Dodaj do ulubionych

wesele bez wódki

08.06.08, 01:03
Witam,
właśnie przygotowujemy się do wesela bez wódki. Jest świetny wodzirej, mnóstwo
atrakcji a mimo to opór rodziców mojego narzeczonego jest ogromny, zaś
nastroje w rodzinie mocno średnie. Czy ktoś zetknął się z taką sytuacją?
Ciekawa jestem jak w Waszym przypadku zachowywała się rodzina i znajomi? I jak
sobie poradziliście z taką sytuacją? I jeśli ktoś jest po - najważniejsze -
jak się udało takie wesele?
Obserwuj wątek
    • vincentyna Re: wesele bez wódki 08.06.08, 01:21
      Ja mialam na 100 osob 6 litrow wodki, z czego poszlo 3. Reszta sie piwem i winem
      zadowolila. Zreszta my wody nie pijemy ani nasze rodziny, to takie plebejskie....
      • vincentyna Re: wesele bez wódki 08.06.08, 01:22
        Wesele bylo super big_grinDDDD
        • dagna83 Re: wesele bez wódki 10.06.08, 17:05
          Wódka jest trunkiem bardzo cenionym na świecie i nikt nie każe
          nikomu do nieprzytomnosci pić, a plebejska to jest Twoja wypowiedź
          KSIĘŻNICZKO Z BAGIEN XD
          • memphis90 Re: wesele bez wódki 28.06.08, 21:55
            Na pewno nie cenionym bardziej, niż dobre wino...
      • kamisiunia Re: wesele bez wódki 08.06.08, 21:07
        Zreszta my wody nie pijemy ani nasze rodziny, to takie plebejskie..
        > ..

        ROTFL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • travka1 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 08:30
      nie wiem czym sie kierujesz ale wg mnie nalezy dac gosciom wybor.
      Beda chcieli to sie napija,nie beda chcieli to nie wypija.
      Rozumiem,ze Ty i N nie pijecie ale nie narzucajcie swojego wyboru
      lub swiatopogladu innym.A co do takich wesel,oczywiscie,ze mozna sie
      bawic bez wody-ja tez jej nie lubie i zdecydowanie wole dobre wino,
      moi sasiedzi takie robili-sa bardzo wierzacy-okazalo sie ,ze tylko
      oni-ich goscie wiedzac,ze nie bedzie alkoholu mieli swoj i pili
      gdzies na chybcikasmile Efekt taki,ze goscie byli bardziej chyba spici
      niz gdyby ta wodka stala normalnie na stolesmile
      Skoro juz wiesz,ze nastroje w rodzinie sa srednie tzn ,ze goscie
      preferuja 40% alkohol. Jezeli robisz wesele tylko dla siebie to nie
      widze problemu tylko wtedy nie zapraszaj innych i nie narzucaj im
      swojej woli.
      • kol.3 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 09:07
        Dokładnie. Zgadzam się w 100%. Zapraszając gości na uroczyste
        przyjęcie ( a takim jest przyjęcie weselne) organizujemy je tak, aby
        był pełny wybór potraw i napojów, niezależnie od tego co sami
        lubimy. Dzień wesela to dzień państwa młodych ale i ich gości i nie
        rozumiem nieliczenia się z nimi. Dobra wysokogatunkowa wódka jest
        znakomitym uzupełnieniem niektórych potraw, do których wino nie
        pasuje. Podawanie piwa na przyjęciach zasiadanych jest błędem w
        sztuce i najbardziej sprzyja upijaniu się.
      • memphis90 Re: wesele bez wódki 28.06.08, 22:01
        Jezeli robisz wesele tylko dla siebie to nie
        > widze problemu tylko wtedy nie zapraszaj innych i nie narzucaj im
        > swojej woli.

        IMO organizując wesele i tak narzucasz gościom swoją wolę. Wybierasz przecież
        konkretną datę, konkretne miejsce, konkretne menu, konkretną kapelę- a może
        komuś dany dzień nie pasuje, bo ma wyjazd integracjny w pracy, goście wolą rosół
        i schaboszczaka zamiast kremu z brokułów i roladek z wymyślną nazwą? A jeszcze
        kto inny chciałby kawior, a małoletni kuzyn najbardziej lubi pizze? Za to ciotka
        zjadłaby rybę, a wujek bawi się tylko przy disco-polo. A dziadek to w ogóle
        chciałby w Bristolu. I co- będziesz zadowalać każdego z osobna, spełniać każdą
        zachciankę? Bo nie możesz przecież niczego gościom narzucać... Organizując
        jakąkolwiek imprezę kierujesz się swoimi potrzebami, swoimi możliwościami- i
        albo to zaproszonym pasuje i przychodzą, albo nie pasuje i dziękują tylko za
        pamięć.
    • kasiaaaa24 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 09:43
      Myślę, że naprawdę sporo ludzi udających się na wesele, wiąże ten
      fakt z napiciem się. My z N w ogóle nie pijemy i najchętniej też
      zrobiłabym wesele bez wódki, ale wesele tak naprawdę wyprawiasz dla
      gości, nie dla siebie. Z zabawą bez alkoholu jest różnie – zależy od
      ludzi. Z jakich przyczyn chcesz wesele bez wódki?
      • milowy_las Re: wesele bez wódki 08.06.08, 11:28
        jeśli robisz bez wódki i wszyscy goście wiedzą że wódki nie będzie to może jako
        alternatywę załatw sobie barmana który będzie robił wymyślne drinki?? byłam na
        takim weselu ostatnio i ludzie tak sie opili(nie upili!)że wódki nikt nie
        ruszył. No ale z pięc litrów na stołach mozesz postawic...
      • arieska Re: wesele bez wódki 08.06.08, 18:06
        kasiaaaa24 napisała:

        > Z jakich przyczyn chcesz wesele bez wódki?

        Pewnie dlatego, ze na typowym polskim weselu "wypada" urznac sie do wyrzygania.
        Smutna prawda. Goscie czesto nie znaja umiaru - byleby sie upic, bo bez tego nie
        ma zabawy. Brzydze sie czyms takim i rozumiem ludzi, ktorzy wodke skreslaja. A
        jesli ktos nie potrafi sie bawic bez paru glebszych to jego problem, nie mlodych.
    • mike2005 Wesele bez wódki to nie wesele 08.06.08, 12:02
      I wszystko w tym temacie.
    • marina111 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 12:13
      Znajoma miała takie wesele. Goście zachowywali się nie najlepiej bo
      wychodzili co jakiś czas do samochodów gdzie mieli wódke. Wracaliz
      tego samochodu caraz bardziej zaprawieni. Rozumiem ze niektórzy tak
      wybierają ale zabranianie nic nie daje oprucz buntu. Teraz ludzie
      juz tak duzo nie pija wiec alkohol na weselu nie jest juz taki
      problematyzny. Nie trzeba odrazu stawiać czystej. Po za tym jak
      chcesz uniknąc takich nastrojów to nie mów ze nie będzie wodki.
      Przyjda to zobaczą. (a przy okazji nie przywiozą swojej.
      • memphis90 Re: wesele bez wódki 28.06.08, 22:02
        Jak dzieci na imprezie gimnazjalnej...
    • dziewczyna-szamana Re: wesele bez wódki 08.06.08, 13:34
      Ależ to nasze społeczeństwo stoi na niskim poziomie.
      Wesele jest dla młodych, nie dla gości. Jeśli mlodzi podjęli decyzję, to trzeba
      się dostosować. Jeśli młodzi zapraszaja na obiad weselny to co, przychodzicie z
      własna orkiestrą ?? Brak wódki to nie jest zakaz, to jest wybór. I chyba tę
      jedną noc można sie powstrzymać ?
      Goście którzy mają klasę, przyjda na to wesele, żeby byc z młodymi.Myslę że
      goście, którzy chcą być z wami, uszanują to. Jest jeszcze cała reszta motłochu,
      która przychodzi tylko po to, żeby się napić i najeść za darmo (a mlodzi ich nie
      obchodzą). Tacy będą biegać co 5 minut do samochodu na jednego (żenua, o rany co
      za prostactwo... gdybym była młodą, wywaliłaym takich gości!!!)
      Napiszcie na zaproszeniu, że wesele bedzie bez wódki (będzie jakiś inny alkohol,
      czy w ogóle bez?). Tu powinna nastąpić selekcja gości. Jeśli ktoś was szanuje to
      i tak przyjdzie. Jeśli nie- taki ktoś zrezygnuje. I dobrze. Jeśli rodzina kręci
      nosem, to po co ich zapraszać ? Lepiej zaprosić znajomych, któzy was szanują i
      pobawią się ! A takich biegających na jednego po prostu wywalać z wesela !
      Co do samego wesela to byłam na takim (bez żadnego alkoholu - wina,szampana,
      piwa też nie było...)
      Dobry wodzirej to podstawa, jeśli facet ma fantazję, to goście się bawią.
      Pamiętam z tamtego wesela zabawę po zabawie, facet miał niesamowita energię i
      fantazję. Żadna z zabaw nie byla żenująca (typu obmacywanie), żadnych
      prymitywnych przyśpiewek nie bylo. Za to nie było czasu usiąść, bo non stop cos
      się działo. A to kaczuszki, a to Zorba, a to jakieś tańce w parach... Orkiestra
      nie robiła sobie przerw "na jednego", grali cały czas !!! Ja się wybawiłam. Na
      szczęście nikt sobie nie popijał po kątach.
      Wódka jest tylko dodatkiem do wesela, tymczasem według 80% społeczeństwa, to
      państwo młodzi są dodatkiem do wódki. Może czas to zmieniać ?
      • travka1 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 13:47
        ale skoro to normalne ,zeby wodki nie bylo to w jakim celu to pisac
        na zaproszeniu?smiletak juz sie przyjelo,ze alkohol jest na najbardziej
        wystawnych przyjeciach-towarzyszy nam i juzsmile a skoro chcesz
        informowac,ze alkoholu nie bedzie to moze trzeba napisac,ze
        schabowego tez nie bedziebig_grin Przeciez ludzie lubia sobie wypic po
        kieliszeczku,dlaczego tego im bronic?

        Jest jeszcze cała reszta motłochu,
        > która przychodzi tylko po to, żeby się napić i najeść za darmo (a
        mlodzi ich ni
        > e
        > obchodzą).
        A ja myslalam,ze na tym polega zamysl wesela,pojesc,popic,pobawic
        sie ...
        taaak a mlodych obchodzi tylko koperta,nie gosciesmile
      • marina111 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 13:54
        To nie prawda ze najedzą się za darmo bo nie wiem czy u Ciebie jest
        taki zwyczaj ale zwyle daje się prezenty (min. wartości talezyka)
        czyli płaca za siebie w pewnym sensie.
        Ja nie popieram takiego zachowania o którym pisałam i sadze ze
        goscie powinni to uszanowac albo nie przyjść ale jak bys tak
        wszystkich wyganiała z tego wesela to i tobie by się humor popsuł i
        zadarła bys z rodziną. I co tak bys się swietnie czuła bo postawiłas
        na swoim? Bo dla własnego kaprysu obraziłas rodzine? Rodziny się nei
        wybiera jest jaka jest. A jak jestes wegetarianką to na weselu nie
        ma miesa? Tez bys wygoniła tych którzy odmawiaja jedzenia
        wegetariańskich potraw?
        Jesli by miec takie podejście to lepiej wogóle niekogo nie
        zapraszac. A pisanie na zaproszeniach to prowokacja. To tak jak bym
        ja napisała na zaproszeniu ze nei bedzie kurczaka albo ze nie bedzie
        saładki jarzynowej i jak sie komus nie podoba to niech nie
        przychodzi.
        nie chcesz miec wodki to nie masz ale liczysz się z konsekwencjami,
        jak nie chcesz kogos zaprosic to tez liczyszsię z tym ze będa gadac.
        Wszystkie decyzje mają jakies konsekwencje ale ja nie widze
        wyraznego powodu zeby gości ograniczac i uszcesliwiać na siłe.
        Znajoma o której pisałam i jej narzeoczony mieli rodziców
        alkoholików i zrezygnowali z wódki ze względu na nich (zeby jakoś
        wytrzymali)
        • dziewczyna-szamana Re: wesele bez wódki 08.06.08, 14:17
          A jeśli ja np nie lubię disco polo i Ivana i Delfina to co, młodzi mają się do
          mnie dostosować i zakazać zespołowi grania takich piosenek ?
          A jeśli gość zażyczy sobie, żeby młodzi skoczyli ze spadochronem to co, maja
          skoczyć, bo goście chcą atrakcji ?
          A jeśli ja nie lubię schabowego, to mam sobie przynieść jedzenie z Mc Donalda ?
          Otóż nie. Jest schabowy - to jem, bo młodzi zażyczyli sobie schabowego w menu.
          Jest DJ, to bawię się przy DJu, bo taki był wybór mlodych. Młodzi chcą cywilny
          ślub, to idę na cywilny, nie przynoszę własnego różańca i nie śpewam im Ave
          Maria... Jest obiad weselny, to idę na obiad (choć nie lubię takich obiadów).
          Jestem osobą otwartą, szanuję czyjeś wybory. Staram się dostosować do tego, co
          organizują młodzi. Wesele bez wódki to nie jest kaprys. Albo ma sie w rodzinie
          alkoholika, albo wynika to z przekonań religijnych (głęboka wiara). Oba te
          powody są ważne i oba gość z klasą uszanuje.
          Co do tej religijności. Ja nie jestem religijna, ale szanuję, że ktoś może być.
          Jeśli idziesz na ślub np Hindusów, to licz się z tym, że ceremonia, jedzenie,
          muzyka itp będzie zgodnie z ich wiarą. To nie jest kaprys, tylko religijność. I
          tak samo, jeśli idę na ślub głeboko wierzących katolików, którzy w imię wiary
          wyrzekają się alkoholu. Totalnie ich nie rozumiem, ale mimo tego ich szanuję.
          Rodziny się nie wybiera, ale trzeba też mieć trochę klasy. Na pewno cala rodzina
          wiedziała, że rodzice młodych są alkoholikami. Jak się czuli ci rodzice ? Jak
          się czuli młodzi ?
          Co to znaczy obraziłam rodzinę ? To rodzina mnie obraziła pijąc po kątach, bo
          nie uszanowała mojej decyzji.
          Najważniejsza na weselu jest para młoda. Jedzenie, picie, muzyka, to są dodatki,
          oprawa. Ale z tego co tu czytam, to jednak wódka jest najważniejsza na weselu.
          Jesli nie ma rosołu, to jakoś nikt się nie rzuca. Ale jeśli nie ma wódki to
          świat sie wali i wesele się nie liczy. Smutne
          • jayin Re: wesele bez wódki 08.06.08, 19:05
            dziewczyno_szamana,

            po prostu gro ludzi myli pojęcia smile albo ważność gości nad młodymi.

            na wesele (w przeciwieństwie do np. sylwestra, dyskotek, dancingów itd.) nie idzie się po to, żeby przede wszystkim wypić i się osobiście wybawić na maxa - tylko po to, żeby ŚWIĘTOWAĆ uroczystość ślubu, po to, żeby uroczyście obchodzić święto PAŃSTWA MŁODYCH smile wspólnie. wesele to nie jest impreza robiona "dla gości". ale "dla Mlodych i ich gości".
        • memphis90 Re: wesele bez wódki 28.06.08, 22:08
          Gdyby moja koleżanka-wegetarianka zadecydowała, że z powodu jej poglądów nie
          zgadza się na mięso na swoim weselu- to nie byłoby to dla mnie powodem do
          strzelania fochów, że ja koniecznie muszę zjeść kotleta. Poszłabym zjadłabym
          koftę, rybę czy coś z soi i bawiłabym się swietnie. I nawet do głowy by mi nie
          przyszło, żeby wymykać się do samochodu, zeby przegyźć na chybcika sląską
          podwędzaną. Moja siostra robiła wesele w stylu tradycyjno-remizowym, zupełnie
          nie moje klimaty- ale poszłam, uśmiechałam się, włączałam do niezbędnych zabaw
          zaspołowych. Bo to był JEJ dzień, to ONA miała go wspominać, jako najwspanialszy.
      • moniia27 Re: wesele bez wódki 09.06.08, 15:15
        mnie sie wydawalo ze slub jest dla mlodych a wesele wlasnie dla
        gosci...a moze sie myle...
      • aniaoam Re: wesele bez wódki 09.06.08, 15:35
        Masz rację! jak by mi się chciało tyle pisać to napisała bym to co
        Ty!!!
    • madziaq Re: wesele bez wódki 08.06.08, 14:17
      Byłam na dwóch weselach bez alkoholu. W obu przypadkach państwo młodzi bardzo
      wierzący. Na jednym był toast szampanem na początku (aczkolwiek do wyboru był
      też sok jabłkowy w kieliszkach od szampana), na drugim nawet tego nie. Jedno (to
      z szampanem) było fantastycznie zorganizowane, DJ-e byli świetni i wszyscy
      balowali do rana. Drugie, jak na mój gust, za bardzo uduchowione, wyszliśmy z
      mężem dość wcześnie, ale też nie było tragicznie. Na żadnym nikt nie pił wódki
      po kątach, wszyscy usznaowali decyzje młodych.

      Moim skromnym zdaniem organizowanie wesela bez alkoholu to troszkę przesada.
      Minęły już chyba czasy, gdy na weselach goście upijali się w trupa, spali pod
      stołem, albo wszczynali burdy, teraz poziom kultury jst trochę wyższy, a wino do
      obiadu, czy nawet kieliszek czystej nikomu nie zaszkodzi, a poprawi atmosferę,
      pod warunkiem, że zapraszacie kulturalnych ludzi.

      Jeśli jednak zdecydujecie się na wesele bezalkoholowe, to nie ma co pisać tego
      na zaproszeniach. To tak jakbyście się tłumaczyli z tego. Przecież z menu się
      nie tłumaczycie, to czemu alkohol miałby być wyjątkiem? A do osób, które sądzą,
      że wesele bez alkoholu to zniewolenie gości i odebranie im wyboru... No cóż,
      wybór jest zawsze ograniczony gustami państwa młodych. Wesele jest np w danym
      hotelu, choć część gości ma daleko, albo im się nie podoba i woleliby w innym.
      Serwuje się barszcz i kurczaka, choć może ktoś wolałby schabowego i rosół, do
      picia jest cola, choć ktoś wolałby dajmy na to fantę. I tego jakoś nikt nie
      uważa za odebranie gościom wyboru.
      • dziewczyna-szamana Re: wesele bez wódki 08.06.08, 14:27
        Dokładnie !!!
        Młodzi wybierają rodzaj ślubu, rodzaj przyjęcia (wesele lub obiad), układają
        menu, wybierają lokal, rozsadzają gości, wybierają muzykę (orkiestra lub DJ),
        wybierają zabawy, pierwszy taniec, organizują nocleg... wszystko zalezy od
        młodych. I to mnie dziwi. Jeśli jest np DJ zamiast zespołu, jeśli jest sałatka
        grecka, a nie jarzynowa, to jest wszystko w porządku. Ale jeśli nie ma wódki, to
        już sa problemy. A wódka jest tak samo jak schabowy - decyzja czy ją podać,
        żalezy od młodych.
        Pewnie że teraz ludzie piją symbolicznie i nie upijają się.
        Osoba taka jak ja (czyli srednio wierząca i bez problemów alkoholowych), nie
        zrobi takiego wesela. Nie mam powodów. Choć zastanawiam się nad opcją barman.
        Żeby robić takie wesele, musi być poważny powód (alkoholizm, wiara itp.) A skoro
        taki powód jest, to dlaczego mam go nie uszanować ?
        • 18_lipcowa1 dziwne 08.06.08, 14:51
          ciezko bo ja jak sobie nie strzele malego to nie tancze

          ale gdybym poszla na takie wesele i nie byloby alkoholu to ok,
          bylabym tam i nie przejmowala sie brakiem alkoholu


          • milowy_las Re: dziwne 08.06.08, 15:14
            ok,ja rozumiem że młodzi wybierają muzykę,menu itd. ale muszą się liczyć że od
            ich wyborów zależy czy wesele będzie udane. Byłam na weselu gdzie była muzyka
            cygańska i disco-polo, może młodzi się ubawili,goście nie bardzo... Tak samo z
            alkoholem,ja po kielichu dopiero mogę wyjść na parkiettongue_out
        • kol.3 Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 16:32
          Kulturalny gość nie będzie komentował wyboru alkoholi na weselu.
          Kulturalny gospodarz zadba o ich pełny wybór.
          Czy możesz mi powiedzieć dlaczego to picie alkoholu jest ze względów
          religijnych źle widziane? Gdzie pisze w Ewangelii, że picie alkoholu
          jest zabronione? Polecam zapoznanie się z fragmentem Ewangelii na
          temat cudu w Kanie Galilejskiej - opisano tam wesele na którym
          zabrakło wina. Jezus zamienił wodę w wino i to w dużych ilosciach by
          goście dłużej i weselej się bawili.
          Należy odróznić wskazania Ewangelii od poglądów dewotek.
          • dziewczyna-szamana Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 17:47
            Nie jestem wierząca, nigdy więc nie wczytywałam się w to, co w Biblii piszą.
            Sama bym nigdy nie podpisała takiego czegoś.

            Mam po prostu kilka sztuk takich znajomych, któzy są oazowi. Z resztą ja mam
            różnych znajomych, na nikogo się nie zamykam. Podobno jest to wyrzeczenie się
            alkoholu na rzecz osób, które mają z tym problem.
            po szczegóły zapraszam tutaj:
            www.kwc.oaza.pl/dokument.php?id=26 sama wyjasnić też nie bardzo potrafię.
            Mówiąc tak po ludzku, nie rozumiem całej tej organizacji, ani sensu takiego
            wyrzeczenia.

            Ale nie robią oni nic złego, nikogo nie krzywdzą. Jest to dla mnie głupota
            totalna, ale każdy ma swój sposób życia. Jeden lubi sobie mieć tatuaże na całym
            ciele, inny sucha black metalu, ktoś jest fanatykiem zdrowego żywienia i
            fitnessu, a oni nie piją alkoholu. Styl życia, jak każdy inny. Nie oceniam tego
            - ich życie, ich wybór.Taką drogę wybrali.

            Po drugie. Ci ludzie nie namawiają nikogo, żeby rezygnować z alkoholu. Na tym
            weselu nie było też nikogo, kto nakłaniałby do zycia w abstynencji. Po prostu
            pobawiliśmy się bez alkoholu i tyle.
            Ludzie, to jest JEDEN wieczór, czy tak trudno uszanować wybór drugiego człowieka ?

            Jeszcze jedno, oni wiedzą, że nie jestem z ich bajki, jeśli chodzi o wiarę. Nie
            potępiają mnie, nie nawracają. Ja szanuję ich zycie - oni moje.
            • kol.3 Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 18:10
              Oni są na tyle skuteczni że wciskają Ci głupoty które Ty potem
              bezkrytycznie powtarzasz.I wcale tego nie zauważasz.
              Skoro nikogo do niczego nie namawiają to czemu na ich weselu nie
              było wódki? Przecież oni mogli nie pić, skoro nie chcą. Dlaczego
              usiłują gościom narzucić swoje poglądy?
              Tu nie chodzi o wódkę, tu chodzi o styl działania i zasadę.
              Ten link to bełkocik dla ciemniaków. Chodzi o władzę nad człowiekiem
              i uzależnienie go od idiotycznych zakazów i nakazów.
              • michal_powolny12 Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 18:38
                Nie wciskają, niczego nie nakazują. Pokazali że można zorganizować
                wesele bez wódy. Dlaczego to wywułuje zaunteresowanie?
              • jayin Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 18:59
                bez przesady, kol.
                nie ma co demonizować.
                być może po prostu młodzi mieli ochotę pobawić się z trzeźwymi ludźmi. taka ich fanaberia - a goście w teorii powinni chcieć sprawić przyjemność nowożeńcom...wink

                osobiście nie miałabym problemu z zabawą na weselu bez wódki. ani na weselu z wódką. bo w żadnym wypadku nie uzależniam dobrej zabawy od poziomu promili we krwi smile ale gdybym miała problemy (własne) z zabawą w towarzystwie ludzi, którzy są podpici - to na pewno na własnym weselu nie stawiałabym wódki na stole.
                • memphis90 Re: dziewczyna szmana 28.06.08, 22:13
                  Ja uważam, ze to strasznie smutne, ze ludzie nie potrafią się bawić BEZ wódki...
                  "ja bez wódki na parkiet nie wyjdę"- i to pisze zdrowa osoba czy już
                  początkujący alkoholik?
              • dziewczyna-szamana Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 19:40
                Kol, oni mi niczego nie wciskają. Gdyby wciskali, to bym juz dawno sie
                przyłączyła. Ja wcale nie popieram tej organizacji, ani w ogóle Kościoła. Wiem,
                że Kościół to jeden wielki bełkocik. Ale skoro są tacy, którzy chcą tak żyć, to
                co ja mam do tego ?

                Pytasz dlaczego zdecydowali się nie stawiac wódki? Bo gdyby postawili -
                przeczyliby samym sobie.

                Bełkocikiem jest mnóstwo stylów życia. Ale jeśli chcą, niech tak żyją. a co
                mnie to obchodzi ???

                Zniewolenie ? Tak jest to zniewolenie. Takim samym zniewoleniem jest powiedzenie
                "jesli się nie napiję, to nie będe się bawić". To znaczy że wódka na tyle cię
                zniewoliła, że nie jesteś w stanie bez niej zrobić imprezy. Ja jestem wolna,
                więc bawię się wszędzie i z każdym. Jest wódka, to piję. Nie ma wódki, to nie
                piję. I żadna wódka nie
                będzie decydować, czy będę się bawić.

                A poszlibyście na wesele do muzułmanów, którzy mają całkowity zakaz spożywania
                alkoholu ? I co specjalnie dla pijącego gościa postawiliby wódkę na stole ?

                Ja tu nie chcę propagować żadnych religijnych treści. Tylko apeluje o odrobinę
                szacunku i tolerancji do ludzi. Jeśli ktoś podejmuje jakiś wybór, dotyczy to
                jednego wieczoru, to dlaczego tego nie uszaniować.

                Gdyby mlodzi zdecydowali się na wesele wegetariańskie, to przynieślibyście
                jedzenie z Mc Donalda ? A może własne schabowe z domu. Mam tez i znajomych -
                wegetarian (to nie ci bezalkoholowi - to zupenie inne klimaty). Jest to
                filozofia życia. Gdyby zorganizowali wesele wegetariańskie, to bym na takie
                poszła. Gdyby wynajęli świetnego kucharza, który zrobiłby rewelacyjne dania
                bezmięsne, to czemu nie ??? Ale zaraz bylaby rozpacz pewnych ograniczonych
                jednostek, że czemu młodzi zakazują mięsa. I zadzwonliby po hamburgera, nie
                tykając jarskich potraw (nawet jeśli byłyby rewelacyjne).

                A co do dobrych gospodarzy - uważam że tamto wesele bezalkoholowe było świetnie
                zorganizowane. Mnóstwo jedzenia (nie do przejedzenia), mięso, desery, zimne i
                ciepłe przystawki, soki i cola... Do tego profesjonalny zespół (który kosztował
                kupę kasy).

                Udane wesele to nie tylko muzyka, jedzenie, czy alkohol. To też goście. I tu
                jest chyba sedno sprawy.
                • kol.3 Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 21:17
                  Cały czas nie przyjmujesz do wiadomości, że religia katolicka wcale
                  nie zabrania picia.
                  • madziaq Re: dziewczyna szmana 09.06.08, 09:40
                    A Ty cały czas nie rozumiesz, że nie chodzi o to, że religia katolicka zabrania
                    picia alkoholu, ale o to, że konkretne osoby zdecydowały się nie pić alkoholu. I
                    również zdecydowały się, że w ich domu i na przyjęciach przez nich
                    organizowanych nie będzie alkoholu. Proste? U mnie w domu się nie pali, mam
                    teścia, który pali około 2 paczek dziennie, trochę palącyzh znajomych i rodziny.
                    Kiedy przychodzą do mnie, wychodzą palić przed dom albo na balkon, bo wiedzą, że
                    dym mi śmierdzi i przeszkadza. Czy według Ciebie nie szanuję ich, wprowadzając
                    zasadę, żeby się powstrzymali od palenia w moim mieszkaniu?

                    Osoby z założenia nie pijące pozbawiają się pewnej przyjemności, jaką daje,
                    powiedzmy, wypicie paru kieliszków dobrego wina. Ale moim zdaniem prawdziwy
                    problem mają osoby, które "bez picia nie umieją się bawić". I to za nie właśnie
                    składają śluby abstynencji ci, którzy podpisują krucjatę.
                    • kol.3 Re: madziaq 09.06.08, 18:33
                      Dziewczyna szamana wyraźnie pisze o osobach, które nie piją z powodu
                      wiary.
                      Nie rozumiem idei tej krucjaty,o której piszesz, jest to zwykła
                      bzdura. Nie piją ci, którzy nia mają problemu alkoholowego, bo
                      uważają że pomogą pijakom?
                      Twoje porównanie z paleniem jest chybione. Palacze bierni są
                      narażeni na utratę zdrowia poprzez wdychanie dymu.
                      Jeśli ja nie piję nie widzę powodu, aby moi goście zmuszeni byli nie
                      pić alkoholu.
                      W całej tej sprawie z niepodawaniem wódki/alkoholu na weselach gra
                      rolę religia/krucjata. Otóż właśnie pary młode z bliżej
                      niewyjaśnionych przyczyn postanowiły podporządkować wszystkich gości
                      swoim poglądom.
                      Jeśli ktoś ślubował w kościele, że nie będzie pił - jego sprawa, ja
                      nie muszę się podporządkowywać jego ślubom. Nie cierpię fanatyzmu,
                      dewocji i źle zorganizowanych przyjęć.
                      • dziewczyna-szamana Re: madziaq 09.06.08, 19:34
                        Ja też nie rozumiem tej krucjaty. Też nie cierpie dewocji. W zyciu nie
                        podpisałabym takiego papierka, że się wyrzekam na całe życie dla idei.
                        Ale my tu nie dyskutujemy o światopoglądzie. Ta dyskusja jest o jednym
                        wieczorze. Idąc na takie wesele, nikt cię nie zmusza do podpisania tej krucjaty.
                        Nawet prosto po weselu możesz pojechac i się urżnąc w trupa. Chodzi o to, żeby
                        uszanowac czyjąś decyzję. Idąc na takie wesele, nie podpisujesz papierka na całe
                        zycie, ale na jedną noc. Krytykując taki światopogląd świadczysz o sobie jako
                        ciemnogród i tyle. I od ciemnych dewotek niczym się nie różnisz.

                        Z resztą na weselu u muzułmana też nie podaje się alkoholu, bo oni mają totalny
                        zakaz. U nich każde wesele jest takie. Poszłabyś do Muzułmanina, Żyda (tu z
                        kolei nie dostaniesz mięsa), Hindusa (gdzie na wołowine nie masz co liczyć) ???
                        A jak widzisz np parę Polka i Murzyn, to też budzi to twój niesmak, bo przecież
                        odstaja od schematu

                        Ja bylam na takim weselu. Przed tez miałam pewne wątpliwości, ale poszłabym
                        jeszcze na jedno takie.
                        Ty rzucasz stereotypami, ja ci odpowiem z własnego doświadczenia. To wesele bylo
                        perfekcyjnie zorganizowane wink
                        - jedzenia i napojów nie brakowało (jedzenia było mnóstwo, cola, soki, woda też
                        była bez ograniczeń)
                        - sala była bardzo elegancka, ze świetna obsługą wink
                        - wynajeli rewelacyjny zespół z wodzirejem (wodzirej w smokingu, pod muchą,
                        zespół całe wesele trzeźwy, bez przerw "a teraz na jednego")a byłam na weselu
                        alkoholowym, na których zespół był beznadziejny i się nudziłam crying(((
                        A teraz co do skąpstwa młodych wink
                        - za wodzireja zapłacili więcej, niż za normalny zespół i nawet wódka tyle by
                        nie kosztowała, co ten wodzirej
                        - nie chcieli prezentu w postaci koperty, od razu z góry mówili, że nie chca
                        koperty. zrobili listę prezentów, z których ceny nie były wyższe niz 300 zł. A
                        były i takie poniżej 100 zł (to i ja się mocno zdziwilam)
                        • kol.3 Re; dziewczyna szmamana 10.06.08, 06:52
                          Ależ my tu właśnie dyskutujemy o ŚWIATOPOGLĄDZIE i narzucaniu go
                          innym przez weselnych abstynentów. Ja nie krytykuję cudzego
                          światopoglądu, tylko nie życzyłabym sobie gdyby ktoś mnie w niego na
                          siłę ubierał. Poza tym nie przypisuj mi swoich poglądów na temat
                          Polki i Murzyna (ten fragment bardzo dobitnie o Tobie świadczy),
                          Twoje przykłady na temat innych wyznań są źle dobrane i nie posługuj
                          się wyzwiskami, skoro brakuje Ci argumentów. Nie rozumiesz tego co
                          czytasz, skoro przytoczyłaś źle dobrane fragmenty z Ewng. na temat
                          pijaństwa. Nie odróżniasz picia od upijania się.
                          • dziewczyna-szamana Re: Re; dziewczyna szmamana 10.06.08, 09:09
                            A jak to nie krytykujesz czyjegoś światopoglądu , skoro jeszcze pare postów temu
                            krytykowałaś ludzi należących do krucjaty.
                            Oj przeczymy samej sobie wink
                            Dlaczego moje przykłądy dotyczące innych wyznań sa źle dobrane ? Oazowcy to jest
                            pewna grupa wyznaniowa, taka sama, jak Muzulmanie czy Żydzi. Oazowcy należą do
                            Kościoła Katolickiego, są legalnie uznani przez KK, działają przy każdej
                            parafii. Są to więc katolicy, nie różnią się od muzułmanów, czy żydów.
                            A co uważasz za wyzwiska ? Dewotka i ciemnogród ? Ja tez tu występuje jako
                            dewotka, najśmieszniejsze że w realu jestem ateistką.
                            Ja dewocję rozumiem jako pewna ciemnotę umysłową, która nie wychodzi poza
                            schematy, a ty się pod to kwalifikujesz jeszcze bardziej, niż jawink
                            Narzucanie światopoglądu byłoby wtedy, gdyby warunkiem wstępu na wesele było
                            podpisanie krucjaty, oświadczenia że się nie bedzie piło itp. Dalej masz okazje
                            się napić, na przykład w toalecie. Nie będzie to kulturalne, ale nikt ci nie
                            zabrania przynieść sobie butelki i pić pod stolem. Narzucaniem światopoglądu
                            jest nachalna ewangelizacja, a to jest tylko zabawa bez wódki.
                            To ty obrażasz takich ludzi, zarzucając im niedbalstwo. Bo jak już pisałam, ich
                            wesele było jednym z najlepszych, na którym byłam.
                            Moje poglądy na temat związku Polki i Murzyna sa takie same, jak na temat dwóch
                            lesbijek, czy ortodoksyjnych katolików. Każdy ma prawo żyć tak, jak chce i
                            wiązać się z kim chce. To ty myslisz schematem i tak kwalifikujesz ludzi.Co w
                            tym złego, że ktoś żyje według
                            Te cytaty już tłumaczyłam. Na weselach rzedko bywa kulturalne picie, przeważnie
                            jest upijanie się, a to akurat Biblia potępia.

                            I jeszcze taki wesoły obrazek. Na jednym z wesel wysokoprocentowych, goście
                            weszli do sali... a tam na stole... nie ma wódki !!!! Tragedia !!!! I po
                            pierwszym daniu wychodzi wodzirej. I mówi: wódka się znalazła !!! Wjechała na
                            eleganckim wózku, ku radości gości i z ogromnym aplauzem. wejście miała lepsze,
                            niż para młoda.
              • michal_powolny12 Re: dziewczyna szmana 08.06.08, 20:24
                Wyhaśnij mi od kiedy dobra zabawa zależy od podanego w czasie
                imprezy jedzenia i dostępnego alkoholu a nie od:
                -jakości muzyki,
                -zdrowia weselników i ich kondycji,
                -poczucia humoru gości?
                Czy naprawdę dobra zabawa równa się wóda?
              • aiczka Re: dziewczyna szmana 29.06.08, 20:41
                > Skoro nikogo do niczego nie namawiają to czemu na ich weselu nie
                > było wódki?
                Chyba trzeba spojrzeć na to pod trochę innym kątem. Zorganizowanie "wesela bez
                alkoholu/mięsa/pomidorów/wymyślnych dań" nie polega na zamówieniu poczęstunku
                zawierającego wyżej wymienione elementy a następnie wydlubaniu ich i wyniesieniu
                na zaplecze. Polega na nieuwzględnieniu ich w ogóle w zamówieniu. To jest jednak
                co innego.
          • mell24 Re: dziewczyna szmana 10.06.08, 14:55
            kol.3 napisała:

            > Czy możesz mi powiedzieć dlaczego to picie alkoholu jest ze względów
            > religijnych źle widziane? Gdzie pisze w Ewangelii, że picie alkoholu
            > jest zabronione? Polecam zapoznanie się z fragmentem Ewangelii na
            > temat cudu w Kanie Galilejskiej - opisano tam wesele na którym
            > zabrakło wina. Jezus zamienił wodę w wino i to w dużych ilosciach by
            > goście dłużej i weselej się bawili.
            > Należy odróznić wskazania Ewangelii od poglądów dewotek.

            No ja właśnie też się zastanawiam nad "religijnością" jako głównym powodem
            rezygnowania z alkoholu na weselu... Chociaż zaliczam się do osób wierzących
            jakoś nie uważam, że alkohol to przyczyna całego zła na świecie... Bo bez
            przesady! Problem pojawia się jeśli ktoś nie potrafi się ograniczyć i ubija się
            - ale przykrywanie się religijnościątongue_out
            A może wino z Ewangelii ( W Kanie Galilejskiej) było słabsze niż dzisiejsze?big_grinDD
            • dagna83 Re: dziewczyna szmana 10.06.08, 17:13
              mell24 napisała:

              > kol.3 napisałasuspicious A może wino z Ewangelii ( W Kanie Galilejskiej)
              było słabsze niż dzisiejsze?big_grinD
              > D

              Oczywiście, że było słabsze!!! dlatego pili więcej hehe <lol>, a w
              ogóle do piekła pójdziesz! już dzwonię do ojca dyrektora ;-D
              • mell24 Re: dziewczyna szmana 10.06.08, 22:14
                dagna83 napisała:

                > mell24 napisała:
                >


                >
                > Oczywiście, że było słabsze!!! dlatego pili więcej hehe <lol>, a w
                > ogóle do piekła pójdziesz! już dzwonię do ojca dyrektora ;-D

                A czemu do piekła?tongue_out Przecież nie pracuję w banku przy kredytachbig_grinDD
                • dagna83 Re: dziewczyna szmana 11.06.08, 08:39
                  hahahahaha dobre, dobre!!!
                  • mell24 Re: dziewczyna szmana 11.06.08, 09:52
                    No, tak reklama mówismile)) No nie widziałaś?winkbig_grin
                    • dagna83 Re: dziewczyna szmana 11.06.08, 11:14
                      widziałam buahahahaha!!!!! XD ale ja już zadzwoniłam do ojca
                      dyrektora i za szerzenie "alkoholizmu" piekło masz murowane wink))))
                      ale nie martw się ja też tam będę hihihi....
          • i_ga Re: dziewczyna szmana 17.06.08, 10:17
            Brawo dla przedmówczyni, też niezrozumiałe jest dla mnie powoływanie
            sie tu na wiarę ... co mam jedno do drugiego..
            co do alkoholu do nie oszukujmy sie ale żyjemy w Polsce i tutaj dla
            95% społeczeństwa oczekuje, że na tekiej imprezie pojawi się alkohol.
            Moim zdaniem brak wódki czy tez innych trunków to brak szacunku dla
            gości. Jeśli ktoś nie chce ( to tez tyczy sie Młodych i ich rodzin)
            nie pije. Nie rozumię o co tak naprawdę chodzi założycielce wątku-
            boisz się że goście po paru głębszych zaczną się nie eleganco
            zachowywać???? jeśli tak to wybacz ale strasznie nisko oceniasz
            swoją rodzinę i znajomych..

            • memphis90 Re: dziewczyna szmana 28.06.08, 22:19
              A brak schabowego, to też brak szacunku dla gości...? To ja mam chyba wybitnie
              wyrozumiałą rodzinę, bo darowała mi brak tego nieszczęsnego wysmażonego
              schaboszczaka... Hyyy- ja nawet ROSOŁU nie podałam! Zgroza! Przecież na 95%
              wesel jest rosół i goście go na pewno oczekują. Oj, naprawdę szczęściara ze
              mnie- tyle razy obraziłam perfidnie moich gości, a oni grzecznie przełknęli
              obrazę i nie wyszli ostentacyjnie z wesela...
    • delikatesowa Re: wesele bez wódki 08.06.08, 18:57
      byłam na takim weselu...
      na sali zostały same kobiety, bo panowie poszli pić sobie "za
      winklem".
      wesele - katastrofa.
      siedzialysmy tak w 30 bab, nikt nie tańczył...
      nie popieram. jak piję, to dla dobrej zabawy, a nie po to aby
      się "urżnąć".
      u nas na weselu bedzie pół na pół: 1/2 gości pijacych vódkę, 1/2
      pijących wino.
      • kingafromsagres Re: wesele bez wódki 08.06.08, 20:36
        My właśnie robimy wesele bez wódki, alternatywą będzie wino. Wszyscy goście
        zostali o tym poinformowani i tego nie komentowali. Ok. niektórzy mają racje
        mówiąc, ze wesele robi się dla gości ale to nie oznacza iż koniecznie musi być
        wódka. Jak chcą sie napić to niech zrobią to w domu u nas maja sie dobrze bawić
        a jak ktoś nie potrafi tego robić bez wódki to już jego problem...
        • travka1 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 20:58
          no dobrze jestem w stanie zrozumiec wesele bez wodki ale juz nie
          rozumiem czemu robi sie w kolo tego tyle szumu ...cos musi byc na
          rzeczy ...w jakim celu informowac o tym gosci skoro to takie
          normalne? tak jak pisalam wyzej i jeszcze ktoras z dziewczyn jezeli
          traktujemy pojawienie sie lub nie alkoholu na stole jako wybor
          mlodych podobny do tego jakim jest wybor menu,zespolu,dekoracji sali
          itd . O tym wszystkim informuje sie gosci lub pisze na zaproszeniu?
          A juz tak na rozluznieniesmile bylam na weselu , ktore trwalo od
          godz.16 do 1 w nocy, alkoholu bylo full, w tym wodka i inne bajery
          ale mlodzi zamowili tylko obiad dla gosci,ktory serwowany byl ze
          dwie godziny , nastepnie byl deser i zostaly wstawione ciasta w stol
          i to koniec.Tak siedzielismy do 1 przy tych ciastkach...a panowie
          patrzyli ze smutkiem na te buteleczki wodeczki-nikt nie mial ochoty
          pic pod torciksmile czyli we wszystkim umiarbig_grin
          • kol.3 Re: wesele bez wódki 08.06.08, 21:26
            Ja natomiast rozpatruję cała sprawę w kategoriach
            prawidłowo/nieprawidłowo zorganizowanego przyjęcia. Umiejętność
            komponowania menu jest wielką sprawą, a niedbalstwo lub skąpstwo
            wystawia złe świadectwo gospodarzom.
            Oburzające jest dla mnie motywowanie niepodania alkoholu/wódki tym,
            że wesele jest dla młodych a nie dla gości, jak również podpieranie
            się sprawami wiary - co najmniej śmieszne i świadczące o
            nieznajomości Pisma Świętego.

            • stworzenje Re: wesele bez wódki 08.06.08, 22:33
              u nas byla,mimo,ze fanami imprezy z wodka i jej piedestaleniem nie jestesmy,ale
              i tak poszlo jej tyle co kot naplakal,bo kulturalni goscie byli smile.Na 65osob
              tyle poszlo,jakby kazda z nich wypila po kieliszku 100ml big_grin.
              Na weselu bez alkoholu mialam okazje byc jako gosc,udalo sie super,wszyscy sie
              bawili,brakowalo troche jednak winka,bo jak sie czlowiek tych mies roznych
              najadl,to tak na trawienie dobre by bylo.U nas wina bylo sporo i ono glownie
              szlo smile.a wodka byla symbolem smile.
            • lipcowa-panna Re: wesele bez wódki 08.06.08, 23:56
              Kol ale żeś się uczepiła tej wiary jak tonący brzytwy nie masz innych argumentów
              każdy Twój post to wzmianka o piśmie świętym. Czy my jesteśmy tacy ograniczeni
              że nie umiemy przez jedną noc spróbować czegoś innego bawić się bez wódki, zjeść
              wegetariańskie jedzenie. Pomyśl że takie wegetariańskie wesele może być jedyną
              okazją do spróbowania naprawdę świetnych dań jarskich, ale jak patrzę na
              większość ludzi czasem ich ciasny światopogląd nie pozwala wyjść poza granice
              mięcha i wódki a to już jest smutne i moim zdaniem bez jakiegokolwiek poziomu. A
              w temacie dyskusji byłam i na jarskim weselu z samym winem i na weselu bez wódki
              tylko z winami, jakoś nie przypominam sobie żeby ktoś wychodził na dwór żeby się
              napić czy miał skwaszoną minę jeżeli się nie napił wódki, wodzirej był taki że
              umiał rozkręcić każdego bez kropelki tejże osławionej polskiej wódki. Byłam też
              na weselach poza granicami naszego kochanego kraju i tam ludzie jakoś potrafili
              się bawić z winem w ręku bez wódki i robią to od pokoleń. Myślę że to zależy od
              kultury osobistej gości, czy przychodzą się pobawić z PM czy tylko skoro
              zapłacili jak najwięcej zjeść i wypić coby odbić sobie koszt imprezy. Smutne ale
              jakże prawdziwe.
              • dziewczyna-szamana z Pisma Świętego 09.06.08, 00:22
                a to ja rzucę paroma cytatami z PŚ wink
                ludzie którzy mówią, że PŚ nie zakazuje picia alkoholu, znają tylko Ewangelię o
                Kanie Galilejskiej.
                tymczasem :

                1 Kor 5, 11
                Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się
                bratem5, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą,
                pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.

                Mt 24,49
                Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: "Mój pan się ociąga", 49 i
                zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, 50 to nadejdzie
                pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. 51
                Każe go ćwiartować19 i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce.

                Syr 19.1
                Robotnik pijak nie wzbogaci się,
                a kto ma za nic małe rzeczy, wnet podupadnie.
                2 Wino i kobiety wykoleją mądrych,
                a kto przylgnie do nierządnic, będzie bardziej bezwstydny;

                Prz 23,20
                nie bądź z tych, co winu hołdują
                lub mięsem się lubią obżerać;
                21 bo pijak i żarłok jest w nędzy,
                ospałość chodzi w łachmanach.

                Koh 10.17
                Szczęśliwyś, kraju, którego król ze szlachetnie urodzonych pochodzi,
                i gdzie książęta w czasie właściwym ucztują,
                na sposób męski, bez uprawiania pijaństwa.

                • gringo68 wódka - jak najbardziej 09.06.08, 09:05
                  wesele, jak ktoś zauważył, jest dla młodych i dla gości, więc
                  zarówno potrzeby młodych jak i gości powinny być zaspokojone, jeśli
                  goście piją, to nie mozna im narzucać swojego jedynie słusznego
                  światopoglądu...

                  kolejna sprawa - jak ktoś znowu zauważył, wesela, kiedy biesiadnicy
                  uwalali się do nieprzytomności i leżeli zarzygani po kątach to
                  raczej long time ago in a galaxy far away, albo specyfika niszowych
                  środowisk...w przeciągu 10 lat zaliczylismy z 30-40 wesel w róznych
                  miejcach i u rożnych ludzi, nie zauwazyłem tam aby pijaństwo było
                  reguła, wprost przeciwnie...

                  i znowy jak ktoś wyżej zauważył, na udana imprezę składają się rozne
                  czynniki, dobry alkohol jest jednym z nich, jakby nie było...akurat
                  picie na humorek jest jak najpardziej passe, po to się oprzecież
                  pije...

                  wiara? wiara (katolicka) nie wyklucza alkoholu, więc ten argument
                  jest chybiony, no chyba, ze mlodzi zlozyli sluby, albo ich wiara
                  wyklucza picie alkoholu, wtedy trzeba to uszanować, aczkolwiek jesli
                  gości pija, to trzeba im na to pozwolić...

                  wino??? ok, ale po winie zgon i kac jest tragiczny i wcale nie
                  trzeba się nim upić...po dobrej zmrożonej wódce sensacje kacowe są
                  znacznie mniej dolegliwe, warto więc dać gościom wybór, tym
                  bardziej, że nie każdy lubi wino, nie każdy lubi wytrawne, nie każdy
                  lubi czwerwone itp itp...

                  fikołki i inne drinki pozostawiam bez komentarza, owszem cioteczka z
                  mamuśką moga sobie chlapnac po jednym czy dwóch, wieksz ilośc grosi
                  gorszymi konsekwencjami niż po winie...
                  • martina.15 Re: wódka - jak najbardziej 09.06.08, 14:59
                    ja mam pytanie do autorki watku: ile bierze taki wodzirej?

                    ja nie mam zamiaru stawiac wodki na swoim weselu jesli ani ja, ani moja polowka
                    wodki nie pijemy, ba, nie lubimy. moi rodzice sa totalnie niepijacy, od
                    kilkunastu lat i jakos spokojnie sobie radza na kazdej takiej imprezie do samego
                    rana, bawiac sie jak inni (ci co oczywiscie nie zachlali w trupa). u brata na 80
                    osob tesciowa wymusila zakup chyba 65 butelek, zostalo ponad 50... uncertain ludziom
                    bardziej pasowal stol win (i martini i tym podobnych), do takiego stopnia ze
                    powtorzono to na poprawinach. nikt na kaca po winie nie narzekal.

                    ja widze u siebie barek czy stol podobny do tego jaki mial brat. same plusy-
                    mamy to co lubimy, nie wydajemy piekielnych ilosci kasy na cos czego nie lubimy
                    a i gosci nie mamy rzygajacych po katach. i jakos nie wierze zeby moja rodzina
                    miala zawiesc i nie tanczyc i nie bawic sie- sa zbyt kulturalni.



                    ps. jak kto lubi to niech wode daje, to jest tylko moje zdanie.
                    • claridad Re: wódka - jak najbardziej 10.06.08, 01:40
                      Hej,
                      przepraszam, że dopiero teraz, ale przygotowania weselne mnie pochłonęły
                      zupełnie, tak bardzo, że nawet nie miałam okazji tutaj zajrzeć.
                      Już mówię - wodzirej sam z siebie bierze 1000 - 1500zł. Zależy od opcji smile Do
                      tego dochodzi zespół, za który płaci się osobno. Zresztą ten zespół który my
                      będziemy mieli ma dwie ceny - za standardowe wesela jedną, za wesela
                      bezalkoholowe drugą. Aż strach powiedzieć to co teraz powiem, bo pewnie
                      zacietrzewienie kwestią wiarą i tego, że ludzie nie pijący nie mają racji, sięga
                      tutaj zenitu, ale zespół to osoby wierzące i niepijące więc chcą promować takie
                      wesela.
                      Spotykam się z nimi za dwa tygodnie więc wtedy będę dysponowała większą ilością
                      konkretów cenowych i nie tylko.

                      Zerknęłam szybko na odpowiedzi i tak myślę sobie, że wodzirej i wódka to
                      zupełnie dwa przeciwstawne sposoby organizacji wesela. Na "normalnym" weselu z
                      wódą i tradycyjnym zespołem ludzie mają jednak dość jasno wyryte klisze zachowań
                      - wiadomo, "gorzka wódka, nie będziemy pili..." - zabawą jednak nikt raczej na
                      poważnie nie kieruje - powszechnie znane "a teraz idziemy na jednego". Ludzie
                      piją wódkę jako dopalacz - żeby się dobrze bawić. Wodzirej natomiast zajmuje
                      ludzi cały czas - ciągle coś się dzieje. Właściwie pełni taką samą rolę jaką w
                      mniemaniu gości pełni wódka - zachęca i rozkręca do zabawy. Tyle tylko, że bez
                      negatywnych konsekwencji.

                      No i niezupełnie mogę się zgodzić z faktem, że wesele jest zupełnie dla gości.
                      Bo jeśli by tak myśleć to można by oszaleć - suknię ślubną trzeba by wybrać taką
                      jaka się Rodzicom podoba - w końcu to ich święto, ich radość. Przykład skrajny,
                      ale ponieważ pora późna skracam myśli. I tak to.
                      Bo nagle jakoś tak okazuje się, że "trza mieć wódkę na weselu".... A we mnie
                      rodzi się zdziwienie - jak to jest, że brak wódki wzbudza takie kontrowersje? I
                      coś w tym jest znacznie poważniejszego niż się wydaje, bo brak rosołu z
                      pewnością by takich wątpliwości nie wzbudzał. A już nawet Kazik zauważył, że
                      rosół na weselu "rules" wink
                  • memphis90 Re: wódka - jak najbardziej 28.06.08, 22:24

                    > wesele, jak ktoś zauważył, jest dla młodych i dla gości, więc
                    > zarówno potrzeby młodych jak i gości powinny być zaspokojone,

                    A jak Ty to sobie wyobrażasz? Dzwonisz do każdego gościa z osobna z listą pytań:
                    czy ciocia/wujek pijają wino, czy wódeczkę? Czy wolą disco-polo czy orkiestrę
                    symfoniczną? rosołek czy barszczyk, a może krem ze szparagów? kuchnia typowo
                    polska czy mogą być elementy japońskie/wege/francuskie/włoskie? a serwetki na
                    stołach jakie mają być, zeby się z cioci kreacją nie gryzły? I potem analizujesz
                    i dobierasz każdy szczegół pod każdego gościa z osobna?
                • vickydt Re: z Pisma Świętego 09.06.08, 15:59
                  > a to ja rzucę paroma cytatami z PŚ wink
                  > ludzie którzy mówią, że PŚ nie zakazuje picia alkoholu, znają tylko Ewangelię o
                  > Kanie Galilejskiej.
                  > tymczasem :
                  >
                  > 1 Kor 5, 11
                  > Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając si
                  > ę
                  > bratem5, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą
                  > ,
                  > pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.


                  no wiec jednak problem z przyswojeniem slowa pisanego, skoro dla Ciebie "być
                  pijakiem" i "wypić kieliszek" to to samo. Jednak oazowy dewotyzm zrobil swoje.
                  • dziewczyna-szamana Re: z Pisma Świętego 09.06.08, 19:16
                    No i pięknie, awansowałam na oazową dewotkę wink))))
                    szczególnie że biorę ślub cywilny, właśnie dlatego, że w Kościele byłam ostatnio
                    w październiku i totalnie nie stosuje się do zaleceń KK wink)))))))))aż pokaże
                    narzeczonemu, tez się uśmieje

                    O dziwo ci moi znajomi oazowi, przyjęli tę decyzję spokojnie, nie namawiają na
                    kościelny. Oni wiedzą, że my nie wierzymy, a my wiemy, jacy sa oni. A mimo tego
                    szanujemy swój światopogląd. I oni tak samo przyjdą na nasz cywilny, jak my na
                    ich wesele bez alkoholu.

                    Cytaty podałam specjalnie, dla osoby, która pisze, że w biblii nigdzie nie
                    potępia się alkoholu. A otóż sie potępia i znalazłam takich pare fragmentów
                    (zapewne jest więcej, ale nie jestem tak oblatana.) Zarzucanie takim osobom, że
                    nie znają PŚ to bzdura, bo w PŚ jest kilka fragmentów potepiających pijaństwo.
                    Jan Paweł II tez popierał abstynencję, nie mam na to cytatów, ale będę miała
                    wieczorem, jak kolezanka mi podeśle.

                    Wypic symboliczny kieliszek to nie pijaństwo i tego biblia nie potępia. Ale juz
                    pisanie "jesli się nie napiję, to nie wyjde na parkiet" już się pod pijaństwo
                    kwalfikuje. Nie widzialam na weselu, żeby ktoś symbolicznie zadowolił się 1
                    kieliszeczkiem. Samych toastów jest z 5-6. A pomiędzy toastami się tez coś
                    chlapnie. Więc wesela się pod pijanstwo kwalifikują tongue_out

                    U mnie alkohol będzie, wódka też. Nawet się zastanawiam nad wynajęciem barmana,
                    żeby były drinki. Ja caly czas nie
                    teraz wyszłam na oazową wariatkę, a ja tylko szanuję inny światopogląd.
                    Wypisałam się z KK, bo nie podoba mi się brak szacunku np do lesbijek i gejów. A
                    ja bym do lesbijki na ślub też poszła. Do gejów również. Ale tak samo nie podoba
                    mi się najazd na ludzi z oazy, bo to ich życie, ich wybór i ich decyzja. Póki
                    mnie nie ewangelizuja na siłę, ja się w ich życie nie wtrącam.

                    A na przykład jesli kobieta wyrzeka się dobrowolnie czekolady, bo jest na
                    diecie. Więc wyrzeka się i nie je - wszystko jest ok. Wegetarianie to też troche
                    jak dziwacy są traktowani, ale ujdą. Ale jak ktoś się wyrzeka alkoholu, to już
                    jest źle.
                    • michal_powolny12 Re: z Pisma Świętego 09.06.08, 19:55
                      Problemem jest tak naprawdę stereotyp wesela-musi być zespół, wóda i
                      schabowy. Inne się nie liczą. Jka ktoś idzie pod prąd to jest
                      dewotem. Widzisz nie piję i z kościołem katolickim od ponad 12 lat
                      jestem na bakier. Znam katolików którzy bez wódy nie potrafią się
                      bawić a jednocześnie znam ateistów którzy bez dopalaczy potrafia to
                      robić.
                    • vickydt Re: z Pisma Świętego 10.06.08, 10:28
                      > No i pięknie, awansowałam na oazową dewotkę wink))))

                      nie wiem, co gorsze: dewotyzm czy mylenie kieliszka trunku z pijanstwem

                      >Cytaty podałam specjalnie, dla osoby, która pisze, że w biblii >nigdzie nie
                      > potępia się alkoholu.

                      bo sie nie potepia. Pijanstwo a alkoholizm to dwa odrebne pojecia.

                      >Nie widzialam na weselu, żeby ktoś symbolicznie zadowolił się 1
                      > kieliszeczkiem. Samych toastów jest z 5-6. A pomiędzy toastami się tez coś
                      > chlapnie. Więc wesela się pod pijanstwo kwalifikują tongue_out

                      No coz, wspolczuje traumy. Zagladania do talerzy i kieliszkow tez wspolczuje.

                      >Ja caly czas nie
                      > teraz wyszłam na oazową wariatkę

                      que? Co to jest "cały czas nie teraz"? Oj, zaplątalo się biedactwo.

                      >Nawet się zastanawiam nad wynajęciem barmana,
                      > żeby były drinki

                      No wyczyn nie lada. Zabrzmialo jak skok na bungee na przydlugiej linie. Taka
                      decyzja, no no.

                      > A na przykład jesli kobieta wyrzeka się dobrowolnie czekolady, bo jest na
                      > diecie.

                      To nie truje innym, zeby nie jedli, bo ona nie je.

                      Wszystko jest dla ludzi, jak ktos sie boi swoich reakcji to dorabia do tego
                      święto..e teorie.

                      --------------------------------------------------------------
                      o ile zdrowy człek czasem wątpi czy nie stał sie wariatem, o tyle wariat co do
                      swej normalności i choroby innych nie ma cienia wątpliwosci...
                • dagna83 Re: z Pisma Świętego 10.06.08, 17:29
                  to ja już po lampce wina i po paru drinkach(bo tak zazwyczaj na
                  weselach piję) idę do piekła?? ;-((( o matko!!! nie wiedziałam, jak
                  mam odkupić swoje winy?.... hahahahaha
                  dziewczyneczko_szamana Ty chyba jesteś z deczka przewrażliwionauncertain i
                  nie cytuj Pisma Świętego jak go nie rozumiesz, uważasz że jak ktoś
                  na weselu wypije a nawet się upije to juz jest nic niewartym
                  pijakiem? ŻAL MI CIEBIE......
                  • zefiryna.czarna Re: z Pisma Świętego 30.06.08, 05:07
                    Czy Ty czytalas wogole wypowiedzi dziewczyny_szamana? Bo mam wrazenie, ze troche
                    nie ogarniasz smile
                    Zastosuj sie do swojej rady, Dagno83 smile i nie odpisuj na posty ktorych tresci
                    nie rozumiesz.
                    No ale skad masz w sumie wiedziec czy zrozumialas czy nie... Moze czytaj po
                    kilka razy big_grin??
            • zefiryna.czarna Re: wesele bez wódki 30.06.08, 04:54
              Dla Ciebie to raczej jest oburzajace wszystko, co niezgodne z twoja opinia.
    • aniaoam Re: wesele bez wódki 09.06.08, 15:33
      To będzie wesele bez wódki czy bez żadnego alkocholu?
      Jeśli będzie alkochol goście sobie poradzą - kto będzie chciał ten
      się schla, kto zechce wypije trochę na chumor, dobrą zabawę i
      trawienie, kto nie będzie chciał nie ruszy alkocholu.
      A jeśli planujecie nie podawać żadnego alkocholu - będzie to
      niezapomniane wesele! - tzn. goście go nie zapomną i długo będą
      opowiadali że byli na weselu bez alkocholu!! - niektórym się to
      spodoba, innym nie.
      Myślę że skoro to WASZE wesele to powinniście zrobić tak jak chcecie.
      Byłam kiedyś na ślubie i przyjęciu na którym z alkocholu było po
      lampce szampana dla chętnych ( z połowa gości wypiła). Młodzi bardzo
      religijni, większość rodzin też, nikt się nie bulwersował.Osoby dla
      których najważniejsze jest upicie sie nie przyszły po prostu.
      • milowy_las Re: wesele bez wódki 09.06.08, 16:38
        ojejku ale nie o to chodzi żeby się schlać tylko żeby np wypić za zdrowie pary
        młodej. Jeśli ktoś się schla to będzie to świadczyło o braku kultury. Nie widzę
        nic złego w wypiciu kilku kielichów.
        • kol.3 Re: wesele bez wódki 09.06.08, 19:13
          Propozycję podania wódki na weselu łączy się niepotrzebnie z wizją
          schlania się, leżenia pod stołem i gadaniem, że ktoś bez wódki nie
          umie się bawić. Nikt nie mówi, że mają być hektolitry wódki i że ma
          się ona lać strumieniami. Powinna być podana, aby stworzyć gościom
          wybór, bo tak jest grzecznie wobec gości.Są osoby, które piją tylko
          wódkę, nie piją wina, nawet z przyczyn zdrowotnych (wrzodowcy). Nie
          rozumiem tworzonych wizji gromadnego upicia się gości weselnych
          wódką, jeśli planujecie podanie na weselu wina i piwa (fuj!), to
          dopiero jest dopalacz, którzy spowoduje nazajutrz masowe rzyganko i
          kaca giganta.
          Nie podpieram się PŚ jak mi zarzuca ktoś powyżej, tylko cytuję
          odpowiednie fragmenty, bo ciągle czytam na tym forum "nasze wesele
          będzie bez alkoholu/wódki bo jesteśmy wierzący".
          • memphis90 Re: wesele bez wódki 28.06.08, 22:29
            Wrzodowcy w ogóle pić nie powinni, jako że zarówno choroba wrzodowa jak i
            alkohol zwiększają ryzyko raka żołądka. A rak żołądka jest w pierwszej piątce
            nowotworów u mężczyzn z Polsce, przeżywalność 5 latnia plasuje się w najlepszym
            razie w granicach 20-25%. Argument z założenia nietrafiony.
      • madziaq Re: wesele bez wódki 09.06.08, 16:47
        AlkoHolu, na litośc faraona... Zazwyczaj nie wytykam błędów, ale ten "alkochol"
        tak mnie razi, że nie mogłam się powstrzymać...
    • kamelia04.08.2007 Re: wesele bez wódki 09.06.08, 16:47
      ja nie bardzo rozumiem jaki jest sens mówienia gościom, że bedzie
      dj, a nie kapela, ze wódki nie bedzie, bo cos tam, ze schabowego nie
      bedzie tylko bedzie duszona cielęcina z melonem.

      Zapraszasz gosci, czy przepraszasz, ze robisz jak chcesz? Poza tym
      takie informowanie gości ma taki skutek, ze zaczynają próbować
      narzucać ci wizję wesela tekstami typu, że wesele bez wódki, to nie
      wesele czy wesele musi być z żałosnymi zabawami itd.
    • listekklonu Re: wesele bez wódki 10.06.08, 08:20
      Rób takie wesele jakie Ci się podoba. Nie tłumacz się nikomu z braku wódki.
      Goście przychodzą tam dla Ciebie i pana młodego, a nie po to, żeby się uchlać.
      • drinkit Re: wesele bez wódki 10.06.08, 08:25
        listekklonu napisała:

        > Rób takie wesele jakie Ci się podoba. Nie tłumacz się nikomu z
        braku wódki.
        > Goście przychodzą tam dla Ciebie i pana młodego, a nie po to, żeby
        się uchlać.

        Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawe, ze goscie przychodza przede
        wszystkim sie bawic. Owszem, jest to wazny dzien dla najblizszych,
        rodziców czy przyjaciol. Ale cala reszta to goscie weselni, ktorzy
        chca sie bawic. Więc cieszenie sie ze szczescia pary młodej to
        jedno, ale niech goscie maja okazje do zabawy.
        • madziaq Re: wesele bez wódki 10.06.08, 09:27
          > ale niech goscie maja okazje do zabawy.

          Czyli znów pojawia się stereotyp, że jak alkoholu nie będzie to nie będzie
          zabawy. Otóż może być i to bardzo fajna, wszystko zalezy od dobrej organizacji.
          I niepodanie wódki nie jest niegrzeczne i nieuprzejme wobec gości, tak samo jak
          nie jest niegrzeczne wybranie określonych, powiedzmy, 4 dań z menu, podczas gdy
          restauracja ma w ofercie 20 dań i goście może woleliby coś innego. Np mój mąż
          należy do osób, które nieweile rzeczy jadają wink Lubi proste dania, a nie jakieś
          tam indyki faszerowane ananasem, czy coś w tym stylu. Wybierając menu
          kierowaliśmy się m.in. tym, żeby pan młody miał co jeść na własnym weselu. Tak
          więc indyk z ananasem odpadł na rzecz pieczonego kurczaka z frytkami i surówką.
          Czy zatem zachowaliśmy się nieuprzejmie, narzucając gościom nasze poglądy na
          temat jedzenia?

          Z alkoholi była wódka, wino białe i czerwone. Piwa np nie było wcale, tak samo
          nie było opcji robienia drinków, no chyba że ktoś sobie wódkę z sokiem
          pomieszał. O my niewychowani, ograniczyliśmy gościom wybór...
          • dziewczyna-szamana Re: wesele bez wódki 10.06.08, 09:38
            ale gdybyście ograniczyli mięso na przyklad z powodu wegetarianizmu, to byłoby
            juz szczytem nietaktu, bo narzucacie swój światopogląd !
            • memphis90 Re: wesele bez wódki 28.06.08, 22:31
              A co, jeśli ktoś by się do tego wegetarianizmu przekonał...? Zgroza!
          • mojboze Re: wesele bez wódki 10.06.08, 11:46
            Mówi się, że wesele jest dla gości, a nie dla Młodej Pary...
            Coś w tym jest...Pisanie tekstów "to moje wesele, więc będzie jak chcę", "jak
            nie chcą, to niech nie przychodzą", "jestem najważniejsza" zalatuje mi trochę
            programem Bridezillas (kto ma Wedding tv, ten pewnie kojarzy)

            Do tych, którzy piszą, że wódka jest bez klasy, że powoduje pijaństwo itd... -
            naprawdę można upić się zarówno wódą, winem, piwem jak i breezerkiem smile Człowiek
            z klasą też może mieć zły dzień i upić się dwoma kieliszkami wina.

            A co do takich wesel, byłam na jednym takim i było fatalnie. Nasi znajomi nie
            uznawali wódki, ale uznawali ją wszyscy inni. W końcu ratowaliśmy wesele
            zmuszając sie do zabawy. Ale strasi byłi nie zadowoleni. Niby potrafimy się
            bawić bez alkoholu, ale na weselu spodziewamy się czegoś innego...Niby młodzi
            postawili na swoim, ale mieli wesele, na którym prawie nikomu się nie podobało...

          • drinkit Re: wesele bez wódki 10.06.08, 14:37
            madziaq napisała:


            >
            > Czyli znów pojawia się stereotyp, że jak alkoholu nie będzie to
            nie będzie
            > zabawy.


            Słuchaj, alkohol istnieje m.in. po to zeby sie lepiej bawic. I nie
            rozumiem co jest w tym zlego. Nie mowie o schlewaniu sie gorzala w
            trupa, ale po prostu o zabawie z alkoholem i jedzeniem i muzyka. I
            tyle. W moim przekonaniu robienie ideologii z niepodawania alkoholu
            gosciom jest smieszne. Jak zapraszam gosci, to chce zeby sie czuli
            dobrze.
    • dagna83 Re: wesele bez wódki 10.06.08, 17:03
      Jak masz rodzinę co do nieprzytomności chleje, rzyga i pod stołami
      leży po alkoholu to dobrze robisz. Ja na szczęście miałam gości
      cywilizowanych smile)) a Tobie powiem, że goscie i tak beda mieli
      swoja wódkę lub inny alkohol gwarantuję Ci to!!! sama byłam na takim
      weselu i nieukrywam poszłam sobie na piwo w trakcie bo było gorąco i
      zabawa się nie kleiła, powiem Ci nawet, że to nic złego wypić piwo
      albo zimnego drinka w domu, a na imprezie tym bardziej
      dziewczynko...uncertain alkohol jest dla ludzi...
      • zefiryna.czarna Re: wesele bez wódki 30.06.08, 04:41
        Byli tacy cywilizowani jak Ty? smile
        > sama byłam na takim
        > weselu i nieukrywam poszłam sobie na piwo w trakcie bo było gorąco i
        > zabawa się nie kleiła, powiem Ci nawet, że to nic złego wypić piwo
        Szczyt kultury hihiihi

        Jak na "modelowej polskiej" budowie smile Bylo goraco, to my piwo wypili big_grin
    • mallastopa Re: wesele bez wódki 11.06.08, 10:03
      Witaj claridad!
      My również początkowo mieliśmy w planach wesele bez wódki (ze
      skromną ilością wina), ale w końcu zdecydowaliśmy się na wódkę.
      Przyczyną było głównie to, że mój wujek (nie wiedząc, że myślimy o
      takim weselu) powiedział, że był ostatnio na weselu bez wódki i
      musiał jechać na stację benzynową po butelkę. Moi kuzyni przyznali
      mu rację. Stwierdziłam, że chcąc nei chcąc i tak podpiją, a głupio
      żeby robili to za swoje pieniądze i pod nosem marudzili wink
    • inspira Re: wesele bez wódki 17.06.08, 12:04
      Witajcie,
      nie mam siły czytać całej dyskusji, bo widzę, ze i tak nie prowadzi ona do
      żadnych konstruktywnych wniosków (przynajmniej niektóre wypowiedzi.)

      TAK- miałam wesele bezalkoholowe (bez ŻADNEGO alkoholu). Ja sama jestem
      abstynentką z wyboru (KWC), ojciec mojego męża jest alkoholikiem (niepijącym).
      Nie wstydzimy się naszych poglądów, ani tego, że potrafimy się dobrze bawić bez %

      TAK- Na zaproszeniach napisaliśmy, że będzie to wesele bezalkoholowe. Tak jak
      wszędzie- parę osób nie przyjechało, powiadamiając nas wcześniej. Przyszli
      wszyscy Ci, którzy nas najgoręcej zapewniali, że nie przyjdą jak nie będzie
      alkoholu. Jak również bardzo wielu naszych znajomych, którzy szanują po prostu
      cudze wybory.

      TAK- zabawa była rewelacyjna ( oczywiście jestem nieobiektywna pisząc o własnym
      weselu,smile). Mieliśmy wodzireja i DJ'a, którzy potrafili rozgrzać i poderwać na
      parkiet nawet tych, którzy niby bez % nie potrafią zatańczyc...

      TAK- chcieliśmy pokazać innym, że można sie bawić w taki sposób ( a w naszych
      rodzinach nie wszystkie niestety wesela wyglądają równie kulturalnie i UPIJANIE
      się zdarza.)

      TAK- poszłabym na wesele wegetariańskie, muzułmańskie, z muzyką klasyczną, disco
      polo czy jakąkolwiek inną. Nie czułabym się w żaden sposób urażona jako gość, że
      ktoś próbuje mi narzucić swój światopogląd! Może warto poznać jego styl życia,
      kulturę, religię?

      NIE uważam, ze alkohol jest złem, a jego spożywanie grzechem ..... Na ślubie
      mieliśmy czytaną ewangelię o cudzie w Kanie Galilejskiej big_grin

      Pozdrawiam, życzę wszystkim udanych wyborów i wolności- nie zawsze najważniejsze
      jest "Co ludzie powiedzą" ...
      • listekklonu Re: wesele bez wódki 17.06.08, 19:47
        Bardzo mi się podoba Twoje podejście. smile
      • mwiska Re: wesele bez wódki 28.06.08, 15:38
        Hej, czy jeszcze któraś z Was ma za sobą wesele bezalkoholowe i tak dobrze je wspomina?
    • mike2005 Raz jeszcze 17.06.08, 12:24
      Pisałem już, ale najwyraźniej nie spodobało się to forumowemu
      cenzorowi. A więc się powtórzę: wesele bez wódki to nie wesele!
      • madziaq Re: Raz jeszcze 17.06.08, 12:30
        Nie ma to jak poprzeć swoją wypowiedź mnóstwem merytorycznych argumentów tongue_out A
        dla mnie wesele bez czekoladowego tortu to nie wesele i co? To jest argument,
        żeby wszyscy mieli na swoich weselach tort czekoladowy?
      • zefiryna.czarna mrrrry 30.06.08, 05:32
        Jestes tak lakoniczny, kategoryczny oraz kontrowersyjny mrrry (az Cie cenzuruje
        ten forumowy cenzor! big_grin) Bardzo konkretnie to jeszcze raz napisales! Ze za wodka
        jestes.
        No ale to chyba musi byc droga wodka? Bo przeciez panstwo mlodzi z dojrzaloscia
        finansowa nie moga podac taniej wodki gosciom ktorzy rowniez finansowo dojrzali sa!?

        ???
    • tomekxyz Re: wesele bez wódki 17.06.08, 12:49
      Na wielu weselach bez wódki goście byli bardziej pijani niż gdy
      wódka stoi na stole. Było tak jak napisała Pani travka1. Goście
      mieli ze sobą alkohol lub kupowali w trakcie imprezy. Nie jest
      problemem zamówić taxi lub podjechać na CPN czy do nocnego sklepu.

      Picie w większych ilościach, bez zakąski, po kryjomu, w stresie, nie
      z małego kieliszka tylko przynajmniej z literatki lub szklanki.
      Efekty łatwo przewidzieć. Jakoś też goście niechętnie siedzieli przy
      stole, tylko gdzieś znikali niby to na papierosa, przewietrzyć się.

      Pewne potrawy nie pasują do piwa czy wina. Przy piwie można zrobić
      grilla, ale nie podać np śledzie, galarety czy inne przystawki.

      Przy całkowitej abstynencji, bo i takie wesela się zdarzają,
      atmosfera była raczej sztywna, a wesele kończyło się wcześnie. Jakoś
      nagle gościom nie chciało się bawić, tylko każdemu coś wypadało, że
      musiał wcześniej wyjść z imprezy.

      Grałem wiele imprez, gdzie był pełen zestaw alkoholi i nikt się nie
      upił. To, czy się goście upiją, nie zależy od tego, jakie postawicie
      trunki, tylko od ich mentalności.
      • kol.3 Re: wesele bez wódki 17.06.08, 19:14
        Sprawa przyjęć bezalkoholowych dotyczy nie tylko wesel. Mam w swoim
        otoczeniu osoby wierzące, które w pewnym momencie nagle oświadczyły
        nam, że ślubowały, iż pić nie będą. U siebie na przyjęciach alkoholu
        nie podawały a jeśli już, to w aptekarskich ilosciach, np. jedna
        butelka wina na 20 osób + parę piw. Goście przyjmowali to bez
        większych komentarzy.
        Gospodarze tych bezalkoholowych przyjęć na imprezach w innych
        domach, gdzie podaje się alkohol, za kołnierz nie wylewali.Mimo
        ślubowania pili wódkę, wino i inne podane alkohole. Pili równo i
        obficie.
        Dlatego mam mieszane uczucia co do przyjeć bezalkoholowych. Jeśli
        stoją za tym powody takie jak walka z alkoholizmem, programowa
        abstynencja - rozumiem. Natomiast nagłe i tymczasowe akcje tłumaczę
        po prostu tanim cwaniactwem i skąpstwem.
    • koizumi_r Re: wesele bez wódki 17.06.08, 20:24
      hej,
      my z chłopakiem postanowiliśmy już dawno, że na naszym weselu- a raczej
      przyjęciu weselnym alkoholu nie będzie. Powód jest prozaiczny- spora część
      naszych rodzin ma problemy z piciem alkoholu w umiarkowanych ilościach. A
      wysłuchiwanie ich tekstów po % jest po prostu żenujące.
      Ostatnio powiedzieliśmy o braku alkoholu cioci mojego chłopaka- od razu
      powiedziała, że się nie pojawi. Ale na szczęście wiem, że nie mówiła poważnie.
      Ogólnie rzecz ujmując. Wesela bez alkoholu da się zorganizować i mogą być
      naprawdę fajne. Pod warunkiem, że goście mają klasę i potrafią uszanować decyzję
      młodych.
      W końcu wesele jest dla jednych i drugich.
      • dagmara-k Re: wesele bez wódki 28.06.08, 18:17
        nasze wesele bylo bez wodki. byli goscie, ktorzy dobrze sobie winem doprawili
        zabawe i to ich sprawa, fajnie, ze sie dobrze bawili. byla jedna osoba, ktora
        nie dala rady bawic sie bez wodki i znalazla sobie dojscie do niej. mysle ze
        raczej swiadczy to o tej osobie, ze okazala sie niekulturalna, niz o nas, zesmy
        tej wodki nie postawili.
        co do tego swiatopogladu. oboje nie pijemy wodki, bo ona nie ma smaku dla nasbig_grin
        ot caly swiatopoglad. jeden wieczor na naszym przyjeciu bez wodki nie zagraza
        niczyjemu swiatopogladowi i nie ma nic wspolnego z narzucaniem. narzucanie
        swiatopogladu to jest wlasnie wciskanie komus na sile, ze wodka na weselu musi
        byc bo to niekulturalnie czy dziecinnie.
        aha
        nie jestesmy ani katolikami ani alkoholikami.
        nasze wesele po slubie cywilnym udalo sie bardzo.
    • memphis90 Re: wesele bez wódki 28.06.08, 21:55
      Ja miałam wesele bez wódki. W zasadzie było tylko wino, kilka butelek wódki
      stało na wszelki wypadek (na życzenie teściów), ale żadna nie została nawet
      napoczęta. Winko ładnie zeszło, choć resztki dopijałam jeszcze przez kilka
      miesięcy. Zabawa była piękna, było ciepło, rodzinnie, z tańcami dla chętnych (co
      ciekawe- "wzięciem" cieszyły się spokojne kawałki do pokołysania), bez
      sztucznych zabaw i walczyków w kółeczku. Ja wspominam ten dzień jako jeden z
      najwspanialszych, jakich doświadczyłamsmile U mojej siostry wódka była i po 2-3
      rano zrobiło się tak... remizowo- faceci bez marynarek i krawatów, pijanym
      głosem wyśpiewujący przyśpiewki itp. Nie lubię takich klimatów.
      • gringo68 wino 28.06.08, 22:20
        niestety po winie zgon jest znacznie gorszy niż po wódce...
      • mwiska bezalkoholowe 28.06.08, 22:50
        Piszę tekst o trendach ślubnych i zastanawiam się, czy trudno jest przekonać rodzinę do przyjęcia bez procentów i czy ludzie są wogóle w stanie się bez alkoholu bawićsmile
        • edda11 Re: bezalkoholowe 30.06.08, 08:51
          popieram wesela bez wódki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka