Dodaj do ulubionych

Tak szczerze...

05.02.08, 18:46
Ile czasu przed trzeba zaczac szukac roznych rzeczy (w stylu sala-
zespol- video bo widze ze to ma najwieksze wziecie) zeby moc w czym
powybierac i ew. dotrzec do tanich i dobrych propozycji?

mam swiadomosc ze do mojego slubu jeszcze hoho, 1,5 roku pewnie- i
jak czytam gdzies ze na czerwiec-lipiec 2009 juz sa sale pozajmowane
to zaczynam sie niepokoic czy przypadkiem jak wezmiemy sie za
wszystko powiedzmy we wrzesniu-pazdzierniku czy nie bedziemy juz
mocno do tylu...
wiem ze mozna zorganizowac wesele w pol roku, ale tez zdaje sobie
sprawe ze wtedy mozna za cos dac wiecej niz mniej.

jestem ze sredniej wielkosci miasta, ale tak czy inaczej nie chcemy
wyjsc poza 20 tys na jakies 80 osob...
to jak? juz sie rozgladac czy jednak spokojnie czekac?
Obserwuj wątek
    • ioanna.m Re: Tak szczerze... 05.02.08, 19:07
      Wszystko zależy chyba od regionu w jakim mieszkasz.. Bo u mnie (Małopolska)
      terminy były bardzo pozajmowane- tak z ciekawości zadzwonilismy do restauracji w
      listopadzie 2007 aby spytać "czy to już" trzeba zamawiać sale na 2009
      rok(wakacje)i okazalo się, że caly sierpien mieli juz zajęty! Myslalam, że
      spadne z krzesła... Z tym że sala dosyc popularna, miesci nawet 300 osób więc
      może dlatego...
      Ale wiem tez, ze można zorganizowac bez problemu wesele w rok- wszystko zalezy
      od miejsca, miesiąca (bo np wakacje sa bardzo "chodliwe") no i jak gości mniej
      niż 100 to też nie powinno byc problemu, bo takich sal jest wiecej.. U nas był
      problem, bo wlasnie ze względu na dużą liczbę gości mieliśmy mały wybór miejsc,
      w których wszyscy by się zmiescili...
      Proponuję Ci zadzwonić do kilku miejs w których chcielibyście mieć wesele i
      spytać jak z terminami.. Inaczej sie chyba nie przekonasz, a przynajmniej
      bedziesz spać spokojnie smile
      Pozdrawiam!
    • nadin Re: Tak szczerze... 05.02.08, 20:03
      Salę czasem i rok wcześniej trzeba zamówić, potem już będzie znacznie mniejszy
      wybór, fotografa tak z 3 mieś, ale generalnie lepiej wcześniej niż później.
    • aagatuss Re: Tak szczerze... 05.02.08, 20:32
      ja proponuje, zebyscie sale zalatwili juz teraz, bo z tym sa chyba najwieksze
      problemy. Jesli chcecie jakiegos znanego i dobrego fotografa to tez z rok
      wczesniej, a reszte zostawcie sobie na jakies 6-8 m-cy wczesniej. Ja mam slub 30
      sierpnia. Sale zalatwilam na poczatku sierpnia 2007. wybor juz byl sredni a
      nasza pierwotna data 13 wrzesien juz wszedzie zajeta)> Dj jakos w pazdzierniku.
      foto jakies dwa tygodnie temu a ksiedza miesiac temu (tez juz byl problem).
      Ogolnie patrzac na dzisiejszy szal proponuje zaczac wczesniej. Wiekszy wybor
    • kratka-w-kratke Re: Tak szczerze... 05.02.08, 23:13
      ja biore slub w sierpniu 2008 a przygotowanie rozpoczelismy w
      grudniu 2007 (styczen 2008 wszystko co sie da zarezerwowane i
      podpisane). Jestesmy z Krakowa i gdyby nie to, ze pobieramy sie w
      niedziele, to nie mielibysmy zadnych szans na nasza sale, fotografa
      i na zespol. Nie wiem jak z terminem w kosciele, ale podejrzewam ze
      podobnie. Wszystko na soboty pozajmowane. Radze Ci juz poszukac,
      zarezerwowac i miec spokoj.
    • kirke_7 Re: Tak szczerze... 06.02.08, 09:25
      Postow tego typu bylo mnostwo wiec wrzuc w wyszukiwarke wink
      U mnie na Podkarpaciu zespoly trzeba rezerwowac ok 1,5roku wczesniej
      (minimum-jesli chce sie na sobote to lepiej nawet wczesniej). Sale
      ok rok wczesniej. Dobrego fotografa tez lepiej zaklepac. Nic nie
      szkodzi rok wczesniej go poinformowac ze jestescie chetni.
    • krainaczaruff Re: Tak szczerze... 06.02.08, 10:33
      ja bede miala wesele 6 czerwca 2009 i powiem Ci ze juz w grudniu
      2007 ruch na 2009 sie zacząl takze jak juz wiesz kiedy chcesz i masz
      jakas upatrzona sale i zespol to nie czekaj. Im wczesniej tym
      lepiej, bo potem moze sie okazac ze bedziesz musiala wybrac tylko z
      tego co pozostalo... a wiadomo ze najlepsze kąski najszybciej ida smile
    • mugatu 5 września 2009 a mam już: 06.02.08, 12:54
      Witaj,
      mam już salę w ślicznym dworku pod Krakowem - w tym momencie została
      wolna tylko jedna sobota w czerwcu - cały sezon od czerwca do
      października zajęty. Rezerwowałam na początku stycznia, czyli
      niedawno - wtedy był jeszcze wolny wrzesień.
      Fotografa poleconego niedrogiego dwa dni temu zarezerwowałam, miał
      już kilka zajętych terminów w 2009 roku. A teraz jeszcze muszę dobry
      zespół znaleźć, potem mogę spokojnie czekać do przyszłego roku,
      kiedy to zacznę się za suknią rozglądać.
      Faktycznie, wszystko zależy od miejsca - to jest najładniejsze w
      okolicy. Inne jednak mają wolne terminy nawet w tym roku.
      Moim zdaniem salę i zespół powinnaś znaleźć właśnie teraz, żeby
      potem bez stresu czekać.

      Pozdrawiam,
      • martina.15 Re: 5 września 2009 a mam już: 06.02.08, 15:12
        o matko naprawde mnie zalamujecie...

        ogolnie to mam czlowieka ktorego chetnie bym wziela na fotografa. i
        kosciol na wioseczce blisko naszego miasta. ale to wszystko tylko
        upatrzone! wczoraj ledwie przejrzalam numery telefonow i pojemnosc
        sal w hotelach w naszym miescie i ehh chyba bedzie trzeba zaczac cos
        kombinowac...

        a wcale mi sie to nie podoba... moj brat zenil sie w sierpniu,
        bywalam na tym forum i smiac mi sie chcialo jak dziewczyny robily
        rezerwacje 2 lata przed data slubu a teraz ja z musu musze robic
        wlasciwie to samo uncertain tym bardziej ze ukochany na stale w polsce
        bedzie dopiero od czerwca uncertain
        • mugatu nic się nie martw :) 06.02.08, 15:27
          Jakoś to przeżyjemy wink
          A podzwonić i zapytać jak z terminami nic nie zaszkodzi, może akurat
          w Twoim mieście będzie lepiej. Powodzenia!
    • spragnienie Re: Tak szczerze... 06.02.08, 15:37
      Szczerze, mysle, ze osoby zaczynajace przygotowania do slubu i
      wesela polotra roku przed pomagaja rynkowi, co wiecej, napedzaja
      go.............

      JA wydalam wcale nie tak duzo, majac do dyspozycji 6 miesiecy...
      Wszystko zalezy od regionu, szczescia, itd.
      Zycze powodzenia!!!!
      • martina.15 Re: Tak szczerze... 12.02.08, 17:33
        spragnienie, wlasnie chce uniknac bycia osoba napedzajaca rynek, dlatego sie pytam i upewniam... i spokojnie jednak bede czekac, albo przynajmniej do oporu tongue_out
        • grisly Re: Tak szczerze... 12.02.08, 18:32
          mój ślub na poczatku wrzesnia, w miescie > 500 tys
          zareczyny 1.5 m-ca temu, poszukiwania od m-ca
          sale (centrum), dj, muzykę, kosciol (rynek, foto reportaż, foto
          plener - zalatwilismy w tydzien I wiecie co WSZĘDZIE były jakieś
          wolne terminy, nawet czasami sierpniowe! Też jestem zdania o
          nakręcaniu atmosfery, przez obie strony- usługodawców i PM wink A
          część terminów to były terminy zwolnione...przez tych co 2 lata
          wcześńiej rezerwowali.. przez 2 lata wszystko się może zdażyć... uncertain
          Na razie nic nei robię..niedługo zacznę rozglądac się za suknią.
          • venilia Re: Tak szczerze... 13.02.08, 18:48
            Zgadzam się z grisly. To napędzanie rynku. Ze wszystkim można spokojnie zdążyć w
            8 miesięcy. No chyba, że ktoś ma w promieniu 30 km 1 lokal i orkiestrę i chce
            popularny termin, to trzeba wcześniej.
    • monia834 Re: Tak szczerze... 13.02.08, 11:34
      hejka Mój ślub w sierpniu 2009 a już w styczniu było cięzko z salą, więc radzę
      się pospieszyć, orkiestrę też już mam i kamerzystę, nawet wokalistkę do
      kościoła. Brałam kilka zespołów pod uwagę, ale już niektórzy w styczniu mieli
      pozajmowany następny rok
      • emi_forever Re: Tak szczerze... 13.02.08, 15:17
        Hmm
        powiem tak-nam sie chyba udało.
        podjęlismy decyzje o ślubie w sylwestra.Slub w lipcu 2008. Mamy
        salę, mamy ślub w kościele, w sobotę, mamy DJ. Nie mamy fotografa-o
        czym pisalam w odrebnym wątkusmile)
        Takze w sumie bardzo szybko.Przyjecie na 50 osón (ale sala na co
        najmniej 80-100).
        Jak czytam wasze posty, dziewczyny, to myśle, ze chyba mieliśmy
        szczęścia. wszystkiego dobrego.Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka