku to ja czekalam do
                                        slubu... ze wzgledow religijnych rowniez <zaznacze, ze nie jestem
                                        katoliczka>, ale przede wszystkim dlatego, ze kiedy bylam jeszcze
                                        nastolatka, postanowilam sobie, ze bede miala jednego mezczyzne,
                                        ktoremu oddam wszystko, co we mnie najlepsze... ze bede mogla
                                        powiedziec mojemu mezowi, ze go kochalam zanim go poznalam i ze
                                        czekalam na niego... poza tym nie chcialam stracic magii nocy
                                        poslubnej... i nie zaluje... bylo pieknie i jest pieknie. i mam
                                        cudownego meza, ktory jest dumny z tego ze jest tym jedynym i ze ja
                                        jestem tylko jego...
                                        • salsa.loca Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 15:55
                                          curiosity napisała:

                                          > bardzo sie ubawilam czytajac wasze posty smile jako obserwator "z
                                          > zewnatrz" bardziej przychylam sie do argumentacji salsy - gratuluje
                                          > kolezance umiejetnosci retorycznych. czyzbys studiowala <lub
                                          > skonczyla> prawo?

                                          dziękismile
                                          tak, skończyłam prawosmile
                                    • larsi88 Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 12.09.07, 22:40
                                      hey salsa.loca,

                                      tak naprawde dzieki za wypowiedzi. Ten watek byl oczywiscie
                                      prowokacja...chcialam tak naprawde zajrzec choc raz do glow pannien mlodych,
                                      mezatek i innych i zobaczyc co mysla na ten temat. Wiele sie dowiedzialam.
                                      Dziekuje za Twoje madre odpowiedzi...Najpiekniejsze jest w zyciu to, ze czkowiek
                                      nigdy nie przestaje sie uczyc...smile
                                      • kasiulkkaa Re: a kto z was czekal z sexem do slubu? 13.09.07, 07:52
                                        To jeszcze, dziecino, spróbuj chociaż nauczyć się podstaw polskiej ortografii.
                                        Wtedy może polecenie z beretem będzie miło choć cień sensu, a tak po raz kolejny
                                        udowadniasz, że jesteś niedouczoną idiotką bez matury.
                      • bibita i po co ten bałagan? 12.09.07, 16:54
                        Dalej już nie dam rady czytać-muszę to napisać. D.O.S.I.A, ja już chyba pisałam
                        do Ciebie, ale.... Czy na prawdę nie czujesz, że powinnaś czasem zastanowić się,
                        zanim coś napiszesz-Dziwię się, że ktoś jeszcze chce z Tobą rozmawiać.
                        To już druga moja refleksja.

                        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka