Dodaj do ulubionych

ślub o 18.45

26.08.08, 12:09
Mamy juz zarezerwowany kosciół i salę..ale zaczęły mnie ogarniać
wątpliowości czy msza na 18.45 nie jest za późno. Co prawda ślub
bedzie 30.05 (czyli teoretycznie dni są długie)..Licząc, że msza
potrwa 45 minut, życzenia 30 minut..i mamy 20..przejazd na wesele
czyli rozoczęcie wesela 20.30-21.00..
Z jednej strony tłumaczę sobie, ze jest ok..bo przynajmniej nawet
najstarsi będą minimum do północy, do oczepin..a znajomi- do białego
rana..Ale watpliowsci pozostają..czy któraś z Was miała lub była na
tak późnym ślubie? co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 12:40
      ja bym brała
      jak dla mnie super godzina
      byłam na takim slubie i było ok
      • kasiakasia111 Re: ślub o 18.45 26.08.08, 12:57
        Ja tez mam znajomych ktorzy brali slub o 19, było super!!!
        • mojboze Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:04
          Bardzo w porządku godzina.

          Zależy kto co lubi, ale dzięki temu można od razu pojechać na wesele. Rozwiązuje
          to problem gości spoza miejsca ślubu, który nie ma co ze sobą zrobić w ciągu dnia...
    • viesnia Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:01
      Dla mnie byloby za pozno, ale ja jestem za w miare wczesnie godziny
      (mamy o 14.00, ale narzeczony chcial juz o 12.00). W ogole, nie
      rozumiem sensu czekania caly dzien na slub - co to za przyjemnosc
      spedzania calego dnia szykujac sie i stresujac, zeby w koncu
      wieczorem pojechac do kosciola. (Widzialam slub latem o 20.00 - bez
      sensu wedlug mnie). Wole wziac slub i reszte dnia tym sie cieszyc.
      Ale kazdy robi tak, jak jemu jest wygodniej.
      • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:04
        Może jestes ze Śląska gdzie śluby z zasady są baaardzo wcześniesmile
        • kasiakasia111 Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:13
          oj tam, całe życie jest na to, żeby się ze ślubu cieszyćsmile jak jest ślub o 12.00
          to w znacznej części przypadków po północy się kończy
          • kaamilka Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:16
            Kasia, widzę, że mamy podobne zdanie na temat
            tego "najszczęśliwszego dnia w życiu" smile
            • viesnia Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:26
              Tez mam podobne zdanie.
        • viesnia Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:16
          Nie, nie jestem ze Slaska.

          Ale co mozna robic do 18.00: dobra, nie musisz zrywac sie rano do
          fryzjerki, masz czas na makijaz, ale to max 4 godziny (chyba).
          Powiedzmy, od 10.00 do 14.00. Jezeli nie jedziecie na zdjecia, to co
          wtedy: reszte dnia sie ubierac? Nie jestem zlosliwa, po prostu nie
          rozumiem do konca.
          • mojboze Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:22
            Teoretyczny mój plan:

            9.00 - śniadanko, po rozkosznie przespanej nocy.
            10.30 - manicure
            12.00 - fryzjer
            14.00 - makijażystka
            15.30 - coś muszę przekąsić, napić się kawy
            16.00 - ubieram się w suknię, a moje najbliższe (świadkowa i siostry) zawiązują
            dzielnie gorset.
            16.30 - wyjazd do kościoła
            17.00 - ślub

            Gdybym miała później ślub, to dłużej bym spała smile
            • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:27
              ja bym jeszcze, znając siebie, wpadła na siłkę dla odstresowaniasmile))
              • ga_lapagos Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:31
                ja jeszcze nie mam ustalonej godziny na 100% ale na pewno bedzie to po 17ej, o 19ej byloby swietnie, kocham pozne popoludnia, ale obawiam sie, ze we wrzesniu po mszy o 20ej bedzie juz ciemno.
                potem na kolacje i balety do rana big_grin

                -
                ja?
                wrednygalapagos.blox.pl/html
                • mojboze Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:34
                  Pod koniec września bedzie już ciemno...
                  • ga_lapagos Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:04
                    no wlasnie tego sie obawiamy i dlatego slub bedzie pewnie na 17a.
                    ale to wszystko potwierdzi sie dopiero za miesiac smile

                    -
                    ja?
                    wrednygalapagos.blox.pl/html
                  • ewelinka_1986 Re: ślub o 18.45 28.08.08, 11:35
                    na koniec wrzesnia ide na slub ktory w kosciele zaczyna sie o 19,
                    dziwna pora, ale coz, to nie ja wybieralam
                    • mojboze Re: ślub o 18.45 28.08.08, 12:16
                      No nic, będzie po prostu ciemno, ale to w sumie nie szkodzi.
                      Tyle, że zdjęcia po ślubie będzie trudniej zrobić.

                      Wieczorna aura jest bardzo przyjemna, szczególnie jeśli jest ciepło jeszcze...
            • sagaaga Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:37
              dzieki, generalnie uspokoiłyście mnie..dzięki!! bedzie dobrze smile
              • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 13:43
                pewnie ze będzie,
                "taka impreza" w ciepłym blasku zachodzacego słońca jest super
                smile
                • kaamilka Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:11
                  Kava, widzę żeś pełna optymizmu ;P
                  • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:14
                    no nie całkiem, ale staram się
                    dziś ostatni, przed slubem, dzień pracy smile stąd ten optymizm
                    szkoda tylko że wakacje dopiero od 17.09, ale co tam!
                    Wiesz Kamilka, ja musze być optymistyczna, bo nic innego mnie nie
                    ratujewink
                    • ga_lapagos Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:16
                      Kava,
                      zauwazylam wlasnie ze twoj slub za trzy dni smile
                      i jak morale?

                      -
                      ja?
                      wrednygalapagos.blox.pl/html
                      • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:19
                        regularnie odreagowuje na siłownismile))
                        jak wychodzę to jest okismile
                        ale generalnie to mam cykorauncertain
                    • kaamilka Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:21
                      Kava, na pewno to będzie Twój "najpiękniejszy dzień w życiu"! wink Ja
                      ślubowałam w środę a jeszcze w poniedziałek pracowałam w biurze -
                      ale u mnie to trochę inaczej bo jak nie pracuję to nie zarabiam,
                      więc nie jest mi szczególnie śpieszno do wszelkiego rodzaju
                      urlopów... smile A Ty sobie wyobraź, jak fajnie będzie po tym 17.
                      września. Albo podróż poślubna w ciepłe kraje albo jesienne wieczory
                      w kapciach w domu! A wszystko to w dodatku z mężem! Super! smile
                      • ga_lapagos Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:25
                        Kava,
                        Kamilka ma racje Ty juz za 3 dnie bedziesz miala meza , a ja dopiero za rok big_grin

                        -
                        ja?
                        wrednygalapagos.blox.pl/html
                        • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:28
                          No wiem, wiem!!!
                          najtrudniejsze jest dla mnie rozstanie z nazwiskiem (podwójne byłoby
                          za długie, a tylko panienskie odpadło w przedbiegach-chłop
                          oprotestował)
                          Zmiana nazwiska po 30 latach (!!!!) to ciezka sprawasmile
                          • ga_lapagos Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:31
                            dla mnie to tez dziwne,jak zmiana imienia zwlaszcza ze ja rodowe mam podwojne, dlugie, a chlop ma krociutkie.
                            ale ja chyba nie zmienie.
                            no jeszcze mam rok na zastanowienie smile

                            -
                            ja?
                            wrednygalapagos.blox.pl/html
                            • kavainca Re: ślub o 18.45 26.08.08, 14:35
                              dziwne i trudneuncertain
                          • michal_powolny12 Re: ślub o 18.45 28.08.08, 14:12
                            A co on miał do gadania? Nie rozumiem was kobiety-zmiana nazwiska-bo
                            pan tak chce, zmiana miejsca zamieszkania bo pan tak chce, kuchnia-
                            bo pan tak chce, sprzątanie w domu bo pan tak chce. Czy prawdziwa
                            kobieta to taka która wykonuje wszelkie rozkazy pana swego mężem
                            nazywanego? Czy nie lepiej żyć w małżeństwie opartym nie na
                            podległości ale na dialogu? Takim gdzie wszelkie decyzje dotyczące
                            wspólnych spraw są obgadane wspólnie. W przypadkach gdy sprawa
                            dotyczy wyłącznie jednego z nich to sam zaintereosowany podejmuje
                            decyzje bez koniczności uzyskiwania zgody drugiej strony.
                            Czy to nie fajniejszy związek?
      • nonoa Re: ślub o 18.45 01.09.08, 14:19
        Dla mnie również zbyt późno... Szkoda dnia na stress i przygotowywanie się...
        Nie, nie zbyt późno... Starsi odpadną wcześniej, dzieci też no i kto ma się
        bawić? Jeśli 80% gości to ludzie młodzi to ok, w innym przypadku będzie nudno i
        szybko się skończy... A przecież ma to być Tw najpiękniejszy dzień a nie tylko
        kilka godzin. Pozdarawiam
    • emrem Re: ślub o 18.45 26.08.08, 21:11
      Ja byłam. Na własnym. smile

      Ślub bralismy o 19:00 i tego dnia oprócz fryzjera nie miałam nic do
      roboty. Dla relaksu obejrzałam film.

      Gdyby nie fakt, że w dniu naszego ślubu nad miastem przeszła
      nawałnica i nie dało się prawie wyjść z kościoła, byłaby to super
      godzina. Ślub był w sierpniu, więc teoretycznie po zakończeniu mszy
      w okolicach godz. 20:00 powinien być romantyczny zachód słońca. wink

      Mimo wszystko osobiście polecam.
      • mmmmarta Re: ślub o 18.45 26.08.08, 23:10
        Ja też byłam i polecam. Cały dzień na relaks i spokojne
        przygotowanie się do ślubu. Naprawdę jest ok.

        P.S. Kava a zamiast siłowni co proponujesz na odstresowanie się? Bo
        ja do wysiłku ostatnia a chętnie bym się odstresowała tongue_out Mój ślub
        też za 3 dni....
        • sagaaga Re: ślub o 18.45 27.08.08, 08:42
          Wątpliowości rozwiane wink Tym bardziej, że znajomi - którzy powoli
          się dowiadują o majowych planach również twierdzą, ze zabawa do rana
          gwarantowana...smile
          • ga_lapagos Re: ślub o 18.45 27.08.08, 22:15
            no moje watpliwosci tez sie rozwialy co do slubow w godzinach poznopopoludniowych smile

            _
            ja?
            wrednygalapagos.blox.pl/html
    • marina111 Re: ślub o 18.45 28.08.08, 00:43
      Moi przyjaciele pobierali się w połowie sierpnia o tej własnie
      godzinie i było naprawde świetnie. Wszyscy się wyszykowali na
      spokojnie, nie było gorąco, wesele nie było za długie, nie trzeba
      było zjadać 6 goracych posiłkow (dla młodych oszczednośc) tylko
      czasu na tance nie było za duzo bo zanim dojechalismy na sale
      (powitenie itp) zjedlismy to juz była 12.
    • kamelia04.08.2007 super godzina 28.08.08, 12:01
      na pewno duzo lepsza niz 14-16.
    • bacha1979 Re: ślub o 18.45 28.08.08, 12:08
      pewnie, że jest OK, dzień w maju dłuuuuugi, porobisz sobie wszytko spokojnie, a
      wyszaleć też się zdążysz...
    • anita.sz Re: ślub o 18.45 28.08.08, 12:37
      dla mnie 18.45 to trochę późno, ale w ostateczności do zniesienia
      jeszcze. Goście przyjezdni przynajmniej się ucieszą bo będą mieć
      czas na dojazd i wyszykowanie się.
      Idealną godziną jest 17 bo można się ze wszystkim wyrobić na
      spokojnie. Ja mam ślub za wcześnie bo o 15 i sesję ślubną będziemy
      mieć na szybcika. Trochę mnie to stresuje, bo jak coś się opóźni,
      będą korki itd to cały plan bierze w łeb. No ale tylko na 12 i 15
      były śluby z pełną mszą, a nie skrócone a nam na takiej zależało.
      • julieet Re: ślub o 18.45 30.08.08, 23:15
        my tez mamy slub o 19, w sierpniu smile i tez mialam watpliwosci, zostala tylko
        godzina 15 i 19, wiec wybralismy ta druga. moja sis miala na 15 i niestety po
        oczepinach wiekszosc sie zmyla, o 4h bylo ok 10 osob na parkiecie. tylko jeden
        minus...bedzie nam sie dluuuzylooo, trzeba dlugo spac wink
        • agarem Re: ślub o 18.45 30.08.08, 23:25
          ja tylko moge z mojej strony dodac, ze nasz slub odbyl sie o 12.30
          (tak chcielismy) i prze to mielismy caly dzien, zeby sie z niego
          cieszyc. Po slubie zaprosilismy wszystich gosci z kosciola na kawe z
          ciachem. Potem mielismy weselicho do ok 4 nad ranem.Moze dla wielu
          to jest za wczesnie ale dla mnie szkoda bylaby, zeby czekac caly
          dzien na ten wielki moment zamiast go przezywac przez caly dzien.
          • kaamilka Re: ślub o 18.45 31.08.08, 09:59
            agarem, na cieszienie się swoim mężem będziesz miała całe życie, a
            dzień ślubu to średnia przyjemość (szczególnie już koło 23). wszyscy
            mi mówili, że wesela są fajne, pod warunkiem, że nie jest Twoje - i
            mieli rację.
            • agarem Re: ślub o 18.45 31.08.08, 19:59
              Kaamilka- czy mam to rozumiec ze sie nastawiasz na to ze Twoje
              wesele bedzie srednio przyjemnym dla ciebie przezyciem? JEzeli tak
              po kiego czorta cos takiego sie organizowac, przeciez nie trzeba
              robic imprezy, slub to tak naprawde przysiega miedzy dwojga
              kochajacych sie ludzi.
              • kaamilka Re: ślub o 18.45 31.08.08, 20:12
                Moja droga, wesele mam już za sobą i mimo, iż zabawa była przednia
                wymęczyłam się okrutnie i jedyne na co czekałam, to żeby położyć się
                do łóżka z moim mężem. Wesele fajna rzecz, tak jak już wspomniałam,
                ale nie swoje. Sama się przekonasz.
                • agarem Re: ślub o 18.45 31.08.08, 21:33
                  nasz slub odbyl sie 8 lat temu! Cieszylam sie kazda minuta naszego
                  dnia slubu i dla nas to bylo fajnie ze ten dzien trwal prawie caly
                  dzien. To forum odwiedzam bo wlasnie ktos bliski planuje slub i chce
                  byc na biezaca w trendach.
    • enid84 Re: według mnie ... 31.08.08, 00:09
      ... ślub powinien być wcześniej. My mieliśmy ślub o 14. Po oczepinach poszły
      jedynie pary z naszych rodzin z dziećmi, który czy od 14 czy od 19 nie byłyby
      dłużej niż do 1 w nocy, ale za to mogły spędzić z nami całe popołudnie, a nie
      tylko wieczór. Większa część gości bawiła się do 4, a młodzież została do 6. My
      poszliśmy spać o 7.
      Dla mnie godzina popołudniowa ślubu jest dziwna. szczególnie jak koło 19 podaje
      się dwudaniowy obiadbig_grin a i tak większość musiało go zjeść przed uroczystością
      jeszcze w domu, żeby nie być głodnym.
      W dodatku jeżeli jako gość wybieram się na wesele o 14 czy też o 17- 19 to i tak
      wstaję w sobotę/niedzielę koło 10, a koło 2 w nocy czuję już zmęczenie... Nie
      uważam więc, że jako gość będę mieć większą siłę na tańce jak ślub jest o 19.
      Sobotę spędza się wtedy na sprzątaniu, zakupach i robieniu "czegoś" innego, a
      wieczorny ślub to w pewnym sensie "impreza". A gdy ślub jest wcześniej to jednak
      czuje się, że cały dzień jest temu podporządkowany.
      Na pewno osoby, które mają śluby później będą się zastanawiać co można robić na
      ślubach wcześniejszych między obiad a godziną 21 kiedy faktycznie zaczyna się
      zabawa. U nas był to świetny czas na rozmowy, zapoznanie się rodzin - bo nie
      wszyscy się jeszcze znal, na kawę ciasto, na to żebyśmy z każdym zamienili klika
      słów. Oczywiście tańce też już byłybig_grin

      Byłam na ślubie o 12 i rodzina i przyjaciele Pary Młodej bawiła się do 5... to
      zależy więc nie od godziny, ale ludzi...
      • julieet Re: według mnie ... 31.08.08, 13:08
        moim zdaniem pozniejsze wesele jest plusem, jezeli jest duzo gosci przyjezdnych,
        nie beda sie musieli zrywac skoro swit i wsiadac w samochod, zeby zdarzyc, tylko
        na spokojnie wyjechac i miec jeszcze czas zeby odpoczac i sie przygotowac. no,
        ale kazdy wiadomo, chwali swoje smile
        • enid84 Re: według mnie ... 31.08.08, 20:23
          hm jeżeli goście są przyjezdni i mają do pokonania 3 czy 5 godzin jazdy, to nie
          wiem czy mają siłę szaleć do 5smile u nas wszyscy przyjechali dzień dwa dni
          wcześniej...
    • wideofilm Re: ślub o 18.45 31.08.08, 20:55
      Bardzo dobra godzina, szybciej się impreza skończy, mniej się
      umordujecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka