emi_forever 18.02.08, 13:20 Dziewczyny, czy ktoras z Was zamawiala/kupowała moze w tym salonie suknię? W tym tygodniu muszę już podjąć decyzję co do sukni.Znalazłam cos dla siebie w Lilea.Czy mialyscie jakies doswiadczenia w tym salonie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
boni_76 aby nie Promesa 18.02.08, 14:05 Pamietam,że w warszawskim salonie Lilei, panie asystenki miały opory podawać kolejne suknie. Na tragach było podobnie, raczej kupować niż przymnierzać. Może do dziś coś się zmieniło. . Za to zdecydowanie odradzam salon Promesa. Okropna obsługa, nastawiona na .... Trudno stwierdzic na co bo na pewno nie na miłą obsługę klientek. . Świetne salony to Tylko Ona (szczególnie ten największy a w nim obsługująca pani Róża). Super obsługa, ogromny wybór i dużo powierzchni aby swobodnie przymierzyć suknię. Odpowiedz Link Zgłoś
emi_forever Re: aby nie Promesa 18.02.08, 14:57 Dzięki. Co do przymierzania-hmm, nie miałam żadnych problemów, panie same proponowały kolejne suknie.Wydały się kompetentne i miłe. W salonie Promesa nie byłam. Ale MAdonną jestem rozczarowana(((( pozdrawiam e Odpowiedz Link Zgłoś
mary_popins Re: aby nie Promesa 18.02.08, 17:23 Ja polecam salon Lilea w Katowicach. Przemiła obsługa, każdą suknię podają do przymierzenia z uśmiechem, a przymierzałam ich tam sporo. Nawet panie namówiły mnie na przymiarkę takiego modelu sukni, którym nie byłam zainteresowana. A wszystko po to, by zobaczyć się w różnych stylach i dokonać najlepszego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
emi_forever Re: aby nie Promesa 19.02.08, 09:13 Ja tez mam dosc pozytywne wrażenia. Ale czy ktoras z Was moze zdecydowala sie kupic tam suknie?Jak wygladaja dalsze przymiarki? pozdr e Odpowiedz Link Zgłoś
olgaaa1 Re: aby nie Promesa 16.04.08, 23:46 A ja madonną jestem zachwycona i to BARDZO. Zwłaszcza Panią Edytką. Odpowiedz Link Zgłoś
katrinb1980 Re: aby nie Promesa 05.08.08, 15:53 ja tez odradzam, mam zszargane nerwy, po prostu mam ochotę te wszystkie tam baby pozabijać: aroganckie, wredne, nastawione na sztuka jest sztuka. wybrałam sukienkę, miał być dostosowany do mojej figury piękny dekolt w szpic. 3 przymiarki: podszewka, podszewka i gór z koronki, za każdym razem mówię: wydłużyć dekolt, wysubtelnić ramiączka, asa za grube, dekolt jak u baby 50letniej w staniku z bazaru. Okropnie się czuję, apnie sa opryskliwe, poszłam z nimi porozmawiac spokojnie, ze chce, aby wprowadziły zmiany, a one mnie po prostu olewaja. pracuję w mediach i na pewno im tego nie popuszczę. W poniedziałek się widzę z włascicielką salonu, jesli ona ywkaże odrobinę rozsadku to mam nadzieję, ze po prawia mi kieckę i bedzie po sprawie, ale jesli nie to nie chcę byc na ich miejscu. Suknia jest uszyta mega źle! Odpowiedz Link Zgłoś
kubonita SALON LILEA 27.02.08, 14:33 Ja dokładnie wczoraj mierzyłam w show roomie w Warszawie - bardzo fajna obsługa - nie ma limitu na mierzenie sukien, bierzesz wszystko co Ci sie podoba. Uwaga na rozmiary! Do mierzenia jest tylko 38, co przy moim 1, 87 cm wzrostu i wymiarach kobiecych było niełatwe, ale udało się pytasz co dalej po wyborze sukni, tak? więc dzwonisz, umawiasz się na wizytę już z krawcową, mierzą Cię bardzo dokładnie ( mnie mierzyła pani już na wizycie ), po czym pewnie trzeba podpisac umowę, zaliczka jakaś ( do dogadania się ). Aha! Sierpień w Mediolanie jest czasem urlopów, wiec wtedy tam nie dzieje sie nic - dlatego ja, musze zamawiać suknię juz teraz ( ślub we wrzesniu ), bo w sierpniu już nic by mi nie zrobili... No to tyle - w razie pytań służę. Było okej, najbardziej podobała mi sie ta intymność, a nie tak jak w cymbeline - 2 panny młode, plus ludzie oglądający onbraczki i laski ogladające suknie - no za taką kasę to chyba i warunki powinny byc lepsze, nie sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kubonita do: emi_forever 20.03.08, 10:50 i jak z suknią, bo skandalicznie przycichło...? Odpowiedz Link Zgłoś
olgaaa1 Re: do: emi_forever 20.03.08, 19:52 A dlaczego jesteś rozczarowana Madonną? Odpowiedz Link Zgłoś
yellowpeach Re: do: emi_forever 21.03.08, 13:33 ja też jestem rozczarowana Madoną- pani, która miała pomagać mi w wyborze sukni odbierała telefony, sprzedawała komuś welon i zaisywała klientki a przy okazji zdejmowała i zakładała mi sukienki - wszystko w tym samym czasie. Byłam trochę zdegustowana. Tym bardziej, że w innych warszawskich salonach jest mnóstwo pięknych sukien i wcale nie uważam żeby te w salonie na "M" były naj- żadna mnie nie zachwyciła... Odpowiedz Link Zgłoś
kubonita zgadzam się z yellowpeach 28.03.08, 10:19 Zgadzam się z Tobą. W Madonnie zostałam potraktowana jak intruz, nie mogłąm przejrzec tych wszytskich sukien, bo co chwila słyszałam głos Pani Sukienkowej: "a ta to nie, bo droga", "ta też nie, będzie pani wygladać jak beza", "nie, nie, nie! ta kosztuje 11 tysięcy..." - no kurcze!! A może mnie stać na suknię za 20 tysi? ( nie stać mnie ). Widziałam jak jedna dziewczyna przymierzała suknie, a w salonie ruch! Atmosfera tymcvzasowości i nerwówki, bo tu juz następna kandydatka do sukni za 5000 PLN ja naprawdę cenie sobie to, że do salonu w którym mierzyłam suknie nikt nie miał nawet prawa zajrzeć. Ogromny komfort dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
yellowpeach Re: zgadzam się z yellowpeach 28.03.08, 10:33 uważam, że "M" jest przereklamowana, i to mocno. A przyszłe mężatki lgną tam jak przysłowiowe muchy do lepu...niestety, ta "renoma" nie zawsze wychodzi im na dobre, sama byłam świadkiem dokonywania wyboru przez taką właśnie "ofiarę". O gustach się podobno nie dyskutuje, ok- ale trzeba też być krytycznym wobec siebie, a nie zdawać się w 100% na gust pań z salonu. to zresztą dotyczy wszystkich salonów) Odpowiedz Link Zgłoś
kubonita Re: zgadzam się z yellowpeach 28.03.08, 11:24 yellowpeach napisała: > uważam, że "M" jest przereklamowana, i to mocno. A przyszłe mężatki lgną tam jak przysłowiowe muchy do lepu... No właśnie. Na forum ślubnym na kafeterii większość postów jest na temat sukien z "M". Naprawdę! Wszystkie te Lorny, czy Rondalle krążą niczym sputniki. Kurcze... Odpowiedz Link Zgłoś
bereshka Re: SALON LILEA 16.04.08, 23:10 Nie polecam Lilei. Obsługa fatalna, niekompetentna i nie uprzejma. Wciskały mi suknie nie takie jak chciałam, co drugiej z katalogu nie mają- to nie rozumiem po co im taki katalog. Nie wiedziały z jakich materiałów są te sukienki, nie umiały powiedzieć co sie da w konkretnej sukni przerobić, każda mówiła inny termin w jakim musiałabym podjąć decyzję... Profesjonalizm zerowy, ogólne zagubienie, suknie brudne w salonie też. Byłam w Katowicach Odpowiedz Link Zgłoś
oniczka21 Re: SALON LILEA - szkoda zachodu!! 17.04.08, 02:45 Masz racje!! Suknie byly po prostu brudne Poczulam sie oszukana wchodzac tam, bo na zdjeciach z neta suknie sa tak piekne, mialam juz nawet upatrzony model, zagnalam rodzicow w 2 godz. podroz do Krakowa zeby mi doradzili a tu taka klapa ze od razu wyszlismy. Odwiedzilismy nastepnie Madonne...no suknie piekne nie ma co ale co do obslugi...co miala zrobic zrobila a przy okazji pozyczala slubne buty ktore mialam innym klientkom, ciagle gdzies znikala. No i kupilam suknie ale w malym salonie gdzie naprawde sie mna zajeli// Odpowiedz Link Zgłoś
kubonita Re: SALON LILEA - szkoda zachodu!! 17.04.08, 10:43 Ja w Warszawie nie miałam problemów z tym salonem. Pani była bardzo ciepła, bardzo miła i podawał mi każda kieckę, którą chciałam. A dodam, że zrobiłam nie lada raban - byłam z mamą, z bratową i jej córeczką, która rzucała się na suknie, rozrzucała buty. Pani nie załamał cały ten zgiełk i chaos do tego , gdy już założyłam tę wymarzoną suknię, pani ułozyła całą listę poprawek, żeby suknia była idealna do mojej figury - "tu się rozprasuje drapowania", "odepniemy kwiat" "tu sie podniesie" "tu się opuści" było bez zarzutu!! Odpowiedz Link Zgłoś
emi_forever Re: SALON LILEA - szkoda zachodu!! 21.04.08, 13:18 Po zmierzeniu ok. 30 sukni wybrałam "tę" - własnie w Lilea w Warszawie. Byłam tam już 3 razy, za każdym razem było ok. Teraz juz tylko czekam na suknie- ma być w czerwcu. Salony są rózne, rózna jest obsługa, ale Madonna ze swoimi cenami i w gruncie rzeczy bardzo podobnymi do siebie sukniami nie zachwyca. W Lilea podobało mi się, ze PRZYMIERZAŁAM SAMA. Nie było tłumów.Nikt mnie nie popędzał. I cena też wydaje mi się,że jest rozsądna (2450). POzdrawiam Emi Odpowiedz Link Zgłoś
villemo86 Re: SALON LILEA - szkoda zachodu!! 21.04.08, 13:35 A ja byłam w lelea w katowicach i byłam zachwycona, bo panie traktowały mnie jak kluczowego klientam mimo, że wszystko suknie jakie mi się podobały okazywały się przecenione, bo były z zeszłej kolekcji. Nie próbowyały mi wcisnąć droższych, mimo, że nie ograniczałam mnie cena. W końcu jednak zedcydowałam się na suknię z salonu "Evita" i też jestem zadowolona z obsługi. Natomiast Madonna to porażka. Zresztą pisałam o tym już osobny post. Baby koszmarne. Odpowiedz Link Zgłoś
kubonita Re: SALON LILEA 23.04.08, 13:06 no właśnie dla mnie też wielkim plusem było to, że mogłam mierzyć sama. Że nikt nie patrzył się na mnie jak ledwo wciskam się w 38 i mogłam jedynie skupić się na tym jak wyglądam w sukience, a nie na stresie jak tu ukryć fałdkę... Więc dla mnie plus za intymność, a drugi za sukienki. Śliczne koronki, "wyszywanki", owszem zdarzały się koszmarki , ale większość to bardzo piękne suknie Odpowiedz Link Zgłoś
kika.1234 Re: SALON LILEA 27.04.08, 16:01 A ja sie nie zgadzam! Bylam w Katowicach w Lilea i bardzo milo wspominam te wizyte! Faktycznie nie maja wszystkich sukien, ktore sa w katalogu, ale te, ktore sa w salonie bardzo mi sie podobaly i wybralam jedna dla siebie!!!! Juz sie nie moge doczekac, az przyjdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
mary_popins Re: SALON LILEA 22.05.08, 12:38 Dziewczyny, kiedy w salonie Lilea macie mieć pierwszą przymiarkę sukni? Na jak długo przed ślubem? Odpowiedz Link Zgłoś
anita.sz Re: SALON LILEA 28.04.08, 00:11 Kurcze nie wiem o której Madonnie piszecie, ale aż mi siężko w to uwierzyć. Madonna w Warszawie była 7 sklepem do którego trafiłam i 2 w którym zostałam obsłużona tak jak należy. Jestem bardzo zadowolona z tego salonu i właśnie ta życzliwa obsługa miała pewnie jakiś tam wpływ na moją podświadomość i postanowiłam u nich wybrać suknię. Niby nie wolno robić zdjęć, ale ja robiłam ile wlezie, przymierzałam sukienki bez ograniczeń, pani doradzała i odradzała, dobierała dodatki. Tylko tam czułam, że wybieranie sukienki to dobra zabawa, a nie ciężkie przejście i obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś