Tak sobie pogadałam z moją mamą dziś o tym jak ona brała ślub a jak my teraz.
Jak ona brała ślub miała 23 lata w posagu dostała pościel sztućce i coś tam
jeszcze mój ojciec coś tam jeszcze też dorzucił no i prezenty ślubne nie mieli
własnego mieszkania własnego samochodu do wszystkiego dochodzili pomału własną
pracą i powiem szczerze że są szczęśliwą parą. A teraz trzeba mieć własne
mieszkanie samochód stały dochód miesięczny oszczędności na koncie i dopiero
można się zdecydować na ślub, tylko tak mnie zastanawia czym teraz jest
ślub??? Czy nie stał się tylko taką kropką nad i we wspólnym życiu bo
partnerka chce bo w sumie lepsze warunki rozliczania z fiskusem???

(