• emka_waw Re: jak beza? 28.03.08, 21:00
      Kadzić nie będę...

      Sukienka jest jarmarczna. Tego typu modele szyją na Bazarze
      Różyckiego w Warszawie, i to raczej na stanowiskach, które
      specjalizują się w szyciu dla Cyganek.
      • nantu Re: jak beza? 28.03.08, 23:39
        ja mam dokladnie taki sam rozmiar i wzrost jak Ty i tez jestem brunetka, suknie
        mialam prosta, ale bolerko dosc strojne i wlosy gladko upiete i wlasnie to ci
        radze!! zadne loki ani rozpuszczone, juz dół sukni jest duzy, wiec nie
        powiekaszaj dodatkowo gory!! tutaj watek z moimi zdjeciami, uwazam ze w takim
        upieciu byloby Ci bardzo dobrze:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=67936934&v=2&s=0
        • vickydt Re: jak beza? 28.03.08, 23:55
          pieknie wygladalas smile
    • paulakasia Re: jak beza? 30.03.08, 16:21
      Sukienka jest strojna, to fakt. Ale jeśli to jest TA JEDYNA, to pozostaje tylko
      przystąpić do ślubu w dobrym humorze.

      www.paulaimichal.weselny.pl
    • female01 Re: jak beza? 01.04.08, 13:14
      bolerko koszmarne, w biuscie chyba srednio jest dopasowany ten gorset ale... generalnie wygladasz w tej sukni bardzo korzystnie! zdecydowanie rozmiar 38! Pasuja Ci te swiecidelka, jestem an TAK smile
    • dagaa1986 Re: jak beza? 05.04.08, 21:48
      A mi się ta sukienka baaaardzo podoba... sama nawet zamierzam taką kupic, tylko w kolorze ivory.. smile
      • kaamilka Re: jak beza? 05.04.08, 21:58
        Powiem Ci, że ta biała wcale nie jest biała wink Koronki są
        śmietankowe, bardzo ładny kolor. A biała jest tylko ta "bita
        śmietana" smile
        • dagaa1986 Re: jak beza? 08.04.08, 20:39
          achasmile Bo wygląda na białąsmile sukienka mi się podobasmile beza zy nie, to nieważne... Wazne, żebyś Ty się w niej dobrze czułasmile Kiedy ślub? Napiszę jak się podczas wesela czułaś w niejsmilePozdrawiamsmile
    • pysia1231 Re: jak beza? 09.04.08, 20:35
      Mnie się suknienka podoba i sama będę miała podobnąsmile to tylko
      kasiullka i jej poplecznice stworzyły na tym forum mit, że piękne
      jest tylko to co workowate, bez kół, welonów itp. A tak nie jest,
      szukając sukienki odwiedzilam 8 salonów, mniejszych i większych w
      mieście wojewódzkim i wszędzie jest popyt na suknienki strojne, w
      których wygląda się w ten jedyny dzień jak księżniczka, model który
      zamówiłam (podobny do twojego) był najczęściej zamawianym w tym
      roku. Ty wyglądasz w tej sukience pięknie i absolutnie nie masz
      spaczonego gustu, jak niektóre forumki sugerowały.
      • emka_waw Re: jak beza? 10.04.08, 08:52
        > Mnie się suknienka podoba i sama będę miała podobnąsmile to tylko
        > kasiullka i jej poplecznice stworzyły na tym forum mit, że piękne
        > jest tylko to co workowate, bez kół, welonów itp.

        Tyle że ta suknia wygląda właśnie jak bezkształtny wór wypchany
        drutami...

        A tak nie jest,
        > szukając sukienki odwiedzilam 8 salonów, mniejszych i większych w
        > mieście wojewódzkim i wszędzie jest popyt na suknienki strojne, w
        > których wygląda się w ten jedyny dzień jak księżniczka, model
        który
        > zamówiłam (podobny do twojego) był najczęściej zamawianym w tym
        > roku.

        Bo innego nie ma. Najłatwiej zresztą taki zrobić - abażur z drutu,
        gorset-pancerz, trochę świecidełek i zachwycająca się sprzedawczyni
        wciskająca kit. Trudno to jest zrobić dopasowaną suknię BEZ stelaża,
        bo to wyższa szkoła jazdy. W stelażu ty masz dospasować się do
        sukni, i tak się dzieje, ugniatają cię jak kawał ciasta (co bardzo
        dobrze widać w gorsece tej fatalnie dopasowanej kiecki), a to suknia
        powinna podkreślać twoje najlepsze kształty, a nie robić z ciebie
        kolejnego klona w bardzo sztampowatej sukience. Na drugi dzień poo
        ślubie nikt nie będzie pamiętał, co ty właściwie miałaś na sobie, i
        nie dziwota, skoro robisz się na tłum.

        Ty wyglądasz w tej sukience pięknie i absolutnie nie masz
        > spaczonego gustu, jak niektóre forumki sugerowały.

        Ma taki sam gust jak większość - niestety, największą liczbą w
        każdej populacji jest średnia, a ta suknia jest co najwyżej średnia.
        Czyli bynajmniej nie księżniczka, ale niższa klasa średnia z
        pretensjami na księżniczkę.
        • nati.82 Re: jak beza? 10.04.08, 09:18
          Lepiej bym tego nie ujęławink
      • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 10.04.08, 13:33
        pysia1231 napisała:


        >to tylko kasiullka i jej poplecznice stworzyły na tym forum mit, że piękne jest tylko to co workowate, bez kół, welonów itp.

        jeśli dla ciebie antytezą kół i welonów jest worek, to widać, że masz ograniczone możliwości poznawcze.
        jeśli zaś dla ciebie szczytem piękna są koła, abażury i bombki, to poczucie smaku ciebie nie dotyczy

        >A tak nie jest szukając sukienki odwiedzilam 8 salonów, mniejszych i większych w mieście wojewódzkim i wszędzie jest popyt na suknienki strojne, w których wygląda się w ten jedyny dzień jak księżniczka,

        Tak bym chciała damą być ach damą być ach damą być - śpiewa Rodowicz do słów Osieckiej.
        Jeden dzień "prawie" jak księżniczka - marzenie aspirujących do wyższej klasy.
        Tych małowybrednych jest najwięcej, stąd ten popyt.

        > model który zamówiłam (podobny do twojego) był najczęściej zamawianym w tym roku.

        Tym bardziej będziesz wyglądać "prawie", bo wybrałaś sztampę, oklepany model. Trudno mówić o wyjątkowości, kiedy każda PM ubrana w taka sama sukienkę.
        Cóż, gust, podobnie jak mądrość i inteligencja dane jest tylko niektórym


        • izazdo do kamelii i kamilki 10.04.08, 14:01
          > Cóż, gust, podobnie jak mądrość i inteligencja dane jest tylko
          niektórym

          Kamelio, piękna z Ciebie dziewczyna, intelektualnie tez niczego
          sobie, ale tak wredna żmija, że przykro czytać. W zyciu nie
          widzialam drugiej tak zarozumialej osoby. Swoje subiektywne poglady
          (poglady sa z natury subiektywne, a co do estetyki to juz
          szczegolnie) przedstawiasz na sposob jadowitej starej panny z
          najgorszych XIX-wiecznych stereotypów. Lepiej ci, jak komus
          dogryziesz?

          Gust jest sprawa absulutnie umowna i zmienna w czasie. To, co bylo
          krzykiem mody 10 lat temu, dzis jest wysmiewane. I nie wiesz, czy
          twoja corka nie bedzie sie nabijac z twojej kiecki - ze biedacka i
          prostacka, jak wiesniaczki sprzed 100 lat (bo w modzie slubnej beda
          obowiazywaly np. srebrne garnitury). Ile osob czyta to forum?
          Wylacznie panny mlode. A goscie? W zasadzie to ludziom zwisa, w co
          jest ubrana panna mloda. Tylko wam na tym forum wydaje sie, ze
          kwestia rodzaju halki czy dlugosci bukietu jest absolutnie
          zasadnicza. Po tygodniu nikt nie pamieta, jak byla ubrana mloda,
          chyba ze wywoła skandal (przyjdzie półgoła, zalozy czarno-czerwona
          suknie albo w paski itp).

          Moze rodzina i przyjaciele kamilki oraz jej narzeczonego maja inny
          gust niz ty? Moze w tej rodzinie wyznaje sie zasade, ze wesele musi
          byc huczne i przasne, a panna mloda wygladac jak z XVIII wieku? Czy
          to zle? Nie. A ze niepopularne na tym forum? To co z tego?

          Osobiscie zgadzam sie, ze jak NA MOJ GUST suknia jest zbyt strojna i
          JA bym takiej nie zalozyla. Rzeczywiscie, wyglada jak choinka - cala
          sie swieci i nie wiadomo, na czym skupic uwage. Ale problemem nie
          jest to, ze MI sie podoba, ale ze nie podoba sie Kamilce. A
          stwierdzenie, ze "gust, podobnie jak mądrość i inteligencja dane
          jest tylko niektórym" jest najpospolitszym chamstwem i prostactwem.
          Owszem, w wygladzie jestes elegancka (choc mi sie np. twoj bukiet w
          ogole nie podobal, bo mial nienaturalny kolor), ale w zachowaniu to
          juz w ogole. Tymczasem klase czlowieka poznaje sie po jego
          zachowaniu, a nie po wygladzie. Mozna byc prawdziwa dama w bezie i
          prostaczką w najpiekniejszej sukni. Ty jestes niestety ta druga.

          ===================================================================


          kamilko,

          najlepiej opchnij komus te kiecke i kup chocby na allegro cos
          skromniejszego. Ale jesli juz nie zdazysz, to przynajmniej:

          1) wywal to bolerko!!! (jesli cos musisz miec na ramiona to
          ewentualnie gladki szal)
          2) wywal welon (na wlosy SKROMNIUTKA opaska, albo delikatny kwiatek)
          3) na uszy nic, na szyje ekstremalnie delikatna bizuteria (np. jedna
          perełka na łańcuszku)
          4) gladka fryzura, bardzo skromna
          5) bardzo delikatny makijaz

          Bo w tej chwili nie za bardzo wiadomo, na czym skupic uwage. Ta
          suknia 1) przytlacza Cie 2) odwraca uwage od Ciebie, od Twojej urody.
          • bacha1979 izazdo 10.04.08, 14:34
            super post, tak mądry i przemyślany.
          • dagaa1986 Re: do kamelii i kamilki 10.04.08, 18:55
            jeśli takie opinie się tu wyraża, to ja równiez sobie na to pozwolę..osobiście nie podoba mi się w ogóle sukienka, bukiet i całokształt Kamelii...bukiet wygląda jak ze sztucznych kwiatów...taki aż wręcz typowo cmentarny...a kolor tej sukienki...o zgrozo...ale skoro jej się podobało...
            • izazdo stylizacja kamelii 11.04.08, 09:32
              > nie podoba mi się w ogóle sukienka, bukiet i całokształt
              Kamelii...bukiet wyglą
              > da jak ze sztucznych kwiatów...taki aż wręcz typowo cmentarny...a
              kolor tej suk
              > ienki...o zgrozo...ale skoro jej się podobało...


              O, to to! Wlasnie! Cmentarny, i to z tych najtańszych cmentarnych.
              Roze (eustomy?) wygladaja albo jak sztuczne, albo jak biale
              wstawione do wody z niebieskim barwnikiem, a kiecka sprawia wrazenie
              jakby sie niechcący wyprala z czyms niebieskim. Ani to bialy, ani
              blekitny, taki wlasnie kolor białych gaci wypranych przypadkiem z
              granatową skarpetką. W zasadzie to z kameliowej stylizacji podoba mi
              sie sama kamelia (buzia, figura) i to, co na glowie (fryzura,
              diadem) - z tym, ze uroda to nie jej zasluga. Nie podobaja mi sie te
              rogi w gorecie sterczące do gory. Ale moja opinia to moj problem.
              Wazne, ze kamelia czula się "ęlęgankco". Gusta sa rozne. Kazda panna
              mloda ma ubrac sie tak, zeby w dniu slubu czula sie najpiekniejsza.
              Jednemu odpowiada majtkowy niebieski i farbowane róże, drugiemu
              swiecidelka na calosci.


              Po drugie:
              Ktos tam napisal, ze niektore panny na tym forum ubieraja sie jak
              klasa srednia z ambicjami na księżniczkę. A ja uwazam, ze bardziej
              żenujące sa panny, ktore zachowuja sie jak prowincjonalne elegantki
              z ambicjami na wielkie damy.

              Z przykroscia pisze tak ostre slowa, ale uwazam, ze to, co sie
              dzieje w tym watku, to juz przegiecie.
              • nati.82 Re: stylizacja kamelii 11.04.08, 09:46
                Załosne jesteście. W odwecie postanowiłyście skrytykować Kamelię. Tylko, że
                Kamelia-w przeciwieństwie do urażonych nibyksiężniczek-pewnie się teraz z tego
                tylko śmieje.
                • izazdo Re: stylizacja kamelii 11.04.08, 10:29
                  Nic nie zrozumialas, nati. Chodzilo mi o to, ze kanony piekna sa
                  calkowicie umowne. Mi sie kolor sukni kamelii kojarzy z gaciami
                  zafarbowanymi skarpetka, a jej - suknia kamilki z choinka. Ale
                  obiektywnie nie mozna powiedziec, ze ktoras z tych kiecek jest
                  brzydka. Bo to tylko indywidualne skojarzenia. Byc moze rodzinie
                  kamilki strojna suknia kojarzy sie dostatkiem i dobrobytem, a
                  skromniutka z ubóstwem? Mają do tego prawo. Moze kiecke pomagala
                  wybrac mama i/lub tesciowa, i one sa nia zachwycone? Zalosne jest
                  to, ze kilka ęlęgantek, ktore same beda obsmiewane za brak gustu
                  przez wlasne corki, maja czelnosc obrazac inne kobiety. I to jest
                  najwiekszym wieśniactwem i prostactwem - wywyższanie się tekstami w
                  stylu "cóż, to nie twoja wina, ze nie masz gustu, gust jest dany
                  wybranym". Czlowiek z prawdziwa klasa NIGDY tak nie powie. Tak moze
                  napisac tylko strojnisia, ktorej wydaje sie, ze jest wielka dama, a
                  tak naprawde sloma jej z pantofelkw wyłazi.

                  Moda sie zmienia (powiedzialabym, ze sie zapetla). Zauwaz, ze suknie
                  sprzed 10 lat dzisiaj wydaja sie byc w zlym guscie, takie sprzed 80
                  budza zachwyt, a takie sprzed 120 znow budza rozbawienie. Za 20 lat
                  moze byc dokladnie odwrotnie: najmodniejsze beda krynoliny szerokie
                  na 5 metrow, a suknie w stylu "empire" beda obsmiewane jako "koszule
                  nocne".
                  • nati.82 Re: stylizacja kamelii 11.04.08, 10:42
                    1. to nie jest wątek o stylu kamelii
                    2. jeśli przeczytałaś wszystkie odpowiedzi to wiesz, że nikt nie wyzywał kamilki
                    od braku gustu do momentu, kiedy urażona krytyką sukni, nie zaczęła krytykować
                    tych, którym nie spodobała się jej suknia, jeśli była na tyle odważna by
                    pokazać zdjęcie, niech będzie i odważna, by przeczytać opinie
                    3. jeśli komuś się coś nie podoba, to pisze: nie podoba mi się to, to i to,
                    dlatego że... w przypadku bezy kamilki nie chodzi tylko o samą sukienkę, ale o
                    to jak ona w niej wygląda, a dziewczyna strzela focha, mimo że sama prosiła o
                    pocieszenie
                    4. Mozna się nie zgadzać, polemizować, nawet kłócić, ale najwazniejsze, by miec
                    swoje zdanie.
                  • 2edytka Re: stylizacja kamelii 11.04.08, 13:01
                    Zgadzam sie z Izazdo. Kamelia jest żałosna, do tego kreuje się na
                    dame (zapewne takową bardzo chciała by być), niestety przy prawie
                    każdej wypowiedzi słoma jej z butów wyłazi. Do tego jest złośliwa i
                    jadowita, tak jakby sprawianie przykrości innym poprawiało jej
                    humor. Coż, widocznie tak leczy swoje kompleksy. Po ilości
                    wypowiedzi, które zamieszcza na forum widać, że dziewczyna nie ma co
                    ze sobą zrobić i bardzo się nudzi, więc znalazła sposób na
                    uatrakcyjnienie sobie dnia. Bardzo zabawne, że "nasza"
                    kameliowa "dama" uważa się za ikonę smaku, gustu i elegancji, a jej
                    ślubny wygląd mówi zupełnie co innego. Suknia, którą wybrała na
                    własny ślub jest bardzo pospolita i bynajmniej nie ślubna a
                    koktajlowa. No a jej kolor i dobrany bukiet mówi sam za siebie.
                    Dlaczego więc krytykuje innych?! I do tego jeszcze w tak mało
                    kulturalny sposób??
              • kamelia04.08.2007 Re: stylizacja kamelii 11.04.08, 12:22
                izazdo napisała:

                > Ani to bialy, ani
                > blekitny, taki wlasnie kolor białych gaci wypranych przypadkiem z
                > granatową skarpetką.

                moja diagnoza: wada wzroku + głęboko zaawansowany daltonizm

                W zasadzie to z kameliowej stylizacji podoba mi
                > sie (...) kamelia (...) - z tym, ze uroda to nie jej zasluga.

                do tego dochodzi typowa zawiść.

                Monice Belluci w filmie Malena baby z miasteczka też miały ochotę wydrapać oczy.
                • izazdo Re: stylizacja kamelii 11.04.08, 12:41
                  > moja diagnoza: wada wzroku + głęboko zaawansowany daltonizm
                  >

                  Daltonizm, kamelio, to niezdolnosc odrozniania barwy czerwonej i
                  zielonej. Nic innego. Musze cie rozczarowac, kolory rozrozniam, a
                  kolor kiecki bylabym w stanie okreslic nawet bedac daltonistka.

                  Moze wg ciebie miedzy stalowosinowyblakłoniebieskim a
                  białowypranozgranatowoskarpetkowym jest przepasc. Wg mnie kieca
                  wyglada jak sie niechcacy wyprala z czyms niebieskim. Przynajmniej
                  tak to wyglada na zdjeciach.

                  >
                  > do tego dochodzi typowa zawiść.
                  >

                  Zawisc? Gdzie? Stwierdzilam tylko prawde: ze jestes ladna, ale rysy
                  twarzy to kwestia genow, calkowicie od ciebie niezalezna. W
                  przeciwienstwie do straszliwej zarozumialosci i jadowitosci.


                  > Monice Belluci w filmie Malena baby z miasteczka też miały ochotę
                  wydrapać oczy


                  A z tego wylazi straszliwa pycha. Do Moniki Bellucci to ci, moja
                  droga, bardzo daleko. Daleko ci rowniez do sierpniowej julki, ktora
                  podziwiam nie tylko za niewymuszona elegacje, wdzięk, naturalny szyk
                  (w przeciwienstwie do twojej ęlęgancji z pozowaniem na damę) i
                  nieobnoszenie sie z wlasną klasą, ale rowniez za zyczliwosc w
                  stosunku do innych forumowiczek.

                  Koniec z mojej strony w tej kwestii.
                • bacha1979 Kamelio 11.04.08, 13:50
                  zawiści tu akurat nie widzę. A już nie jest napewno typowa zawiść, wszak izazdo
                  skomplementowała Twoją urodę...
                  A Twoja stylizacja nie musi się podobać, tak jak Tobie stylizacja kaamilki i tyle.
                  Czytam, czytam ten wątek i nie umiem pojąc, że niektórym wydaje sie, że posiedli
                  patent na rozum, mądrość itp.


                  Rozumiem, że czasem można być złośliwym ale czasem przesadzasz.
                  Piszesz każdy post wymądrzając się i traktując wszystkich jako plebs.
                  Więcej pokory zycze.
                  Pozdrawiam.
                • aniczka.only do kamelii 12.04.08, 15:13
                  Do tej pory byłam bierną uczestniczką na forum, jednak czytając ten
                  wątek nerwowo nie wytrzymałam. Nie wiem po co osoby pokroju kamelii
                  wogóle odpowiadają na posty forumowiczek, skoro jedyne na co ich
                  stać to pogarda dla innych, obrażanie i złośliwa krytyka. Aż trudno
                  zrozumieć, skąd u ludzi tyle zawiści,jadu i złośliwości. Oczywiście
                  formu jest po to, żeby wyrazić swoje zdanie w momencie, gdy ktoś
                  prosi o ocenę. Krytyka nie jest niczym złym pod warunkiem, że jest
                  życzliwa i konstruktywna. Osoby naprawde z klasą potrafią krytykować
                  kulturalnie, nikogo przy tym nie obrażając. I ich rady są naprawde
                  cenne. Kamelia niestety do dam nie należy i widać ma na tym tle
                  ogromne kompleksy.
                  Uzurpuje sobie prawa do bycia krytykiem nie zdając sobie sprawy, ze
                  jest tysiące dziewczyn, którym jej stylizacja ślubna nie przypadła
                  do gustu i gdyby chciały, zmieszałyby ją z błotem tak jak ona robi
                  to z innymi forumowiczkami.
                  Po za tym (tak jak ktoś już wspomniał) forum ślubne to chyba jej
                  sposób na życie i raczej trzeba jej współczuć, bo dziewcze nie ma co
                  ze sobą zrobić i żeby sie dowartościować klepie bez sensu w
                  klawiature.
                  Tak więc droga kamelio, myśle, że już najwyższy czas, żeby zniknąć z
                  tego forum , bo szkoda nam czasu na czytanie Twoich bredni. Znajdź
                  sobie inny sposób na wyładowywanie swoich frustracji.
        • lipcowa-panna do kamelia04.08.2007 11.04.08, 00:44
          wiem że się powtórzę ale moja Droga konstruktywna krytyka jest ok i bardzo mile
          widziana a nie rzucanie błotem i jadem, jak masz ochotę się wyżyć to wiesz są
          czasem organizowane walki w kisielu ;p a tak serio Kamelia nie masz nic do
          roboty w domu tylko pisać i pisać na forum nudzi Ci się???? A co do Twojej sukni
          no cóż wcale mnie nie zachwyciła jest taka na bal bądź na przyjęcie w pracy, ale
          to tylko moje skromne zdanie.



          Kamilka suknia jest przesadzona wszędzie się świeci, i nawet mój facet
          powiedział że nie wiadomo na czym wzrok najpierw skupić według niego zginęłaś w
          ogromie świecidełek. Ale to tylko nasze zdanie.
      • kaamilka Re: jak beza? 10.04.08, 13:42
        pysia, nie wiem czy zauważyłaś, ale na tym forum nie ma zastosowania
        zasada, że "nie ładne co ładne, a co się komu podoba"... Tu rację
        mają tylko te co głośniej krzyczą i uwielbiają mieszać z błotem, te
        co się z nimi nie zgadzają. Tak jak w życiu... Szczerze mówiąc,
        pomijając już moją osobę, lepiej gdyby ten wątek był usunięty...
        Tyle w nim jadu i złośliwości.
        • nati.82 Re: jak beza? 10.04.08, 14:02
          Oj znów nie wiesz o czym piszesz. Skoro nam sie nie podoba, to znaczy, że nie
          uważamy tego za ładne. Logiczne? I nie tylko chodzi o samą bezę, ale o to, jak
          ty w niej wyglądasz. Beza z wisienką.
        • pysia1231 Re: jak beza? 10.04.08, 19:41
          > pysia, nie wiem czy zauważyłaś, ale na tym forum nie ma
          zastosowania
          > zasada, że "nie ładne co ładne, a co się komu podoba"...
          Zauważyłam, dlatego mało tu bywam i już na pewno nie umieszczę
          żadnego mojego zdjęcia, niech "znawczynie piękna" wyżywają się gdzie
          indziej. Tu jak nie podoba się to co jest lansowane (w wypadku
          sukienek typu rybka przy ciele, najlepiej bez ozdób niczego) to od
          razu jesteś wieśniarą bez poczucia piękna. Tylko nie bierze się np.
          pod uwage ze przy wzroście 158 i wadze 48 kg wygladam w takiej jak
          dziewczynka od komunii. Nie słuchaj, żeby wyrzucić welen, jest on
          atrybutem jedynie panny młodej, obecny w polskiej tradycji od lat i
          wcale w nim źle nie wyglądasz. pozdrawiam i jestem z Tobąsmile
    • bacha1979 Re: jak beza? 10.04.08, 13:58
      Sukienka zdecydowanie nie w moim typie, no ale niektóre panie mocno
      przegięły... Żeby tak przejmować się cudzą sukienką....smile
      • kaamilka Re: jak beza? 10.04.08, 14:02
        Ile można ciągnąć temat jednego abażura...
        • basiakis Re: jak beza? 11.04.08, 10:24
          Kaamilka, a jak poszły przeróbki - masz fotki w sukience z tymi poprawkami, o
          których wcześniej pisałaś?

          Pozdrawiam smile
          • kaamilka Re: jak beza? 11.04.08, 11:01
            Dziś odbieram suknię. Po ostaniej przymiarce okazało się, że gorset
            jest w talii za duży 10 cm(!), więc został zwężony praktycznie cały.
            Po dobraniu odpowiedniego stanika dekolt jest świetny. Bardzo ładnie
            wygląda biust. Te marszczenia są nieco rozprostowane u góry. Czy mam
            fotki? A i owszem. Czy je umiesczę? Odpowiedz sobie sama. smile Jestem
            bardzo zadowolona z sukni. Z resztą przymierzyłam chyba ze 20
            sukienek i tylko się sobie w tej podobałam (ale chyba to jest
            powodowane moim kiepskim gustem i brakiem smaku:\).
            Pozdrawiam również smile
            • dagaa1986 Re: jak beza? 11.04.08, 11:34
              Kamilkasmile Napisz po ślubie jak się czułaś w sukiencesmile pozdrawiamsmile
              • kaamilka Re: jak beza? 11.04.08, 11:40
                na pewno napiszę. w końcu to już niedługo smile a może jednak wkleję
                zdjęcie w pełnym "frechtunku"? wink
                • xbozenkax Re: jak beza? 11.04.08, 11:47
                  Wklejsmile
                  Mam nadzieję, że jesteś zadowolona z przeróbek- to Tobie sie suknia
                  ma podobać pamiętaj!
                • dagaa1986 Re: jak beza? 11.04.08, 17:02
                  hi hismile Mam nadzieję, że wszystko bedzie oki, ślub taki jak sobie zaplanowaliście i w ogólesmile I czekam(widzę, że nie tylko ja) na jakąś foteczkęsmile pozdrawiamsmile
                  • sierpniowa_julka Re: jak beza? 11.04.08, 17:13
                    ja również chętnie obejrzę, jak suknia prezentuje się po przeróbkach.
                    PS. Izazdo, bardzo dziękuję za ciepłe słowa. smile
            • basiakis Re: jak beza? 11.04.08, 12:09
              To świetnie, że jesteś zadowolona z przeróbek i teraz sukienka leży idealnie smile
              A "bitą śmietanę" prostowałaś czy jednak została taka jak była?
              • basiakis Re: jak beza? 11.04.08, 12:10
                Ach, teraz doczytałam, że marszczenia są trochę rozprostowane smile
                • kaamilka Re: jak beza? 11.04.08, 12:17
                  No właśnie trochę, bo salon ode mnie odkupi suknię, a przecież nie
                  wzięli by jej, jeśli suknia różniłaby się od oryginału. A po drugie
                  nie są one dla mnie paskudne.
                  • basiakis Re: jak beza? 11.04.08, 12:26
                    Dla mnie paskudne też nie są smile za mocne słowo. Po prostu mi się nie za bardzo
                    podobają smile

                    Powodzenia! Zachwyć w dzień ślubu wszystkich gości i oczywiście Twojego lubego
                    smile I pokaż potem koniecznie fotki, bardzo mnie ciekawi jak będziesz wyglądała smile
    • aniczka.only Re: jak beza? 12.04.08, 16:02
      Kaamilko, sukienka nie jest w moim guście - ja akurat należe do
      tych, którzy preferują skromną klasykę. Ale przecież gusty są różne
      i dla jednych moja suknia będzie piękna, dla innych Twoja. Pamiętaj,
      że nigdy wszystkim nie dogodzisz i jakbyś sie nie ubrała, zawsze
      znajdzie się ktoś, kto Cię skrytykuje. Dlatego najważniejszy w tym
      dniu jest Twój uśmiech, radość i dobre samopoczucie. Co do samej
      sukienki, to tak jak poprzednie forumowiczki, zrezygnowałabym z
      bolerka, bo jest bardzo strojne i robi się wszystkiego za dużo. W
      pierwszej chwili jak otwarłam Twoje zdięcie nie wiedziałam gdzie
      patrzeć. Myśle, że sukienka prezentowała by się zdecydowanie lepiej
      ze zwiewnym, delikatnym szalem. Uniknęłabyś efektu przebrania. Wiem,
      że żal Ci bolerka, bo jest ładne, ale przecież możesz zachować je na
      inną okazję - np.przefarbować i mieć jak znalazł do kreacji
      sylwestrowej. Ale oczywiście decyzja jest Twoja wink
      Koniecznie zamieść zdięcia po przeróbkach sukienki i ze ślubu. W
      końcu Twój wątek pobił chyba rekord jesli chodzi o odzew, więc
      chętnie zobaczymy efekt końcowy. Pozdawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka