80vika
09.07.08, 15:13
Witam,
Pół roku temu zamówiłam suknię ślubną w rozmiarze 38, bo taki był
odpowiedni dla mnie wg pań w salonie mimo, że juz wtedy troche mi to
nie pasowało bo suknia w tym rozmiarze, którą mierzyłam była dość
luźna.
W ubiegłym tygodniu byłam na pierwszej przymiarce i okazało się, że
suknia ze mnie spada dosłownie, trzeba zwęzić ok. 4 cm z każdego
boku.
Suknia jest bez ramiączek jednoczęściowa gorset z 4 fiszbinami.
Martwie sie teraz czy uda sie to wszystko dopasować. Jak zwęzić ten
gorset żeby całość nie straciła fasonu.
Czy któraś z Was miała podobne poprawki w sukni? Czy krawcowa sobie
z tym poradziła?
Zastanawia mnie jeszcze sprawa długości, okazało się że przy moim
wzroście (168 plus 6cm obcas) suknia nie wymaga skracania... Na jaki
wzrost szyte są te sukienki?